Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • WYWIADY

Rozpędzanie zbrojeniowej Europy. Prezes MBDA dla Defence24 o rakietowych ambicjach i głębokich uderzeniach

LCM Deluge
System uderzeniowy dalekiego zasięgu Deluge i pocisk manewrujący LCM
Autor. Jędrzej Graf/Defence24.pl

Jak europejski przemysł obronny zwiększa produkcję, by sprostać wymaganiom pola walki? O planowanych inwestycjach rzędu 5 miliardów euro, budowie suwerennych europejskich systemów dalekiego zasięgu (Deep Strike), obronie przed pociskami hipersonicznymi, a także o strategicznym transferze technologii do Polski, z prezesem MBDA, Ericem Bérangerem, rozmawia redaktor naczelny Defence24.pl, Jędrzej Graf.

Jędrzej Graf: Rozmawiamy podczas największych europejskich targów Eurosatory 2026. Na czym skupia się obecność MBDA w tym roku? Jakie są najważniejsze prezentowane produkty?

Eric Béranger, CEO MBDA: Cieszymy się, że ponownie możemy uczestniczyć w targach Eurosatory i zaprezentować pełne spektrum naszych zdolności w obszarze precyzyjnego rażenia, obrony powietrznej oraz nowoczesnego pola walki. To właśnie te obszary stanowią dziś fundament skutecznej obrony, łącząc zdolności ofensywne i defensywne w ramach kompleksowego podejścia do bezpieczeństwa narodowego.

Wśród najważniejszych prezentowanych rozwiązań znajdują się nasze wielodomenowe systemy rażenia dalekiego zasięgu o wysokiej przeżywalności – od Thundart o zasięgu 150 km po morski pocisk manewrujący NCM oraz jego lądową wersję LCM, zdolne do działania na dystansie przekraczającym 1000 km. Pokazujemy również nową generację broni kierowanej, w tym systemy Akeron RCX50 i Akeron RCH170.

W obliczu dynamicznego wzrostu inwestycji obronnych w Europie oraz doświadczeń płynących z obecnych konfliktów, w których powszechnie stosuje się pociski rakietowe i drony, MBDA rozwija zarówno najbardziej zaawansowane i precyzyjne systemy uzbrojenia, jak i nowe rozwiązania odpowiadające na potrzebę masowości, efektywności kosztowej i szybkiej adaptacji do zmieniającego się środowiska zagrożeń.

Graf Beranger
Prezes MBDA Eric Beranger i redaktor naczelny Defence24.pl Jędrzej Graf
Autor. Defence24.pl

Europejskie państwa NATO zwiększają wydatki obronne z uwagi na wzrost zagrożeń. Jak przekłada się to na wyniki finansowe MBDA? I jakie są trendy, główne obszary wzrostu?

W marcu przedstawiliśmy wyniki finansowe za 2025 rok, w którym osiągnęliśmy przychody na poziomie 5,8 mld euro. To efekt zarówno skutecznego pozyskiwania nowych zamówień, jak i realizacji dużych kontraktów dla klientów europejskich i międzynarodowych. Wzrost napędza również szybkie wdrażanie zaawansowanych technologii odpowiadających na współczesne wyzwania bezpieczeństwa.

Biorąc pod uwagę obecną sytuację, zdecydowaliśmy się podwoić nasze plany inwestycyjne względem poziomu ogłoszonego w 2025 roku. W latach 2026–2030 przeznaczymy 5 mld euro na rozwój działalności w Europie. Inwestycje te obejmą zarówno zwiększanie zdolności produkcyjnych, jak i rozwój nowych technologii oraz wzmacnianie naszej bazy przemysłowej. Będziemy to kontynuować w przyszłości.

Reklama

Niemal wszystkie kraje NATO potrzebują zwiększenia zdolności produkcyjnych, obok jakości coraz bardziej liczą się także ilość oraz tempo dostaw. Jak MBDA odpowiada na to wyzwanie, by dostarczać sprzęt nie tylko najlepszej jakości, ale też na dużą skalę?

Zwiększenie zdolności produkcyjnych pozostaje jednym z naszych najważniejszych priorytetów. W okresie od 2023 roku do końca 2025 roku podwoiliśmy produkcję pocisków rakietowych, a w 2026 roku planujemy jej dalszy wzrost o kolejne 40 procent.

