Lekkie czołgi dla Indonezji coraz bliżej. Jest napęd

7 czerwca 2021, 10:45
fnss-kaplan-mt-new-content
Fot. FNSS
Reklama

Spółka Allison Transmission dostarczy automatyczne skrzynie biegów dla nowych indonezyjsko-tureckich czołgów średnich MMWT (Modern Medium Weight Tank) znany także pod lokalnymi nazwami Kaplan MT/Harimau (Tygrys). Przekładnie Allison mają trafić konkretnie do egzemplarzy dostarczanych indonezyjskiej armii.

Amerykańska firma będzie współpracować w tym zakresie z indonezyjskim PT Pindad, tureckim FNSS oraz belgijskim John Cockerill. Nie ujawniono bliżej jaki konkretnie model przekładni wykorzystuje ten czołg ale ma to być automatyczna skrzynia biegów. Poinformowano jedynie, że produkowana na licencji przez Caterpillar Defence w Shrewbury w Wielkiej Brytanii i od dekad wykorzystywana przez różne wozy bojowe w armiach na całym świecie.

Konstruktorzy tego czołgu informowali o rozpoczęciu jego produkcji seryjnej już na początku u.br. Jeszcze w 2019 roku indonezyjski resort obrony zamówił pierwszą partię próbną tych wozów w liczbie 18 egzemplarzy. Pierwszy prototyp ma zostać dostarczony w tamtym roku, a pozostałe już w bieżącym. Czołgi te w założeniu uzupełnią obecnie używaną flotę 103 egzemplarzy Leopardów 2 (w tym 42 Leopard 2A4+ i 61 Leopard 2RI).

Program MMWT rozpoczął się w 2014 kiedy to turecki FNSS i indonezyjski PT Pindad rozpoczęły pracę koncepcyjne nad nowym "czołgiem średnim" na mocy porozumienia o współpracy obronnej pomiędzy rządami obu tych państw. Pod koniec 2015 roku rozpoczęto prace nad prototypem, który został ostatecznie ukończony w 2018 roku z wykorzystaniem dotychczasowych doświadczeń obu partnerów.

Zdecydowano się na integrację szeregu istniejących i sprawdzonych komponentów takich jak np. załogowy system wieżowy Cockerill CT-CV 105HP uzbrojony w armatę gwintowaną kal. 105 mm, która dodatkowo może strzelać odpalanymi z lufy przeciwpancernymi pociskami kierowanymi. Wszystko to pozwoliło skrócić czas potrzebny na opracowanie i wprowadzenie tej konstrukcji do produkcji seryjnej, a co za tym idzie szybsze dostarczenie w ręce odbiorcy.

Nowy indonezyjsko-turecki czołg średni z racji swoich nietypowych charakterystyk i możliwości względem innych współczesnych konstrukcji pancernych na świecie (nie licząc podobnej do nich w założeniach rodziny chińskich czołgów lekkich) zdobył już pewne zainteresowanie potencjalnych odbiorców eksportowych w krajach Azji Południowo-Wschodniej i Afryki. Państwa te poszukują obecnie lżejszych i mniejszych, a także tańszych odpowiedników współczesnych czołgów podstawowych ze względu na specyficzne uwarunkowania terenowe i budżetowe.

Dodatkowo konstrukcja ta jest także atrakcyjną alternatywą dla całej rodziny chińskich czołgów lekkich dla części tych państw choćby ze względów politycznych. W przeciągu ostatnich dwóch lat swoje oficjalne zainteresowanie tą konstrukcją wyraziły m.in. Bangladesz, Brunei, Filipiny i Ghana, a potencjalne grono klientów jest o wiele szersze.

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 20
Reklama
Szarik
wtorek, 8 czerwca 2021, 11:59

Polskie jednostki wyposażone w Rosomaki mają małą siłę ognia, szczególnie brakuje im armat większego kalibru. W przyszłości , gdy uruchomiona zostanie produkcja Rosomaka XP , powinniśmy zbudować kołowy WWO na tym podwoziu z wieżą np. Sabrach , Cocterill lub Hitfact II oraz armatą 105 lub 120 mm. Potrzeba budowy gąsienicowego WWO lub lekkiego czołgu w rodzaju Andersa jest bardziej dyskusyjna . Można byłoby rozważyć konstrukcję WWO na podwoziu tzw. "ciężkiego Borsuka" z HSW , gdyby taki był produkowany zarówno jako ciężki BWP jak i WWO.

gliwiczanin
poniedziałek, 7 czerwca 2021, 15:53

Ten projekt to nic innego jak odpowiednik naszego Geparda. W Indonezji jak i u nas te czołgi miały wspierać Leopardy. Tam i tutaj użyto podwozia pierwotnie przeznaczonego dla BWP. Różnica tylko taka że oni dają armatę 105 mm, a u nas miała być 120 mm. Szkoda troszkę podwozia Andersa, bo ono przeszło szereg testów na których dobrze wypadł. A skończył podobnie jak Loara. A przecież nie wszystkie BWP muszą pływać. Na południu polski w jednostkach mogłyby stacjonować BWP Anders z wieża zssw-30 lub przełożonymi z Rosomaków starymi HITFIST w pełnym możliwym opancerzeniu jakie oferował Bumar Łabędy i Obrum Gliwice. Przecież jak wchodziły Kraby z HSW to równolegle mogły wychodzić Andersy od Bumaru. Zanim Borsuk zastąpi wszystkie BWP-1 minie 10 lat lub więcej, a gdzie tam pozostałe specjalistyczne wersje. Zresztą Andersa można byłoby bez żalu zaoferować Słowacji, gdzie w ramach offsetu dajemy im możliwość wstawienia ich wieży i możliwość w przyszłości modernizacji przez nich naszego podwozia. Oni będą mieli wtedy swojego BWP, a nasze zakłady pracę przy produkcji dla nich nowego podwozia.

