Reklama
  • WIADOMOŚCI

Japonia rozdaje okręty sojusznikom

Asagiri
Niszczyciel typu Asagiri
Autor. Kenichiro MATOHARA (CC BY 2.0)

Japonia i Indonezja rozpoczęły rozmowy na temat przekazania temu drugiemu państwu japońskiego niszczyciela typu Asagiri. To kolejny krok po japońskiej rezygnacji z pacyfizmu w eksporcie uzbrojenia.

Reklama

W ubiegłej dekadzie Japonia częściowo zrezygnowała z zakazu eksportu swoich produktów przemysłu obronnego. Umożliwiono sprzedaż sprzętu nieodbierającego życia, a zatem m.in. radarów i innych sensorów oraz samolotów transportowych czy morskich patrolowych. W dobie obecnych zawirowań zrezygnowano także z pozostałych obostrzeń, i Tokio, choć z niewielkim doświadczeniem w tej materii, stawia coraz pewniejsze kroki na rynkach eksportowych. Do dzisiaj największym sukcesem japońskiego eksportu była sprzedaż fregat typu Mogami do Australii w liczbie nawet do 11 egzemplarzy.

Niszczyciele eskortowe dla Filipin

Obok zabiegów mających na celu sprzedaż produktów zupełnie nowych, Tokio proponuje swoim partnerom w regionie odstępowanie starszych, używanych jednostek Sił Samoobrony. Filipiny mają m.in. otrzymać trzy niszczyciele eskortowe typu Abukuma, a inne państwa regionu prawdopodobnie otrzymają pozostałe trzy. Niszczyciel eskortowy to przestarzała japońska klasyfikacja jednostek, które na świecie od dawna zostały przeklasyfikowane na fregaty.

Typ Abukuma to jednostka mała jak na fregatę, wypierająca 2 tysiące ton (wyporność standardowa), której główne uzbrojenie stanowi 8 pocisków przeciwokrętowych rodziny Harpoon, ośmiorurowa wyrzutnia ładunków przeciwokrętowych ASROC, sześć wyrzutni torped kalibru 324 mm i 76 mm armata. Do samoosłony okręt ma tylko pojedynczy system Phalanx i dwie wyrzutnie wabików. W porównaniu ze współczesnymi fregatami jest to więc jednostka skromna, nie wytrzymująca porównania ze swoim następcą – typem Mogami (wyporność 3900 ton) – czy polskimi fregatami typu Wicher. Mimo to nabycie przez Filipiny trzech takich okrętów za półdarmo jest dla nich kuszące.

Japonia chce jednak oddawać także potężniejsze okręty. 5 czerwca ministrowie obrony Japonii i Indonezji spotkali się w sprawie przekazania Dżakarcie niszczyciela typu Asagiri. Jednostki tego typu to dzisiaj najstarsze niszczyciele w japońskiej marynarce wojennej. Wybudowano je na przełomie lat 80. i 90., a z ośmiu jednostek w służbie pozostaje nadal siedem.

Asagiri dla Indonezji

Niszczyciele typu Asagiri wypierają po 3,5 tysiąca ton (wyporność standardowa). Mają podobne uzbrojenie co typ Abukuma, ale wyposażono je w dodatkowy system samoobrony Phalanx i ośmioprowadnicową wyrzutnię pocisków przeciwlotniczych Sea Sparrow. Dodatkowo okręt dysponuje bogatszym zestawem sensorów, większym zasięgiem i zdolnością do przenoszenia dodatkowego wyposażenia.

Taki okręt miałaby właśnie otrzymać Indonezja. Co ciekawe jednak w wypowiedzi japońskiego ministra obrony Shinjiro Koizumiego wymieniony jest jeszcze niszczyciel Arikuma (też typu Asagiri), który miałby zostać przekazany także Filipinom. Oznaczałoby to przekazanie po jednej takiej jednostce i Indonezji i Filipinom.

W zamian za wycofywane jednostki japońska marynarka wojenna wprowadzała w ostatnich latach niszczyciele rakietowe (typów Kongo, Maya i Atago), a obecnie w planach jest wprowadzenie krążowników programu ASEV.

Reklama

Zobacz również

Reklama