- WIADOMOŚCI
- ANALIZA
„Polska potrzebuje powrotu zasadniczej służby wojskowej?”
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) zorganizowało 18 lutego 2026 r. konferencję pt. „Między dobrowolnością a obowiązkiem: czy Polska potrzebuje powrotu zasadniczej służby wojskowej?”.
Autor. Przemysław Keler/KPRP
Była ona próbą postawienia pewnego rodzaju publicznej diagnozy w jakim kierunku powinny pójść rozważania w Polsce w zakresie służby wojskowej przy obecnej rzeczywistości międzynarodowej. Szczególnie, że wszelkie dyskusje odnoszące się do tej tematyki są i będą nadal wysoce krytyczne nie tylko z perspektywy samych aspektów militarnych, ale także lub przede wszystkim społeczno-politycznych.
Tym samym, w Belwederze zaprezentowane zostały na wstępie informacje odnoszące się do problemów demograficznych Polski. Podkreślając niejako pierwsze wyzwanie dla Wojska Polskiego w kolejnych latach, jakim będzie stan zasobów ludzkich, z której można czerpać w zakresie planów rekrutacyjnych. Zauważmy, że z jednej strony mowa jest o starzejącej się populacji, co wpływać będzie na stan dotychczasowych rezerw.
Zaś z drugiej strony coraz mniej liczne młodsze pokolenia będą musiały pokrywać zapotrzebowanie cywilnego rynku pracy, a także właśnie sfery wojskowej, nie wspominając nawet o innych formacjach mundurowych.
Zobacz też

Co ważne, demografia lub raczej jej trendy nie są procesami łatwymi do odwrócenia czego jesteśmy już od kilku lat świadomi w Polsce. Konstatacja jest w tym przypadku bardzo brutalna, wszelka modernizacja techniczna może okazać się de facto łatwiejsza do przeprowadzenia niż sprawy odnoszące się do zasobów ludzkich. Co więcej, z prezentacji oraz rozmów w trakcie konferencji wyłaniały się również inne ważne problemy, które odnosiły się np. do stanu psychofizycznego przyszłych wojskowych, widząc chociażby zagrożenia płynące z otyłości czy innych chorób cywilizacyjnych.
Statystyka dostępnych rekrutów to jedno, a czym innym jest wejście w szczegóły, jeśli chodzi o możliwość ich wykorzystania. W tym miejscu ważne stały się prezentacje odnoszące się do modeli stosowanych przez inne państwa. Zauważając, że de facto mamy do czynienia z trzema modelami – w pełni zawodowym, hybrydowym i osadzonym na poborze. Z prezentacji Centrum Doktryn i Szkolenia Sił Zbrojnych można było zapoznać się m.in. jak do tej problematyki podchodzą nasi sojusznicy z NATO, czyli Wielka Brytania, Niemcy, Szwecja czy Finlandia. Jak również wskazano na modele działające w Republice Korei (Korea Południowa) oraz Izraelu.
Wsłuchując się w wystąpienia dało się odnieść wrażenie, że w przypadku Polski w coraz większym stopniu kierujemy się (przynajmniej analizując obecne i przyszłe potrzeby) do przejścia do modelu hybrydowego. Szczególnie, że borykamy się z dwoma wyzwaniami w jednym czasie. Pierwszym, jest bowiem uzyskanie niezbędnych stanów osobowych w zakresie Wojska Polskiego, przy jego obecnej rozbudowie, a drugim jest uzyskanie odpowiednio przygotowanych i wyszkolonych rezerw na wypadek konfliktu zbrojnego.
Co więcej, należy przy tym brać pod uwagę sprawy odnoszące się do skoku jakościowego jaki jest obecnie widoczny w przypadku wyposażenia sił zbrojnych. W toku rozmów podkreślano, że procesy szkoleniowe muszą więc coraz częściej zakładać nie tylko proste pozyskanie i wyszkolenie żołnierza, ale dostosowanie go do nowej rzeczywistości pola walki.
Ważnym głosem w dyskusji była prezentacja zwiększających się możliwości rozwoju sił zbrojnych w oparciu o zróżnicowane ścieżki kariery. Zauważmy, że już teraz możemy sięgać po zawodową służbę wojskową, terytorialną służbę wojskową, dobrowolną zasadniczą służbę wojskową i dwie formy służby w rezerwie (aktywna i pasywna). Wyzwaniem dla wojska lub raczej całego państwa jest przy tym inwestowanie w infrastrukturę, aby móc te możliwości służby nie tylko dać, ale i wykorzystać.
Nie od dziś wiadomym jest, że Polska stoi przed takimi zadaniami jak chociażby rozwój bazy szkoleniowej, rozwój bazy koszarowej, a także co jakże ważne rozbudowanie istniejącej przestrzeni poligonowej.
Zobacz też

