Polityka obronna

Strategia Bezpieczeństwa Narodowego u progu nowej dekady [ANALIZA]

Fot. kpt. Błażej Łukaszewski, szer. Piotr Pytel
Fot. kpt. Błażej Łukaszewski, szer. Piotr Pytel

Zgodnie ze stosownym zarządzeniem Prezesa Rady Ministrów, projekt nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego miał zostać przedstawiony Radzie Ministrów do 31 grudnia 2019 roku. Czego powinniśmy się spodziewać po tym dokumencie i jakie elementy powinien zawierać? Na te pytania odpowiada dr Artur Jagnieża.

Tuż po wakacjach zostało wydane Zarządzenie nr 137 Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 września 2019 roku w sprawie Międzyresortowego Zespołu do spraw Opracowania Strategii Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej (M.P. 2019 poz. 904). Zgodnie z jego postanowieniami, Przewodniczący Zespołu do spraw opracowania Strategii Bezpieczeństwa Narodowego RP którą została osoba wyznaczona przez Ministra Obrony Narodowej, miał obowiązek przedstawić Radzie Ministrów projekt nowej Strategii w terminie do 31 grudnia 2019 roku. Z tego względu właśnie przed prezentacją projektu warto byłoby zastanowić się czego właściwie powinniśmy spodziewać się po zawartości tego jednego z najistotniejszych dokumentów dla polskiego bezpieczeństwa i obronności.

Przede wszystkim należy postawić sobie pytanie: jaki jest podstawowy cel posiadania zaktualizowanej strategii bezpieczeństwa narodowego przez państwo? Odpowiedź na tak postawione zagadnienie właściwie może być tylko taka, że skoro strategia służy budowie potęgi państwa, to celem strategii bezpieczeństwa narodowego jest zapewnienie optymalnych warunków, aby budowa wzrostu tej potęgi przebiegała w sposób stabilny i niezakłócony. Należy przy tym zaznaczyć, iż jednym z warunków osiągnięcia takiego stanu jest sytuacja w której strategia tworzy warunki bezpieczeństwa do czynienia maksymalnego wysiłku, aby nie być unoszonym w procesie podejmowania decyzji na forum międzynarodowym jak i wewnętrznym przez wpływy zewnętrzne w postaci globalnych korporacji, globalnych uczestników gry międzynarodowej, silniejszych od Polski graczy regionalnych w Europie oraz ich agend, szczególnie tych którzy postrzegają Polskę jako swojego wroga lub istotnego rywala, ponieważ Polska obiektywnie stoi na drodze do budowy z kolei ich własnej potęgi. Podkreślmy, iż ten sposób myślenia ma swoje źródło w poglądach jednego z największych polskich strategów XX wieku jakim był Marszałek Józef Piłsudski. 

Koniec pauzy geostrategicznej

Budując nową strategię należy przestać zaklinać rzeczywistość międzynarodową i porzucić pogląd o „końcu historii w Europie”. Na naszych oczach porządek międzynarodowy lat dziewięćdziesiątych XX wieku w którym globalną pozycję dominująca zajmowały Stany Zjednoczone, a Polska jako pełnoprawny członek NATO i UE była bezpieczna dobiega końca. W wymiarze globalnym Stany Zjednoczone muszą liczyć się z obiektywnym słabnięciem własnej pozycji w obliczu wzrostu potęgi Chin, co może owocować w pierwszej kolejności stopniowym podmywaniem hegemonii Waszyngtonu w Azji. Miarą pogłębiania się tego zjawiska jest postępujący proces pozyskiwania zdolności do posiadania i przenoszenia broni jądrowej przez Koreę Północną. Sytuacja ta jest wysoce niekorzystna dla Stanów Zjednoczonych, które będąc gwarantem bezpieczeństwa w regionie Korei Południowej oraz Japonii nie są w stanie środkami dyplomatycznymi doprowadzić do wstrzymania realizacji programu jądrowego przez reżim Kimów.

