Reklama
  • KOMENTARZ
  • PILNE
  • WAŻNE
  • WIADOMOŚCI

Francja kontra USA. Rywalizacja o region w Ameryce Południowej

Działania Stanów Zjednoczonych w Ameryce Południowej uruchomiły w Paryżu alarm. Francja coraz wyraźniej sygnalizuje, że nie zamierza biernie przyglądać się destabilizacji regionu i będzie bronić swoich interesów w Gujanie, Surinamie i Gujanie Francuskiej. Tym razem presja pochodzi nie z Moskwy czy Pekinu, ale z Waszyngtonu.

Autor. The White House

W senackiej komisji spraw zagranicznych, obrony i sił zbrojnych wprost mówi się o oburzeniu i zaniepokojeniu konsekwencjami amerykańskiej polityki wobec Wenezueli, Grenlandii i szerzej – całej północnej części Ameryki Południowej. Prezydent Emmanuel Macron publicznie podkreśla, że Francja utraciła część kluczowych sojuszników i musi na nowo zdefiniować swoją rolę w regionie. W tle pojawia się obawa, że USA będą działać jednostronnie, kompletnie nie oglądając się na partnerów i prawo międzynarodowe.

Reklama

Paryż nie ukrywa, że scenariusz amerykańskiej presji na Gujanę, Surinam i Gujanę Francuską stał się problemem strategicznym i aktualnym. Chodzi nie tylko o Wenezuelę, lecz o cały pas północno-wschodniej Ameryki Południowej, który w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu w kontekście surowców, energetyki i wpływów polityczno-wojskowych. Francuscy senatorowie wprost mówią o ryzyku „destabilizacji sąsiedztwa” i podważeniu francuskiej obecności w regionie. W tym kontekście Gujana Francuska przestaje być egzotycznym departamentem zamorskim, a zaczyna być centrum rywalizacji.

Francja nie operuje w Ameryce Południowej w próżni. W Gujanie Francuskiej stacjonują znaczne siły. Siły Zbrojne w Gujanie (FAG) liczą około 2100 żołnierzy i obejmują komponent lądowy, morski i lotniczy. Trzon stanowią 9. Pułk Piechoty Morskiej oraz 3. Cudzoziemski Pułk Piechoty, rozmieszczone m.in. w Saint-Jean, Maripasoula, Saint-Georges i Camopi. Do tego dochodzi baza marynarki w Dégrad des Cannes z jednostkami patrolowymi oraz baza lotnicza w Kajennie z samolotami transportowymi CASA CN-235 i śmigłowcami Puma oraz Fennec. Funkcjonuje także radar Mont Venus i wojskowe centrum dowodzenia przy kosmodromie w Kourou. To nie są siły symboliczne – ich zadaniem jest ochrona granic, zwalczanie nielegalnego wydobycia złota, przemytu, nielegalnych połowów oraz przede wszystkim ochrona Gujańskiego Centrum Kosmicznego, które ma dla Francji i Europy znaczenie krytyczne.

Francja posiada w regionie nie tylko obecność wojskową, ale także doświadczenie operacyjne, infrastrukturę i zdolność do długotrwałego prowadzenia działań militarnych. W praktyce Paryż ma narzędzia, aby reagować – i to reagować szybko – na wszelkie próby naruszenia stabilności w swoim bezpośrednim otoczeniu, czyli także w Gujanie i Surinamie. W przeszłości Francja stawiała się również Wenezueli, grożąc reakcją militarną.

Dodatkowym elementem, który komplikuje sytuację, jest wątek współpracy wywiadowczej z USA. Francja udostępniała Amerykanom dane satelitarne i informacje rozpoznawcze w kontekście monitorowania sytuacji w Wenezueli. Miało to służyć ocenie sytuacji i budowie świadomości operacyjnej, a nie przygotowaniu uderzenia. Paryż nie był informowany o planach bezpośredniej operacji, co dziś budzi poważne pytania o transparentność działań Waszyngtonu wobec europejskich partnerów.

Reklama

Paryż vs. Waszyngton

W Paryżu coraz częściej wybrzmiewa teza, że działania USA naruszają prawo międzynarodowe i wprowadzają element nieprzewidywalności oraz niestabilności do regionu, który dotąd był względnie stabilny. Obawy dotyczą obecnie nie tylko samej Wenezueli, ale teraz także Gujany Francuskiej, Surinamu i Gujany, które mogą stać się obszarem rywalizacji lub ponieść konsekwencje działań USA. Dla Francji to scenariusz nie do zaakceptowania, bo uderza bezpośrednio w jej suwerenność i wiarygodność jako państwa zdolnego do obrony własnego terytorium (w tym zamorskiego).

W praktyce oznacza to, że rywalizacja francusko-amerykańska wchodzi na nowy poziom. Po raz pierwszy od lat nie dotyczy Bliskiego Wschodu, Afryki czy Indo-Pacyfiku, ale bezpośrednio Ameryki Południowej i obszaru, który jest częścią Unii Europejskiej. Francja nie zamierza odpuścić ani politycznie, ani militarnie. To już nie jest gra o wpływy. To jest gra o obecność, kontrolę i zdolność do samodzielnego działania w regionie, który nagle znalazł się w centrum militarnego, politycznego i surowcowego zainteresowania Stanów Zjednoczonych.

Reklama
PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142
Reklama