Reklama

Gen. Rajchel: Polsce potrzebne są typowe myśliwce. Co z wykorzystaniem F-35? [SKANER Defence24]

20 lutego 2020, 12:13

„Czy F-35 jest samolotem myśliwskim? Ja jestem innego zdania. To jest samolot typowo wielozadaniowy i z tendencją przeznaczenia go jako samolotu uderzeniowego. Oczywiście posiada w swoim asortymencie uzbrojenia pociski powietrze-powietrze krótkiego i średniego zasięgu, ale parametry jakie może osiągać raczej go stawiają w niższym rzędzie typowych samolotów myśliwskich” - uważa gen. bryg. rez. pil. Jan Rajchel, były komendant-rektor Lotniczej Akademii Wojskowej i ekspert fundacji Stratpoints.

"To bardzo skomplikowany system uzbrojenia, który jest prawdopodobnie jednym z najlepszych o ile nie najlepszym z systemów tego typu na świecie i tu nie ma wątpliwości". - przyznał generał. Jednocześnie jednak wyraził powątpiewanie co do zdolności pełnego wykorzystania go w pełni, przynajmniej w pierwszych latach eksploatacji, przez Siły Zbrojne RP. Zdolności wykorzystania potencjału F-35 przez Polskę ocenił na 20-30 proc., chyba że będą one współpracowały (przekazywały dane) z lepiej przygotowanymi sieciami sojuszniczymi.

Generał mówił jednocześnie, że był zwolennikiem przystąpienia do programu F-35 w czasie gdy była taka możliwość, tak aby - podobnie jak inne kraje - rozpocząć budowę odpowiedniego potencjału na kilkanaście lat przed wprowadzeniem samolotów. Dzięki temu po wdrożeniu samolotu będą one mogły wykorzystać większość jego możliwości w momencie osiągnięcia gotowości przez pierwsze maszyny. Gdyby Polska postąpiła podobnie, miałaby dziś możliwość skutecznego wdrożenia F-35.

Gen. Rajchel wskazywał też m.in., iż w dokumentach polskich i Sojuszu Północnoatlantyckiego nie ma wyraźnej definicji samolotu 5. generacji. Z kolei wśród pojawiających się w różnych źródłach kryteriach z tym związanych występuje np. zdolność do utrzymywania prędkości naddźwiękowej bez dopalacza (supercruise). "Z tego co wiemy ten samolot takiej możliwości nie posiada" - przypomniał.

Wskazał, że w polskich warunkach, gdzie kraj jest położony blisko potencjalnego przeciwnika i nieduży, startujący myśliwiec będzie widoczny dla przeciwnika pomimo jego zdolności stealth, chyba że poleci na zachód i po chwili "powróci jako niewidzialny". To jednak zdaniem gen. Rajchela byłaby komplikacja przy wykonywaniu zadań.

Zdaniem generała F-35, choć bardziej zaawansowany od F-16C/D, to będzie dublował ich zadania, także będąc maszyną wielozadaniową/uderzeniową. Tymczasem jego zdaniem potrzebne są maszyny typowo myśliwskie do wywalczania przewagi w powietrzu.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 884
Wiesiek
piątek, 13 marca 2020, 06:17

To ile mielibyśmy kupić tych myśliwców Panie Generale? Co z systemami A2/AD w Obwodzie Kaliningradzkim? Chętnie zapoznam się z pełną listą argumentów ale tych próżno szukać w artykule. Obawiam się, że to całe Stratpoints to zaplecze pod polityczną karierę gen. Różańskiego a nie poważny thinktank... .

kamasz
czwartek, 12 marca 2020, 01:50

Swego czasu bylo glosno o mysliwcach dwu silnikowych i takie brala pod uwage Finlandia .Finowie nie sa w NATO i musza sie liczyc niestety z zachowaniem Rosji ktorej generalowie w latach 90 jeszcze sie odgrazali Finom ze zrobia z nimi porzadek a potem przyjdzie pora na Polske

zaMichalFiszer
środa, 11 marca 2020, 15:23

Michał Fiszer "Najwyzszy Czas": "Obecnie wyboru nowego samolotu bojowego dokonuje Finlandia. Ale robi to inaczej niż my. Najpierw przygotowano szczegółowe scenariusze możliwego przebiegu konfliktu zbrojnego i zadań lotnictwa wojskowego w walce obronnej. Potem określono, jakie możliwości bojowe będą najbardziej potrzebne, jakie mniej, a jakie wcale. Porównano wspomniane możliwości oferowane przez różnych kandydatów. [...] Obecnie ściąga się do Finlandii samoloty wszystkich oferowanych typów, gdzie zostaną one poddane ocenie w realnych ćwiczeniach, w myśl opracowanych scenariuszy. Dopiero wtedy Finlandia wybierze. Dlaczego my nie mogliśmy pójść tą drogą? Bo zamiast tego możemy rzucić rzeszom wyborców: kupujemy najnowsze, nowej generacji i w dodatku amerykańskie."

raKO
wtorek, 17 marca 2020, 10:07

Szwajcarzy latami testowali, wybrali najtańszy i najgorszy, a na koniec obywatele w referendum zablokowali zakup. Chcialbys, żeby u nas tak to wyglądało?

chateaux
środa, 11 marca 2020, 20:59

Bo wybor Finlandii jest z gory wiadomy. F35.

raKO
środa, 11 marca 2020, 10:35

Te typowe myśliwce przegrały 1:20 z f-35 na Red Flag, więc ten pan się ośmiesza.

Samjo-20
wtorek, 17 marca 2020, 22:33

Oni mają w kolejce takich "ekspertów -generałów" na pęczki i w kolejce ! Brakuje jeszcze tego od tablic Mendelejewa , ta bron pokonała by wszystko , nawet ruskie łodzie atomowe !!!

codybancks2020
piątek, 6 marca 2020, 18:40

Jak zwykle nowy zasłużony wybitny ekspert bo generał i tak dobrze mówi , że Polsce potrzebne są jakieś samoloty !! Wszyscy w koło kupują F-3,5 tylko my ich nie mamy potrzebować ! Mamy eksperta !!! Belgia, Holandia od ruskiej granicy daleko , a oni kupują F-35 ??? I dokupują jeszcze !! Wszystko w tej Naszej Armii nie tak , lepiej się poddać i spokój !!!

Bezsensu
środa, 11 marca 2020, 09:02

Jak czytam twoją wypowiedź to faktycznie mamy eksperta, mamy.

Kościuszko
wtorek, 10 marca 2020, 15:52

Czytaj ze zrozumieniem, wtedy zrozumiesz o czym człowiek mówi, ale posłowiem ci, nawet jak startuje spod zachodniej granicy to Rosjanie go widzą a drugi element per analogia kup sobie odkurzacz sterowany smartmonem w sytuacji kiedy tego smartfonu nie posiadasz...

chateaux
środa, 11 marca 2020, 02:05

Niczego Rosdjanie nie widzą jak startuje od zachodniej granicy. Nie widzą nawet startujacego F16, a nie zauwazyliby nawet startujacego B52, bo horyzont radarowy zasłania im startujacy samolot. Generał ktory F35 widzial jedynei na zdjeciach w internecie, i tyle tez wie o stealth i nowoczesnych samolotach, co zapamietal z polskich Lim-2 z lat 60.

Kosciuszko
środa, 11 marca 2020, 13:45

Kolego w warszawe za Watem w latach 80tych na tzw. polance radarowej stały mobilne radary widzące starty na mińskim lotnisku, dziś Białoruś więc odczytaj, wg twojego wniosku horyzont to nieprzekraczalną granica. Gratulacje...

raKO
wtorek, 17 marca 2020, 07:34

Mogą widzieć i z 1000km, ale i tak s-400 nic nie naprowadzi na cel manewrujący z ponad 160km. Na f-16 może naprowadzać z maksimum 120km, a na f-18 że 100.

chateaux
środa, 11 marca 2020, 21:03

Owszem, horyzont radarowy to nieprzekraczalna granica. Z Oblasti do Krzesin jest ok 600 km, do Malborka jeszcze wiecej. Twoerdzenia ze jakokoleork radar kontroli obszaru powietrznego widzi cokolwiek nisko nad zakrzywiona plaszczyzną Ziemi na taka odleglosc, mozesz miedzy bajki wlozyc. Spojrz na globus.

Kościuszko
czwartek, 12 marca 2020, 16:59

A długofalowe z odbiciem troposferycznym? Czyli goście za Watem czarowali przez te wszystkie lata???

chateaux
sobota, 14 marca 2020, 23:37

Nie bardzo wiesz o czym rozmawiasz. Radary pozahoryzontalne nie nadaja sie do uzyskania namiaru na cokolwiek. Stad uzywa sie ich jedynie dla systemow wczesnego ostrzegania.

czytelnik D24
sobota, 14 marca 2020, 09:40

Nie nadają się do zastosowań bojowych.

Ryszard 56
wtorek, 3 marca 2020, 22:03

POLSKA posiada limit bodajże 460 samolotow i układ powinien być taki 100 najnowszych F-16,150 F-15EX jest to jeden z najlepszych samolotow na Swiecie ,100 F-18 Growler do walki elektronicznej bo są Nam bardzo potrzebne ,60 F-35 W tym pionowego startu i 60 do 100 niszczycieli czolgów Fairchild A-10 Thunderbolt II,do tego samoloty zwiadu elektronicznego i tankowce plus silna obrona lotnisk i odpowiednia infrastruktura lotnisk ,pozdrawiam wszystkich ale tak widzę POLSKIE LOTNICTWO WOJSKOWE NIE INACZEJ

Wiesiek
piątek, 13 marca 2020, 06:12

Hehe można marzyć. Ale żeby nas na to było stać, trzeba by sprzedać ze 3 województwa :)

prawnik
wtorek, 3 marca 2020, 11:07

Na innym portalu branżowym news z dzisiaj, że Lockheed rozważa produkcję części do F 35 w Polsce z powodu wycofania produkcji elementów do F-35 z Turcji z uwagi na amerykańskie embargo i wykluczenie Ankary z programu F-35 po zakupie rosyjskich systemów OPL

Realista
poniedziałek, 2 marca 2020, 12:52

My wcale NIE ROZMAWIAMY o samolotach, ale o POLITYCE. Zwolennicy opcji NIEMIECKIEJ krzyczą, że NIE POWINNIŚMY kupować F-35, a zwolennicy opcji AMERYKAŃSKIEJ krzyczą, że POWINNIŚMY. Opcji polskiej i rzeczowej dyskusji o tym czego naprawdę potrzebujemy NIE MA.

Fgggghhhhh
wtorek, 10 marca 2020, 00:00

Jest, opcja polska głosi, że potrzebujemy pewną ilość F35, a proprcje f35do np. F16 lub f15sa do ustalenia

Tak się zastanawiam
poniedziałek, 9 marca 2020, 23:55

A jaka jest opcja polska? Iryda szturmowa?

Kurnik
niedziela, 1 marca 2020, 15:55

"Typowe" myśliwce, 4ej generacji, to wyrzucanie pieniędzy w błoto, zakładając, że ruskie mają pokrycie OPLem połowę ponad obszaru Polski.

submit
piątek, 28 lutego 2020, 11:54

czy ten generał pobierał nauki w moskwie? od tego należałoby zaczynać kazdy artykuł, w którym mowa i zdaniu jakigos generala

Filip
wtorek, 10 marca 2020, 15:55

Jeśli nie wiesz to ci z Moskwy właśnie stoczyli najwięcej wojen ... Więc mają adekwatne doświadczenie. Myśl zanim napiszesz.

chateaux
środa, 11 marca 2020, 02:07

Ale z samolotami stalth nie mieli dotąd do czynienia, tym bardziej z takimi które same w sobie sa małymi AWACSami.

Filip
środa, 11 marca 2020, 13:48

Przeczytaj artykuł, potem pisz, nie rozumiesz że autor odnosi się do tego że zebranych danych nie mamy do czego przesyłać... Danymi z tego samolotu chcesz Poprad wspierać???

chateaux
środa, 11 marca 2020, 21:06

Nie, Wisle. Dwa tygodnie temu amerykanie przeptowadzili test na White Sands, w ktorym F35 przy uzyciu swoich standardowych sensorow wykryl startujacy pocisk balistyczny i z pominiecie radaru Patriot, przekazal gotowe dane do strzalu dla ECS systemu Patriot, ktory zestrzelil nastepnie ten pocisk. Bez uzycia nawet systemu IBICS.

