Możliwa turecka baza wojskowa w Azerbejdżanie wzbudza emocje

19 czerwca 2021, 12:49
1167px-Парад_в_честь_70-летия_Великой_Победы_-_33
Fot. Kremlin.ru, licencja CC BY 4.0, commons.wikimedia.org
Reklama

Rosyjskie media zastanawiają się czy sugestie o możliwości stworzenia tureckiej bazy wojskowej w Azerbejdżanie to jedynie gra polityczna Ankary, a może realne zagrożenie dla rosyjskiej strefy wpływów w całym regionie Kaukazu Południowego. Szczególnie, że część rosyjskich polityków w całą domniemaną akcję włącza w dodatku NATO.

Rosja zamierza dokładnie monitorować możliwość powstania tureckiej bazy wojskowej w Azerbejdżanie. Dimitrij Pieskow miał zaznaczyć, że Moskwa podejmie odpowiednie kroki w zakresie zabezpieczenia swoich interesów oraz bezpieczeństwa, gdyby doszło do tego rodzaju inwestycji. Podkreślając, że z perspektywy rosyjskiej mowa byłaby o możliwości pojawienia się infrastruktury państwa natowskiego w pobliżu jej granic. Sam Pieskow miał też stwierdzić, że Moskwa jest „w bliskim kontakcie” z Turcją, Azerbejdżanem i Armenią, Moskwa ma bowiem dążyć do „dalszego ustabilizowania sytuacji” na Kaukazie Południowym. Strona rosyjska uznaje również, że regionalni gracze nie mogą podejmować działań zawierających „jakikolwiek element, który mógłby spowodować wzrost napięcia” i groźbę ponownych starć zbrojnych w regionie.

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow miał być bardziej zdystansowany względem informacji o możliwym stworzeniu tureckiej bazy w Azerbejdżanie. Zaznaczają, że nie doszło do omawiania tego rodzaju kwestii i nie zamierza odnosić się do plotek. Szczególnie, że Ankara i Moskwa mają pracować obecnie nad możliwością wznowienia normalnych lotów samolotów pomiędzy państwami. Jak podają tureckie media, na pełną skalę ma to nastąpić już w przyszły wtorek, co pozwoli na wznowienie przede wszystkim ograniczonego wcześnej ruchu turystycznego Rosjan. Państwo nad Bosforem jest od dawna jednym z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych wyjazdów Rosjan. W samym tylko 2019 roku Turcję odwiedziło ponad 7 milionów rosyjskich turystów. Moskwa miała podjąć decyzję w sprawie wznowienia normalnego ruchu lotniczego po wizycie rosyjskich ekspertów w Turcji, gdzie dokonano oceny środków bezpieczeństwa. Poinformowała o tym fakcie w piątek rosyjska wicepremier Tatiana Golikowa. Zauważa się, że Rosja zawiesiła ruch lotniczy z Turcją 15 kwietnia, a obecnie między Moskwą a Stambułem są tylko dwa loty tygodniowo, obsługiwane przez Aeroflot i Turkish Airlines.

Aczkolwiek w mediach rosyjskich ma trwać debata jakie kroki powinna poczynić Moskwa względem tego rodzaju wyzwania dla bezpieczeństwa i jej interesów regionalnych, gdyby jednak żołnierze tureccy zadomowili się w Azerbejdżanie. Odwołano się przy tym chociażby do słów Aleksandra Szerina, wiceprzewodniczącego komisji obrony rosyjskiego parlamentu, który powiedział, że Azerbejdżan dąży do zbliżenia z NATO. Zdaniem rosyjskiego polityka, żołnierze sił zbrojnych z Azerbejdżanu walczyli niejako u boku wojsk tureckich, wojsk państwa natowskiego, przeciwko Armenii czyli rosyjskiemu sojusznikowi w niedawnej wojnie. Ostrzegał przy tym właśnie przed zbliżeniem Azerbejdżanu do NATO, a tym samym całego Sojuszu do granic Rosji.

