MON przeznaczy na okręty 60 mld złotych

17 marca 2021, 10:19
ORP „Orzeł”
Okręt podwodny ORP Orzeł. Fot. M. Dura
Reklama

Zdolności Marynarki Wojennej są zadowalające w rozpoznaniu i zwalczaniu min, w innych obszarach są ograniczone – powiedział wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz. Zadeklarował, że do 2035 r. na okręty i jednostki wsparcia zostanie przeznaczonych 60 mld zł.

Sejmowa komisja obrony przyjęła we wtorek informację MON na temat stanu Marynarki Wojennej, jej zdolności do wykonywania zadań oraz planowanej modernizacji technicznej. Przedstawiciele MON, BBN i wojska opowiedzieli się za budową fregat jako jednostek odpowiadających potrzebom obrony terytorium i zapewnienia bezpieczeństwa transportu morskiego i współpracy sojuszniczej.

"Marynarka Wojenna posiada obecnie zadowalający poziom zdolności operacyjnych tylko w obszarze rozpoznania oraz zwalczania zagrożeń minowych na morzu. Natomiast zdolności operacyjne w obszarze zwalczania cel nawodnych, i podwodnych, obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej są znacznie ograniczone" – przyznał Skurkiewicz.

Według informacji MON polskie siły morskie dysponują 35 okrętami, w tym siedmioma uderzeniowymi, 26 jednostkami pomocniczymi i 21 bazowymi środkami pływającymi. Skurkiewicz zwrócił uwagę na jednostki brzegowe – Morską Jednostkę Rakietową, dwa dywizjony przeciwlotnicze, dwa bataliony saperów i dwie grupy nurków minerów.

Wiceminister przypomniał, że w roku 2013 przyjęto program zwalczania zagrożeń na morzu, zakładający stopniowe zastępowanie wysłużonych jednostek pływających nowymi, a zatwierdzony przed dwoma laty plan modernizacji technicznej na lata 2021-35 do priorytetów zaliczył programy morskie, na które przewidziano 60 mld zł.

Zgodnie z PMT trzy okręty obrony wybrzeża ujęte w programie Miecznik (w poniedziałek szef MON zatwierdził wniosek Inspektoratu Uzbrojenia w sprawie ich zamówienia) mają być gotowe do 2033 r. Do 2034 r. MON przewiduje odebranie dwóch nowych okrętów podwodnych (program Orka). Aby utrzymać zdolności charakterystyczne dla jednostek podwodnych MON negocjuje zakup dwóch używanych okrętów od Szwecji jako rozwiązania pomostowego.

Skurkiewicz przypomniał o dostarczonych niszczycielach min Kormoran II i sześciu holownikach, z których ostatni zostanie przekazany w bieżącym roku. Na lata 2024 i 27 przewidziano dostawy okrętów rozpoznania radioelektronicznego Delfin, w 2024 r. marynarka ma otrzymać okręt ratowniczy Ratownik, w 2026 r. zbiornikowiec paliwowy Supply, w 2027 r. okręt wsparcia Bałtyk. Na lata 2025-27 zakłada się przekazanie dwóch jednostek hydrograficznych, a w latach 2024 i 30 marynarze mają otrzymać pływające jednostki demagnetyzacyjne

Ponadto podkreślił, że „bezpieczeństwo i dobrobyt Polski jako państwa nadmorskiego zależą od niezakłóconego dostępu do Bałtyku”, a siły morskie są niezbędne, by zapewnić bezpieczeństwo dostaw nośników energii i swobodę żeglugi.

„Dążenie do uzyskania lokalnego panowania na morzu powinno być głównym celem w długoterminowym planowaniu i programowaniu rozwoju Marynarki Wojennej” – mówił wiceszef MON. Zwrócił też uwagę na zdolność do udzielania pomocy sojusznikom i partnerom, na możliwość szybkiego przerzutu wojsk drogą morską „bez eskalacji napięcia”, a także misje humanitarne.

Szef BBN Paweł Soloch podkreślił, że rozmawiał z ministrem obrony Mariuszem Błaszczakiem przed podjęciem przezeń decyzji w sprawie Miecznika oraz że koncepcja budowy okrętów obrony wybrzeża jako fregat jest zgodna ze strategią bezpieczeństwa morskiego RP opracowaną przez ośrodek prezydencki w 2017 r.

