Prezes OBRUM: Liczymy na rozwój programu Wilk

21 września 2021, 14:08

Podczas MSPO 2021 można było obejrzeć  zmodyfikowaną przez OBRUM Maszynę Inżynieryjno-Drogową MID-2020, będącą na wyposażeniu Sił Zbrojnych RP. OBRUM zaprezentował również gabinetową wersję symulatorów wojskowych dla kierowców czołgów Leopard. W rozmowie z Defence24 TV prezes OBRUM, Bartłomiej Michałowski podkreślił, że spółka oferuje dwie linie produktowe — ciężki sprzęt inżynieryjny oraz symulatory.

Istotnymi zaletami rozwiązań symulatorowych są m.in. oszczędności w eksploatacji drogiego sprzętu wojskowego.  Spalanie czołgu może wynosić kilkaset litrów na godzinę, w symulatorze tych kosztów nie ma — zaznaczył prezes Michałowski. Wojsko Polskie użytkuje już powstały w OBRUM symulator jazdy dla kierowcy czołgu Leopard 2A4. Spółka jest gotowa do dostarczenia podobnych rozwiązań dla różnych typów pojazdów używanych w Siłach Zbrojnych RP i poza nimi.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 46
KrzysiekS
sobota, 25 września 2021, 13:43

Może dodam Pan mówi o tym z czym OBRUM sam by sobie poradził (pytanie o innowacyjność?). Raczej wizja tego co by mogli zrobić i sprzedawać. Najmniejszym kosztem to nie te czasy.

KrzysiekS
sobota, 25 września 2021, 12:19

Ten Pan chyba się trochę myli WILK to pełnowartościowy czołg (być może w przyszłości z "lojalnymi skrzydłowymi" czyli robotami). natomiast to o czym ten Pan mówi to raczej cięższa wersja BWP z cięższym uzbrojeniem ale tym jak na razie WP nie jest zainteresowane.

Levi
piątek, 24 września 2021, 19:05

Obrum nie odrobil lekcji. W polsce potrzeba systemow przeciwczolgowych i przeciwlotniczych oraz ZROBOTYZOWANYCH srodkow walki. Nie potrzeba kopii, dzid i mieczy. Mamy koniec 2021. Nie 1960. Albo bedziecie produkowali nowozytne produkty albo ktos powinien was tego nauczyc. Moze sprzedaz dla WB by pomogla?

Piotr
piątek, 24 września 2021, 16:59

Gość dokonał szybko trafnej analizy dotyczącej przemysłu obronnego i to już w 6tym miesiącu bycia Prezesem OBRUM!!! Artykuł w Rzeczypospolitej.. przeczytajcie.. on wskazał na patologie, które niszczą zakłady zbrojeniowe.. sposób przekazywania dokumentacji technicznej - własności intelektualnej zakładów za frytki.. chociaż stworzenie jej to były lata badań.. Facet jest fachowcem i b.dobrym analitykiem.. może go ktoś w MONie posłucha.. co do czołgu lekkiego jestem 3xZA byle załoga była dwu osobowa, całkowicie bezpieczna w części środkowej za silnikiem i serujaca wozem jak w grze komputerowej. Widzącą ze środka całe otoczenie, wspomagana radarami pola walki i innymi gadżetami..

