Polskie myśliwce wystartują z dróg? [ANALIZA]

15 lipca 2020, 09:14
F16 DOL
F-16 lądujący na DOL będącym częścią autostrady w Niemczech. Fot. Bundeswehr/Youtube.

Czy polskie Siły Powietrzne wrócą do wykonywania lotów z Drogowych Odcinków Lotniskowych? Choć jednoznacznych decyzji w tym kierunku nie podjęto, to pewne działania przygotowujące do odtworzenia tej zdolności są prowadzone. 

Do niedawna wydawało się, że polskie myśliwce startujące i lądujące na specjalnie przystosowanych Drogowych Odcinkach Lotniskowych to pieśń przeszłości, co niektórzy - błędnie - wiązali z całkowitym brakiem możliwości wykorzystania DOL przez myśliwce F-16, jakoby wynikającym z ich konstrukcji. Faktem jest jednak, że ostatnie ćwiczenia startów i lądowań na DOL odbyły się w 2003 roku. 

Teoretycznie w Polsce znajduje się obecnie nawet ponad 20 Drogowych Odcinków Lotniskowych (DOL) – odcinków czterpasmowej drogi publicznej (może to być autostrada, ale też droga niższej kategorii), idącej zwykle przez las, utwardzonej i przystosowanej do startów i lądowań samolotów wojskowych. Każdy taki odcinek ma po obydwu stronach poszerzenia tworzące miejsca postojowe, gdzie maszyny mogą być tankowane i uzbrajane. Teoretycznie, bo tyle DOL było w czasach PRL, kiedy lądowania i starty w takich miejscach były rzeczywiście ćwiczone, a same DOL były uznawane za element szerszego systemu lotnisk zapasowych dla poszczególnych jednostek lotniczych. 

Ćwiczenia operowania z DOL prowadzono też w latach 90. i w pierwszych latach członkostwa Polski w NATO. Ostatnie, na DOL Kliniska odbyły się w 2003 roku. Część z drogowych odcinków uległo od tego czasu dekapitalizacji, lub nawet zostało przebudowanych w sposób uniemożliwiający wykorzystanie przez lotnictwo. Kilka z nich jest jednak prawdopodobnie nadal utrzymywanych jest w gotowości.

Pierwsze sygnały o możliwości powrotu do operowania z DOL pojawiły się w 2018 roku. W czasie ćwiczeń Anakonda przeprowadzono bowiem epizod związany z przygotowaniem do operowania z DOL Wielbark, położonego na wschód od Nidzicy. W odpowiedzi na pytania Defence24.pl płk Paweł Lewandowski z Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych poinformował, że "22 BLt z Malborka realizowała szeroki aspekt zabezpieczenia logistycznego  DOL WIELBARK do przyjęcia samolotów MiG-29.  Nie realizowano natomiast praktycznego lądowania samolotów MiG-29. Podczas przygotowania i realizacji zadań ściśle współpracowano z policją, ŻW oraz WOT".

image
Fot. The RSAF/Twitter

W czasie ćwiczenia utworzono m.in. przyległe do lotniska Startowe Stanowisko Dowodzenia, które realizowało zadania kierowania sił i środków wyznaczonych do zabezpieczenia logistycznego, a także prowadziło koordynację w zakresie wymiany informacji lotniczej z cywilną służbą ruchu lotniczego lotniska Szczytno-Szymany. Z kolei zabezpieczenie DOL realizowano we współpracy z Policją, Żandarmerią Wojskową oraz żołnierzami Wojsk Obrony Terytorialnej: "Przedsięwzięcia w zakresie ochrony i obrony DOL realizowano przy współpracy z 42 batalionem lekkiej piechoty z 4. Warmińsko - Mazurskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Do zabezpieczenia działania DOL Wielbark żołnierze WOT zorganizowali dwa pierścienie ochronne (wewnętrzny i zewnętrzny) wystawiając posterunki ochronne, punkty kontrolne oraz patrole" - podkreśla płk Lewandowski.

Płk Lewandowski podał też, że od tamtego czasu ćwiczeń związanych z DOL nie prowadzono, ale zaznaczył również iż kolejnych takich przedsięwzięć „nie można wykluczyć”, natomiast W zakresie wykorzystania DOL w ćwiczeniach należy uwzględnić charakter przewidywanego scenariusza ćwiczeń oraz stan infrastruktury danego DOL-u”.

Obecnie prowadzone są też działania, które wskazują na możliwość powrotu do prowadzenia działań z Drogowych Odcinków Lotniskowych. Możliwe więc, że działania na Anakondzie-18 były epizodem w ramach szerszego procesu restytucji DOL-i.

Niedawno firma Strabag poinformowała o otrzymaniu kontraktu obejmującego odcinek drogi wojewódzkiej, na którym znajduje się wspomniany DOL Wielbark - ten sam, na którym ćwiczono na Anakondzie. Inwestycja obejmuje rozbudowę drogi wojewódzkiej nr 604 o łącznej długości 12,5 km między Nidzicą a Wielbarkiem, w tym 3,24 km odcinka lotniskowego. Sama umowa została podpisana nie z MON ale Województwem Warmińsko – Mazurskim reprezentowanym przez Zarząd Dróg Wojewódzkich w Olsztynie.

W odpowiedzi na pytania Defence24.pl rzecznik Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych potwierdził, że "DOL Wielbark jest w trakcie przebudowy wg warunków technicznych ustalonych przez stronę wojskową.". To istotna informacja, zważywszy na to że ewentualne przeprowadzenie ćwiczeń na DOL warunkowane jest nie tylko scenariuszem ćwiczenia, ale i stanem odcinka.

Co więcej, opracowywane są obecnie przepisy związane z wykorzystaniem DOL. Jak podał rzecznik Inspektoratu Wsparcia: „Aktualnie opracowywana jest Norma Obronna (NO) „Nawierzchnie lotniskowe- Drogowe odcinki lotniskowe – Wymagania i badania”. Przedmiotowa norma została ujęta w Programie Prac Normalizacyjnych MON na lata 2018 – 2020, jej sporządzenie zlecono Instytutowi Technicznemu Wojsk Lotniczych (ITWL).”

Dokument ten ma regulować zasadnicze kwestie z funkcjonowanie DOL i zawierać informacje takie jak:

- podstawowe elementy funkcjonalne drogowych odcinków lotniskowych;

- warunki techniczne:

  • sztucznych i darniowych elementów funkcjonalnych DOL;
  • płaszczyzn przewidzianych do posadowienia urządzeń hamujących;
  • dróg dojazdowych oraz nawierzchni przeznaczonych dla pojazdów i SpW logistycznego zabezpieczenia lotów (LZL), w ty skład amunicji;
  • oznakowanie pionowe i poziome DOL;
  • odwodnienie i infrastrukturę, podziemie w obrębie DOL;

- przygotowanie oraz realizację kontroli/ przeglądów okresowych;

- zasady utrzymywania stref ochronnych bocznych i czołowych podejść powietrznych (ochrona wysokościowa).

Czy zatem polskie samoloty wrócą na DOL-e? Nie jest to przesądzone, ale przygotowania są prowadzone. Biorąc pod uwagę obiektywną trudność operowania z DOL (do czego zawsze dopuszczano pilotów o odpowiednim doświadczeniu), przywrócenie tej zdolności musiałoby odbyć się etapowo. Jeśli chodzi o szkolenie samych pilotów, to możliwe że najpierw byłoby one realizowane na symulatorach, a dopiero w kolejnym kroku na DOL lądowałyby samoloty odrzutowe. Można spekulować, czy zdecydowano by się na wykonywanie lądowań od razu przez naddźwiękowe myśliwce, czy może przez łatwiejsze w pilotażu szkolno-treningowe Mastery z instruktorami na pokładzie (a dopiero w następnym kroku przez naddźwiękowe myśliwce).

DOL dla Polski - potrzebny?

Polska w czasie odpierania ewentualnego uderzenia ze wschodu dysponowałaby bardzo ograniczoną liczbą własnych baz lotniczych. Słabo chronione jeżeli chodzi o obronę powietrzną (brak OPL krótkiego zasięgu Narew i dostatecznej liczby baterii średniego zasięgu Wisły, zamówione tylko zestawy bardzo krótkiego zasięgu Pilica) stałyby się one obiektem zmasowanych ataków i z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że zostałyby wyłączone z użycia, przynajmniej na kilka pierwszych kluczowych dni walk. W tej sytuacji brak sieci funkcjonujących DOL jest co najmniej niezrozumiały i polskie maszyny prędzej zostałyby ewakuowane na zachód, bądź uwięzione/zniszczone na ziemi niż skutecznie rozśrodkowane i użyte do obrony polskich obywateli i terytorium.

Trzeba też jasno powiedzieć, że nawet przy dysponowaniu silną obroną powietrzną rozśrodkowanie lotnictwa jest niezbędne i to z kilku powodów. Po pierwsze, skupienie się w kilku dużych bazach oznacza, że potencjalny przeciwnik może przygotować szerszy atak i przełamać nawet rozbudowaną obronę. Po drugie, co nie mniej istotne, w sytuacji Polski główne lotniska, jak chociażby Powidz, z pewnością będą "zajęte" przez proces wprowadzania z ich wykorzystaniem sojuszniczych sił wzmocnienia na terenie kraju.

Oczywiście DOL nie są jedynym elementem służącym do rozśrodkowania lotnictwa, oprócz tego są jeszcze lotniska zapasowe, a do ich przygotowania niezbędne jest odpowiednie zabezpieczenie logistyczne. Nie zmienia to faktu, że z tego rodzaju rozwiązań korzysta wiele państw - choćby Tajwan, Singapur (w obu wymienionych krajach z DOL operują m.in. F-16), a bliżej Polski - Ukraina i Białoruś (DOL w pewnym zakresie wykorzystywane są także w Rosji). Tego rodzaju operacje, z użyciem A-10 Thunderbolt II, prowadzili też niedawno Amerykanie w Estonii.

Z DOL korzystają też Szwecja i Finlandia. Skandynawskie koncepcje użycia DOL mają według części źródeł kłaść szczególny nacisk na szybkie przygotowanie DOL do użycia przez mobilne zespoły żołnierzy, tak aby rozproszone lotnictwo mogło często zmieniać miejsca bazowania. W tej sytuacji z DOL mogą operować niekoniecznie całe jednostki, a niewielkie grupy (np. klucze), które jednocześnie potrzebują odpowiednio mniej paliwa i amunicji.

Z polskiego punktu widzenia szczególnie cenne mogą jednak okazać się zimnowojnenne doświadczenia Republiki Federalnej Niemiec. Choć Niemcy w latach 80. XX wieku dysponowali silną obroną powietrzną (w dużej mierze zlikwidowaną po zakończeniu Zimnej Wojny), rozśrodkowanie lotnictwa było ćwiczone również na DOL. I to nie tylko własnych samolotów (Tornado, C-160 Transall, Alpha Jet, F-4), ale również sojuszniczych - F-16, Jaguarów, a nawet C-130 Hercules. Poniżej materiał, na którym wyraźnie widać F-16 lądujące na jednym z niemieckich DOL w 1988 roku (ok. 2 minuty 55 sekund):

Biorąc pod uwagę stan polskiego lotnictwa wojskowego trudno powiedzieć na ile drogowe odcinki lotniskowe zdadzą w Polsce egzamin i na ile będą przydatne. Mogą z nich korzystać samoloty bojowe sowieckiej produkcji, ale MiG-29 i Su-22 posłużą jeszcze co najwyżej przez kilka lat.

