Polityka obronna

Litwa: Francja wzmocni "boga wojny"

Fot. D.Geffroy/armée de Terre

Litewski minister obrony narodowej Arvydas Anušauskas ogłosił za pośrednictwem swojego konta w serwisie Twitter podpisania listu intencyjnego w sprawie zakupu francuskich samobieżnych kołowych armatohaubic CAESAR. Ma to związek z jego wizytą we Francji.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Szef litewskiego resortu obrony wybrał się do Paryża, aby spotkać się ze swoim nowowybranym odpowiednikiem Sébastienem Lecornem. Głównym tematem rozmów obu ministrów będzie wzmocnienie litewskich sił zbrojnych oraz zakup nieokreślonej liczby kołowych samobieżnych armatohaubic 155 mm CAESAR. Jest to drugi znaczący zakup tego rodzaju uzbrojenia przez litewski MON w ciągu ostatnich lat poza pozyskaniem niemieckich gąsienicowych PzH 2000.

System artyleryjski CAESAR może być montowany na podwoziach różnych ciężarówek zgodnie z wymaganiami klienta, w konfiguracjach 6x6 i 8x8 jest już używany we Francji, Europie, Bliskim Wschodzie, w Azji Południowej i Wschodniej. Do tej pory wyprodukowano ponad 300 tych systemów artyleryjskich. Jest on uzbrojony w działo kalibru 155 mm L52 zamontowane z tyłu podwozia ciężarówki i może strzelać szeroką gamą amunicji między innymi standardową odłamkowo-burzącą, przeciwpancerną BONUS czy nowymi kierowanymi pociskami KATANA 155 mm. Maksymalną donośność armaty określa się na 40 km.

Czytaj też

Odkąd kołowa armatohaubica CAESAR 155 mm weszła na uzbrojenie armii francuskiej, ten system artyleryjski został wykorzystany w działaniach bojowych na terenie Afganistanu, Mali, Libanu, Iraku, Syrii, regionie Sahelu, na Bliskim Wschodzie, w Azji Wschodniej i ostatnio na Ukrainie. Zatem jest to konstrukcja dojrzała i sprawdzona w boju. Zakup jej znacząco podniesie możliwości litewskich artylerzystów względem obecnie wykorzystywanych systemów ciągnionych M101.

Oczywiście symbolem siły litewskiego "boga wojny" jest niemiecki system PzH 2000 którego ostatnie egzemplarze w ostatnim czasie zostały dostarczone tamtejszemu wojsku. Obecnie Litwini posiadają 21 egzemplarzy tej nowoczesnej gąsienicowej samobieżnej armatoahubicy 155 mm. Zakup kołowego odpowiednika będzie bardzo dobrym uzupełnieniem zdolności litewskiej artylerii w kwestii jej manewrowości i zdolności przerzutu. Krok ten najpewniej podyktowany jest wnioskami z Ukrainy, gdzie artyleria zbiera olbrzymie żniwa po obu stronach, a im bardziej jest ona dalekosiężna tym bardziej zwiększa przewagę danej strony konfliktu.

Czytaj też

Komentarze (3)

  1. Ma_XX

    dobrze, że wzmacnia - tajemnicą poliszynela jest niechęć do niemieckiego uzbrojenia a właściwie decyzji politycznych umożliwiających wspieranie w czasie wojny

    1. Valdore

      Taak, i pewnei dlateg całkiem spora część ich uzbrojenia jest, no popatrz z Niemeic:)

  2. kapusta

    a jak tam nasze Kryle? czy PiSowski MON podjął przez 7 lat w tej sprawie jakąkolwiek decyzję?

  3. Seba

    A ja uważam, że w razie "W" niech Litwy broni Francja i Niemcy, tak jak pomagają teraz Ukrainie ... zagadają ruskich, tak jak teraz Putina ...

    1. Chyżwar

      Czego ty chcesz od Litwinów? Przecież oni mimo skromnych możliwości zachowują się jak należy i jadą na tym samym wózku co my. To samo można powiedzieć o innych Państwach Bałtyckich.