ASW
czwartek, 12 marca 2020, 18:32

Baaardzo interesujące ... Wykorzystanie standardowych sensorow F-35 możliwe było dzięki IBCS właśnie.

chateaux
sobota, 14 marca 2020, 23:41

IBICS jeszcze nie ma

Robert
czwartek, 27 lutego 2020, 13:38

Witam, nie jestem expertem..., jednak obserwuje Polskie lotnictwo Wojskowe i moim zdanie dużo korzystniejsze byłoby dokumienie dodatkowej eskadry f-16V + 2 eskadry Eurofightera. Paradox może polegać na tym, że niewiele samolotów będzie w stanie wystartować w godzinie W. Dalczego, ponieważ potencjalny wróg wszystko zrobi aby tak sie stało... Może w momeńcie ataku kilka tirów znajdzie się w sąsiedztwie polskich lotnisk i zostana zasypane ogromna ilościa dronów..., które skutecznie uniemozliwia start samolotów... Jak będziemy mieli sprawnych 50 (30 F-16 i 20 F-35 optymoistycznie) maszyn, to nawet jeżeli połowa wystartuje to mysle, że w ciągu miesiąca potencjał będzie na poziomie 5-10 samolotów max. Moje pytanie czy mamy dobrze zabezpieczone lotniska...?

deza
poniedziałek, 2 marca 2020, 00:39

Eurofightera? Zarty... Idea aby nie kupowac bo przeciwnik bedzie strzelac w zamian proponujac samolot ktory jest hm.. jak kaczka na strzelnicy to pomylka... F16 by sie przydaly w ilosci o 100 wiekszej ale skad na to kasa. Niestety ilosc musimy nadrabiac jakoscia

DamianWwa
niedziela, 23 lutego 2020, 18:41

40mln kraj . Zrobić Ustawę gdzie pójdzie podatek 1% up i wszystko idzie na sprzęt wojskowy z tego 1% . I nagle było by na 3 eskadry gripenow czy F15 ! Na Armie nie ma co oszczędzać . I tak jak napisał ktoś . Produkcja Amunicji p.panc. Naprawdę mamy potencjał Tylko ktoś musi złapać wszystkich przepraszam za słowo „ryj”

Danisz
poniedziałek, 2 marca 2020, 16:14

już pomijając fakt, że 40 mln nigdy nie było, za to kilka mln żyje za granicą, to 1% oznaczałby tak z miliard złotych w budżecie MON więcej, czyli akurat tyle, ile jest co roku marnowane na dofinansowywanie kopalni, więziennictwa, policji, dróg lokalnych przed wyborami itp. głupot nie mających nic wspólnego z armią. marnują 40 mld rocznie kupując tylko apteczne/paradne liczby sprzętu, a Ty myślisz że dodatkowy miliard pozwoli kupić 3 eskadry F-15?

Sceptyk
niedziela, 23 lutego 2020, 05:30

Panu generałowi wydaje się, że powtórzy się bitwa o Anglię. Efektywnie wydane środki w polskich warunkach to naziemna obrona przeciwlotnicza i lotnictwo wsparcia wojsk lądowych.

pragmatyk
niedziela, 23 lutego 2020, 11:02

Popieram przy założeniu ,że potrafimy stworzyć porządną obronę plot.wrażliwych obiektów. Dotyczy to oddzielenia obrony przed atakami lotnictwa i obrony przed pociskami balistycznymi ,a także manewrującymi czy dronami ,bo każda z tych broni ma specyficzne cechy i niema takiego uniwersalnego zestawu plot , który obezwładni wszystkie rodzaje zagrożenia.

raKO
wtorek, 17 marca 2020, 08:31

Nie da się stworzyć opl odpornej na ataki saturacyjne. Wystarczy odpowiednia liczba bomb szybujących czy pocisków balistycznych rozrzucających drony kamikaze. Tak naprawdę wystarczy ostrzał przy użyciu rakiet z głowicami kasetowymi zawierającymi samonaprowadzające się miny ppanc z penetratorami wybuchowo. Rozrzucenie takich min nad pozycjami opl praktycznie gwarantuje ich zniszczenie. Tego typu głowice są dostępne do np. amerykańskich bomb. Amerykanie opracowali/pracują nad napędem do do bomb z modułem Jean, który zapewni im zasięg nawet 560km. To umożliwi atakowanie opl zwykłymi bombami z bezpiecznej odległości nawet starym i wielkim bombowcom b-52. Dlatego najlepszá obrona jest atak, więc zdolność dokonania skutecznego kontrataku jest najlepszym środkiem odstraszania. Dlatego powinniśmy inwestować w drony, pociski balistyczne i manewrujące, samoloty stealth oraz bomby z napędem(w tym takie rozrzucające drony kamikaze), bo tego typu uzbrojenie jest trudne do powstrzymania. Zwłaszcza przy zmasowanym ataku na strategiczne cele jak radary, fabryki, mosty, elektrownie, magazyny broni oraz amunicji, fabryki zbrojeniowe i centra remontowe sprzętu wojskowego, bazy wojskowe, porty czy lotniska.

lenart
czwartek, 27 lutego 2020, 10:37

Macie iskry?zróbcie z nich drony w skali 1 do 2,po 2 rakiety i namiastka samolotu jest,swoja technologia,pilot siedzi na ziemi,dron strzela rakietami 300 km od celu a kosztuje to mało,prędzej uruchomcie te skorpiony,wilki,żbiki, Andersy i concept p-1,macie opracowane to produkujcie a nie zmiany,zmiany i nic po zmianach...

Sceptyk
niedziela, 23 lutego 2020, 18:57

Obrona przed dronami to także obrona przeciwlotnicza. Pociski balistyczne i manewrujące są bardzo skuteczne wobec obiektów stacjonarnych, o względnie stałym położeniu i są wysoko opłacalne np. lotniska, bazy morskie, operacyjne systemy rakietowe itp. Tak naprawdę wojska lądowe z swej natury (ruchliwość i naturalne rozśrodkowanie) nie są łatwym celem dla tego typu broni.

skryba
sobota, 22 lutego 2020, 20:34

Jest oczywiste, że WLot. potrzebują samolotu, który będzie "wołem roboczym" tak jak F-18 albo F15Ex. F-35 jest ofertą ponad wymiarową, tworzącą wysokie koszty a nie nową jakość w OPK.

raKO
wtorek, 17 marca 2020, 09:00

F-35 w konfiguracji "bestia" przenosi więcej broni niż f-16. Amerykanie opracowali nowe pociski pow-pow Peregrine, które są 2 razy mniejsze niż amraam, więc samolot może ich przenosić 2 razy więcej. Pociski te mają zasięg co najmniej tak duży jak najnowszy amraam i manewrowość na poziomie najnowszej wersji pocisku krótkiego zasięgu aim-9. Do tego oczywiście najnowocześniejsze systemy naprowadzania. F-35 może wystartować z pełnym uzbrojeniem, wystrzelić podwieszone pod skrzydłami pociski manewrujące jassm czy jassm-er oraz w przyszłości bomby z modułem jdam i napędem, a następnie zniknąć z wrogich radarów i dziesiątkować wrogie lotnictwo przenoszonymi w kadłubie pociskami Peregrine. F/a-18 świeciłyby się bez przerwy na radarze z odległości wielokrotnie większej niż f-35. Poza tym naprowadzanie rakiet na cel stealth jest możliwe głównie przy pomocy podczerwieni, gdzie f-35 też jest trudnowykrywalny. Żadne radary metrowe z Rosji czy Białorusi nie naprowadzą rakiety na f-35, bo są mało dokładne i dwuwspółrzędne. Nie określają wysokości. Nawet jeżeli taki radar wykryje f-35, to Rosjanie będą mogli co najwyżej wysłać w jego kierunku myśliwce z rakietami naprowadzany mi na podczerwień. Sęk w tym, że nie znając pułapu na którym znajduje się f-35 rosyjscy piloci będą jak dzieci we mgle i będą narażeni na niespodziewane ataki f-35 z odległości 150-200+ km, gdzie najlepsze zachodnie radary pokładowe nie wykrywają f-35 od przodu z odległości większej niż 35km. W związku z tym Rosjanie będą wykrywać f-35 z jeszcze mniejszej odległości. O ile w ogóle zdąż cokolwiek wykryć zanim ich samoloty zmienia się w kulę ognia i chmury odłamków. Na Red Flag f-35 wygrały 20:1 z najlepszymi zachodnimi maszynami poprzednich generacji. Żaden su-27 czy jego pochodna nie ma szans z f-35 w starciach bvr. F-35 jest wykrywany przez radary pokładowe z odległości 10 razy mniejszej niż f-15. F/a-18 jest trudniej wykrywalny od przodu przez radary niż f-15, ale daleko mu do f-35. Poza tym przeceniana jest przewaga zwrotności maszyn konstrukcji radzieckiej oraz ich pochodnych. Po Rży bardzo niskich prędkościach owszem są zwrotniejszy od f-35, ale przy prędkościach typowych dla walki myśliwskiej to f-35 ma lepsze osiągi niż mig-29 czy su-27. Poza tym normą są starcia bvr w których f-35 miażdży maszyny poprzednich generacji, a nie dog fighty rodem z wojen światowych.

Lew
sobota, 22 lutego 2020, 23:14

F35 będzie koniem roboczym w armiach NATO i zaprzyjaźnionych już za kilka, kilkanaście lat. Zamawianie samolotu 4tej generacji przy ograniczonych środkach nie wnosiłoby nic nowego w zdolościach SZ RP. Potrzeba nam więcej maszyn oczywiście, ale cena najnowszych samolotów 4tej generacji staje się porównywalna do F35.

Cóż
piątek, 28 lutego 2020, 16:41

Tzw. generacja 5ta jest drogą fanaberią na którą nie stać nawet US. Jeśli państwo które wydaje kilkadziesiąt razy więcej na obronność od nas, już przyznało że będą musieli uzupełniać F-35 innymi maszynami, to ich kupno dla lotnictwa takiego jak nasze jest wyłącznie sabotażem i objawem wasalizacji przez ambasadę USA.

raKO
wtorek, 17 marca 2020, 09:34

F-35 kosztują tyle co fa-18 czy f-15x, a są tańsze od Typhoonów, gdzie żaden z tych samolotów w starciach bvr nie ma szans z f-35.

raKO
wtorek, 17 marca 2020, 09:26

Sabotażem byłoby kupienie czegokolwiek innego w podobnej lub wyższej cenie. W starciach bvr f-35 deklasuje inne maszyny i przenosi więcej uzbrojenia niż f-16. Nowe myśliwce generacji 4 czy 4+ kosztują podobnie do f-35, a na Red Flag przegrały z f-35 1:20.

Ffgggff
wtorek, 10 marca 2020, 00:05

To dokładnie tak jak my f35 uzupełniamy f16

Gość
sobota, 22 lutego 2020, 13:38

Nie podzielam opinii z artykułu. Teatr wojny powietrznej się bez przerwy zmienia. Samoloty F 35 są kierunkowym wyznacznikiem tych zmian.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 22 lutego 2020, 21:45

Zmienia się wiele coraz to nowsze samoloty są coraz to bardziej nafaszerowane elektroniką która daje bardzo dużą przewagę, nowe samoloty są coraz to szybsze dzisiaj standardem jest prędkość przelotowa nie dostępna dal najlepszych myśliwców z końca lat 80, nowe samoloty są bardzo zwrotne dużo zwrotniejsze niż myśliwce projektowane w latach 70, niestety F-35 ma tylko super elektronikę, oczywiście też super nowoczesną broń ale to jest narzędzie uniwersalne. F-35 ma też ten mityczny już stealth ale jako myśliwiec nigdy nie będzie nie wykrywalny jako bombowiec tak może nie gorzej niż F-117 oczywiście przy umiejętnym użyciu.

raKO
środa, 11 marca 2020, 10:44

Przy typowych dla walki powietrznej prędkościach f-35 jest zwrotniejszy niż mig-29 i su-27. Tak więc przestań powtarzać bzdurne stereotypy na temat f-35.

chateaux
środa, 26 lutego 2020, 05:47

Tylko F35 może w miarę bezpiecznie działać nad terytorium Polski - czyli wewnątrz rosyjskiej bańki antydostępowej.

le petit
czwartek, 27 lutego 2020, 08:18

Jak ja zrobię Ruskim bańkę, to ich samoloty pozostaną na lotniskach na zawsze, oczywiście z przyczyn obiektywnych, co ogłosi 90 letni prezydent Putin, na nadzwyczajnym spotkaniu z wyższą kadrą dowódczą. Oczywiście nikt nie będzie wyganiał Ruskich z Kaliningradu, bo to dla nas gwarancja, że nie użyją taktycznej broni A. To tak jak CIA zrobiło w Czarnobylu sabotaż, żeby wyłączyć "Rosyjskiego Dzięcioła", wyłączony? Wyłączony.

Andrzej G.
sobota, 22 lutego 2020, 13:27

Pkt. widzenia zależy od siedzenia Cóż, po pierwszej salwie iskanderów drogie zabawki FF 16/35 będą już tylko wspomnieniem... Nie będzie ani lotnisk ani sprawnych maszyn ani pilotów... Potem pójdą czołgi których nie powstrzymają nasze lufy z uwagi na brak amunicji p.panc. z rdzeniem wolframowym. Jak się dobrze rozpędzą to po 5h zajmą naszą a po 12 stilicę UE. Wój Sam nie jest na to przygotowany gdyż SS35 zrobią z baz w Ramschtein itp. pustynię.

Yaro
sobota, 22 lutego 2020, 19:14

A wiesz ile Iskanderów potrzeba żeby zniszczyć jedną bazę lotniczą? Podpowiem Ci - dużo. A jeszcze muszą przejść po drodze przez OPL no i trafić. Do tego zanim się przeładują i odpalą kolejną salwę muszą przetrwać jeszcze potencjalne kontruderzenie. Jeżeli mnie pamięć nie myli to na ten moment ruscy są w stanie z Okręgu Kalinigradzkiego odpalić coś koło 18 rakiet. To diablo za mało żeby wywołać apokalipsę, o której raczysz pisać.