Reklama
Reklama

„To wybór dobry i słuszny” – powiedział Soloch, wskazując na ochronę infrastruktury, zobowiązania sojusznicze i zdolność do działania na odległych akwenach. "Pozostajemy w stałym kontakcie z MON, jesteśmy na bieżąco informowani o zaawansowaniu projektów. Liczymy, że polski przemysł zostanie uwzględniony" – dodał szef BBN.

Za wprowadzeniem nowych fregat jako wielozadaniowych jednostek o zdolnościach większych niż możliwości korwet opowiedział się inspektor Marynarki Wojennej w Dowództwie Generalnym RSZ wiceadm. Jarosław Ziemiański.

"Możemy realizować działania długotrwale, bez potrzeby wejścia do portu, na wodach międzynarodowych" – ocenił. Podkreślił, że w przeciwieństwie do przerzutu wojsk drogą lądową lub powietrzną to "nie wymusza działań dyplomatycznych", a okręty, zaopatrywane z morza, mogą wypełniać zadania bez zawijania do portu. Dodał, że Miecznik ma być zdolny do zwalczania zagrożeń balistycznych, podobnie jak systemy Wisła i Narew na lądzie.

Ziemiański zauważył, że każdy okręt pozostaje w eksploatacji przez 30, 40, a czasami ponad 50 lat i jest "inwestycją na dekady", chociaż jednostkowy koszt okrętu wydaje się bardzo wysoki.

Przekonywał do zakupu używanych okrętów podwodnych jako rozwiązania pozwalającego utrzymać w służbie doświadczone załogi do czasu wprowadzenia nowych jednostek. "To nie jest tanie, ale wyszkolenie wyspecjalizowanego oficera lub podoficera, np. hydroakustyka, trwa osiem lat" – zauważył Ziemiański. Jak dodał, aby osiągnąć "rozsądną" cenę i wesprzeć przemysł, konieczne jest zamówienie co najmniej trzech okrętów danej serii.

"MON dzisiaj wyraźnie stwierdza, że zdolność Marynarki Wojennej do zwalczania zagrożeń na morzu jest ograniczona. To informacja zatrważająca, ale nie dziwna" – powiedział poseł Czesław Mroczek (KO). Według niego terminy podane przez Skurkiewicza "to wyrok na Marynarkę Wojenną, a nie rozwiązanie jej problemów".

Zapowiedział złożenie wniosku o niejawne posiedzenie komisji. Przewodniczący komisji Michał Jach (PiS) odparł, że w warunkach pracy zdalnej jest to niemożliwe. Zwrócił uwagę, że problemy MW, jako kosztownego rodzaju sił zbrojnych, często padającego ofiarą cięć budżetowych, trwają od dziesięcioleci i są znane od wielu lat.

Mroczek zarzucił PiS zaniechania w modernizacji MW. Przypomniał koncepcję wspólnego zakupu okrętów podwodnych z Norwegią i Holandią, co miało obniżyć koszty, zarzuconą za czasów, gdy szefem MON był Antoni Macierewicz, a także pierwotny plan zamówienie okrętów obrony wybrzeża jako korwet i patrolowców Miecznik i Czapla.

Cezary Grabarczyk (KO) za niefortunne uznał wycofanie się ze starań o zakup używanych australijskich fregat w czasie, kiedy już trwała prezydencka wizyta w tym kraju. Paweł Poncyljusz (KO) pytał o działania lobbystów w Polskiej Grupie Zbrojeniowej, nawiązując m. in. do publikacji Onetu. Skurkiewicz odparł, że nie chce się odnosić do przywołanego artykułu, ponieważ portal, nie uwzględnił przekazanego mu stanowiska MON w tej sprawie.

Wiceminister zapowiedział, że na pytania posłów resort odpowie pisemnie, udzielając także informacji, których nie można przekazać na jawnym posiedzeniu.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 68
Reklama
lucas123
piątek, 19 marca 2021, 14:50

Czy Biden zatwierdził już decyzję naszego mon? Wydaje mi się, że haracz dla usa wymaga od polaczków więcej niż 60 mld w ciągu 15 lat.