Jeśli idzie o F-16, to przy utrzymaniu czystości pasa także nie powinien mieć problemów z lotami z DOL, o czym świadczą wyczyny sił powietrznych Tajwanu i Singapuru użytkujących ten samolot, a także doświadczenia państw NATO z czasów Zimnej Wojny. Wykorzystanie tego jednosilnikowego samolotu z położonym w dolnej części wlotem powietrza wiąże się z obawami o tzw. Foreign Object Damage (FOD), czyli zassaniem do silnika elementów mogących zakłócić jego pracę. Zawsze jednak przed przygotowaniem DOL odcinki są w sposób rygorystyczny przygotowywane. W Polsce, gdy jeszcze były w użytku, najpierw czyszczenie prowadzono z użyciem sprzętu, a następnie ponownej kontroli manualnie dokonywali żołnierze. Oczywiście operowanie z DOL wiąże się z większym ryzykiem wypadku z uwagi na obiektywną trudność, ale z drugiej strony - brak zdolności rozśrodkowania to ogromne niebezpieczeństwo w czasie kryzysu i wojny, a ryzyko jest nieodłącznym elementem operacji lotniczych.

Otwarte pozostaje natomiast pytanie czy z tego rodzaju lądowisk będą mogły korzystać świeżo zakupione F-35. Testy tego rodzaju przeprowadzali zimą tego roku poszukujący nowych samolotów Finowie, a uczestniczący w przetargu koncern Lockheed Martin deklarował że jest to możliwe.

Jakub Palowski / Maciej Szopa

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 244
Reklama
tozi
niedziela, 26 lipca 2020, 19:47

Tak, potrzebny jest nam samolot na teraz. Dobrze skrojony na nasze możliwości oraz infrastrukturę jaką posiadamy i w prosty sposób możemy rozbudować - DOL-e. Mimo iż do tej pory, nie byłem zwolennikiem Saaba JAS 39 Gripen (choć to ładny samolot), z powodu że jest to słabsza maszyna od F-16. To sądzę, że powinniśmy wejść we współpracę z Saabem, kupić licencję i zacząć stopniowo rozwijać produkcję w kraju (tak jak to jest z Rosomakiem), pozyskać pewną liczbę gotowych maszyn do szkolenia pilotów i obsługi naziemnej. Pozwoli to nie tylko utrzymać miejsca pracy czyli kompetencje i zdolności w tak nowoczesnym przemyśle, ale w znaczący sposób je rozwinąć dzięki transferowi technologii. Amerykanie nic takiego nam nigdy nie dadzą i nie zaproponują - to smutna, ale zrozumiała prawda, taka jest i nie ma szans na zmianę polityki USA!. A potrzebujemy DUUUŻO samolotów 300-500 maszyn, i w obecnej sytuacji, to jedyne sensowne wyjście. I cenowo i perspektywicznie dające najwięcej korzyści przemysłowi lotniczemu (tak wiem że prawie nic nie ma, bośmy sobie posprzedawali zakłady lotnicze - ehh...co za debilny pomysł!). Sądzę że Saab będzie zainteresowany tak znaczącym rozwinięciem współpracy, zawsze to deklarowali. Gripen JAS 39E/F to jedyne wyjście by podnieść z łopatek przemysł lotniczy i zapewnić samoloty w wystarczającej ilości i w REALNIE krótkim czasie by zastąpić MiG-29 i Su-22M dla naszych pilotów. Te samoloty można szybko przebazować i rozproszyć po DOL-ach. Pozostaje tylko dobra koordynacja zaopatrzenia w środki bojowe, oraz świadomość sytuacyjną, którą technologicznie mogą zapewnić F-35, wskazując tym niewielkim grupom lotniczym cele do zniszczenia.

mobilnyPL
piątek, 24 lipca 2020, 20:47

....jak tworzyć, obsługiwać i wykorzystywać DOL najlepiej wiedzą Szwedzi a ich Gripen to maszyna najlepiej przygotowana pod ten system....w razie W nie miejmy złudzeń nasze lotniska pozbawione OPL zostaną zniszczone....a biorąc pod uwagę że to właśnie lotnictwo sojuszników przyjdzie nam pierwsze z pomocą zakup F-35 które mają osiągnąć pełna gotowość bojowa na lat 10 uważam z Wielki BŁĄD....akcja Pekin 2 na 100% pewną....

ito
czwartek, 23 lipca 2020, 07:59

Skandynawskie podejście do DOLi wydaje się naprawdę rozsądne- po wykryciu operujących z niego samolotów żywot takiego odcinka raczej nie będzie długi, więc możliwość szybkiego przeniesienia się kawałek dalej może zadecydować nie tylko o zachowaniu zdolności operacyjnej, ale też o możliwości uratowania samolotów (utrata maszyny przez rozbicie na skutek połamania podwozia jest równie skuteczna jak utrata w walce).

JKK
piątek, 24 lipca 2020, 13:14

Zdecydowanie za autostrady po 3 pasy a lepiej 4 są dużo lepsze niż po dwa i tych lotnick można narobić pełno i latać w dwu kierunkach

PSPHQ
środa, 22 lipca 2020, 22:08

Na autostradzie A-4. na odcinku Tarnów-Centrum - Dębica-Wschód, mniej więcej na wysokości wsi Jaźwiny i Borowa jest zlokalizowany najnowszy polski DOL o długości ok. 2800 m z dwiema płaszczyznami postojowymi i systemem dróg dojazdowych. Ostatni F-16 przyleciał do Polski w grudnia 2008 r., ten odcinek autostrady oddano do użytkowania 30 października 2014 r. Ten tekst dedykuję wszystkim tym, którzy twierdzą, że F-16 nie nadają się do operacji z drogowych odcinków lotniskowych. Panowie, uświadomcie sobie w końcu, że jeżeli o czymś nie przeczytacie w internecie to wcale nie oznacza, że nie istnieje :)

Qwe
piątek, 24 lipca 2020, 14:56

Jeździłem na dol'e w latach 90tych, uwierz mi do posprzątania dołu i poboczy trzeba kupę ludzi a różnice znam bo mieliśmy loty z su22 i mig 29 - F16 nikt przy zdrowych zmysłach nie puści na dol w razie W, raz dla pokazu ściągną 70 osób do sprzątania i tak się skończy czwiczenie. F16 nie jest przystosowany do takich dróg startowych z wlotem pod kadłubem i takim poborem powietrza.

BUBA
czwartek, 23 lipca 2020, 20:38

Pod warunkiem przesunięcia ekipy sprzątającej nieczystości z DOL...bo trochę żwirku na pasie doprowadzi do zmasakrowania silnika........................................................................................ Poza tym trzeba by ten pas wypróbować by nie skończyło się eksplozją opon przy pierwszym lądowaniu czy starcie jak to ma F-16 w zwyczaju. Na razie masz pas a czy możesz z niego operować - tego nie wiesz.................................................................................................................................. F-16 można dostosować do DOLi i wybudować dla nich specjalne DOLe ale nie do lotnisk polowych/frontowych..................................................................................................................... Masz DOL niedaleko Nowego Miasta nad Pilicą i tam tyko mogą operować MiGi-29 bo to typowy pas na czas wojny i nie dla mis hangaru.............................................................................................

spoko
sobota, 25 lipca 2020, 06:13

Buba idz na zviezde sie produkowac

BUBA
środa, 12 sierpnia 2020, 00:33

"Miszczu" badania ITWL są dostępne w internecie. Trzeba tylko umieć czytać...a przepraszam, ze zrozumieniem...................................................................................

kuku
czwartek, 23 lipca 2020, 20:05

Kolego nie rozumiesz, na DOL-u wyląduje i zapewne wystartuje praktycznie każdy samolot, czy wojskowy czy cywilny(znany jest fak wyladowania i późniejszego staru Boeinga 737 na gruncie, trawie, nie mówie o Boeingach z serii jaka była przystosowana do startu i lądowanie na utwardzonych pasach, tylko zwykły 737). Czym innym jest jednak operowanie z DOL-i a czym innym pojedyncze ladowanie i start. Co ma niby udowadniac wybudowanie nowego DOL-u? Wszak cały czas posiadamy Su-22 i Migi-29.

ito
piątek, 31 lipca 2020, 06:53

wiesz oczywiście, ze operowanie z DOLi pod pewnymi względami jest trudniejsze niż operowanie z lotniskowca? OPEROWANIE, a nie lądowanie awaryjne- to faktycznie wykona nawet jumbo- jet. A potem prościej będzie go pociąć na złom na miejscu niż gdziekolwiek przemieszczać.

poniedziałek, 3 sierpnia 2020, 13:29

Ty rozumiesz czytany tekst?

w
piątek, 24 lipca 2020, 21:13

wiesz, mówisz jak fachowiec który twierdzi ze WSZYSTKIE grzyby sa jadalne. I ma rację. Tylko ze niektóre tylko 1 raz

sobota, 25 lipca 2020, 01:04

Bo tak jest.

dada
środa, 22 lipca 2020, 21:56

nasze trafią na ulice bo bazy dla amerykanów trzeba zwolnić.....

gen. gubernator Paskiewicz
środa, 22 lipca 2020, 15:03

Nikt nie traktuje powaznie rosyjskiego zagrozenia, skoro nie ma doli i obrony plot...

dropik
wtorek, 21 lipca 2020, 12:48

po co mamy inwestować w dole jak ilość lotnisk w Polsce jest wystarczająca. Są lotniska wojskowe ,cywilne porty lotnicze i inne lotniska z których cześć jest z utwardzonym pasem startowym. Tego sie nie da zniszczyć bo jest tego za dużo. a pasy startowe łata się łatwo.

ito
środa, 22 lipca 2020, 18:50

Żeby rozwalić pas startowy wystarczy jedna kaseta bombowa, a dane o łatwości jego naprawy czerpiesz najwyraźniej z filmu "Bitwa o Anglię". Mam dla ciebie nowinę: doprowadzenie podziurawionego pasa do stanu, w którym mogłyby z niego operować odrzutowe samoloty bojowe ani łatwe ani szybkie nie jest. Znacznie prościej jest zawczasu projektować np. autostrady jako zestaw prostych, powiedzmy dwukilometrowych odcinków o odpowiedniej nawierzchni (dużo drożej nie będzie) zamiast pozwalać im wić się malowniczo esami-floresami przez kraj.

Zibi
czwartek, 23 lipca 2020, 06:39

Ito mam dla ciebie nowinę: bomby kasetowe działają również na autostrady. Zeby znaleźć DOL wystarczy spojrzeć na Google Maps, reszta jest już prosta jak z lotniskiem.

ito
czwartek, 23 lipca 2020, 22:54

Fajnie- masz do rozwalenia 3 lotniska na których na pewno stacjonują samoloty albo 30 odcinków dróg, z których większość będzie na pewno marnowaniem amunicji i niepotrzebnym narażaniem samolotów (bo odcinek nieużywany, ale jakaś przypadkowa wyrzutnia opl może się trafić). Co wolisz?

Dropik
wtorek, 21 lipca 2020, 12:31

niech mi ktoś powie .. po co MON odnawia DOL w pobliżu obwodu Kalingradzkiego. Az tak nie doceniamy Rosjan czy zwyczajnie jesteśmy idiotami ?

ito
środa, 22 lipca 2020, 18:53

W 1939- tym okazało się, że odsuwanie wszelkich instalacji wojskowych maksymalnie od granicy ZSRR było błędem- automatycznie znalazły się w odległości góra dosłownie paru dni marszu w walkach od granicy Niemiec. Żadnych wniosków? Nic?

kez87
środa, 22 lipca 2020, 00:09

Może Ruscy dali prikaz agenturze w MON żeby nieco kasy utopić ? ;)

wtorek, 21 lipca 2020, 16:41

To polska ma tylko jedną granicę? Jednego sąsiada?

misio
wtorek, 21 lipca 2020, 10:43

Opracowanie systemu pozwalającego na korzystanie z DOL to oczywista oczywistość. I sprostowanie- wiadomo że F-16 jest w stanie z takich lądowisk korzystać ale np Gripen był pod tego typu lądowiska stworzony ot różnica. Szwedzi wiedzą że w razie ataku wiadomo kogo ich lotniska mogą przestać istnieć a więc drogi są naturalnym zamiennikiem. My akurat jeszcze przez X lat będziemy pozbawieni sensownej opl a tym samym DOL nabierają większego znaczenia.

mobilnyPL
piątek, 24 lipca 2020, 17:36

....operowanie z DOLi to cały system....wystarczy podpatrzeć szwedów....z tymże w polandii to się nie uda....od lata rządzą elity antypolskie sabotujące wszystko co z obronnością ma związek....davieno podobni mają ten stan rzeczy utrzymywać poprzez propagandę w sieci....

piotrek
wtorek, 21 lipca 2020, 02:11

F-16 nie są zdolne do operowania z doli. Kwestia kilku lotów aż jakis odłamek asfaltu zostanie zassany w gigantyczny wlot powietrza zaraz za kółkiem przednim.