W przypadku kluczowych programów obrony powietrznej, takich jak Aster, zamierzamy dostarczyć w 2026 roku dwukrotnie więcej pocisków niż rok wcześniej. Jest to możliwe dzięki szeroko zakrojonym inwestycjom o wartości 5 mld euro, rozbudowie zakładów produkcyjnych we wszystkich krajach, w których działamy, zwiększaniu zatrudnienia oraz wzmacnianiu odporności naszych łańcuchów dostaw.

MICA VL Eurosatory
Wyrzutnia MICA VL na Eurosatory 2026
Autor. Adam Świerkowski/Defence24.pl

Konflikty na Ukrainie i Bliskim Wschodzie pokazują znaczenie systemów rakietowych, zarówno w obronie, jak i w misjach głębokich uderzeń. Jakie są doświadczenia i co może Pan powiedzieć o użyciu sprzętu produkcji MBDA w konfliktach?

Nie mogę komentować konkretnych operacji wojskowych, jednak systemy takie jak SCALP/Storm Shadow, MICA, ASRAAM, Mistral 3 czy Aster potwierdzają swoją skuteczność i niezawodność na różnych teatrach działań, w tym na Ukrainie i na Bliskim Wschodzie.

Współczesne konflikty pokazują przede wszystkim, że siły zbrojne muszą być przygotowane do reagowania na bardzo szerokie spektrum zagrożeń i to w dużej skali. Dla naszych wojsk oznacza to konieczność posiadania zróżnicowanych systemów – od rozwiązań przeznaczonych do masowej produkcji i zwalczania licznych zagrożeń po najbardziej zaawansowane systemy przeznaczone do neutralizacji celów o najwyższej wartości.

To właśnie dlatego rozwijamy komplementarne, wielowarstwowe zdolności, które zwiększają elastyczność operacyjną i wzmacniają gotowość obronną Europy.

Jednym z kluczowych obszarów zainteresowania w Europie są uderzenia głębokie. Jaką ofertę ma w tym zakresie firma MBDA, zarówno w perspektywie krótko-, jak i długoterminowej? To istotne dla Polski, która jest członkiem inicjatywy ELSA.

Zdolności uderzeń głębokich są jednym z kluczowych obszarów działalności MBDA. Nasze doświadczenie opiera się na sprawdzonych rozwiązaniach, takich jak Storm Shadow/SCALP czy Exocet, które od lat potwierdzają swoją skuteczność.

Podczas Eurosatory prezentujemy nowej generacji system artyleryjski Thundart. Pokazujemy także morski pocisk manewrujący NCM i jego lądową wersję LCM, które są obecnie jedynymi europejskimi, niezależnymi i sprawdzonymi bojowo rozwiązaniami tej klasy. NCM jest dostępny już dziś, natomiast LCM – najpóźniej w 2029 roku.

Równolegle rozwijamy przyszłe zdolności do głębokich uderzeń we współpracy z naszymi klientami w ramach programu STRATUS. Pokazaliśmy również, że MBDA potrafi bardzo szybko przejść od fazy projektowej do prób ogniowych, czego przykładem są rozwiązania DELUGE i Crossbow OWE HEAVY, odpowiadające na rosnące zapotrzebowanie na systemy zapewniające większą masę i przy niższych kosztach jednostkowych.

lsm
Wyrzutnia LCM
Autor. Maciej Szopa/Defence24

Niektóre produkty firmy MBDA mogą być wykorzystywane w amerykańskich systemach, takich jak F-35. Jak ocenia Pan przyszłość współpracy transatlantyckiej w przemyśle obronnym w ujęciu ogólnym? Jak wygląda przyszłość? Niektóre kraje, takie jak Francja, podchodzą do tego sceptycznie, ale Wielka Brytania, Polska i w pewnym stopniu Niemcy – kraje ważne dla firmy MBDA – popierają tę współpracę.

Na początku tego roku ogłosiliśmy pierwszy lot samolotu F-35B z pociskiem SPEAR, a integracja pocisku Meteor z F-35 postępuje bardzo sprawnie.

Państwa europejskie mają oczywiście różne priorytety strategiczne i odmienne podejście do kwestii bezpieczeństwa. Niezależnie od tych różnic, interoperacyjność systemów obrony powietrznej w NATO pozostaje kluczowym celem MBDA. Dlatego współpracujemy zarówno z partnerami europejskimi, jak i amerykańskimi nad przyszłymi rozwiązaniami w tym obszarze.

