Przemysł Zbrojeniowy

Dwunastka chętnych na dostawę opancerzonych Mustangów

Honker Skorpion-3, opancerzona wersja samochodu Honker. Fot. M. Dura/Defence24.pl
Honker Skorpion-3, opancerzona wersja samochodu Honker. Fot. M. Dura/Defence24.pl

Znani są wykonawcy chcący wziąć udział w postępowaniu mającym na celu pozyskanie pojazdów Mustang w wersji opancerzonej. Do procedury zgłosiło się łącznie dwanaście podmiotów.

W odpowiedzi na pytanie Defence24.pl o wykonawców chcących wziąć udział w postępowaniu, którego celem jest pozyskanie przez Siły Zbrojne RP pojazdów Mustang w wersji opancerzonej, rzecznik prasowy Inspektoratu Uzbrojenia mjr Krzysztof Płatek odpowiedział, że "w wyznaczonym terminie, czyli do dnia 26 listopada 2019 r., do udziału w postępowaniu na dostawę samochodów ciężarowo-osobowych wysokiej mobilności w wersji opancerzonej zgłosiło się dwunastu Wykonawców".

Lista wykonawców, którzy zgłosili się do postępowania mającego na celu pozyskanie pojazdów Mustang w wersji opancerzonej:

  1. Konsorcjum w składzie: Glomex MS Polska Sp. z o.o. i Glomex MS s.r.o.
  2. AMZ Kutno S.A.
  3. Dom Samochodowy Germaz Sp. z o.o.
  4. Szczęśniak Pojazdy Specjalne Sp. z o.o.
  5. Konsorcjum w składzie: H.Cegielski Poznań S.A. oraz Arquus SAS.
  6. Konsorcjum w składzie: Zamet Głowno, Adam Pruski, Zdzisław Łuczak Sp. j. oraz Composhield A/S.
  7. Konsorcjum w składzie: PHO Sp. z o.o. oraz Concept Sp. z o.o.
  8. Konsorcjum w składzie: Rosomak S.A., Auto-Podlasie Sp. z o.o. oraz UPBW Bartłomiej Woźniak.
  9. Konsorcjum w składzie: Team Marek Pasierbski oraz Centigon France SAS.
  10. Siltec Sp. z o.o.
  11. Otokar Otomotiv ve Savunma Sanayi A.S.
  12. Zeszuta Sp. z o.o.

W ramach ogłoszonego postępowania Siły Zbrojne RP zamierzają nabyć 22 egzemplarze samochodów ciężarowo-osobowych wysokiej mobilności w wersji opancerzonej z opcją na 19 kolejnych.

Samochody te mają mieć: układ jezdny 4x4 (z dopuszczalnym napędem na tylną oś z dołączonym napędem przedniej osi), mają być przystosowane do przewozu 5 osób włącznie z kierowcą, dopuszczalną masę całkowitą nieprzekraczającą 5000 kg, ładowność nie mniejszą niż 600 kg, silnik o zapłonie samoczynnym, prześwit nie mniejszy niż 220 mm, zdolność do pokonywania brodów minimum 0,5 m (bez przygotowania i (0,65 m) z przygotowaniem, koła z wkładkami typu Run-Flat oraz opancerzenie kabiny wraz z szybami kuloodpornymi na poziomie ochrony wg. STANAG 4569 poziom 1 w zakresie kuloodporności i odporności wybuchu na miny.

Postępowanie prowadzone jest w ramach procedury ograniczonej, zakłada udział do 10 wybranych wykonawców. Kryterium udzielenia zamówienia będzie oferta najkorzystniejsza ekonomicznie przy spełnieniu określonych założeń taktyczno-technicznych. Cena będzie miała wagę 60, okres gwarancji wagę 5, a kryteria techniczne wagę 35.

Wcześniej w programie Mustang przeprowadzono trzy łączone postępowania obejmujące od kilkuset do kilku tysięcy (uwzględniając opcje) pojazdów w wersji nieopancerzonej i kilkadziesiąt maszyn w wysoce zunifikowanej z nią wersji opancerzonej. Wszystkie te procedury zakończyły się unieważnieniem. Pierwsza trwała od lipca 2015 do czerwca 2017 roku, druga od lipca 2017 do przełomu maja i czerwca 2018 roku, trzecia od sierpnia 2018 do marca 2019 roku.

