Dwunastka chętnych na dostawę opancerzonych Mustangów

5 grudnia 2019, 12:07
Skorpion Dura
Honker Skorpion-3, opancerzona wersja samochodu Honker. Fot. M. Dura/Defence24.pl

Znani są wykonawcy chcący wziąć udział w postępowaniu mającym na celu pozyskanie pojazdów Mustang w wersji opancerzonej. Do procedury zgłosiło się łącznie dwanaście podmiotów.

W odpowiedzi na pytanie Defence24.pl o wykonawców chcących wziąć udział w postępowaniu, którego celem jest pozyskanie przez Siły Zbrojne RP pojazdów Mustang w wersji opancerzonej, rzecznik prasowy Inspektoratu Uzbrojenia mjr Krzysztof Płatek odpowiedział, że "w wyznaczonym terminie, czyli do dnia 26 listopada 2019 r., do udziału w postępowaniu na dostawę samochodów ciężarowo-osobowych wysokiej mobilności w wersji opancerzonej zgłosiło się dwunastu Wykonawców".

Lista wykonawców, którzy zgłosili się do postępowania mającego na celu pozyskanie pojazdów Mustang w wersji opancerzonej:

  1. Konsorcjum w składzie: Glomex MS Polska Sp. z o.o. i Glomex MS s.r.o.
  2. AMZ Kutno S.A.
  3. Dom Samochodowy Germaz Sp. z o.o.
  4. Szczęśniak Pojazdy Specjalne Sp. z o.o.
  5. Konsorcjum w składzie: H.Cegielski Poznań S.A. oraz Arquus SAS.
  6. Konsorcjum w składzie: Zamet Głowno, Adam Pruski, Zdzisław Łuczak Sp. j. oraz Composhield A/S.
  7. Konsorcjum w składzie: PHO Sp. z o.o. oraz Concept Sp. z o.o.
  8. Konsorcjum w składzie: Rosomak S.A., Auto-Podlasie Sp. z o.o. oraz UPBW Bartłomiej Woźniak.
  9. Konsorcjum w składzie: Team Marek Pasierbski oraz Centigon France SAS.
  10. Siltec Sp. z o.o.
  11. Otokar Otomotiv ve Savunma Sanayi A.S.
  12. Zeszuta Sp. z o.o.

W ramach ogłoszonego postępowania Siły Zbrojne RP zamierzają nabyć 22 egzemplarze samochodów ciężarowo-osobowych wysokiej mobilności w wersji opancerzonej z opcją na 19 kolejnych.

Samochody te mają mieć: układ jezdny 4x4 (z dopuszczalnym napędem na tylną oś z dołączonym napędem przedniej osi), mają być przystosowane do przewozu 5 osób włącznie z kierowcą, dopuszczalną masę całkowitą nieprzekraczającą 5000 kg, ładowność nie mniejszą niż 600 kg, silnik o zapłonie samoczynnym, prześwit nie mniejszy niż 220 mm, zdolność do pokonywania brodów minimum 0,5 m (bez przygotowania i (0,65 m) z przygotowaniem, koła z wkładkami typu Run-Flat oraz opancerzenie kabiny wraz z szybami kuloodpornymi na poziomie ochrony wg. STANAG 4569 poziom 1 w zakresie kuloodporności i odporności wybuchu na miny.

Postępowanie prowadzone jest w ramach procedury ograniczonej, zakłada udział do 10 wybranych wykonawców. Kryterium udzielenia zamówienia będzie oferta najkorzystniejsza ekonomicznie przy spełnieniu określonych założeń taktyczno-technicznych. Cena będzie miała wagę 60, okres gwarancji wagę 5, a kryteria techniczne wagę 35.

