Opóźnienia w programie okrętów podwodnych

26 września 2014, 11:29
fot. M.Dura/D24
Reklama

Inspektorat Uzbrojenia poinformował, że wprowadzono zmiany w wymaganiach na okręt podwodny nowego typu OPNT Orka. W ich wyniku między innymi dopuszczono możliwość przenoszenia przez Orki rakiet manewrujących dalekiego zasięgu, a okręty typu 212A będą mogły zostać wzięte pod uwagę w postępowaniu. Ponadto, założono montaż okrętów podwodnych w Polsce oraz opóźniono dostawę pierwszej Orki o co najmniej jeden rok.

Wszystkie wymienione informacje pojawiły się 25 września br. na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Wojska Polskiego na temat „Postępowanie ws. zakupu okrętu podwodnego nowego typu (OPNT) - stan aktualny i prezentacja oferentów”.

Posiedzenie było poświęcone w pierwszej kolejności prezentacji poszczególnych ofert na OPNT. Na zaproszenie przewodniczącego zespołu posła Michała Jacha odpowiedziały jednak tylko dwa koncerny: szwedzki Saab oraz francuski DCNS. W posiedzeniu natomiast nie chciał uczestniczyć niemiecki TKMS. Najpierw obie spółki: szwedzka i francuska przedstawiły posłom swoje oferty dotyczące sprzedaży dla polskiej Marynarki Wojennej okrętów podwodnych.

Na zakończenie Dyrektor Departamentu Techniki Morskiej Inspektoratu Uzbrojenia komandor Olejnik przedstawił stan realizacji programu Orka, skupiając się na okresie od stycznia 2014 r.

Co zrobiono w sprawie OPNT?

Zgodnie z informacją przekazaną przez Inspektorat Uzbrojenia „.w III kwartale br. minister ON zatwierdził wniosek o dokonanie oceny występowania podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa uzasadniając to m.in. dążeniem do maksymalnego zaangażowania polskiego przemysłu zbrojeniowego z utworzeniem centrum serwisowego na bazie przedsięwzięć o znaczeniu gospodarczo – obronnym”.

Minister podpisał również w III kwartale br. „…wniosek w sprawie pozyskania okrętów podwodnych, w którym zawarto m.in. zaktualizowane wstępne założenia taktyczno – techniczne uwzględniające możliwość zaimplementowania przenoszenia rakiet manewrujących dalekiego zasięgu…” (jak później wyjaśniono „platforma ma być zbudowana hardwerowo jeśli chodzi o zastosowanie pocisków manewrujących”).

Kmdr Olejnik zaznaczył przy tym, że „…wykorzystywanie tego nowego typu uzbrojenia wymaga stworzenia systemu kontroli użycia tego typu uzbrojenia przez poszczególne szczeble dowodzenia, niezależnej bazy danych umożliwiającej wyznaczenie celów, systemu planowania misji”.

Przedstawiciel IU poinformował również, że zaproponowano: „… zmianę wymagania dotyczącego wyposażenia OPNT poprzez dodanie zapisu: „…co najmniej jeden zespół prądotwórczy, dwie grupy baterii akumulatorów, moduł AIP oraz główny silnik elektryczny”. W wyniku zmian w postępowaniu może być już brany pod uwagę niemiecki okręt typu 212A, który ma tylko jeden zespół prądotwórczy. Wcześniej gestor wymagał dwóch zespołów prądotwórczych ze względu na potrzebę rezerwowania, z czym zgadzał się Inspektorat Uzbrojenia.

Wyjaśnia się, że w ten sposób zwiększono konkurencyjność i obecnie „…potencjalną ofertę na OPNT może złożyć minimum 4 wykonawców.” (poza prezentowanymi w Sejmie propozycjami szwedzkimi i francuskimi według IU w grę wchodzi jeszcze strona hiszpańska, niemiecka i koreańska). „Tym samym została zakończona pełna faza analityczno – koncepcyjna”.

Co się będzie teraz działo w sprawie OPNT?

W ocenie Inspektoratu „zakup pocisków manewrujących winien być poprzedzony dogłębną analizą działań w zakresie strategii bezpieczeństwa narodowego RP oraz zadań stawianych przed Siłami Zbrojnymi RP”.

Kolejnym krokiem ma być ogłoszenie postępowania, które uzależnione jest od opracowania założeń offsetowych przez komitet offsetowy. W związku z występowaniem interesu bezpieczeństwa państwa pozyskanie okrętów będzie realizowane zgodnie z zapisami decyzji 118/MON z dnia 25 kwietnia 2014 r.

Postępowanie odbędzie się więc „…w trybie zamówienia otwartego z zachowaniem równego traktowania wykonawców”. Proces pozyskania będzie prowadzony dwuetapowo, przy czym najpierw zostanie powołana komisja przez szefa Inspektoratu Uzbrojenia, co nastąpi w październiku 2014 r. Później ma zostać uruchomione postępowanie w sprawie pozyskania OPNT, publikacja ogłoszenia, składanie przez wykonawców wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu, analiza wniosków i rozesłanie zaproszeń do wskazania ofert wstępnych nie zawierających ceny.

