- sponsorowane
- WIADOMOŚCI
- ANALIZA
Broń i amunicja (nie tylko) na drony. UMO Live Fire Days 2026
Zwalczanie systemów bezzałogowych (BSP) przez pojedynczych żołnierzy, drużyny piechoty, czy służby ochraniające obiekty infrastruktury krytycznej (zarówno wojskowej, jaki i cywilnej) wymaga kompleksowego podejścia i stosowania wielowarstwowych rozwiązań. Od systemów detekcji, walki radioelektronicznej (WRE), a kończąc na systemach kinetycznych, w tym broni strzeleckiej (indywidualnej i zespołowej).
Autor. Mateusz Multarzyński/Defence24.pl
Ważnej kwestii kinetycznego zwalczania dronów klasy mikro (C-UAS), zarówno rozpoznawczych, jak i bojowych (FPV) poświęcono również prezentacje podczas UMO Live Fire Days 2026, w trekcie który demonstrowano zarówno skuteczność broni gładkolufowej, jak i amunicji podczas UMO Live Fire Days 2026.
Zobacz też
UMO Live Fire Days 2026, czyli dużo broni i amunicjiSponsorowany
Strzelby gładkolufowe, na drony i nie tylko
W sytuacjach, gdy systemy walki elektronicznej lub zagłuszarki zawodzą, strzelba gładkolufowa stanowi „ostatnią linię” obrony, co pokazują doświadczenia z Ukrainy. Broń ta, znajdując się na wyposażeniu pojedynczych żołnierzy czy funkcjonariuszy staje się najniższym poziomem samoobrony przed atakami wrogich systemów bezzałogowych.
Stąd na poligonie w Zielonce nie zabrakło także produktów firmy Benelli oraz Beretta. Ta pierwsza marka kojarzona jest przede wszystkim z produkcją strzelb samopowtarzalnych i półautomatycznych, które są cenione przez profesjonalnych użytkowników. Główną „gwiazdą” był oczywiście model Benelli Drone Guardian M4 A.I., będący specjalną odmianą cenionej przez strzelców konstrukcji.
Benelli Drone Guardian M4 A.I. (Advanced Impact Technology) zaprojektowana została jako bezpośrednia odpowiedź na ewoluujące zagrożenia na polu walki, w tym drony FPV oraz amunicję krążącą. Zastosowano w niej opatentowane przez Benelli rozwiązanie obejmujące nową geometrię lufy z wydłużonym stożkiem przejściowym oraz specjalnym czokiem o długości 10 cm. Dzięki temu, pociski wystrzelone ze strzelby osiągają znacznie wyższą prędkość wylotową, większy zasięg oraz penetrację celu lepszą nawet o 50% w porównaniu do standardowych luf, niezależnie od użytej amunicji. Strzelba Drone Guardian M4 A.I. pozycjonowana jest jako kluczowa broń wsparcia w jednostkach typu CUAS (Counter-UAS), przeznaczona do zwalczania dronów mikro i mini (klasy I wg kategorii NATO).
Autor. Mateusz Multarzyński/Defence24.pl
Przy użyciu amunicji typu buckshot (loftka), strzelba zapewnia szerokie pokrycie ogniem, pozwalające niszczyć drony na dystansach do 100 metrów i więcej. Benelli M4 ma pozwalać na oddanie ponad 1000 strzałów bez czyszczenia. Jest ona dostępna z dwoma długościami lufy (odpowiednio 18,5 oraz 26 cali) dostosowanymi do specyfiki zadania (działania dynamiczne lub ochrona stacjonarna), z możliwością wydłużenia magazynka do 9 naboi (plus jeden w komorze).
Skuteczność w walce z bezzałogowcami zwiększa użycie dedykowanej amunicji. Podczas pokazów UMO Live Fire Days zaprezentowana została m.in. amunicja Norma AD-LER (Anti-Drone Long Effective Range) kalibru 12 (12/70). Każdy nabój zawiera 350 kulek wolframowych o łącznej masie 34 gramów i zapewnia skuteczną siłę rażenia na odległość do 60 metrów. O ich skuteczności w zwalczaniu np. dronów FPV zaproszeni goście mogli przekonać się podczas strzelań do tego typu celów.
Autor. Mateusz Multarzyński/Defence24.pl
Amunicja antydronowa
Aby móc skutecznie zwalczać drony za pomocą broni palnej potrzebna jest też odpowiednia amunicja. Także i takie rozwiązania w swojej ofercie posiada spółka UMO.