Wcześniej w programie Mustang przeprowadzono trzy łączone postępowania obejmujące od kilkuset do kilku tysięcy (uwzględniając opcje) pojazdów w wersji nieopancerzonej i kilkadziesiąt maszyn w wysoce zunifikowanej z nią wersji opancerzonej. Wszystkie te procedury zakończyły się unieważnieniem. Pierwsza trwała od lipca 2015 do czerwca 2017 roku, druga od lipca 2017 do przełomu maja i czerwca 2018 roku, trzecia od sierpnia 2018 do marca 2019 roku.

Obecnie w IU prowadzone jest postępowanie dotyczące wyłącznie pojazdów opancerzonych. Natomiast 2. Regionalna Baza Logistyczna prowadzi postępowanie na dostawę kilkuset pojazdów 4x4, jednak według innej, prostszej specyfikacji. Z uwagi na to, że również tamta procedura może doprowadzić do wprowadzenia pojazdów zastępujących częściowo Honkery, jest ona często zwana "małym Mustangiem".

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 70
Reklama
JanKowalski
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 12:59

Niech dzielą na małego mustanga, dużego mustanga, mogą być kucyki, byki, woły jest mi wszystko jedno jak się ten przetarg będzie nazywał , istotne jest żeby wreszczie coś "drgnęło" i Tarpany zwane Honkerami odjechały do muzeum albo w siną dal.......

olo
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 09:27

Rzekomo MON chce podzielić tzw. małego Mustanga na dwie fazy; mikro Mustang i nano. W tej pierwszej maja zostać nabyte oczywiście w drodze przetargu popartego gruntownymi analizami i dialogami, dwa auta a w drugiej, drzwi i klapa do bagażnika.

SALOmON
niedziela, 8 grudnia 2019, 21:10

niech kazda firma przekaze bezzwrotnie 2x do testow (za ryczaltowa cene 100 tys PLN za 1szt) 24 szt... i oczywiscie odwolujemy przetarg... i wszyscy tak samo malo stracili ale konkutent nie wygral..

KrzysiekS
niedziela, 8 grudnia 2019, 14:50

Ilość na paradę albo do testów.

real
niedziela, 8 grudnia 2019, 11:56

Moim zdaniem należy odrzucić jedną firmę, a pozostałej jedenastce zlecić dostawę po 2 szt tych miodzio-lodzio sprzętów (z opcją na trzecią sztukę). Razem będzie ich 11 x 2 szt. Wychodzi po 2 szt. na brygadę w 4 dywizjach.

DK
sobota, 7 grudnia 2019, 19:10

Tak się kończy niszczenie własnego przemysłu. Teraz będą przetargi na 53 dla służby X, na 35 dla służby Y etc. Wszystko od sasa do lasa bez własnego zaplecza i zabezpieczenia dostaw. Oczywiście z "obsługą na N lat żeby dostawca mógł jeszcze dorobić i wiedzieć, że po tych N latach może startować na kolejną dostawę i mieć w nosie dalszą obsługę dostarczonego sprętu. Ktoś kiedyś powiedział: "Firmy nie kupują, firmy nawiązują współpracę". O ileż bardziej powinno dotyczyć to państw (to znaczy oczywiście dotyczy tylko nie u nas). Tak naprawdę to naleśy sobie postawić pytanie: jaki samochód zaspokoi większość naszych potrzeb (wszystkich służb) przez najbliższe 15 lat. Szybko okaże się, że lista jest krótka (bez robienia wielkich analiz, bo ludzie, którzy naprawdę się znają wymienią wstępnych realnych kandydatów z pamięci) i wtedy w drodze negocjacji z potencjalnymi dostawcami ustalić, który zdecyduje się wybudować w Polsce fabrykę, najlepiej z polską współwłasnością, produkującą wybranu model (także na rynki cywilne) mając w perspektywie zamówienia przez 15 lat, pod warunkiem (oczywiście) współpracy przy tworzeniu wersji zaspakajających potrzeby bardziej niszowe (także na eksport).

