Polityka obronna

Instruktorzy z USA szkolą polskich żołnierzy z obsługi Abramsów

Fot. 18. Dywizja Zmechanizowana

Na poligonie wojskowym w Drawsku Pomorskim znajduącym się w północno-zachodniej części naszego kraju realizowane jest nazwą Abrams Logistic Summit, w ramach którego szkolenia odbywają żołnierze Żelaznej Dywizji pod okiem instruktorów z USA.

18 Dywizja Zmechanizowana poinformowała, że w Drawsku odbywają się ćwiczenia przeznaczone dla żołnierzy Żelaznej Dywizji z zasad planowania obsług, wykonywania napraw, organizacji zabezpieczenia materiałowego i ewakuacji technicznej czołgów Abrams. Szkolenie odbywa się pod okiem amerykańskich instruktorów z 1 Dywizji Piechoty (1st Infantry Division).

Polska zamówiła 250 czołgów M1A2 SEPv3 Abrams w ramach pilnej potrzeby operacyjnej, aby zapewnić wyposażenie nowo formowanej 18 Dywizji Zmechanizowanej. Wniosek FMS do strony amerykańskiej wysłano w lipcu 2021 roku, a umowę ostatecznie podpisano w kwietniu 2022. Zamówienie czołgów przez służby podległe Pentagonowi (wojska lądowe USA) jest naturalnym krokiem w celu realizacji umowy FMS.

Czytaj też

Polska pozyska też 116 czołgów Abrams w starszej wersji M1A1 SA, które przeszły modernizację m.in. w zakresie systemu kierowania ogniem i ochrony wnętrza. Będą one zakupione wraz z całym pakietem wsparcia i zabezpieczenia.

Głównym producentem Abramsa jest koncern General Dynamics Land Systems. Polska podpisała jednak umowę międzyrządową, co oznacza, że – tak jak we wszystkich podobnych przypadkach – poszczególne elementy będą kontraktowane przez Pentagon bezpośrednio u producentów. Polska jest drugim po Australii państwem, które zdecydowało się na zakup Abramsów w wersji SEPv3.

Komentarze (3)

  1. Jaszczur

    Dziwi mnie że tam na górze nikt nie odważył się głośno krzyczeć że w wojnie masowej przy obecnych systemach p-panc nie krzyczy że czołgi są bez sensu. My musimy się szykować na IIIWŚ która będzie trwała wiele lat a nie na sparing długi na parę tygodni.... W taki sparingu oczywiście czołgi były by dobre bo po prostu by były , zanim by się nie skończyły. Czemu w czasie IIWŚ czołgi były podstawą a dziś już bez sensu...? Czynniki- prymitywne tanie konstytucje zdolne do budowy na masową skalę , fabryki na dalekich tyłach bez możliwości niszczenia przez wroga , piechota zdolna do niszczenia pojazdów bronią ręczna z max 100m .... A jak jest dziś ? Drogie 8mln$ za sztukę skomplikowane w produkcji, nie ma fabryki której w teorii nie da się rozwalić rakiety dziś wszedzie dolecą , prawdopodobnie bezpieczne tylko na terenie mocarstw nukleanych ale też ręki nie dał bym obciąć że bezpieczne, piechota ma wyrzutnie zdolne niszczyć tanki nawet z 5km

    1. Mireq

      Przepraszam cię chłopie, ale niektórzy twierdzą że III WŚ będzie trwać kilka godzin, może kilkanaście.

    2. nyx

      Znajdź mi system ppanc który pokona Abramsa sep 3... system trophy radzi sobie z wieloma zagrożeniami dla tego czołgu, a do obrony ma jeszcze pancerz ze zubożonego uranu...

    3. Hatakumba

      Nie wiem czy zauważyłeś ale w sąsiednim kraju trwa wojna w której agresorem jest mocarstwo nuklearne. Czy widząc jaką ważną rolę odgrywają czołgi w tym konflikcie doszedłeś do takich wniosków? Poziom absurdu twojej wypowiedzi można tylko porównywać z putlerowską dezinformacją 😁

  2. Żelazny

    A skuteczna amunicja z rdzeniami uranowymi też będzie? Jesteśmy chyba dobrym sojusznikiem? Bo czołg bez skutecznej amunicji to tylko ruchomy cel.

    1. AdSumus

      Ale wiesz, że amerykanie odchodzą od uranowej amunicji i mają przejść na KEW-A4?

    2. Chyżwar

      W przypadku konfliktu z rosją bez problemu będziemy mogli korzystać z amunicji, którą strzela USA. Tak postępowali Alianci podczas ostatniej wojny.

  3. mar1

    Masz racje tylko kawaleria z szabelkami jest rozwiązaniem.