LMed
poniedziałek, 7 czerwca 2021, 20:54

Uwalenie Geparda trudno zracjonalizować.

LMed
wtorek, 8 czerwca 2021, 12:50

Patrząc oczywiście z punktu interesu państwa "silnego".

Obserwator
poniedziałek, 7 czerwca 2021, 13:23

To już drugi przypadek wsparcia tureckiej zbrojeniówki przez Bidena. W maju zgoda na eksport śmigłowców ATAK do Filipin, teraz - czołgi. Czy to wynika z potrzeby wypierania Chińczyków z rynku tańszej broni, czy to jakiś ukłon Bidena wobec Erdogana?

Davien
poniedziałek, 7 czerwca 2021, 13:51

Nic z tych rzeczy, po prostu ten sprzęt idzie nie do Turcji ale dla Indonezji a jej zakaz zakupów w USA nie obowiazuje jak Turcję.

Tomasz
wtorek, 8 czerwca 2021, 00:03

Raczej chodzi tu, o taktykę produkcji auta Hyundai (z lat 1970-80) Na samym początku, produkcja samochodów z częściami Amerykańskimi, pare komponetów. Nie przestrasić koguta i dać do rozumienia, że zawsze potrzebujemy was i współpracujemy, zamaskować a na koniec końcu nawet samemu wyprodukować " KF-X" Dlaczego nie kupują F35 tak jak sąsiad Japonia??? Więc Turcy też idą tą drogą, nie chcą za bardzo się pokazywać... tysiąceee mil dalej, na pacyfiku

Obserwator
poniedziałek, 7 czerwca 2021, 22:38

Dziękuje za odpowiedz ale niebo to mi chodzi. Wcześniejsze działania Waszyngtonu zdawały się utrudniać działalność tureckiej zbrojeniowki. Odblokowanie kontraktów (tak byli w przypadku śmigłowców - tu może jest podobnie) to pośrednie finansowanie Turków. Może to tez ułatwiać Erdoganowi rozwój własnych technologii. Biden z jednej strony karci Turcje ale de facto ją wspiera. Niemcami

Davien
wtorek, 8 czerwca 2021, 12:47

Teoretycznie tak, ale zgoda na ATAK-i dla Filipin moze miec zwiazek z działaniami przeciw Chinom, wez pod uwage ze blokowali sprzedaż wczesneij No i to zaledwie 6 sztuk I nie jest to zaden rozwój technologii bo tą Turcy ju dawno mają. I Turcy sami nie mogli kupić silnikó od USA własnei z powodu CAATSA, zapewne kupiły je Filipiny i Indonezja, patrz podobnie było z turbinami dla wietnamkich fregat z ukrainy. Kupił Wietnam a Rosja jedynei zamontowała w kupionych przez Wietnamczyków okretach.

wiarus
poniedziałek, 7 czerwca 2021, 12:54

Kolejny policzek dla tych, którzy uwalili naszą konstrukcję.

Davien
poniedziałek, 7 czerwca 2021, 13:52

PT-76 nie był nasza konstrukcja tylko rosyjską. A Andrs nei był i nigdy nie miał być lekkim czołgiem wieć coś ci się pomerdało.

ito
wtorek, 8 czerwca 2021, 16:56

PT 76 nie był konstrukcją rosyjską ani nie służył w rosyjskiej armii. Był konstrukcją RADZIECKĄ.

Davien
niedziela, 13 czerwca 2021, 18:11

Nie dość ze był konstrukcja rosyjska( Rosja jestprawnym kontunuatorem ZSRS) to jeszcze słuzył w armii FR do roku2012.

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 7 czerwca 2021, 21:41

Tak samo, jak Puma z czołgową wieżą, która nie powstała, bo skończyła się Zimna Wojna "wcale nie miała być" lżejszym od Leoparda kolejnym niemieckim czołgiem?

X
poniedziałek, 7 czerwca 2021, 13:01

Ja myślę, że najbardziej uwalił ją tzw "opór materii"

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 7 czerwca 2021, 13:39

A ten "opór materii" nazywał się lobbing.

Frantz
poniedziałek, 7 czerwca 2021, 20:47

Ówczesny szef Bumaru, zaciekły wróg OBRUMU zwalczał jak mógł Andersa. Twierdził że to post-rosyjska konstrukcja bez perspektyw. Tymczasem wystawiony na targach demonstrator Andersa wzbudził duże zainteresowanie nie tylko Amerykanów ale też Izraela. Dziś mógłby to być dojrzały, dopracowany woz bojowy. A w planach przewidywano nawet DMC 45 ton, więc byłby to poważny środek walki. Dziś były dyrektor Bumaru działa w zagranicznym koncernie , z którym współpraca naszemu wojsku układa się raczej średnio.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 8 czerwca 2021, 00:05

Wrogość do OBRUMU? Nie sądzę. Na wrogości dla samej wrogości nic się nie zarabia.

nosurprises
wtorek, 8 czerwca 2021, 23:45

Akurat w naszym Kraju wrogość wobec nas samych wykazujemy bezinteresownie.

Gnom
poniedziałek, 7 czerwca 2021, 14:05

W sedno, boi inaczej trzeba by powiedzieć ostrzej i rzucać oskarżeniami.

Tweets Defence24