SwissP Shatter4K
Jednym z nich jest amunicja Shatter4K szwajcarskiego producenta SwissP Defence wchodzącego w skład Beretta Defense Technologies, która swój debiut miała podczas tegorocznych targów Enforce Tac 2026.
Została ona zaprojektowana jako proste, kinetyczne rozwiązanie do zwalczania małych i średnich bezzałogowych statków powietrznych (dronów klasy mikro i mini, w tym FPV) za pomocą standardowej broni strzeleckiej.
Pojedynczy nabój zawiera pocisk, który tuż po opuszczeniu lufy rozpada się w kontrolowany sposób na cztery niezależne podpociski. Poruszają się one wzdłuż osi strzału z niewielkim, stałym rozrzutem. Ten kontrolowany rozrzut czterech efektorów drastycznie zwiększa prawdopodobieństwo trafienia małego, manewrującego celu powietrznego. Eliminuje to konieczność idealnego celowania punktowego, działając na zasadzie miniaturowej chmury odłamków.
Zobacz też
Broń od UMO dla wojska i służbSponsorowany
Amunicję Shatter4K można stosować w standardowych karabinkach i karabinach, w tym maszynowych. Żołnierz nie musi modyfikować broni, lufy ani przestawiać przyrządów celowniczych – wystarczy zmiana magazynka. Co ważne, konstrukcja pocisku chroni gwint lufy przed nadmiernym zużyciem. Pozwala na skuteczną samoobronę i obronę obiektową w sytuacji, gdy systemy walki radioelektronicznej okażą się nieskuteczne i gdy żołnierze/funkcjonariusze nie są wyposażeni w dodatkową broń gładkolufową (strzelby).
Co równie istotne, maksymalny zasięg skuteczny został celowo ograniczony przez producenta, aby zminimalizować ryzyko szkód pobocznych (collateral damage). Cecha ta jest kluczowa przy działaniach w miastach lub wokół infrastruktury krytycznej. Mimo jednak ograniczonego zasięgu ogólnego, w strefie skutecznej podpociski zachowują wystarczającą energię kinetyczną, by niezawodnie zniszczyć kluczowe elementy drona, takie jak śmigła, silniki, elektronikę sterującą czy pakiety zasilające.
Amunicja Shatter4K jest obecnie produkowana w dwóch uniwersalnych kalibrach standardu NATO (producent zakłada też możliwość skalowania projektu do kalibru .50 BMG): 5,56×45 mm NATO i 7,62×51 mm NATO.
Autor. Mateusz Multarzyński/Defence24.pl
RWS Urban Drone Defence (UDD)
Z kolei amunicja RWS Urban Drone Defence (UDD) w kalibrze 7,62 × 51 mm NATO to specjalistyczne rozwiązanie stworzone do zwalczania małych, komercyjnych oraz improwizowanych bezzałogowców (C-UAS) w warunkach pokojowych, w zaludnionych obszarach. Zaprezentowana po raz pierwszy na początku 2025 roku przez firmę RWS (wchodzącą w skład Beretta Defense Technologies), odpowiada na palący problem współczesnego pola walki i bezpieczeństwa wewnętrznego: jak skutecznie zestrzelić drona nad miastem, nie raniąc przy tym przypadkowych osób?
Tradycyjna amunicja wojskowa niesie ze sobą ogromne ryzyko szkód ubocznych (collateral damage) – pocisk wystrzelony w niebo, który nie trafi w cel, leci dalej i zachowuje niebezpieczną energię nawet na dystansie 5 kilometrów. RWS rozwiązało ten problem, projektując lekkie pociski polimerowe (z tworzywa sztucznego) o bardzo wysokiej prędkości początkowej, które błyskawicznie wytracają energię w powietrzu lub ulegają całkowitej dezintegracji po uderzeniu w cel.
Amunicja UDD została zoptymalizowana pod kątem współpracy z napędowymi karabinami maszynowymi o wysokiej szybkostrzelności (jak np. wielolufowy minigun Dillon M134 / MG6).
Kompozyt polimerowy, z którego wykonane są pociski, zawiera specjalne dodatki umożliwiające wykrycie i lokalizację odłamków w ciele za pomocą standardowych promieni Rentgena (istotne z punktu widzenia medycyny sądowej i ratunkowej).
