Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rosja szykuje ofensywę militarną. Kusi sojuszników w Moskwie rakietami i dronami

Władimir Putin na tle rosyjskich flag - zdjęcie poglądowe
Władimir Putin na tle rosyjskich flag - zdjęcie poglądowe
Autor. Kremlin.ru / Wikimedia Commons / CC BY 4.0

Rosja przygotowuje kolejną ofensywę dyplomatyczną i wojskową w Afryce. W dniach 28–29 października w Moskwie odbędzie się trzeci szczyt Rosja–Afryka, który wraz z towarzyszącym mu forum ma zgromadzić ponad 2 000 uczestników.

Reklama

Kolejny szczyt Rosja–Afryka

Tym razem Kreml przygotowuje konkretne propozycje obejmujące obronę przeciwlotniczą, systemy zwalczania dronów, współpracę wojskową, energetykę jądrową i cyberbezpieczeństwo. Pomimo prowadzonej wojny przeciwko Ukrainie, Rosja nadal rozszerza swoje wpływy na kontynencie afrykańskim. Co istotne, Moskwa coraz częściej łączy eksport uzbrojenia z obecnością rosyjskiego personelu wojskowego i długoterminowymi porozumieniami dotyczącymi bezpieczeństwa.

Po szczytach w Soczi w 2019 roku i Petersburgu w 2023 roku Władimir Putin ponownie przyjmie afrykańskie delegacje. Według rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych większość państw potwierdziła już swój udział. 28 października Siergiej Ławrow spotka się z afrykańskimi ministrami spraw zagranicznych, natomiast następnego dnia Putin ma współprzewodniczyć sesji plenarnej wraz z prezydentem Burundi Évariste’em Ndayishimiye, obecnym przewodniczącym Unii Afrykańskiej. Najważniejsze rozmowy odbędą się jednak podczas spotkań dwustronnych, na których Moskwa zamierza negocjować kolejne porozumienia wojskowe, energetyczne i gospodarcze.

Tekst oryginalny: dr Aleksander Olech, „Putin is taking over Africa. Russia offers missiles, drones and military protection”. Niniejszy artykuł stanowi polskie tłumaczenie oryginalnej publikacji.

Reklama

Rosja oferuje Afryce nowe technologie wojskowe

Jedną z najciekawszych zapowiedzi jest planowana prezentacja nowego systemu Anti-Drone Dome od Rosoboroneksport, przeznaczonego do ochrony obiektów wojskowych, infrastruktury krytycznej, konwojów transportowych i budynków rządowych przed bezzałogowymi statkami powietrznymi.

Rozwiązanie ma integrować systemy radarowe, środki walki elektronicznej, zautomatyzowane systemy dowodzenia i kierowania oraz uzbrojenie przeznaczone do zwalczania dronów. Rosja planuje zaoferować państwom afrykańskim między innymi systemy Pancyr-S1M, Pancyr-SMD-E oraz przenośne przeciwlotnicze zestawy rakietowe Wierba, a także inne technologie opracowane przez rosyjski przemysł zbrojeniowy.

Jest to szczególnie interesujące, ponieważ wiele państw afrykańskich zmaga się z terroryzmem, działalnością ugrupowań zbrojnych i rebelianckich oraz coraz częstszym wykorzystywaniem dronów przez organizacje terrorystyczne. Rosja zamierza wykorzystać doświadczenia zdobyte podczas wojny przeciwko Ukrainie do promowania swoich technologii wojskowych. Należy jednak pamiętać, że skuteczność rosyjskiego uzbrojenia pozostaje przedmiotem dyskusji, zwłaszcza w kontekście problemów Moskwy z ochroną własnych baz wojskowych i infrastruktury energetycznej przed ukraińskimi atakami.

Reklama

Z drugiej strony, Kreml doskonale rozumie, że afrykańskie rządy potrzebują broni, szkoleń, doradców wojskowych i rozwiązań, które można wdrożyć stosunkowo szybko. Co więcej, jeśli Europa lub Stany Zjednoczone nie będą chciały sprzedawać uzbrojenia państwom afrykańskim, ich miejsce zajmie Rosja lub Turcja.

Zmienia się również charakter rosyjskiej obecności wojskowej w Afryce. Operacje prowadzone wcześniej przez Grupę Wagnera są stopniowo przejmowane przez Korpus Afrykański, kontrolowany przez rosyjskie Ministerstwo Obrony. Rosyjski personel wojskowy pozostaje obecny między innymi w Mali, Libii i Republice Środkowoafrykańskiej, zapewniając szkolenia, wsparcie operacyjne i ochronę lokalnym władzom.