Uważam, że Europa powinna rozwijać silniejszy filar obronny w ramach NATO, oparty na własnych kompetencjach przemysłowych i prawach do technologii, które dają swobodę użycia i modyfikacji. Taki model zwiększa europejską autonomię strategiczną, jednocześnie wzmacniając współpracę ze Stanami Zjednoczonymi.

Skoro mowa o przyszłości, jakie są główne obszary badań i rozwoju w zakresie nowych zdolności dla firmy MBDA i w jaki sposób planujecie ulepszyć istniejące systemy? Jaką rolę przypisujecie współpracy międzynarodowej w zakresie badań i rozwoju oraz rozbudowy zdolności produkcyjnych, w tym z takimi krajami jak Polska?

Współpraca od zawsze stanowi fundament działalności MBDA. Ściśle współpracujemy z partnerami przemysłowymi i rozmaitymi dostawcami. Inwestujemy też znaczące środki w innowacje. Naszym celem jest nie tylko dalsze poszerzanie portfolio produktów, ale również opracowywanie nowych rozwiązań odpowiadających na wyzwania, przed którymi stoją współczesne siły zbrojne.

W Polsce podpisaliśmy w ubiegłym roku porozumienie z Wojskową Akademią Techniczną dotyczące współpracy badawczo-rozwojowej. Jednocześnie uczestniczymy w bezprecedensowym transferze do Polski wiedzy i technologii, realizowanym w ramach programów obrony powietrznej Narew i Pilica+.

Reklama

Z kolei nowo pojawiającym się zagrożeniem są pociski hipersoniczne – w tym zakresie realizowany jest europejski projekt HYDEF dotyczący obrony przeciwrakietowej przed pociskami hipersonicznymi. W jaki sposób firma MBDA zamierza budować europejski potencjał w zakresie przeciwdziałania pociskom hipersonicznym i dużym pociskom balistycznym poza atmosferą?

MBDA koordynuje konsorcjum HYDIS², skupiające 19 partnerów i ponad 20 podwykonawców z 14 krajów europejskich, co dobrze pokazuje nasze podejście oparte na współpracy międzynarodowej. Pod koniec kwietnia program osiągnął ważny kamień milowy w postaci zakończenia przeglądu definicji misji (Mission Definition Review), przybliżając Europę do stworzenia nowej generacji zdolności obrony przeciwrakietowej.

Podczas Eurosatory ogłosiliśmy również powstanie nowego konsorcjum HYDIS2dp, które odpowiada na wymagania programu EATMI 2. Celem jest obrona Europy przed zagrożeniami hipersonicznymi. Nowa inicjatywa zgromadzi do 28 partnerów i 20 podwykonawców z 18 państw europejskich, tworząc szeroką bazę przemysłową i technologiczną dla przyszłych systemów obrony przed tymi zagrożeniami.

MBDA Thundart
Makieta wyrzutni rakietowej Thundart, w tle model pocisku OWE Crossbow
Autor. Adam Świerkowski/Defence24.pl

Kolejnym rosnącym zagrożeniem, w niższym segmencie, są systemy bezzałogowe. Jak stworzyć skuteczny ekosystem C-uAS, zachowując równowagę między laserami i bronią wykorzystującą energię skierowaną a tańszymi technologiami, takimi jak broń palna i drony przechwytujące?

Technologie oparte na energii skierowanej rozwijają się bardzo dynamicznie, a MBDA aktywnie inwestuje w rozwój systemów laserowych jako skutecznego i ekonomicznego środka zwalczania zagrożeń takich jak drony. We wszystkich krajach, w których działamy, produkujemy suwerenne systemy laserowe. Przykładem tego podejścia jest nasze modułowe rozwiązanie C-UAS SKY WARDEN.

Jednocześnie jesteśmy przekonani, że nie istnieje jedno uniwersalne rozwiązanie dla wszystkich zagrożeń. Dlatego systemy laserowe powinny stanowić element szerszej, wielowarstwowej architektury obrony powietrznej, obejmującej również inne efektory. Kluczowe znaczenie ma zapewnienie dowódcom możliwości wyboru najbardziej odpowiedniego środka rażenia w zależności od charakteru zagrożenia.