Etap I będzie obejmował:

  • przygotowanie i składanie przez wykonawców ofert wstępnych nie zawierających ceny;
  • analizę ofert wstępnych oraz rozesłanie zaproszeń do negocjacji;
  • negocjacje z wykonawcami;
  • opracowanie wniosków z negocjacji;
  • opracowanie propozycji zmian do WZTT;
  • zaakceptowanie przez ministra ON i gestora wprowadzonych zmian do WZTT;
  • rozesłanie zaproszeń do składania ofert ostatecznych.

W etapie II nastąpi:

  • przygotowanie i składanie przez wykonawców ofert ostatecznych;
  • ocena oraz wybór najkorzystniejszej oferty;
  • podpisanie umowy, planowane do końca 2015 r.;
  • dostawy okrętów, które przewiduje się w latach 2022 - 2023.

Przypomnijmy, że w końcu listopada 2013 r. szef Inspektoratu Uzbrojenia generał Sławomir Szczepaniak informował, że pierwszy okręt ma zostać dostarczony w 2019 r. (cztery lata po podpisaniu umowy).

W przypadku budowy OPNT w Polsce IU proponuje, by ona „…polegała w głównej mierze na montażu elementów dostarczonych od dostawcy technologii. Przewiduje się, że pierwszy okręt będzie budowany za granicą, a podczas jego budowy będzie odbywało się szkolenie specjalistów, którzy będą prowadzili montaż kolejnych dwóch egzemplarzy w Polsce. Dzięki temu polski przemysł pozyska technologie i zaplecze techniczne, które pozwoli na realizowanie remontów modernizacji okrętów podczas ich dalszej eksploatacji w celu uzyskania niezależności w zakresie serwisowania.

Inspektorat Uzbrojenia (IU) na podstawie pkt. 43 w zw. z pkt.12 ppk 2) Decyzji Nr 72/MON z dnia 25 marca 2013 r. w sprawie pozyskiwania sprzętu wojskowego i usług dla Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w miesiącach marzec i kwiecień 2014 r. prowadził dialog techniczny w kwestii możliwości pozyskania Okrętu Podwodnego Nowego Typu. Podstawą do podjęcia prac nad uzupełnieniem Studium Wykonalności i Wstępnych Założeń Taktyczno Technicznych (na podstawie Decyzji Nr 72/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 25 marca 2013 r. w sprawie pozyskiwania sprzętu wojskowego i usług dla Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej) były Wymagania Operacyjne. W wyniku analiz opracowywanych na potrzeby SW i WZTT (co w omawianym przypadku stanowiły spotkania odbyte w ramach dialogu technicznego), podjęto prace nad redefiniowaniem programu uzbrojenia. Proces redefiniowania WO został przeprowadzony przez Gestora na podstawie Decyzji Nr 25/MON z dnia 7 lutego 2014 r. w sprawie wprowadzenia do użytku "Wytycznych do przeprowadzenia Przeglądu Potrzeb dla Zdolności Operacyjnych Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej". Proponowane zmiany należy rozważyć pod kątem znaczenia i istoty. Kluczowym jest więc możliwość uzyskania zdolności operacyjnej, jaka jest możliwa, przy dostępnych na rynku urządzeniach. Jednocześnie powinno kierować się zasadami dopuszczenia konkurencji, jak również brać pod uwagę rozwiązania alternatywne, które mogą przynieść korzyści w trakcie całego cyklu życia nabywanego sprzętu wojskowego.

Informacja przesłana 26 września br. do redakcji Defence24.pl przez Inspektorat Uzbrojenia jako uzupełnienie artykułu, którą publikujemy w całości

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 54
Reklama
olo
piątek, 26 września 2014, 16:56

Muszą być z rakietami manewrujacymi dalekiego zasięgu które poinny mieć też możliwość odpalania z innych platform czy to naziemnych czy morskich i które będą mogły nawet konwencjonalnymi głowicami uderzyć w Reaktory Atomowe w Rosji co bedzie odstraszajace same w sobie ,a satelity Polska będzie miała bez dwóch zdań za te parę lat. Przecież nasz kraj rozwija się z roku na rok i już została powołana Polskiej Agencji Kosmicznej. Koszt takiego satelity też bedzie do przełkniecia.

Wlad
piątek, 26 września 2014, 21:52

Olo, uderz się sam w głowę, a nie elektrownie atomowe. O tych atakach na elektrownie atomowe w kółko piszesz na tym portalu. Wielu już Ci odpowiadało, że w takim przypadku będzie Czarnobyl razy 100! Czyli skażenie nie 100 tys. km kw., ale pół Azji i całej Europy!

