- WIADOMOŚCI
Wspólne działania ws. dronów. Uzgodnienia MON Polski i Litwy
Autor. MON
Minister obrony Litwy Robertas Kaunas poinformował we wtorek, że wraz z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem uzgodnił wspólne działania i mobilizację sił w celu wyjaśnienia okoliczności najnowszych incydentów z udziałem dronów w obu krajach.
We wtorek po północy litewskie Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego podało, że myśliwce NATO zestrzeliły drona, który w nocy wtargnął w przestrzeń powietrzną Litwy na wschód od Kowna. Z kolei w Polsce wojsko podjęło w poniedziałek bezzałogowiec z Morza Bałtyckiego w województwie zachodniopomorskim. Według rządu coraz więcej wskazuje na to, że był to rosyjski wojskowy BSP.
„W nocy skontaktowałem się z ministrem obrony Polski, skontaktowaliśmy się natychmiast po incydencie” – powiedział Kaunas litewskiej telewizji publicznej LRT. „Uzgodniliśmy, że wspólnie wyjaśnimy okoliczności, skoncentrujemy siły, aby ustalić wszystkie szczegóły” – dodał.
Kaunas ocenił, że najnowszy incydent pokazuje, iż wojna Rosji przeciwko Ukrainie pozostaje intensywna i ma szeroki zasięg, mimo że działania wojenne toczą się w odległości ponad 1 tys. km od Litwy. „Niechęć Rosji do podjęcia negocjacji pokojowych wpływa na bezpieczeństwo również naszego regionu Morza Bałtyckiego” – podkreślił.
Według litewskich służb dron wtargnął w nocy w przestrzeń powietrzną kraju od strony Białorusi i został zestrzelony przez włoskie myśliwce NATO stacjonujące w Szawlach w środkowej części kraju, niedaleko elektrowni szczytowo-pompowej w Kroniach (Kruonis). Nie było informacji o ofiarach ani szkodach.
Agencja BNS przypomniała, że od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę na Litwie kilkakrotnie publikowano ostrzeżenia o możliwym zagrożeniu z powietrza, jednak po raz pierwszy dron nad terytorium kraju został zestrzelony. Wcześniej do podobnych zdarzeń doszło na Łotwie i w Estonii.
O zlokalizowaniu przez wojsko i służby hydrograficzne w rejonie miejscowości Rusinowo koło Jarosławca (Zachodniopomorskie) i podjęciu drona z morza Kosiniak-Kamysz poinformował w poniedziałek po południu. Dodał, że wstępne oględziny wskazują, iż jest to bezzałogowiec wojskowy z Rosji o cechach bardziej zwiadowczych niż bojowych, utracony przez nią najprawdopodobniej podczas prób manewrów nad Morzem Bałtyckim. Do znalezienia bezzałogowca doszło dzień po rosyjskich atakach dronowych w zachodniej Ukrainie, w bezpośredniej bliskości polskiej granicy.
W związku z eskalacją działań Rosji w ostatnich dniach premier Donald Tusk zwołał w poniedziałek spotkanie z szefami MON, MSZ, MSWiA, ministerstwa finansów, ministrem-koordynatorem służb specjalnych oraz z dowódcami Wojska Polskiego i służb mundurowych. Rozmowy dotyczyły kolejnych działań na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa polskich granic.
Szef MSZ Radosław Sikorski powiedział po spotkaniu, że na rosyjską eskalację, np. niedzielny ostrzał pociągu w Ukrainie przy polskiej granicy, Polska będzie miała „nieprowokującą, ale poważną odpowiedź, która wzmocni bezpieczeństwo”.