AlS
sobota, 25 września 2021, 05:57

Dwie osoby to mało, nawet jeśli samą kwestię prowadzenia powierzyć AI. Minimum trzy osoby są potrzebne- dowódca ma za zadanie orientować się w sytuacji taktycznej i przydzielać cele, działonowy odpowiada za wykonanie tych wytycznych, kierowca obserwuje bezpośrednie otoczenie i oprócz prowadzenia pojazdu, reaguje na nagłe zagrożenia. Dodatkowa para oczu jest potrzebna, zwłaszcza że to „całe otoczenie”, widziane z wnętrza czołgu, zawsze będzie tylko tym, co pokażą kamery i peryskopy. Sztuczna inteligencja może odciążyć kierowcę od stałej obserwacji drogi przed pojazdem, ale wtedy może on skupić się na dokładniejszej obserwacji sytuacji po obu stronach pojazdu, korzystając z urządzeń obrazowania. W takim systemie dowódca jest obserwatorem ofensywnym, kierowca defensywnym, zaś działonowy operatorem systemów walki. Radary pola walki mają ten minus, że emitują energię mikrofalową i zdradzają pozycję pojazdu. Upowszechnienie się radarowych ASOP niedługo spowoduje, że powstaną rakiety ppanc wyposażone w lokatory radarów tych urządzeń. Takie czujniki są znacznie tańsze od głowic na podczerwień, więc tanie pociski będzie można wysyłać w roju, skutecznie przeciążając efektory systemów obrony. Lepsze są urządzenia pasywne, które nie emitują własnych pól fizycznych. Skanery podczerwieni nadają się również do wykrywania celów dla ASOP. Dzisiejsza technologia jest już na tyle wydajna, że względnie tanie systemy są w stanie skutecznie śledzić ruchome obiekty. Problem jest w tym, że wojsko nie bardzo rozumie o co chodzi we współczesnym lekkim czołgu. Tymczasem lekki nie oznacza słabo opancerzony. Jeśli T72 ma w bocznej ścianie wanny kadłuba płytę pancerną o grubości 8 cm, długości ponad 4m i szerokości metra, to zastąpienie tylko tego elementu pancerzem warstwowym o tej samej odporności balistycznej dałoby zmniejszenie ogólnej masy pojazdu aż o 4 tony. To samo z przodu i góry. Zmiana na wieżę bezzałogową to kolejne kilka ton oszczędności, nawet jeśli decydujemy się ją dobrze osłonić - automat ładowania plus urządzenia łączności i obserwacji, ewentualnie karabin zdalnie sterowany, to ułamek kubatury potrzebnej dla dwóch członków załogi umieszczonych ponad stropem kadłuba. Kolejne 5 lub więcej ton. Silnik i przekładnie też mogą być znacznie lżejsze. Czołg o poziomie ochrony równym T72M może dziś ważyć mniej niż 30 ton. Dokładając do tego 5 ton otrzymujemy wóz bojowy o znacznie większej przeżywalności i wciąż mający w nazwie - lekki.

Piotr
sobota, 25 września 2021, 11:48

Wspaniała analiza, jednak wciąż uważam, że załoga składająca się z dwóch osób, dowódcy i kierowcy w zupełności by wystarczyła, ponieważ AI zastąpi ladowniczego i celowniczego.. takie algorytmy nie byłyby problemem.. dowódca na podstawie informacji zwrotnej z sensorów różnych sensorów włączanych w różnych sekwencjach wskazywałby tylko cel do zniszczenia, a AI dobierze środki do wykonania zadania.. ponadto tego rodzaju czołg powinien w dalszym rozwinięciu być "matką" dla klucza czterech maszyn identycznie wyglądających w różnych widmach, jednakże posiadających inne umiejętności tj. Możliwość odpalania różnych rakiet.. tj. Piorun, Pirat, Moskit.. granatów moździerzowych ..sterowane ich rozwinięcie przez kierowcę z czołgu matki i AI.. cele wskazywałby dowódca.. wyposażone w przedział desantowy dla 4 ludzi lub mew 1+2

