Reklama
Reklama
  • sponsorowane
  • WIADOMOŚCI

Jak zabezpieczyć amunicję na czas wojny? Debata Defence24 na MSPO 2026

Panel redakcji Defence24 "Amunicja na czas wojny. Jak zbudować krajowe zdolności produkcyjne?" podczas MSPO 2026.
Panel redakcji Defence24 "Amunicja na czas wojny. Jak zbudować krajowe zdolności produkcyjne?" podczas MSPO 2026.
Autor. Fot. Marcin Górka / Defence24

Jak zabezpieczyć dla potrzeb obrony kraju amunicję na czas wojny? Czy zdolności produkcja to wszystko? Czy równie ważny jest łańcuch dostaw? I czy producenci wystarczająco dbają o bezpieczeństwo swoich zakładów? O tym dyskutowali w trzecim dniu Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego uczestnicy debaty zorganizowanej przez Defence24 Amunicja na czas wojny. Jak zbudować krajowe zdolności produkcyjne”.

Uczestnikami dyskusji na temat tego niezmiernie ważnego aspektu przygotowania naszego kraju na wypadek konfliktu zbrojnego dyskutowali wojskowi i przedstawiciele przemysłu obronnego:

Reklama
  • gen. dyw. Adam Rzeczkowski, Szef Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego,
  • płk Wojciech Dalka, Główny Specjalista Zarządu Planowania i Programowania Rozwoju Sił Zbrojnych P5 w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego,
  • płk Jacek Żołnowski, Szef Oddziału Sprzętu Wojskowego i Rozwoju, Zarząd Wojsk Rakietowych i Artylerii w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych,
  • Adam Januszko, Prezes Zarządu Niewiadów Polska Grupa Militarna S.A,
  • Przemysław Kowalczuk, Prezes Grupy Polski Pierścień Amunicyjny,
  • Łukasz Malicki, reprezentujący CSG / Czechoslovak Group.

„Nie da się zastąpić amunicji wyłącznie systemami bezzałogowymi” – zaznaczył od razu gen. Adam Rzeczkowski, Szef Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. „Prowadzenie wielodomenowej operacji – a na taką musimy być przygotowani – wymaga bowiem posiadania zasobu do rażenia na określone odległości i głębię” – dodał i zaznaczył, że nasz kraj wciąż nie posiada nowych dokumentów określających, jak powinien wyglądać zapas amunicji na czas wojny.

Panel redakcji Defence24 "Amunicja na czas wojny. Jak zbudować krajowe zdolności produkcyjne?" podczas MSPO 2026.
Panel redakcji Defence24 "Amunicja na czas wojny. Jak zbudować krajowe zdolności produkcyjne?" podczas MSPO 2026.
Autor. Fot. M.Górka/Defence24

Precyzując potrzeby armii w zakresie skali i konkretnych potrzeb, płk Wojciech Dalka ze Sztabu Generalnego WP podkreślił, że największe potrzeby są w zakresie broni artyleryjskiej. „Bo to artyleria jest najbardziej amunicyjno-chłonna. Sprzęt się rozwija i generuje potrzeby amunicyjne. Nawet w czasie pokoju – czym więcej mamy sprzętu, tym więcej potrzebujemy amunicji. Także do szkolenia, bo użycie trenażerów w szkoleniu nie jest wystarczające, żołnierz musi też strzelać amunicją bojową” – podkreślił. „Trzeba szukać rozwiązań technicznych pozwalających na ograniczenie zużycie amunicji tak, by już pierwszy strzał był celny” – stwierdził.

Dodał także, że na czas „W” musimy liczyć się z tym, że amunicję będziemy musieli pozyskiwać z zewnątrz. „Świadczy o tym przykład wojny, jaką prowadzi Ukraina, która sama nie jest w stanie produkować amunicji w wystarczającej ilości. My mamy porozumienie balistyczne, które daje nam możliwość pozyskania amunicji od partnerów” – ocenił płk Dalka.

Reklama

Na przykład konfliktu zbrojnego, który trwa w Ukrainie powołał się także płk Jacek Żołnowski, który podkreślił, że Zarząd Wojsk Rakietowych i Artylerii w Dowództwie Generalnym uważnie śledzi tę sytuację pod kątem wykorzystywania amunicji. „Artyleria zawsze będzie odgrywała istotną rolę, bo każdego drona można zestrzelić czy zakłócić, a artyleryjska salwa jest nie do zatrzymania” – powiedział. „Przyglądamy się jednocześnie rozwiązaniom, które oferuje nam przemysł pod kątem donośności amunicji, by była ona jak największa. Są też zapalniki, które korygują lot pocisku w czasie rzeczywistym i są odporne na zakłócenia” – dodał.

Na te potrzeby starali się odpowiedzieć przedstawiciele przemysłu obronnego. „Potrzeby wojska i wynikające z nich wyzwania przekraczają dotychczasowe zamówienia i doświadczenia” – przyznał Adam Januszko, Prezes Zarządu Niewiadów Polska Grupa Militarna S.A. „Staramy się na nie odpowiadać, ale nasze działanie wymaga jednak czasu. Ale już dziś oferujemy technologię, która pozwala osiągniecie donośności na poziomie 40 kilometrów” – deklarował.