Trudno też przypuszczać, iż realizacja programu jądrowego przez Pjongjang może odbywać się bez subtelnego przyzwolenia Pekinu na działania Korei Północnej. Przebieg dotychczasowych wydarzeń na półwyspie koreańskim zaczyna mieć dla strony amerykańskiej charakter ubezwłasnowolnienia strategicznego polegającego na tym, iż środki dyplomatyczne są nieskuteczne, a brak powstrzymania rozwoju programu jądrowego przez Koreę Północną w perspektywie dekady może doprowadzić do sytuacji, w której Korea Północna będzie posiadać broń jądrową i środki zdolne do jej przenoszenia o zasięgu pozwalającym skutecznie razić terytorium Stanów Zjednoczonych. Z kolei użycie przez Amerykanów środków militarnych wobec reżimu Kima może spowodować podjęcie działań odwetowych przez przywódcę Korei Północnej w stosunku do Korei Południowej i Japonii.

Na taki rozwój wydarzeń nie mogą z kolei pozwolić Chiny, które w takim scenariuszu mogłyby za pomocą środków dyplomatycznych i militarnych przystąpić do gry jako regionalny stabilizator sytuacji powstrzymujący eskalację konfliktu militarnego, stając się tym samym państwem zapewniającym bezpieczeństwo wszystkich w regionie kosztem oczywiście wpływów Stanów Zjednoczonych.

Fot. A. Nitka/Defence24.pl
Fot. A. Nitka/Defence24.pl

Amerykańskie zaangażowanie wojskowe przeciw Korei Północnej w konsekwencji musiałoby zaowocować ograniczeniem zaangażowania militarnego USA w naszej części Europy, co dla Polski z uwagi na realność zagrożenia rosyjskiego ma fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa militarnego Warszawy, także z tego powodu iż realna siła sprawcza wspólnej polityki obronnej UE bez wsparcia potencjału wojskowego Stanów Zjednoczonych jest niewystarczająca do powstrzymania agresywnych działań Moskwy, gdyby ta na takie zdecydowała się w naszym regionie.

Rozwój sytuacji geopolitycznej w Azji powodujący osłabianie pozycji Waszyngtonu leży w żywotnym interesie Rosji, która w sposób otwarty dąży do rewizji układu geopolitycznego zarówno w wymiarze globalnym jak i regionalnym. Współczesna Rosja co prawda nie posiada potencjału gospodarczo-militarnego, który pozwoliłby jej odgrywać równorzędną rolę w kreowaniu globalnych stosunków międzynarodowych na równi ze Stanami Zjednoczonymi i Chinami, niemniej z uwagi na posiadany potencjał militarny i skuteczną dyplomację, ma wystarczającą siłę, aby skutecznie blokować wybrane działania USA szczególnie w wymiarach regionalnych do których należy zaliczyć obszar Syrii, region Kaukazu i przede wszystkim region Europy Wschodniej co bezpośrednio oddziałuje na stan bezpieczeństwa Polski.

Skuteczna pomoc wojskowa jakiej Rosja udzieliła przywódcy syryjskiemu Baszar al-Asadowi spowodowała, iż bez udziału Moskwy Stany Zjednoczone obecnie nie są w stanie swobodnie kreować polityki w regionie. Sytuację tę utrudniają dodatkowo pogarszające się bieżące relacje Waszyngtonu z Ankarą, której polityka zaczyna przybierać coraz bardziej asertywny charakter w stosunku nie tylko do amerykańskiego sojusznika (vide: konflikt na tle zakupu przez Turcję rosyjskich zestawów przeciwlotniczych S-400), ale także do innych sojuszników Paktu Północnoatlantyckiego (vide: zaprezentowana turecka rezerwa na ostatnim szczycie NATO w sprawie udzielenia ewentualnej pomocy wojskowej państwom wschodniej rubieży NATO w obliczu groźby rosyjskiej agresji) jak i do krajów UE (vide: powtarzane przez Prezydenta Turcji Recepa Erdogana szantaże uruchomienia kolejnych fal imigracyjnych na kontynent europejski).

Podminowanie geopolityczne Gruzji którego kwintesencją była sprowokowana przez Rosję wojna w sierpniu 2008 roku oraz wykreowanie przez Moskwę separatystycznych prorosyjskich rządów w Abchazji i Osetii Południowej skutecznie zablokowało jakąkolwiek myśl o przystąpieniu Gruzji do NATO. Z kolei aneksja Krymu przez Moskwę łamiąca obowiązujące prawo międzynarodowe oraz wywołana z inspiracji Rosji rewolta w Donbasie zachwiała stabilnością państwowości Ukrainy, którą Rosja na wszelkie sposoby stara się włączyć do swojej politycznej sfery wpływów. Jednocześnie jesteśmy świadkami przyspieszenia z inicjatywy Moskwy procesu integracji Rosji z Białorusią, czego nie dającym się wykluczyć skutkiem może być definitywny upadek państwowości białoruskiej w najbliższych latach.