AlS
niedziela, 26 września 2021, 04:05

Na jakiej podstawie uważasz, że „algorytmy nie byłyby problemem”? Znasz podstawy automatyki i wiesz jakie są elementy pętli sterowania, że daje ci to podstawy do takich twierdzeń? Nie jest problemem zaprojektować układ śledzący poruszający się obiekt. Ale co jeśli tych obiektów jest więcej i w dodatku trzeba spośród nich wybrać ten, który jest największym zagrożeniem? Albo najważniejszym celem? Tu się nie da w prosty sposób zastosować zasady logiki rozmytej - fuzzy logic, która jest podstawą AI, bo występuje zbyt wiele zmiennych. Jak zaprogramować sztuczną inteligencję, żeby np dokonała decyzji, że największym zagrożeniem nie jest zaobserwowany w pobliżu wóz pancerny, ale wyłącznie z działkiem 30 mm, tylko wypatrzony w krzakach operator, z czymś co wyglada na laserowy wskaźnik celów? Dobrze wyszkolony człowiek rozróżni takie niuanse w mgnieniu oka, komputer trzeba do tego konkretnego zdarzenia zaprogramować. A to bardzo wiele linijek kodu. Weź taki F35- wciąż załogowy, programy służą „tylko” do wspomagania pilota. Kod oprogramowania ma miliony linijek i po wielu latach wciąż nie osiągnął finalnej wersji, pomimo iż pracują nad nim setki programistów. A przecież powietrze to znacznie łatwiejsze środowisko do ogarnięcia programem, niż ląd. Działające autopiloty powstały już w latach 30, działające układy sterujące samochodem dopiero niedawno. Pomimo iż obrysowana pasami jezdnia jest w miarę łatwym środowiskiem dla automatyki, a radarowe dalmierze bezproblemowo oceniają odległość od innych aut, wciąż słyszy się o wypadkach spowodowanych zbytniemu zawierzeniu automatowi. Nasze „komputery” - umysły programujemy od urodzenia, a i tak często wpadamy w sytuacje kiedy nie wiemy co robić i musimy zdać się na przeczucie. W automatyce taki stan nieustalony powstaje, kiedy sterownik nie jest w stanie wyliczyć odpowiedniego rozwiązania na podstawie dostarczonych zmiennych. Wtedy wchodzi w tryb error i co? W fabryce staje linia, przychodzi technik i resetuje sterownik, w systemie SCADA robi to zdalnie. Jeśli rzecz się powtarza, programista sprawdza czy w napisanym programie nie ma błędu. W samolocie czy samochodzie zawsze stery może przejąć kierowca, bo póki co, jeszcze tam jest. Jako automatyk z niemal 30- letnim stażem mówię ci wprost- dopóki nie powstaną złożone algorytmy samouczące się, wymagające znacznie większej mocy przeliczeniowej niż obecne możliwości, póty nie ma szans na tak daleko posuniętą automatyzację. Algorytmy samouczące się, ale działające na znanych zmiennych, takie jak np PID, nie rozwiążą problemu środowiska z tak dużą ilością zmiennych do przetworzenia. Sterowanie to tylko jeden aspekt. Drugim jest obsługa systemów. Kto obsłuży taki dwuosobowy czołg, kiedy np przyjdzie nałożyć zerwaną gąsienicę, wyczyścić lufę ciężkim wyciorem, czy oczyścić elementy zawieszenia, żeby w zimną noc do rana nie przymarzły na amen? Kto przerzuci szybko pociski z wozu amunicyjnego do magazynu w wieży? Dwóch ludzi? W niektórych armiach stwierdzono że nawet trzech czołgistów to mało, więc nie rezygnują z ładowniczych, pomimo dysponowania technologią na opracowanie autoloadera. Trzeba te rzeczy wiedzieć, jeśli chce się poważnie dyskutować.

LMed
sobota, 25 września 2021, 10:25

Nadchodzi czas pojazdów autonomicznych nawet, sterowanych zdalnie, czas automatyzacji procesów wszelkch, miniaturyzacji też, itd..., a trzech ludzi w jednej skorupie to system wdrożony 60 lat temu wszak.

Xzibit
czwartek, 23 września 2021, 10:10

Liczą na program Wilk hahahaha Wilk już pogrzebany bo będą Abramsy i stamtąd będą symulatory i wszystko co potrzebne.USA zadowolone :)

Juri
czwartek, 23 września 2021, 09:20

A gdzie PL-01... Który zachód tak wyśmiewał bo poprostu był inowacyjny.p.s. W dobie zdalnych modółów uzbrojenia budowanie takiego wystającego kiosku na KM na stropie to wstyd!

kajmat
piątek, 24 września 2021, 08:51

Pytanie: czy to pomysł OBRUM, czy może pomysł innowacyjno-wdrożeniowy rodem z MON (np. na podstawie pozytywnych komentarzy użytkowników wieżyczek w misyjnych Rosomakach, HMMWV czy innych MRAP-ach).

say69mat
środa, 22 września 2021, 11:46

Wszyscy zainteresowani rozbudową potencjału wojsk lądowych liczą, że liczebność czołgów na stanie wojsk pancernych stanie się - na miarę różdżki Merlina - cudownym efektorem polityki odstraszania. Co - biorąc za punkt odniesienia elementarną wiedzę historyczną - w tym rolę parytetu lotnictwa w eliminacji czołgów, począwszy od czasów spektakularnej Operacji Overlord. Poprzez serię militarnych konfliktów w obszarze Bliskiego Wschodu. Wreszcie po efekty konfliktów w rejonie Zatoki Perskiej - nie jest znowu tak oczywiste. Oczywiście zasadniczym celem strategicznym realizacji programu Wilk, powinno być ujednolicenie i unowocześnienie parku czołgów na wyposażeniu wojsk pancernych. Jednak ślepe zaufanie do potencjału wojsk pancernych, jako efektora polityki odstraszania może być zgubne. Biorąc ntp. pod uwagę sposób dyslokacji kluczowych jednostek pancernych, w zasięgu rażenia efektorów artylerii i artylerii rakietowej potencjalnego agresora. Co wystawia żołnierzy na ryzyko utraty życia i uzbrojenia, zanim zdążą wyjechać - w trybie alarmowym - poza bramy koszar. Niezależnie czy w rejonach podwyższonego ryzyka będą stacjonować Leopardy2, Abramsy czy też K2PL

