Reklama
  • WIADOMOŚCI

Europejskie państwo buduje „lotniskowiec” za pieniądze z KPO

7 kwietnia w stoczni Damen Shipyards Galati zlokalizowanej w rumuńskim porcie Gałacz nad Dunajem odbyła się uroczystość wodowania wielozadaniowego okrętu lotniczego D. João II (A5209) budowanego dla marynarki wojennej Portugalii (Marinha Portuguesa).

Uroczystość wodowania wielozadaniowego okrętu lotniczego D. João II w stoczni Damen Shipyards Galati.
Uroczystość wodowania wielozadaniowego okrętu lotniczego D. João II w stoczni Damen Shipyards Galati.
Autor. Marinha Portuguesa

Należy pokreślić, że zakup tej jednostki w dużej części został sfinansowany z Europejskiego Funduszu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (Recovery and Resilience Facility – RRF), który jest częścią Planu Odbudowy dla Europy (NextGenerationUE). Z tego samego funduszu w Polsce finansowane są reformy i projekty w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO).

Koszt budowy portugalskiego okrętu ma zamknąć się kwotą 132 mln EUR, z czego tylko 37,5 mln EUR pochodzić będzie z kieszeni portugalskich podatników, zaś pozostałe 94,5 mln EUR, czyli ponad 70% będzie finansowane z RRF. Dla porównania, w ramach jednego z projektów realizowanych z polskiego KPO sfinansowano zakup 70 fotoradarów oraz 43 urządzeń odcinkowego pomiaru prędkości. Ich koszt wyniósł 161,2 mln PLN, z czego 132,1 mln PLN pochodziło z RRF. Tak więc dofinansowanie trzech projektów tej wielkości zabezpieczyłoby środki na budowę takiego okrętu.

Reklama

To stoi w sprzeczności z utrwalonym w Polsce przekonaniem, że środki Unii Europejskiej (poza programem SAFE) nie mogą być przeznaczane na zakup sprzętu wojskowego, takiego jak okręty. Choć polskie instytucje państwowe wykazują dużą pomysłowość w wykorzystywaniu funduszy unijnych, w przypadku części uzbrojenia o potencjalnie cywilnym zastosowaniu zabrakło podobnej kreatywności, którą z powodzeniem wykorzystali Portugalczycy.

Pod względem konstrukcyjnym portugalska jednostka najbardziej zbliżona jest do śmigłowcowca desantowego, jednak jej spektrum zadań jest o wiele szersze.
Pod względem konstrukcyjnym portugalska jednostka najbardziej zbliżona jest do śmigłowcowca desantowego, jednak jej spektrum zadań jest o wiele szersze.
Autor. Damen

Budowany obecnie w ramach programu Ratownik nowy okręt ratowniczy dla MW RP aż prosi się, aby był przedstawiony jako jednostka podwójnego zastosowania. Przecież z założenia ma to być wykorzystywany również w ramach szeroko rozumianego ratownictwa morskiego (SAR), a także do nadzoru oraz ochrony infrastruktury podmorskiej, która ma przede wszystkim cywilny charakter.

Pierwszy portugalski „lotniskowiec dronów”

Projekt portugalskiego okrętu wielozadaniowego – Plataforma Naval Multifuncional (PNM) został opracowany przez niderlandzki koncern stoczniowy Damen na podstawie wymagań Marinha Portuguesa. Damen przydzielił mu oznaczenie Multi-Purpose Vessel (MPV) 10720. Przy jego projektowaniu korzystano z gotowych rozwiązań komercyjnych, natomiast systemy detekcji, łączności i nawigacji spełniać będą normy wojskowe. Pod względem konstrukcyjnym jednostka zbliżona jest do śmigłowcowca desantowego, jednak będzie przystosowana do szerszego spektrum zadań, w tym również przenoszenia bezzałogowych systemów powietrznych, nawodnych i podwodnych.

D. João II dzięki swoim cechom konstrukcyjnym, oprócz zarządzaniem bezzałogowcami, będzie mógł prowadzić działania desantowe i patrolowe oraz uczestniczyć w akcjach poszukiwawczych i ratowniczych, a także nieść pomoc w sytuacjach awaryjnych czy katastrofach naturalnych, w tym również prowadzić ewakuację poszkodowanych. Ma on być również zdolny do wsparcia prac nurkowych oraz ratowania okrętów podwodnych i ich załóg. Będzie także wykorzystywany do działań naukowych, w tym badań meteorologicznych i oceanograficznych oraz monitoringu środowiska naturalnego. W tym ostatnim celu jednostka ta wyposażona zostanie w laboratoria oraz pomieszczenia dla personelu naukowego w liczbie 42 osób.

