- WIADOMOŚCI
Polska głównym celem Rosji. Ujawniono wyniki śledztwa
Autor. Kremlin.ru / Wikimedia Commons / CC BY 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/4.0/)
Jak wynika ze śledztwa dziennikarskiego przeprowadzonego przez szwedzką telewizję publiczną SVT i Europejską Unię Nadawców (EBU), z udziałem 17 europejskich nadawców, Polska jest głównym celem rosyjskich działań hybrydowych. Tylko od 1 kwietnia do 15 października odnotowano aż 54 incydenty w Europie.
Polska głównym celem ataków
Śledztwo dziennikarskie przeprowadzone przez SVT (szwedzka telewizja publiczna) i EBU (Europejska Unia Nadawców), którego wyniki opublikowano w piątek, 23 października, ujawnia, że Polska jest głównym celem rosyjskich działań hybrydowych. Tylko od 1 kwietnia 2026 roku do 15 października 2026 roku w całej Europie odnotowano aż 54 incydenty.
Autorzy śledztwa opublikowali interaktywną mapę wojny hybrydowej, która pokazuje zarówno miejsce, jak i typ oraz dokładny opis incydentu. Na rzeczonej mapie w Polsce odnotowano aż 10 zdarzeń – to najwięcej spośród wszystkich krajów. Po sześć zdarzeń odnotowano na Łotwie oraz w Rumunii (wliczając incydenty na wodach w jej pobliżu, również wodach międzynarodowych).
To może trwać 15 lat
Operacje przeprowadzane przez Rosję w ramach wojny hybrydowej przybierają różne formy – podpalenia, ataki dronów czy naruszenie granic to tylko kilka z nich. W przypadku Polski warto odnotować pożar w fabryce grupy WB, podpalenie stacji Starlink w Woli Krobowskiej czy naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski śmigłowiec.
Wielkim niepokojem mogą napawać wydarzenia odgrywające się na Morzu Czarnym, opodal wybrzeży Rumunii i Bułgarii. Jednym z najpoważniejszych incydentów z ostatnich dni było uderzenie rosyjskiego drona w statek handlowy, w wyniku czego zmarł obywatel Ukrainy.
Carl-Johan Edström, szef Sztabu Szwedzkich Sił Zbrojnych, uważa, że konfrontacja z Rosją w ramach wojny hybrydowej może trwać nawet 15 lat. Z kolei Mark Rutte, sekretarz generalny NATO ocenia, że celem Rosji jest zastraszenie europejskich społeczeństw i zahamowanie wsparcia dla Ukrainy. Jednocześnie stwierdza, że NATO nie może w żaden sposób ulegać prowokacjom czy postępować w sposób zgodny z pragnieniami Rosji.


