- WIADOMOŚCI
Rosjanie sprawdzają nowy-stary systemem przeciwlotniczy
Autor. One half 3544 / Wikipedia
Rosjanie podczas ćwiczeń Centrum-2026 zaprezentowali nowy system przeciwlotniczy bazujący na radzieckiej armacie przeciwlotniczej S-60. Ma on pozwolić na skuteczniejsze zwalczanie m.in. ukraińskich dronów.
W czasie wspomnianych manewrów rosyjskie ośrodki badawczo-rozwojowe oraz przemysłowe pokazały kilka rozwiązań w segmencie systemów przeciwlotniczych, w tym tych wyspecjalizowanych do zwalczania dronów. Wśród nich można było zobaczyć nowość w postaci zestawu ZAK-57-MSK, wykorzystującego jako uzbrojenie powszechnie używaną tam armatę przeciwlotniczą S-60.
[ZAK-57-MSK] Une autre nouveauté lors des exercices Center-2026 a été un nouveau système antiaérien de 57 mm, le ZAK-57-MSK (c) Informateur https://t.co/xs8fjOnQMJ
— La souris (@La_souris_DA) October 3, 2026
Przeciwlotnicza klasyka w nowym wydaniu
Rozwiązanie to ma być przeznaczone do zwalczania dronów oraz celów lecących na niskim pułapie. Charakterystyki są zapewne zbliżone do tego, co oferuje bazowo S-60 (dane poniżej). ZAK-57 MSK wydaje się być stacjonarnym modułem, wpisującym się w tamtejszy trend dotyczący opracowania stacjonarnych systemów OPL (jak np. ZAK-30 Cytadela), mających za zadanie ochronę danego obszaru, np. fabryki lub miasta.
Część mediów błędnie wskazywała, że jest to rozwiązanie tożsame z jeszcze niewdrożonym (opóźnienie ma kilka lat) do rosyjskiej armii systemem 2S38 Deriwacja-PWO. Są to inne konstrukcje, acz wykorzystujące zbliżone uzbrojenie. Widać to zresztą po budowie samego modułu, któremu bliżej do zwykłej S-60, niż wieży wspomnianej Deriwacji (która też pojawiła się na ćwiczeniach). Niemniej pokazuje to, że Rosjanie stale doceniają osiągi wspomnianej artylerii przeciwlotniczej.
Te pozwalają na znaczne dalsze rażenie względem powszechnie wykorzystywanych zestawów ZU-23-2, czy też stosowanych nierzadko do eliminacji dronów karabinów maszynowych (używanych w zamówionych jakiś czas temu systemach Żubr. Skuteczność S-60 będzie jednak zależeć przede wszystkim od skuteczności wykrywania celów oraz stosowanej amunicji. Czy projekt ten przerodzi się w nowe rozwiązanie dla rosyjskiej armii? Czas pokaże, wiele tego typu rozwiązań skończyło w ostatnich paru latach tylko na etapie prototypu.
Na marginesie warto wskazać, że na wyposażeniu przynajmniej tzw. Korpusu Afrykańskiego znajduje się pojazd będący połączeniem armaty S-60 i pojazdu opancerzonego z rodziny Spartac (AMN-590951). Technologicznie jednak jest to po prostu S-60 zamontowana na samobieżnym nośniku.
Armata przeciwlotnicza S-60
Armata przeciwlotnicza S-60 kalibru 57 mm została wdrożona do służby Armii Radzieckiej w 1950 roku. Stała się podstawowym artyleryjskim systemem przeciwlotniczym Układu Warszawskiego obok armat ZU-23. Wersja bazowa posiada donośność skuteczną na poziomie 4000 metrów, a wariant wyposażony w radar – 6 km. Pozwala to na likwidowanie celów znacznie bardziej oddalonych, niż jest to możliwe w przypadku ZU-23 o zasięgu maksymalnym wynoszącym około 2500 m. Ulepszony wariant o nazwie S-68 został wykorzystany w samobieżnym zestawie przeciwlotniczym ZSU-57-2.
Obecnie przeciwlotnicza rola tego działa jest ograniczona do likwidowania wolno lecących celów, jak bezzałogowce czy śmigłowce. Pocisk przeciwpancerny wystrzelony z S-60 może przebić ekwiwalent około 100 mm walcowanej stali pancernej na dystansie 1000 metrów. Obsługa zazwyczaj składa się z siedmiu lub ośmiu żołnierzy. Działa S-60 są obecnie wykorzystywane przez takie kraje, jak Polska, Ukraina, Rosja, Bułgaria, Chiny, Algieria czy Armenia.
Autor. Adam Świerkowski/Defence24

