- WIADOMOŚCI
Kubilius zaskoczony dyskusją o SAFE; MON liczy się z opóźnieniami dostaw z USA
Zaskoczenie toczoną w Polsce dyskusją o SAFE wyraził unijny komisarz ds. obrony i przestrzeni kosmicznej Andrius Kubilius. Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wskazał na ryzyko opóźnienia w dostawach z USA z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Autor. Jakub Borowski, Defence24.pl
Kubilius, który od Polski rozpoczął „misję pociski” (missile tour) po Europie, by rozmawiać o przyspieszeniu produkcji systemów antyrakietowych, w piątek rano w Warszawie spotkał się z ministrem obrony; odwiedził też zakłady Mesko w Skarżysku-Kamiennej.
Komisarz wyraził przekonanie, że Polska „może być bardzo ważnym graczem” w produkcji systemów obrony powietrznej, której rozwojowi służą takie mechanizmy jak pożyczki dla Ukrainy czy program SAFE. „Możemy wspomóc przemysł obronny, jego produkcję; Polska może stać się wiodącym producentem” – mówił.
„Jestem zaskoczony tym, jak przebiega dyskusja o mechanizmie SAFE; oczywiście to do Polski należy decyzja, jak będę wzmacniała swój potencjał obronny” – oświadczył. Przypomniał, że spośród 19 państw Unii, które wystąpiły o pożyczkę, Polska otrzymała najwięcej – 43,7 mld euro, a wg wyliczeń polskich władz większość środków ma trafić do rodzimego przemysłu. „Skorzystają na tym polscy obywatele i region. Bez tych środków nie powstaną nowe miejsca pracy. Jeżeli nie skorzystamy, szansa na budowę skutecznej obrony przeciwrakietowej zostanie zaprzepaszczona” – przestrzegł. Dodał, że „możemy kupować broń od innych dostawców, ale wtedy pieniądze naszych podatników trafią do innych krajów”.
Kosiniak-Kamysz stwierdził że „to, co się dzieje na Bliskim Wschodzie, sprawia, że niezależność produkcji, łańcuch dostaw, budowa własnych zdolności przemysłu zbrojeniowego stają się jeszcze ważniejsze”. „Łańcuch dostaw musi być europejski, musi być polski” – stwierdził, wskazując na ryzyko, jakie obnażyła epidemia COVID.
„Światowy przemysł, w tym amerykański, będzie się skupiał na uzupełnieniu braków sprzętu zużytego przez Stany Zjednoczone i państwa Zatoki Perskiej, które najczęściej używają sprzętu z USA. Mamy bardzo dużo zakontraktowanego amerykańskiego sprzętu, czekamy na niego, monitorujemy, czy nie będzie opóźnień wynikających z tego, co się dzieje na Bliskim Wschodzie. Jeżeli ten konflikt będzie się przedłużał, to na pewno niestety takie ryzyko istnieje” – dodał szef MON.
Zaznaczył, że „mamy bardzo dobre doświadczenia” ze współpracy z USA, ale „Amerykanie wyraźnie powiedzieli, że Europa musi robić więcej”. „Na to komisarz Kubilius odpowiedział razem z nami, podczas polskiej prezydencji, programem SAFE”- dodał.
Również Kubilius podkreślił, że „w Europie jest ogromne zapotrzebowanie na europejski system obrony powietrznej, w tym antybalistycznej”, a potrzeby Ukrainy dwu-, trzykrotnie przewyższają możliwości amerykańskie zdolności produkcji systemów Patriot, na które popyt wzrósł po wybuchu izraelsko-amerykańskiej wojny z Iranem.
Jak mówił Kosiniak-Kamysz, „Europa się zbroi, buduje swoje zdolności, daje z siebie więcej niż kiedykolwiek”. „Nie da się tego zrobić bez inwestycji. Polska jako największy beneficjent programu SAFE jest gotowa na jego realizację” – powiedział. Ponowił apel do prezydenta o podpis pod ustawą i SAFE. Dodał że jeżeli pojawią się dodatkowe środki, np. z NPB, by uzupełnić program SAFE, to tylko zwiększą możliwości zakupu uzbrojenia, w tym baterii antydronowych w programie San. „Jesteśmy gotowi na dwa programy, ale pierwszy jest gotowy, jest na stole – to SAFE, chcemy go realizować” – podkreślił.
Argumentował, że SAFE to nie tylko pieniądze, które Polska może pozyskać i wydawać w swoim przemyśle - inne państwa też są zainteresowane zakupami np. zestawów Piorun, co oznacza, że będzie „dużo więcej dla polskich zakładów zbrojeniowych” niż 43,7 mld euro.
Powtórzył, że 200 mld zł, o których mówił prezydent Karol Nawrocki po spotkaniu z prezesem NBP Adamem Glapińskim, mogą zostać zagospodarowane wobec potrzeb wojska szacowanych na 600 mld zł. „Dzięki tym dwóm programom możemy mieć do 2030 r. najsilniejszą armię w Europie” – powiedział. Zwrócił uwagę, że nie wiadomo, kiedy pieniądze, o których mówił Nawrocki, byłyby dostępne. „Na razie mamy bardzo zaawansowany projekt SAFE, gotowy do realizacji natychmiast, i zapowiedź kolejnego projektu. Jestem nim zainteresowany, ale nie jestem zainteresowany wyborem między jednym a drugim” – powiedział szef MON.
O podanie szczegółów propozycji zaapelował do prezydenta i prezesa NBP premier Donald Tusk.
W ubiegły piątek Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy wprowadzającej przepisy o gospodarowaniu przez BGK środkami z europejskich pożyczek. Jedna z nich gwarantuje, że spłata nie obciąży budżetu MON. Przeciw ustawie głosowały PiS i Konfederacja. Prezydent, który na podpisanie lub zawetowanie ustawy ma czas do 20 marca, wyrażał zastrzeżenia wobec programu pożyczek z UE, uzależniając jej podpisanie także od poprawek.
Ze 150 mld euro przeznaczonych na program SAFE (Security Action for Europe) Komisja Europejska 43,7 mld euro przyznała Polsce, wg MON ponad 80 proc. tej kwoty ma trafić do rodzimych zakładów zbrojeniowych.


WIDEO: Chaos na Bliskim Wschodzie. Nadchodzi kolejna fala migracji?