Davien
wtorek, 23 marca 2021, 12:42

Wow więc jednak wszystkie decyzje rosyjskiego MON-u wymagają zatwierdzenia w USA:))

bropata
piątek, 19 marca 2021, 08:53

Od ponad stu lat w Polsce dyskutuje się tylko o okrętach, zapominając zupełnie o tym, że okręty muszą mieć bezpieczne i odpowiednio wyposażone bazy. Można przeczytać wiele o planach rozwojowych PMW i zawsze jest tam mowa o okrętach i dostrzec to, że prawie całkowicie pomija się problematykę baz dla okrętów. Już Wojna Obronna Polski 1939 roku dobitnie pokazała, jak ważny jest to problem. Ówczesne bazy PMW były zlokalizowane w pobliżu przeciwnika i zupełnie nie zabezpieczone przed jego siłami morskimi i powietrznymi. Doprowadziło to do tego, że w ciągu zaledwie kilku dni PMW wojenna utraciła prawo bytu na Bałtyku. Lepiej sytuacja wyglądała pod tym względem sytuacja w czasach PRL, ale głównie dlatego, że bazy PMW były oddalone od państw NATO, a poza tym były lepiej chronione przed środkami napadu powietrznego dywizjony rakietowe i pułki myśliwskie WOPK. Obecnie zabezpieczenie baz PMW praktycznie nie istnieje. Nie zapewni jej przecież kilka okrętów bez większej wartości bojowej, dwa dywizjony armat przeciwlotniczych S-60, zupełny brak wartościowego lotnictwa morskiego, szczątkowa lądowa obrona wybrzeża czy pozbawiona odpowiednich sensorów MJR albo FORMOZA.

Konfederata
czwartek, 18 marca 2021, 13:24

A jednak, eksperci od sabotażu w MON-ie wybrali fregaty, jak się wszyscy świadomi sytuacji ludzie spodziewali. Dobrze, że nie niszczyciele, albo lotniskowe, nie wspominając już o słynnej gwieździe śmierci, która rozwiązałaby wszystkie nasze problemy w wojsku. W takim wypadu oczywiście jedna sztuka i koniec. Zamiast tańszych, mniejszych i lepszych dla nas na kałużę Bałtycką korwet ( ok. 5 szt. w takim wypadku można by było zamówić większą liczbę za te same pieniądze tak samo uzbrojonych okrętów ) i wielu mniejszych od korwet okrętów rakietowych z efektorami z tych korwet np. Ale nie bo fregaty, przepali się forsę na zbrojenia a będzie że coś robimy .. czyli jak zwykle od 30 lat.

bera
czwartek, 18 marca 2021, 11:51

Nie będzie nowoczesnej PMW. Jest kryzys, środki poszły na 500+ i inne socjale. Środków brak. Realnie kupią co najwyżej szroty (30-letnie OP ULA, 2? fregaty z demobilu USA ). Ta ekipa władzy przez 6 lat pokazała gdzie ma PMW

dropik
czwartek, 18 marca 2021, 11:46

W takim razie nie ma sie czym przejmowac . Starczy na 4 op , 4 niszczyciele rakietowe , 4 fregaty plot i maly lotniskowiec. już budują w mojej małej pokojowej stoczni, w skali 1:300 :P

czwartek, 18 marca 2021, 09:48

Z uwzględnieniem inflacji czy bez?

ito
czwartek, 18 marca 2021, 08:01

Ple ple ple- tyle mniej więcej wynika z zapowiedzi. W dalszym ciągu, po 30 latach "modernizacji i rozwoju" najwięcej wartym okrętem tej floty jest 35- letni okręt podwodny produkcji radzieckiej, który z robionego polskimi siłami remontu wyszedł uszkodzony.

stach
czwartek, 18 marca 2021, 00:36

Trzem naszym największym, wielozadaniowym okrętom, funkcjami odpowiadającym dzisiejszym fregatom (choć od nich nawet mniejszym), zakupionym za ciężkie pieniądze za Zachodzie, a jakże, jak przyszło co do czego pozostało.. "wykonać Pekin" i wiać z Bałtyku przed pewną śmiercią w celu "wypełnienia zobowiązań sojuszniczych" wobec sojuszników, którzy wobec nas nie mieli zamiaru spełnić żadnych zobowiązań. Ani na początku wojny, ani na jej końcu. Nie znaczy to, że Polska nie powinna posiadać okrętów klasy fregat, oczywiście powinna, w celu: 1. demonstracji siły i ochrony naszych interesów na Bałtyku w czasie pokoju, 2. prowadzenia "dyplomacji morskiej", 3. podkreślania woli zobowiązań sojuszniczych przez wspólne ćwiczenia etc. ALE: nie są to okręty, które są Polsce potrzebne w pierwszej kolejności, czyli albo równolegle z OP+rakiety manewr., albo po nich. Inaczej kto nam zagwarantuje, że mimo ginięcia za Norwegię i tyrania w konwojach na "atlantyckich liniach życia" Wielkiej Brytanii, ta samo Brytania na spółę z innymi nie zrobi nam nowej Jałty? Przecież w 1939 r. też mieliśmy to na papierze, przez 6 lat laliśmy krew, by pokazać, że zasługujemy na wolność i co? I wiemy co..

