Polityka obronna

Błaszczak dla Defence24.pl: Zabiegamy o rozlokowanie w Polsce grupy brygadowej NATO

Fot. defence24.pl/Michał Bruszewski

„Polska mocno angażuje się we wzmocnienie zdolności obronnych państw wschodniej flanki, przykładami są obecność na Łotwie, ale też w Rumunii, którą utrzymujemy od 2017 roku. Polska jest więc nie tylko „biorcą", ale i „dawcą" bezpieczeństwa. Dlatego oczekujemy również zwiększonego zaangażowania w obronę na terenie RP od innych sojuszników. Mogę więc potwierdzić, że zabiegamy o rozlokowanie w Polsce grupy brygadowej w ramach struktur NATO." – mówi w wywiadzie dla Defence24.pl wicepremier oraz szef MON, Mariusz Błaszczak.

Michał Bruszewski, Defence24.pl: Panie Ministrze, wizytował Pan PKW Łotwa, gdzie służą polscy żołnierze strzegąc wschodniej flanki NATO. Temat wschodniej flanki staje się europejskim priorytetem?

Mariusz Błaszczak, wicepremier i minister obrony narodowej: Tak, powinien. Ze względu na wojnę, która ma miejsce za naszą wschodnią granicą, z uwagi na atak rosyjski na Ukrainę. Rosja prowadzi imperialną politykę, która jest zagrożeniem dla wolności europejskich państw. Na naszych oczach odradza się imperium zła. Powinnością całego wolnego świata jest przeciwstawienie się temu złu. Jak wielkie to zło widać na Ukrainie. Doświadczają tego bliscy ukraińskich rodzin, których zamordowali rosyjscy żołnierze. Naszym zadaniem jest niedopuszczenie do tego, by wojna rozlała się na Europę. Naszym podstawowym zadaniem jest rozbudowa polskich Sił Zbrojnych, zdolności obronnych oraz współpraca z partnerami w ramach NATO, aby skutecznie odstraszyć Rosję.

Czytaj też

Za tydzień odbywa się szczyt NATO, przez wielu uznawany za historyczny. Co powinno, Pana zdaniem, być na nim poruszone i ustalone?

Oczywiście zasadniczą sprawą jest jedność. Chodzi o to aby cały wolny świat, który jest zorganizowany w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego i państw wspierających był zjednoczony oraz jednomyślny. Definiował zagrożenia w taki sam sposób. Pamiętajmy jednak, że nie mówimy tylko o państwach członkowskich NATO.

Została powołana, pod przewodnictwem Sekretarza Obrony USA Lloyda Austina, Grupa Konsultacyjna w skład której wchodzą państwa oprócz NATO – współpracujące z sojuszem, że wspomnę np. o Korei Południowej i Australii. Naszym zadaniem jest wspieranie Ukrainy, tak żeby zatrzymać rosyjską inwazję. Kluczowym celem także jest odstraszenie agresora od tego aby nie rozprzestrzeniał wojny dalej, na inne państwa. Konsekwentnie musimy realizować nasze zadania w ramach NATO.

Fot. defence24.pl/Michał Bruszewski

A co z wysuniętą obecnością na wschodniej flance? Sekretarz generalny mówił o rozwinięciu części grup batalionowych, w tym rozmieszczonych na Litwie i w Estonii, w grupy brygadowe. Czy jest szansa, że również dowodzona przez Amerykanów grupa batalionowa będzie przeformowana w brygadową?

Polska mocno angażuje się we wzmocnienie zdolności obronnych państw wschodniej flanki, przykładami są obecność na Łotwie, ale też w Rumunii, którą utrzymujemy od 2017 roku. Polska jest więc nie tylko „biorcą", ale i „dawcą" bezpieczeństwa. Dlatego oczekujemy również zwiększonego zaangażowania w obronę na terenie RP od innych sojuszników. Mogę więc potwierdzić, że zabiegamy o rozlokowanie w Polsce grupy brygadowej w ramach struktur NATO.

Czytaj też

Będą też rozmowy w sprawie sytuacji międzynarodowej w kontekście inwazji rosyjskiej przeciwko Ukrainie?