Taki rozwój wydarzeń postawiłby pod znakiem zapytania realne możliwości Paktu Północnoatlantyckiego do przyjścia z pomocą Litwie, Łotwie lub Estonii w obliczu wielopoziomowych działań o charakterze hybrydowym wymierzonych w państwa bałtyckie przez Rosję. Powyższy scenariusz wypadków miałby w konsekwencji negatywne znaczenie dla bezpieczeństwa Polski. Z tego względu polska dyplomacja za priorytet winna uznać utrzymanie istnienia państwowości ukraińskiej i białoruskiej z tą subtelną różnicą, iż Kijów za jego aprobatą przy wsparciu UE oraz Stanów Zjednoczonych należy wspierać w jego drodze budowy państwa demokratycznego, natomiast w stosunku do Mińska kwestię demokratyzacji należy odłożyć na później.

Fot. Bundeswehr/Carsten Vennemann
Fot. Bundeswehr/Carsten Vennemann

Jednocześnie za priorytet w polityce obronnej należy uznać utrzymanie zdolności stricte wojskowych Paktu Północnoatlantyckiego w naszym regionie. Konsekwencją takiego podejścia jest utrzymywanie przez Warszawę poprawnych stosunków politycznych z Berlinem czemu z jednej strony nadal sprzyja obecność wojsk amerykańskich na terytorium Republiki Federalnej Niemiec, a z przeciwnej strony nie służy polityka Niemiec na rzecz zaangażowania się w realizację wspólnie z Rosją projektów energetycznych klasy Nord Stream, które w swej istocie z uwagi na podważenie europejskiej solidarności energetycznej, należy uznać obecnie za najbardziej szkodliwie dla bezpieczeństwa UE. Obraz kryzysu dopełnia równolegle trwający destruktywny procesu Brexitu, który osłabia siłę polityczną i gospodarczą UE na Starym Kontynencie. 

Ciągłość działania i odporność

Nadchodząca dekada nie będzie zatem okresem spokojnym i bezpiecznym. Dlatego priorytetem nowej strategii bezpieczeństwa narodowego powinno być określenie niezbędnych działań które w czasie najbliższych dziesięciu lat muszą być zrealizowane przez państwo polskie celem zwiększenia, a w niektórych obszarach wręcz zbudowania od podstaw odporności państwa wobec prawdopodobieństwa wystąpienia tradycyjnych jak i nowych zagrożeń o charakterze niemilitarnym. W tym kontekście w centrum strategii winna znaleźć się troska o człowieka, jego zdrowie i życie.

W pierwszej kolejności w trybie pilnym a więc w roku 2020 parlament winien uchwalić ustawę o ochronie ludności i obronie cywilnej z jasnym rozdzieleniem obydwu zagadnień uznając, iż budowa systemu ochrony ludności przewidziana jest na czas kryzysu i klęsk żywiołowych w czasie pokoju.  Z kolei system obrony cywilnej ma być gotowy do funkcjonowania w czasie wojny, a więc w konsekwencji będzie on budowany na bazie systemu ochrony ludności czasu pokoju, uszczuplonego o zasoby które zostaną zagospodarowane, czy jak wolą sceptycy zawłaszczone przez siły zbrojne, czego najlepszym przykładem są zasoby Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, które z pewnością w czasie działań wojennych zostaną zmilitaryzowane.

Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Fot. Bartłomiej Sulik
Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Fot. Bartłomiej Sulik

W procesie budowy kompleksowego systemu ochrony ludności i obrony cywilnej należy uwzględnić poprawnie funkcjonujący Krajowy System Ratowniczo-Gaśniczy, Platformę Lokalizacyjno-Informacyjną Centralną Bazę Danych, zasoby Ochotniczych Straży Pożarnych działające poza Krajowym Systemem Ratowniczo-Gaśniczym, potencjał organizacji pozarządowych skupiających ochotników/wolontariuszy oraz niezintegrowane z systemem zasoby samorządu terytorialnego pamiętając przy tym, iż integralną częścią systemu ochrony ludności na najniższym poziomie poza miastami winny być sołectwa i poszczególni sołtysi, a w miastach wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe, a dopiero w następnej kolejności dzielnice jako jednostki pomocnicze samorządu terytorialnego.