krajan
czwartek, 18 marca 2021, 14:55

Faktem jest iż w Jałcie, Brytyjczycy nas wykiwali, wcześniej mamiąc rozdartych polityków, a krnąbrnego i nie wygodnego dla rosyjskiego sojusznika skazano na śmierć lotniczą, wielokroć kopiowaną jako skuteczną Gdyby nie walka polskiego żołnierza z niemieckim agresorem na licznych frontach zachodnich i w obronie brytyjskiego nieba, to prawdopodobnie Stalin swobodnie poszerzyłby granicę ZSRR o ziemie obecnie polskie, tak jak to zrobił z polskimi ziemiami na wschodzie To był brytyjski imperialistyczny kompromis, polskie wschodnie ziemie za mięso armatnie rosyjskiego żołnierza, zamiast angielskiego

Przytomny
środa, 17 marca 2021, 23:43

Wystarczy na 20 lotniskowców typu Juan Carlos.

Infernoav
środa, 17 marca 2021, 22:57

Nasz marynarka wojenna jest w opłakanym stanie. patrząc perspektywicznie potrzebujemy 1 okrętu ratunkowego, okrętów do zwalczania stawiania min, kilku okrętów podwodnych z pociskami tyłu Tomahawk lub innymi podobnymi. Do tego okręty patrowe i może 2-3 ok krety bojowe ze zdolnościami przeciwokrętowymii przeciwlotniczymi. Narazie nienmamy tak naprawdę okrętów typowo bojowych.

Monkey
środa, 17 marca 2021, 22:45

Zbyt piękne, żeby było prawdziwe - aż chce się rzec. Było juz tyle planów, a ostatecznie z wielkim wysiłkiem dokończono słabego ORP Ślązak, do tego zbudowano 6 holowników i 3 niszczyciele min. ORP Orzeł do dziś nie udało się przywrócić do pełnej sprawności, a pod względem bojowym fregaty OHP też są w zasadzie "półsprawne". Nasze małe okręty rakietowe też wymagają kosztownej wymiany napędu, która raczej moim zdaniem nie nastąpi. Co więcej, raczej pewnego pięknego dnia dowiemy się znienacka, że zaniedługo zostaną wycofane z użytku. Wcale bym sie nie zdziwił.

Rafi
środa, 17 marca 2021, 22:01

A co z okrętami Murena? (miało być 6 sztuk).Pewnie znów coś im się pozmieniało. Masakra.

Dropik
czwartek, 18 marca 2021, 11:47

MOR-y kaput . i Chwalą Bogu bo ciężko sobie wyobrazić wieksza głupotę

Krzys
środa, 17 marca 2021, 21:58

Czy ktoś żyjący w tym kraju i mający zdrowe zmysły może uwierzyć zapewnieniom o perspektywicznym rozwoju MW? A na marginesie - jakże bezpieczne jest bajanie o przyszłości w perspektywie kilkudziesięciu lat. Odpowiedzialność żadna.

Wrt
środa, 17 marca 2021, 21:11

Polska obecnie jest w takiej sytuacji jak w połowie XVIII w. O krok przed katastrofą, ale bal trwa, i nadęcie patriotyczne w najlepsze.

riba
czwartek, 18 marca 2021, 08:42

To prawda. Zaś Rosję widzę jako Polskę z 2 połowy, ale 17 wieku. To już dawno "nie to", ale może jeszcze przyp....lić - niestety dla nas.

Ernst Stavro Blofeld
czwartek, 18 marca 2021, 01:21

W punkt.