-CB-
niedziela, 8 grudnia 2019, 22:10

A co niby ten nasz "własny przemysł" był w stanie w tym temacie kiedykolwiek zaproponować? Honkera, który był przestarzały już w momencie projektu, bo wywodził się z Tarpana/Żuka/Warszawy i tkwił technologicznie gdzieś w latach 70-tych, o ile nie w 60-tych?

Gość
sobota, 7 grudnia 2019, 16:13

SM ech na sali te honkery to się nie nadają nawet do normalnego jeżdżenia a co dopiero na wojnę

BUBA
piątek, 6 grudnia 2019, 16:21

Przetarg i tak bedzie anulowany

kajmat
piątek, 6 grudnia 2019, 13:00

Abstrahując od innych aspektów, to jeśli chodzi o logistykę, to jeszcze pół biedy, jeśli wszystkie 22 (41) pojazdy trafią do jednej jednostki (np. do 2 pr lub 21 BSP - za Skorpiony) ewentualnie jednej formacji (np. ŻW - za wycofane już Dziki 2). Dużo gorzej będzie, jeśli trafią po 1 sztuce do różnych jednostek (np. WOT) w różne zakątki kraju.

Prawda
piątek, 6 grudnia 2019, 12:58

Pojazd typu Honker prezentowany na zdjęciu nadaje się tylko i wyłącznie na szrot.

Tomasz33
piątek, 6 grudnia 2019, 11:43

Na tym forum każdy zakup przez Polskę uzbrojenia, lub nawet rozpisanie samego przetargu jest od razu wyśmiewane i negatywnie komentowane. A przez kogo, to dobrze wiemy. Wystarczy spojrzeć na wschód. Jednocześnie wypada zacytować drugą część przysłowia "...................a karawana jedzie dalej".

Julian
niedziela, 8 grudnia 2019, 01:54

ZAKUP?? Te przetargi ciągną się od cholernych czterech lat! Przetarg na terenówki!! I wciąż bez zakupu.

Roman
piątek, 6 grudnia 2019, 21:31

Wyśmiewają ci, którzy będą musieli walczyć i ginąć w tym sprzęcie bo reszta z patriotycznych cieląt ucieknie,. Maleńka Litwa kupiła ostatnio 100 sztuk dobrych aut a my kupujemy 22 z jakiejś firmy słupa, z czego mamy się cieszyć?

Tomasz33
sobota, 7 grudnia 2019, 17:46

I co zrobią te słabo uzbrojone i opancerzone auta które kupiła Litwa? Te 22 wozy opancerzone(z opcją na 19 kolejnych) które kupuje Polska nie będą walczyć na linii frontu bo nie od tego są. A program jest rozdzielony i będzie duża liczba nieopancerzonych Mustangów również. A Polska armia regularnie wprowadza Kraby(48 sztuk), Raki(64sztuki) i Poprady 32 sztuki. Oczywiście tylko ostatnio. I co ma większą wartość bojową? Nie mówię o poinad 700 Rosomakach.

autor komentarza
piątek, 6 grudnia 2019, 10:27

Pomijając prezesów tych kilkunastu firm, ta wyliczanka właściwie nic nikomu nie mówi. Szkoda, że Redakcja nie zadała pytania, do czego jest potrzebny naszej armii kolejny odmienny model samochodu w ilości homeopatycznej.

Jan
piątek, 6 grudnia 2019, 13:14

Jak to do czego na defiladę na defiladę parę F16, parę leopardów, andersów, 4 śmigłowce, żeby błyszczały

rmarcin555
piątek, 6 grudnia 2019, 09:58

Mam nadzieje, że ten "nowy", "opancerzony" honker to jest tylko jakiś makabryczny żart.