Zet
niedziela, 26 lipca 2020, 11:42

Zdajesz sobie sprawę że wlot jest przed przednim kołem?

Boczek
środa, 22 lipca 2020, 12:24

Chyba tylko w Polsce. Wszędzie indziej może.

poniedziałek, 3 sierpnia 2020, 13:30

Może wylądować i wystartować, nie może operować. Rozumiesz różnice?

Dalej patrzacy
poniedziałek, 20 lipca 2020, 22:00

Cóż, jakiś czas temu Izrael rozpoczął program skracania startu odgrzewając system RATO, zaś lądowanie skracały haki i liny do lądowania - jak na lotniskowcu. Ciekawe, czy ktoś w MON czy w PSP chociaż zrobił raport na ten temat i studium wykonalności? To tak w ramach darmowej podpowiedzi dla naszych "ekspertów"...

ito
środa, 22 lipca 2020, 18:55

Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że żeby samolot mógł korzystać z systemu lin hamujących musi mieć przystosowaną do tego strukturę, a nie tylko zamontowany hak? Inaczej się zwyczajnie rozleci.

wtorek, 21 lipca 2020, 13:41

Kolego haki i liny takie jak na lotniskowcu na zwykłych lotniskach to tacy niemcy mieli od momentu wprowadzenia F-104 do służby. Izrael ameryki nie odkrywa.

artur
poniedziałek, 20 lipca 2020, 11:11

Dole powinny być cały czas aktywne. Starty i lądowania cały czas ćwiczone. Część samolotów na lotniskach polowych (tym bardziej, że jest ich tak mało). Nie powinno brakować pieniędzy na wylatanie godzin. Nie popełniajmy błędu "kaczki" ustrzelonej na własnym lotnisku. Lotnictwo wojskowe powinno być z prawdziwego zdarzenia a nie defiladowe jak jest obecnie.

w
niedziela, 19 lipca 2020, 09:20

zrobiono zbiorniki konforemne. Mozna spróbowac zrobic dodatkowe wloty odrzucane po starcie, wielokrotnego uzytku. trzeba tylko spróbować

Jabadabadu
poniedziałek, 20 lipca 2020, 20:52

Jezus-Maria! Ty tak na poważnie????

w
wtorek, 21 lipca 2020, 20:32

dodam jeszcze ze kto nie ryzykuje ten nie siedzi w Sieradzu. Pozdr

w
wtorek, 21 lipca 2020, 20:13

50 lat temu ludzie znalezli sie na Ksiezycu. I nie chinska metodą "jeden na drugiego jeden na drugiego i my wyleźli"

Maciek
sobota, 18 lipca 2020, 15:19

Jak dla mnie dość dziwny pomysł. Współczesne samoloty potrzebują rozwiniętego zaplecza naziemnego, inaczej w ogóle nie wystartują. I co, będziemy przewozić na dol-e te wszystkie graty? Czy może kupimy sobie zapasowe? Przecież sowieci będą dobrze znali lokalizację tych dol. Ruskie satelity wyśledzą w kilkanaście minut, że coś się dzieje. O wiele prościej jest rozśrodkować lotnictwo po stałych bazach, w tym cywilnych i korzystać z istniejącej infrastruktury. Łącznie mamy takich miejsc ok. 20. Mało prawdopodobne, żeby sowieci zaatakowali wszystkie. Biorąc pod uwagę doświadczenia amerykańskie (atak 58szt. bgm109 i lotnisko wciąż nadawało się do akcji!), sowieci musieliby odpalić 1-1,2 tys. rakiet żeby dokonać poważniejszych zniszczeń, a są przecież inne cele... No chyba, że dol maja być miejscem ukrycia samolotów a nie bazami operacyjnymi, ale wtedy prościej odesłać te samoloty za granicę.

Eytu
sobota, 18 lipca 2020, 16:29

sowieci nas zaatakują ? a naziści już nie ?

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 19:00

Sowieci przekształcili się w nazistów teraz. W zasadzie, żadna sprawa, bo zawsze im było bardzo blisko do siebie.

Maciek
sobota, 18 lipca 2020, 21:44

Nazistowska tyrania upadła, a sowiecka niestety przetrwała.

Cóż
niedziela, 19 lipca 2020, 23:51

Żyje najstarszy totalitaryzm - liberalizm i przeżera większości mózgi

fifi
niedziela, 19 lipca 2020, 18:13

Po czym się ma takie odloty :)?

Box123
poniedziałek, 20 lipca 2020, 00:50

Być może po Czeczenii, Gruzji, Krymie, donbasie, Doniecku i regularnych ćwiczeniach zrzutów bomby atomowej na Warszawę

SyøTroll
poniedziałek, 20 lipca 2020, 19:34

Jeśli dalej będziemy destabilizować Europę środkowo-wschodnią, oraz wspierać ultra-radykałów w ich atakach na cywilów za ich "pro-rosyjskość", szukaniu okazji do wrogości wobec Rosji, nawet na niekorzyść interesów europejskich, to w końcu możemy się doczekać, ale nie tego wymarzonego przez as zrzutu bomby atomowej na Warszawę, tylko rozpoczęcia uznawania Polaków, o proatlantyckich poglądach za antyrosyjskich terrorystów. Jeśli tacy nieopatrznie znajdą się na terytorium pod ich kontrolą, zostaną prewencyjnie odizolowani pod społeczeństwa.

gnago
sobota, 18 lipca 2020, 16:27

Nie współczesne, a jankeskie projektowane z dogmatem bezpieczeńśtwa własnych baz. Służy temu duży zasięg operacyjny tych maszyn

krajan
czwartek, 16 lipca 2020, 14:46

W strategi WP, DOL to kolejny poziom rezerwowych lądowisk dla samolotów wojskowych Większość polskich samolotów winne być rozlokowane z dala od wschodnich i północnych granic RP, po eskadrze w każdej bazie, z podwójną wojskową rezerwą lotniskową dla każdej bazy, dodatkowo 2 - 4 DOL i lotnisko cywilne Gdzie? F-16; Krzesiny + Bednary, Kąkolewo i PO Ławica, Babimost F-16; Łask + Łęczyca, Rudniki Nowy Glinnik i ŁD Lublinek F-16; Kamień Śl. + Rudniki, WR Strachowice, KR Balice i Pyrzowice Mig-29; Mińsk Maz. + Dęblin, Radom i Modlin, WA Okęcie, Szymany Mig-29; Malbork + Pruszcz Gd., Borsk, Oksywie i GD Rębiechowo, Bydgoszcz, Szymany Su-22; Świdwin + Płoty, Zegrze Pom., Cewice i Goleniów

Vix
niedziela, 26 lipca 2020, 01:26

Pyrzowice powinny wrócić do układu pasów w trójkąt wtedy mogli by korzystać z infrastruktury powojskowej trzeba by ja tylko odnowić. Dodatkowo Pyrzowice mają bardzo dobre warunki pogodowe a tak miały by idealne warunki jeszcze ze względu na kierunek wiatru i mając infrastrukturę wojskową mogło by być lotniskiem rezerwowym na takie przygody jak miał pil Wrona. Nie było by ryzyka skasowania lotniska przez uszkodzenie jednego pasa i możliwości podejść względem kierunku wiatru jak komu pasuje.

BUBA
czwartek, 16 lipca 2020, 21:08

MiGi-29 to tylko DOLe. Poza tym do tej pory sprawnych było pięć. Defence nie donosi o kolejnych sukcesach w ej sprawie................................................................................................................................

Navigator
czwartek, 16 lipca 2020, 19:51

Starachowice sa jyz amerykańskie NARESZCIE POŻĄDANE LOTNISKA BEDZIE

jajtac
czwartek, 16 lipca 2020, 14:12

Może mnie oświecić którykolwiek ze znafców po co nam DOLe? Chciałbym zaznaczyć, iż nie po to RP kupowała samoloty z możliwością tankowania w powietrzu aby teraz je uziemiać. Proszę nie argumentować uzbrojeniem bo to tak szybko nie schodzi, poza tym ktoś to musi tam dostarczyć..... Nie mamy tyle wojska przeznaczonego do tego celu.... Z drugiej strony kto zabezpieczy te DOLe pod kątem obrony? Wystarczy pluton wojska p-ka aby całą tą prymitywną infrastrukturę obrócić w zgliszcza....

Jabadabadu
piątek, 17 lipca 2020, 16:17

A tankował będziesz nad Zatoką Biskajską, bo nad Polską przestrzeni jakby za mało, a i prawdopodobieństwo zapalenia wielkiej pochodni na niebie ogromne.

xyz
czwartek, 16 lipca 2020, 17:15

Piszesz o tankowaniu w powietrzu w kontekście wiecznego latania? Jak ptaki albatrosy które przez 4 pierwsze lata życia wogóle nie lądują? Pluton wojska obróci w zgliszcza kilka kilometrów autostrady? Próbowałeś kiedyś wysadzić w powietrze większy kawał betonu? Nawet po bombardowaniu pasy lotniska naprawia się w kilka godzin.

Cóż
piątek, 17 lipca 2020, 23:13

A zbombardowane samoloty, zbiorniki paliwa, składy amunicji, kontrolę lotów równiez naprawia się w godzinę? Czy może tankujesz samoloty z kanistra

Rejtan
sobota, 18 lipca 2020, 20:42

Paliwo: Jelcz*15 ton paliwa, uzbrojenia: jelcz*12 t uzbrojenia, obsługa techniczna: 1xstanowisko dowodzenia na starze, 1 radar na starze,. Całość 2-3 x Jelcz, 3-4 x Star, ok. 40 osób.

otóż
sobota, 18 lipca 2020, 12:31

i to wszystko zostanie zniszczone na raz? Pewnie jednym mitycznym iskanderem?

Vix
niedziela, 26 lipca 2020, 01:29

A jak pod przepust pod autostrada zielone ludziki coś podłożą zniszczą podbudowę i sam ten beton będziesz kuł żeby to naprawić. Jak wywala kawałek wcześniej to nie dojedziesz postawisz przy każdym przepuście umyślnego po sprawdzeniu przez saperów jak na przejazd papieża?

Cóż
poniedziałek, 20 lipca 2020, 19:17

Kazdy o choćby minimalnej wiedzy, wie że pociski balistyczne krótkiego zasięgu mają głowice kasetowe. Nie to, żeby normalne 500kg mat wybuchowego i odłamków nie wystarczyło na cel miękki w postaci samolotów i ciężarówek

gnago
sobota, 18 lipca 2020, 16:29

Nie wszystkim co nie będzie w stanie zestrzelić polska obrona plot. Cóż mamy tej resztki i teraz a gorzej w przyszłości. Czyli wszystko powyżej tych kilkudziesięciu rakiet będącyh na stanie wyrzutni . Dublowania i pokrywania zasięgów nasi tytani taktyki nie przewidują

Dalej patrzący
czwartek, 16 lipca 2020, 11:47

Ciekawe, czy komukolwiek w MON, IU, SG zaświtała w głowie myśl, że warto by zamówione F-35A lepiej dostosować do operacji z DOL? Spadochron hamujący już zamówiony [jak w norweskich F-35A], warto by pomyśleć o ulepszonym podwoziu. Np. o przednim podwoziu dwutorowym - jak w Gripenie od początku zaprojektowanym do operacji GŁÓWNIE z DOL. Dokładniej - chodziłoby przynajmniej np. o przystosowanie podwozia przedniego z F-35C [dwutorowego - wzmocnionego - do operacji z lotniskowców] do F-35A.A i w podwoziu głownym ["tylnym"] warto pomyśleć o kołach większej średnicy [choćby minimalnie] z większym zapasem "elastyczności" [przy nieco obniżonym ciśnieniu]. Alternatywą jest wykorzystanie amerykańskich i sowieckich udanych prób [z lat 50-tych] myśliwców załogowych odpalanych z wyrzutni mobilnych - z pierwszym stopniem rakietowym [zwykle implementowanym od pocisków uskrzydlonych w tamtych czasach]. Dzięki czemu możliwy byłby start z dowolnego miejsca i rzeczywiste rozproszenie lotnictwa przed atakami. A problem jest zasadniczy - bo to Rosja jako agresor posiada asymetryczną przewagę strategiczną, ale i operacyjną tzw. "pierwszego uderzenia".

Marzyciel
czwartek, 16 lipca 2020, 16:41

Ja to się dziwię, że kupując raptem 32 sztuki odrazu nie kupiono wersji B. Byłyby droższe, ale w żaden sposób nie da się im zniszczyć.... lotnisk. A może tak- rozpatrujac problem szybkiego zniszczenia naszych pasów startowych wobec bliskości Kalingradu i różnych rakiet - wymyślić jakieś używane AV8 od USA? Tych też nie da się nijak uziemic, niszcząc pasy startowe.

Cóż
piątek, 17 lipca 2020, 20:21

Nie da się im zniszczyć lotnisk, bo nie mamy żadnych przystosowanych do samolotów pionowego startu. Które nawiasem są jeszcze bardziej bezużyteczne, ponieważ wszystkie modyfikacje ciągu wpływają na jeszcze większą masę, zmniejszają zasięg i zapas uzbrojenia. Całkowity szmelc, podobnie jak Harrier który na całych 4 węzłach podwieszeń nawet nie przenosi rakiet średniego zasięgu.

zeus89
poniedziałek, 20 lipca 2020, 15:08

Pionowego startu xD Hhaha

wtorek, 21 lipca 2020, 00:29

jeden grzyb

Inżynier z LM
czwartek, 16 lipca 2020, 17:58

F-35 są KRÓTKIEGO STARTU (nie pionowego) i pionowego lądowania, tak zwane STOVL. ZNAFCO!!

Eytu
sobota, 18 lipca 2020, 15:21

@Inżynier LM . Tak proszę Pana , ale nie nasza wersja. Pionowego startu to F -35 B . Dużo droższe. Moim zdaniem powinnismy zrewidować zamówienie na F -35 i 1/3 zamówić pionowego startu . Przydałyby się na Mistrala , którego nie mamy :)

Honker Haker
czwartek, 16 lipca 2020, 11:25

Po pierwsze, to jedynymi naszymi samolotami przystosowanymi do operowania z DOL są chyba migi 29. Ich resurs jest na wyczerpaniu, więc czym je zastąpimy? Nie sądzę żeby były to samoloty dostosowane do lotnisk polowych. Poza tym mamy w Polsce naprawdę wiele lotnisk po PRLu gdzie dziś są tory samochodowe itp. Czy warto było wyprzedawać mienie wojskowe na prawo i lewo? Nawet najbardziej zapuszczone lotnisko łatwiej doprowadzić do użyteczności niż wybudować nowe (patrz Krym). Rozsrodkowac lotnictwo można bez problemu, ale to wymaga planowania, którego u nas nigdy nie było. Druga sprawa, że jeszcze trzeba mieć co rozsrodkowac, bo 48szt. F16, z których lata może połowa i kilka F 35 za x lat to nie jest jakaś większa siła, a sprzętu do ich obsługi też nie rozmnożymy czarodziejską różczką. Wniosek: lotnictwo w miarę silne i liczne mieliśmy w poprzedniej epoce, gdy planowanie za nas robił nasz sąsiad, a teraz można co najwyżej gdybać gdzie tu by wylądować jak nam jedyny pas podziurawią.

bender
czwartek, 16 lipca 2020, 16:48

F-16 zawsze mogły używać DOLi, sprawność F-16 w PSP wynosi około 70% i jest wyższa od Migaczy.

BUBA
niedziela, 19 lipca 2020, 12:19

MiGi i ich zaplecze zostały zniszczone przez MON , podobnie jak wybito Su-22 wcześniej. Więc jakiej sprawności się spodziewasz?..................................................................................................... .......................................................................................................................................................

czwartek, 16 lipca 2020, 21:50

MON twierdzi co innego, jesli chodzi o sprawność.Jest artykuł na tym portalu o tym.

bender
piątek, 17 lipca 2020, 14:38

MON powiedziało 40-70% dla całych PSP przy czym dla F-16 w górnym przedziale tego zakresu: https://www.defence24.pl/znamy-liczbe-sprawnych-f-16-jastrzab-analiza

hej
piątek, 17 lipca 2020, 20:21

Czyli poniżej 70%

sobota, 18 lipca 2020, 00:08

Poniżej, a twierdzenie że F-16 zawsze mogły używać DOL-i pokazuje wiarygodnośc "fachowców" pokroju bendera, szukanie możliwości startu i ladowania(bo o operowaniu to nie ma mowy) F-16 z DOL-i to najnowsza moda.

bender
sobota, 18 lipca 2020, 16:42

"(...) co niektórzy - błędnie - wiązali z całkowitym brakiem możliwości wykorzystania DOL przez myśliwce F-16, jakoby wynikającym z ich konstrukcji". Komentujesz artykułu których nie czytasz?

niedziela, 19 lipca 2020, 01:23

Mylisz pan tak jak i autorzy artykułu pojecia, czym innym jest zdolność wylądowania i wystartowania z DOL-u a czym innym jest zdolność do operowania z DOL-u. Do tego jak wiadać nie macie pojecia jaka jest zaleta możliwości operowania danej maszyny z DOL-i. Do tego nie zmienia to faktu że o tych 70% to zwyczajnie kłamiesz bo nawet nasz MON twierdzi co innego.

bender
niedziela, 19 lipca 2020, 15:37

Masz źródło w mojej wypowiedzi, ale specjalnie dla Ciebie powtórzę: https://www.defence24.pl/znamy-liczbe-sprawnych-f-16-jastrzab-analiza Przed "dobrą zmianą" wskaźnik ten wynosił trochę ponad 70%.

niedziela, 19 lipca 2020, 18:37

Dobry człowieczyno czego nie rozumiesz w kwestii 40-70% . Moze powiesz kiedy ten wskaźnik wynosił pwyżej 70% ? Maszyny nowe nie były dostarczone jednego dnia.Kłamiesz rzeczniku LM.

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 19:02

Bender i rzecznik LM? A to ci dopiero paradne.

Szymon
czwartek, 16 lipca 2020, 11:04

Toteż można by zakupić samoloty pionowego startu i lądowania. Wtedy kwestia byłaby bezprzedmiotowa. Wszystkich możliwych miejsc startu i lądowania Rosjanie nie daliby rady zbombardować. Kilka lotnisk i DOLi to nie jest problem dla Rosjan.

Inż. z LM
czwartek, 16 lipca 2020, 18:03

A jakie to myśliwce pionowego startu i lądowania masz na rynku? Stare Hariery? Ludzie, nie kompromitujcie się...

Eytu
sobota, 18 lipca 2020, 15:34

F - 35 B . Youtube >> zW28Mb1YvwY Tryb VTO jest nieekonomiczny , i zastrzeżony do sytuacji awaryjnych.

-CB-
czwartek, 16 lipca 2020, 10:53

DOLe są dobre doraźnie, w sytuacjach awaryjnych. Np. by po zniszczeniu lotniska samoloty będące w powietrzu miały gdzie wylądować, by na szybko przygotować taką jednostkę do przebazowania itp. Natomiast nie mam pojęcia jak autor i niektórzy tu komentujący wyobrażają sobie operowanie z takiego miejsca większej grupy samolotów choćby tylko przez kilka dni (do czasu ponownego uruchomienia lotniska podstawowego). Bez magazynów, zaplecza technicznego, obrony PLot czy nawet normalnych miejsc postojowych lub schronów. To kompletnie nierealne...

Jabadabadu
piątek, 17 lipca 2020, 16:19

Raz rozwalonego lotniska/bazy już nie odtworzysz. I nie chodzi tu o załatanie betonu.

Zibi
niedziela, 19 lipca 2020, 06:16

za to DOL-e są niezniszczalne i niewykrywalne zapewne, takie lotniska Stealth....

poniedziałek, 20 lipca 2020, 13:55

Mając lotnictwo przygotowane do operowania z DOL-i w razie zagrożenie rozśrodkowujesz siły na wszytkie dotępne(na ile masz ludzi i sprzętu) lotniska i DOL-e i zamiast 1-2 celi potencjalny przeciwnik ma kilka-kilkanascie celi. Do tego przemieszczasz środki na inne lotniska,DOL-e co jakiś czas. Teraz understood albo poniał? Polska to nie USA czy Rosja gdzie samoloty można ukryć na ogromnym terytorium na wypadek W.

gnago
czwartek, 16 lipca 2020, 20:39

A sex można uprawiać tylko w łóżku, trawnik wykluczasz? Zwyczajnie starczy kilka ciężarówek i cystern. I to dogmat że klucz czy eskadra MUSZĄ startować z jednego lotniska? Koordynacja była trudna ongiś przy wzrokowym naprowadzaniu przez pilota czy nawigatora. dziś to błahostka dziś z smartfonem byle menel sprawdzi się lepiej.

-CB-
piątek, 17 lipca 2020, 06:41

Przecież DOLe będą dla ewentualnego przeciwnika znane dokładnie tak samo jak lotniska, bo przy dzisiejszej technice nie schowasz ich w lasach, tak jak kiedyś. Jeśli samoloty będą tam stacjonować dłuższy czas, zostaną zniszczone jeszcze łatwiej niż na lotniskach, gdzie jest chociaż jakaś szczątkowa oplot czy schronohangary.

gnago
sobota, 18 lipca 2020, 16:34

Tytanie przemyślności . Co łatwiej zniszczyć cztery bazy, dwieście lotnisk czywilnych? Czy summa sumarum dodając te kilkaset DOLi - z braku laku cięzarówki moga stać z boku prostej drogi. Starczy kilometr dwa prostej drogi i mamy prymitywnego dola. A teraz policz po jednej rakiecie do zniszczenia i pomnóż o cenę

Eytu
sobota, 18 lipca 2020, 15:37

@ - CB - To może zlikwidujmy całkiem wojsko, bo wróg i tak wszystko zniszczy i wszystko wie :)

-CB-
niedziela, 19 lipca 2020, 00:11

Nie. DOLe są jak najbardziej potrzebne jako "lotniska" awaryjne/zapasowe, ale w celu szybkiego uzupełnienia paliwa i uzbrojenia podczas trwającego ataku lub przed przebazowaniem jednostki. Natomiast w żadnej mierze nie nadają się na dłuższą metę do normalnego działania operacyjnego, jak to niektórzy tutaj próbują udowodnić (de facto łącznie z autorami artykułu).

gnago
środa, 22 lipca 2020, 15:20

przy wymianie załadunku ciężarówek i cysterny owszem ciągle. Na rozumiem brak kantyny, klubu oficerskiego żonki w odległośći kilku kilometrów/ No wiesz pokój rożni się zasadniczo od wojny. I gł. celem jest przeżyć i zwyciężyć. A to stałe bazy nie zapewniają. A im więcej na Dol obiektów stacjonarnych tym prawdopodobieństwo selekcji na cel

Prawda
czwartek, 16 lipca 2020, 10:26

Coś się zaczyna dziać.

ribik
czwartek, 16 lipca 2020, 09:00

Mogą lądować choćby na dachach bloków mieszkalnych, pod warunkiem, że będą bezgłośne.