Obecnie w IU prowadzone jest postępowanie dotyczące wyłącznie pojazdów opancerzonych. Natomiast 2. Regionalna Baza Logistyczna prowadzi postępowanie na dostawę kilkuset pojazdów 4x4, jednak według innej, prostszej specyfikacji. Z uwagi na to, że również tamta procedura może doprowadzić do wprowadzenia pojazdów zastępujących częściowo Honkery, jest ona często zwana "małym Mustangiem".

Komentarze (41)

  1. asf

    Aż 22 sztuki (+ ew. 19)? Normalnie szaleństwo. Stać nas na tyle?

  2. JanKowalski

    Niech dzielą na małego mustanga, dużego mustanga, mogą być kucyki, byki, woły jest mi wszystko jedno jak się ten przetarg będzie nazywał , istotne jest żeby wreszczie coś "drgnęło" i Tarpany zwane Honkerami odjechały do muzeum albo w siną dal.......

  3. olo

    Rzekomo MON chce podzielić tzw. małego Mustanga na dwie fazy; mikro Mustang i nano. W tej pierwszej maja zostać nabyte oczywiście w drodze przetargu popartego gruntownymi analizami i dialogami, dwa auta a w drugiej, drzwi i klapa do bagażnika.

  4. DK

    Tak się kończy niszczenie własnego przemysłu. Teraz będą przetargi na 53 dla służby X, na 35 dla służby Y etc. Wszystko od sasa do lasa bez własnego zaplecza i zabezpieczenia dostaw. Oczywiście z "obsługą na N lat żeby dostawca mógł jeszcze dorobić i wiedzieć, że po tych N latach może startować na kolejną dostawę i mieć w nosie dalszą obsługę dostarczonego sprętu. Ktoś kiedyś powiedział: "Firmy nie kupują, firmy nawiązują współpracę". O ileż bardziej powinno dotyczyć to państw (to znaczy oczywiście dotyczy tylko nie u nas). Tak naprawdę to naleśy sobie postawić pytanie: jaki samochód zaspokoi większość naszych potrzeb (wszystkich służb) przez najbliższe 15 lat. Szybko okaże się, że lista jest krótka (bez robienia wielkich analiz, bo ludzie, którzy naprawdę się znają wymienią wstępnych realnych kandydatów z pamięci) i wtedy w drodze negocjacji z potencjalnymi dostawcami ustalić, który zdecyduje się wybudować w Polsce fabrykę, najlepiej z polską współwłasnością, produkującą wybranu model (także na rynki cywilne) mając w perspektywie zamówienia przez 15 lat, pod warunkiem (oczywiście) współpracy przy tworzeniu wersji zaspakajających potrzeby bardziej niszowe (także na eksport).

    1. -CB-

      A co niby ten nasz "własny przemysł" był w stanie w tym temacie kiedykolwiek zaproponować? Honkera, który był przestarzały już w momencie projektu, bo wywodził się z Tarpana/Żuka/Warszawy i tkwił technologicznie gdzieś w latach 70-tych, o ile nie w 60-tych?

  5. SALOmON

    niech kazda firma przekaze bezzwrotnie 2x do testow (za ryczaltowa cene 100 tys PLN za 1szt) 24 szt... i oczywiscie odwolujemy przetarg... i wszyscy tak samo malo stracili ale konkutent nie wygral..

  6. KrzysiekS

    Ilość na paradę albo do testów.

  7. real

    Moim zdaniem należy odrzucić jedną firmę, a pozostałej jedenastce zlecić dostawę po 2 szt tych miodzio-lodzio sprzętów (z opcją na trzecią sztukę). Razem będzie ich 11 x 2 szt. Wychodzi po 2 szt. na brygadę w 4 dywizjach.

  8. Tomasz33

    Na tym forum każdy zakup przez Polskę uzbrojenia, lub nawet rozpisanie samego przetargu jest od razu wyśmiewane i negatywnie komentowane. A przez kogo, to dobrze wiemy. Wystarczy spojrzeć na wschód. Jednocześnie wypada zacytować drugą część przysłowia "...................a karawana jedzie dalej".