Szwedzki potop II
sobota, 27 września 2014, 11:39

Aby tylko nie wygrali szwedzi ! To bedzie fatalne dla Polski !!!

bobku
wtorek, 30 września 2014, 11:50

Dlaczego?!

may73
piątek, 26 września 2014, 16:06

kolesi z IU bym rozstrzelał kilku ma zarzuty korupcyjne-to zwykli zdrajcy

Piotr.
sobota, 27 września 2014, 10:21

Zamiast wydawać 7,5mld zł na kupno 3 okrętów podwodnych powinno się wzmocnić obronę granic lądowych. OP jest bronią ofensywną-niektórzy chcą uzbroić w rakiety by móc "szachować" Rosjan możliwością ataku ich elektrowni atomowych- nie wierzę że w armii pracuja tacy geniusze a jednak... Zakładając atak na rosyjskie elektrownie atomowe jako broń ostateczną skazaliby Polskę na anihilacje. Atak na elektrownie byłby zbrodnia przeciwko ludzkości i cały świat by to tak odebrał -nie moglibyśmy dać Rosji lepszego pretekstu do użycia broni atomowej na naszym terytorium, odwet Rosji zmieniłby Polskę w tafle świecącego szkła. I cóż z tego że Rosjanie nie wykryją polskiego OP skoro dzięki słabej obronie lądowej i tak znajdą się w Warszawie za 5-9 dni? Najlepsze co mogą wtedy zrobić OP to już pozostać na dnie i się nie wynurzać,będzie po imprezie. Zadanie polskiej armii jest obrona granic,zadanie agresorowi jak największych strat,dlatego koniecznym jest wzmocnienie obrony lądowej-należy uzupełnić siły pancerne,artylerię,obronę p/lot -potrzeb jest mnóstwo i tam powinny trafić te 7,5mld. Granic morskich powinny bronić niewielkie,szybkie okręty i powinny być produkowane w Polscei mogą być zbudowane za ułamek tej kwoty. Zwyczajnie nie ufam Francuzom i Niemcom- myślicie ze pozwolą nam byśmy mieli w ogóle możliwość ataku strategicznych punktów w Rosji? WĄTPIE. zmarnujemy tylko te pieniądze. Umowy ,traktaty z Niemcami lub Francuzami -??? Marynarka wymaga doinwestowania ale na litość Boską nie marnujcie tych pieniędzy na kupno 3 drogich i nieefektywnych zabawek. Potrzebujemy uzbrojenia do walki ,realnej walki a nie straszaka.Potrzebujemy przeszkolić młodzież by odróżniała karabin od łopaty,jest tyle do zrobienia a tutaj chce się wywalić tyle pieniędzy na 3 okręty. Owszem gdyby starczyło na OP to jak najbardziej ale priorytetem absolutnym jest obrona granic a w tym temacie każdy to przyzna jest wiele do zrobienia.

Marek
poniedziałek, 29 września 2014, 10:10

Okręty podwodne są tylko bronią ofensywną? Ciekawe rzeczy tu kolego opowiadasz. Czytałem podobnie jak i Ty teorie na temat zaatakowania rosyjskich elektrowni atomowych. O ile sobie przypominam, ich autorzy wymyślili takie rozwiązanie jako odpowiedź na rosyjski atak jądrowy. Powiedz mi jeszcze jakimi małymi i szybkimi okrętami chcesz naszego wybrzeża bronić, a także to, gdzie chcesz owe okręty trzymać, bo fiordów jak Norwegowie i mnóstwa małych zatoczek charakterystycznym dla Fińskiego wybrzeża, to raczej nie mamy.

z prawej flanki
piątek, 26 września 2014, 15:33

sami nie wiedzą czego chcą ; chcieli "po cichu" wypromować produkt kilońskiej stoczni a jak zrobiło się o tym za głośno - zaczynają jako zwykle lawirować... . Jest jakiś plan rozwojowy MW w kwestii nabycia OP - POWINNA BYĆ JUŻ DAWNO opracowana szczegółowa koncepcja ich operacyjnego wykorzystania ; wprowadzane co rusz zmiany do specyfikacji świadczą niestety o czymś wręcz przeciwnym. Dopasowuje się chyba założenia operacyjne do okrętów a nie odwrotnie ; takie to przynajmniej sprawia wrażenie.

patriota
piątek, 26 września 2014, 15:31

DCNS wyraźnie wzmacnia swoją pozycję (budowa okrętów w Polsce-stocznia Nauta, szkolenie załóg, pociski manewrujące). Francuzi już dwukrotnie występowali z propozycją przeszkolenia polskich marynarzy w Francji. W szkoleniu mają doświadczenie, gdyż szlify podwodniaków niedawno zdobywali u nich Malezyjczycy. Niemcy w defensywie? Teoretycznie w tym roku ma rozpocząć się proces wycofywania Kobbenów (i zostać zakończony do końca 2017 roku). ORP „Orzeł” ma zostać wycofany w 2022 roku. Odsunięcie w czasie zakupu okrętów podwodnych być może pozwoli na szybsze zamówienie okrętów patrolowych z funkcją zwalczania min „Czapla” i okrętów obrony wybrzeża „Miecznik”. Dobra wiadomość to ta, że wszystkie umowy będą podpisywane w czasie, gdy dolar tanieje.