Do marca 2026 roku Rosja zawarła niemal 60 porozumień o współpracy wojskowej obejmujących 39 państw afrykańskich. W latach 2020–2025 rosyjskie okręty wojenne odbyły ponad 65 wizyt w portach co najmniej 18 państw afrykańskich. Pokazuje to, że rosyjska aktywność wojskowa wykracza obecnie daleko poza Sahel.

Reklama

Broń, energetyka jądrowa i kontrola

Współpraca wojskowa stanowi jedynie część rosyjskiej oferty. Rosatom zapowiedział, że zostanie sponsorem tytularnym szczytu i planuje podpisać nowe dokumenty dotyczące współpracy w dziedzinie energetyki jądrowej.

Moskwa promuje elektrownie jądrowe, pływające reaktory jądrowe oraz długoterminową współpracę technologiczną. Takie porozumienia mogą uzależnić afrykańskich partnerów od Rosji na dziesięciolecia, ponieważ obejmują nie tylko budowę infrastruktury, lecz także dostawy paliwa jądrowego, szkolenie specjalistów, konserwację i wsparcie techniczne. Dla Kremla jest to kolejny sposób budowania trwałych wpływów politycznych i gospodarczych. W końcu Rosja już buduje elektrownię jądrową w Egipcie.

Oficjalny program szczytu obejmuje również cyberbezpieczeństwo, sztuczną inteligencję i tak zwaną suwerenność cyfrową. Szczególnie interesująca jest sesja organizowana z udziałem Rosoboroneksportu, poświęcona ochronie instytucji państwowych, przeciwdziałaniu „kolorowym rewolucjom” i kontrolowaniu krajowej przestrzeni informacyjnej.

Reklama

Rosja oferuje nie tylko broń służącą do ochrony granic i infrastruktury wojskowej, lecz także technologie umożliwiające rządom kontrolowanie przepływu informacji i monitorowanie własnych społeczeństw. Dla niektórych afrykańskich rządów, w tym autorytarnych, może to być atrakcyjna propozycja, choć jednocześnie budzi poważne obawy dotyczące inwigilacji politycznej – szczególnie w kontekście tego, co rosyjskie służby wywiadowcze mogłyby monitorować i kontrolować.

Czy Europa odpowiada?

Europa dysponuje jednak znacznie większym potencjałem gospodarczym. Wartość handlu towarami między Unią Europejską a Afryką osiągnęła w 2024 roku niemal 355 mld euro, natomiast pakiet inwestycyjny Global Gateway Afryka–Europa ma na celu zmobilizowanie środków w wysokości do 150 mld euro.

W listopadzie 2025 roku odbył się również siódmy szczyt Unia Europejska–Unia Afrykańska. Problemem nie jest zatem brak obecności Europy w Afryce, lecz skuteczność przekładania współpracy gospodarczej na wpływy polityczne i partnerstwa w dziedzinie bezpieczeństwa. Rosja dysponuje znacznie mniejszymi zasobami finansowymi, ale koncentruje swoje działania na wybranych państwach, szczególnie w Sahelu, instytucjach wojskowych oraz sektorach, w których może budować długoterminowe relacje.

Reklama

Trzeci szczyt Rosja–Afryka nie przesądzi o przyszłości całego kontynentu. Państwa afrykańskie mają różne interesy i rozwijają współpracę nie tylko z Moskwą, lecz także z Pekinem, Waszyngtonem i Europą. Niemniej jednak Rosja po raz kolejny pokazuje, że rozumie znaczenie regularnego zaangażowania politycznego. Dostawy uzbrojenia mogą prowadzić do kolejnych programów szkoleniowych, obecność doradców wojskowych może ułatwiać negocjacje dotyczące dostępu do baz, a projekty jądrowe tworzą zależności technologiczne trwające dziesięciolecia.

Europa nie ograniczy rosyjskich wpływów w Afryce samymi oświadczeniami i krytyką Kremla – potrzebuje konkurencyjnych ofert współpracy wojskowej, szkoleń, inwestycji oraz bezpośredniej, regularnej obecności politycznej. Brakuje tutaj również odpowiedzi Ukrainy na tę rosyjską ofensywę. Moskwa nie czeka na zakończenie wojny na Ukrainie, aby umacniać swoją pozycję w Afryce. Dlaczego więc Europa miałaby czekać?

Tekst oryginalny: dr Aleksander Olech, „Putin is taking over Africa. Russia offers missiles, drones and military protection”. Niniejszy artykuł stanowi polskie tłumaczenie oryginalnej publikacji.

Reklama
Zobacz również
Reklama
Mogą Cię zainteresować
Najpopularniejsze
Najnowsze
Wojna na Ukrainie
Zobacz także
Reklama