Kanty
czwartek, 16 lipca 2020, 08:17

A co to za pisowskie osiągnięcie. Za komuny to był chleb powszedni.

wert
czwartek, 16 lipca 2020, 16:09

A potem przyszli POstkomuniści i zaczęli likwidować, "optymalizować" złomować i trzeba uznać za osiągnięcie że dziś cos próbują z tym zrobić

Rezerwa 61
czwartek, 16 lipca 2020, 14:54

Dokładnie tak i nasze suczki dawaly radę

JW 0000
czwartek, 16 lipca 2020, 07:25

Ostatnio jak podawał kilka dni temu defence 24 lotnictwo rozpoczęło nowe ćwiczenia polegające na koncentracji całych sił powietrznych na jednym lotnisku w Łasku.

Africa Corps
czwartek, 16 lipca 2020, 13:39

A kontrofensywa niemiecka zpasa,taktycznego ODRY Obroi Śląska Meklemburgie Brandenburgie Po to te zestawy na,300km i te,STARE niemieckie PATRIOTY Plus 110 wraków tajfunow HAHAHAHA

Navigator
czwartek, 16 lipca 2020, 13:37

DOBRE Hahahaha CAŁE 16 sztuk Bo reszta po hangarach Czyżby nieloty?

x
czwartek, 16 lipca 2020, 05:32

Nie tak dawno przeprowadzono w Polsce gry wojenne i symulacje komputerowe które pokazały że w razie konfliktu z Rosją polskie lotnictwo przestanie istnieć po 4 godzinach wojny.Tak twierdzą generałowie którzy w tym uczestniczyli.

gnago
czwartek, 16 lipca 2020, 20:44

To oczywistość bez wielowarstwowej obrony plot TERYTORIUM nie obiektów punktowych przy zmasowanym ataku rakietowym bazy szans nie mają. Przy czym nie piszę tu o bateriach z z tymi żałosnymi jednostkami ognia jak teraz , a zdwojonym systemem tj jedna wyrzutnia strzela druga uzupełnia uzbrojenie z pobliskich magazynów .

bender
czwartek, 16 lipca 2020, 11:58

To było ładnych kilka lat temu. W jednym ze scenariuszy straciliśmy większość sił powietrznych po kilku godzinach intensywnych walk, choć ogólnie udało się kraj obronić. Powtarzam: w jednym ze scenariuszy.

Box123
czwartek, 16 lipca 2020, 00:16

Kolejny straszny problem. Ile było km takich dróg w 2003? Nie chce mi się tego teraz dokładnie sprawdzać ale obstawiam że około tysiąca. Max 1,5. I 20 DOLi. Teraz mamy 5tys takich dróg i jest wielkie zastanawianie czy uda się utrzymać jeden czy drugi? Takich miejsc w sytuacji braku większej ilości profesjonalnych lotnisk powinno być po 5 ale w każdym województwie. Chyba nie trudno się domyśleć, że jeśli będzie ich tyle w całym kraju, a wróg będzie potrafił wyeliminowac właściwe lotniska to tymbardziej szybko zniszczy te kilka miejsc na autostradach. Dlatego musi być ich duża ilość, żeby rozproszyć potencjalne cele

Popieram
czwartek, 16 lipca 2020, 10:37

Dokładnie, w dobie projektowania komputerowego można by wręcz zarządać przy budowie każdej autostrady, każdej ekspresówki wymogu buduwania co kilkadziesiąt km prostego odcinka 3-3,5 km, poszerzonym poboczem i dużym parkingiem. W kosztach ministerstwa infrastruktury "z góry" zaplanować dodatkowe koszty niejako "obok" funduszy na konkretny odcinek aby dopłacić do budowy "perspektywicznego" DOL'a! Nawet istniejące już drogi należałoby "zmodernizować" doprowadzając wybrane odcinki do kategorii DOL'a. Posiadanie paru dziesiątek DOL'i, wobec braku w Polsce w perspektwie wieeelu lat, zdolności do obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, jest jedyną szansą na zredukowanie strat w naszym lotnictwie, w razie "W"!!

gnago
czwartek, 16 lipca 2020, 20:44

Niestety zwyczajnie gospodarzy nie mamy od tych trzech czterech dekad

Nestor
piątek, 17 lipca 2020, 18:16

poprzednio 'gospodarowali' ci co meldowali sie sowieto i to czesto w rodzinnym jezyku..

gnago
sobota, 18 lipca 2020, 16:38

Ale kompetentnie zarządzali , nie budowali infrastruktury kreującej jedynie koszty utrzymania a najpierw budowali fabryki , potem dopiero drogi. Ci styropianowcy najpierw niszczyli po to aby teraz z trudem i kosztem odbudowywać. Patrz przykład :komunikacyjne wykluczenie

Łukasz
środa, 15 lipca 2020, 23:44

Najlepszą dla nas opcją byłoby korzystanie z lotnisk NATO w Niemczech. Takie lotniska mogą zapewnić znacznie lepszą ochronę przed atakiem. Dodatkowo nieprzyjaciel atakując te lotniska formalnie atakowałby takze obszar innego kraju NATO niz Polska i nie mógłby prowadzić polityki izolacji konfliktu z Polską od reszty NATO. W Polsce mamy także 15 portów lotniczych i kilkanaście lotnisk wojskowych. W czasie W każdy z 15 portów lotniczych może przyjmować samoloty wojskowe. Tu raczej trzeba pomyśleć o planie rozśrodkowania możliwości obsługi samolotów w okresie narastającego zagrożenia atakiem niz tylko o miejscach do lądowania

Nestor
piątek, 17 lipca 2020, 18:22

hm.. Mowisz ze chcesz niemcom dac do obrony niemiec polskie samoloty?

Jabadabadu
piątek, 17 lipca 2020, 16:21

Może jeszcze mamy nauczyć się "Horst Wassel Lied"?

Opcja niemiecka w ataku?
czwartek, 16 lipca 2020, 10:38

Ale "po co" nam wtedy nawet samoloty, skoro będą... niemieckie?

czwartek, 16 lipca 2020, 09:51

Wróg najczęściej przychodził z zachodu.

Extern
czwartek, 16 lipca 2020, 17:32

No właśnie co ciekawe nie specjalnie. Jak się prześledzi historię konfliktów Polski, to wychodzi że z państwami Niemieckimi praktycznie od 1184 gdy odbyła się wyprawa Fryderyka Barbarossy na Polskę, do 1918 gdy odbiliśmy Wielkopolskę w powstaniu, to nie licząc jakiś niewielkich utarczek z Brandenburczykami w późnym średniowieczu, praktycznie z Niemcami mieliśmy prawie 800 lat pokoju.

poniedziałek, 20 lipca 2020, 15:21

Był z nimi spokój tylko dlatego, że sami całkiem nieźle potrafili się żreć między sobą.

piątek, 17 lipca 2020, 15:16

Krzyżacy to zakon rosyjski był? Kogo tam pod Byczyną Zamojski pokonał? Zabory to sami rosjanie przeprowadzili? A te drobne utarczki z brandenburczykami to kilkusteletnia(tak,tak) seria grabieżczych najazdów była.

gnago
czwartek, 16 lipca 2020, 20:47

Formalnie bo Brandenburgia, Prusy pasły się na naszej nieudolności . Armia frycków formowana w większości z porwanego w Polsce rekruta skarb finansowany przez fałszowanie polskiej monety.

Rotor
środa, 15 lipca 2020, 19:43

Rosja testuje nowe rakiety Х-50

ciekawy
sobota, 18 lipca 2020, 12:36

Rakietę o napędzie atomowym też testują? Bo szwecja niedawno wykryła podwyższony poziom promieniowania "niewiadomego pochodzenia".

H2O
czwartek, 16 lipca 2020, 10:39

Testuje też Armaty, T15, Su57 itd, itp. Ble ble ble

Orthodox
środa, 15 lipca 2020, 19:01

Brak tego typu obiektów w naszej sytuacji to jakaś kpina. Przy takiej skali budowy nowych dróg ekspresowych i autostrad, nie uwzględnienie tego w projektach to jeśli nie sabotaż to na pewno nieodpowiedzialność.

Tadziu
środa, 15 lipca 2020, 19:43

Kolego mówi i INSPEKTORAT WSPARCIA?

Orthodox
czwartek, 16 lipca 2020, 00:22

Tadziu, nie za bardzo rozumiem Twego komentarza, więc jeszcze raz podkreślę. W trakcie projektowania i budowy nowych dróg, takie obiekty jak DOLe, powinny być absolutnie uwzględnione.

Szlafmyca
czwartek, 16 lipca 2020, 11:13

Co tu nie rozumieć? Inspektorat WSPARCIA nie przykłada sie do roboty Czy to sabotaż?

Schabowy
czwartek, 16 lipca 2020, 10:47

Kto sabotuje? Konkretnie prosze Bez obawy o tajemnicę wojskową

Simon
środa, 15 lipca 2020, 18:39

Nie mamy nawet 100 samolotów bojowych za to samych tylko czynnych betonowych pasów startowych o długości 2500 m kilkadziesiąt. Na miejscu jest dostępna praktycznie cała infrastruktura poza bomboskładami i schronohangarami. To lotniska całodobowe. Do tego jeszcze dochodzą dawne nieczynne lotniska wojskowe. Z DOL-i zrezygnowaliśmy pod wpływem Amerykanów i słusznie. Jaki jest z nich pożytek na przykład w grudniu, bo w nocy nikt z nich nie skorzysta. W PRL-u ćwiczyli na nich najlepsi piloci i tylko przy dobrej w ciągu dnia pogodzie. Samolotów też mieliśmy wtedy pięć razy więcej. Amerykanie gdy ćwiczą w Polsce, chętnie korzystają z lotnisk cywilnych na przykład warszawskiego Okęcia. Nasi też mogliby częściej to ćwiczyć.

gnago
sobota, 18 lipca 2020, 16:42

I zburzysz dobre mniemanie o stanie armii . Zwyczajnie nie mamy na cywilnych lotniskach paliwa i składzików z amunicją i rakietami do efów. Zwyczajnie tych ostatnich to pomieści magazyn byle GS . A paliwo lotnicze to bodajże Lotos . Ma go orlen łyknąć , ale spojrzyj na warunki KE . Czyżby kolejna "prywatyzacja i blokada produkcji paliw wojskowych?

Nestor
piątek, 17 lipca 2020, 18:25

Ladowanie czysto wizualne to przeszlosc. Czy np. taki lotniskowiec na wzburzonym morzu jest latwy do ladowania?

bobo
środa, 15 lipca 2020, 22:40

piloci będą mieli na pewno gdzie wylądować. Tylko czy szybko będą mogli zatankować i uzuupełnić uzbrojenie. Trzeba zorganizować odpowiednią logistykę już teraz. Tak więc zakup cystern i naczep do transportu bomb i rakiet plus mobilne stacje serwisowe.

Tropek Chlopek
środa, 15 lipca 2020, 17:38

Najbliższe drogi w Niemczech ale zajete przez,Tajfuny HAHAHAHA

BUBA
środa, 15 lipca 2020, 17:35

I bardzo dobrze niech cwicza

Fircyk
środa, 15 lipca 2020, 17:23

Na,PRL DOBRE ALE F16 NIE wytrzymuje polskiej drogi

Nestor
piątek, 17 lipca 2020, 18:26

Dawno nie jezdziles po niemczech... Polskie drogi przy ich to luksus...

bender
czwartek, 16 lipca 2020, 12:00

Unijne standardy na autostrady są takie same w Niemczech, Polsce, Czechach i wszędzie indziej. Ergo nasze autostrady i ekspresówki wystarczą.