    1. Roman

      Wyśmiewają ci, którzy będą musieli walczyć i ginąć w tym sprzęcie bo reszta z patriotycznych cieląt ucieknie,. Maleńka Litwa kupiła ostatnio 100 sztuk dobrych aut a my kupujemy 22 z jakiejś firmy słupa, z czego mamy się cieszyć?

    2. Tomasz33

      I co zrobią te słabo uzbrojone i opancerzone auta które kupiła Litwa? Te 22 wozy opancerzone(z opcją na 19 kolejnych) które kupuje Polska nie będą walczyć na linii frontu bo nie od tego są. A program jest rozdzielony i będzie duża liczba nieopancerzonych Mustangów również. A Polska armia regularnie wprowadza Kraby(48 sztuk), Raki(64sztuki) i Poprady 32 sztuki. Oczywiście tylko ostatnio. I co ma większą wartość bojową? Nie mówię o poinad 700 Rosomakach.

    3. Julian

      ZAKUP?? Te przetargi ciągną się od cholernych czterech lat! Przetarg na terenówki!! I wciąż bez zakupu.

  9. Gość

    SM ech na sali te honkery to się nie nadają nawet do normalnego jeżdżenia a co dopiero na wojnę

  10. gosc

    Czy ktos moze wytlumaczyc Blaszczakowi ze wyborcy lepiej zareaguja jak zamiast wydac 40.000.000.000 zl na 32-F35 by kupil za ta sama cene 4000 Rosomakow albo ... 1000 Krabow 1000 Rakow 1000 Rosomakow 1000 zmodernizowanych gleboko T-72 Czy to by nie wygladalo lepiej na defiladach? Moznaby defilade z gdanska do krakowa zrobic:) A i amerykanie innaczej z tak poteznym sojusznikiem rozmawiali.

    1. tuiteraz

      dokładnie, popieram. Szkoda pieniędzy na drogie zabawki z którymi ani MON ani wojsko, nie będzie wiedziało co zrobić

  11. ryba

    Beczący ,takich pojazdów nam potrzeba max 100 i to do misji zagranicznych .Na nasze warunki sa zupełnie zbędne nam pilny jest zamiennik za BRM 2 no chyba ze upieczemy dwie pieczenie przy jednym ogniu.

    1. Obywatel-piechociniec-eks-wotowiec

      Od dawna są Rosomak 6*6 i obecnie opracowany AMZ Kutno Bóbr - tylko brać i produkować. :0

    2. Mr. Clown

      Bóbr? Bądźmy poważni....

  12. Ot taki jeden gość

    silnik o zapłonie samoczynnym - czy to jest istotny parametr ?

    1. rmarcin555

      @Ot taki jeden gość. Tak bo to znaczy diesel.

    2. luka

      Inaczej zwany dieslem - tak, to dość istotny parametr, choćby dlatego że jest dzięki temu o wiele mniejsze zagrożenie pożarowe.

    3. hoh

      Ale diesel jest nie eko i ON jest droższe od benzyny... jak tak długo trwają zakupy to chyba trzeba w specyfikacji napisać " pojazd na wodór " jak skończy się przetarg to ON może już zabraknąć na Ziemi.

  13. BUBA

    Przetarg i tak bedzie anulowany

  14. Gustlik

    Nie chce mi się już tego komentować. 22 pojazdy opancerzone. Nawet dla generałów nie wystarczy. Tyle to mają w banku w Holandii gdzie pracowałem. Gdzie są pieniądze na badania i prace rozwojowe tego co już mamy???? Wszystkie projekty o których tu się tak dużo pisze (Pirat, Pirat2, Grom2, Moskit, APR155, APR 120, wskaźnik celu i dziesiątki innych są finansowane spoza MON!!! Albo z funduszy własnych firm albo z NCBiR! Wojsko nie bierze żadnego udziału w powstawaniu nowych broni a wręcz przeciwnie, SABOTUJE powstawanie i wdrażanie nowych konstrukcji! Vide głupi MSBS, który normalną drogą nigdy by nie trafił do wojska. Dopiero Macierewicz podjął ryzykowną decyzję o oszukaniu wszystkich dziennikarzy i opowiedzeniu bajeczki o kontrakcie na "ponad 53 tyś szt." żeby stworzyć fakty dokonane, żeby już nie można było się wycofać. Jaki był, taki był ale przynajmniej walczył z Amerykanami o udział polskiego przemysłu w Wiśle. Więc go kazali zdjąć. A teraz przyszedł ten nieudacznik, który nawet nie wie z której strony trzymać giwerę.