Maliniak
piątek, 26 września 2014, 15:07

Optymiści powiedzą, ze widać już światełko w tunelu, a pesymiści zaczną uciekać z tunelu, przed nadjeżdżającą lokomotywą.

okki
piątek, 26 września 2014, 15:01

szkoda kasy na jakiekolwiek okręty pod i na wodne jak wojska ladowe nie maja podstawowego uzbrojenia. marynarze na NDR-y.

ant
piątek, 26 września 2014, 17:28

na stronach Sejmu jest wideo z posiedzenia zespołu (prezentacja Francuzów i informacja MON) http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/transmisje.xsp?unid=7E300B50F38BF85AC1257D5100210ABF#

Wołyniak
piątek, 26 września 2014, 14:47

Pytanie czy zdążymy przed chwilą próby, ciągle zwłoka, odkładanie tematu. Potencjalny agresor nie będzie czekał, już ćwiczy ataki na różnych frontach, podwoił wydatki na armię i rozwija nowe techniki i taktyki wojny.

Gość
piątek, 26 września 2014, 14:41

Dobra decyzja Inspektoratu Uzbrojenia w sprawie rakiet manewrujących na OP. Za biednym krajem jest Polska by wydawała ogromne pieniądze na broń o nie najwyższej wartości bojowej. Okręty podwodne bez rakiet manewrujących nie warto by było kupować, lepiej by było rozszerzyć program Miecznik i zainwestować ZOP.

Marynarz
sobota, 27 września 2014, 22:46

Witam wszystkich tzw "ekspertów" oraz tzw "lobbystów". Przekaże Wam fakty (z nimi się nie polemizuje !!!!!) 1. Wiedza matematyczna: skoro MON mówi, ze podpisze umowę do końca 2015r. to tylko i wyłącznie ci Wasi "partnerzy" których reprezentujecie świadomie Wam nie powiedzieli, ze czas budowy OP NT trwa 5 lat i około 2 lat próby i szkolenia załogi. Sami sobie policzcie termin przekazania okrętu pierwszego dla MW (no chyba, ze jesteście takimi ekspertami iż uważacie ze odbiory i szkolenia można zrobić w trakcie budowy w hali i na doku .......Broń Panie Boże przed takimi lobbystami i ekspertami !!!!! 2. Wiedza intelektualna: najbardziej wiarygodnym i transparentnych trybem pozyskania każdego sprzętu dla wojska jest: tryb konkurencyjny i równe traktowanie wykonawców ! Ci którzy twierdza, ze ludzie w MON "biorą" niech najpierw napiszą ile wzięli za lobbing i za wiedzę ekspertka ! Broń Panie Boże przed takimi ekspertami i lobbystami. 3. Wiedza nt. sprzętu i kraju którego lobbujecie i mienicie się ekspertami: najpierw zapytajcie się swoich "pracodawców" co macie lobbować i być ekspertem jakiego sprzętu .....bo nawet Wam się nie chce pouczyć się troszkę. Panie Boże chroń nas przed takimi lobbystami i ekspertami !!!! 4. Na pewno mnie skrytykujecie bo najłatwiej krytykować ......to przecież piękna nasza Polska cecha...... 5. Wiem, ze przykre to co napisze, ale " jeśli stracimy dostęp do morza" to nie przyznawajcie się, ze byliście tymi lobbystami i ekspertami, bo będzie i tak już za późno na Wasze puste słowa!!!!! Zacznijcie bronić potrzeby istnienia MW RP, jej rozwoju......bo inaczej zobaczycie niedługo ten rodzaj Sił Zbrojnych tylko w Kompani Reprezentacyjnej Wojska Polskiego !!!! Wówczas będziecie ekspertami i lobbystami umundurowania.......bo przecież znacie się na wszystkim Dziękuje tym wszystkim co wyrażają rozsądna opinie, bo świadczą o ich autorach i o ich prawdziwym patriotyzmie........ MW RP zawsze była, jest i będzie !!!!!

X
poniedziałek, 29 września 2014, 20:22

@Marynarz: "MW RP zawsze była, jest i będzie !!!!!" No tu to trochę pojechałes po bandzie. MW RP już nie ma, bo nie istnieje jako samodzielny twór dowodzony przez odrębnego dowódcę. De facto mamy teraz dwa niezależne związki taktycze przeznaczone do działań na kierunku morskim i jedno niezwiązane z nimi dowództwo szczebla taktyczno-operacyjnego. Taka jest prawda.

gość
niedziela, 28 września 2014, 18:26

Punkty od 2 do 5 to nie są fakty, marynarzu, a niepoparte faktami, podaniem źródeł,etc. wasze opinie i odczucia. To tak gwoli ścisłości. Jak sie,marynarzu, bierzecie za komentowanie, to się do tego solidnie przygotujcie. Metodycznie też. Takimi komentarzamni jak ten tylko kompromitujecie tę Marynarkę Wojenną RP, a właściwie to co z niej zostało.