Drugim zagadnieniem które wymaga systematycznego doskonalenia jest podnoszenie efektywności ochrony infrastruktury krytycznej państwa z uwzględnieniem podziału tejże infrastruktury na infrastrukturę krytyczną lokalną gdzie priorytetem jest zapewnienie ludności dostępu do pitnej wody, produktów żywnościowych i energii, oraz infrastrukturę regionalną oraz krajową. Budowa odporności infrastruktury krytycznej państwa funkcjonującej dziś w oparciu o kluczowe obiekty, docelowo winna być skorelowana z podnoszeniem odporności na zakłócenia niezbędnych do funkcjonowania w czasie kryzysu i wojny usług. Dotyczy to w pierwszej kolejności usług zapewniających ochronę zdrowia i życia, co w praktyce stawia przed Polską palącą konieczność podjęcia wysiłku na rzecz reformy i poprawy jakości oferowanych usług ochrony zdrowia w sektorze publicznym. 

Bezpieczeństwo informacyjne ponad wszystko

Trwający postęp technologiczny, oparty na nim proces budowy gamy usług publicznych i niepublicznych, systematyczna monopolizacja przez cyberprzestrzeń przekazu informacyjnego kształtującego powszechną świadomość społeczeństwa, wizja Internetu rzeczy jaki niesie ze sobą technologia 5G, a także  idący z tym wszystkim w parze postępujący proces uzależnienia się społeczeństwa w tym w szczególności młodego pokolenia od nowych technologii informatycznych i obsługujących je urządzeń stał się wyzwaniem dla osób i struktur państwowych odpowiedzialnych za zapewnienie bezpieczeństwa. Cyberświat przy wszystkich swoich atutach niesie ze sobą także możliwości bezpośredniej i pośredniej kontroli działań i zachowań ludzkich, kreowania konieczności zaspokajania realnych ale i wyimaginowanych potrzeb człowieka oraz co najistotniejsze kreowania nastrojów społecznych, preferencji politycznych oraz krystalizowania zmanipulowanych opinii w społeczeństwie o mających miejsce każdego dnia wydarzeniach, które mogą mieć bezpośredni wpływ na nasze bezpieczeństwo. Możliwości te mogą stać się szczególnie niebezpieczne, kiedy proces kreowania rzeczywistości w cyberprzestrzeni będzie inspirowany przez ośrodki wrogie polskiej państwowości, do czego zdolna jest między innymi Rosja, której działania w tym względzie potwierdzono w trakcie trwających elekcji wyborczych we Francji oraz Stanach Zjednoczonych, a także w toku działań wojennych w Gruzji oraz obecnie na Ukrainie.

W procesie planowanych działań w ramach strategii bezpieczeństwa narodowego należy podjąć pilne działania na rzecz rozbudowy polskich aktywów informacyjnych, w tym podjęcia wysiłku posiadania własnego systemu satelitarnego, budowy angielskojęzycznej telewizji zdolnej technicznie do nadawania przekazu polskiej polityki informacyjnej w ramach UE, gruntownego zreformowania TVP Polonia, która winna stać się aktywnym medium na terytoriach państw leżących na wschód od Polski a więc w pierwszej kolejności na Litwie, Białorusi i Ukrainie. W tym kontekście należy docenić już podjęty wysiłek związany z uruchomieniem TVP Wilno przez telewizję publiczną. Równolegle należy podjąć działania na rzecz budowy siatki powiązań firm marketingowo-reklamowych których rolą byłoby kreowanie pozytywnego obrazu Polski i Polaków w Europie i na świecie. Ponadto w cyberprzestrzeni należy mozolnie budować sieć kont w mediach społecznościowych, które byłyby zdolne szczególnie w sytuacjach kryzysowych reagować na ataki informacyjne wymierzone w Polskę i prowadzoną przez polski rząd politykę na rzecz zapewnienia stabilności i bezpieczeństwa na kontynencie europejskim.

