Przemysł Zbrojeniowy

Produkcja okrętów idzie w Remontowej pełną parą. Przygotowania do Miecznika w toku [DEFENCE24 TV]

Fot. Defence24.pl

„W realizacji programu Kormoran możemy mówić o dwóch rzeczach, które cieszą wszystkie stocznie. Czyli o przejściu od prototypu do kolejnych jednostek. Tak się stało po zrealizowaniu pierwszego okrętu, gdzie podpisano kontrakt na niszczyciele min numer 2 i 3 i tak się stało przy przedłużeniu serii o kolejne trzy niszczyciele min, gdzie moment odbioru drugiego prawie okrętu pokrywał się z zamówieniem na kolejne trzy" – mówi Dariusz Jaguszewski, członek zarządu ds. handlowych Remontowa Holding.

Jaguszewski podkreśla, że wszystkie Kormorany od drugiego do szóstego są bądź będą jednostkami seryjnymi. Przypomina, że Remontowa Holding ma doświadczenia w jednostkach wojskowych nie tylko jeśli chodzi o niszczyciele min ale także serię sześciu dużych holowników. Teraz firma przygotowuje się do udziału w programie Miecznik i trwają prace m.in. nad modyfikacją projektu otrzymanego od stoczni Babcock.

Czytaj też

Komentarze (5)

  1. Rea

    Dobrze, że się udało rozwinąć produkcję seryjną, to nieczęsty przypadek w naszej zbrojeniówce, że coś możemy robić powtarzalnie i w skali. Swoją drogą Kormoran to jest dość unikatowy sprzęt, są może jeszcze ze dwie-trzy stocznie na Świece, które potrafią budować okręty ze stali amagnetycznej.

  2. Arne

    Witam. Czy na bazie programu Kormoran Polska nie jest w stanie wyprodukować 20-25 okrętów obrony wybrzeża np. takich jak Okręty rakietowe typu Hamina?

    1. kukurydza

      Nie, nie jest, ponieważ taki ruch byłby skrajnie kretyński. Raz, że Kormorany są bardzo drogie z racji na kadłuby ze stali amagnetycznej niezbędne do zwalczania min. Dwa, że w sytuacji gdy posiadamy liczne NDR i prostą, nie oferującą ukrycia linię wybrzeża, takie jednostki byłyby co najwyżej celami dla przeciwnika. W warunkach polskiego wybrzeża, wielokrotnie skuteczniejsze byłoby powielenie projektu jednostek Skjold - bardzo szybkich, o cechach Stealth, i uzbrojonych w wielofunkcyjną armatę oraz ciężki PPK z naprowadzaniem radarem jak Brimstone (w wersji morskiej zwany Sea Spear). Po uzupełnieniu w jakieś rakiety OPL (nawet Piorun) takie lekko uzbrojone, szybkie, i zdolne do wyszukiwania celów dla NDR okręty byłyby idealne dla Polski, a nie powielanie kompletnie niedopasowanego modelu klasy sprzed kilkudziesięciu lat.

    2. Rea

      Wybrzeża można bronić efektywnie z lądu, ważne jest to, co się dzieje poza horyzontem radarowym, czyli 40 km od brzegu i dalej, tam będą sobie pływały Mieczniki.

  3. Pitbull

    Dziwie sie, ze nasz minister jeszcze statków w Korei nie zamówił. Ale moze jeszcze nie wie, ze i ten projekt moze zaorać.

    1. Thorgal

      @Pitbull A ja się dziwię, że Związki Zawodowe w Polsce nie zaorały jeszcze wszystkich Stoczni.

  4. Pitbull

    Jak sie nasz minister dowie, ze Korea jest znana z budowy okretow to zaora tez Kormorana.

  5. Szwejk85/87

    Remontowa Holding, ostatnia nadzieja Polskiej Marynarki Wojennej.