Duży tekst pojawił się na łamach Gazeta.ru, którego autorem jest Aleksiej Popławski. Aczkolwiek można w nim również dostrzec interesujący komentarz Nikołaja Siłajewa  z MGIMO. Jego zdaniem obecnie jest to prawdopodobne, aby NATO otworzyły jakiekolwiek możliwości zbliżenia z Azerbejdżanem. Wskazując, że chociażby amerykańska baza wojskowa w Kirgistanie na żadnym z etapów nie przekładała się na uznanie, iż Kirgistan może być potencjalnym członkiem NATO. Trzeba też zauważyć, iż Siłajew podkreślił, że natowskie gwarancje bezpieczeństwa dotyczą tylko i wyłącznie terytorium Turcji, a nie wojsk tureckich znajdujących się poza nim.

Reklama
Link: https://sklep.defence24.pl/produkt/wojska-specjalne-federacji-rosyjskiej/
Reklama

Sugestie, co do możliwości stałej bazy tureckiej w Azerbejdżanie pojawiły się w kontekście wtorkowego podpisania przez prezydentów Turcji i Azerbejdżanu deklaracji odnoszącej się do zwiększenia współpracy bilateralnej w sferze wojskowej. Ceremonia odbyła się w sposób wysoce symboliczny w mieście Şuşa (Szuszi), zdobytym niedawno przez wojska Azerbejdżanu. W trakcie niedawnej wojny to właśnie bitwa o kontrolę nad tym obszarem miała być jednym z decydujących epizodów walk. Armeński resort spraw zagranicznych stanowczo potępił samą wizytę prezydentów Alijewa i Erdogana w Şuşa (Szuszi). Uznając ją jako „prowokację przeciwko regionalnemu pokojowi i bezpieczeństwu”.

Agencja prasowa Reuters podkreśliła, że prezydent Azerbejdżanu Alijew zauważył, iż właśnie najważniejszą przestrzenią obecnej kooperacji z Turcją są sprawy wojskowe oraz współpraca przemysłów obronnych obu państw. Trzeba pamiętać, że Turcja sprzedała na krótko przed wybuchem konfliktu w Górskim Karabachu Azerbejdżanowi znaczną ilość uzbrojenia, w tym drony Bayraktar TB2. Zauważa się przy tym, że prezydent Turcji Erdogan, cytowany przez NTV w czwartek, miał stwierdzić, że nie wykluczył obecności tureckiej bazy wojskowej w Azerbejdżanie. Pytaniem otwartym pozostaje na ile jest to element gry z różnymi partnerami Turcji, a na ile rzeczywiste myślenie o posiadaniu na stałe tego rodzaju zasobów wojskowych w tym regionie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 31
Reklama
Protadek
niedziela, 20 czerwca 2021, 22:30

To że narodowi przewoźnicy mają tylko 2 połączenia tygodniowo , to nic nie znaczy. Piszę ten komentarz z Kusadasi , gdzie przebywam na wakacjach z rodziną. W moim odczuciu , Rosjanie są zdecydowanie najliczniejszą grupą turystów. Raczej nie przyjechali tu samochodami , bardziej lotami czarterowymi. Na bazarze rozmawiałem z pracującym tam Azerem. O Turcji i Turkach wypowiadał się wręcz z miłością. O Armenii i jej mieszkańcach odwrotnie , ze szczerą nienawiścią.

trzcinq
niedziela, 20 czerwca 2021, 17:47

Emocje zle to wzbudza u mnie fakt ze amerykanie bazt swoje maja wszedzie i nikt o tym nie pisze. Skoro Azerbejdzan wyraza na to zgode to ok wiec po co pisac na ten temat i tonpod tak bzdurnym tematem to pojecia nie mam.

