Przemysł Zbrojeniowy

Rheinmetall zmodernizuje artyleryjskie systemy przeciwlotnicze

Zdwojone działko przeciwlotnicze 35 mm GDF009 działające w ramach systemu przeciwlotniczego Oerlikon Skyguard 3
Fot. Rheinmetall

Nieokreślony klient zawarł porozumienie z niemieckim koncernem Rheinmetall na modernizację artyleryjskiego zestawu przeciwlotniczego bardzo krótkiego zasięgu SkyGuard o wartości ponad 100 mln euro.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Za realizację kontraktu będzie odpowiadała spółka Rheinmetall Italia, która zmodernizuje zdwojone armaty automatyczne Oerlikon kal. 35 mm do standardu GDF009, który będzie mógł strzelać amunicją AHEAD airburst. Ulepszenie to pozwoli na skuteczniejsze eliminowanie przez system m.in. bezzałogowców czy amunicji krążącej. Poza unowocześnieniem wspomnianego elementu zestawu, umowa obejmuje dostarczenie do niego amunicji i pozostałych komponentów koniecznych do przeprowadzenia procesu modernizacji. Prace mają rozpocząć się w przyszłym roku.

Czytaj też

Skyguard 3 to najnowsza generacja zestawu, rozwijanego przez Rheinmetall Air Defence AG (dawniej Oerlikon Contraves AG) i stanowi kolejne już pokolenie budowanego sukcesywnie zautomatyzowanego kompleksu artyleryjsko-rakietowego. Zamówione to obejmuje dostawę zdwojonych dział przeciwlotniczych GDF009 kal. 35 mm wraz z amunicją AHEAD, również produkowaną przez Rheinmetall.

Standardowy zestaw Skyguard 3 składa się z systemu kierowania ogniem (dysponującego radarami wykrywania i śledzenia celów oraz czujnikami elektrooptycznymi) oraz do czterech dwulufowych armat GDF-007 kalibru 35 mm. Są one dostosowane do użycia amunicji programowanej Rheinmetall AHEAD, która powstała m.in. z myślą o zwalczaniu zagrożeń ze strony pocisków rakietowych, artyleryjskich i moździerzowych.

Czytaj też

Skyguard 3 może być również uzbrojony w ciągnione armaty rewolwerowe Oerlikon Revolver Gun Mk 2, bądź zintegrowany z przeciwlotniczymi systemami rakietowymi bardzo krótkiego, lub krótkiego zasięgu, wskazanymi przez klienta. Wiadomo np., że we Włoszech systemy Skyguard współdziałają z wyrzutniami pocisków Aspide.

Fot. Rheinmetall Defence

Komentarze (1)

  1. Thorgal

    Niemcy w 35mm a my dalej 23mm, kto tu jest mądrzejszy?

    1. Ein

      Nope. U nas będzie miks i to zdecydowanie lepsze imo rozwiązanie. Plica + to przecież wieloefektorowy system: masz 23, masz Pioruny, będziesz miał CAMM i 35mm. Do tego EW. Amunicja 35mm jest droga, a programowalna jeszcze droższa (choć oczywiście wychodzi kwestia skuteczności - tego nie podważam). W przypadku wielu celów typu taktyczny dron o rodowodzie cywilnym za 5-10k pln czy wojskowy, bardzo bliskiego zasięgu, czy prosta ammo krążąca utrzymanie takiego kalibru 23mm jest jak najbardziej zasadne. To zautomatyzowane, zintegrowane z środkami wykrywania i dające odpowiednie nasycenie (bo właśnie, tańsze). Jak będziesz miał roje to warto mieć takie lufy. Z Grzmotem zrobi się z tego w ogóle TOP.

    2. Esteban

      Jedno i drugie ma zalety, ale i wady. 35 ma większą siłę i zasięg, ale 23 jest lżejsze mobilniejsze i można je zamontować na półciężarowce. W zróżnicowanym terenie, gdzie jest las i nierówności terenu, strzelanie na większy dystans niż kilometr jest mocno problematyczne, więc kwestia zasięgu nie ma aż tak istotnego znaczenia, ale z drugiej strony nie ma konstrukcji lotniczej, która przeżyje trafieniem małą choćby seria 35. Z drugiej strony 23 może nie nadaje się do walki z samolotami, ale nie ma śmigłowca który wytrzyma kilku pocisków w kadłub. O dronach nie ma co wspominać. 35 milimetrowe pociski ppanc otworzą każdego bwpa, 23 już nie, ale z drugiej strony 23 jest szybszy i wypluje więcej pocisków. Moim zdaniem dobrze by było posiadać oba kalibry,, a przy sensownym podziale ról ten duet byłby morderczy. Na Ukrainie oba kalibry sprawdzają się wyśmienicie.

    3. Chyżwar

      My też w 35 mm, bo chcą ją marynarze. Jeśli wyjdzie 23 mm z ABM to okażemy się mądrzejsi. Na tanie drony potrzebna jest tania broń. Jeśli nie wyjdzie 35 mm jest gotowa do wpięcia w Pilicę.