Troll i to wredny
niedziela, 23 lutego 2020, 01:07

Wystarczy wejść do archiwum D24, aby dowiedzieć się, że Rosjanie na dzisiaj posiadają nie mniej niż 10 brygad przezbrojonych w Iskandery. Czyli 240 pocisków w jednej salwie, po przeładowaniu jest to już 480 szt. 9K720 (Iskander-M) to pocisk balistyczny. W Polsce, nie ma systemu mogącego przechwycić take uzbrojenie. Ile Iskanderów trzeba, aby zniszczyć lotnisko ?! Jeśli mówimy o tradycyjnych samolotach, to ...nie trzeba ani jednego. Wystarczy ,,śpioch" (,,kret") pracujący na lotnisku, który na pasie startowym rozsypie kilogram gwoździ. Ile Iskanderów trzeba, aby...?! Jeden pocisk niszczący tamę, lub inną zaporę, może wyeliminować 10 lotnisk. Teraz do Iskanderów dodajmy Marynarkę Wojenną i jej zabawki (np. 3M14 Kalibr). Dodajmy atak lotniczy od Ch-47M2 Kindżał do Ch-101. Zmasowany atak powietrzny oznacza od kilku do kilkunastu pocisków/bomb szybujących na jedną maszynę, a maszyn było by minimum 500 (od Ch-59M do UPAB-1500). W ciągu pierwszych 40 minut możemy oberwać kilkoma tysiącami pocisków balistycznych, manewrujących i bomb szybujących najróżniejszych klas i typów. Lotnisk (liczących się) jest mniej niż 10. Wg. D24 Rosja ma (łącznie z rezerwą) 40 tys. systemów artyleryjskich kal. od 122 do 203 mm. 14 tys. moździerzy kal. od 82 do 240 mm (w tym moździerze automatyczne). 7,5 tys. systemów artylerii rakietowej kal. od 122 do 300 mm (w tym o zasięgu powyżej 100 km). Jeśli spojrzysz na ćwiczenia CENTR-2019 ,to zobaczysz jak przerzuca się duże siły w krótkim czasie... Dlatego uważam, że zakup F-35 jest głupotą. Sprawnych będzie połowa, a wystartuje góra...dwie. Gdyby Polska kupiła za te pieniądze (30 mld zł wg. posłów ), 460 używanych F-16 , to poderwiemy w górę 100-160 maszyn (przy bombach ok 100 kg) niszczymy do 2000 celów. To robi różnicę. Czysta matematyka. Mając Jassm-ER stajemy się naprawdę groźni. Kupując F-35 stajemy się ...groteskowi.

chateaux
środa, 26 lutego 2020, 05:54

Ty w ogóle wiesz co Ty piszesz? "Jeden pocisk niszczący tamę".... Podczas wojny koreańskiej, Amerykanie postanowili uszkodzić tamę Hwachon, aby powoli spuścić z niej wodę, po to aby Koreańczycy z północy nie mogli wysadzić jej w poweitrze i zatopić połowy Koreii południowej. Kilkunastoma torpedami, a wiec eksplodującymi poniżej linii wodnej, czyli w najczulszym miejscu, ledwo zdołali ją naruszyć. A Ty chcesz zaporę "zniszczyć jednym Iskanderem"..... Zastanów się zanim cokolwiek napiszesz, jeśli nie chcesz wyjść na zupełnie niepoważnego ignoranta, którego nawet nie warto czytać.

Daniel
poniedziałek, 24 lutego 2020, 19:30

Masz sporo racji. W sumie indyjska wersja F16 SV, daje coś pomiędzy F35 a F16C/D, co w sumie jak na polskie potrzeby a zwłaszcza możliwości jest bardzo dobrym produktem. Tylko, że F16 nie sprzedaje się propagandowo i tu problem. Polityka i wybory są ważniejsze od zdrowego rozsądku.

raKO
środa, 11 marca 2020, 10:47

F-16 nie ma szans z f-15, który nie ma szans z f-35. Gdzie tu sens, zwłaszcza przy zbliżonej cenie?

asdf
sobota, 22 lutego 2020, 19:33

ile Iskanderow wystarczy do rozwalenia pasa czy nawet tych blaszakow robiacych za schrony F16? do tego Kalibry po czym lotnictwo dokonczy dziela. OPL? raczysz zartowac Pilica nie obroni lotnisk ona nawet samej siebie nie obroni.

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 05:28

Och, do rozwalenia 2km pasa startowego trzeba by bardzo dużo Iskanderów. Na dodatek, naprawa tych dziur w pasie, zajmie najwyżej kilka, albo kilkanaście godzin - jak się będą guzdrać przy robocie. Natomiast dla samych F35 przewidziane sa schrony podziemne.

Przemo
niedziela, 23 lutego 2020, 00:13

Komentarz jest bez sensu. Betonowy bunkier można stosunkowo łatwo zniszczyć i są relatywnie drogie w budowie. Lepiej postawić kilkukrotnie więcej blaszanych hangarów niż na lotnisku stacjonuje samolotów. Jeśli masz 12 samolotów na lotnisku stawiasz 40 tanich blaszanych hangarów(z wałem ziemnym, zabezpieczającym przed falą uderzeniową), rozstawiasz je w odpowiednio dużej odległości od siebie i przeciwnik nie będzie wiedział w który hangar trafić (samoloty można ciągle rotować między hangarami). Pociski Iskander są bardzo drogie, cała operacja ataku na lotniska staje się nieopłacalna. Pasa startowego nie rozwalisz bombardowaniem rakietami lub bombami lotniczymi. Ekipa remontowa usunie kratery po bombach lub rakietach w kilkadziesiąt minut. Dodatkowo na lotnisku może być kilka pasów startowych. Odporność lotnisk na ostrzał Iskanderami jest bardzo wysoka.

gnago
czwartek, 27 lutego 2020, 10:28

są z głowicami antybetonowymi . A tu chodzi o te kluczowe kilkanaście godzin bez lotnictwa , bez broni plot czy taktycznej mogacych w części zastapić te czekające na naprawę samoloty

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 05:30

Ale już odporność na ostrzał pociskami manewrującymi wyposażonymi w głowice z subamunicją, dość niewielka. Wg opracowania RAND, przy standardowym rozstawieniu maszyn USAF na Bliskim Wschodzie, wystarczy kilka pocisków manewrujących ze głowicami kasetowymi, aby zniszczyć 80 samolotów.

Przemo
niedziela, 23 lutego 2020, 19:51

Najwyraźniej, standardowe rozstawienie stosowane przez Amerykanów na Bliskim Wschodzie, nie jest najlepsze. Za blisko siebie stawiają te maszyny.

chateaux
środa, 26 lutego 2020, 00:06

Zawsze sa jakies za i przeciw. Wady i zalety. Nie ma rozwiazan idealnych.

Peter Pan
sobota, 22 lutego 2020, 15:02

Żaden iskander nie wystartuje

Mic
niedziela, 23 lutego 2020, 00:11

Ponieważ?

raKO
wtorek, 17 marca 2020, 10:14

Ponieważ niedługo w Europie będą Tomahawki bazujące na lądzie, a Polska będzie miała pociski balistyczne i już ma pociski manewrujące.

ROTFL
poniedziałek, 2 marca 2020, 00:53

Bo ruski zolnierz skonsumowal paliwo?

dywersant
sobota, 22 lutego 2020, 13:16

Powielając moje komentarze w sprawie polskiego lotnictwa ujmę to tak. Brazylia za 4,7, czy nawet 5,4 mld dolarów kupiła od Saaba 36 Gripenów NG z transferem technologi, współpracą przemysłową, możliwościami serwisowymi i możliwościami rozwoju na bazie własnego przemysłu itd. Krótko mówiąc mogą budować i modernizować je sami. Wracając nad Wisłę mamy sytuacje, iż dysponujemy DWOMA bazami lotniczymi, które można zniszczyć w ciągu 30 minut, a po zrealizowaniu "Narwi" i "Wisły" pociski klasy "Cyrkon" i tak je unieszkodliwią i tak. Mamy również setki, jeśli nie tysiące kilometrów nowych ekspresówek i autostrad idealnie nadających się na DOLe, gdzie samoloty klasy Gripen można rozproszyć i pochować przed zwiadem satelitarnym pod masą wiaduktów etc.- i niech szukają wiatru w polu. Amerykanom nasz służalczy rząd i tak haracz opłacić musi, więc zmodernizowałbym F-16 do wersji block 70/72 gdyż resursy się za chwilę kończą, a za to wynegocjowałbym centrum serwisowe Lockheeda w Polsce dla wszystkich samolotów F-16 etc. w regionie. Idąc dalej kupiłbym 48 Gripenów, a do tego z Saabem zrobił Orkę na 3 A26- 2 z rakietami manewrującymi i 1z możliwością działania dla nurków etc. Mamy za te kontrakty jakieś 8-10 mld dolarów w sprzęcie. Z offsetu wciągamy Szwedów w spółkę joint-venture, ściągamy do niej Koreańczyków, może Japończyków, na pewno Indie, gdyż były by zainteresowane i Izrael z ich systemami WRE bo biznes to biznes i pieniądz trzeba robić. W tym gronie sami budujemy samolot 5 generacji z naciskiem na przewagę powietrzną, tak aby udziałowcy mogli go budować we własnych krajach, co więcej w konkurencji do USA, zachodniej Europy, Rosji i Chin sami sprzedajemy go w świat.... Bisnes is bisnes... proste. Ps. Z offsetu marzy mi się za tego Gripena i A26 licencja na Carl Gustaw A4, bo ile mogą biegać po poligonach z posowieckimi, siermiężnymi, kojarzącymi się wszystkim z ciemiężącym nas Układem Warszawskim RPG 7. Pps. Za biznes plan janusze z MON niech odpalą mi z 10 mln PLN i jesteśmy kwita... hahaha.

raKO
środa, 11 marca 2020, 10:49

Ten grippen jest gorszy od f-16v, więc co z tego? Najnowsze f-15 dostają bęcki od f-35 w czasie ćwiczeń NATO.

PISTON
sobota, 22 lutego 2020, 17:15

NO I CO?! DA SIĘ ZROBIĆ BEZ DIALOGU TECHNICZNEGO!? ANO DA! I NIC NIE KUPOWAĆ BEZ LICENCJI! Aha! I jeszcze jedno! Ponoć „podnieśliśmy się z kolan” , więc czemu się płaszczymy przed wujem Samem? I żeby nie było wątpliwości co do mojego pytania, to mieszkam od 25 lat u niego i wiem że nie ma szacunku dla słabych

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 05:32

A zakup w Ameryce samolotów, których nie oferuje nikt inny, wszyscy zaś kupują je u Wója Sama, uważasz za płaszczenie się przed nim?

nacjonalista
piątek, 28 lutego 2020, 16:47

Tak samo jak płaszczy się przed nimi część Europy (zauważ że nie Francja ani RFN). Sens ma to wyłącznie w wersji B dla państw śródziemnomorskich które mają lekkie lotniskowce. Taka Norwegia, Dania, Holandia, Belgia to amerykańscy satelici. Sytuacje takie jak ta z haraczem za F-35 już od dawna potrzebują odpowiedzi w postaci czysto europejskiego sojuszu militarnego.

chateaux
środa, 11 marca 2020, 02:14

Mimo to również Wielka Brytania i Włochy kupują F35 w wersji A, czyli normalnego startu i lądowania, takie same jak Polska. Podobnie jak Australia, Izrael, Korea, i jeszcze kilka innych państw. Wszyscy są amerykańscy satelici, oprócz Francji i Niemiec? To dlaczego Niemcy kupują amerykański MEADS i mnostwo innego amerykańskiego uzbrojenia?

mobilny
sobota, 22 lutego 2020, 13:27

POPIERAM w 100%

rafff
sobota, 22 lutego 2020, 10:41

Czyli co jes potrzebne? Który z samolotów jest maszyną typowo myśliwską? Mig29? No bo F16 jest wielozadaniowy.

Voodoo
sobota, 22 lutego 2020, 21:27

Typhoon, Raptor,Eagle, Flanker G,Falon....reszta by chciała ( a bardziej ich użytkownicy ale choć Porsche pociągnie camping to camperem i tak nie będzie

chateaux
środa, 26 lutego 2020, 05:57

Przede wszystkim nie ma dziś czegoś takiego jak samolot myśliwski. Pan generał jako fachowiec powinien o tym wiedzieć. Są samoloty przechwytujące, są samoloty przewagi powietrznej, są samoloty wielozadaniowe - każdy o innych charakterystykach, za to każdy jest "samolot myśliwski".

ROTFL
poniedziałek, 2 marca 2020, 01:00

Pan general JaJakoByly opowiada. Kwestia wieku?

JW
sobota, 22 lutego 2020, 02:11

Bardzo ciekawa sprawa pokazująca jak można zmieniać poglądy w zależności od sytuacji politycznej. Cytat: "Nieliczne kraje dysponują technologią pozwalającą na zbudowanie samolotu piątej generacji. Wiodącą rolę odgrywa USA, jedyny kraj który wprowadził do służby samolot nowej generacji- F-22. Pomimo cech wielozadaniowości jest to jednak wyspecjalizowany samolot myśliwski służący do wywalczenia przewagi w powietrzu. Kolejny samolot, który wkrótce osiągnie zdolność operacyjną to F-35. Konstrukcja ta dostępna będzie w kilku wersjach. Wielozadaniowość w tym przypadku będzie bardziej zbilansowana, jednakże w zależności od potrzeb wybrany wariant będzie dostosowany do wykonywania konkretnego rodzaju zadań." Ten fragment pochodzi z artykułu pana gen. bryg. pil. dr hab. Jana Rajchela i płk. dypl. (rez.) pil. dr Adama Bondaruka p.t. "Samolot bojowy piątej generacji dla Polski- uwarunkowania taktyczne." Jak widać w czasach kiedy pan generał pisał ten artykuł (rok 2015) nie miał wątpliwości jaką generację samolotu myśliwskiego reprezentuje F-35 i jaki samolot 5. generacji oprócz F-22 jest dostępny w ofercie dla Polski.

mobilny
sobota, 22 lutego 2020, 13:32

Wtf ludzie. Nie przeczytałeś dokładnie tekstu. Był zwolennikiem F-35 ale skoro państwo takie jak my nie jest w stanie wydobyć to co najlepsze z niej to...... Sorry Gripen E/F lepszy a Saab to nie tylko Gryf

JW
sobota, 22 lutego 2020, 13:51

Przeczytałem dokładnie Panie mobilny. Pięć lat temu pan generał wskazywał na dwie konstrukcje do wyboru przez Polskę: F-22 I F-35 jako dwa dostępne na rynku samoloty 5 generacji. Pomijając już sam fakt że F-22 nie można kupić to ewidentnie autor nie wskazuje na samolot typowo myśliwski dla Polski jakim jest F-22 tylko na samolot WIELOZADANIOWY F-35. Co się zmieniło przez te 5 lat to tylko pan generał wie...

mobilny
sobota, 22 lutego 2020, 20:47

Dużo właśnie. Ano to że nie mamy mozliwosci wykorzystać potencjał tych maszyn bez pomocy USA. Jeżeli w ten sposób chcesz budować potencjał obronny to sorrymemory

JW
niedziela, 23 lutego 2020, 07:35

W ten sposób można odradzać zakup każdego nowoczesnego samolotu. Po decyzji o zakupie F-16 mówiono podobnie, że program przerośnie możliwości PSP.