easyrider
niedziela, 20 czerwca 2021, 12:06

Turcy grają ofensywnie, proporcjonalnie do słabnięcia Rosji i Zachodu. Rosja słabnie technologicznie i demograficznie, Zachód demograficznie i ideologicznie. W szczelinę, która powstaje będą wciskać się pozbawieni ideologicznych ograniczeń pretendenci, Chiny i islam. Baza u Azerów, którzy są pobratymcami Turków, nikogo w takim układzie nie powinna dziwić.

viper
niedziela, 20 czerwca 2021, 13:22

O ile rozumiem troskę Rosji o swoją słabnącą pozycję na Zakaukaziu, to co ma Zachód do Azerbejdżanu i ścierających się z rosyjskimi wpływów tureckich na tym obszarze? Islam też już tam jest od VIII w., więc nie musi się nigdzie wciskać.

easyrider
niedziela, 20 czerwca 2021, 19:25

No pomyśl trochę. A po co była "pomoc" dla Gruzji i pomysły przyjęcia jej do NATO? To jest gra dużych graczy. Skoro nie mogą walczyć bezpośrednio to toczą wojny zastępcze. Między innymi przez takie Turcje. Nie oznacza oczywiście, że robią to sensownie i prawidłowo interpretują rozwój zdarzeń.

Jan z Krakowa
niedziela, 20 czerwca 2021, 12:33

Rzeczywiście, to że są pobratymcami to widać np. dużo jest małżeństw mieszanych, jest silna współpraca w dziedzinie nauk ścisłych (co widać w referencjach bibliografiach pod artykułami w czasopismach z ważnych list w tych dziedzinach).

droma
niedziela, 20 czerwca 2021, 10:55

rosja-kaput dobrze wie że turcja to azja i nie pogra się tak jak z naiwnym zachodem ,fakt że dzięki nam polakom coraz mniej ,naiwnym ...

BUBA
niedziela, 20 czerwca 2021, 10:39

No prosze Turcja gora.

Milutki
niedziela, 20 czerwca 2021, 03:15

Szusza znajduje się na terytorium Azerbejdżanu i prezydent Azerbejdżanu może tam jeździć tyle ile zechce. Pokój w regionie zapanuje gdy Armenia zaakceptuje ten fakt

rED
sobota, 19 czerwca 2021, 19:40

Jeśli taka baza powstanie to może jednak zwycięzcą ostatniej wojny w tym regionie nie była Rosja a Turcja a rację mieliście nie wy redaktorzy D24 tylko ja?

GB
sobota, 19 czerwca 2021, 16:43

Otwierać bazę turecką w Azerbejdżanie i się nawet nie zastanawiać. Kolejnym krokiem powinno być prsyjęcie do NATO Azerbejdżanu, Dagestanu i Czeczenii.

Gnom
sobota, 19 czerwca 2021, 23:28

Jak byś nie zauważył Dagestan i Czeczenia to część Federacji Rosyjskiej. Sądzisz, że wyjdą z niej bez walki - optymista.

viper
niedziela, 20 czerwca 2021, 13:12

Rosyjskie rządy w Czeczenii, w tym rządy prawa Federacji na tym obszarze to rzecz jak najbardziej umowna. Rosjan tam już poza okupacyjnymi bazami wojskowymi nie ma, a republiką rządzi nietykalny czeczeński satrapa, wraz z podporządkowanymi mu strukturami administracji państwowej.

GB
niedziela, 20 czerwca 2021, 01:06

Oczywiście. Później czas na wolny Tatarstanu.

Gnom
niedziela, 20 czerwca 2021, 20:04

I w końcu znów islam u bram Rzeczpospolitej? Dzięki, wolę by to ruscy się z nim męczyli na wschodzie, bo i tak już niedługo zachód dzięki swej poprawności politycznej padnie pod ciosami islamu. Wystarczy nam wtedy zagrożenie z jednego kierunku a ruscy będą się męczyć z islamem u siebie, więc nam będą musieli dać spokój.

