Reklama

Rosjanie utopili sobie okręt. Powtórzyli koreański manewr

Przechylony na burtę Kapitan Uszakow
Przechylony na burtę Kapitan Uszakow
Autor. Fontanka.ru

Na terenie stoczni „Bałtijski Zawod” w Sankt Petersburgu doszło w weekend do zatopienia nowobudowanego holownika dla rosyjskiej Marynarki Wojennej. W podobnym incydencie swój okręt utopili północni Koreańczycy.

W sobotę wieczorem pojawiły się informacje i pierwsze zdjęcia przechylonego holownika „Kapitan Uszakow”. Jednostka została przeniesiona na nabrzeże ze stoczni Jarosławskiej, gdzie okręt był budowany od czerwca 2022 roku. Obecnie trwały prace wykończeniowe na jednostce.

Z niewyjaśnionych jeszcze przyczyn jednostka dostała przechyłu na prawą burtę i zaczęła tonąć. Całą noc trwała walka o uratowanie holownika, jednak próby okazały się daremne. Nad ranem holownik już leżał na burcie zatopiony do połowy nadbudówki w basenie portowym.

Reklama

Kapitan Uszakow był piątym z siedmiu planowanych jednostek projektu 23470. Holownik ten jest dużych rozmiarów - prawie 70 metrów i wyporności pełnej 3500 ton. Jest to statek wielofunkcyjny, może zarówno holować jednostki, gasić pożary, dostarczać zaopatrzenie, czy patrolować dany obszar. Jednostki tego typu często towarzyszą rosyjskim okrętom wojennym w dalekich rejsach.

Czytaj też

Nie jest znany stopień uszkodzeń, jednak zalanie słoną morską wodą systemów okrętowych, w tym silników i elektroniki, wskazuje, że przed Uszakowem kolejne długie miesiące w stoczni. Podobny incydent dotknął niszczyciel budowany przez Koreę Północną. Okręt przewrócił się podczas prac wykończeniowych.

WIDEO: Święto Wojska Polskiego 2025. Defilada w Warszawie
Reklama

Komentarze (8)

  1. GB

    Po Kuzniecowie na żyletki ma iść Admirał Czabanienko wg ruskiej nomenklatury duży okręt ZOP projektu 11551, choć w tym przypadku to bardziej niszczyciel rakietowy. Okręt poszedł na remont w 2014 roku i już do służby nie wróci. Remontowała go "słynna" stocznia nr 35, ta sama co remontowała Kuzniecowa. Okręt wszedł do służby w 1999 roku, więc jak na ruską flotę to jeszcze w miarę nowy okręt. Znowu, dłużej był w remoncie niż w służbie. Podoba mi się ruskie podejście - budują okręty, które zaliczają parę rejsów i trafiają do stoczni na remont po czym idą na żyletki....

    1. Davien3

      Admirał Czabanienko to taka hybryda udałoja z uzbrojeniem z Sowremiennych Miał przestarzałe uzbrojenie i sensory więc co się dziwić, zwłaszcza po tym jak jego pociski Moskit robiły w Stanach za cele ćwiczebne dla OPL okrętowego.

  2. Tani2

    E tam oni go zatopili aby nie płacić ruskiemu MON odszkodowania jak za poprzednią jednostkę. Ponieważ tą jednostka była jako cywilna więc była ubezpieczona i forsa będzie. Czemu cywilna bo by Turcy nie przepuścili przez Bosfor. A tej jednostki i tak nie wykończą bo jest projektowana pod zach napęd. Czyli wszyscy zadowoleni..... Jak już pisałem tego bez 0,7 litra nie da się zrozumieć ale to Rosja czyli,,nie moja szkapa nie mój wóz....,,

    1. Davien3

      Tani skończ zmyslać bo był to 6 z 7 holowników i jakoś pozostałe wybudowali i wcielili do służby I nie są to jednostki cywilne ale okręty pomocnicze Ech ty jak coś palniesz......

  3. Grom2137

    Czyli Kim zapewnia teraz szkolenie marynarzy

    1. GB

      Koreańczycy podnieśli swój niszczyciel w ciągu 12 dni. Ciekawe jak długo ruscy będą podnosić swój holownik, który poszedł na dno 9 czerwca.

  4. GB

    Dziś rocznica ruskiej floty. 25 lat temu zatonął SSGN projektu 949A Kursk. Warto dodać że Flota Północna do dziś nie dorobiła się jednostek ratowniczych dla Okrętów podwodnych. Miała być seria 6 jednostek 21300, a jest jeden i służy we Flocie Oceanu Spokojnego. Runet mówi że nie ma szans na kolejne jednostki bo specjalistyczne wyposażenie było importowane z Zachodu, a swojego analoga brak.....

  5. TakToWidzę

    To objawy bylejakości ostatnio mocno ściganej w rosji. Miał trafić niedługo do odbiorcy a pewnie nic nie działało a terminy ścigały. 👏👏👏 Się wyremontuję i będzie jak nowy kuzniecow. 🤣🤣🤣

  6. Buczacza

    Trzeba być obiektywnym. Jeśli chodzi o holowniki. To pewnie zgodzimy się wszyscy. Nie ma ważniejszej jednostki w nie mającej analoga fłocie. Bo jak wiemy na każdy sprawny okręt. Czyli taki, który jest w stanie utrzymać się na powierzchni. Z reguły przypadają 2 holowniki. W związku z czym siła rażenia imperialnej międzygwiezdnej fłoty. Radykalnie się skurczyła...

  7. doc_doc

    W Gdyńskiej Stoczni Marynarki Wojennej przed laty chodziło takie powiedzenie:: "czy będzie to jednostka nawodna, czy podwodna - to wyjdzie w dniu wodowania"

  8. user_1050711

    Oj tam, oj tam ! Chodziło o zwykłe podtrzymanie zdolności. Tuż przy mnie położyli - pamiętam - na burcie piękny ro-rowiec. Ale było to w 1985, niepamiętam w Sajgonie ? Czy w Hajfongu ? A teraz następuje właśnie wymiana pokoleniowa i starzy marynarze przekazują całe swe bogate doświadczenie nowym.

Reklama