Co ważne, w Madrycie będzie miało miejsce czwarte spotkanie Grupy Konsultacyjnej. Jedność jest kluczem do odstraszania, do zatrzymania inwazji. A zadaniem liderów państw w Madrycie będzie wzmocnienie wschodniej flanki NATO. Negocjujemy szczegóły. Jesteśmy w trakcie rozmów. Chodzi o dwie zasadnicze sprawy – pierwsza sprawa to jest nowa koncepcja strategiczna, w której Rosja będzie nazwana w taki sposób jaki należy, ze świadomością, wszystkich zagrożeń jakie niesie polityka Moskwy.

Chciałbym zaznaczyć, że Prawo i Sprawiedliwość konsekwentnie przestrzegało przed rosyjskim zagrożeniem. To było różnie przyjmowane, czasami było lekceważone. Mówił o tym śp. prezydent prof. Lech Kaczyński. Podnosiliśmy czym grozi niebezpieczna, agresywna polityka Putina. Od lat przestrzegaliśmy, że trzeba odstraszać Rosję. Tego powinna dotyczyć nowa koncepcja strategiczna.

A kwestia budżetu NATO? Ta sprawa była podnoszona przez stronę polską wiele razy.

Drugie pole dyskusji to sprawa zwiększenia budżetu NATO. W tym przypadku również stanowisko Polski jest jednoznaczne. Opowiadamy się za zwiększeniem budżetu. To jest czymś bardzo charakterystycznym, że na początku lat 90-tych XX wieku budżet sojuszu był wyższy niż obecnie, choć wtedy w NATO był państw 16, a dziś jest 30 i wiele krajów z NATO współpracuje. Także ówczesna sytuacja militarna na świecie była zupełnie inna. To zasadnicza sprawa. Dziś jest wojna, Ukraina została zaatakowana przez Rosję. Budżet należy zwiększyć.

Czytaj też

Chciałbym dopytać o budżet Polski na obronność. Mówi się o wydatkach na poziome 3 proc. PKB, jakie ma teraz plany MON względem rozwoju Sił Zbrojnych RP?

Budżet naszego kraju wzrasta z roku na rok, dlatego wyzwanie przed którym stoimy konsekwentnie realizujemy, czyli zwiększamy zdolności obronne Rzeczypospolitej. Zwiększamy wielkość Wojska Polskiego, powołujemy nowe jednostki. W odróżnieniu od tego co robił rząd PO-PSL, do roku 2015, gdy likwidowano jednostki, z 1 Warszawską Dywizją Zmechanizowaną, na czele. Warto o tym pamiętać. Trzy lata po ataku Rosji na Gruzję, rząd PO-PSL zlikwidował w roku 2011 tak ważną dywizję. I to rozlokowaną na wschód od Wisły. Odbudowujemy jednostki wojskowe. 18 Dywizja Zmechanizowana jest tego przykładem. To nie są koszty – to jest inwestycja. Inwestycja w nasze bezpieczeństwo i całej wschodniej flanki NATO.

Fot. defence24.pl/Michał Bruszewski

Uprościliśmy procedury przystąpienia w szeregi wojska. Mamy ustawę, która stanowi podstawę tych działań. Prowadzimy kampanię „Zostań żołnierzem Rzeczypospolitej". Wprowadziliśmy także nowy rodzaj służby – dobrowolną zasadniczą służbę wojskową. To jest nasza metoda, żeby zapraszać wszystkich chętnych, aby służyli w Siłach Zbrojnych RP, żeby swoje życie zawodowe związali z Wojskiem Polskim. Chcemy, aby dobrowolna służba była formą poprzedzająca zawodową służbę wojskową.

A nawet jeśli ktoś nie będzie chciał zostać zawodowym żołnierzem, to Polska ma korzyść z faktu, iż jest on wojskowo przeszkolony. Jest rezerwistą. Będzie wiedział jak się zachować w sytuacji kryzysowej, gdyby do takiej doszło. Konsekwentnie rozwijamy także Wojska Obrony Terytorialnej. Pokazujemy więc całą gamę form służby wojskowej.

