Polityka obronna

Śmigłowce dla wojska, żołnierskie zarobki i czołgi proponowane Polsce. TOP 10 artykułów z 2021 roku

Grafika Katarzyna Głowcka Defence24, fot. Maciej Szopa Defence24

W czasie kończącego się właśnie roku największym zainteresowaniem cieszyły się artykuły Defence24.pl związane z modernizacją Sił Zbrojnych RP i sytuacją na Ukrainie.

1. Na koniec roku MON idzie na zakupy. Na pierwszy ogień - śmigłowce

Największe zainteresowanie wzbudziło doniesienie na temat planowanego zakupu kolejnych czterech śmigłowców Black Hawk dla polskich Wojsk Specjalnych. Będzie to już druga partia śmigłowców Black Hawk, zakupiona dla Sił Zbrojnych RP. Pierwsza została zamówiona za ponad 683 mln zł (wraz z doposażeniem i pakietem logistycznym) jeszcze w styczniu 2019 roku. Śmigłowce dostarczono w grudniu tego samego roku w podstawowej konfiguracji, a następnie je doposażono. Natomiast po realizacji obecnie planowanej umowy, do dyspozycji żołnierzy Wojsk Specjalnych będzie łącznie osiem Black Hawków - pisał w grudniu Jakub Palowski.

Czytaj też

2. Żołnierskie zarobki fakty i mity

Na drugim miejscu znalazł się artykuł na temat uposażeń żołnierzy i zainteresowania służbą wojskową. W powszechnej opinii żołnierze zawodowi mogą liczyć na atrakcyjne uposażenie i dodatkowe świadczenia w związku z wykonywaniem odpowiedzialnych obowiązków służbowych. W trudnych czasach, w dobie kryzysu ekonomicznego i zastoju na rynku pracy oferta wojska dla wielu osób może być dziś ciekawą alternatywą. Czy tak jest w istocie? - pytał w marcu Piotr Jaszczuk.

Czytaj też

3. Ukraińscy obezwładnili i przechwycili rosyjskiego drona

Dużym zaintersowaniem cieszyły się także informacje na temat doświadczeń wojny prowadzonej w Donbasie. Dowództwo Operacji Połączonych Sił na wschodzie Ukrainy poinformowało o przechwyceniu rosyjskiego bezzałogowca typu Orłan-10. Maszyna została obezwładniona i zmuszona do lądowania przez ukraińskie wojska walki radioelektronicznej, po tym jak maszyna przekroczyła linie rozgraniczenia w obwodzie donieckim. - donosił w listopadzie Juliusz Sabak.

Czytaj też

4. Czołg K2 w wariantach dla Polski i Norwegii

Czwarte miejsce zajął wywiad z Eui-Seong Lee, wiceprezesem Hyundai Rotem ds. Projektów Zbrojeniowych na temat oferowanego Polsce czołgu K2 Plack Panther. W Polsce proponujemy szerszą współpracę z Grupą PGZ w ramach programu K2PL. PGZ bowiem rozwinie K2PL, własny polski czołg podstawowy, wspólnie z Hyundai Rotem. Następnie Grupa odegra krytyczną role w rozwoju i produkcji tej platformy. Hyundai Rotem będzie wspierać PGZ w zakresie polonizacji głównych podsystemów, jak armata, automat ładowania i zawieszenie, wraz z zapewnieniem transferu technologii i zdolności do produkcji większości części niezbędnych w serwisowaniu pojazdu. - mówił w wywiadzie przeprowadzonym w grudniu przez Jędrzeja Grafa.

Czytaj też

5. Amerykanie przyznają: Serbia trafiła dwa F-117

Zainteresowanie wzbudził także artykuł traktujący o historii najnowszej, a dokładnie korekty jeżeli chodzi o trafienia osiągnięte przez wojska serbskie w czasie wojny o Kosowo w 1999 roku. W czasie Operacji Allied Force w marcu 1999 roku serbska obrona powietrzna zdołała trafić nie jeden, jak dotychczas podawano, ale dwa bombowce F-117 Nighthawk. Przyznaje to w podcastowym wspomnieniu Afterburn płk Charlie „Tuna" Hainline, który nad Belgradem omal nie stracił swojego skrzydłowego. - opisywał w styczniu Maciej Szopa.