Niezdecydowany
czwartek, 16 lipca 2020, 10:45

Świetny "nick", wręcz znakomity, myślę, że musiałeś duuużo czasu i energii poświęcić, żeby tak adekwatny "nick" wybrać! Intryguje mnie pytanie, czy może i wtedy jakich algorytmów logicznych użyłeś, by aż tak miarodajnie go dobrać? I skąd czerpałeś taką "wenę"? Bo wiesz, ja też bym chciał tak bardzo, aż t a k trafnie umieć się podpisywać! Bo wtedy, to nawet treść postu... nie przeszkadza, bo zawsze można tak ładnie się podpisać, prawda?

Orthodox
środa, 15 lipca 2020, 20:17

PRLowskie drogi to dzisiejszy ruch by zaorał w miesiąc.

gnago
sobota, 18 lipca 2020, 16:45

Nie , jeśli zgodnie z prawem ówczesnym. Drogi planowo były do ruchu lokalnego . Towary szły koleją a Tiry za jednokrotnym pozwoleniem niejednokrotnie z pilotem. A masz na myśli pewnie decyzję kretyna na stłku ministerialnym co na drogach zbudowanych z dop. naciskiem 8ton max dopuściła na żywioł i za darmo 12 ton

stonka
środa, 15 lipca 2020, 18:30

PRL to pewnie w kartoflisku mógł lądować?

Herr Wolf
środa, 15 lipca 2020, 20:53

I lądowali..

sobota, 18 lipca 2020, 12:37

katastrofa to nie lądowanie.

Orthodox
czwartek, 16 lipca 2020, 00:12

I potrafili latać na drzwiach od stodoły. A ich następcy tak mieli na uwadze procedury, że uziemili na twardo śmigłowiec z Millerem, Casę z generałami i Tupolewa z prezydentem.

Herr Wolf
czwartek, 16 lipca 2020, 08:11

No i od 10 lat pomimo wydania setek mln.maaacierewicz nie pokazał raportu!!!

gnago
czwartek, 16 lipca 2020, 20:49

A bezpośredni wykonawcy nie potrafią wydać wraku po tej "kraksie" . A statystycznie wrak wydaje się maksymalnie po kilkunastu miesiącach

Rezerwa 61
środa, 15 lipca 2020, 19:44

Jak autor pisze kolo Malborka I chłopaki dali radę A TERAZ to KICHA

Komentator
środa, 15 lipca 2020, 16:17

Każdy samolot może operować z DOL-a, lecz niestety dla niektórych, w tym dla F-16 trzeba ten DOL odpowiednio przygotować i później utrzymywać w odpowiedniej czystości. Winien temu jest właśnie ten nisko umieszczony nieosłonięty wlot powietrza. Korzystanie z DOL-a który najpierw trzeba gruntownie odkurzyć, a później jeszcze przepędzić pluton wojska by organoleptycznie sprawdzić jakość tego odkurzania jest bardzo problematyczne. I wbrew pozorom MiG 29 nie ma z tym problemu, Panie Namo. Te nisko umieszczone wloty powietrza pilot MiG-a 29 może po prostu zamknąć i czerpać powietrze do silników poprzez "skrzela" umieszczone na górnej powierzchni płata. W F-16 nie ma takiej możliwości.

vvv
poniedziałek, 20 lipca 2020, 16:14

kolejny raz powtarzane bzdury bylych milosnikow gripena C

Jabadabadu
poniedziałek, 20 lipca 2020, 20:58

Niewiele wiesz o tym systemie. Szkoda.

vvv
środa, 22 lipca 2020, 13:53

wiem wiecej niz ci się wydaje. f-16 nie potrzebuje zadnych specjalnych wymagan. odnosnie kurzu to powiedz to izraelskim f-16, odnosnie zasolonego powietrza to powiedz to azjatyckim 16 na tajwanie itp itd.

Jabadabadu
poniedziałek, 20 lipca 2020, 20:57

Niewiele wiesz o tym systemie. Szkoda.

ciekawy
sobota, 18 lipca 2020, 12:41

WIdocznie taka możliwość jest F-16 zbędna. Może wytrzymalsze silniki? F-16 operuje z lotnisk na pustyni i jakoś im to specjalnie nie przeszkadza.

poniedziałek, 20 lipca 2020, 14:05

Owszem operują z lotnisk na pustyni, odpowiednio przygotowanych lotnisk na pustyni zapomniałes tylko dodać. Po drugie jak pustynia kojarzy Ci sie tylko z piaskiem to znaczy że jedyna naa jakiej byłeś to pustynia Błędowska(także coraz bardziej zarośnięta) o ile na jakiejś byłeś. Taka pustynia Negew jest hamadą, czyli pustynią kamienistą jedynie w okolicy Beer Szewy znajduje sie niewielki jej fragment będący pustynia piaszczystą.

gnago
czwartek, 16 lipca 2020, 20:51

późniejsze modele są już skrzeli pozbawione. Eksploatacja wykazała ich zbędność. Starczyło odpowiednio zaprojektowane wloty

bolek
czwartek, 16 lipca 2020, 09:54

Ciekawe jak sobie radzą z tym Arabusy na pustyni?

mniej pisać, więcej czytać
środa, 15 lipca 2020, 18:32

Wbrew pozorom, brud z brudnego pasa gromadzi się na zamkniętych wlotach, i wpada do silnika w momencie ich otwarcia. Takze ten..

Komentator
czwartek, 16 lipca 2020, 00:03

Święta racja, mniej pisać więcej czytać. Żaluzje zamykające dolne wloty powietrza MiG-a 29 są tak skonstruowane że jednak się nie gromadzi i że spełniają swoje zadanie. Wspominają o tym wszystkie monografie. Czy fakt że wymagania dotyczące utrzymania dróg startowych gwałtownie wzrosły po wprowadzeniu do służby F-16 nie daje koledze do myślenia.

sobota, 18 lipca 2020, 12:39

Ponawiam. Mniej pisać więcej czytać.

czytelnik D24
czwartek, 16 lipca 2020, 09:39

System usunięto w kolejnych modernizacjach Miga. Pozwoliło to zwiększyć ilość zabieranego paliwa i dzięki temu pilot mógł wylecieć po za obszar lotniska. W Rosji dzisiaj pasy są tak samo sprzątane jak na zachodzie a jedyną ochroną przed brudem są siatki we wlotach powietrza.

BUBA
czwartek, 16 lipca 2020, 18:07

Klapy/żaluzje wewnątrz kanału silnika są nadal. Zlikwidowano te do zasysania powierza gdyż powodowały znaczny skutecznego wzrost odbicia radiolokacyjnego............................................................................................................... Promień działania samolotu MiG-29 9.12 to około 500 km od lotniska w zależności od konfiguracji....................................................................................................................

piątek, 17 lipca 2020, 16:30

Jego zasieg drastycznie spada w razie używania dopalacza, ale to nie ważne jak sie ma szybko wystartowac w obronie, a możliwośc operowania choćby z gruntowych pasów po to aby być jak najbliżej bronionego miejsca. Ta maszyna ma wystartowac przechwycić konkretny cel i wyladować.

gnago
czwartek, 16 lipca 2020, 20:53

bo to myśliwiec do obrony nie napadu jak F1 6. Takie jest jego przeznaczenie . A akurat to obszar naszego kraju

Ciekawy
środa, 22 lipca 2020, 12:39

Jeśli tak, to jak wyjaśnisz to że obecny F-16 wyewoluował z klasycznego myśliwca a w Migach-29 jak podobnie jak w szesnastce pojawiło się uzbrojenie powietrze ziemia?

gnago
środa, 22 lipca 2020, 15:23

Porównaj pierwotne zasięgi operacyjne. A rozszerzenie możliwości postęp techniczny i moda militarna

Jabadabadu
środa, 15 lipca 2020, 21:00

Misiaczku, takie problemy jak ma teraz F16 miała pierwsza seria produkcyjna MiG21 latająca w Polsce. Powstawał wir zasysający śmieci z pasa startowego do wlotu silnika. Co było dalej - wiadomo. Po badaniach, określeniu problemu i analizach celowości zaproponowano pewne rozwiązanie, wprowadzone w następnej serii produkcyjnej. Problem zniknął. To była jakieś 50 lat temu. Żeby było jasne: MiG- i startowały z DOL-i i było to normą; bez 4 godzinnego wcześniejszego oczyszczania i odkurzania pasa. Mniej pisać, więcej wiedzieć.

BUBA
czwartek, 16 lipca 2020, 00:36

Masz na myśli chyba drugą generacjęMiG-21 PF/PFM czyli maszyny z radiolokatorem w stożku. Tym samym wlot powietrza się powiększył. MiG-21 F/F-13 miał mniejszy wlot i wyżej ...............................................................................................................................................................

czwartek, 16 lipca 2020, 09:36

Mig-21PF/PFM operowały stale z DOL-i.

BUBA
czwartek, 16 lipca 2020, 17:55

Nie przeczytałeś uważnie postu Jabadabadu. Nie neguje tego co napisał od strony techniczne. Ja zwróciłem uwagę na szczegół. Może dla Jabadabadu i Ciecie pierwsza generacja to Mig-21PF/PFM. MiG-21 F-13 nie było dużo w Polsce bo weszły nowocześniejsze PFy. Reszta to prawda. W zasadzie pierwsza generacja to MiG-21 F bez pocisków pow-pow a szkolny to MiG-21U......................................................................................................... ........................................................................................................................

sobota, 18 lipca 2020, 00:27

Kolego ty napisałeś post twierdzący że Migi-21PF/PFM nie mogły operowac z DOL-i z takiego samego powodu jak F-16, czyli bycia odkurzaczem, a twierdzisz ze pierwsze wersje Mig-21 nie były odkurzaczem natomiast jabadababu napisał że wprost przeciwnie. Ja stwierdzam tylko fakt, znany mi z autopsji ze Migi-21 PF/PFM i MF operowały z DOL-i .

BUBA
sobota, 18 lipca 2020, 11:11

A możesz wskazać gdzie jest mój post?................................... ......................................................................................................

sobota, 18 lipca 2020, 17:04

Powyżej?

BUBA
sobota, 18 lipca 2020, 23:04

A jest tam napisane że MiG-21 nie wystartuje z DOL?................................... .................................................................. Czy jest tylko uwaga dotycząca zasysania śmieci przez tak czy inaczej skonstruowany wlot powietrza?....................................... ................................................................... Na MiGu-21 F i MiGu-21 F-13 problem powstawania wiru wlotowego był mniejszy i wlot był wyżej niż na PF/PFM mimo zastosowania tego samego silnika. Zobacz sobie MiGa-21 F/F-13 na zdjęciach. Skoro są filmy z DOL i starty MiGów 21 i MiGów-23 to ciężko zaprzeczać rzeczywistości. Youtube: MIG 23 - cz 1, MIG 23 - cz 2, DOL_Kliniska_cz_2_. itd......... ................................................................... Nawet na rozruchu powstaje wir a najlepiej widać to w F-16 gdy jest woda na pasie...........................................................

Jabadabadu
piątek, 17 lipca 2020, 16:23

Ok, dzięki!

Inspektor Łysiak
środa, 15 lipca 2020, 16:17

To BZDURY Inspektorat WSPARCIA NIE wspiera DOL PLANY Z PRL MA i to wszystko

As
środa, 15 lipca 2020, 16:16

Słuszna decyzja. Przy nie istniejącej praktycznie obronie przeciwlotniczej Polskie lotniska będą ruiną po kwadransie konfliktu.

Dalej patrzący
środa, 15 lipca 2020, 16:16

Na Polski Teatr Wojny - przy saturacji środków rakietowych i przyszłym nakryciu systemami S-500 całej Polski [a także Cyrkonami, Iskanderami i Kalibrami] - podstawowym samolotem powinien być bezzałogowy stealth Kratos Valkyrie - startujący z mobilnej wyrzutni - i lądujący na spadochronie. A podstawowym celem operacyjnym dla WP - powinna być likwidacja A2/AD Kaliningradu [a po anschlussie Białorusi - także A2/AD, którą Rosja zbuduje na Białorusi]. Dopiero wtedy będzie można mówić o operacjach lotniczych z lotnisk Polski - czy betonowych i dedykowanych [jak Łask czy Krzesiny] czy DOL. Inna rzecz, że jeżeli samoloty bojowe [załogowe] miałyby operować z DOL - to nie F-16, a Gripeny, które do tego od początku zaprojektowano.

Kamil
czwartek, 16 lipca 2020, 08:29

Trochę zbyt ambitnie sobie to rozegrałeś. Jeżeli myślisz że Rosja rzuci przeciw Polsce całą artylerię rakietową mając przeciwko sobie NATO i USA a za plecami Chiny. A ty w dodatku zainwestowałbyś w drogie niesprawdzone drony nie mając na własnym terytorum skrawka "sanktuarium" i żadnego systemu walki elektronicznej gdzie Rosjanie od lat udoskonalają swoje własne systemy. No i na pewno USA da swoją najnowszą broń do kraju frontowego na wskroś zinwigilowanego przez agenturę rosyjską gdzie służby nie uchronią nawetprezydenta przed pranksterami. Jeżeli Rosjanie mieliby nas najechać co jest szaleństwem to są dwie opcje albo wojna hybrydowa albo rozjadą nas czołgami w starym stylu bez kosztownych ataków rakietowych.

Jabadabadu
środa, 15 lipca 2020, 21:07

Komuś się w ówczesnej Polsce zamarzyły wielkie bazy lotnicze - jak w Stanach, UK czy w Australii. Naoglądalu się i rozum poszedł w buty (cudze buty). Było by to dobre, gdybyśmy byki imperium zajmując pół kontynentu z tysiącami samolotów w linii. Przy terytorium wielkości średniego stanu USA, a w dodatku leżącym w zasięgu pierwszej salwy armatniej/rakietowej to paranoja, za którą obyśmy nie musieli nigdy zapłacić. Widać, że ktoś otrzeźwiał. To cieszy. Szkoda tylko, że po wydaniu kilkudziesięciu miliardów dolarów i upływie 20 lat.

poniedziałek, 20 lipca 2020, 15:21

Tak otrzeźwiał i właśnie zakupił(zamówił i wywalił kasę) F-35 a one na pewno dadzą rade operować z DOL-i bo wszak przy każdej polskiej drodze stoją sobie puste klimatyzowane stodoły wielkości hangaru.

gnago
czwartek, 16 lipca 2020, 20:55

no cóż przy zamęcie mendy i szuje na wierzch wypływają te o prostym rozumku

Jabadabadu
piątek, 17 lipca 2020, 16:24

Zgoda, tyle że te rozumki były bardzo wyspecjalizowane.

gnago
sobota, 18 lipca 2020, 16:48

Racja w obronie dostępu do koryta i trzaskaniu kasy z wziątek. Na resztę mocy obliczeńiowej jednowątkowego mózgu zabrakło

Jerzy
środa, 15 lipca 2020, 15:36

Trudno się nie zgodzić z zawartą w artykule tezą, jednocześnie jednak pojawiają się dwie refleksje: 1. Przeniesienie samolotów na DOL znacząco obniży możliwość wykorzystania ich pełnego potencjału (oczywiście zgadzam się, że lepiej mieć niższy potencjał niż zniszczone maszyny w macierzystych bazach). 2. Dla mnie wygląda to trochę jak powtórka z historii - mamy kilka dużych macierzystych baz, które najpewniej zostaną zniszczone w pierwszych dniach konfliktu, natomiast samoloty z nich rozlokowane są po lotniskach polowych, które mają ograniczoną możliwość utrzymywania ich w gotowości operacyjnej (w 1939 można było jeszcze łatać przestrzeliny plastrem, teraz już chyba nie bardzo). 3. Kto w warunkach polowych będzie czyścił pas przed każdorazowym startem F16? Może MON powinien zorganizować przetarg na opancerzone zamiatarki, albo odkurzacze "Roomba"? ;)

gnago
czwartek, 16 lipca 2020, 20:57

I kłanai się dedykowany do doli mysliwiec . Wybrano imperialny model konstruowany z myślą pewności bezpieczeństwa własnych lotnisk

W
środa, 15 lipca 2020, 17:28

Bierzesz irsa i czyszczisz dokładnie tak jak odkazasz droge

Jabadabadu
poniedziałek, 20 lipca 2020, 21:02

Jak długo to trwa? W godzinach. I czy w trakcie takiego oczyszczania istnieje jeszcze czyszczony obiekt? Bo według mnie juz jest dawno "pozamiatane" i wszystko dobrze się dymi.

jak da radę
środa, 15 lipca 2020, 15:10

Ustąp pierwszeństwa F16 i ograniczenie prędkości do Mach1 tylko trzeba oznakować na tych drogach.

środa, 15 lipca 2020, 18:33

boki zrywać. Coś o passacie w tedeiku jeszcze.

po staremu
czwartek, 16 lipca 2020, 12:24

Spoko na rondach dalej będzie postrachem Volkswagen

Orka
czwartek, 16 lipca 2020, 06:44

Polski postrach wsi, F-16 w TDI. Zadowolony?

sobota, 18 lipca 2020, 12:42

żenua.

Skaryna Wiesław
środa, 15 lipca 2020, 14:31

Bardzo ciekawa i słuszna koncepcja ale pominięto dwa aspekty. Po pierwsze trudno oczekiwać, że ćwieczenia na DOL uda się powtórzyć w takiej formie jak kiedyś. Obecnie w PL panuje ideologia "świętej przepustowości", żaden Polak się nie zgodzi aby ograniczać ruch na drogach ekspresowych lub lokalnych. Tak więc wszelkie testy przyjdzie przeprowadzać przy pełnym natężeniu ruchu, być może nawet podczas korków i zatorów. Można użyć sms-owych powiadomień aby powiadomić kierowców że mają zjechać na prawy pas ruchu, oczywiście dobrowolnie. Po drugie MON musi się dogadać z operatorami autostrad w sprawie opłat i załatwić winietki naklejane na szyby myśliwców, wprawdzie punkty poboru opłat są przystosowane do obsługi MIGów-29 i Su-22 ale to raczej nie opłacalne aby piloci stali w kolejkach do kas razem z cywilami. Poza tym można wdrażać.

gnago
czwartek, 16 lipca 2020, 20:58

Doprawdy zignoruje zakaz wjazdu i patrol policji i żandarmerii? Czy raczej grzecznie pojedzie objazdem?

Autor widmo
czwartek, 16 lipca 2020, 10:21

Wiesiu, dla chcącego nic trudnego. Wystarczy wybudować DOL symulujący odcinek drogi i tam ćwiczyć, nie wyłączając z użytku dróg publicznych. Tak ćwiczyli chińscy piloci starty i lądowania na lotniskowcu, w czasie jego budowy.

Orthodox
środa, 15 lipca 2020, 20:01

Oczywiście w pełni sezonów turystycznych (lato, zima) i przed długimi weekendami, ćwiczenia nie są wskazane.

andrzej.wesoly
środa, 15 lipca 2020, 16:28

Przypominam, że mamy w naszym kraju około 50 lotnisk z pasami startowymi o nawierzchni betonowej! Kto nie wierzy, niech sprawdzi w Googlemaps. Oczywiście część z nich jest w złym stanie, część to lotniska cywilne z dużym ruchem pasażerskim i cargo, ale niektóre pasy startowe lotnisk, które pozostały po dawnych pułkach myśliwskich nadal całkiem dobrze wyglądają... Niestety rozlokowane są głównie w północno- zachodniej części kraju. Ale to tam mamy mniej autostrad i dróg ekspresowych, zatem lokalizacje te winny być poważnie rozważane jako konkretna alternatywa na wypadek "W".

RR
czwartek, 16 lipca 2020, 09:08

Dziękuję Andrzej widzę że zauważasz podobne rozwiązania. Niestety wiele osób nie widzi tego że na DOL za komuny wykonywano tylko starty i lądowania i to przy bardzo dobrych warunkach pogodowych. Nie prowadzono procedur przezbrajania, nie prowadzono obsług i napraw sprzętu, nie startowano i nie lądowano z bocznym wiatrem, na mokrej nawierzchni i przy niskim pułapie chmur, a ćwiczenia trwały dwa dni (logistyka prawie żadna). W tamtych czasach samoloty oraz stanowiska dowodzenia nie potrzebowały też tak rozbudowanych systemów łączności i wymiany danych..... przygotowanie kilku lotnisk regionalnych oraz wyłączonych z użytku ma większy sens niż DOL. Dodatkowo rozśrodkowanie samolotów bojowych na lotnisku regionalnym gdzie przed wypowiedzeniem/rozpoczęciem konfliktu zbrojnego zabezpiecza je przed atakiem pociskami ziemia-ziemia ponieważ na takich lotniskach odbywa się normalny ruch cywilny, a ewentualny atak na lotnisko cywilne w którym zginęli by cywile w tym ofiary z wielu krajów jest ruchem dość ryzykownym dla potencjalnego przeciwnika.

gnago
czwartek, 16 lipca 2020, 21:00

Jedno drugiemu nie wadzi , ważne żeby ilość celi dla wrażej artylerii rakietowej i wojsk lotniczych była jak największa .

Kamil
czwartek, 16 lipca 2020, 08:01

I to jest trafna uwaga. Zamiast pompować kasę w reaktywację DOL można doinwestować infrastrukturę istniejących lotnisk o strategicznym znaczeniu. Wszystkim przecież wiadomo że F 16 i F 35 bez hangaru długo nie polatają. W tak skrajnych warunkach mogą operować tylko stare maszyny których już nie długo nie będzie.

gnago
czwartek, 16 lipca 2020, 21:01

Ta a w czasie wojny zostaną szybko zniszczone. Ale faktycznie jankeskie maszyny LM boją się deszczu i śniegu

asdf
środa, 15 lipca 2020, 18:32

w tych poradzieckich sa nawet porzadne schronohangary a nie jakies erzace, garaze z blachy falistej udajace takowe.

CAN
środa, 15 lipca 2020, 14:20

Kluczowym problemem jest utrzymanie czystości pasa.

Orthodox
środa, 15 lipca 2020, 19:47

To akurat najmniejszy problem, gdyż na ,,typowych" lotniskach obowiązują identyczne rygory. Kluczowym problemem wydaje się umiejscowienie takich DOLi, by można było w jak największym stopniu ukryć jego funkcjonowanie, a przede wszystkim obecność samolotów.

czwartek, 16 lipca 2020, 09:43

DOL-e sa po to aby rozśrodkowac samoloty, aby utrzymać pasy w takiej czystości jaką potrzebuje F-16 i jdnocześnie rozśrodkować samoloty nie mamy i nie ma szans abyśmy mieli tylu wyszkolonych ludzi i sprzętu.Nie mówiąc o serwisie tych maszyn. Poćwiczyc można, ale faktyczne operowanie z DOL-i to tylko maszynami do tego projektowanymi. Urządzanie DOL-u aby przerzucić na nia całą jednostkę to tylko na wypadek zniszczenia bazy, tylko ze wtedy nie byłoby co przerzucać. Pisanie że to najmniejszy problem bo na typowych lotniskach jest ten sam problem to hmmm........ .

gnago
czwartek, 16 lipca 2020, 21:01

I tu wychodzi błąd zakupów sprzętu w LM

MichałK
środa, 15 lipca 2020, 13:55

Trzeba pamiętać, że w Polsce na autostradzie A4 znajduje się DOL w okolicach Tarnowa. Chyba jeszcze ani razu nie był używany...