Oj
piątek, 26 września 2014, 14:11

Pierwszy OP miał być w 2016r. potem 2019r. teraz już 2022-2023r. i to jest w/g IU opóznienie o rok.Brawo Brawo jak tak potrafią liczyć to nie dziwota,że nie ma na nic kasy......

podbipieta
piątek, 26 września 2014, 13:27

Niech bedzie i póżniej ale jakie światło w tym tunelu wreszcie

zdzich
piątek, 26 września 2014, 22:07

Warunkiem podstawowym powinno być przystosowanie do przenoszenia pocisków manewrujących dalekiego zasięgu.W innym przypadku zakup OPNT traci sens.Tym bardziej że mają to być AIPy.Obawiam się jednak że to zagrywka PO na teraz żeby uciszyć opinię publiczną.Wierzę w SAABa.Skandynawska jakość i nóż na gardle.Powodzenia Saabiku!

mat
piątek, 26 września 2014, 13:19

Czyli z tego artykułu wynika , że to francuzi z DCNS będzie dostawcą elementów tych jednostek. bo w lipcu br MARS chwalił się , że podpisał porozumienie z DCNS dotyczacym okretów. Czy to oznacza , że nie będzie przetargu ? Przecież w Polsce zarówno Stocznia Marynarki Wojennej z Gdyni jak i holding gdańskiej stoczni remontowej mają techniczne mozliwości budowy i montazu jednostek wojskowych czego nie można powiedzieć o stoczni remontowej Nauta , która to do dziś nie przeniosła się całkowicie z terenów z centrum Gdyni na tereny dawnej stoczni Gdynia. Wprawdzie nauta przeciągnęła do siebie część pracowników z smw ( głównie konstruktorzy) ale tego by była gotowa jeszcze daleka droga.Inna przeszkoda to kiepskie zarządzanie stocznią i w efekcie złe jej wyniki nie są dobrym prognostykiem dla zlecania prac przy montażu okretów podwodnych chyba , że bęzie to decyzja polityczna.

ant
niedziela, 28 września 2014, 20:51

każda sroczka swój ogon chwali... (na dziś dzień i SMW i GSR/RSB i Nauta mają dokładnie takie same - żadne - kompetencje do budowy okrętów podwodnych. Różnice zaczynają się w tym miejscu - Nauta ma partnera z doświadczeniem w budowie tego typu okrętów w obcych stoczniach. DCNS weźmie odpowiedzialność za końcowy wynik budowy, więc raczej będzie im zależeć na jej ukończeniu...).

sorbi
piątek, 26 września 2014, 12:46

Lata 2022-23.a więc opóżnienie o 3-4 lata, a nie 2, skoro pierwszy miał wejść do służby w 2019r. Ciekaw jestem na czym będa do tego czasu pływać??? Wszyscy na Orle, czy zmodernizują ze dwa KObeny? Bo chyba czegoś nie wypożyczą?!! LIzing oznaczałby wybór i zakup tego typu okrętu.

olo
piątek, 26 września 2014, 12:45

Powinni wprowadzić zmianę, że okręty nie mogą a muszą być produkowane w Polsce i, że muszą mieć możliwość wystrzeliwania rakiet manewrujących. Ciekawe ile punktów dadzą za rakiety i ile za produkcje u nas? To najlepiej pokaże prawdziwe intencje.

sorbi
piątek, 26 września 2014, 12:39

"opóźniono dostawę pierwszej Orki o co najmniej jeden rok". dziwne , tyle nad tym kombinowali,a ja opóźnienie o 1-2 lata przewidizałem już 2lata temu. Myślę, że te zmiany w zapisach (okręty z pociskami lub bez) są od pcozątku celowe, aby mieć pole manewru na opóźnienie przetargu pod postacią wprowadzania zmian w warunkach przetargu.

RIKI
piątek, 26 września 2014, 12:24

Niemiecki koncern olewa naszych posłów bo pewnie już w Berlinie pod stołem to i owo pozamiatano a potem będzie tak że nawet na remonty i przeglądy będzie trzeba do Niemieckich stoczni płynąć ! Nauczke mają Szwedzi jak o mało co Niemiecki koncern ich stoczni nie wyrugał byle pozbyć się konkurencji !

Wlad
piątek, 26 września 2014, 12:23

Wielokrotnie pisałem, że posiadanie przez polski okręt podwodny rakiet manewrujących dalekiego zasięgu jest kompletną bzdurą. Owszem mogą być wyposażone w manewrujące rakiety, ale pokr. lub plot., którym cele wyznacza i korygują systemy samego okrętu. Pociski manewrujące dalekiego zasięgu (pow. 1000 km) wymagają całego systemu wykrywania celu, określania precyzyjnych danych (namiarów) i korygowania lotu wystrzelonej rakiety. Do sprawnej pracy tego systemu potrzebne są aktualne dane z satelitów, samolotów walki elektronicznej oraz z radarów dalekiego zasięgu. Na taki system nas nie stać! To są dziesiątki mld $ ! Wątpię, że ktoś nam tych danych za każdym razem będzie dostarczał. Przyjmując, że proponowany nam okręt może zabrać 4-6 rakiet manewrujących z głowicami konwencjonalnymi (ok. 450 kg mat. wybuchowego), to skutek takiego uderzenia będzie wyłącznie symboliczny (może zdezorganizować działalność jakiejś bazy, lotniska i nic więcej!). Efekt nie większy, niż atak pojedynczym F16, który zabiera środki bojowe o podobnej mocy. Nie ma co kombinować, należy kupić 3 nowoczesne okr. podwodne, ale bez tego kosztownego uzbrojenia.

chateaux
sobota, 27 września 2014, 05:34

A jesteś pewny ze te F-16 przetrwają pierwsze 5 minut wojny pod atakiem balistycznym?

jaan
piątek, 26 września 2014, 16:27

Niestety kiedyś musimy pozyskać takie środki. Działania obronne są wielokrotnie droższe od arsenału ofensywnego.