Czytaj też

A co z modernizacją techniczną? Zwiększamy liczebność, a co ze sprzętem z poprzedniej epoki?

Kolejną sprawą są wydatki związane ze sprzętem, z bronią. Przezbrajamy Wojsko Polskie na broń NATO-wską, wymieniamy broń, która pochodzi z czasów PRL-u, czy ma swoje źródła ze Związku Sowieckiego. Dlatego zamawiamy i – już - zamówiliśmy najnowocześniejszą broń – samoloty F-35, czołgi Abrams, Bayraktary – które sprawdziły się na Ukrainie. Równolegle korzystamy oczywiście z produktów polskiego przemysłu zbrojeniowego – wyrzutni rakiet, moździerzy, armato-haubic, karabinów. Na współczesnym polu walki ogromną rolę odgrywa artyleria – widać to na Ukrainie, więc do Polski dotrze artyleria rakietowa, czyli HIMARS-y.

Ponadto wyrzutnie Patriot, pierwsze elementy systemu Narew, skonstruowanego w dużej mierze z wykorzystaniem potencjału polskiego przemysłu zbrojeniowego. Wojsko Polskie musi być liczniejsze, naszym celem jest aby Siły Zbrojne RP liczyły 300 tys. żołnierzy, w tym 250 tys. żołnierzy zawodowych, a 50 tys. żołnierzy OT. I żeby WP było uzbrojone w najnowocześniejszą broń, tak aby mogło skutecznie odstraszać potencjalnego agresora. My chcemy pokoju, ale już w rzymskiej sentencji przestrzegano – chcesz pokoju, szykuj się do wojny. Dlatego, że chcemy pokoju, wzmacniamy Wojsko Polskie.

Fot. defence24.pl/Michał Bruszewski
Fot. defence24.pl/Michał Bruszewski

Podczas ostatniej Pana wizyty w Korei Południowej padły deklaracje o nowych kontraktach zakupowych. Kiedy dojdzie do finalizacji tych rozmów?

Duże nadzieje wiążemy także we współpracy z Koreą Południową. O szczegółach będę informował. To naprawdę ważny partner, który dysponuje bronią sprawdzoną, realnie odstraszającą i kompatybilną z bronią NATO-wską, amerykańską. Tu też liczymy na bardzo bliską współpracę. Mogę powiedzieć wprost, że niebawem będę mógł przekazać bardzo pozytywne informacje opinii publicznej.

Dziękuję za rozmowę.

Komentarze (3)

  1. Antonioo

    Raczej chyba powinna być ciężkiej dywizji albo trzech

    1. bc

      Nie te czasy, nikt nie ma tyle wojska niestety, wystarczy sobie porównać chociażby na Wikipedii ile jednostek miał V Korpus w latach 90 a ile ma teraz. Jakby obok Brygady NATO na mazurach, rotacyjnej ABCT i APSa w Powidzu był np. jeszcze jeden APS, albo jakieś samoloty czy śmigłowce to by było nieźle.

  2. Hubert

    No nie, gdzieś tutaj musi być umiar a zadaniem oficjeli politycznych jest budowa gigantycznej armii kraju o populacji Kanady, mającego 720 mld $ PKB nominalnego i 322 575 km2 powierzchni. Finlandia i Szwecja mówią jasno, że po wejściu do NATO, wojsk sojuszniczych bez potrzeby uruchomienia art. 4 i art. 5 na ich terytorium nie będzie. To powinno w ogóle doktryną NATO.

    1. Chyżwar

      Mniej więcej takiej doktryny NATO o jakiej ty chcesz życzyli ruscy, żeby łatwiej im było kraść. Dlatego nic z tego nie będzie.

    2. Edmund

      A to ciekawe co mówisz, bo Amerykanie zagwarantowali sobie ekstra warunki prawne dla swojej bazy, z wyłączeniem jurysdykcji państwowej na tym terenie.

    3. Box123

      Nic nie kosztowało Polski tak drogo jak oszczędzanie na armii. Nic!

  3. Smuteczek

    Więc to dlatego rozwijamy się do aż 6 dywizji?