    1. Lopezik

      Święta prawda.

    2. Marek

      Ale to właśnie za Macierewicza Fabryka Broni w Radomiu, producent MSBS, wycofała się z amerykańskiego rynku. To właśnie za Macierewicza zakupione zostały z budżetu MON samoloty dla VIPów. Oczywiście od Amerykanów, na dodatek przepłacone. To właśnie za Macierewicza Polska zrezygnowała ze śmigłowców Caracal a w ich miejsce Macierewicz zaczął forsować Bieda Hołki z Mielca. Na dodatek doradca Macierewicza, Wacław Berczyński, wynosił z MON dokumentację tego przetargu, Dodam, że Berczyński jest lobbystą działającym dla amerykańskiego Boeinga. I to właśnie Macierewicz opóźnił program Wisła, na dodatek rezygnując z jego fazy przejściowej - wypożyczenia dla Polski zestawów systemu Patriot do czasu dostarczenia zamówionych przez Polaków wyrzutni, pocisków i radarów. Więc wybacz, ale gdzie Ty dostrzegasz tę twardą postawę Macierewicza wobec Amerykanów?

    3. mick8791

      @Gustlik projekty rozwojowe są finansowane z funduszy NCBiR właśnie dlatego, że ta agencja została do takich zadań STWORZONA! MON jest gestorem, a nie instytucją koordynującą i finansującą prace BiR... Wojsko jak najbardziej bierze udział w tworzeniu nowych rodzajów uzbrojenia, bo jego rolą jest zgłaszanie zapotrzebowania, przekazanie wymagań funkcjonalnych i operacyjnych, a finalnie odbiór i zatwierdzenie (bądź nie) do produkcji i przyjęcia na stan. I tak działo się z Krabem, Rakiem, Krylem, Pilicą, Popradem, Kormoranem II i wieloma innymi typami broni. Również z Twoim MSBS'em, bo najpierw zostało zgłoszone zapotrzebowanie, potem prace BiR, testy zakładowe, testy państwowe (MON), wykonanie zgłoszonych poprawek i finalnie decyzja o wdrożeniu do armii. Nie idzie to oczywiście idealnie ale idzie. Co do Macierewicza to wdrożenie MSBS nie jest wcale jego wielką zasługą. Po prostu znalazł się w miejscu i czasie kiedy zakończyły się wszystkie procedury odbiorowe i było już zielone światło dla zakupów dla wojska. A to, że poszło to przez WOT? Udowadnia to tylko pokrętną naturę tego człowieka - zrobił to, bo dzięki temu mógł uniknąć części procedur, które powinny być dopełnione. To zresztą spowodowało patologiczną sytuację - WOT dostaje najnowocześniejszą broń strzelecką, a WO latają po poligonach z Berylami i niestety jeszcze z AK47... Zresztą jeszcze większy wałek zrobił z samolotami dla VIP, które również kupił z pominięciem procedur i do tego jak potwierdziła KiO z naruszeniem prawa. Na koniec - "bajeczki dla dziennikarzy" nie są żadnym generatorem "faktów dokonanych" i co najważniejsze nie są wyznacznikiem z czego można się wycofać, a z czego nie...

  15. autor komentarza

    Pomijając prezesów tych kilkunastu firm, ta wyliczanka właściwie nic nikomu nie mówi. Szkoda, że Redakcja nie zadała pytania, do czego jest potrzebny naszej armii kolejny odmienny model samochodu w ilości homeopatycznej.

