Reklama
  • sponsorowane
  • WIADOMOŚCI

Jak wykorzystać szansę dla polskiego przemysłu obronnego [RELACJA]

Przemysł obronny zdaje sobie sprawę w Polsce ze skali wyzwań przed jakimi został postawiony w związku z sytuacją międzynarodową. Jednocześnie, istnieje rozumienie, że różne sektory gospodarki mogą sobie pomagać, chociażby oferując dobre praktyki z zakresu zwiększania i usprawniania procesów produkcji.

Autor. Nextomation

Wzmocnienie obronności w skali Polski i Europy wymaga częstokroć szybkich i konsekwentnych zmian w postrzeganiu efektywności przemysłu obronnego. Stąd też, nie zaskakuje, że w ramach ubiegłorocznej edycji InnoTech Day 2025 w Skawinie pojawił się panel pt. „Zaufanie, decyzje, wdrożenia. Jak przyspieszyć modernizację polskiego przemysłu obronnego?”

InnoTech Day to wydarzenie organizowane przez firmę Nextomation (dawniej teamtechnik Production Technology), która od ponad 20 lat realizuje projekty w obszarze automatyzacji przemysłowej, współpracując z producentami i dostawcami m.in. z sektorów automotive, elektroniki oraz consumer goods.

Reklama

Panel pozwalał niejako zestawić problemy, diagnozy oraz wizje osób związanych z obronnością i przemysłem obronnym z dyskusją prowadzoną przez uczestników pierwszego panelu poświęconego zmianom w segmencie automotive. Należy podkreślić, że w panelu wzięli udział gen. Mieczysław Bieniek, doradca ministra ON, Tomasz Drozd, członek zarządu ds. produkcji PCO S.A., Bartłomiej Płonka, wiceprezes zarządu WB Centrum Kompozytów sp. z o.o. , Michał Paradowski, wiceprezes zarządu 4results, a także Stanisław Wesołowski, Rekord Hale Namiotowe. Zaś panel prowadził dr Jacek Raubo, który reprezentował partnera medialnego wydarzenia, a więc Defence24. 

Gen. Mieczysław Bieniek podkreślił, że polskie społeczeństwo jest zdolne do wielkich poświęceń finansowych na rzecz rozwoju naszej obronności, co widać w rosnących środkach przeznaczanych na siły zbrojne i co jest widoczne w skali całego NATO. Zaznaczył przy tym, że należy wydawać te środki racjonalnie. Chodzi w pierwszej kolejności o wzmocnienie zarówno wojska, ale także przemysłu niezależnie czy państwowego, prywatnego. Trzeba bowiem w naszych zbrojeniach odnaleźć możliwe koło zamachowe dla gospodarki państwa i wzmacniania naszego rozwoju. Szczególnie, że do znacznych środków krajowych należy dodać również finansowanie zewnętrze, pochodzące chociażby z funduszy programu SAFE. Cennym, zdaniem generała, jest przy tym rozumienie, że należy iść w kierunku wdrażania zróżnicowanej gamy innowacji, w tym technologii podwójnego przeznaczenia (dual-use). Widząc, że współczesne systemy uzbrojenia są mocno nasycone nowoczesnymi rozwiązaniami technicznymi, przykładem może być najnowszy bwp Borsuk. Wielkim wyzwaniem jest uzyskanie lepszych zdolności do produkcji masowej, na co możemy sobie pozwolić szerzej eksplorując np. doświadczenia branży automotive. Generał zauważył, że stoimy przed krytycznym wymaganiem, aby produkować szybciej, taniej, ale jednocześnie przy zachowaniu niezbędnej, wysokiej jakości. Co więcej, jesteśmy pod pewną presją czasu z racji naszej pomocy wojskowej dla Ukrainy, która w znacznym stopniu wpłynęła na nasze własne zapasy. Tak czy inaczej, gen. Bieniek wspomniał, że chcemy, aby polski przemysł produkował nam w jak największym stopniu niezbędną amunicję, drony, ale także inne systemy uzbrojenia niezbędne na współczesnym polu walki. Szczególnie, że musimy dostosować się do nowej architektury bezpieczeństwa, która zrodziła się z działań Rosji na kontynencie. Wychodzimy z letargu jako kontynent i jest to szansa dla przyszłości różnych branż na czele ze zbrojeniową. 