Z zapewnieniem bezpieczeństwa informacyjnego ściśle związane jest zagadnienie systematycznego pozyskiwania kluczowych informacji dotyczących bezpieczeństwa państwa. Wzrost zapotrzebowania na pozyskiwanie informacji oraz dynamika zmian w najbliższym otoczeniu międzynarodowym Polski nakazuje podjąć w najbliższej dekadzie działania na rzecz gruntownej rozbudowy polskich aktywów wywiadowczych. Wzmocnienia wymagają także zdolności kontrwywiadowcze Polski. Z uwagi na delikatność materii spraw służb specjalnych oraz uzyskanie przez nie efektywnych zdolności trzeba mieć świadomość, iż decyzje podjęte w tej materii nawet w 2020 roku mogą przynieść efekt najwcześniej za kilka lat.

Siły Zbrojne RP – najlepszy sojusznik Polaków

Należy systematycznie zwiększać nakłady finansowe pozwalające rozbudowywać siły zbrojne oraz realizować programy modernizacyjne na ich rzecz. Warunkiem realizacji powyższego programu jest pilne zreformowanie systemu zakupów na potrzeby sił zbrojnych. Brak działań w tym względzie w praktyce uczyni implementację programów modernizacyjnych sprawą niemożliwą do zrealizowania. Jednocześnie należy w maksymalny sposób ograniczyć pojawiające się praktyki w których budżet MON jest płatnikiem zadań mających niewiele wspólnego z podniesieniem zdolności bojowych sił zbrojnych.

W perspektywie najbliższej dekady Siły Zbrojne RP muszą być zdolne do prowadzenia operacji obronnej na terytorium Rzeczpospolitej przez okres czterech do sześciu tygodniu do czasu nadejścia pomocy wojskowej ze strony wojsk sojuszniczych NATO. Niezależnie po okresie dziesięciu lat siły zbrojne winny posiadać w ramach zdolności obronnych potencjał do prowadzenia ograniczonych działań na terytoriach w bezpośrednim otoczeniu granic RP na głębokość od 300 do 500 kilometrów w głąb sąsiadujących z Polską terytoriów, a także powinny posiadać zdolności do wykonania skutecznego uderzenia odwetowego wobec potencjalnego agresora szczególnie w jego czułą infrastrukturę krytyczną. W tym celu za preferencyjne należy uznać zakupy uderzeniowych platform dronowych rodzimej produkcji mających wyłączność na posiadanie kluczy kryptograficznych.

Wojsko Polskie wciąż mierzy się z bardzo poważnymi brakami np. w zakresie obrony przeciwpancernej. Fot. st. chor. Sławomir Mrowiński - WDK IwSp SZ.
Wojsko Polskie wciąż mierzy się z bardzo poważnymi brakami np. w zakresie obrony przeciwpancernej. Fot. st. chor. Sławomir Mrowiński - WDK IwSp SZ.

W ramach budowy zdolności odpornościowych państwa należy kontynuować rozbudowę Wojsk Obrony Terytorialnej, które docelowo w oparciu o zreformowany system szkoleń rezerw osobowych winny zapewnić zdolność do prowadzenia działań nieregularnych na całym terytorium państwa zarówno o punktowym charakterze militarnym jak i działań powszechnych o charakterze niemilitarnym do których w pierwszym rzędzie należy zaliczyć działania informacyjne z wykorzystaniem wszystkich dostępnych środków. Docelowo Wojska Obrony Terytorialnej w trakcie planowanej operacji obronnej mają posiąść zdolności pozwalające zapewnić maksymalną swobodę działania wojskom operacyjnym.

Aktualizacja strategii

Przyjętą przez państwo nową strategię bezpieczeństwa narodowego po okresie pięciu lat należy poddać obowiązkowemu przeglądowi. Zadanie to winno spoczywać nie tylko na zasobach urzędu ministra obrony narodowej, ale także na wojskowych i cywilnych ośrodkach akademickich, których potencjał w Polsce nadal jest niewystarczająco wykorzystywany. Wzorem dojrzałych demokracji polityka bezpieczeństwa państwa powinna także starać się w sposób maksymalny wykorzystywać wiedzę i doświadczenie tych osób, które zajmowały się zawodowo przez okres służby szeroko rozumianą problematyką bezpieczeństwa.

Najgorszą natomiast rzeczą jaka mogłaby spotkać nas po lekturze nowej strategii bezpieczeństwa narodowego, byłaby sytuacja w której po przeczytaniu jej założeń trudno byłoby wskazać co jest jej priorytetem.

Komentarze