Autor. Mateusz Multarzyński/Defence24.pl
Amunicja UDD dostępna jest w wersjach Light i Heavy, które różnią się masą pocisku, zasięgiem skutecznym oraz strefą zagrożenia. UDD Light wyróżnia niebieski kolor pocisku, którego masa wynosi 1,0 g (15 gr), prędkość początkowa ok. 1300 m/s, energia początkowa ok. 613 – 930 J, a zasięg skuteczny 100 – 120 metrów. Z kolei amunicja UDD Heavy charakteryzuje się szarym kolorem pocisku o masie ok. 3.0 g – 3.7 g (46–57 gr), którego prędkość początkowa wynosi ok. 1202 m/s, a energia początkowa ok. 2668 J, co przekłada się na zasięg skuteczny 300 – 400 metrów. Strefy zagrożenia wynoszą odpowiednio: 400 – 500 metrów dla wersji Light i 1000 – 1300 metrów dla pocisków Heavy.
Stąd pocisk wersji Light przestaje stanowić jakiekolwiek zagrożenie dla ludzi na ziemi już po 500 metrach (to redukcja strefy niebezpiecznej o ok. 80% w porównaniu do standardowej amunicji). Jest to zatem rozwiązanie typowo „wewnętrzne” do obrony bezpośredniej na bardzo krótkim dystansie (do 120 m). Wersja Heavy, ze względu na większą masę, zachowuje groźną energię kinetyczną na dystansie przekraczającym kilometr – z tego powodu dedykowana jest do obrony obiektów położonych na mniej zaludnionych peryferiach.
Autor. Mateusz Multarzyński/Defence24.pl
Obezwładniający UMX
Równie ciekawą konstrukcją, choć z kategorii niezabijających środków przymusu bezpośredniego, jest zaprezentowany podczas UMO Live Fire Days UMX 414 firmy Umarex (dywizja UMX Solutions) będący pneumatyczną platformą klasy Less Lethal (broń o zmniejszonym ryzyku spowodowania śmierci). Urządzenie to zaprojektowano od podstaw (nie jest to zmodyfikowany marker panitballowy) jako nowoczesne i wysoce precyzyjne narzędzie deeskalacyjne dedykowane wyłącznie dla policji, służb mundurowych, wojska oraz agencji porządkowych.
Głównym bodźcem do stworzenia platformy UMX 414 była konieczność modernizacji środków przymusu bezpośredniego oraz eliminacja wad dotychczas stosowanych rozwiązań stosowanych przez niemiecką Żandarmerię Wojskową (Feldjäger).
Tradycyjne wyposażenie służb pozostawiało dużą lukę taktyczną pomiędzy środkami przymusu bezpośredniego (gaz pieprzowy, pałka, Taser) a bronią palną. Dodatkowo klasyczna broń gładkolufowa na gumowe kule niesie ogromne ryzyko spowodowania śmierci lub ciężkich obrażeń przy strzale z bliska, natomiast na dużym dystansie drastycznie traci celność i energię. UMX 414 rozwiązuje ten problem technologicznie, eliminując czynnik błędu ludzkiego przy ocenie odległości. Co równie istotne, konstrukcja powstała w oparciu o rygorystyczny standard STANREC 4744, regulujący dopuszczalną energię uderzenia pocisków nieustępujących w ciało człowieka.
Autor. Mateusz Multarzyński/Defence24.pl
Urządzenie posiada zintegrowany laserowy dalmierz połączony z cyfrowym regulatorem ciśnienia – system PAS (Power Adjustment System). System w ułamku sekundy mierzy dystans do celu i dostosowuje siłę wystrzału tak, aby pocisk uderzył z identyczną energią na każdym dystansie (od 5 m do 55 m). Dodatkowo stała energia o wartości 30 J wystarczająca jest, aby np. zbić boczną szybę w pojeździe, co zresztą zostało w praktyce zademonstrowane podczas pokazu na poligonie WITU.
Bez względu na rodzaj używanej amunicji (pociski kinetyczne, pieprzowe, barwiące itp.) każdy z nich waży dokładnie tyle samo – 7,2 g. Gwarantuje to identyczną trajektorię lotu i celność – punkt celowania zawsze odpowiada punktowi trafienia.
Dzięki zastosowaniu dwurzędowych 16-nabojowych magazynków (pełniących również rolę komory nabojowej) możliwe jest szybkie przełączanie się między różnymi typami amunicji w zależności od dynamicznie zmieniającej się sytuacji (np. od paraliżu kinetycznego po znakowanie uciekających osób).
Autor. Mateusz Multarzyński/Defence24.pl
Materiał sponsorowany.



WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!