Trzcina
niedziela, 23 lutego 2020, 10:05

F-35 to koszta. F-35 pottzebuje glebi operacyjnej ktorej my nie mamy. F-35 bez ALIS to nielot. Jestesmy uzalezniani od USA

JW
niedziela, 23 lutego 2020, 11:31

Głębi operacyjnej? Cóż to znowu za dziwo? Siły powietrzne są przygotowane do podjęcia działań celem wdrożenia i wykorzystania możliwości F-35. Jednym z nich jest wdrożenie i połączenie samolotu z IBCS aby samolot wskazywał cele dla innych systemów uzbrojenia naszych sił zbrojnych np. Wisły i Homara. Oczywiście jest to wyzwanie ale takie wyzwanie dotyczy każdego jednego samolotu nowej generacji nie tylko F-35. F-35 bez ALIS to nielot? ALIS/ODIN to system ktory ma usprawnić eksploatację samolotów F-35 przez kontrolę stanu technicznego samolotów, wykrywania problemów i zamawiania części zamiennych, a także planowania misji i remontów. Tym samym maksymalnie skrócić czas obsługi samolotów i zwiększyć gotowość operacyjną maszyn. Bez ALIS samolot też poleci i wykona zadanie. W marcu 2018 jednostki szkolne Sił Powietrznych (US Air Force, USAF) z baz lotniczych Eglin na Florydzie i Luke w Arizonie zaprzestały korzystania z systemu ALIS, opierając się na lokalnych bazach danych co nie przeszkodziło w wykonaniu zaplanowanych zadań.

chateaux
środa, 26 lutego 2020, 00:11

Amerykanie wlasnie z powodzeniem przeprowadzili test wykrycia i sledzenia pocisku balistycznego SRBM tuz po starcie, zanim wyloni sie zza horyzontu radarowego naziemnych radarow antybalistycznych. Wg opisu, za pomoca swoich standardowych sensorow, wykryl i sledzil pocisk, po czym wypracowane w ten sposob dane celu, przekazal bezposrednio do systemu zarzadzania walka systemu antybalistycznego, z pominieciem jego radarow.

Gnom
sobota, 22 lutego 2020, 10:27

I co z tego wynika. To stwierdzenie faktu jaki miał miejsce. Stwierdzenie "nieliczne kraje" to nie stwierdzenie tylko USA. A F-35 w zależności od zadań może być różny. Czy przypadkiem wersja myśliwska w ocenie generała nie traci cech Stealth. Sprawdź resztę artykułu.

JW
sobota, 22 lutego 2020, 13:31

Panie Gnom. Pan gen. Rajchel wymienia dwie konstrukcje 5. generacji do pozyskania przez Polskę czyli F-22 i F-35. Jeszcze jeden fragment artykułu: "Powyższe uwarunkowania powodują zawężenie możliwych do pozyskania typów do praktycznie dwóch: F-22 i F-35. Biorąc pod uwagę charakterystykę obu konstrukcji w aspekcie uwarunkowań taktycznych oraz sytuację geopolityczną Polski optymalnym rozwiązaniem jest samolot o wszechstronnych możliwościach wielozadaniowych, następca F-16 Block 52+." To nie żart, tak pisal pan generał Rajchel w 2015r. Czyli pięć lat temu pan generał optowal ewidentnie za zakupem samolotu WIELOZADANIOWEGO F-35 jako następcy F-16 Block 52+. Cóż więc takiego się stało przez te 5 lat że pan generał zmienił zdanie? Przejęcie władzy przez PiS i zakup przez rząd 32 samolotów F-35 spowodowało że polityka wzięła górę i pan generał raptem dołączył do obozu sceptyków zakupu samolotu wielozadaniowego F-35. Czyli obozu związanego z PO i Lewicą. Jest to oczywisty dowód że w wypowiedzi Pana generała jest więcej polityki niż merytorycznych argumentów na NIE.

Gnom
poniedziałek, 24 lutego 2020, 23:05

Może po prostu dowiedział się o warunkach i rzeczywistych możliwościach tego samolotu (głównie taktycznych) w polskich realiach, gdzie niezbędna infrastruktura pojawić się może nawet dopiero za 20 lat. On widział wiele z bliska, jak to postępuje, a na emeryturze może wypowiedzieć się jako Rajchel a nie gen. Rajchel.

chateaux
środa, 11 marca 2020, 02:23

A skąd sie dowiedział? Jako emeryt, jaki ma dostęp do "informacji o których mozna się dowiedzieć"?

sobota, 22 lutego 2020, 20:44

Może przeczytał wyniki badań F-35 przez TsAGI (CAGI) o których rak bardzo się rozpisywałeś?

nokryd
piątek, 21 lutego 2020, 22:20

Wszyscy piloci rezerwy są przekonani, że najlepsze samoloty i najlepsi piloci byli "kedyś" . I tym słowem rozpoczynają rozmowy. Czasy się zmieniają, technika się zmienia i trzeba to przyjąć na klatę.

Gnom
sobota, 22 lutego 2020, 10:28

Mówisz to z doświadczenia, czy rozgoryczenia oceną twoich umiejetnosci ? - bo to znacząca różnica.

Ojciec pięciorga
poniedziałek, 24 lutego 2020, 20:28

To zapytaj generała na czym latał. Bo mnie tylko rozśmiesza swoimi głupio-mądrymi wywodami na temat czegoś, koło czego nawet nie stał.

Rzyt
piątek, 21 lutego 2020, 21:37

Gdyby nie czołgi to by doszło ekstra 10 myśliwców...ehhh...pomijam ,że za VIP samolotki też by był myśliwiec...

raKO
sobota, 22 lutego 2020, 11:44

Każdy poważny kraj musi mieć pożądane samoloty dla VIP-ów, jeżeli nie chce być postrzegany jako republika bananowa. Więcej samolotów to wyższe koszty utrzymania.

Superglue
sobota, 22 lutego 2020, 17:27

My mamy jedno o drugie

liczykrupa
piątek, 21 lutego 2020, 21:22

drogie te F35.będą kosztować każdego polaka jedną drożdżówkę dziennie przez 365dni.

Gnom
sobota, 22 lutego 2020, 10:29

Przed "podatkiem cukrowym" czy po? Pamiętaj, ze nie wszyscy mają codziennie na drożdżówkę,

liczykrupa
sobota, 22 lutego 2020, 21:05

1,30 zł nie stać cię?dostaniesz na raty na 10 lat bez odsetek łosiu.

Gnom
wtorek, 25 lutego 2020, 08:57

Dalej nie kumasz, ja nie jestem problemem, mnie stać, choć dziś prawie nie jadam bo stały się plastikowe. Ale wierz mi, w Polsce są tacy, którzy za owe 1,30 dziennie usiłują utrzymać rodzinę (i to nie dlatego ze piją). Na szczęście od kilkunastu lat ich liczba dąży do zera. Nie mniej biedy w kraju jest sporo i wysyłanie pieniędzy do USA bez widoku w zamian choćby na znacząco rozszerzoną obsługę posiadanych już F-16 to działanie na szkodę Polski.

chateaux
środa, 11 marca 2020, 02:27

Całe szczęście, że nie napisałeś iż są w Polsce tacy którzy próbują utrzymac rodzine za 0,25 złotego dziennie.... Skąd Ty takie liczby bierzesz? Znasz osobiście kogoś, kto ma 39 złotych dochodu na rodzinę miesięcznie?

Janusz
piątek, 21 lutego 2020, 19:31

Pan generał ocenił, że na dzień dzisiejszy zdolność wykorzystania potencjału F-35 wyniesie 20 - 30 %. Samolotu jeszcze nie ma na uzbrojeniu, a generał już wie jak będzie. Co do 5-tej generacji, jest to określenie umowne i żadna definicja nie poprawi możliwości bojowych samolotu. Marny ten generał.

Piston
sobota, 22 lutego 2020, 16:15

Jasne że marny, bo mówi jak jest naprawdę. Nawet piloci w czynnej służbie mówią że nie mają możliwości wykorzystania pełnego potencjału F-16, a co dopiero F-35. No chyba że ktoś ma takie zdolności, że ogarnie te zebrane terabajty informacji na pececie. Wyglada na to że kupiliśmy samolot od Amerykanów dla Amerykanów, bo to oni będą w większości beneficjantami tego, do czego ten samolot został stworzony

Do Janusz
sobota, 22 lutego 2020, 10:10

I ma rację, ponieważ w przeciwieństwie do ludzi spoza lotnisk wojskowych zdaje sobie sprawę jaki mamy przede wszystkim stan infrastruktury. Zaczynając od 35-cio letnich pasów startowych przez hangary, magazyny, warsztaty, kompatybilne wieże kontroli lotów po osłonę rakietową wokół... a wszystko na to pieniędzy kontenery i wiele lat pracy...

Re-Janusz
piątek, 21 lutego 2020, 23:25

Proponuję panu generałowi wybrać się na kawę z gen. Różańskim. Będą mogli do woli i bezproduktywnie (na szczęście dla nas) rozprawiać o wyższości planowej bezbronności nad brakiem wyobraźni w zapewnianiu bezpieczeństwa Polakom.

Alex
niedziela, 23 lutego 2020, 03:24

Dokladnie, celna opinia.

Gnom
sobota, 22 lutego 2020, 10:33

Złośliwość nie zmieni faktu, że działania sieciocentryczne samolotów 5 GEN, którymi tak się wszyscy zachwycają, wymagają zbudowania owej sieciocentryczności w Polsce, a ruchów w tym celu nie widać. We wpisaniu w jankeską armię i owszem (IBCS) ale w tworzenie systemu krajowego - nie specjalnie. Ciekawe jak skorzystasz z komórki gdy nie masz zbudowanej w kraju infrastruktury sieci - powodzenia w rozmowach (o necie zapomnij).

deza
poniedziałek, 2 marca 2020, 01:11

Panie Gamon - co za bzdury o komorkach. F16 tez wymaga komunikacji z ziemia, tu tylko podnosci sie poziom wymagan. W sumei to tak jakby optowac za kupowaniem tylko Nokii3310 bo z tym 3 czy 4G to tylko klopot

Davien
sobota, 22 lutego 2020, 14:36

No panie Gnom ale po co mi sięc GSM jak mogę z netu na komre korzystac przez wi-fi:)) A tak na powazniej to jak mapan do wydania miliardy dolarów i lata pracy do poswiecenia to proszeopracowywac polski odpowiednik IBCS tyle ze będzie znacznie droższy, niezintegrowany z F35 ani z IBCS i za ile lat się pojawi.? Mamy własne systemy jak Topaz czy łowcza ale sa to systemy ograniczone do jednego rodzaju wojsk, a np taki AFATDS umozliwia przyjmwanie danych i ich przesyłanie nei tylko miedzy bateriami artylerii rakietowej ale i odbiór danych z samolotów, okretów itp. Topaz juzrobimy kompatybilny z AFATDS. Niemcy stworzyli swój TLVS i co? Kogos on zainteresował?

Antonek
piątek, 21 lutego 2020, 18:13

Świadomość sytuacyjna, którą zyskujemy dzięki F-35B oraz zdolność do rozumienia i kontrolowania całej przestrzeni bitwy są niesamowite i o lata świetlne wyprzedzają wszystko, czym kiedykolwiek latałem i jakąkolwiek zdolność, jaką mieliśmy w RAF. Sposób, w jaki informacje są prezentowane za pomocą hełmu, który zapewnia kompletny widok pola bitwy, jest niespotykany, niewiarygodny. To ogromny skok w porównaniu z Tornado GR4, którym latałem wcześniej – podkreślił brytyjski pilot.

pragmatyk
sobota, 22 lutego 2020, 22:58

Ten pilot wyrażnie mówi o całym systemie ,który wspólpracuje z jego samolotem i na końcu odzwierciedla mu w hełmie, czy na innych wyświetlaczach sytuacje na polu walki ,a na pewno nie jest on wrózbita.

Gnom
sobota, 22 lutego 2020, 10:34

Bez własnego systemu wymiany danych też?- nie sądzę! A widzisz go w Polsce?

Lew
sobota, 22 lutego 2020, 23:42

F35 wykorzystuje interfejs wymiany danych Link 16, zacznijmy od tego. Polecam obejrzeć materiał "Gdzie zaczyna się wojsko..." na youtube, autor objaśnia problem wymiany danych.