Ot taki jeden gość
piątek, 6 grudnia 2019, 09:17

silnik o zapłonie samoczynnym - czy to jest istotny parametr ?

luka
piątek, 6 grudnia 2019, 14:53

Inaczej zwany dieslem - tak, to dość istotny parametr, choćby dlatego że jest dzięki temu o wiele mniejsze zagrożenie pożarowe.

rmarcin555
piątek, 6 grudnia 2019, 09:57

@Ot taki jeden gość. Tak bo to znaczy diesel.

hoh
sobota, 7 grudnia 2019, 00:18

Ale diesel jest nie eko i ON jest droższe od benzyny... jak tak długo trwają zakupy to chyba trzeba w specyfikacji napisać " pojazd na wodór " jak skończy się przetarg to ON może już zabraknąć na Ziemi.

Gort
piątek, 6 grudnia 2019, 08:10

Przetarg powinien być na dwieście takich pojazdów. małe ilości jedynie podbijają koszty jednostkowe i serwis.

v_gash
piątek, 6 grudnia 2019, 07:38

Tesla z CyberTruck się nie załapała ?

ADR
piątek, 6 grudnia 2019, 02:45

22+19 :) :) :) a na serio kończ waść wstydu oszczędź. Czekam na 2 baterie Narwii i 3 w opcji. I na 16 wsb do 2030 i kolejne 16 do 2050.

mobilny
piątek, 6 grudnia 2019, 00:24

Znowu mustang? Uwalą to niebawem i tyle z tego bedzie. To juz nawet nie jest zabawne

Pablo
czwartek, 5 grudnia 2019, 23:26

Honker Skorpion 3, opancerzony, z plandeką. A opancerzony Ursus C330 też stanie do przetargu?

abc
czwartek, 5 grudnia 2019, 23:07

to będzie mały mustang mustang , mustang opancerzony i pegaz... a może wystarczyła by jedna terenówka plus jej wersja opancerzona... czy to może głupi, tani i za prosty pomysł....

Koska
piątek, 6 grudnia 2019, 03:00

Tak jak napisałeś kupowanie jednej opancerzo ej terenówki zarówno dla mustanga i pegaza, które mają wypełniać inne zadania jest proste, tanie i głupie.

to chyba najlepsze rozwiązania
czwartek, 5 grudnia 2019, 21:53

Albo zainwestować w rodzimą firmę, albo w iveco.

kajmat
piątek, 6 grudnia 2019, 12:41

A te opancerzone iveco, to też wycofamy - z powodu pęknięć podwozi - po kilku latach jak Belgia? W sumie też można, skoro już jest w tym doświadczenie (vide Dzik 2).

gosc
czwartek, 5 grudnia 2019, 21:38

Czy ktos moze wytlumaczyc Blaszczakowi ze wyborcy lepiej zareaguja jak zamiast wydac 40.000.000.000 zl na 32-F35 by kupil za ta sama cene 4000 Rosomakow albo ... 1000 Krabow 1000 Rakow 1000 Rosomakow 1000 zmodernizowanych gleboko T-72 Czy to by nie wygladalo lepiej na defiladach? Moznaby defilade z gdanska do krakowa zrobic:) A i amerykanie innaczej z tak poteznym sojusznikiem rozmawiali.

tuiteraz
sobota, 7 grudnia 2019, 13:19

dokładnie, popieram. Szkoda pieniędzy na drogie zabawki z którymi ani MON ani wojsko, nie będzie wiedziało co zrobić

kriss
czwartek, 5 grudnia 2019, 21:26

Polska armia to stan umyslu.Logika konczy sie tam gdzie zaczyna sie wojsko.

ryba
czwartek, 5 grudnia 2019, 20:14

Beczący ,takich pojazdów nam potrzeba max 100 i to do misji zagranicznych .Na nasze warunki sa zupełnie zbędne nam pilny jest zamiennik za BRM 2 no chyba ze upieczemy dwie pieczenie przy jednym ogniu.

Obywatel-piechociniec-eks-wotowiec
piątek, 6 grudnia 2019, 08:34

Od dawna są Rosomak 6*6 i obecnie opracowany AMZ Kutno Bóbr - tylko brać i produkować. :0

Mr. Clown
sobota, 7 grudnia 2019, 01:30

Bóbr? Bądźmy poważni....