Autor. Nextomation

Tomasz Drozd z PCO S.A. zgodził się z generałem, że żyjemy w kluczowym momencie dla naszego bezpieczeństwa oraz rozwoju sytuacji w skali Europy. Tym samym, należy zauważyć, że oprócz środków finansowych przeznaczanych na obronność, które są, musimy więcej dyskutować o decyzyjności, tempie realizacji oraz niezbędnych zasobach. W tym ostatnim przypadku mowa zarówno o kadrach, ale także zapleczy infrastrukturalnym, maszynach i surowcach oraz podzespołach. Dlatego, z perspektywy PCO S.A. tak ważne jest analizowanie zarówno przestrzeni przemysłu obronnego, ale również szukanie sprawdzonych rozwiązań poza sektorem w tym w przestrzeni innych gałęzi sektorów cywilnego przemysłu. Trzeba bowiem przejmować dobre praktyki, pozwalając na lepsze podejście do obecnie widocznych wymagań i obniżając koszty. Ważne jest chociażby widzenie koncepcji nazwanych Przemysłem 4.0, ale w zakresie tych zmian niezbędnym jest uzyskanie współpracy między przemysłem obronnym i cywilnym, szczególnie na etapie konkretnych wdrożeń. Nie wolno również zapominać, że przy obecnej presji na rozwój naszej zbrojeniówki kluczowym wyzwaniem staje się wzmocnienie sektora badań i rozwoju, a także długofalowe inwestycje w zasoby ludzkie. Pamiętając, że mając własne, rodzime produkty możemy się w znacznym stopniu uniezależnić od innych dostawców, zbudować własne łańcuchy dostaw i to będzie tym, co pomoże nam tutaj jakby realizować dalekosiężne plany. 

Bartłomiej Płonka WB Centrum Kompozytów sp. z o.o. podkreślił, że Grupa WB widząc co się dzieje globalnie i mając świadomość potencjalnie znacząco zwiększonych wolumenów produkcji i zamówień na systemy bezzałogowe, poszukiwała na polskim rynku podmiotu, który mógłby zwiększyć potencjał produkcyjny struktur kompozytowych, które są właśnie wykorzystywane do budowy statków powietrznych bezzałogowych przez grupę WB. I zaznaczył, że faktycznie dwa lata temu grupa WB zakupiła udział w spółce zajmującej się kompozytami. Chodziło o to przede wszystkim, aby uzyskać większe kompetencje i większy potencjał produkcyjny, ale też przede wszystkim to żeby uzyskać niezależność grupy WB od wytwórców struktur kompozytowych, ponieważ do czasu kiedy spółka stała się członkiem grupy WB, grupa zamawiała kompozyty w rozproszonych podmiotach. Podkreślił on, że spółka jest bardzo innowacyjna, pozwala to na m.in. na wytwarzanie struktur kompozytowych, które są stosowane do budowy dużych satelitów telekomunikacyjnych i właśnie ta technologia została zaimplementowana do produkcji również bezzałogowców. Ważne jest zauważenie, że Grupa WB w swoim portfolio ma obecnie spółkę, która zwiększa potencjał produkcyjny i zwiększy jeszcze bardziej innowacyjność tych kompozytów oraz pozwoli przygotować się na jeszcze bardziej zwiększone zamówienia.  