dropik
czwartek, 23 września 2021, 10:15

Efekty użycia lotnictwa przeciw czołgom w 1944 i 1991 są stanowczo przereklamowane. Co nie znaczy , że czołgi są najważniejsze. w latach 43-45 to przede wszystkim radziecka artyleria rozbijała niemieckie dywizje, a potem dopiero szły czołgi. Dziś można sięgnąć przeciwniki dalej niż kiedyś , a czołg nadal może sięgnąć do max 4 km , a u nas 500-1500 m.

say69mat
piątek, 24 września 2021, 08:54

... przereklamowane??? Przecież Typhoony i T-bolty sparaliżowały możliwość dziennego przemarszu niemieckich kolumn pancernych i zmechanizowanych. Polecam: opracowanie: Hallion P. Richard, D-day 1944. Air Power over the Normandy Beaches and Beyond, Air Force History and Museums Program 1994. Po drugie, postęp techniczny w dziedzinie uzbrojenia lotniczego sprawia, że ratio w sferze eliminacji pojazdów pancernych, w efekcie misji CAS ulega zdecydowanej zmianie na korzyść lotnictwa.

dropik
piątek, 24 września 2021, 19:16

Lotnicy zawsze zawzyzaja swoje osiągnięcia. Np rzekomo Polacy zastrzelili 200 samolotów niemieckich jest nierealne biorąc pod uwagę rzeczywiste niemieckie straty.

Nikt
środa, 22 września 2021, 15:54

Znacz,Lonia,mamy czy nie mamy mieć czolgi?Co to jest cudowny efektor? Kim jest tow.Merlin?Dlaczego w tekście nie ma odwołań do p.Bareji?Biorąc pod uwagę elementarna wiedzę historyczna takich zwykłych zjadaczy chleba, proszę o analizę działań husarii pod Wiedniem w parytecie działań ówczesnego lotnictwa.

say69mat
środa, 22 września 2021, 17:56

Sugerujesz, że operację Overlord planowali i realizowali ... Rosjanie??? Z kolei konflikty między Izraelem a partnerami ZSRR w regionie rozstrzygali lotnicy ZSRR??? Dalej, czyżby - Twoim zdaniem - kampanie wojenne w rejonie Zatoki Perskiej również rozstrzygali piloci spod znaku Federacji??? Jeżeli chodzi o rzeczonego Merlina, to żadną miarą nie jest bohaterem ludowych baśni znad Prypeci v/s Wołgi. Trudno jest również szukać związków pomiędzy rzeczonym Merlinem a instytucjami rządu Federacji Rosyjskiej, odpowiedzialnymi za realizację projektów z pogranicza prawa poza granicami rzeczonej Federacji Rosyjskiej.

JP
środa, 22 września 2021, 15:23

Niestety twój głos, to głos wołającego na puszczy. Będą Abramsy albo coś innego byle z USA, bo na defiladzie fajnie będą wyglądać. Rakiety plot, drony, czy samoloty nie są tak efektowne, bo albo za szybko przelecą albo za mały hałas i smród robią.

Chyżwar
czwartek, 23 września 2021, 08:45

Ucz rosyjskich generałów. Albo Niemców, którzy właśnie przywracają do życia i modernizują zmagazynowane czołgi. Poza tym 250 Abramsów i drugie tyle Leopardów to by była bardzo wielka defilada. Poza tym samoloty już kupili. O zgrozo z USA.

say69mat
piątek, 24 września 2021, 09:28

Hmmm ... MRAD??? SHORAD??? V-SHORAD??? C-RAM??? Biorąc, za punkt odniesienia, że w efekcie pochodzącej z czasów peerelu dyslokacji większości garnizonów wojsk pancernych na północno - wschodniej granicy Polski. Generuje zagrożenie destrukcją, w przypadku wykorzystania efektorów artylerii, artylerii rakietowej oraz pocisków manewrujących i balistycznych w pierwszych minutach potencjalnego konfliktu.