Lopezik
czwartek, 5 grudnia 2019, 19:57

Kupujmy u nas w polskich firmach mamy dobrych specjalistów, ale to co jest na zdjęciu jakiś tam Honker to było pewnie dobre jakieś 30 lat temu.

Roman
czwartek, 5 grudnia 2019, 18:28

Przetarg ustawiony pod konkretnego królika? Nie można kupić licencji na jedno uniwersalne auto i klepać wersje dla wojska ale też dla straży granicznej, leśników, strażaków, policji, gopr, wopr itp? Kupując po 20 sztuk różnych modeli będziemy mieli logistyczny chaos z częściami zamiennymi. Nikt nie myśli o tym kraju, każdy wali swoje interesiki. W XVIIIw francuski inżynier opracował unifikację sprzętu wojskowego dla armii francuskiej. U nas po 300 latach jeszcze na to nie wpadli. Miały być Caracale do wszystkiego ale lepiej było rozbić po kilka sztuk dla tego i kilka innych dla tamtego, wyszło oczywiście jeszcze gorzej. Szkoda gadać co się dzieje. 22 sztuki aut, już widzę oczami wyobraźni, stan wojny, Rosjanie niszczą sieci łączności, nie można się dodzwonić, Polacy łapią rosyjskiego dezertera, który twierdzi że jutro nastąpi uderzenie na odcinku takim a takim. Niestety podczas przewozu autem pęka felga i nie da się jechać. Przy drodze co prawda stoi spalone auto z dobrymi kołami ale ktoś z MON zamówił kiedyś różne auta i koła nie pasują. Trzeba łapać stopa...

Kolo
piątek, 6 grudnia 2019, 09:38

Sprzet do wszystkiego to sprzet do niczego. Taka prosta zasada.

Turecki
czwartek, 5 grudnia 2019, 18:21

Otokar zintegrowal turecki pocisk przeciw pancerny wsam raz na pas taktyczny Wisły

Box123
czwartek, 5 grudnia 2019, 17:16

Teraz wszyscy marudza że tylko 22 sztuki. To lepiej jakby nie rozdzielili przetargu i dalej był na 600 zwykłych i 40 opancerzonych i kolejne 5 lat wszystkie przetargi by upadaly bo nikt nie mógł spełnić postawionych wymogów. Teraz przynajmniej rozdzilono ten zakup

Adam
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:58

Całe 22 sztuki. Siła panie, siła! A tak nic nie kupią bo za drogo będzie. Ha ha

Tomasz33
czwartek, 5 grudnia 2019, 23:04

Przetarg jest rozdzielony, czyli 22 sztuki opancerzone z opcją na 19 kolejnych. Będą jeszcze w kilkanaście razy większej liczbie wersje nieopancerzone. A ten program to nie jest coś co będzie jeździć i walczyć na peirwszej linii frontu.

KrzysiekS
czwartek, 5 grudnia 2019, 20:38

KrzysiekS->Adam Po prostu "MIŚ" (Bareja miałby nowy film) kupią 22 szt. potem stwierdzą skoro to mamy to dokupmy 500-1000 szt.

Gustlik
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:45

Nie chce mi się już tego komentować. 22 pojazdy opancerzone. Nawet dla generałów nie wystarczy. Tyle to mają w banku w Holandii gdzie pracowałem. Gdzie są pieniądze na badania i prace rozwojowe tego co już mamy???? Wszystkie projekty o których tu się tak dużo pisze (Pirat, Pirat2, Grom2, Moskit, APR155, APR 120, wskaźnik celu i dziesiątki innych są finansowane spoza MON!!! Albo z funduszy własnych firm albo z NCBiR! Wojsko nie bierze żadnego udziału w powstawaniu nowych broni a wręcz przeciwnie, SABOTUJE powstawanie i wdrażanie nowych konstrukcji! Vide głupi MSBS, który normalną drogą nigdy by nie trafił do wojska. Dopiero Macierewicz podjął ryzykowną decyzję o oszukaniu wszystkich dziennikarzy i opowiedzeniu bajeczki o kontrakcie na "ponad 53 tyś szt." żeby stworzyć fakty dokonane, żeby już nie można było się wycofać. Jaki był, taki był ale przynajmniej walczył z Amerykanami o udział polskiego przemysłu w Wiśle. Więc go kazali zdjąć. A teraz przyszedł ten nieudacznik, który nawet nie wie z której strony trzymać giwerę.