    1. Jan

      Jak to do czego na defiladę na defiladę parę F16, parę leopardów, andersów, 4 śmigłowce, żeby błyszczały

  16. kajmat

    Abstrahując od innych aspektów, to jeśli chodzi o logistykę, to jeszcze pół biedy, jeśli wszystkie 22 (41) pojazdy trafią do jednej jednostki (np. do 2 pr lub 21 BSP - za Skorpiony) ewentualnie jednej formacji (np. ŻW - za wycofane już Dziki 2). Dużo gorzej będzie, jeśli trafią po 1 sztuce do różnych jednostek (np. WOT) w różne zakątki kraju.

  17. Prawda

    Pojazd typu Honker prezentowany na zdjęciu nadaje się tylko i wyłącznie na szrot.

  18. to chyba najlepsze rozwiązania

    Albo zainwestować w rodzimą firmę, albo w iveco.

    1. kajmat

      A te opancerzone iveco, to też wycofamy - z powodu pęknięć podwozi - po kilku latach jak Belgia? W sumie też można, skoro już jest w tym doświadczenie (vide Dzik 2).

  19. Roman

    Przetarg ustawiony pod konkretnego królika? Nie można kupić licencji na jedno uniwersalne auto i klepać wersje dla wojska ale też dla straży granicznej, leśników, strażaków, policji, gopr, wopr itp? Kupując po 20 sztuk różnych modeli będziemy mieli logistyczny chaos z częściami zamiennymi. Nikt nie myśli o tym kraju, każdy wali swoje interesiki. W XVIIIw francuski inżynier opracował unifikację sprzętu wojskowego dla armii francuskiej. U nas po 300 latach jeszcze na to nie wpadli. Miały być Caracale do wszystkiego ale lepiej było rozbić po kilka sztuk dla tego i kilka innych dla tamtego, wyszło oczywiście jeszcze gorzej. Szkoda gadać co się dzieje. 22 sztuki aut, już widzę oczami wyobraźni, stan wojny, Rosjanie niszczą sieci łączności, nie można się dodzwonić, Polacy łapią rosyjskiego dezertera, który twierdzi że jutro nastąpi uderzenie na odcinku takim a takim. Niestety podczas przewozu autem pęka felga i nie da się jechać. Przy drodze co prawda stoi spalone auto z dobrymi kołami ale ktoś z MON zamówił kiedyś różne auta i koła nie pasują. Trzeba łapać stopa...

    1. Kolo

      Sprzet do wszystkiego to sprzet do niczego. Taka prosta zasada.

  20. Gort

    Przetarg powinien być na dwieście takich pojazdów. małe ilości jedynie podbijają koszty jednostkowe i serwis.

  21. v_gash

    Tesla z CyberTruck się nie załapała ?

  22. abc

    to będzie mały mustang mustang , mustang opancerzony i pegaz... a może wystarczyła by jedna terenówka plus jej wersja opancerzona... czy to może głupi, tani i za prosty pomysł....

    1. CdM

      Do tych 100 które zamówiono? Przypominam ze miało być 1000, dlaczego chcesz to obcinać o 400? :)

    2. CdM

      Nieprawda. W 2017 podpisano owszem umowę "ramową" na 1000szt, ale faktycznie zamówiono 100. Kolejne dwie transze po 400 i 500 miały być zamówione później. Ale nie zostały. Ani przez AM ani Błaszczaka. Obiecywane terminy nie są dotrzymywane. O to się pieklił Wojciechowski, prezes WB.

    3. Koska

      Tak jak napisałeś kupowanie jednej opancerzo ej terenówki zarówno dla mustanga i pegaza, które mają wypełniać inne zadania jest proste, tanie i głupie.

  23. mobilny

    Znowu mustang? Uwalą to niebawem i tyle z tego bedzie. To juz nawet nie jest zabawne

  24. Pablo

    Honker Skorpion 3, opancerzony, z plandeką. A opancerzony Ursus C330 też stanie do przetargu?

  25. Majster klepka

    No ilość w sam raz na defiladę. A poza tym proponuję już unieważnić przetarg. Po co trafić czas.

    1. Tomasz33

      Przetarg jest rozdzielony, czyli 22 sztuki opancerzone z opcją na 19 kolejnych. Będą jeszcze w kilkanaście razy większej liczbie wersje nieopancerzone. A ten program to nie jest coś decydującego o sile wojsk lądowych, nie od tego będą Mustangi.