Piotr ze Szwecji
środa, 22 września 2021, 10:55

Lekki czołg to broń piechoty morskiej (Polska jej nie ma), piechoty górskiej (1 batalion), a czasami wojsk powietrzno-desantowych (1 brygada). W Polsce nie ma rynku na lekki czołg ostatnimi 30 laty. Program Wilk to program na MBT. Lekki czołg by miał swoje miejsce w uzbrojeniu WP, gdyby Polska miała po 1 dywizji z każdego typu tych rodzajów wojsk. Ani MON, ani WP, ani tym bardziej MW nie planują sformowania nowych jednostek tych rodzajów wojsk. Walna bitwa ma się toczyć wojskami zmechanizowanymi na polach Mazowsza, lotnictwo w 99% ma zapewniać NATO, Warszawa ma być równana z ziemią przez artylerię wroga (reszta Polski cicho się już z tego cieszy), a sejmowi politycy włącznie z prezydentem Polski, mają się chować w bezpiecznej Szwajcarii. Taki jest plan obrony Polski dziś. Lekki czołg, "lekka" M777 artyleria na 4.2 tony wagi, Karpaty, Sudety, Pomorze i Południowy Bałtyk nie mają tu miejsca. Stara to droga z Zachodu na Wschód. Polska ma być korkiem na tej drodze służącym jeno spowolnieniu. Niczym więcej. Obrona Polski nawet sojusznikom nie w smak (patrz Niemcy, patrz Komisja Europejska, patrz dziś nawet USA).

Bever
środa, 22 września 2021, 18:42

jestes optymista, ja mysle ze pl poswiecona jest pod bron nuklearna i nikt nawet nie wspomni posmiertnych polakow. skala niecheci do polakow jest tak juz niewyobrazalnie duza ze wymiana rzadu nic nie zmieni. pl to najbardziej totalitarny rezim na swiecie tu wszystkich przesladuje rzad, wszyscy sie go boja, nie mozna protestowac, nie mozna wyglaszac innych opini od rzadowych, jest powszechne cenzura, tu jesrt gorzej niz za komuny i hitlerowcow.

Levi
piątek, 24 września 2021, 18:56

No popatrz a twoja opinia weszla i wisi

Opel
środa, 22 września 2021, 14:29

Ale brednie. Ile placa za takie bzdury? Co ma KE do obrony Polski??????

Piotr ze Szwecji
środa, 22 września 2021, 22:04

No właśnie, co KE ma do bezpieczeństwa Polski? Przekop Mierzei Wiślanej dostał od KE flagi ostrzegawcze. Elektrownia Turów to atak na bezpieczeństwo energetyczne Polski. Do tego gazociąg po stronie Danii się ślimaczy. KE w najweselszy sposób jakby NATO nie istniało chce formować własną armię tego sojuszu kosztem. Coś pominąłem z przeglądu bzdur z polskiej prasy, którą opłacają w Polsce kupujący reklamy w nich?

Standard
środa, 22 września 2021, 10:38

Liczycie na wiecej pieniędzy podatników do przelewu na własne konto...

dropik
środa, 22 września 2021, 06:45

hahaha do panów jeszcze nie dotarło , że po kupnie 1 partii abramsa będzie kupno 2 partii i że zyskają na tym zero złotych. Pora zgasić światło i sprzedać grunt developerom ;)

Chyżwar
czwartek, 23 września 2021, 08:47

O co tobie chodzi? Przecież ciągle piszesz, że żadnych Abramsów nie będzie.

Dropik
piątek, 24 września 2021, 10:53

Skąd ja mam wiedzieć czy będą ? Może będą, a może nie będą. Chwilo naczalstwo postawiło na abramsa w celach politycznych , a przy okazji aby załatać dziurę w wojskach pancernych ,widać pancerniacy się dopchali... Tyle, że nie wiadomo czy naczalstwo wytrwa w tym postanowieniu - to raz , a dwa nie wiadomo czy lub kiedy Amerykanie zgodzą się na ten kontrakt. Pan D. usłyszał , że z powodu "ustawy", do końca tej kadencji nic w USA nie załatwią, czyli w sumie czołgów pewnie też. I może coś jest na rzeczy, bo list jak został wysłany do DCSA tak leży i nic nie słychać, by ktoś go otworzył, a wszystko miało być dogadane. Ale jeśli zostaną kupione to na 90% szanse na wilka dla przemysłu zostaną pogrzebane.

zeneq
środa, 22 września 2021, 03:25

Pewnie że liczą na program. Nic tak nie poprawia bilansu jak przyssanie się do programu, z którego i tak nie będzie żadnego finalnego produktu. Ciekaw jestem kiedy ktoś zrobi symulator firmy zbrojeniowej z Polski pt. Skok na kasę i żadnych konsekwencji.