Wizja komputerowa pierwotnego projektu. Rufa okrętu, widoczne pędniki gondolowe, wysięgnik ramowy oraz sposób wodowania transportowanego kutra desantowego.
Wizja komputerowa pierwotnego projektu. Rufa okrętu, widoczne pędniki gondolowe, wysięgnik ramowy oraz sposób wodowania transportowanego kutra desantowego.
Autor. Damen

Tak szeroki wachlarz zadań nie byłby możliwy bez modułowego wyposażenia zabieranego w zależności od specyfiki misji. Znacznie ułatwiać ma to hangar o powierzchni 400 m² znajdującym się na rufie pod lądowiskiem dla śmigłowca, który będzie mógł pełnić funkcję uniwersalnego pokładu transportowego/misyjnego. Ma on pomieścić 18 standardowych kontenerów 20-stopowych lub 18 lekkich pojazdów kołowych bądź też 10 łodzi sztywnoburtowych i małych kutrów desantowych (te ostatnie na burtach). W ich przemieszczaniu pomagać ma suwnica podsufitowa oraz szyny transportowe. Natomiast do załadunku pojazdów służyć będzie składana rampa zlokalizowana na lewej burcie.

Dolny hangar jednostki może przekształcić się w pokład transportowy/misyjny. Na slajdzie widoczne jego możliwości w konfiguracji transportowej.
Dolny hangar jednostki może przekształcić się w pokład transportowy/misyjny. Na slajdzie widoczne jego możliwości w konfiguracji transportowej.
Autor. Marinha Portuguesa

Dodatkowo na rufie poniżej pokładu lotniczego będzie zamontowany wysięgnik ramowy do wodowania urządzeń naukowych oraz dźwig pokładowy o nośności 30 t, który zlokalizowany zostanie na lewej burcie. Ponadto w pawęży PNM posiadać będzie rampę służącą do wodowania bezzałogowych pojazdów podwodnych i nawodnych.

Jedna ze wczesnych wizji komputerowych portugalskiego okrętu, widoczna aranżacja pokładu lotniczego.
Jedna ze wczesnych wizji komputerowych portugalskiego okrętu, widoczna aranżacja pokładu lotniczego.
Autor. Damen

O możliwościach portugalskiego okrętu decydować będzie przede wszystkim pokład lotniczy o wymiarach 94 × 11 m i powierzchni roboczej wynoszącej około 650 m², który otaczać będzie z trzech stron zlokalizowaną na prawej burcie nadbudówkę. W tylnej części nadbudówki, pod stanowiskiem kierowania operacjami lotniczymi, zlokalizowany będzie górny hangar przeznaczony dla lżejszego 10-tonowego śmigłowca lub bezpilotowych statków powietrznych.

Na pokładzie lotniczym przed nadbudówką zainstalowana zostanie katapulta do wystrzeliwania dronów, zaś po jej lewej stronie wyznaczonych zostanie siedem stanowisk dla bezzałogowców pionowego startu i lądowania (VTOL). Z tej części pokładu lotniczego korzystać będą również bezzałogowe statki powietrzne startujące z rozbiegu. Natomiast za nadbudówką zlokalizowane zostanie lądowisko dla ciężkiego śmigłowca załogowego, np. AgustaWestland AW101.

Dane techniczne jednostki i jej budowa

Wyporność okrętu wyniesie ok. 7 000 t, a kadłub będzie miał 107,6 × 20 m. Jednostka otrzyma napęd dieslowsko-elektryczny: silniki wysokoprężne będą zasilać generatory, które dostarczą energię do dwóch pędników azymutalnych Schottel EcoPeller SRE 560. Układ ten ma zapewnić prędkość do 15 węzłów oraz wysoką manewrowość, zwłaszcza przy niskich prędkościach. Okręt zostanie także wyposażony w system dynamicznego pozycjonowania współpracujący z dziobowym sterem strumieniowym Schottel.

Załoga stała okrętu składać będzie się z 48 oficerów i marynarzy. Ponadto PNM będzie przystosowany do zakwaterowania 100 żołnierzy. Natomiast w przypadku sytuacji awaryjnej w dolnym hangarze możliwe będzie transportowanie 200 poszkodowanych/rozbitków. Do dyspozycji stałej załogi, jak i zaokrętowanego personelu, będzie szpital okrętowy drugiego poziomu (NATO Role 2). Autonomiczność okrętu określono na 45 dni.

Umowa na budowę D. João II została podpisana z koncernem Damen 24 listopada 2023 r. Wówczas zakładano, że okręt wejdzie do służby w drugiej połowie 2026 r. Ceremonia położenia stępki odbyła się w stoczni Damen Shipyards Galati 3 października 2024 r. Tam też jednostka została zwodowana poprzez zatopienie suchego doku, w którym nastąpił jej montaż końcowy. Tradycyjna uroczystość z tym związana odbyła się, jak wspomniano na wstępie, 7 kwietnia 2026 r. Okrętczeka jeszcze proces wyposażania oraz prób morskich, które zaplanowano na drugie półrocze 2026 r. Tak więc jednostka wejdzie do służby najprawdopodobniej w przyszłym roku.

D. João II sfotografowany przed wodowaniem w doku, w którym powstał. Widoczne szczegóły konstrukcyjne podwodnej części kadłuba, w tym dziobowy ster strumieniowy oraz stępki antyprzechyłowe.
D. João II sfotografowany przed wodowaniem w doku, w którym powstał. Widoczne szczegóły konstrukcyjne podwodnej części kadłuba, w tym dziobowy ster strumieniowy oraz stępki antyprzechyłowe.
Autor. Marinha Portuguesa

Zobacz również

WIDEO: Offset czy „offset”? Miliony na Jelcza, miliardy na Apache | Defence24 Week #153
Reklama