Artur
piątek, 26 września 2014, 15:06

Taki system zapewni na NATO,dotyczyć to już będzie pocisków manewrujących AGM 158 Jassm.

mw
piątek, 26 września 2014, 14:37

Pierwszy OP ma wejść do służby za 8 lat i trzeba doliczyć minimum 2 lata na szkolenie. Okręty będą służyć przynajmniej 30 lat. Dlaczego już na starcie chcesz zrezygnować z możliwości przenoszenia rakiet dalekiego zasięgu? Jeśli chodzi o dodatkowe koszty to i tak musimy budować własne rozpoznanie satelitarne. Myślę, że w perspektywie 15 lat jest to możliwe. Z drugiej strony dobrze, że nie jest to warunek, bo im większa konkurencja tym niższa cena. Jeśli oferta francuska będzie dodatkowo punktowana za pociski manewrujące to Niemcy i Szwedzi będą musieli zejść z ceny.

ted
piątek, 26 września 2014, 13:56

Całkowicie się zgadzam.Rakiety o zasięgu powyżej 1000 km mogą być zasadne tylko wtedy , jeżeli założymy dążenie do posiadania własnej broni jądrowej+ system satelitarny. W innym przypadku to kosztowna zabawka , która nikogo nie wystraszy!!!

Slezan s Polska
piątek, 26 września 2014, 13:53

Witam, czy ktoś może mi wytłumaczyć czy COSMO-SkyMed może być wykorzystany do naprowadzania jassów i rakiet z OP? Z góry dziękuję za odpowiedź

NAVY
piątek, 26 września 2014, 12:16

Zaczynam wątpić w to , że program ORKA wejdzie w faze realizacyjną ! Z resztą nigdy nie byłem dobrej mysli... Tak się zastanawiam - w II RP nigdy byśmy nie posiadali floty, gdyby tak się to wszystko odbywało jak dziś... [...]zmianę wymagania dotyczącego wyposażenia OPNT poprzez dodanie zapisu: „…co najmniej jeden zespół prądotwórczy,[...] ”. W wyniku zmian w postępowaniu może być już brany pod uwagę niemiecki okręt typu 212A, który ma tylko jeden zespół prądotwórczy. Wcześniej gestor wymagał dwóch zespołów prądotwórczych [...] - to w końcu my zamawiamy czy ktoś nas w tym wyręcza !?

Boczek
piątek, 26 września 2014, 14:29

To nie jest nic nadzwyczajnego, ze w czasie tak zwanego dialogu zmienia sie niektore kryteria - juz chociazby dlatego, ze czlowiek sie przy tym uczy. I jezeli juz to teraz, a nie po podpisaniu umowy i w czasie budowy produkowac jak na tasmie ECPy, bo wtedy moze wyjsc naprawde drogo. Przypominam KTO i wymaganie samonosnej konstukcji. Patria ma jednak polramowa. Bylo wiele krzyku, a na koncu wszysko wziello dobry obrot. Nie jest bez sensu rozwazenie, czy w przypadku AIP i Bateri Li-ion nie mozna zrezygnowac z redundancji generatorow, zgodnie z mottem: "one cylinder - one problem, two cylinders two problems". I w sumie, czy nie zaczyna byc juz na krawedzi paranoii za kazdym "rogiem" szukac szwinlda.

Gawrobryk
sobota, 27 września 2014, 19:48

Wygląda na to, że w tym wieku nie doczekamy się nowych okrętów podwodnych. Jak tak będą definiować, re-definiować, procedować, odbywać, procesować, dialogować, pozyskiwać, zawierać, analizować, zakładać to nic z tego nie będzie.

tolek
piątek, 26 września 2014, 12:12

a już się martwiłem ,że je kupią ale za 8 lat to juz Polski nię będzie :)

kaszub z Helu
niedziela, 28 września 2014, 17:17

Dobrze, że są jeszcze w naszym kraju ludzie, którzy myślą racjonalnie - mam na myśli kmdr Durę, który od dawna " pilnuje" sprawy wyposażenia okrętów podwodnych w rakiety manewrujące. Jest to absolutnie priorytet! Weźmy w tej sprawie przykład z Izraelczyków, jak szybko postarali się o rakiety manewrujące dla swoich op i gdzie rozmieścili te jednostki. Trzymają w ten sposób w szachu cały Bliski Wschód. Przecież te rakiety mogą być zawsze uzbrojone w głowice nuklearne! Każdy potencjalny przeciwnik musi brać ten fakt pod uwagę, i to jest ważne dla nas!!! Te okręty byłyby poważnym zagrożeniem dla Floty Bałtyckiej, Północnej itd. Liczmy na siebie, wygodna i syta Europa nie wstawi się w naszej obronie...

