- WIADOMOŚCI
Rosyjscy oficerowie i batalion Kadyrowa zamieszani w przemyt broni przez Krym
Rosyjscy oficerowie, działając wspólnie z przedstawicielami batalion Wostok-Achmat podległego Ramzanowi Kadyrowowi, zorganizowali rozległy proceder przemytu broni przez tymczasowo okupowany Krym. Ustalenia te zostały ujawnione przez ukraińską grupę hakerską 256 Cyber Assault Division, działającą we współpracy z międzynarodową społecznością wywiadowczą InformNapalm.
Z przeprowadzonego śledztwa wynika, że broń w pierwszej kolejności trafia na Krym, który pełni rolę kluczowego węzła logistycznego. Stamtąd jest ona następnie transportowana na czarne rynki w samej Rosji, a także do krajów Europy, Azji Zachodniej oraz Afryki. Według hakerów do eksportu uzbrojenia wykorzystywane są tankowce tzw. „floty cieni”, znane już z omijania sankcji na rynku ropy naftowej.
W toku operacji cybernetycznej uzyskano dostęp do kont rosyjskich oficerów, w tym mjr. Jewgienija Dmitrijewa, dowódcy plutonu szturmowego kompanii Storm V wchodzącej w skład 291. Gwardyjskiego Pułku Zmechanizowanego (42. Dywizja Zmechanizowana, 58. Armia Ogólnowojskowa), obecnie walczącego na kierunku zaporoskim.
Jak podaje portal Militarnyi, Dmitrijew uruchomił schemat przemytu już latem 2024 roku, wykorzystując kontakty z bojownikami Wostok-Achmat. Dzięki tym powiązaniom osoby zaangażowane w proceder były ostrzegane przed nagłymi kontrolami kontrwywiadu wojskowego oraz FSB, które poszukiwały sprzedawców broni podszywając się pod kupujących.
Z ujawnionych danych wynika również, że kontrabanda nie jest faktycznie kontrolowana na punktach kontrolnych. Na okupowanych terenach obwodów zaporoskiego i chersońskiego funkcjonuje stały „grafik” konkretnych zmian Rosgwardii na punktach kontrolnych trasy P-280 (Berdiańsk–Melitopol–Czongar–Symferopol). Zmiany te umożliwiają przejazd podejrzanych ładunków – albo bez jakiejkolwiek kontroli, albo w zamian za łapówki, mimo oczywistych rozbieżności między dokumentami a faktycznym ładunkiem.
Koordynacją tych działań zajmują się oficerowie 46. Specjalnej Jednostki Ochrony Granic, w której niemal 99% personelu stanowią przedstawiciele Czeczenii i Dagestanu. Główna baza tej formacji znajduje się w rejonie Askanija Nowa w obwodzie chersońskim, natomiast kadra dowódcza jest rozlokowana również w miejscowościach Ilinka, Nowotroickie, Czapłynka i Kałanczak.
Śledztwo wskazuje, że rosyjscy dowódcy opracowali wiele sposobów pozyskiwania broni przeznaczonej na sprzedaż. Obejmują one m.in. wysyłanie żołnierzy do szturmów bez uzbrojenia pod hasłem „broń zdobędziecie w walce”, zawyżanie strat karabinów szturmowych, niezgłaszanie „trofeów” z pola walki, a nawet kradzieże broni z sąsiednich jednostek.
Walka o rynek
Z czasem ludzie Kadyrowa napotkali konkurencję na nielegalnym rynku broni. Jednym z rywali była rosyjska grupa Espanola, również zaangażowana w przemyt uzbrojenia z terenów objętych wojną.
W grudniu 2025 roku założyciel i lider tej formacji, Stanisław Orłow, został zastrzelony w swoim domu letniskowym w Sewastopolu. Według dominującej wersji przyczyną zabójstwa były konflikty z innymi grupami przestępczymi oraz strukturami siłowymi o kontrolę nad szlakami logistycznymi prowadzącymi przez okupowany Krym, wykorzystywanymi do wywozu broni ze strefy działań wojennych.

PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142