mick8791
piątek, 6 grudnia 2019, 15:10

@Gustlik projekty rozwojowe są finansowane z funduszy NCBiR właśnie dlatego, że ta agencja została do takich zadań STWORZONA! MON jest gestorem, a nie instytucją koordynującą i finansującą prace BiR... Wojsko jak najbardziej bierze udział w tworzeniu nowych rodzajów uzbrojenia, bo jego rolą jest zgłaszanie zapotrzebowania, przekazanie wymagań funkcjonalnych i operacyjnych, a finalnie odbiór i zatwierdzenie (bądź nie) do produkcji i przyjęcia na stan. I tak działo się z Krabem, Rakiem, Krylem, Pilicą, Popradem, Kormoranem II i wieloma innymi typami broni. Również z Twoim MSBS'em, bo najpierw zostało zgłoszone zapotrzebowanie, potem prace BiR, testy zakładowe, testy państwowe (MON), wykonanie zgłoszonych poprawek i finalnie decyzja o wdrożeniu do armii. Nie idzie to oczywiście idealnie ale idzie. Co do Macierewicza to wdrożenie MSBS nie jest wcale jego wielką zasługą. Po prostu znalazł się w miejscu i czasie kiedy zakończyły się wszystkie procedury odbiorowe i było już zielone światło dla zakupów dla wojska. A to, że poszło to przez WOT? Udowadnia to tylko pokrętną naturę tego człowieka - zrobił to, bo dzięki temu mógł uniknąć części procedur, które powinny być dopełnione. To zresztą spowodowało patologiczną sytuację - WOT dostaje najnowocześniejszą broń strzelecką, a WO latają po poligonach z Berylami i niestety jeszcze z AK47... Zresztą jeszcze większy wałek zrobił z samolotami dla VIP, które również kupił z pominięciem procedur i do tego jak potwierdziła KiO z naruszeniem prawa. Na koniec - "bajeczki dla dziennikarzy" nie są żadnym generatorem "faktów dokonanych" i co najważniejsze nie są wyznacznikiem z czego można się wycofać, a z czego nie...

alkaprim
sobota, 7 grudnia 2019, 18:02

mick8791-tezy które pan napisałeś są słabe i nie obronią Macierewicza ani marnego zarządzania MON-em przez obecnych włodarzy.

Marek
czwartek, 5 grudnia 2019, 21:07

Ale to właśnie za Macierewicza Fabryka Broni w Radomiu, producent MSBS, wycofała się z amerykańskiego rynku. To właśnie za Macierewicza zakupione zostały z budżetu MON samoloty dla VIPów. Oczywiście od Amerykanów, na dodatek przepłacone. To właśnie za Macierewicza Polska zrezygnowała ze śmigłowców Caracal a w ich miejsce Macierewicz zaczął forsować Bieda Hołki z Mielca. Na dodatek doradca Macierewicza, Wacław Berczyński, wynosił z MON dokumentację tego przetargu, Dodam, że Berczyński jest lobbystą działającym dla amerykańskiego Boeinga. I to właśnie Macierewicz opóźnił program Wisła, na dodatek rezygnując z jego fazy przejściowej - wypożyczenia dla Polski zestawów systemu Patriot do czasu dostarczenia zamówionych przez Polaków wyrzutni, pocisków i radarów. Więc wybacz, ale gdzie Ty dostrzegasz tę twardą postawę Macierewicza wobec Amerykanów?