Jak duże znaczenie mają inicjatywy UE, takie jak SAFE? Pojawiają się głosy, że termin realizacji wyznaczony na rok 2030 może stanowić trudność dla branży, inni komentatorzy postrzegają go jako zachętę do szybkiego wdrożenia? Czego oczekuje Pan od inicjatyw UE wykraczających poza program SAFE?

Europa dostrzega skalę zmian zachodzących w środowisku bezpieczeństwa i coraz wyraźniej rozumie konieczność przejęcia większej odpowiedzialności za własną obronę. Jestem przekonany, że europejska autonomia strategiczna jest osiągalnym celem, ale ostateczny sukces będzie zależał od zdolności państw europejskich do kooperacji, a także od woli politycznej do dzielenia się posiadanymi zasobami, koordynacji działań oraz inwestowania w kluczowe zdolności obronne.

Czy Wielka Brytania powinna mieć możliwość angażowania się w inicjatywy europejskie? Wielka Brytania jest jednym z głównych udziałowców MBDA, a także uczestniczy w kluczowych projektach dotyczących obrony powietrznej i uderzeń dalekiego zasięgu, jednak obecnie nie ma dostępu do kluczowych funduszy unijnych w zakresie obronności.

Geografia ma znaczenie, szczególnie w obszarze obronności Europy, a Wielka Brytania pozostaje integralną częścią europejskiej architektury bezpieczeństwa. Warto pamiętać, że MBDA powstało 25 lat temu dzięki wspólnej wizji rządów Francji i Wielkiej Brytanii, które dostrzegły, że współpraca pozwala osiągnąć więcej w zakresie bezpieczeństwa i siły. Dlatego konsekwentnie wspieram wszelkie inicjatywy sprzyjające pogłębianiu współpracy europejskiej, niezależnie od ich formalnych ram.

Jak wygląda Pana wizja roli firmy MBDA w przyszłości systemu obronnego UE i NATO, jako europejskiego producenta rakiet, zarówno w perspektywie krótkoterminowej, jak i, powiedzmy, za 10 lat?

Nasza wizja pozostaje niezmienna: chcemy być europejskim liderem w dziedzinie zaawansowanych systemów uzbrojenia i jednym z globalnych liderów w tej branży.

W krótkiej perspektywie koncentrujemy się na zwiększaniu zdolności produkcyjnych i technologicznych, aby zapewnić naszym państwom i ich sojusznikom przewagę militarną niezbędną do ochrony suwerenności. Patrząc długoterminowo, wierzymy, że osiągnięcie naszych celów zależy od współpracy. To właśnie współpraca napędza innowacje, a innowacje pozwolą dostarczać siłom zbrojnym zdolności potrzebne do stawienia czoła zagrożeniom przyszłości, aby mogły skutecznie chronić nas i nasza wolność.

Dziękuję za rozmowę.

Eric Béranger od czerwca 2019 roku kieruje MBDA jako prezes zarządu (CEO). Pod jego kierownictwem spółka kontynuuje rozwój jako zintegrowana europejska grupa obronna, oparta na współpracy przemysłowej na rzecz suwerenności państw europejskich i ich sojuszników. MBDA zatrudnia obecnie blisko 20 tysięcy pracowników.

Przed dołączeniem do MBDA Eric Béranger był prezesem OneWeb, gdzie odpowiadał za skalowanie tego innowacyjnego przedsięwzięcia mającego na celu zapewnienie szerokopasmowego dostępu do internetu na całym świecie. Wcześniej związany był z Airbus Defence and Space oraz Astrium, pełniąc między innymi funkcję prezesa Astrium Satellites. Jako szef programów w Airbus Defence and Space przyczynił się do pozyskania pierwszych kontraktów komercyjnych na satelity z pełnym napędem elektrycznym

Karierę zawodową rozpoczął w 1988 roku, zajmując stanowiska menedżerskie w obszarach inżynierii, operacji i finansów w France Telecom, Société Générale oraz Matra Marconi Space. Po utworzeniu koncernu EADS w 2000 roku został mianowany starszym wiceprezesem ds. marketingu w zakresie wszystkich działań związanych z sektorem kosmicznym. Jest pułkownikiem rezerwy Francuskich Sił Powietrznych oraz absolwentem uczelni technicznych École Polytechnique i Télécom Paris.

Reklama
Reklama