Przyznał, że największym problemem w sprostaniu potrzebom polskiej armii jest dostępność materiałów do produkcji amunicji. „Szukamy dużych ilości materiałów wybuchowych za granicą” – powiedział Przemysław Kowalczuk, Prezes Grupy Polski Pierścień Amunicyjny podkreślił jeszcze inny problem w dostarczaniu amunicji dla wojska. Związany jest on bezpośrednio z czasem wojny. „Czas „W” będzie oczywiście takim momentem, który które porwie wszystkie nasze łańcuchy dostaw. Budujemy zatem całą siec kooperacji między nami i naszymi dostawcami tak, by na ten moment proces ten maksymalnie zabezpieczyć” – wyjaśnia.

O tych dostawach mówił także Łukasz Malicki z CSG / Czechoslovak Group – największego eksportera amunicji wielkokalibrowej w Europie. „Musimy wciąż myśleć: skąd wziąć tyle prochu, by sprostać zamówieniom? Skąd trotyl? Skąd stal? Skąd nitrocelulozę? A do tego te zbudowane już łańcuchy dostaw trzeba zabezpieczyć. Aby zadbać o niezależność i bezpieczeństwo produkcji posiadamy już własne zakłady w różnych krajach” – wyjaśnił.

Reklama

Generał dyw. Adam Rzeczkowski zwrócił jednak przedstawicielom przemysłu uwagę, by te zakłady znajdowały się nie tylko we wschodniej części kontynentu: na Łotwie, Litwie, Słowacji czy Rumunii, ale na zachodzie Europy, np. we Francji czy Hiszpanii, oddalonych od rejonu potencjalnego konfliktu i mniej narażone na ataki przeciwnika.

„Co więcej, producenci muszą mieć świadomość, że oni sami będą w wypadku konfliktu zbrojnego celami pierwszej kategorii dla przeciwnika” – dodał płk Wojciech Dalka. „Muszą być nastawieni na przetrwanie w czasie wojny i zadbać o własne bezpieczeństwo, niwelować potencjalne ryzyko ataku” – wskazywał.

„Kwestia bezpieczeństwa naszej infrastruktury jest bardzo ważna i mamy tego pełną świadomość” – odpowiedział Adam Januszko, Prezes Zarządu Niewiadów Polska Grupa Militarna S.A. „Zabezpieczamy sami siebie np. przed atakami systemami bezzałogowymi” – mówił.

„Pełna autonomia produkcji amunicji w kraju nie jest nawet możliwa i dlatego nie udajemy, że nie potrzebujemy silnej kooperacji europejskiej” – przyznał Przemysław Kowalczuk odnosząc się do uwagi gen. Adama Rzeczkowskiego o dywersyfikacji dostaw z krajów oddalonych od potencjalnego konfliktu. „Budujemy je w krajach takich jak Francja czy na Bałkanach. Dbamy także o bezpieczeństwo wewnętrzne, rozwijając systemy, które ochronią nasze zakłady w przypadku różnego rodzaju ataków, to bezpieczeństwo fizyczne, systemy antydronowe czy cyberbezpieczeństwo, bo im większa automatyzacja produkcji tym większe niebezpieczeństwo tego typu ataków” – mówił.

„Wszystko mamy dyslokowane tak, by zapewnić bezpieczeństwo dostaw, np. w Hiszpanii czy Grecji. Może dobrym pomysłem byłoby, gdyby poszczególne kraje wyspecjalizowały się w wytwarzaniu produktów, które służą produkcji amunicji? I w ten sposób pomiędzy krajami tworzyć łańcuchy niezależnych, europejskich dostaw?” – dodał Łukasz Malicki.

Partnerem panelu jest BAE Systems – wiodąca europejska firma z branży obronnej i sprawdzony partner Polski w dziedzinie obronności. Dostarczamy jedne z najbardziej zaawansowanych na świecie, opartych na technologii rozwiązań w zakresie obronności, lotnictwa i bezpieczeństwa, pomagając klientom wyprzedzać zmieniające się zagrożenia na lądzie, morzu, w powietrzu, w cyberprzestrzeni oraz w kosmosie. Jesteśmy wykwalifikowaną kadrą liczącą około 110 000 osób, współpracującą z klientami i lokalnymi partnerami w ponad 40 krajach w celu zapewnienia zdolności wojskowych, ochrony bezpieczeństwa narodowego oraz zabezpieczenia kluczowych informacji i infrastruktury. Firma odgrywa kluczową rolę w zapewnianiu zdolności obronnych Europy i NATO. Ponad 25 krajów w Europie posiada w swoich zasobach wojskowych i bezpieczeństwa sprzęt, systemy i usługi firmy BAE Systems. Więcej szczegółów na temat obecności firmy w Europie można znaleźć na stronie www.baesystems.com/europe. Więcej informacji na temat udziału BAE Systems w targach MSPO można znaleźć na stronie www.baesystems.com/mspo, a na temat obecności firmy w Polsce – na stronie www.baesystems.com/poland.

Artykuł sponsorowany. Partnerami publikacji są BAE Systems; Niewiadów Polska Grupa Militarna S.A; Grupa Polski Pierścień Amunicyjny; CSG

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować