- WIADOMOŚCI
Wojsko wysłane na granicę z Rosją. Sąsiad Polski reaguje pod Królewcem
Autor. Envato
W poniedziałek, 26 października, litewska stacja LRT opublikowała reportaż BNS (agencja Baltic News Service) dokumentujący sytuację na granicy litewsko-rosyjskiej. To właśnie tam stacjonuje litewskie wojsko, którego patrole zostały podwojone, a misja ochrony granic przedłużona.
Litwa wysyła wojsko na granicę
Decyzja o wysłaniu wojska na granicę z Rosją zapadła już 7 października – potwierdził ją Robertas Kaunas, litewski minister obrony, a ogłosił Martynas Katelynas, szef litewskiego MSW. I choć już 8 października wojsko pojawiło się na granicy, mając prowadzić operację zaledwie do 16 października, to misja została przedłużona – aż do połowy listopada.
Na granicy litewsko-rosyjskiej znajduje się aktualnie ok. 100 żołnierzy, wspierających litewską straż graniczną. Powodem nie jest wyłącznie wzmożona aktywność rosyjskiego lotnictwa w regionie czy słyszalne manewry na rosyjskich poligonach. Litwini obawiają się rosyjskich obywateli, nielegalnie przekraczających granicę.
Rosjanie uciekają z Królewca
W poniedziałek, 26 października, litewska stacja LRT opublikowała reportaż BNS (agencja Baltic News Service), dokumentujący sytuację w okolicy Wisztyńca. To jedno z miejsc, w których Litwini spodziewają się rosyjskich obywateli, próbujących nielegalnie przekroczyć granicę. Ostatni incydent miał miejsce zimą, na początku tego roku, kiedy to dwóch Rosjan przeszło przez zamarznięte jezioro.
Powodem, dla którego Rosjanie chcą opuścić obwód królewiecki, jest ich lęk przed nową falą mobilizacji i wcieleniem do armii. Są to uzasadnione obawy – przypomnijmy, że w samym tylko wrześniu Rosja straciła na Ukrainie aż 50 tys. żołnierzy.
Problem naruszeń granic w opisywanym regionie w dużej mierze rozwiązały nie tylko patrole wojskowe i łodzie straży granicznej, ale również monitoring. Pomimo opisywanej sytuacji, litewskie władze uspokajają, że zagrożenie ze strony Rosji nie wzrosło.