PISTON
sobota, 22 lutego 2020, 16:21

No właśnie, pytałem się Januszka czy te terabajty informacji zebrane przez F-35 będzie przerabiał na swoim pececie

Davien
sobota, 22 lutego 2020, 14:37

A zapłaci pan panie Gnom za jego stworzenie i integracje z F-35?

poniedziałek, 24 lutego 2020, 18:05

To po co ten cały F-35?

raKO
wtorek, 17 marca 2020, 10:24

A po co mamy dopłacać po 10mln. do każdej sztuki jak Izrael, który uparł się na własny sprzęt w f-35 i mocno dopłaca do interesu? Polonizacja oznacza wzrost kosztów. Staç nas na to?

wtorek, 25 lutego 2020, 01:13

Po to zebyscie mieli zagwozdke:)

Darek
piątek, 21 lutego 2020, 21:59

Tornado to samolot myśliwsko-bombowy ,a nie myśliwiec przewagi powietrznej .

Kris
sobota, 22 lutego 2020, 10:00

brytyjska wersja F2 była myśliwcem przechwytującym...

Śledź Bałtycki
piątek, 21 lutego 2020, 19:34

Ale Tornado to rówieśnik F15 gdzie (w Tornado) od połowy lat 90’ nie było już drastycznych modelek. Wiec to nie dziwne, ze pilot tak skomentował. Ponadto chyba nikt nie krytykuje samych zdolności F’a tylko fakt, iż nie jest to rasowa maszyna do wywalczenia przewagi powietrznej.

pragmatyk
niedziela, 23 lutego 2020, 22:08

Kilka F-35 i możliwośc dowolnego przydzielania celów ,oraz zakłocanie przeciwnika to już robi wrażenie.

sobota, 22 lutego 2020, 16:31

Zgadza się, bo już F-21 mając podobne wyposażenie elektroniczne siada mu na ogonie jak nic

chateaux
sobota, 22 lutego 2020, 02:27

Jesli koniecznie chcesz samolot przewagi powietrznej, to jedyny wobor jaki masz, to Eurofighter, bo innego na zachodnim rynku nie ma. Urzadzisz przetarg? :)

Nestor
poniedziałek, 2 marca 2020, 01:18

Eurofighter wg Wiki to £125 millionow za sztuke. Troche duzo jak za zabytek z 1994

chateaux
środa, 11 marca 2020, 14:26

150 mln wg kontraktu dla Arabii Saudyjskiej i ZEA.

Antonek
sobota, 22 lutego 2020, 00:25

Skoro trafi jakiekolwiek Su zanim ono się zorientuje ze w ogóle ma towarzystwo to jak to nazywać jak nie przewaga. Czasy strzelania z działek do samolotu to już przeszłość.

Gnom
sobota, 22 lutego 2020, 10:36

To jak na razie tylko zapowiedzi reklamowe i symulacje (z jakimi założeniami), a nie potwierdzone dane (no poza danymi D...a).

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 01:15

Panie Gnom, dane są bezlitosne dla Su nawet w najnowszej wersji Su-35. Jest w stanie wykryć F-117 z 45km( z 90-ciu jak wie gdzie ten sie znajduje) a F-35 ma RCS mniejsze o rząd wielkości wiec powodzenia:0 A w druga strone ten F-35 widzi Su-35 z ponad 200km.

Przemo
piątek, 21 lutego 2020, 18:06

Eurofighter jest niewątpliwie lepszą maszyną PRZECHWYTUJĄCĄ od F-35, niemniej jeśli chodzi o wywalczenie przewagi powietrznej, to F-35 jest lepszy od Eurofightera. Obecnie najlepszą maszyną przewagi powietrznej na świecie jest F-22, na drugim miejscu jest F-35 (oba ze względu na stealth). Generał Rajchel proponuje kupno maszyny przewagi powietrznej... OK, tylko co on proponuje lepszego od F-35?

sobota, 22 lutego 2020, 16:38

F-21. Mając prawie takie same sensory i co najważniejsze ten sam radar ( nawet ten sam Chełm ) byłby lepszy, dla nas choćby z tego tytułu że mamy już infrastrukturę dla F-16

Gnom
wtorek, 25 lutego 2020, 09:02

Po pierwsze zgodność infrastruktury pomiędzy C bl. 52+ i V może być bardzo złudna - tak było pomiędzy F-16AMLU a F-16C 52+. Po drugie ilez to i jakiej infrastruktury do F-16 już posiadamy w Polsce w takim zapasie by przenieść to na kolejne F-16 (ledwo wystarcza na te co są). Po trzecie serwisowanie wszystkiego i tak będzie nadal w USA. I w uzupełnieniu: "nawet ten sam Chełm" przez samo "H" bo inaczej mowa o miejscowości.

chateaux
sobota, 14 marca 2020, 23:49

A dlaczego Polska mialaby nie wybudowac nowych lotnisk, lub wykorzystac dla F35 inne juz istniejace? Jakiekowleik inne samoloty, nie wymagalyby zmiany infrastruktury?

Davien
niedziela, 23 lutego 2020, 23:45

Taak, ale nie ma radaru AN-APG-81 ale słabszy AN/APG-83 SABR, nie ma EOTS/DAS ale zwykły IRST, nie ma architektury Pave Pillar, nie ma stealth, a tak w ogóle to jest maszyna powstała na podstawie F-16IN z wykorzystaniem części rozwiazań z F-35:)

matrioszka
piątek, 21 lutego 2020, 16:19

Mleko się rozlało , więc dyskusje czy F-35 są nam niezbędne , są już bezprzedmiotowe . Ponieważ operacyjność osiągną za kilkanaście lat (32 szt) to ważniejsze byłoby zastanowienie się czy nie należy dokupić używanych F-16 , by na szybko zwiększyć wątłe siły naszego lotnictwa . O ile oczywiście udałoby się znalezć nie zajechane egzemplarze w korzystnej cenie - tak z 1-2 eskadry .

PISTON
sobota, 22 lutego 2020, 16:46

Masz niestety rację. Jest już pozamiatane i jak zwykle szybko i byle jak, aby wujek SAM był zadowolony. A było kupić F-21 jako samolot przejściowy z F-16 na F35, bo ma prawie takie samo wyposażenie elektroniczne włącznie z radarem i Chełmem a nie byłoby takiego problemu z zapleczem technicznym dla niego. Dla F-35 wszystko trzeba stworzyć od podstaw. ALE BROŃ BOŻE UŻYWANE SAMOLOTY!

chateaux
sobota, 22 lutego 2020, 02:28

A jaka jest wspolczesnie wartosc bojowa uzywanych F16, ktore ktos wycofuje ze sluzby z powodu nie spelniania wymagan wspolczesnego pola walki?

matrioszka
sobota, 22 lutego 2020, 11:06

Po przeprowadzeniu modernizacji , wielokrotnie większą niż zabytkowe Su-22 i spadające Migi 29 .

raKO
wtorek, 17 marca 2020, 10:29

Modernizacja f-16 kosztuje tyle co f-35, więc bez sensu. Lepiej stare maszyny tylko remontować i wykorzystywać jako nosicieli bomby oraz pocisków manewrujących.

chateaux
środa, 11 marca 2020, 14:28

I dlaczego nie wpadli na to pomysł ich dalszej modernizacji ich aktualni użytkownicy, tylko postanowili sie ich pozbyc?

Gnom
sobota, 22 lutego 2020, 10:39

W wersji A z przełomu lat 70/80 czy w F-16C/D bl. 50/52+ lub pierwsze jankeskie z nowym radarem i komputerem. Do tego jakie zadania i wobec jakiego przeciwnika i w jakim regionie. Zatem o który wariant ci chodzi?

chateaux
środa, 26 lutego 2020, 00:15

Nikt nie wycofuje ze sluzby maszyn C/D Blok52+ i wyzej. Wycofywane sa jedynie wersje A i B. A chocby o wycofywane holenderskie MLU, czy belgijskie maszyny ktore nigdy nie otrzymaly MLU i juz w 1999 roku nad Serbia ledwo sobie radzily.

Wołodjowski
piątek, 21 lutego 2020, 16:15

Generał opowiada same bzdury ,politykuje i niezna się na lotnictwie. Podczas potencjalnego konfliktu z rosją jedynie f 35 może latać bo połowa Polski znajduje się w zasięgu systemu s 400 a f 16 będą mogły Tatr pilnować.

y
piątek, 21 lutego 2020, 23:30

Ludzie przestańcie opowiadać głupoty o zasięgu S-400 i innych super, hiper rosyjskich systemów na połowę albo całą Polskę. Mają taki teoretyczny zasięg. I co z tego? Żeby strzelić i trafić to trzeba WIDZIEĆ cel. I nie chodzi tu o tylko o stealth, a przede wszystkim GEOGRAFIĘ!. Popatrzcie na mapę! Jest coś takiego jak horyzont radiolokacyjny i tego żadne cuda nie przeskoczą. Żeby zwiększyć zasięg, a tym samym widoczność celów na dalszą odległość trzeba wynieść radar w powietrze - a Rosjanie w tej materii są słabiutcy. Nawet na paradach w Moskwie nie chwalą się swoimi A-50. A nic nowszego i lepszego nie mają. Tu nawet satelity niewiele poradzą. Dla tych co mają problem z geografią przypomnę, że Okręg Kaliningradzki leży niżej niż większość Polski - biorąc pod uwagę wysokość nad poziomem morza. Do tego po drodze jest jeszcze trochę lasów i jezior na Warmii i Mazurach. A to na propagację fal radiowych ze stacji naziemnych nie ma dobrego wpływu. Tak więc ta słynna bańka antydostępowa na Polską to w znacznej mierze propaganda. Oczywiście zagrożenie jest - ale nie ma co demonizować. Na dobrą sprawę to już z Malborka samoloty mogą działać na niskich pułapach. Zresztą często się narzeka na Morską Jednostkę Rakietową, że ma na morzem tylko około 50 km efektywnego zasięgu radarów, a rakiety mogą strzelać na 250km . To co my mamy problem, a Rosjanie już nie? Ich to nie dotyczy?

Gvvvvgvgg
wtorek, 10 marca 2020, 00:33

Mjr bedzie miała 250km zasiegu, ..... jak dostaniemy f16

raKO
sobota, 22 lutego 2020, 11:49

Do tego s-400 podobno nie potrafi naprowadzać rakiet na f-16 z odległości powyżej 120, a zasięg systemu w przypadku celów manewrujących jest ograniczony do 160km. Tak więc f-16 z jassm może z bezpiecznej odległości zniszczyć radar systemu s-400.

ciekawy
sobota, 22 lutego 2020, 00:46

Jest to zdecydowanie prawda. Natomiast zwróć uwagę, że F-35 będą mogły latać wyżej (co prawda być może wykryte przez niezdolne do naprowadzania uzbrojenia radary VHF). Ale będą mogły użyć np. niektórych typów uzbrojenia z wyższego pułapu (np. relatywnie tanich bomb), co umożliwi saturacje OPL potencjalnego przeciwnika) lub jej porażenie z większej odległości. Na wyższym pułapie zużywa się tez zasadniczo mniej paliwa więc F-35 może przebywać w powietrzu dłużej oraz mieć przewagę energii kinetycznej. Z wyższego pułapu łatwiej też wykryć i śledzić atak rakietami manewrującymi (który nas na pewno czeka) oraz wojska przeciwnika. Co więcej obecność F-35 w powietrzu podczas ataku np. Kalibrami umożliwi w przyszłości użycie jak najtańszego efektora Wisły lub Narwi bez zdradzania pozycji ich radarów. Nasycenie kraju np. Narwią na odpowiednim do ataku na nasze elektrownie, mosty, obiekty administracji itp. było by dość drogie. F-35 ze względu na wspomniany przez Ciebie horyzont radarowy bardzo w takiej sytuacji pomoże. Bez F-35 może być ciężko z bańką anty-dostępową z Kaliningradu (brak aktualnie porządnego WRE oraz rakiet do zwalczania radarów). Z 2 eskadrami jest możliwa jej potencjalna neutralizacja.

rozbawiony
piątek, 21 lutego 2020, 16:03

Cóż za przemiana . Jeszcze niedawno na forum psy wieszano na min. Macierewiczu za zwolnienie gen. Różańskiego i innych wysokich dowódców . Teraz wcześniejsi krytykanci prawie gotowi są byłemu ministrowi bić brawo . Czyżby mąż opatrznościowy naszej armii ?

mick8791
piątek, 21 lutego 2020, 19:04

A kto tu bije brawo temu oszołomowi?

aaa
piątek, 21 lutego 2020, 15:37

Po zrealizowaniu naszych zamierzeń w zakresie budowy nowoczesnych systemów op, w postaci ,Wisły ,Narwi oraz nasyceniu wojsk innymi środkami, nasza OP będzie opierała się głównie na rakietach ,a lotnictwo myśliwskie będzie działało zasadniczo tam gdzie rakiety nie sięgają. Trudno zrozumieć skąd wziął się pomysł aby główny ciężar OP przesunąć na lotnictwo myśliwskie, tak nie robi nikt. Piszcie co chcecie ale samolot F35 będzie w niedalekiej przyszłości podstawowym samolotem w Europie i nic tego nie zmieni.