Zauważmy, że wspomniane przestrzenie od lat były dostosowywane do zupełnie innego modelu sił zbrojnych, a obecnie muszą nadrabiać w sposób skokowy pewne braki. Spójrzmy chociażby na samą sprawę poligonów, która skupia jak w soczewce wiele z nakładających się na siebie dylematów.
Przede wszystkim, wojsko musi mieć przestrzeń do szkolenia, a gdy idziemy w kierunku rozbudowy ilości jednostek w całym kraju to i siatka poligonów musi naturalnie zwiększać się. Co ważne, jednocześnie nasze poligony są obecnie wpięte w procesy szkoleniowe będące pochodną działań sojuszniczych i udzielania pomocy wojskowej Ukrainie.
W toku prezentacji BBN wybrzmiały jeszcze dwa wątki, które należy zasygnalizować. Pierwszym z nich jest zauważenie, iż musimy myśleć nie tylko o komponencie wojskowym, ale także o tym niemilitarnym, gdy staramy się rozważać swoisty podział zasobów ludzkich. Pamiętając, że odporność państwa liczy się nie tylko ilością wystawionych przysłowiowych dywizji, ale tym na ile uda się utrzymać ciągłość funkcjonowania całego systemu.
Dziś musimy bowiem pamiętać chociażby o rosnących potrzebach w zakresie osób zaangażowanych w infrastrukturę krytyczną, obronę cywilną, ochronę zdrowia, aprowizację ludności cywilnej, a także przemysł obronny. Doświadczenia konfliktów pełnoskalowych mówią jedno, walczy całe państwo, a człowiek nie może być niejako zaksięgowany do dwóch zadań w czasie wojny. Przy czym, osłabienie przygotowania któregoś z komponentów względem drugiego może przekładać się na finalną porażkę. Stąd też, tak ważne stają się dla Polski sprawy implementacji koncepcji obrony totalnej (total defense) znane nam przede wszystkim z wymiaru nordyckiego.
Drugim z elementów, który należy wskazać po prezentacji przedstawiciela BBN jest aspekt interoperacyjności agend państwa w zakresie podejścia do problematyki zasobów ludzkich. Musimy być bowiem świadomi, że sprawa zaplecza dla bezpieczeństwa i obronności to zadanie wymagające tworzenia odpowiednich relacji państwo-obywatel, ale także w obrębie różnych ministerstw i struktur władzy. Raz dlatego, że wspomniany obywatel nie może być zaangażowany na stan wojny do różnych zajęć w tym samym czasie, a dwa dlatego, że sprawy demografii, przeobrażeń społeczno-ekonomicznych wymagają widzenia holistycznego.
Podsumowując, konferencja jak wskazali sami organizatorzy, ma być elementem pobudzenia debaty o zróżnicowanych problemach systemowych, obejmując swym zasięgiem wielu aktorów. Jednocześnie, wpisując się w pytanie czy Polska powinna iść w kierunku odchodzenia od systemu, skonstruowanego jeszcze w oparciu o decyzje polityczne z lat 2008-2010 i podejmowanych w oparciu o ówczesne analizy strategiczne architektury bezpieczeństwa europejskiego.
Autor. Mariusz Marszałkowski/Defence24.pl
Na pewno widać, że nie ma dążenia do łatwych rozwiązań, które mogłyby nieść za sobą więcej strat niż pożytku. Wszelkie reformy i zmiany, w tak newralgicznej przestrzeni życia państwa, wymagają refleksji strategicznej i doboru odpowiednich narzędzi. Wspominaliśmy o infrastrukturze, ale przecież są jeszcze kwestie doktrynalne, zasoby szkoleniowców, kwestie wyposażenia i uzbrojenia.
Przy czym, ważnym jest istnienie tego rodzaju dyskusji w Polsce widząc, że wyzwania ze strony Rosji będą długotrwałe i musimy szykować się do budowy zdolności obronnych przez kolejne lata, podejmując się przy tym najtrudniejszych zadań. I do tych ostatnich należy właśnie ulokowanie obowiązków obywatela wobec bezpieczeństwa i obronności. Szczególnie, że nawet największym wkładem finansowym w obronność nie zastąpi się czynnika ludzkiego o czym wiedzą nawet najbogatsze społeczeństwa w stylu Singapuru, Szwecji, Finlandii czy Izraela.
Co ważne, liczne przykłady na świecie pokazują, iż zaangażowanie w obronność i bezpieczeństwo obywateli można łączyć z rozwojem gospodarki, innowacyjnością i uzyskiwaniem elementów przewagi na arenie międzynarodowej. Nie musi więc to stać ze sobą w sprzeczności, ale musi zakładać synergię bezpieczeństwa militarnego, społecznego, ekonomicznego, technicznego, psychologicznego i zaangażowania obronę cywilną.
Autor. Mariusz Marszałkowski/Defence24.pl




WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner