Siły zbrojne

Medyczna wersja śmigłowca KUH-1 Surion

Fot. www.koreaaero.com
Fot. www.koreaaero.com

Koreański koncern Korea Aerospace Industries (KAI) zaprezentował w trakcie targów ADEX w Seulu nową wersję śmigłowca KUH-1 Surion - maszynę przeznaczoną do ewakuacji rannych z pola walki.

W kabinie ładunkowej znajduje się miejsce na sześć par noszy, maszyna wyposażona jest również w wyciągarkę, zestaw aparatury medycznej i radar pogodowy. Część maszyny jest chroniona przed ostrzałem prowadzonym z broni kalibru 12,7 mm (między innymi zbiorniki paliwa) i 7,62 mm.

Armia koreańska poszukuje obecnie śmigłowców przeznaczonych do zadań ewakuacji z pola walki, wybór nie został jednak jeszcze dokonany.

Na korzyść KAI może jednak przemawiać fakt, że obecnie w armii Południowej Korei służy już 65 egzemplarzy wersji wielozadaniowej tego śmigłowca. Trzy kolejne służą w policji.

Czytaj też: Viper dla południowokoreańskich Marines? Bell Helicopter szykuje ofertę?

Producent dysponuje również zamówieniami na ponad 60 nowych śmigłowców, w tym 27 przeznaczonymi dla armii i 30 dla marynarki wojennej Korei Południowej.

Komentarze (6)

  1. Wspólna Platforma

    "65 egzemplarzy wersji wielozadaniowej tego śmigłowca. Trzy kolejne służą w policji. (...) Producent dysponuje również zamówieniami na ponad 60 nowych śmigłowców, w tym 27 przeznaczonymi dla armii i 30 dla marynarki wojennej Korei Południowej." Czyli razem tzw. "wspólna platforma" 128-śmiu helikopterów klasy Caracala, którą bogata Korea Płd., od której musieliśmy po 10 latach własnych nieudanych prób kupić licencję na podwodzie do KRABA, obniża sobie koszty lotów helikopterowych w tej klasie. Biedna i zacofana Polska natomiast lekką ręką odrzuciła "wspólną platformę", aby móc wyrządzić sobie jeszcze więcej szkód "uwaleniem" Caracala i jego produkcji przez polskiego państwowego właściciela. Jeśli Korea Płd. nie należąca do UE i pozbawiona jej pomocy ma 128 helikopterów klasy Caracal (miała 190 helikopterów transportowych w 3 typach, które chce najwidoczniej zastąpić jednym, aby obniżyć koszty), to polskie wojsko mając o wiele silniejszego potencjalnego przeciwnika z czasem dokupiłoby następne 100 Caracali. 25 lat po upadku PRLu miał pojawić się polski właściciel produkujący helikoptery - to, że ktoś nam nieprzychylny doszedł do wniosku, że się za szybko rozwijamy i przełożył wajchę, to jedno, ale chór dziennikarzy, pseudo-ekspertów, działaczy i aktywistów oraz polityków, Polaków, którzy rzucili się szarpać Polskę pod pozorem "uwalenia" Caracali, to drugie.

    1. Davien

      Łącznie mieli ich zamówić 245 wiec jeszcze więcej. Zreszta wszystkie państwa starają sie ujednoloicić flotę smigłowców w danej kategorii, nawet Rosja i USA to robią, tylko my jak zwykle...

  2. Ciekawski

    W Polsce też mogliśmy produkować podobne śmigłowce, bo ten koreański to nic innego jak Cougar czyli wcześniejsze wcielenie Caracala. Mogliśmy też stworzyć coś lepszego rozwijając naszego W-3, była koncepcja "Sokół-Long". Ale po co? U nas nic się nie opłaca, wszystko jest bez sensu i tak dalej. Cieszmy się że leżymy we w miarę spokojnym miejscu na tej planecie, bo jak byśmy mieli za sąsiada taką Koreę Północną, Syrię czy Iran, to nasz nieporadny kraj już dawno by nie istniał. Każdy jeden rząd, który dochodzi do władzy uwala wszystko, co stworzono za poprzedników i w ten sposób nic u nas nie powstaje. Czy doczekam się kiedyś jakiejś odpowiedzialnej władzy w naszym kraju? (Pytanie retoryczne rzecz jasna)

    1. gts

      Takie niemcy maja plany na 30 lat fo przodu. Jak sie zmienia dyrekcja w jakiejs instytucji to nie ma nowych porzadkow. Jest plan ktory ma wypelniac i nalezy to do jego obowiazkow. U nas jak przychodzi nowy dyrektor to wszystko trzeba organizowac od nowa lacznie z procedurami wejsc, wyjsc, godzinami pracy, a nawet kazde pismo musi zmienic wyglad. Sloma im z butow jeszcze wystaje przy obejmowaniu stanowiska, ale juz jak Baron sie zachowuje. Nie dziwne ze wszystko co ma dluzszy plan realizacji niz kadencja imc "barona" nie ma szans na realizacje. Jeszcze ktos inny zebralby oklaski, to juz w ogole.

    2. CB

      Sokół Long miał tylko przedłużony kadłub. Rozmiarami i osiągami nawet nie zbliżał się do Pumy, o Mi-8 w ogóle nie wspominając. Weź choćby szerokość kadłuba, która w W-3 wynosi niecałe 2 metry, w Caracalu coś koło 3,5 metra, a w Mi-8 prawie 4 metry. Trzeba w końcu przyjąć do wiadomości, że W-3 jest rozwinięciem Mi-2 i nigdy nie był, nie jest i nie będzie w stanie wypełniać zadań Mi-8, bo nie do tego został stworzony.

  3. b

    Super Puma jak zywa, teraz to zaden topowy produkt ale znajac Koreanczykow za kilka, kilkanascie lat przedstawia swoja wlasna maszyne, ktora powstala dzieki doswiadczeniu zdobytemu przy takich produkcjach.

    1. say69mat

      Zgoda, tylko dlaczego Koreańczycy zdecydowali się na instalację silników GE w miejsce proponowanych przez Airbus Makili. Po drugie, dlaczego zmodyfikowano konstrukcję układu napędowego, czerpiąc z rozwiązań amerykańskich.

  4. Pablo

    A to nie jest czasami licencja Super Pumy?

    1. ryba

      dokładnie

  5. Sam Ciong Pług

    Skrzyżowanie Sokoła z Super Pumą

  6. ppp

    Prawie jak sokół

    1. X

      Kupili ich parę...

    2. MDx

      Chyba "jak Caracal"? Zrobili go przecież razem z Eurocopter na bazie Caracala. Dla nas nierozwojowy a Koreańczycy zbudują na nim swój przemysł śmigłowcowy,

    3. sojer

      Raczej Puma. Podzespoły Eurocoptera. Polska tymczasem czeka na opóźniającą się decyzję o wyborze Black Hawka i Merlina.