LMed
czwartek, 23 września 2021, 12:26

Dlaczego nie będzie końcowego produktu? W przeszłości się zdarzały przecież. Kojarzysz?

DoDo
wtorek, 21 września 2021, 23:49

Gdy Układ Warszawski szykował się na zadanie ostatniego ,miażdżącego ciosu zgniłym imperialistycznym kapitalistom...na przełomie 1978/79 r. przyszła ...zima. Obnażyła groteskę systemu. W 2019 r. Antoś szedł na wojnę z Rosją. W 2020 r. z dużym zainteresowaniem obserwowałem na ile wydolny jest system logistyczny, ochrony ludności i ochrony zdrowia...który podobno ma przyjmować od 180 do 300 tys. rannych żołnierzy ...dziennie i trzy razy tylu cywilów... Jeśli OBRUM ma na tę wojnę dostarczać uzbrojenie, to czas zainwestować w bilet do jakiegoś równie ciepłego, co egzotycznego miejsca na krańcu świata i przy szklance czegoś mokrego obejrzeć sobie wynik starcia w BBC, lub CNN...

Box123
wtorek, 21 września 2021, 23:17

Żadnego lekkiego czołgu

Dropik
piątek, 24 września 2021, 10:54

to fakt. żadnego, a przynajmniej nie z naszego przemyslu.

wdym:<
wtorek, 21 września 2021, 20:25

Nie liczy. A gdzie jest PL-01?

Stiven
wtorek, 21 września 2021, 21:45

Jaki Pl-01? Ta wydmuszka na podwoziu CV90 + karton

Olo
wtorek, 21 września 2021, 20:09

Lekki czołg na lekką wojenkę ? Tutaj ? W środku Europy ??

dim
wtorek, 21 września 2021, 19:00

Jeśli to, co robią jest dobre i w logicznej cenie... - to czyż nie powinien świadczyć o tym duży eksport takich urządzeń ? W artykułach d24 kompletnie brak porównań z wyrobami/cenami ofert od producentów zagranicznych. Generalnie. Co bardzo przypomina mi praktykę propagandy okresu gierkowskiego i jaruzelskiego. Nie wystarczy zmienić systemu wybierania władz, gdy trzeba zmienić też sposób myślenia.

Abc
wtorek, 21 września 2021, 18:21

Tak tak i prace projektowe 20 lat

kajmat
czwartek, 23 września 2021, 12:28

Ale te prace projektowe to dopiero po minimum 15-letniej fazie analityczno-koncepcyjnej.

Jato
wtorek, 21 września 2021, 18:17

Jak to - "Liczymy na rozwój programu Wilk" ?! Przecież o tym programie Prezes OBRUM nawet się nie zająknął. Za to dużo mówił o symulatorach i czołgach lekkich, trochę mniej o maszynach inżynieryjnych i mostach towarzyszących. A przypomnę, że program Wilk, to program budowy czołgów podstawowych. Co innego widzisz, co innego słyszysz.

qduo
wtorek, 21 września 2021, 17:53

"Bardzo liczymy na rozwój programu Wilk"... i potem już płynnie nt. projektu _lekkiego czołgu_, który chcą zrobić na eksport, bo są rynki zbytu, ale zrobią dopiero, jak MON zamówi. Ech...

LMed
czwartek, 23 września 2021, 12:16

Przecież to firma państwowa. Państwo ma szansę zarobić, więc państwo musi zamówić, wdrożyć a potem sprzedawać na "świat cały". Ech... to takie proste. Oczywiście państwo może próbować sprzedać bez wdrożenia - powodzenia życzę.

akapit
wtorek, 21 września 2021, 17:36

I to by było na tyle.

Logistyk
wtorek, 21 września 2021, 19:54

A ja właśnie czekam na WILKa w naszym krajowym wydaniu, choćby miał to być składak. Będziemy niezależni od widzimisię obcych firm. Mamy zdolnych ludzi, możliwości, potrzeba tylko szybszych i konkretnych decyzji.

olo
środa, 22 września 2021, 05:48

a jak zamierzasz zrobić "składak" bez widzimisię obcych firm?

Tweets Defence24