Czytaj też

6. Ukraiński czołg Opłot wreszcie trafił do USA

Kolejnym "ukraińskim" tematem był zakup przez USA ukraińskiego czołgu Opłot w celach badawczych. Jeden egzemplarz czołgu T-84 Opłot-BM został zamówiony przez Pentagon za pośrednictwem państwowej firmy Ukrspetsexport w 2018 roku. Dostawę planowano na rok 2020, jednak ze względu na liczne czynniki została opóźniona i odbyła się dopiero w październiku 2021. Czynników było wiele, takich jak COVID-19, kwestie techniczne, opóźnienia w dostawie i produkcji komponentów a także kwestie finansowe. - pisał w listopadzie Juliusz Sabak.

Czytaj też

7. Abramsy oficjalnie proponowane Polsce

Na siódmym miejscu znalazło się doniesienie Defence24 na temat planów zakupu czołgów Abrams dla Sił Zbrojnych RP. W ramach analiz rynku związanych z programem czołgu nowej generacji Wilk Polsce zaproponowano między innymi czołgi Abrams. Wynika to pośrednio z odpowiedzi, przesłanych Defence24.pl Inspektorat Uzbrojenia. Jednym z uczestników analiz rynku jest bowiem Armia Stanów Zjednoczonych, która niemal na pewno zaproponowała Abramsy w trybie FMS. - informowaliśmy w lutym.

Czytaj też

8. Ukraińskie myśliwce przedarły się przez S-300 na ćwiczeniach

Na ósmym miejscu znalazł się kolejny temat "ukraiński" na temat przełamanie w ćwiczeniu obrony systemów S-300 przez samoloty ukraińskie. Enigmatyczny komunikat nie wyjaśnia szczegółów tego ćwiczenia, podczas którego obronę przeciwlotniczą tworzyły baterie S-300PS należące do 96. Kijowskiej Brygady Przeciwlotniczo-Rakietowej. Jej zadaniem jest m. in. obrona stolicy Ukrainy oraz elektrowni jądrowej w Czernobylu. Najprawdopodobniej symulowany atak powietrzny przeprowadzały zmodernizowane samoloty myśliwskie MiG-29MU1 oraz maszyny treningowe L-39, które ze względu na parametry lotu najczęściej symulują poddźwiękowe pociski manewrujące. - pisał w kwietniu Juliusz Sabak.

Czytaj też

9. Pojazd JLTV na polskim poligonie

Na dziewiątym miejscu znalazła się relacja z prezentacji pojazdu taktycznego JLTV na poligonie na jednym z polskich poligonów. Zaprezentowany na polskim poligonie pojazd JLTV reprezentował bardziej tradycyjną wersję JLTV Combat Tactical Vehicle z czteroosobową kabina i przestrzenią na wyposażenie lub ładunek o masie ponad 1,5 tony. Do pojazdu można też dołączyć specjalną przyczepę towarową, która dostosowana jest do możliwości terenowych pojazdu. - relacjonował w grudniu Juliusz Sabak.

Czytaj też

10. Problemy rosyjskiego producenta czołgów. Pracownicy giną, długi rosną ale defilada musi być

Popularnością cieszył się także artykuł na temat słabej kondycji rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego, a dokłądnie tego który jest odpowiedzialny za produkcję broni pancernej. Zła passa słynnych zakładów Uralwagonzawod w Niżnym Tagilu trwa co najmniej od dekady, a poważny kryzys zaczął się w latach 2014-2016, gdy firma zadłużyła się na ponad 100 mld rubli (około 1,4 mld dolarów). Choć trzeba przyznać, że było to związane głównie z produkcją cywilną, znajdującymi się w nazwie firmy wagonami kolejowymi. Produkcja w tym zakresie tylko w 2020 roku zmniejszyła się o 40%, ze względu na nasycenie rynku. Na niewiele zdało się rozwiązanie jakie wprowadziła rosyjska administracja w 2015 roku, skracając maksymalny okres służby wagonów z 38 do 22 lat. - pisał w marcu Juliusz Sabak.

Czytaj też

Komentarze