Zirytowany
piątek, 21 lutego 2020, 18:44

W Europie tak ale nie u nas,u nas jak zwykle będzie to sprzęt "sierota"bo na zakupie całej otoczki która pozwoli wykorzystać wszystkie zdolności nikt się nie wylansuje, więc nikt nie będzie się tym zajmować...

ogladacz_TV
piątek, 21 lutego 2020, 15:26

W wojnie hybrydowej, która nas w jakiś sposób zapewne dotknie, obie strony dżentelmeńsko umawiają się na nieużywanie lotnictwa. Nasi sztabowcy powinni porobić kąta na youtube i przy koniaczku oglądać pięcioletnie zmagania na Ukrainie.

Yaro
piątek, 21 lutego 2020, 19:05

No patrz, a tak się składa, że całkiem sporo samolotów tam latało...

chateaux
piątek, 21 lutego 2020, 15:13

Rozumiem ze to głos w dyskusji, do którego pan generał ma prawo. Czy my jednak mamy za dużo F16, że pan generał mówi "będzie dublował działania f16"? Moim zdaniem nie będzie dublował, bo po pierwsze w razie wybuchu konfliktu zbrojnego, nasze F16 nie będą się wyrabiać z zadaniami - jest ich bowiem zbyt mało, po drugie F16 nie będą w stanie wykonać niektórych zadań, które F35 może wykonać. Inną sprawą jest kwestia samolotu przewagi powietrznej. Jeśli pan generał chce takiego samolotu, to nie za bardzo jest wybór. Dziś w świecie zachodnie są tylko dwa typu takich maszyn - F22 których Amerykanie nie sprzedadzą nikomu, oraz Eurofighter, którego pan generał - jak rozumiem - nigdy nie postulował. Jaki jest więc wybór?

oloo
piątek, 21 lutego 2020, 18:00

jest jeszcze F 15

chateaux
sobota, 22 lutego 2020, 02:30

F15 Super Eagle to tez samolot uderzeniowy. F15 Eagle ktory byl maszyna przewagi powietrznej, nikt juz nie produkuje.

Gnom
sobota, 22 lutego 2020, 10:41

Właśnie ponownie zaczyna odnowiona wersję.

chateaux
środa, 26 lutego 2020, 00:17

Nie ma zadnej odnowieonej wersji. F15EX maja zastapic F15C, czyli maszyny typowo uderzeniowe.

niedziela, 23 lutego 2020, 00:01

Taniej/łatwiej jest Boeingiwi wyprodukować nowy płatowiec niż modernizować stary a siły powietrze USA nadal potrzebują mniej zaawansowane maszyny do obrony granic.

Gnom
wtorek, 25 lutego 2020, 09:05

Bo F-15 nadal wystarcza do OP. A musza wyprodukować, bo te co są rozpadają się w powietrzu, o przepraszam D...k się obrazi - tylko następuje oddzielenie kabiny pilota od reszty struktury. Pewne stopy podlegają niestety gwałtownej korozji miedzykrystalicznej po upływie pewnego czasu, nawet w USA.

Davien
sobota, 22 lutego 2020, 14:40

Jak na razie powstaja całe 2 z obcja na dalsze 6 a Boeing zaczyna szukac klientó za granicą bo USAF go nie chce. A miały byc najpierw 252 dla USAF, potem 144 tylko dla ANG a teraz mamy...

Lotnik
piątek, 21 lutego 2020, 14:54

To wstyd, że takich komendantów mieliśmy w Dęblinie i szczęście, że już ich nie ma !!

czytelnik D24
piątek, 21 lutego 2020, 14:51

Panie generale. Czy izraelscy piloci F-35 wiedzą o tym, że muszą najpierw uciekać na zachód zanim wlecą niewykryci nad Syrię? Takie wypowiedzi utwierdzają mnie w przekonaniu że czystka w armii jednak była konieczna.

Zirytowany
piątek, 21 lutego 2020, 18:47

Pan nie widzi różnicy pomiędzy Syrią a Rosją i ich potencjałem?Serio??

ROTFL
poniedziałek, 2 marca 2020, 01:28

W syrii nie ma sowietow? Naprawde?

czytelnik D24
sobota, 22 lutego 2020, 13:14

Owszem widzę różnicę i to na korzyść Syrii bo są tam rosyjskie systemy S300 i S400, rosyjskie systemy WRE, rosyjskie samoloty Su-35 i mało tego są tam chińskie radary anti-stealth. Podsumowując jest to bardziej wymagające środowisko bo wspierane przez Chińczyków.

chateaux
sobota, 22 lutego 2020, 02:42

Nie za bardzo jest ta roznica, skoro i w Syrii i w Oblasti znsjduja sie te same S400 i S300, nir mowiac o Panzyrach. Jaka jest wiec roznica w potencjslach?

Zupełnie Spokojny
piątek, 21 lutego 2020, 23:45

Taaaki potencjał i nagle jest przestarzały. Samolot może jest widzialny dla dowództwa przeciwnika, ale jest przede wszystkim poza progiem czułości setek albo tysięcy systemów naprowadzania rakiet czyli wiedzą że lecisz ale nie naprowadzą rakiety. A zmiana taaakiego potencjału to ogromne koszty...

Gość
piątek, 21 lutego 2020, 14:37

Nie podzielam opinii tego generała.

prawieanonim
piątek, 21 lutego 2020, 14:34

Pan generał żyje zimną wojną. Dobrze że nie drugą wojną światową bo by nam kazał Mustangi kupować.

sobota, 22 lutego 2020, 20:47

Albo co gorsza, kazał by kupić samoloty piątej generacji F-117 i B-2 o których tak bardzo się rozpisywałeś.

prawieanonim
wtorek, 25 lutego 2020, 14:59

Nie nie kazałby to sam się rozpisywałeś, że S400 zestrzelił setki F-22 i F-35.

piątek, 21 lutego 2020, 18:08

Taaa... Akurat F-35 to się chyba nadają na zimną wojnę... ;)

jon
piątek, 21 lutego 2020, 14:20

Dobrze że ktoś to zauważył i fachowo opisał - warto też zwrócić uwagę na to jak wybiera samoloty Finlandia...

oloo
piątek, 21 lutego 2020, 18:02

F 18 raczej nie jest myśliwcem przewagi powietrznej. A i wątpię aby był zastąpiony czymś innymi niż nowsza wersja F 16 albo własnie F 35.

Śledź Bałtycki
piątek, 21 lutego 2020, 19:40

W Finlandii o ile nic się nie zmieniło to rywalizują De facto F18, F35 I Gripen. I Finowie robią to na zasadzie porównania zdolności na przykładzie wykonania kilku typu zadań. Generalnie podobnie robią to Szwajcarzy i podobne maszyny rywalizują z tym, ze chyba jeszcze Typhoon miał apetyt na Helwetow.

Jan
piątek, 21 lutego 2020, 14:03

Nie ma co się gorączkować za 15 lat zostaną 4F 16, 12 f-35 i trochę latającego złomu. Przecież tam nikt za nic nie odpowiada.

Macher z Grojca
piątek, 21 lutego 2020, 13:51

Gen macher powie co prawdę Wszystko o masterach może generale?

Jato
piątek, 21 lutego 2020, 16:28

Czy w tym co napisałeś dostrzegasz jakiś sens ? Bo ja nie bardzo.

ŚWIERGOT
piątek, 21 lutego 2020, 13:47

..tak na marginesie do fanów zakupu F-35 dla Polski.... Polsce kraju frontowemu gdzie teatr wojny ma charakter z natury rzeczy totalny , gwałtowny i dynamiczny ( to nie jest polowanie na nawiedzonych pastuchów , czy przeciwnika generacyjnie stojącego do tyłu w uzbrojeniu co ma miejsce na współczesnych konfliktach ) .. potrzebne są skuteczne i sprawdzone systemy bojowe samoloty generacji 4+....a co reprezentuje F-35 tyle co powie producent stosując marketingowe blamaże , socjotechniki z uwzględnieniem konfabulacji by opylić „ kukułcze jajo” powtarzam F-35 nie jest sprawdzony bojowo..a Polska na dzień dzisiejszy przy tylu rozgrzebanych planach i projektach zbrojeniowych nie może sobie pozwolić na niesprawdzony luksus .. F-35 widziałbym go dla Polski w dalszej przyszłości gdy zapięte zostaną wszystkie projekty zbrojeniowe i gdy staniemy się bez szczelnie bogaci jak zachód ale wtedy widziałbym F-35 jako kompilacje F-22 z F-35 .....coś na wzór podjętej próby budowy japońskiego samolotu generacji 5/6 opartej o projekt F-3 ..występującego jako samolot do zadań specjalnych tj rozpoznawczych , WRE, dowodzenia , kierowania rojem dronów bojowo /rozpoznawczych czy nośnikiem potężnej ilości efektorów i systemów bojowych ukrytych w komorach dających mu przez to idee niewidzialności ,ale też co jest bardzo bardzo istotne w przypadku naszego kraju ... jako samolot do wypracowywania przewagi /dominacji w przestrzeni powietrznej . F-35 tego na dzień dzisiejszy według założeń konstrukcyjnych i parametrów lotnych tego nie ma ....musi mieć \"bodygardów 4 generacji" by go osłaniali podczas misji ....w przypadku Polski gdybyśmy mieli zakupione co najmniej dwie eskadry najnowszych f-16 ( f-21) ....zakup eskadry f-35 byłby uzasadniony bo miałby obstawę podczas wykonywania zadań ..a na dzień dzisiejszy nasze lotnictwo z tą ilością samolotów jakie posiadamy może wykonywać tylko elementarne zadania z zakresu zobowiązań sojuszniczych ,i podtrzymywania umiejętności pilotów ...do zadań strikte bojowych w obronie kraju jest niewładne z tą ilością samolotów jeden lot bojowy i koniec walki ....oczywiście biorąc pod uwagę że nasz hipotetyczny przeciwnik jest z ekstra klasy ...a jest .Inna sprawa apropo F-35 dla USA i bogatych sojuszników w różnych wersjach będą to tylko samoloty w najbliższej dekadzie a nawet dwóch "strikte pomocnicze" a nie do "zadań kontaktowych i wyparcowania przewagi na teatrze wojny na obszarze Europa ..tak jak wcześniej pisałem jego parametry techniczne,konstrukcyjne nie pretendują go do samolotu do walk na ringu jakim jest teatr wojny na obszarze Polski z przeciwnikiem z ekstra klasy gdzie wojna ma charakter powtórzę jeszcze raz dynamiczny i masowy a scenariusz walk to pewna zmienna losowa następująca w krótkich odcinkach czasowych a nie schemat czy statyczna wojna . Samoloty F-35 na dzień dzisiejszy są zakupowane przez bogate państwa których odległość od hipotetycznego npla jest na tyle duża że da czas na przemieszczenie tych samolotów podczas alertu bojowego na bezpieczną odległość lub da czas na wykonanie zadania i da czas jak wspominał generał w artykule zniknąć z radaru przeciwnika włączając odpowiednie czujniki ( bo stealth to nie tylko geometria samolotu i powłoka) i posiadają na tyle odległe położenie ( głębie operacyjną) by nie być szczegółowo "omiotany przez systemy radarowe npla" ( oczy i uszy) Wracając do kupców i użytkowników już kupionych F-35 ,kraje te jak sami wiecie posiadają samoloty 4 generacji w wystarczającej ilości by realizować zadania wespół z F-35 czy bez niego , a Polska już niekoniecznie .. inny aspekt F-35 są testowane tylko w tych obszarach gdzie przeciwnik poziomem uzbrojenia im nie zagraża i są pod "bliską opieką" swoich różnorodnych systemów bojowych lub jest wypracowana totalna przewaga w powietrzu na obszarach w których ma operować ( patrz Izrael) )...ale nawet Izrael gdzie trwa "niekończąca się historia" ...żałuje że nie kupił kosztem prawie połowy maszyn F-35 dodatkowych skutecznych F-15...( ale Izrael może sobie na to pozwolić poprzez środki oferowane przez USA no i potężna diaspora żydowska w kongresie USA kreująca finansami Ameryki) .ale tam to tam samoloty klasy F-16, F-15..wypracowują sukces militarny a nie F-35 ..które są nie przewidywalne i czasami miewa kaprysy....jak np zaobserwowany przez miłośników \"flightradaru\" ( społecznościowa stronka miłośników do obserwacji lotów samolotów) niewidzialny F-35 ..gdzie strona izraelska wyjaśniła że F-35 się ujawnił na radarach po to by uruchomić i przez to wykryć pozycje stanowisk rakietowych opl Syrii ,, sami państwo wiecie że tłumaczenie jak metoda stosowana w samolocie który z założenia ma być niewidzialny jest naiwna( flightradar korzysta z danych wysyłanych przez lotnicze transpondery, które same wysyłają informacje z parametrami lotu)... PYTANIE czemu Finlandia kraj frontowy z potężną granicą sąsiadująca z trudnym sąsiadem mimo wszystko postawiła na zakup prawie 70 ( mówi się nawet o 80) samolotów najnowszych F-18 ..samolotów sprawdzonych bojowo i wykorzystywanych przez USA a przede wszystkim ich siły specjalne ,piechotę morską czyli jednostki działające kontaktowo a nawet bezpośrednio w środowisku nieprzyjacielskich struktur bojowych jako samoloty „walczące” służace do wypracowywania przewagi w powietrzu czy wsparcia …a .F-35 w dzisiejszym wydaniu to ciekawostka która zapewne osiągnie lub nie doskonałość za lat 20 i kto wie może sie okazać jak "słynne kukułcze jajo" jakim był swego czasu amerykański F-5 którego wszyscy używali tylko kraj producenta już nie koniecznie a na pewno rzadko bojowo ...kończąc Polska powinna nabyć na teraz dodatkowo najnowszych 48 sztuk F-16 w (wersji India ) i modernizować swoją flotę pozostałych 48 F-16 wzorem Greków ...z prozaicznej sytuacji a to ze zbudowanej za potężne pieniądze infrastruktury pod samoloty F-16 jak lotniska bazy szkoleniowe , czy zakupy systemów bojowych , efektorów, zasobników specjalnego przeznaczenia scedowanych pod posiadane F-16 czy zakup samolotów szkolnych Bilelik/Master skonfigurowanych szkoleniowo pod F-16 ...... i wiele można mnożyć ..dorzucając na koniec żę F-16 mimo że to samolot schyłkowo przez to jest dopracowany perfekcyjnie a jego dzisiejsze kompilacjie i modernizacje stwarzają z niego nadal świetny uniwersalny samolotu na najbliższe 25 lat …..kończąc to co pokazali nasi decydenci to zaślepione lizusostwo a nie przemyślany pomysł…. jak mawiał klasyk „w polityce głupota nie stanowi przeszkody bo to nie jest bałagan i indolencja to tylko skomplikowany porządek”...kończąc zapatrując się li tylko na sojusze należałoby sięgną w historię i zobaczyć jak się one dla Polski kończyły .....bo celem wiedzy z przeszłości nie jest otwieranie drzwi nieskończonej mądrości przeszłości , lecz położenie kresu nieskończonym błędom przeszłości...a przeszłość Polski ...to "gloria victis" może czas by tą interpretację świętowania zakończyć