Box123
czwartek, 18 marca 2021, 01:12

A jest w takiej sytuacji głównie za sprawą przeciwników tego nadecia. Dokładnie tak samo zresztą jak w XVIII wieku. W tedy też patriotyczna, wyszydzana mniejszość podjęła, na granicy prawa naprawę państwa po dziesięcioleciach patologii i osłabiania władzy centralnej, wbrew stronnictwom: niemieckiemu (dziś platofrma, holownia i Lewica) i rosyjskiemu (konfederacja). W tedy też zniszczono Polskę w imię walki o demokracje, wolność i praworządność, a w rzeczywistości chodziło tylko o obrone własnych interesów przez układ, który rządził w tedy Polską ( i jak ktoś myśli, że osoby i kraje, które korzystaly z tego, że za rządów PO-PSL rozkradano i wyprowadzano z Polski dziesiątki miliardów rocznie - w ostatnim roku już około 80mld, są obojętne na to, że zostało to im ukrócone i nie stać ich na działania przy pomocy politykow czy mediów aby próbować przywrócić poprzedni stan tzn, że jest bardzo nawiny. Jak, powiedział jeden z głównych organizatorów targowicy: nie ważne czy Polska będzie czy nie, ważne żeby się robiło dobrze interesy, a jednym z głównych powodów przejścia króla na stronę zdrajców, były jego długi, które obiecała mu spłacić Caryca Katarzyna... Polecam też wszystkim zainteresowanym przeczytać tekst zawiązania konfederacji targowickiej. Myślę, że nasza totalna opozycja by nim nie pogardziła. Jeśli pod słowa takie jak król czy szlachta podstawić, bardziej współczesne, a zamiast carycy Katarzyny wstawić Angelę Merkel, myślę że mało kto z naszej totalnej opozycji by się zorientował, że to nie ich tekst. Zresztą chyba jakiemuś posłowi nowoczesnej kiedyś przeczytano fragment i myślał, że to wypowiedź kogoś od nich. I jeśli ten rząd, niezależnie od jego nieudolnosci w wielu obszarach, straci władze to skończy się tak samo jako w tedy

alkaprim
środa, 17 marca 2021, 20:58

A ja wam obiecuję np 75mld zł na okręty plus plus lotniskowieco napędzie atomowym z eskadrą f-35b .do 2042r ....no chyba,że będzie kryzys finansowy lub nie będzie mnie i mojej partii w sejmie-tak,że tego..

dmitrij
środa, 17 marca 2021, 19:00

admirałek niech się otrząchnie przestając nijak oceniać. Masz facet zaproponować coś możliwego a nie potęgować oczekiwań niby oceniając. ludzie zadłużycie ten kraj już zrujnowany długami

mattka
środa, 17 marca 2021, 18:52

A co z mundurami galowymi dla oficerow wyzszych MW?

Ech
środa, 17 marca 2021, 16:15

Ja bym dozbroil porządnie Slazaka a puki co inwestował w obronę przeciwlotnicza na lądzie

Luke
środa, 17 marca 2021, 15:15

Okay a czemu tak dlugo czekac na OP, i kiedy Mieczyki wejda do uzycia i kiedy uzbroicie Slazaka w rakiety woda powietrze, woda - woda i woda - ziemia!

Uf
środa, 17 marca 2021, 21:55

Zapomniałeś o woda - księżyc

rozbawiony
środa, 17 marca 2021, 15:15

Brawo !!! By jednak ogłosić się królem mórz i oceanów postuluję wybudować co najmniej 10 fregat i 10 okrętów podwodnych - jak szaleć , to szaleć .

Piotr
środa, 17 marca 2021, 15:15

Dziwnie robią tą modernizację F-35 ; Himars ; OP ; "Wisła" A gdzie realne inwestycje w artylerię, wojska pancerne i zmechanizowane, "Narew" itp Przecież to podstawa

rechotczilipepers
czwartek, 18 marca 2021, 08:46

Kupili(tak jakby) ostatnio granatniki podwieszane do Beryli, więc w lądowkę też "inwestują" ;))))

SCHS
środa, 17 marca 2021, 14:53

Słowa ... słowa ... Słowa .... a PMW na dnie

Clint Eastwood
środa, 17 marca 2021, 14:51

A gdzie łodzie podwodne?

Ja
środa, 17 marca 2021, 21:58

Przeczytaj jeszcze raz, uważnie

Autor
środa, 17 marca 2021, 14:27

My potrzebujemy względnie dużej armii na już! 3 okręty podwodne czy też fregaty nie poprawią bezpieczeństwa fizycznego Polaków na ich własnej powierzchni. Polska powinna dysponować dużą ilością jednostek nawodnych jak i podwodnych zdolnych do projekcji siły Rzeczpospolitej Polskiej.

środa, 17 marca 2021, 14:18

60 mld złotych...czyli 40 dywizjonów homara...lub

X
czwartek, 18 marca 2021, 08:50

...lub dozbrojenie, to znaczy wreszcie uzbrojenie, wojsk lądowych w odpowiednią ilość i różnorodność broni p-panc i p-lot, oraz pewnie na zakup dronów by starczyło.