GB
poniedziałek, 21 czerwca 2021, 07:59

Islam nam żywotnie nie zagroził, Rosja zaś tak.

Gnom
wtorek, 22 czerwca 2021, 09:12

Zawsze kiedyś jest pierwszy raz. A tu, jak mówi stare powiedzenie wojskowe będzie nawet dwa razy: Po raz pierwszy i ostatni. Mnie ideologizacja nie pasuje, ale klerykalizacja, czyli ideologizacja z widmem istoty wyższej w tle jeszcze bardziej. Świecki totalitaryzm zwalcza się łatwiej, czego dowodem 1000 lat ciemnoty średniowiecza.

Sarmata
sobota, 19 czerwca 2021, 22:32

A ja chciałbym aby do NATO weszło województwo Śląskie. Bo Czeczenia to też czesć Rosji. Znasz jakis kraj który uznaje Czeczenie za państwo? Oprócz San Sebastian

hermanaryk
niedziela, 20 czerwca 2021, 06:32

Taka to część Rosji jak np. Naddniestrze czy Krym - terytorium okupowane przez Rosję.

ret
niedziela, 20 czerwca 2021, 14:00

Naddniestrze nie jest częścią Rosji w żaden sposób. A Czeczenia formalnie nigdy ze składu Rosji nie wyszła. Dudajew obalił legalny rząd Czeczenii. To tak jakby we Włoszech mafia obaliła legalne władze autonomicznego regionu Sycylii i ogłosiła jej niepodległość.

klaun-szyderca
niedziela, 20 czerwca 2021, 17:32

Pozwolę sobie cynicznie zauważyć, że jeśli tylko ta mafia byłaby w stanie utrzymać tę ogłoszoną niepodległość i na przyklad rozbić armię Włoch próbującą przywrócić władzę Rzymu nad Sycylią oraz wymusić na parlamencie Włoch podpisanie odpowiedniego traktatu pokojowego, to by została koniec końców uznana za legalną władzę niepodległej Sycylii :P Bo o legalności władzy decyduje finalnie tylko jedno- siła, którą ta władza rozporządza.

ret
poniedziałek, 21 czerwca 2021, 11:33

Dokładnie. I Czeczeńskie władze Dudajewa nie dały rady. I legalny jest obecny rząd Czeczenii, który uznaje się za podmiot ( w praktyce część) Rosji, czyli w teorii tak jak przed Dudajewem.

GB
niedziela, 20 czerwca 2021, 01:07

Ja uznaje Czeczenię za wolne państwo. I to wystarczy.

trzcinq
niedziela, 20 czerwca 2021, 17:48

Twoja sprawa. Ja uwazam USA za panstwo terrorystyczne i to wystarczy

Kot nr 398
niedziela, 20 czerwca 2021, 10:08

Tak jak USA z Chinami. Najpierw: super, przekażmy im produkcję żeby była przeciwwaga dla Rosji i jeszcze na tym zarobimy. 30 lat później: ojej jest problem.

GB
niedziela, 20 czerwca 2021, 01:07

Ja uznaje Czeczenię za wolne państwo. I to wystarczy.

Kot nr 398
niedziela, 20 czerwca 2021, 09:15

Czy chcemy dalszej islamizacji zachodu? Czy to idzie w dobrym kierunku?

GB
poniedziałek, 21 czerwca 2021, 08:00

Oczywiście, lepsza islamizacja niż rusyfikacja,

Żołnierz
sobota, 19 czerwca 2021, 20:05

Brawo! popieram.

Jol
sobota, 19 czerwca 2021, 23:22

A ja nie.

viper
sobota, 19 czerwca 2021, 15:56

Zawieszono loty w kwietniu pod pozorem pandemii w Turcji. Teraz narasta trzecia fala zachorowań, ale w Rosji i chcą loty odwieszać?

Tweets Defence24