Przemysł Zbrojeniowy

Filipiny jednak z indyjsko-rosyjskimi pociskami przeciwokrętowymi

Fot. Fot. One half 3544, praca własna, domena publiczna

Filipiny mogą ostatecznie pozyskać indyjsko-rosyjski ponaddźwiękowy pocisk manewrujący średniego zasiegu BrahMos. Stając się tym samym jego pierwszym użytkownikiem, oczywiście poza samym państwem-producentem. Byłby to przede wszystkim wielki sukces eksportowy indyjskiego przemysłu zbrojeniowego w regionie, współgrający ze znacznymi inwestycjami Indii w zaplecze przemysłowe niezbędne do produkcji BrahMos-ów. Jednocześnie, tego rodzaju uzbrojenie wpłynęłoby w sposób znaczący w aspekcie wzmocnienia zdolności odstraszania samych filipińskich sił zbrojnych.

BrahMos-y mogą być lokowane na różnych platformach, stanowiąc znaczne wyzwanie dla okrętów potencjalnego przeciwnika. W przypadku Filipin BrahMos-y stałby się zapewne elementem zwiększającym siłę rażenia baterii lądowych pocisków przeciwokrętowych, ale w przyszłości może to być również element wzmacniania potencjału okrętów filipińskich. Przekładając swoją obecność w arsenale filipińskich sił zbrojnych na swobodę operacyjną przede wszystkim marynarki wojennej Chin. Szczególnie na strategicznym i jednocześnie konfliktogennym akwenie Morza Południowochińskiego. Dedykowane Filipinom BrahMos-y miałby możliwość rażenia celów na klasycznej odległość do 290 km, ale należy pamiętać, że indyjsko-rosyjscy producenci systemu już teraz pracują nad zwiększeniem zasięgu tego uzbrojenia. BrahMos może przenosić głowicę o masie od 200 do 300 kg i poruszać się na wysokościach od 10 m (przy samym momencie rażenia celu) do 15 km (przy locie do celu).

Czytaj też

Trzeba zaznaczyć, że Manila i New Delhi prowadziły rozmowy w sprawie wspomnianych pocisków manewrujących od dłuższego czasu i tuż przed pandemią wydawało się, że skończą się one podpisaniem finalnej umowy. Jednakże, wraz z COVID-19 w 2020 r. filipiński budżet na obronność uległ znacznym ograniczeniom, stąd też wynikłe opóźnienia. Przy czym, na władze indyjskie, w zakresie potencjalnego eksportu BrahMos-ów, miały naciskać DRDO (struktura zajmująca się rozwojem technologii zbrojeniowych w Indiach i bezpośrednio zaangażowana w powstanie BrahMos-ów) oraz oczywiście BrahMos Aerospace. Stąd też, chociażby podpisane na początku 2021 r. porozumienie wykonawcze dotyczące potencjalnego zakupu BrahMos-ów przez Filipiny, ale również możliwości pozyskiwania innego wyposażenia wojskowego z Indii. Indie zainwestowały także we wspólne manewry morskie z marynarką wojenną Filipin, tak aby pokazać zgodność interesów obu państw i zapewne przełożyć pozytywne, pogłębione relacje wojskowe na efekt w postaci eksportu uzbrojenia. Zgodę na eksport BrahMos właśnie do Filipin miała wyrazić, co ważne również Rosja.

Obecnie, według Frances Mangosing z „Inquirer" strona filipińska miała uruchomić dodatkowe środki finansowe, dedykowane właśnie rakietowym systemom przeciwokrętowym. Wstępna faza pozyskania nowoczesnych pocisków przeciwokrętowych dla Filipin ma być szacowana na ponad 50 mln dolarów. Zaś ten fakt, spowodował, że prasa indyjska wprost mówi o bliskości finalizacji zakupów pocisków BrahMos. Nieoficjalne źródła, zbliżone do rozmów indyjsko-filipińskich, mówią, że negocjacje prawie się zakończyły i obie strony są gotowe do formalnego podpisania już umowy w przeciągu kilku kolejnych tygodni. Takie rewelacje publikował m.in. „Times of India", zauważając przy tym, iż dla producentów BrahMos-ów potencjalny filipiński kontrakt byłby ważnym elementem gry o nowe rynki zbytu. W tym przypadku sugeruje się, że chociażby nieokreślone wprost państwa Zatoki Perskiej mógłby być zainteresowane nabyciem BrahMos-ów. Jednakże, sam Indopacyfik może za chwilę stać się kluczowym rejonem działania baterii morskich/lądowych, a być może również przenoszonych przez statki powietrzne BrahMosów. Szczególnie, iż mówi się o zainteresowaniu ze strony Tajlandii, Indonezji czy też Wietnamu. Przypomnijmy, że w przypadku strony wietnamskiej mowa jest od dłuższego czasu o poszukiwaniu możliwości wzmocnienia obrony przeciwokrętowej w rejonach spornych z Chinami.

Komentarze