Alek
środa, 17 marca 2021, 13:58

Skończy się jak zwykle, czyli bida z nędzą, a na pokładach okrętów MW dalej pozostaną nieśmiertelne archaiczne Wróble 2x23mm

s qna,
czwartek, 18 marca 2021, 10:06

Na jednym jest KDA. Niebawem na kilku innych następne.

cecty
środa, 17 marca 2021, 13:51

oby wzieli francuski op z manewrujacymi. nawet dwa byly by dla polski skokiem jesli chodzi o sile ognia.

Azengar
czwartek, 18 marca 2021, 09:00

Nie wiem skąd wiara w pociski manewrujące na op. Nawet gdyby się ich udało wystrzelić 50 szt. to nie zatrzyma to armii rosyjskiej.

patriot
środa, 17 marca 2021, 13:48

No to wszystko jasne , można się załamać!

Dalej patrzący
środa, 17 marca 2021, 13:46

To się nazywa Wielkie Marnowanie Pieniędzy i Wielkie Budowanie Pełnego morza Floty akurat na...Morze Południowochińskie dla... wsparcia US Navy. Jak zwykle pierwsi na ochotnika - za własne pieniądze - w cudzych interesach - własnym kosztem i krwią i interesami. Antypolityka, antyobrona Polski - i skrajne konfliktowanie z Chinami. Gorzej nie można. Bo na Bałtyku - dla pełnej kontroli wystarczy projekcja siły rakietami i efektorami precyzyjnymi z dronów i ew. lotnictwem z brzegu - i drony podwodne [Orca, Hugin-ER, Deep Guard itp]. I to za 0 tej kwoty. A duże okręty - zwyczajnie nie mają racji bytu na tzw "Morzu" Bałtyckim - czyli śródlądowej, specyficznej, wąskiej i dość płytkiej zatoce śródlądowej. Nawet załogowe OP z racji cyklu operacyjnego [i poprzeczki ryzyka narażania załóg] nie mają sensu - bo na pozycjach będzie 1/3. Tylko drony podwodne zamiast załogowych OP zapewniają naprawdę przyzwoitą dyspozycyjność operacyjną - i pokrycie obszaru dozoru - i podniesienie poprzeczki ryzyka i poprzeczki koszt/efekt przeciwnikowi. Nie mam słów potępienia dla tej "strategii"...samobójczej - bo kosztem absolutnie niezbędnych zakupów systemów - kontroli powietrza i lądu - które już dawno winny być zrobione. Cała wojna na Bałtyku polega na neutralizacji A2/AD Kaliningradu [i przyszłego rosyjskiego A2/AD na Białorusi - po jej anschlussie] - oraz A2/AD Petersburga [to zadanie dla NORDEFCO] - oraz na liniach blokadowych 1. Zatoka Fińska - 2. Mierzeja Helska-Mierzeja Kurońska. Oraz na ustanowieniu pełnej kontroli przez własne A2/AD. I to wszystko. Do tego celu flota załogowa jest CAŁKOWICIE ZBĘDNA. Na czas pokoju do sygnalizacji strategicznej - wystarczą posiadane trałowce jako dozorowce i inne okręty - jako patrolowce. Zamiast dać dalekie rozpoznanie/pozycjonowanie celow dla NSM, zwiekszyć liczbę NSMów - zapewnić amunicję precyzyjna dla Krabów i Kryli - też z wpieciem w dalekie widzenie, zakupić z tuzin torped Sea Hake Mod.4 ER o zasięgu 150 km [z kontrola świałowodem i łaczem radiowym przez wychodzenie na powierzchnie - analogicznie jak Hugin-ER...wolimy wydać 60 mld złotych na systemy, które w ogóle nie podniosą bezpieczeństwa Polski - ponieważ tuz przed "godziną W" - "nagle i niespodziewanie" nasza admiralicja stwierdzi, że na Bałtyku wobec Cyrkonów i innych środków [ba - nawet rojów dronów - które Rosja rozwija - a u nas jest postawa zaporowa wobec dronizacji] - że trzeba je ewakuować do UK. Oczywiście - o ile wcześniej nie będą już na Morzu Południowochińskim. Właściwie trudno znaleźć wystarczające słowa krytyki dla tych decyzji - skrajnie niekompetentnych - i skrajnie szkodliwych dla polskiej racji stanu... Zaś co do naszej admiralicji, IU, SG, MON - GDZIE są tam prawdziwi eksperci? Czy jest choć jeden patriota - choć jeden sprawiedliwy?

Mike Texas
czwartek, 18 marca 2021, 07:57

Ptaszki w Waszyngtonie ćwierkają ze są naciski od wielkiego brata aby Polska wsparła US navy na pacyfiku.

