Polityka obronna

Francja: Znaczny wzrost gotowości lotnictwa dzięki reformie systemu [KOMENTARZ]

Fot. defense.gouv.fr

Francuskie ministerstwo obrony chwali się znacznym wzrostem gotowości operacyjnej lotnictwa. Od roku 2016 gotowość operacyjna śmigłowców uderzeniowych Tiger poprawiła się z 21% do 35% całej floty, a w przypadku myśliwców Rafale wzrosła od 2017 roku z 48% do 55% w lotnictwie i do aż 61% w marynarce wojennej. Jest to efekt całościowej reformy, reorganizacji i cyfryzacji systemu obsługi, ale też zmian w sposobie zawierania umów serwisowych. Przełożyło się to nie tylko na gotowość, ale również na obniżenie kosztów eksploatacji sprzętu lotniczego.

Podczas konferencji prasowej, która miała miejsce 6 stycznia, szefowa powołanej przez obecną minister obrony Florence Parly w 2017 roku Direction de la Maintenance Aéronautique (DMA -- Dyrekcji ds. Obsługi Lotnictwa), pani gen. Monique Legrand-Larroche, chwaliła się uzyskanymi efektami. W ramach reformy przekształcono SIMMAD (Structure intégrée de maintien en condition opérationnelle des matériels aéronautiques du ministère de la Défense) w DMA i podporządkowano ją Sztabowi Generalnemu Sił Zbrojnych. Celem było poprawienie gotowości operacyjnej lotnictwa, którego maszyny były zdolne do działań w mniej niż 50%. Winny był przestarzały system zarządzania ale też znaczne rozdrobnienie umów. Dla obsługi niektórych z samolotów i śmigłowców trzeba było zawierać nawet 30 odrębnych umów z dostawcami konkretnych systemów.

W ramach reformy DMA wprowadziła zintegrowany, cyfrowy system zarządzania flotami BRASIDAS oraz ustalono dla każdego typu maszyn jednego głównego wykonawcę usług serwisowych z których zawierana jest wieloletnia, nawet 10 letnia umowa. Na przykład dla śmigłowców jest to Airbus Helicopters, dla samolotów Rafale ich producent Dassault Aviation a dla systemu dowodzenia koncern Thales. Każdy z tych podmiotów zajmuje się kompletacją niezbędnych komponentów i zobowiązany jest do optymalizacji systemu w celu ograniczenia długości prac obsługowych czy oczekiwania na części zamienne.

Czytaj też

Dzięki tym zmianom już od 2018 roku udało się w znaczący sposób podnieść gotowość całej floty, a nie tylko maszyn prowadzących misje zagraniczne. Wcześniej aby zapewnić ich gotowość kanibalizowano, szczególnie śmigłowce, znajdujące się w kraju. Odbijało się to negatywnie na możliwościach szkoleniowych ale też utrudniało planowanie obsługi i remontów.

W porównaniu do roku 2018 w 2021 wzrosła gotowość myśliwców Rafale z 53% do 55% w siłach powietrznych i aż 61% w lotnictwie marynarki wojennej. Samoloty transportowe A400M Atlas poprawiły swój wynik z 27% do 35%. Bardzo istotne dla zdolności bojowyhc armii śmigłowce uderzeniowe Tiger podniosły gotowość z 29% do 35%. Liczba maszyn gotowych do akcji też znacznie wzrosła i to szczególnie w ciągu ostatniego roku. W styczniu 2021 roku w gotowości było 20 śmigłowców Tiger a w listopadzie już 28 spośród 67 francuskich maszyn. W przypadku floty wiekowych maszyn średnich Cougar dostępność wzrosła przez 4 lata z 24% do 31%. Roczny nalot również poprawił się dla Cougarów z 1500 do niemal 3000 godzin. Podobnie lekkie śmigłowce Fennec poprawiły w tym czasie swój nalot z 2500 do 5100 godzin rocznie. Nawet śmigłowce Dauphin i Panther poprawiły swój i tak niezły na tle innych wynik z 2018 roku, gdy gotowość wynosiła 40% do 46% w 2021 roku.

Czytaj też

Dbałość o cykl życia i zabezpieczenie eksploatacji są również kluczowe przy wprowadzaniu nowych typów maszyn. Na przykład wraz ze śmigłowcami Airbus Helicopters H160 Guepard wprowadzanymi w ramach programu lekkich maszyn HIL zakontraktowano również dziesięcioletni pakiet wsparcia eksploatacji zintegrowany z cyfrowym systemem zarządzania. Pozwoli to na uzyskanie od samego początku służby wysokiego poziomu gotowości operacyjnej.  

Lekcja z trwającej od 2017 roku reformy francuskiego systemu zakupów i wsparcia eksploatacji, uważanego za jeden z lepiej zorganizowanych, powinna być brana pod uwagę również w rozpoczętej właśnie reformie polskiego Inspektoratu Uzbrojenia w Agencję Uzbrojenia. Ważna jest nie tylko zmiana struktury i systemu, ale również postawienie na kompetentnych i doświadczonych oficerów, którzy znają specyfikę zadań i związane z nimi problemy „od samego dołu". Takim przykładem jest właśnie kierująca DMA pani gen. Monique Legrand-Larroche, która ma za sobą długą karierę od roku 1985 związaną z DGA, gdzie odpowiadała za duże programy zakupowe, a następnie trafiła do rządu w randze Dyrektora Operacyjnego, skąd trafiła do Sztabu Generalnego jako szefowa nowo powołanej agencji.

Komentarze