Marek1
środa, 15 lipca 2020, 13:51

Sugeruję, by MON ogłaszał w mediach nazwy i lokalizacje DOL-i, by nikt nie miał problemu z ich prewencyjnym podziurawieniem w razie konfliktu.

Orthodox
środa, 15 lipca 2020, 19:39

W mediach, to można co najwyżej siać dezinformację na ten temat. Nawet z kosmosu to obiekty łatwe do zidentyfikowania. Cały pic polega na tym, by było ich odpowiednio dużo i były rozśrodkowane na całej powierzchni kraju.

Marek
środa, 15 lipca 2020, 13:45

Niektórzy z uporem maniaka piszą, że F-16 nie może startować z doli. Wojsko powinno takich znawców koniecznie posłuchać.

asdf
czwartek, 16 lipca 2020, 11:05

tu chyba chodzi bardziej o wykorzystanie MiG29 moze Su22 na DOLach a nie F16

czytelnik D24
czwartek, 16 lipca 2020, 09:42

Problem syfu na pasach to nic przy wszechobecnym piachu w Izraelu. Czy Izrael wie o tym że ich F-16 i F-35 nie mogą startować z brudnego pasa? Jeżeli nie wie to powinien zapytać znawców ze wschodu wypisujących swe mądrości na D24.

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 15:23

Izraelici nie czytają D24 to o tym nie wiedzą.

Autor widmo
środa, 15 lipca 2020, 13:45

To jest chyba oczywista oczywistość. W końcu w MON ruszają mózgownicą. Takie tematy powinno się już ustalać z GDDKiA na poziomie planowania dróg i MOPów, podobnie jak wagowa nośność mostów, wysokość wiaduktów drogowych i kolejowych. Szacun dla tych, którzy w tym temacie w końcu podjęli działania. Na marginesie nasza armia powinna być jak najbardziej zorientowana na ujednolicony system pojazdów transportowych przystosowanych do logistyki kontenerowej i działania w rozproszeniu. Przydałyby się wojskowe uczelnie i kierunki, które kształciłyby oficerów do wdrażania i zarządzania nowoczesną logistyką w WP w niedalekiej przyszłości.

W
środa, 15 lipca 2020, 17:31

Niedawno mówili o szkole podoficerskiej dla logistyków tu na d24

R
środa, 15 lipca 2020, 13:00

To tylko kwestia checi, bo mozliwosci sa.

asdf
środa, 15 lipca 2020, 15:34

pewnie jeszcze funduszy ktore trzeba wylozyc zeby przekuc checi w mozliwosci, tak to jest jak o zakupie samolotow decyduja politycy i wzgledy polityczne z Gripenem nie byloby takiego problemu dlatego ze byl to samolot projektowany pod katem wlasnie takich dzialan. F16 to cadillac wymagajacy komfortowego zaplecza daleko za linia frontu o F35 to nie ma nawet co pisac. szkoda ze przez ostatnie kilkanascie lat podczas rozbudowy sieci autostrad nie myslano o DOLach, same ekrany dzwiekochlonne to juz spore ograniczenie.

tiphareth
środa, 15 lipca 2020, 16:16

I dlatego Izrael , turcja, grecja itd maja f16 na stanie. DOL to nie jest tylko kawalek autostrady ale tez budowle strikte militarne a przedewszyatkim mozliwosci jednostek inzynieryjnych WP i ich wsparcia przez sektor cywilny.

asdf
czwartek, 16 lipca 2020, 09:59

Izrael ma te samoloty praktycznie za friko sponsorowane przez amerykańskiego podatnika, Grecja, Turcja nie szykują się do odparcia ataku mocarstwa (czy komos się to podoba czy nie Rosja jest mocarstwem militarnym) które od pierwszych minut rozpocznie rakietowy ostrzał lotnisk oraz zdominuje przestrzeń powietrzna. Na yt można obejrzeć film co prawda reklamowy Saab, Gripen - Always combat ready - jak to wygląda, sprzęt potrzebny do odnowienia jego zdolności bojowych mieści się na busie z przyczepka do tego cysterna. Szwedzi dają nam na tacy gotowe rozwiązania jak to powinno wyglądać nie ma co na nowo odkrywać kola.

gnago
czwartek, 16 lipca 2020, 21:02

kolejny wołający na puszczy. Ale całkowita racja

czwartek, 16 lipca 2020, 09:47

Dlaczego Izrael używa samolotów amerykańskich a dlaczego cała europa zachodnia przesiadła sie swego czasu na F-16 to warto sie dowiedzieć, poczytać o tym. Od razu zaznaczę że trzeba dużo szukać, szczególnie o przetargu europejskim. Temat bardzo ciekawy . Sprawa Izraela troche prostsza choc z F-16 takze ciekawa, chocby dlaczego Izrael usilnie nie chciał amerykanskich maszyn i nawet jak juz je uzytkował to nadal pragnął czegos innego, co nawet ich były proemier przypłacił zyciem. Poczytać, poszukac warto.

gnago
czwartek, 16 lipca 2020, 21:03

Zamordyzm jankeski taki jak przy kanadyjskim Arrowsie

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 19:21

I z powodu tego zamordyzmu powstał Fiat G.91, Harrier, Jaguar, Tornado oraz szereg innych konstrukcji z Gripenem zrobionym na amerykańskich częściach włącznie?

gnago
środa, 22 lipca 2020, 15:27

Znaczy strzały kanadyjskiej nie było.? A widzisz tą różnicę w tysiącach kilometrów wody słonej między państwami w których te konstrukcje powstały . Zg. z zaleceniami formułowanymi w NATO i przy wycofaniu się Francji zrażonej tym zamordyzmem

Anders
środa, 15 lipca 2020, 12:31

Na Dole mozna wyslac samoloty transportowe, Mastery, su22. A na ich lotniskach rozlokowac F16, F35 albo sojusznikow

Name
środa, 15 lipca 2020, 12:26

Najwięcej śmieci podrywa przednie koło podwozia, a wlot powietrza F-16 znajduje się przed kołem i w porównaniu do wlotów bocznych Mig-29 nie jest wcale nisko.

Orthodox
środa, 15 lipca 2020, 19:23

Mig 29, na taką ewentualność ma pomocnicze wloty powietrza na górze płatowca.

mick8791
środa, 15 lipca 2020, 15:27

Słyszałeś kiedyś o czymś takim jak siła ciągu? Nisko umieszczony wlot powietrza działa jak odkurzacz i lokalizacja przedniego koła jest tutaj najmniejszym problemem...

us man
środa, 15 lipca 2020, 15:59

Nie do końca kolega ma rację z tym kołem

Mateusz
środa, 15 lipca 2020, 12:24

Czyli w ciągu 30 lat nic nie zmieniło się w kwesti infrastruktury, a wręcz cofnięto się pod względem strategicznym.. Na koniec zamówimy samoloty mogące startować z trawy >< bo się niemożliwym okaże dostosowanie istniejącej infrastruktury która przez to, że jest wybudowana z funduszy unijnych nie może być naruszana przez x lat... bajzel jak zawsze.

Orthodox
środa, 15 lipca 2020, 19:18

Nie mów tego zbyt głośno, bo zrozumieją to dosłownie i domówią flotę Skytracków. A może warto wszcząć larum, by zamienić przyszłe F35A na wersję B.

gnago
czwartek, 16 lipca 2020, 21:05

Wymówić kontrakt na maszyny kupowane z definicji niesprawne 11% wg danych z zeszłego roku. bez standardowego uzbrojenie czy specjalizowanego, Bez otoczki technologicznej

Nestor
piątek, 17 lipca 2020, 18:49

Bo trzeba wziasc MiGa21. Stoi taki przed remiza a soltys chetnie sprzeda...

gnago
sobota, 18 lipca 2020, 16:55

Bije prędkością tego nielota , naprowadzany z ziemi. Zatem, tu skup całą swoją inteligencję , z zredukowaną emisją elektromagnetyczną . To jest to co nie ma F 35, ten w przypadku Polski musi używac swoją stację radarową , albo lecieć na ślepo z rozpoznaniem nawigacyjnym topograficznym okiem pilota ( GPS zwyczajnie będzie zakłócany ) I dziwę się twemu magicznemu myśleniu że niesprawny samolot w schronohangarze odstrasza wroga

ja
środa, 15 lipca 2020, 12:19

Na filmie widać na moje oko F-4E, a nie F-16 jak ląduje w Niemczech :-)

R
środa, 15 lipca 2020, 15:34

Zanczy filmu nie ogladale, jest i ladowanie i start F-16 i pare innych maszyn.

Koba
środa, 15 lipca 2020, 15:32

Nie obejrzałeś całego filmu. F-16 ląduje od 2min 56sek do 3min 06sek

Ślązak
środa, 15 lipca 2020, 12:15

Dobrze że Defence24 próbuje rozpocząć dyskusje o DOL-ach czemu są tak ważne autor już napisał to niezrozumiałe że nasze F-16 jeszcze z nich nie latają

Leon
środa, 15 lipca 2020, 12:07

W ogóle nie powinno się wcześniej rezygnować z tego typu odcinków drogowych o podwójnym zastosowaniu. Szczególnie mając na uwadze zdolności przeciwnika jeżeli chodzi o ilość oraz różnorodność ofensywnych systemów rakietowych.

Orthodox
środa, 15 lipca 2020, 19:08

Nie tylko nie powinno się nigdy z tego rezygnować, ale i przy budowie nowych dróg powinno być obowiązkiem uwzględnienie potrzeby istnienia takiej infrastruktury.

asdf
czwartek, 16 lipca 2020, 10:02

ostatnio MON dofinansowal remonty drog czy uwzglednil cos takiego?

Inspektor Łysiak
środa, 15 lipca 2020, 11:39

Inspektorat WSPARCIA ustawil kilka odcinków dróg w polsce dla DOL i nie sa to obecne autostrady ale zapomnial o CAŁEJ potrzebnej infrastrukturze Powyżej 5 punktów

Autor widmo
środa, 15 lipca 2020, 19:32

Właśnie przebudowali w taki sposób DOL w okolicach Środy Śląskie, dzisiaj nikt tam już nie wyląduje. Natomiast w miejscach dawnej obsługi parking maja TIRY, stoją patrole Policji i Krokodyli, a na drugim ciągle trenuje jakiś motocyklista. Wszystkich przy okazji pozdrawiam. DOL po co ? Po co wchodzić w koszty, przecież jest jak byk lotnisko we Wrocławiu i na wypadek W lotniska za Odrą.

Jabadabadu
środa, 15 lipca 2020, 21:10

To jeden z efektów planowego niszczenia i dewastacji potencjału obronnego Polski. Nic nowego od 30 lat.

Autor widmo
czwartek, 16 lipca 2020, 10:36

Jabadabadu, to myślenie w MON w perspektywie własnej emerytury. Nikogo nie obchodzi interes naszego państwa pro publico bono. Ważne aby napakować własne kieszenie. Tu jest problem. Uważam, że jeżeli zasadniczych kwestii w naszej armii nie uda się uregulować w ciągu najbliższych 3 lat, nie uda się ich już zrobić co najmniej przez najbliższe, kolejne 10 lat. A to bardzo długo.

gnago
czwartek, 16 lipca 2020, 21:07

ewidentnie decymacja decydentów w MON i polityce od koryta i stanowisk wręcz niezbędnym warunkiem przetrwania kraju i odzyskania faktycznej niepodległości

Jabadabadu
czwartek, 16 lipca 2020, 15:16

Dzięki, Autorze. Tyle,że działanie MON jest tylko pochodną większej całości, która - co masz rację - sprowadza się wyłącznie do napchania własnych kieszeni kosztem kraju. A jeżeli przy tej okazji wpadnie do tej kieszeni coś z zagranicy, to tym większa satysfakcja i gotowość do zaorywania kraju. Tak to działa bez względu na opcję polityczną, kolor sztandaru czy inny sztafaż.

Tweets Defence24