Falcon
czwartek, 18 marca 2021, 00:39

Ciekawe jak zapewnisz tym swoim A2/AD bezpieczenstwo żeglugi w wojnie hybrydowej kiedy jakiemus ruskiemu okrętowi zachce się staranować jakiś nasz statek albo zablokować podejscie do gazoportu? Odpalisz w niego NSM i dasz ruskiemu powod do eskalacji?? Tak w ogóle jak 40 milionowy kraj z 440 km linia brzegową wygląda bez nowoczesnej marynarki? Wiesz jak? Obciachowo wygląda i przede wszystkim niekompetentnie wygląda i każdy kto miałby nam pomóc w razie potrzeby na Bałtyku sobie pomyśli co ja im mam moje okręty podsyłać, kiedy nie chciało im się sobie własnych wybudować? Zastanowiłes się kiedykolwiek nad tym? Może odpowiedź na pytanie, bo jak na razie produkujesz tu dziesiątki w zasadzie takich samych elaboratow niczym jakiś boot.

Xyz
środa, 17 marca 2021, 13:38

No niestety musimy mieć i fregaty i op jeżeli jako kraj mamy mieć ambicje znaczenia czegoś więcej na arenie międzynarodowej. Tylko czy ten rząd rozumie też że bogaci obywatele to bogate państwo? Śmiem wątpić

Szymon
środa, 17 marca 2021, 13:22

SLD wymyśliło Miecznika opartego o niemiecką licencję. Ich winą jest zawalenie sprawy finansowania. PO kontynuowało tradycję braku finansowania. Na plus PO jest za to dość poważne zaawansowanie prac nad nowymi okrętami podwodnymi, jak również rozpoczęcie budowy Kormoranów. PiS nie robił dla MW nic, oprócz ciągłej zmiany koncepcji, anulowania prac nad okrętami podwodnymi (nabycie używanych szwedzkich jednostek to nie jest rozwiązanie problemu, a nawet to nie wyszło), szybkich pomysłów w rodzaju Adelajdy "bez żadnego trybu" i złomowania Kobbenów. Za to ostatnie należy się plus. Być może na plus jest również budowa kolejnych Kormoranów. Nowe okręty podwodne zostały de facto odłożone na najbliższe nigdy. Kabaret z Miecznikiem nabiera nowego kształtu. Tym razem ma to być fregata o zdolnościach, które łatwiej i taniej, a także bezpieczniej, byłoby ustanowić na lądzie. Zobaczymy, co z tych obietnic zostanie.

Olaf
środa, 17 marca 2021, 13:22

A co państwo z POKO kupili dla MW, no co kupili ? Gdyby kupiono Adelaide to te same osoby zarzucały by kupowanie złomu dla MW, taką już nasza kochana opozycja.

nbslhw
czwartek, 18 marca 2021, 10:08

Gdyby kupili Adele, KO zjadło by ich chyba.

Marek13
środa, 17 marca 2021, 13:18

60 mld zł... To my jesteśmy tak bogaci, że nie wiemy co robić? Kurcze, jestem w szoku...

fsdflkdsjfkldjklgjds
czwartek, 18 marca 2021, 10:23

60 mld na 14 lat, czyli 4,2 mld rocznie - to dużo.

AlMighty
środa, 17 marca 2021, 13:15

pożyjemy, zobaczymy

zigy
środa, 17 marca 2021, 13:10

Potrzebne te okręty podwodne zeby wytransferowac kase podatnika .Lepiej by ułatwili dostęp do broni dla przeciętnego Polaka Łucznik zarobiły oraz prywatne firmy dystrubujące broń a co za tym idzie obronność..

Strzelec
środa, 17 marca 2021, 13:00

Najbardziej lubie specow z KO, z ktorych wiekszosc to PO, i ktorzy za czasow swoich rzadow nie mieli zadnych pomyslow na MW, poza jej degradacja, ale dzis przekrzykuja sie w tym, co powinno zostac zrobione. Mieli 8 lat...

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 18 marca 2021, 10:09

A po im były pomysły jak za nich myślał ktoś inny?