Reklama

Stanisław Wesołowski, reprezentujący Rekord Hale Namiotowe, podkreślił, że jego firma faktycznie zajmuje się produkcją i dostawami dla sił zbrojnych zróżnicowanego asortymentu, od namiotów, hal, hangarów, poprzez całe zabezpieczenie socjalno-bytowe. Zauważając, że jeżeli chodzi o same potrzeby i doświadczenia mowa jest o zrozumieniu strony polskiej, ale także sił sojuszniczych. Podkreślając, że aktualnie strona wojskowa przechodzi na infrastrukturę tymczasową pozwalającą zagwarantować niezbędny poziom zabezpieczenia wszelkich potrzeb bytowych, magazynowych, koszarowych itp., szczególnie w środowisku wymagającym wysokiego poziomu komfortu służby i pracy. Co ważne, jego zdaniem niezbędnym jest wyciąganie wniosków wynikłych z obserwacji konfliktów zbrojnych, na czele z Ukrainą. Przede wszystkim, abyśmy nie zaniedbali zmian, które tam zaszły właśnie w aspekcie ewolucji współczesnych sił zbrojnych. Również wskazał, że współcześnie po polskiej stronie środki finansowe są, ale tylko trzeba je znaleźć i porządnie rozdysponować oraz wydać. Co więcej, należy oczywiście myśleć o kwestii bezpieczeństwa łańcuchów dostaw, mając na uwadze szczególnie lekcję jaką otrzymaliśmy w toku pandemii COVID-19. Dlatego tak ważną rolę mają do odegrania polskie firmy. Rozrzucone po całym świecie łańcuchy dostaw mogą się zwyczajnie zachwiać w sytuacji kryzysowej. Podkreślono, że obrona to nie jest tylko sprawa wojska, ale sprawa całego społeczeństwa. 

Autor. Nextomation

Michał Paradowski reprezentujący firmę 4results, podkreślił w swoich wypowiedziach znaczenie czynnika czasu. Stwierdzając, że według niego od pewnego czasu w przestrzeni przemysłowej i też edukacji dla biznesu jesteśmy trochę niewolnikami optymalizacji kosztu wytworzenia jednostkowego. Wobec czego, ciągle minimalizujemy koszty jako koszt wytworzenia, a właśnie nadeszły takie czasy dużej zmienności, kiedy nie mamy pewności zamówień. Oczywiście chciałoby się mieć pewność zamówień w jakimś średnim, długim terminie, co do ilości, co do konkretnego portfolio i tak dalej. Lecz jego zdaniem nie ma tej pewności i w tym momencie ta nasza logika oparcia strategii o konkurowanie ceną, czy kosztem wytworzenia, czy jakością i ceną jest wręcz kontrproduktywna. Według niego mamy czasy konkurencji czasem i rzeczywiście jest tak, że firmy w tym zbrojeniowe nie mają pewności kiedy będzie zamówienie na coś albo kiedy się ono powtórzy. To jest tak zmienne, że dzisiaj takim sposobem oparcia naszej strategii jest oparcie strategii przedsiębiorstwa na konkurowanie czasem. Oznacza to po pierwsze, że firmy muszą przezbroić się od strony strukturalnej i od strony procesów tak, żeby zacząć konkurować czasem. Nie wyścigami, czyli kto pierwszy, ale właśnie czasem reakcji na potrzeby m.in. rynku zbrojeniowego. 

Reklama

W konkluzji rozmowy zgodzono się, że ostatnie miesiące pobudziły wielu ludzi do myślenia, do działania i podążamy w dobrym kierunku. Uczestnicy zgodzili się, że należy łączyć środowiska przemysłu, nauki i wojska, tak aby gospodarka nadrabiała braki i zapóźnienia. Tak, aby w sposób uporządkowany środki podatników zostały dobrze wydatkowane przy widzeniu niezbędnych zmian technologii wojskowych i podwójnego przeznaczenia. Dyskusja w ramach InnoTech Day 2025 wykazała, że różne środowiska patrzą z nadzieją na kooperację niezbędną do wzmocnienia polskiego przemysłu obronnego i widzą w tym nie tylko możliwości biznesowe, ale ważną misję do wykonania z zakresu zapewnienia niezbędnego poziomu bezpieczeństwa.

Artykuł sponsorowany

Zobacz również

WIDEO: F-35 vs. JAK-130 | Fregata tonie | Kuwejt strąca F-15 - Defence24Week #151
Reklama