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 01:16

Finlandia kupila dodatkowe F/A-18 zamiast F35? Wedlug jakiego serwisu informacyjnego?

raKO
sobota, 22 lutego 2020, 12:04

Samoloty generacji 4+ przegrały 1:20 na Red Flag, więc bzdury wypisujesz. F-35 jest wykrywany przez radar pokladowy myśliwca z odleglodci 10 razy mniejszej niż f-15. Do tego dochodzi też np. trudniejsze wykrycie f-35 w podczerwieni. Biorąc pod uwagę stosunek ceny do możliwości, to f-35 bije na głowę wszystkie inne myśliwce na rynku. Nie jesteśmy w stanie rywalizować z Rosją ilością broni, więc musimy równoważyć to przewaga technologiczná. Najnowsze myśliwce generacji 4+ kosztują tyle samo co f-35 lub więcej, a nie mają z nimi szans w starciach bvr. W dodatku f-35 ma najwyższą przeżywalność rży silnym przeciwdziałaniu przeciwnika. Zresztą przy prędkościach typowych dla walki myśliwskiej f-35 ma lepsze osiągi niż mig-29 i su-27. Poza tym dog fighty to przeszłość i incydenty, a nie norma podczas współczesnych konfliktów. Mało tego f-35 może wystrzelić rakietę w kierunku samolotu lecącego za nim i zmienić cel wyznaczony już wystrzelonym pociskom.

sobota, 22 lutego 2020, 20:06

Do tego dochodzi jeszcze WRE na pokładzie F-35 dzięki któremu może się okazać że samolot nie zostanie wykryty przy pomocy sensorów z żadnej odległości.

Skory
sobota, 22 lutego 2020, 11:28

Tekstu masa, a treści niewiele! F35 ma być dla nas nie tylko samolotem myśliwski (bo takim stricte nie jest), ale dzięki jego możliwościom będziemy mogli wykorzystać go do wielu zadań. Możliwość komunikacji F35 z naszymi dostosowanymi systemami Wisła i Narew czy oczywiście F16 spowoduje, że znacznie wzrosną nasze zdolności obronne. Poza tym nikt nie mówi, że nie powinniśmy kontynuować programu F16. Ciężko jednak takiemu krajowi jak Polska jednocześnie zakupić 100 maszyn jednocześnie. Poza tym jeżeli teraz nie przystąpimy do programu F35 to kiedy?

ŚWIERGOT
niedziela, 23 lutego 2020, 00:04

Systemy które mają uzyskać w wydaniu polskim pełną zdolność bojową za 20-25 lat a co w tym czasie F-16 jest zarżnięte zezowate co liczyć na sojusze kłamców czy mamy robić za najemników za własne złoto

evivha
czwartek, 2 kwietnia 2020, 16:43

"Systemy które mają uzyskać w wydaniu polskim pełną zdolność bojową za 20-25" - jekie systemy?

ja
piątek, 21 lutego 2020, 23:10

łał

nokryd
piątek, 21 lutego 2020, 22:31

F-35 niesprawdzony ??? To może wróćmy do LIM-ów ???

Zen
piątek, 21 lutego 2020, 15:11

Książki pisz a nie tutaj mędrca udajesz na kilka stron

aaa
piątek, 21 lutego 2020, 12:23

Im więcej uwag krytycznych , tym lepiej dla podjętych decyzji, dobrze jest i tak trzymać.

Wiktor
piątek, 21 lutego 2020, 12:19

F35 to jedyna możliwa opcja, to świetny myśliwiec. - Ktoś zna inną? Nie wiem, rosyjski MIG35, klasy 4++. Zabawny ten generał.

Śledź Bałtycki
piątek, 21 lutego 2020, 19:49

Rafale, Gripen, F18, F15, najnowsze wersje Eurofighter, jeśli sparowane z wersjami EW i wyposażone w mix czegoś takiego jak Spear EW i jakieś pociski przeciwradarowe, maja podobna skuteczność jak F35 w warunkach bojowych. Niższy koszt eksploatacji i zakupu zrównoważy się koniecznością zakupu większej ilości zaawansowanych pocisków EW/przeciwradarowych, ale w warunkach pokojowych (a jednak to jest 95% eksploatacji) będą tańsze, łatwiejsze w modernizacji. F35 to dobra Pod wieloma względami (mająca tez dużo PR wokół siebie) ale bardzo droga maszyna (nadal rozwojowo Droższa).

chateaux
środa, 26 lutego 2020, 00:19

F35 kosztuje 80 mln sztuka, Rafale 120 mln sztuka, a EF2000 140 mln sztuka. Przy ulamku mozliwosci bojowych tych pierwszych. Z zerowymi zdolnosciami przelamywania stref antydostepowych.

raKO
sobota, 22 lutego 2020, 12:06

Poczytaj sobie o tej "podobnej skuteczności do f-35" podczas Red Flag. Wynik 20:1 dla f-35.

Zosiek
piątek, 21 lutego 2020, 14:38

Choćby najnowsze wersje F16.

bryxx
piątek, 21 lutego 2020, 12:03

Tyle sie Davien nawypisywał o supercruise F-35 a ty proszę, generał pisze że to supercruise to jednak niekoniecznie. Taka jak i nawypisywał sie o 70% sprawności naszych F-16 a tu masz MON stwierdził że to bajka. Jak sie okazuje ten cały F-35 to jednak nie 5 generacja. Hihihi. Taki to fachura ten nasz Davien . Wszystkie jego prawdy objawione sa właśnie takiej jakości. Bajki. Poddawane ostatnio bolesnej dla Daviena & co weryfikacji przez życie.

Davien
piątek, 21 lutego 2020, 17:08

Panei Bryxx zarówno USAF jak i producent twierdza ze F-35 osiaga supercruise wiec jak widąc panie bryxx zupełnie ni ma pan pojęcia o temacie.

bryxx
piątek, 21 lutego 2020, 18:48

Ja tam na pewno sie nie znam, bo sie nie zna nikt kto nie testował tej maszyny i nie sprawdził jej faktycznych możliwości.JWolę jednak opierac się na zdaniu doświadczonego generała lotnictwa niż na reklamókach. Davienku jak tam 70% gotowośc naszych F-16, wiesz juz że silnik D-16 to miał być do Irydy a nie do antonowa? Wiesz jak malowane sa Iskry Biało-Czerwonych Iskier a jak maszyny z 7 PLSMW? Wiesz jaki radiolokator miały i jak były uzbrojone F-4 zakupione w 73 przez Niemcy? Twoje bredzenia tylko utwierdzaja mnie w tym ze racje ma generał. Opary paliwa Davienku.

Davien
sobota, 22 lutego 2020, 01:40

Bryxx a ja jakoś wole opinie pilotó latajacych na F-35 niz generała który go widział w telewizji a na nim na pewno nie leciał ALe jak widze dalej szukasz tego zestzrelonego izraelskiego E-2, i co znalazłes:) Aha co to za D-16 do Irydy? Miał byc K-16 czyli rozwojówka K-15 albo opracowywany nieudany D-18 który skonzył jako demonstrator:) Ale jak widac te opary paliwa niezlei ci się na mózg rzuciły :)

bryxx
poniedziałek, 24 lutego 2020, 18:34

Mnie opinie aktorów wystepujących w reklamach, nawet amatorów a niby zawodowych pilotów, nie interesują wcale. Bowiem maja zerową wiarygodność. Człowiek związany zawodowo przez kupe lat z branżą wyrażajacy swe za i przeciw jest bardziej wiarygodny. Tym bardziej że o możliwosciach wykorzystania teoretycznych możliwości F-35 sceptycznie wypowiada sie zbyt dużo ludzi, w tym wojskowych. Natomiast po kilku dyskusjach z tobą i poczytaniu twych wypocin na różne tematy choćby wspomnianych wyżej , twe udawania wielkiego znawcy wzbudzają u mnie co najwyżej uśmiech politowania. Poinformowałes juz władze Meksyku ze posiadaja na stanie samoloty E-2, bo bidulki nic o tym nie wiedza do dzisiaj. Tym bardziej że nie bardzo wiedzą po co im te maszyny. Aha przetrawiłes juz wiadomość ze jeden samolot o jednym numerze bocznym 1919 może w czsie swego uzytkowania być malowany na rózne sposoby i nawet byc uwieczniony na rózznych zdjęciach w róznych malowaniach? Oraz przetrawiłeś to że ktoś może sie po prostu pomylić opatrując zdjęcie błędną inforamcją?

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 01:34

Paei Bryxx jak masz naprawde zerowa wiedze to co ty tu w ogóle robisz:)) Ale jak widac dalej dla ciebie E-2 sprzedane do Meksyku to złudzenia i zwidy jak u twojego idola Konaszenkowa:) To ci wyjasnie że w 2004 r trzy E-2C zostały sprzedane dla Floty Meksyku wiec pozostał ci jedynie żałosny płacz:)

środa, 26 lutego 2020, 15:30

Dowód Davien, dowód albo milcz.

czytelnik D24
czwartek, 27 lutego 2020, 17:44

Znajdź sobie zdjęcia samolotów E-2 w barwach meksykańskiej marynarki w google a teraz milcz.

czwartek, 27 lutego 2020, 22:43

Te na lotniskowcu?

czytelnik D24
piątek, 28 lutego 2020, 10:21

To one muszą stacjonować na lotniskowcu?Zawsze jak się kompromitujesz to brak ci odwagi się podpisać.

niedziela, 1 marca 2020, 14:09

Bo w angielskiej wik, jedynym źródle podającym zemeksyk posiada e-2, sa zdjecia samolotu w wbarwach wszystkich krajów je posiadajacych tylko nie meksyku. Zdjęcie najblizsze przedtsaia e-2 na pokładzie lotniskowca. Meksyk je posiada?

czytelnik D24
poniedziałek, 2 marca 2020, 13:45

Jakoś dziwnie szukasz bo ja bez problemu znalazłem zdjęcie E-2C MARINA o numerach AMP-101 i AMP-102 z meksykańską flagą. To może wina tego waszego putinowskiego runetu który jak zawsze przekazuje całą prawdę przez całą dobę. Co ma do tego czy Meksyk posiada lotniskowce czy nie?

sobota, 22 lutego 2020, 11:57

Na pewno nie znalazł żadnego E-2 w Meksyku. 70% kotku.

Davien
sobota, 22 lutego 2020, 14:42

Wow to rozumiem ze meksyk latał na widmach biedaczku:)) A trzeba było poczekac na gotowiec, wymyslenie czegos samemmu zdecydowanie twoje możliwosci przekracza:)

sobota, 22 lutego 2020, 16:59

Jakikolwiek dowód posiadanie przez Meksyk E-2. Wybacz ale twoje słowo mniej warte niż nic.

czytelnik D24
sobota, 7 marca 2020, 13:57

Wygląda na to, że jego słowa są znacznie więcej warte niż twoje. Ja znalazłem zdjęcia meksykańskich E-2C bez najmniejszego problemu.

chateaux
piątek, 21 lutego 2020, 15:20

Nie wiesz o czym mówisz. Każda konstrukcja powstaje w oparciu o przyjęte założenia, zas generacyjność jest tylko kwestią umowną. Gdy Amerykanie rozpoczynali swój konkurs Advanced Tactical Fighter - prowadzący do opracowania F22, przyjęli założenia nadzwyczajnej manewrowosci, supercuise oraz stealth. I nazwali to sobie 5 generacją, bo poprzednie modele nie miały takich mozliwości. Gdy powstawał program JSF natomaist przyjeto załozenia w postaci stealth, ultra wysokich możliwości walki elektronicznej i rozpoznania oraz najwyższego możliwego poziomu świadomości sytuacyjnej pilota. I też nazwali to sobie piątą generacją. Tak samo jak szóstą nazwali już samoloty bezzałogowe. To jednak tylko sprawa umowna. Nomenklatura bowiem nie walczy.

bryxx
piątek, 21 lutego 2020, 18:52

Nazwij sobie jak chcesz, nawet 500+. Ważne jest że supercruise to nie za bardzo, co zatym idzie pewne możliwości sa inne niż obiecywane, choćby zasięg, czy możliwości w walce. Ważne także czy wykorzystamy to co kupujemy. Jeśli nie, to wytłumacz prostemu chłopu po co?