Meska
środa, 17 marca 2021, 12:55

Niezbyt pocieszajace są te terminy dostaw, tym bardziej, że nadal są to plany. Jeszcze nic nie zamówiono. Wiec te terminy mogą jeszcze ulec zmianie, na gorsze. Politycy zachowują się tak jakby nie zauważali dynamicznie zmieniającego się świata i zbliżających się zagrożeń.

tut
środa, 17 marca 2021, 12:43

Jedyne słowo jakie mi przychodzi do głowy to chaos. Bez planów bez wizji, bez konsekwencji i to w każdym znaczeniu tego słowa. A na końcu bez zdolności. Może najpierw powinniśmy wiedzieć w którą stronę ta nasza biedna Polska ma iść? Wiemy co jest naszym interesem? Wiemy co jest POLSKĄ RACJĄ STANU??? Jest to gdzieś napisane? Może zna ktoś taki dokument? Wiemy jakie zdolności chcemy uzyskać? Jak byśmy je znali to potem drogę do ich uzyskania było by łatwiej wyznaczyć? Z innej beczki. A jakie to rakiety przeciw lotnicze na te okręty Panowie chcą wstawić? Wybrano już Narew? A może mają być inne? Wydaje mi się, że podobny post pisałem jakieś 5 lat temu. Coś się zmieniło? Tak, w mojej ocenie na gorsze.

OptymistaPl
środa, 17 marca 2021, 12:27

Jaki jest sens budowania okrętów demagnetyzacyjnych czy rozpoznania radioelektronicznego? Po co budować specjalistyczne okręty hydrograficzne czy ratunkowe jak wystarczy zbudować serię 3-4 uniwersalnych okrętów patrolowych które miałyby wymienne moduły zadaniowe w zależności od potrzeby!!!

Ja
niedziela, 21 marca 2021, 22:13

Bo okręt ratunkowy musi być w stanie wyjść w morze szybciej niż trwa montaż modułu zadaniowego.

Michał
środa, 17 marca 2021, 12:21

po raz pierwszy trzymam kciuki by jakiś program się nie powiódł....chodzi mi oczywiście o tzw Miecznika. wojska lądowe, opl. w takim stanie, tyle potrzeb a tu taka kasa na MW. Ja nie mówię że niepotrzebne, no ale są priorytety

Polak z Polski
środa, 17 marca 2021, 12:10

A co z Orką - czterema okrętami podwodnymi z rakietami manewrującymi? Gdyby nie PiS już byśmy je mieli zgodnie z programem Polskie Kły z 2012 r.

Autorex
czwartek, 18 marca 2021, 08:49

Polskie Kły z 2012 to agitka propagandowa na którą jak widać ty się załapałeś. Bo w 2012 to poza taką agitką i tablicami mendelejewa nic innego nie kupowano.

Wojciech
środa, 17 marca 2021, 12:05

Obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa CAŁEJ polskiej armii leży i kwiczy więc zamiast topić dziesiątki miliardów z okrętach, które są kompletnie do niczego nie potrzebne należy najpierw zadbać o zdolności przemysłowe w zakresie obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej! Jak zwykle w tym chorym kraju kupują to co jest najmniej potrzebne. Dronów nie ma, obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej nie ma, WRE praktycznie nie istnieje, zdolności artyleryjskie słabiutkie a rakietowe to już kompletna porażka a oni kupują fregaty. Putin aż się kładzie ze śmiechu.

Specjalista
środa, 17 marca 2021, 12:05

Panowie z PO powinni zamilknąć w temacie marynarki wojennej. Przez 8 lat ich rządów został zamówiony jeden, słownie JEDEN nowy okręt do zwalczania min. ZERO innych nowych jednostek uderzeniowych, ZERO innych nowych jednostek pomocniczych. Nie wstyd im za to? A teraz próbują uchodzić za ekspertów od marynarki wojennej....

Master
środa, 17 marca 2021, 11:45

Te bajki o odbudowie MW to już słyszeliśmy przed wyborami w 2015 roku,teraz bajek ciąg dalszy ale w dzienniku telewizyjnym już wczoraj podali że polski rząd odbudowuje Marynarkę Wojenną :)

Olaf
środa, 17 marca 2021, 16:01

Przed 15 rokiem słyszałeś tylko pinindzy po prostu nie ma. Teraz to chociaż mówią, że pieniądze są i może kupią.

Autor
środa, 17 marca 2021, 11:39

A kiedy zostaną dostarczone okręty miecznik?

Uważny
środa, 17 marca 2021, 17:00

Jest napisane: 2033

MI6
środa, 17 marca 2021, 16:07

Do 2033 ... + opóźnienia ..,

fox
środa, 17 marca 2021, 15:15

jest napisane do 2033r mają być trzy gotowe. ważne kiedy będzie pierwszy tak żeby załogi mogły się szkolić

Tweets Defence24