Polityka obronna

Węgry zainteresowane izraelskim systemem Iron Dome

Fot. IDF/Wikimedia/CC BY 2.0

Prezydent Węgier Katalin Novak i minister obrony tego kraju Kristof Szalay-Bobrovniczky zapoznali się w środę podczas wizyty w Izraelu z tamtejszym systemem obrony powietrznej Iron Dome.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

„Od dawna mamy bardzo dobre stosunki z Izraelem w dziedzinie obronności, a dziś mieliśmy okazję zapoznać się razem z prezydent Katalin Novak z systemem Iron Dome" – napisał na Facebooku Szalay-Bobrovniczky. „Wydarzenia w Polsce pokazały znaczenie systemów obrony powietrznej" – dodał minister.

Zauważył, że w świetle wtorkowego rosyjskiego ostrzału rakietowego Ukrainy Węgry powinny przestudiować izraelskie rozwiązania.

Czytaj też

„System obrony powietrznej Iron Dome jest w rzeczywistości połączeniem radaru i pocisku, który może wizualizować obiekty latające, a następnie niszczyć je w wyniku niesamowicie wysokiego, złożonego systemu technologicznego. To oczywiście jest dzisiaj bardzo ważne" – powiedział minister, cytowany przez agencję MTI.

Dodał, że razem z prezydent zapoznali się również ze „znaną na całym świecie współpracą high-tech między izraelskim przemysłem obronnym, armią i siłami powietrznymi".

Czytaj też

„Jeśli istnieje kraj, który wie jak się bronić, to jest nim Izrael. Systemy obronne Arrow, David's Sling i Iron Dome składają się na operacyjną, wielowarstwową sieć obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej, którą posługują się żołnierze Izraelskich Sił Obronnych" – napisała na Facebooku Katalin Novak.

Prezydent Novak i minister Szalay-Bobrovniczky odwiedzili również Instytut Yad Vashem.

„Yad Vashem pomaga nam pamiętać, abyśmy nigdy nie zapomnieli o najczarniejszej epoce w historii. Walkę z antysemityzmem trzeba toczyć wciąż na nowo" – skomentowała wizytę Novak.

Czytaj też

Iron Dome to izraelski system obrony powietrznej krótkiego zasięgu, opracowany przez firmę Rafael i oferowany na rynku amerykańskim wspólnie z koncernem Raytheon. Pierwotnie powstał z myślą o zwalczaniu celów typu C-RAM (pociski artyleryjskie, rakietowe, moździerzowe), został jednak zmodernizowany i obecnie jest zdolny również do zwalczania pocisków manewrujących czy klasycznych celów powietrznych, takich jak samoloty i śmigłowce. Iron Dome jest z powodzeniem używany bojowo przez armię izraelską od 2011 roku. Raytheon Missiles & Defense i Rafael od ponad dziesięciu lat współpracują nad Iron Dome. Według deklaracji obu firm system dokonał już ponad 4000 przechwyceń w warunkach bojowych charakteryzując się ponad 90 proc. skutecznością.

Źródło:
PAP
/ Defence24

Komentarze (5)

  1. Denar

    Iron Dome dotychczas był testowany przeciwko dość prymitywnym pociskom Hamasu. Nie wiadomo jak sprawdził by się na wojnie z poważniejszym przeciwnikiem. Izrael niestety odmówił dostarczenia go do Ukrainy, przez co nadal jest to niewiadome. Polska razem z Ukrainą powinna opracować podobny system obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej. Zasoby R&D obu krajów się uzupełniają, a doświadczenia z "Piorunem" (oryginalnie wywodzącym się z ukraińskiego "Korsara" - są dobre. Aczkolwiek w Polsce to trawa niemożebnie długo.

    1. Marek L..

      "Denar": ---- powtarzasz ty tutaj JEDYNIE te JUŻ OD DAWNA bardzo "PRZEDATOWANE" dyrdymały, aktualne być może jeszcze ponad 10 lat temu, ale absolutnie już NIE TERAZ, jakoby systemy Iron Dome to konfrontowały się jedynie z "dość prymitywnymi pociskami Hamasu"....... W ciągu tych OSTATNICH kilku konfliktów, to "Żelazna Kopuła" zwalczała SETKI rakiet artyleryjskich, kal. 122 mm, "Grad", o maksymalnym zasięgu do 40 km, produkcji rosyjskiej oraz irańskiej, odpalanych jednocześnie, czyli NA RAZ, wielkimi salwami, przez Hamas, oraz przez Islami Jihad. Oraz, zwalczały ciężkie pociski tych dwóch organizacji terrorystycznych, o zasięgu ponad 90 km. Te systemy RAFAEL'a osiągały tutaj skuteczność PONAD 90%. Sytuacja dokładnie identyczna, jak ta teraz na Ukrainie, ostrzeliwanej przez Putinowców.......

    2. Marek L..

      "Denar": ---- PS: ---- ten świetny polski pocisk przeciwlotniczy "Piorun" wywodzi się z polskiego pocisku przeciwlotniczego "Grom", który ma korzenie jeszcze kiedyś sowieckie, ale jest dramatycznie polepszony w stosunku do tego kiedyś sowieckiego pierwowzoru. NIE mają one oba NIC wspólnego z ukraińskim "Korsarzem", który jest pociskiem przeciwpancernym, naprowadzany na wrogi cel dość już obecnie archaiczną techniką promienia laserowego. Jego pochodną jest polski ppk. "Pirat", który niestety ma jednak od tego ukraińskiego "Korsarz" znacząco słabszą głowicę bojową.......

  2. Hmmm.

    Ale to nie ma nic wspólnego z oskarżeniami, jakie ostatnio słychać, że na Węgrzech jakieś łapówki, czy coś? Izrael też chyba nie kojarzy się z łapówkami raczej, prawda?

    1. Marek L..

      "Hmmm": ------- no to uświadom nas więc ty tutaj, ty wyjątkowo dobrze poinformowany "kolesiu", o tych "łapówkach", które to rzekomo państwo Izrael ma "rozdawać" na około????.......

  3. szczebelek

    Ostatnio się tłumaczyli, że nie posiadają na tyle mocy produkcyjnych by zaspokoić swoje potrzeby... Ja bym tej technologii nie sprzedawał Węgrom...

    1. kowalsky

      Też wydaje mi się że w chwili obecnej Węgry są niestety "chorym członkiem NATO" ze względu na swój pragmatyzm polityczno - gospodarczy. Co prawda "pokorne ciele dwie matki ssie" i w dłuższej perspektywie ten pragmatyzm się Węgrom zapewne opłaci ale na sprzęt z "najwyższej półki" made in Izrael raczej liczyć nie może.

  4. Powiślak

    Tymczasem w Polsce, MON zapowiedział, że mobilne systemy Osa częściowo zastąpią systemy stacjonarne... Narew. Fregaty rakietowe zamiast zdolności AEGIS otrzymają zdolności ...minowe. Sona nie ruszona a Noteci n i e zamówiono ani sztuki. Brak Poprada w wersji gąsienicowej by nadążała po bezdrożach za czołgami i bwp. Obrony przeciwdronowej ZERO! Jednym słowem sabotaż oplot trwa!

  5. Gregorius

    Cóż, a my za kim możemy powiedzieć, że mamy dobre stosunki?