Lopezik
czwartek, 5 grudnia 2019, 19:58

Święta prawda.

Majster klepka
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:12

No ilość w sam raz na defiladę. A poza tym proponuję już unieważnić przetarg. Po co trafić czas.

Tomasz33
czwartek, 5 grudnia 2019, 23:06

Przetarg jest rozdzielony, czyli 22 sztuki opancerzone z opcją na 19 kolejnych. Będą jeszcze w kilkanaście razy większej liczbie wersje nieopancerzone. A ten program to nie jest coś decydującego o sile wojsk lądowych, nie od tego będą Mustangi.

czawo
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:52

Czyżby kluczem do porozumienia Turcja NATO były zamówienia dla Otokar Otomotiv ve Savunma Sanayi A.S. ?

Oj nie klavo
czwartek, 5 grudnia 2019, 17:52

Tanio cenisz Turków : 22 sztuki? Wybacz ale tym co sugerujesz chyba grubo obrażasz milionową armię, drugą siłę w NATO!!

ursus
czwartek, 5 grudnia 2019, 17:39

Akurat ze dwa-trzy pojazdy tej firmy widziałbym u nas: Akrep II, Cobra II, Ural. Należałoby też zdefiniować zastosowanie bojowe, a nie tylko taxi. Moim zdaniem: niszczyciel czołgów, miotacz dronów (Warmate TL lub wyrzutnia Warmate 2), granatnik lub laser przeciw dronowy, działko do zwalczania piechoty i wozów opancerzonych - jeśli udźwignie to 30-40 mm.

ursus
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:40

Uprasza się o zakup pojazdów służących do walki, nie ewakuacji. Zdumiewające, że nie pomyślano o wspólnym zakupie z innym krajem, np. Holandią. Chyba czeka nas kolejna wizerunkowa kompromitacja.

rED
czwartek, 5 grudnia 2019, 15:37

Albo z Argentyną lub Paragwajem.

Sopocki
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:47

Holandia kupowała ostatnio od Iveco setki pojazdów. Inna sprawa czy chcieliby coś robić z nami.

ursus
czwartek, 5 grudnia 2019, 19:16

Większa ilość, to mniejsza cena jednostkowa.

Bobi
czwartek, 5 grudnia 2019, 17:51

Zapytać zawsze można. Nic na tym nie tracimy. Tylko numer z uniewaznieniem przetargu już tak łatwo nie przejdzie.

cosma
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:24

ten honker to ma pancerną plandekę ale wysoka mobilność terenowa na tych kółkach od maluchach to tylko w piaskownicy chyba

Dumi
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:17

Może być nawet 30 chętnych... Polacy chcą w końcu namacalnych wzmocnień polskiej armii z korzyścią dla polskiego przemysłu zbrojeniowego. Unikajmy, tam gdzie to możliwe, kupowania produktów z półki jak np. Himars czy F35...

KrzysiekS
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:10

Cena najważniejsza (o ile można było się zgodzić w przypadku nieopancerzonych zwykłych terenówek) może być słaby technicznie (przecież to już sprzęt bojowy) byle zmieścił się w cenie bez komentarza.

Zaq
czwartek, 5 grudnia 2019, 13:59

No i na co liczą te firmy że MON je kupi? to nie z tą ekipą.

romek
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:19

@Zaq Z poprzednią też jakoś nie kupił...

kamillo
czwartek, 5 grudnia 2019, 13:58

w sam raz na defiladę

Paweł Wiatr
czwartek, 5 grudnia 2019, 18:22

Ale teraz mamy wojnę w okolicy.

dropik
czwartek, 5 grudnia 2019, 13:56

nie może się udać. to jest trudniejsze niż budowa stacji kosmicznej

R
czwartek, 5 grudnia 2019, 17:03

:) nie juz kupia cokolwiek.

Var
czwartek, 5 grudnia 2019, 13:55

Dostanie to otocar. Po szczycie NATO w Londynie.

Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama