- WIADOMOŚCI
Rosyjski samolot przegrał w Indiach
Indie wybrały nowy samolot tankowania powietrznego, który zastąpi przestarzałe rosyjskie samoloty tej klasy. Wybór padł na konstrukcję dość niecodzienną i rzadko wybieraną dotąd na świecie, jednak atrakcyjną ze względu na cenę i kwestie polityczne.
Autor. Sergey Krivchikov (GFDL 1.2)
Rosjanie byli wówczas najważniejszym dostarczycielem technologii lotniczych do Indii i produkowali na ich potrzeby, a następnie przekazywali licencję na samoloty Su-30MKI.
Iły-78MKI sprzedano po bardzo korzystnej (wręcz dumpingowej) cenie, po zaledwie 11 mln USD za egzemplarz. Samoloty te tworzą dzisiaj 78. dywizjon, stacjonujący w bazie Agra pod New Delhi. Ich parametry techniczne są jednak mocno ograniczone w stosunku do nowoczesnych samolotów tankowania powietrznego, a dostępność operacyjna pozostawiała od samego początku wiele do życzenia. Ił-78 wymaga z indyjskiego punktu widzenia zbyt długich pasów startowych, sondy podające paliwo z przewodów giętkich często notują awarie, a brak było do niego zadowalającej infrastruktury.
Zobacz też

Z tego powodu Indie od dawna chciały zakupić następcę Iłów-78. W szranki o to zamówienie stanął Airbus z A330 MRTT, Rosjanie z nową wersją Iła-78 oraz izraelska firma IAI, która zaproponowała samolot Multi-Mission Tanker Transport (MMTT), czyli modyfikację samolotu pasażerskiego Boeing 767.
Zwyciężyli Izraelczycy, którzy do tej pory zdołali sprzedać tylko jeden taki samolot do Kolumbii. MMTT nie zwyciężył nawet w samym Izraelu, który zdecydował się na nowy „tankowiec” Boeinga KC-46A Pegasus (swoją drogą też oparty na Boeingu 767). Wszystko to pomimo iż samolot ten był proponowany w wielu krajach na świecie, w tym także w Polsce w ramach programu Karkonosze.
Autor. IAI
Izrael od wielu lat prowadzi owocną współpracę wojskową z Indiami, dla których jest dostarczycielem technologii, a Indie są olbrzymim rynkiem zbytu. Izraelska propozycja dostarczenia sześciu samolotów ma kosztować łącznie 900 mln USD, czyli 150 mln za sztukę, co jest ceną bardzo atrakcyjną. Szczególnie interesujące jest to, że MMTT ma nie tylko miękkie przewody do tankowania, ale także sztywny bom. Umożliwia to tankowanie samolotów z grzbietowym gniazdem odbiornika paliwa (otworem w kadłubie). Jest to o tyle ciekawe, że Indie nie posiadają dzisiaj samolotów bojowych przystosowanych do odbioru paliwa z takiego bomu, ponieważ wszystkie posiadają sondę do pobierania paliwa z przewodów miękkich.
MMTT mógłby jednak teoretycznie tankować samoloty innych państw, np. przyszłych sojuszników, takich jak samoloty US Air Force.
Zanim Indie podpiszą ostateczny kontrakt i odbiorą samoloty MMTT, mają korzystać z usług amerykańskiej firmy Metrea, która posiada samoloty z rodziny KC-135, także wyposażone w przewody giętkie i sztywny bom. Umowę w tej sprawie podpisano w pierwszym kwartale 2025 roku.
Zobacz też

Używane pasażerskie Boeingi 767 mają pozyskać strona izraelska. Następnie ma zostać przeprowadzone wzmocnienie ich struktury, instalacja bomu, przewodów giętkich oraz prace nad hydrauliką wewnętrzną maszyny, a także systemów optoelektronicznych umożliwiających prowadzenie operacji nocnych.
Izraelczycy zgodzili się na wymóg indyjskiej polityki „Made in India”, zgodnie z którą 30 proc. kontraktu ma powstać w przemyśle indyjskim. Prawdopodobnie będzie to oznaczało także uzyskanie zdolności do prowadzenia serwisów i remontów.



PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142