kolo
piątek, 26 września 2014, 12:07

Nie ma co myśleć, lepszej ofert od francuskiej nie dostaniemy.

bsh
piątek, 26 września 2014, 12:03

Rozpaczliwie chcą przepchnąć 212stki. Ja osobiście kibicuję Saabowi i francuzom. Skoro pojawili się i przedstawili oferty, mają punkt za zainteresowanie.

ryszard56
piątek, 26 września 2014, 20:41

ale ktos sanbotuje to wszystko ,czy Panowie z MON tego nie widzą ,czy są swiadomi tego znow opóżnienia ????? to chore ktos za wszelką cene stara sie żebyśmy byli słabi i biedni,zgroza ,zmiast artykol ze Polska jednak zakupi i to jak najszybciej 6 takich okretow ,to mamy artykol ,że jest opoznienie ,to tylko w Polsce ,zastanawiam się gdzie jest kadra oficerska ,czy jest na tyle slaba,czy ma tez to gdzies ?

Tomek
sobota, 27 września 2014, 17:00

1,95% PKB na wojsko to sobie może wydawać Portugalia. My jesteśmy krajem frontowym i powinniśmy mieć na to dwa razy więcej środków. I taką samą sumę na badania naukowe. Tylko to nam umożliwi przetrwanie. W warunkach rynkowych, do pewnego poziomu, jest to impulsem rozwojowym, który zapewni nam wzrost gospodarczy, zmniejszy bezrobocie, zapewni postęp technicznym i jeszcze doda prestiżu oraz zwiększy poziom bezpieczeństwa. Żródłem finansowania muszą być zmiany w sposobie redystrybucji PKB.

DoDo
niedziela, 28 września 2014, 14:45

W pierwszej kolejności proponuję nauczyć się wydawać w jasny i klarowny sposób tych już posiadanych 1,95% PKB. Czy się nam to podoba czy nie , nawet zwiększenie środków do 4 % PKB nie zmieni sytuacji SZRP z dnia na dzień . Wieloletnie zaniedbania niestety wymagają pewnie co najmniej 10 lat intensywnej modernizacji pod czujnym okiem opinii publicznej , reagującej na wszelkie przejawy nie prawidłowości i "genialnych" pomysłów postsowieckiego "betonu" na najwyższych stołkach w armii .

Tomek
sobota, 27 września 2014, 16:54

Odnoszę wrażenie, że urzędowanie MON odbywa się w zupełnym oderwaniu od realiów politycznych. Oddanie okrętu w 2019 roku (a po sygnalizowanym już opóźnieniu w 2020 roku) oznacza jego gotowość operacyjną najwcześniej w 2021 roku, czyli za 7 lat. Daj Boże z rakietami dalekiego zasięgu, bo słyszę, że ich pozyskanie musi poprzedzić analiza zgodności z doktryną obronną (czy to dalsze opóźnienie ?). To samo dzieje się w innych programach. To w 2015, tamto w 2020, siamto w 2025 roku. Tymczasem Polska potrzebuje potencjału obronnego stosunkowo tu i teraz. Te sprawy nie są proste, ale pieniądze i technologie są już dostępne. Coś jest nie tak z procedurami i dotyczy to całego funkcjonowania państwa. Np. zapaść demograficzną proponuje się leczyć zniżkami na bilety, basenami itp. Albo chcemy rozwiązać problem, albo nie. Moim zdaniem jedynym, co skłoni Polki by mieć dzieci i je wychować, są zasiłki, conajmniej 1000 zł/miesięcznie na dziecko. Skąd wziąć środki ? Po co nam powiaty, po co 100-tysięczny aparat skarbowy administrujący skomplikowanym i niewydolnym systemem podatkowym, po co 30 pozabudżetowych agncji skarbu państwa z synekurami dla kolesi, po co straż miejska, po co cała ta biurokracja będąca przytuliskiem dla wojska politycznego wszystkich bez wyjątku partii. Oszczędności starczyło by jeszcze dla wojska.

bubu
poniedziałek, 29 września 2014, 09:06

Dobrze gadasz (piszesz) ! A przy okazji - takim swoim komentarzem udowadniam, że my - Polacy potrafiny nie tylko krytykować. :-)

qwas
sobota, 27 września 2014, 15:49

Odkupić od Francji wspólnie z Szwecją jednego "ruskiego" Mistrala w celu utworzenia polsko - szwedzkich wspólnych sił szybkiego reagowania i obrony. Aby francuzi byli w pełni zadowoleni zakupić wspólnie ze Szwecją na Mistrale francuskie śmigłowce, oraz dać Francji kontrakt na śmigłowce dla polskiej armii, możliwe że także kontrakt na budowę w Polsce okretów podwodnych z rakietami dalekiego zasięgu ( lub Szwecji na OP A-26 ) . Aby "pomóc" Szwecji w podjęciu takiej decyzji należy zdecydować się na zakup szwedzkiego doskonałego uzbrojenia wraz z ofsetem: czyli samolotów Gripen E/F ( którymi zastąpimy nasze su-22 i mig-29 ) oraz powiększonych o lądowisko/ hangar dla śmigłowca korwet stealth Visby . Takim sposobem możemy kilkoma przełomowymi dla Polski decyzjami : 1. Zbudować solidny partnerski i poważny politycznie polsko-szwedzki sojusz obronno-wojskowy z trwałymi związkami gospodarczo-technologicznymi , 2. Powstrzymać Francję od sprzedaży uzbrojenia Rosji ( która jest wspólnym zagrożeniem dla Polski i Szwecji ) a przy okazji utrzeć nosa Ruskim i defetystom z sojuszu NATO !!!! , 3. Przejąć inicjatywę strategiczną w basenie Morza Bałtyckiego !!! , 4.Zdecydowanie podnieść potencjał obronny Polski dzięki technologicznie nowoczesnemu i kompatybilnemu uzbrojeniu z sojusznikiem strategicznym Szwecją , 5. GEOPOLITYCZNIE ORAZ ZBROJNYMI SIŁAMI KONWENCJONALNYMI ZASTPOWAĆ POCZYNANIA ROSJI NA DŁUGIE LATA !!!!!!!!!!!!!!!

maniek
niedziela, 28 września 2014, 14:30

Zadne op i inna bron konwencjonalna nie zapewni nam bezpieczenstwa.Wydamy 140mld na zbrojenia i w dalszym ciagu nasze bezpieczendtwo bedzie zalezne od USA.Po co wydawac tyle pieniedzy i dalej byc zaleznym ., chyba po to zeby nabijac kabze zachodnim koncernom zbrojeniowym.W naszym przypadku trzeba pozyskac bron jadrowa.nie bylo by to latwe .ale trzeba sprobowec.,dla dobra nas naszych rodzin i kraju.

dfr
piątek, 26 września 2014, 18:44

A co takiego mógłby zrobic taki okret na bajorku zwanym Morzem Bałtyckim ? Ja wiem ze woda w nim mętna ale prosze nie zapominac iz ruski "nortstrim" to nie tylko gaz ale równiez aparatura nasłuchowo-pomiarowo-namierzajaca przeciągnięta przez prawie całą długość morza. W jaki sposób taki okręt mógłby skrycie operowac ? Nie lepiej nakupic jeszcze wiecej rakiet manewrujacych gotowych do zainstalowania głowic A i N ?

ryszard56
piątek, 26 września 2014, 23:21

A kto Ci powiedział,że te okręty bedą działać na Bałtyku,One bedą działać na innych akwenach,a na Baltyk wystarczą dywizjony rakietowe,okrety zdalnie sterowane i szybkie kutry rakietowe

cgf
piątek, 26 września 2014, 18:33

Niemcy się wkur..li ? bo ani U31 ani U32 !

ryszard56
piątek, 26 września 2014, 23:23

Fakt ,najlepszym dzis okretem podwodnym jest Niemiecki Delhfin,szkoda że ich nie bedziemy mieli.

DARO
piątek, 26 września 2014, 18:11

Oczywiście że program jest przesuwany w czasie. MON nauczyło chwalić się planami, szkoda tylko że wszyscy w ich nierealne obietnice wierzą!!! Co zmodernizował za swoich rządów minister Klich? Teraz przed końcem kadencji sejmu- znowu jest plan- podpisania umowy po wyborach gdzie o modernizacji może decydować ktoś inny. Gdy ktoś chce przy budżecie MON 10 mld dol w ciągu 8 lat zmodernizować całą 100 tyś armię, to na pewno nie jest realistą.

as
sobota, 27 września 2014, 13:06

Zakupić 3-4 Scorpeny ( z rakietami dalekiego zasięgu ) lub ( szwedzkie A 26 ) , a razem ze Szwecją odkupić od Francuzów jednego ( ruskiego) Mistrala jako wspólny okręt desantowy ( polsko-szwedzka załoga ) który służyłby polsko-szwedzkim sojuszniczym siłom szybkiego reagowania i wsparcia !!!!!!!!!!!!!!!!! bo na NATO raczej nie mamy co liczyć !!!!!!!! do całego przedsięwzięcia dodałbym min. 2 wspólne brygady ( np: kawaleria powietrzna w Szwecji a kawaleria pancerna w Polsce ) i kilka wspólnych baz: morska ,lotnicza i min. 2 lądowe oraz zamaskowane polowe składnice sprzętu dla jednostek szybkiego przerzutu i reagowania ( desantu )!!! Ruscy dostaliby sraczki bo musieliby zabezpieczyć się lub walczyć na kilku frontach: na morzu , w powietrzu i na lądzie w dwóch krajach o dużej powierzchni i wysokim potencjale obronnym w silnej europejskiej osłonie geopolitycznej co wykluczałoby atak konwencjonalny na który Rosji po prostu długo lub nigdy nie będzie stać !!!

marynarz
niedziela, 28 września 2014, 23:18

hej "gosciu" - pkt 4 to wlasnie TY........nie potrafisz napisac zadnego konkretu odnosnie MW.......pamietaj, milczenie jest zlotem ! Oczywiscie jak sie nic nie wie na dany temat !!!!

Tweets Defence24