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 01:21

Trudno nie wykorzystac w Silach Powietrznych, faktu ze pilot tego samolotu widzi w sferxe 360* wiecej niz pilot jakiegokolwiek innego samolotu na swiecie. Trudno w geomilitarnym polozeniu Polski jie wykorzystac faktu, ze na radarach F35 daje echo o wielkosci 3,8 mm, czyli mniejwiecej wielkosci muchy, podczas gdy na tych samych rosyjskich radarach F15 daje echo o wielkosci 16 metrów. Jeszcze prosciej trzeba?

ciekawy
piątek, 21 lutego 2020, 13:52

Z oficjalnych informacji (w zasadzie jednej z dwóch dostępnych) wynika, że możliwe jest uzyskanie i utrzymanie 1.2 Mach beż użycia dopalacza przez 150 mil morskich na tzw. military power. Czyli górną granice typowych prędkości naddźwiękowych as w stanie osiągnąć. Ograniczenie pewnie wynika z faktu, że przy dłuższym niż 150 nm locie zaczynają występować problemy z temperaturą. Część restrykcji związanych z prędkościami max. dla danych pułapów zdaje się znikać w czasie (razem z postępem testów). Druga wypowiedź (pilota) sugeruje, że wyższe prędkości wymagają użycia dopalacza ale używany jest on w minimalnym stopniu jak docelowa prędkość zostanie osiągnięta. Co ciekawe wypowiedź pilota miała miejsce we wczesnych etapach testów a wypowiedź LM ponad rok później. Jak na razie to lepiej niż SU-57, więc możliwe, że będziemy mieli taką zdolność (choć częściową) przed Rosjanami.

bryxx
piątek, 21 lutego 2020, 16:23

Według mnie bardziej wiarygodny jest jednak wysoki oficer lotnictwa, nawet na emeryturze piszący że jednak supercruise to nie bardzo niż nawet niby oficjalne wiadomości z reklamówek. O tym że większośc z "cudownych" mozliwości F-35 jest dla nas nie do wykorzystania z braku jakiejkolwiek kompatybilności to już za dużo osób w tym naprawdę znających sie na rzeczy o tym pisze, pisało, mówiło aby co najmniej nad tym sie nie zastanawiać. Ja osobiscie uważam ze skoro ta maszyna to taki cud to nam wystarczyłoby zaledwie pare takich maszyn do "obsługi" wyspecjalizowanych myśliwców , grippen, oraz ewentualnie później typowych maszyn szturmowych-śmigłowców, oraz samolotów szturmowych-IRYDO WRÓĆ. Jesli jednak cocby z powodu braku kompatybilności nie wykorzystamy tych teortycznych zdolności to szkoda kasy , czasu i ludzi na takie zabawki. Rozmaowa jest o F-35 i zasmiecanie watku wtrętami że u innych jest gorzej jest chamską próbą ucieczki od tematu niewygodnego. Miłego dnia .

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 01:38

Taak, a niby czego panie bryxx Polskie Siły Powietrzne nie moga wykorzystac z F-35, no czekam?:) A supercruise w F-35 jest jak najbardziej dowiedzione w czasie lotów więc skończ zmyslac na całego, bo zdanie pilotów F-35 jest znacznei wyżej niz kogoś kto nigdy nie leciał ta maszyna. A juz płacz za gripenem czy iryda...

qrqq
środa, 26 lutego 2020, 15:36

Davien leciałeś kiedyś F-35? Ja F-35 także nie pilotowałem, ale Irydę owszem, miałem okazję latać i F-16 i Szwedzkimi samolotami. Nie mówiąc o rosyjskich produktach. Jestem jednym z płaczących za Irydą i uważam że powinniśmy kupić Grippena nie F-16 . Masz jakiekolwiek podstawy do dyskusji ze mną?

czytelnik D24
sobota, 7 marca 2020, 14:17

Latałeś rzekomo na F-16 i na szwedzkich samolotach i twierdzisz że wybrałbyś Gripena? Nawet nie trzeba być pilotem żeby się zorientować że kłamiesz. Ja mogę tak samo stwierdzić że latałem na F-16 i Gripenie i że F-16 jest o wiele lepszy. Masz jakieś podstawy do dyskusji ze mną?

czytelnik D24
sobota, 22 lutego 2020, 13:29

A dla mnie emerytowany oficer jest tak samo mało wiarygodny jak dinozaur Pierre Sprey (który podczas wspólnej debaty został wręcz wyśmiany przez pilota z doświadczaniem na F-16, F/A-18 i F-35). Obaj panowie żyją czasami minionymi gdy świat bezlitośnie idzie naprzód a oni nie odnajdują się we współczesnych realiach - są gatunkiem na wymarciu niczym łucznicy po wynalezieniu karabinu.

Fantasy bt
piątek, 21 lutego 2020, 13:24

Ale davien nawypisywał się o wielu rzeczach, jak chociażby o kotłach opalanych oparami benzyny, o AIM-120 w 1973, o P-51 będących w słuzbie USAF w 2019 roku, o referendum w Polsce o przystąpieniu Polski do NATO i cała reszta...

Yaro
piątek, 21 lutego 2020, 19:11

Ale w benzynie palą się właśnie opary, a nie to co jest w stanie płynnym... Więc jeżeli coś jest opalana benzyną opalane oparami benzyny.

Fantasy by davidek.
niedziela, 23 lutego 2020, 16:40

Kotła to ty na oczy na pewno nie widziałeś. A pali się mieszanka paliwowo powietrzna "znafco", bo żeby doszło do spalania musi być obecny tlen.

Co za denny poziom trolowania
poniedziałek, 24 lutego 2020, 20:51

Nie musi być obecny tlen, cwaniaczku. Są też i inne utleniacze.

poniedziałek, 24 lutego 2020, 23:35

Dawaj te utleniacze beztlenowe stosowane w silnikach spalinowych.

sobota, 22 lutego 2020, 17:02

Pomyliłeś kocher z silnikiem kolego.

Fak sejk
sobota, 22 lutego 2020, 12:19

Tak jak elektrownia węglowa pali pył węglowy, nie węgiel w postaci jakiej go widzimy na hałdzie...

Davien
piątek, 21 lutego 2020, 17:09

Aten znowu:) Ale jakbys zapomniał to ty biedaku pisałes o P-51 w USAF w 2019r o AIm-120 w 1973r o tym ze nei ma F-15AE i twoje bajki zostały boleśnie obalone

sobota, 22 lutego 2020, 02:11

Davienku ty pisałeś o Aim-120 na niemieckich F-4 W 1973 roku. Przykre ale prawdziwe.

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 01:39

To podaj w jakim komentarzu podałem ta datę, bo na razie to jedynie ty wypisujesz te brednie:)

środa, 26 lutego 2020, 15:44

Podczas dyskusji z uzytkownikiem Bryxx gzdzie on napisał że niemcy zakupili gorsze samoloty(posiadajace gorszy radiolokator oraz gorsze uzbrojenie) niż posiadane F-104. Ty go wyśmiewałeś i podałeś dane o niemieckich F-4 po ich modernizacji w połowie lat 80-tych jako wyposażenie F-4 zkupinych w 73 roku . W ten sposób udowadniałeś wyższość tych F-4 nad nimeckimi F-104. Masz krótką pamięc jak to wygodne dla Ciebie. Jak widac sporo osób zpamietało idiotyzmy jakie wypisywałeś i wypisujesz co chwila.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 21 lutego 2020, 19:37

Nie ma F-15AE !!! już ci pisałem że jest F-15IA F-15SA F-15QA do ich nazwy dodano Advanced i tyle jest F-15X F-15EX ale nie ma takiej wersji jak F-15AE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Fantasy by davidek.
niedziela, 23 lutego 2020, 16:30

Boeing na swojej stronie maszyny jak F-15QA czy F-15SA nazywa Advanced F-15. A o tym, że nie ma żadnego F-15AE tłumacze davidkowi jakoś od pól roku (a może dłużej). Gdzieś tam wyczytał o jakimś Advanced Eagle i tak się zaprogramował (czytaj uroił). Gdzieś jest w internecie jeden artykuł, w którym jest napisane, że Advanced Eagle to inaczej F-15 2040c. A wiadomo, że 2040c nie został zrealizowany. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce "F-15AE" i nie otrzyma się żadnych informacji o maszynie określonej jako "F-15AE". Boeing na swojej oficjalnej stronie słowem nie wspomina o żadnym F-15AE, bo taka maszyna zwyczajnie nie istnieje.

piątek, 21 lutego 2020, 16:11

Ostatnio okazało sie do tego że jest daltonistą ;)

thor
piątek, 21 lutego 2020, 11:57

I ma rację, F35 to bardzo droga zabawka która jest zwykłą rozrzutnością. To jakby powiedzieć że dla np wojewodów kupimy teraz zamiast Superbów flotę Bentleyów i że dzięki temu będzie w kraju lepiej. No nie będzie bo ich możliwości jakie oferują nie mają przełożenia na efekt. Za to kilka x tyle F-16stek już będzie miało bardzo wymierny efekt, szczególnie jeśli uda się je uchronić przed zniszczeniem na lotniskach.

raKO
sobota, 22 lutego 2020, 12:09

Biorąc pod uwagę wynik Red Flag, 20:1 dla f-35, to inne samoloty są drogimi zabawkami przy f-35.

mick8791
piątek, 21 lutego 2020, 19:13

Jest tylko jeden problem - w tym momencie F-35 jest tańszy w zakupie od F-16...

qduo
piątek, 21 lutego 2020, 16:33

"x tyle F-16stek"? To ciekawe, przybliż nam proszę cenę nowych F-16V i przy okazji poszukaj informacji o możliwych terminach dostaw, gdybyśmy zamawiali F-16V - bo możesz się bardzo zdziwić.

piątek, 21 lutego 2020, 14:00

Możliwości jakie oferują mają zdecydowanie przełożenie na efekt, biorąc pod uwagę S-400 i S-300V4 w obwodzie Kaliningradzkim. Nawet jeśli nie wykorzystamy sieciocentryczności w 100%. Naturalnie jak najszybsza budowa Wisły (z IBCS), Narwi i dokupienie Himarsów. A następnie udostępnianie tej informacji jak najszerzej, szczególnie szybko integrując je z NDR/MJR. Dodatkowy zakup niedużej ilości F-16 jest również celowy (np. 16 sztuk), zwłaszcza mając na uwadze MLU i niższe koszty eksploatacji/istniejąca infrastrukturę.

razdwatri
piątek, 21 lutego 2020, 11:26

Patrząc na operatywność i skuteczność naszego MON-u np. przy realizacji programu Leopard 2PL czy umowy offsetowej z Raytheonem dobrze będzie jak cały program F-35 zostanie ogarnięty za 20-30 lat . Bo to i kwestia spięcia i podłączenia wszystkich elementów sieciocentrycznie , realizacji prawdziwego Homara/ bo komu F-35 będzie przekazywał koordynaty celów /. A przede wszystkim zapewnienie silnej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej lotniskom na których będą stacjonować F-35 i inne nasze samoloty . Potrzebna jest rozbudowana Narew z bardzo dużą ilością efektorów . Zakup jak przy Patriocie kilkuset rakiet z półki / oczywiście od USA / niczego nam nie załatwi . Oczywiście przygotowanie kompletnej infrastruktury pod te samoloty - oby nie tak jak pod Leopardy w Wesołej . Obawiam się , że ten MON i ich następcy nie podołają zadaniu . Chyba , że nastąpi cud i na ministrów ON będą powoływane kompetentne i operatywne osoby , powstanie wydolna Agencja Uzbrojenia itd. Pomarzyć zawsze można ....

bhram
piątek, 21 lutego 2020, 11:24

Można kupić z 10-12 najnowszych F15 i więcej F16 i sprawa lepiej hp taniej załatwiona.

chateaux
piątek, 21 lutego 2020, 15:21

Zdajesz sobie sprawę że pojedynczy najnowszy F15EX jest o 10 mln dolarów droższy od pojedynczego F35? A możliwości przetrwania na współczesnym polu walki ma 0 w porównaniu do F35

raKO
sobota, 22 lutego 2020, 12:11

To prawda. Jest wykrywany z 10 razy większej odległości. W czasie natowskich ćwiczenotniczych f-15 dostają baty z f-15 w walkach bvr.

xawery
piątek, 21 lutego 2020, 11:14

Kupimy trochę tego, trochę tamtego i w rezultacie będziemy mieli wszystkiego po trochu, a nic konkretnego do obrony, oraz niskich kosztów /na które nas stać/ utrzymania, eksploatacji, a co najważniejsze możliwe do wykorzystania w czasie w. Po drugie nie idziemy do przodu z pozyskiwaniem nowoczesnej techniki wojskowej dla Polski /PGZ-u/, który staje się molochem tylko w wielkości zatrudnienia.

Pragmatyk
piątek, 21 lutego 2020, 20:00

No niestety MON zmarnował szanse przy zakupie F35 rezygnując z offsetu / zmuszenia Lockheeda do transferu technologii. Ponownie dzięki obronności Lockheed, interes Narodowy (serwis maszyn w kraju) nie został zabezpieczony. Ale MON przykrył swoje zaniedbania w postaci kłopotów z F16, zapaścią z Mig29, utrzymywaniem muzeum Su22. Ponadto to ładnie wyglądało w blasku fleszy...szkoda tylko ze za Min.Macierewicza walczono o Polski Przemysł Obronny a obecnie się go zakopuje - F35, Himars zamiast Homara. Malowanie T72 zamiast modernizacji. Droga klęska systemu wsparcia eksploatacji uzbrojenia w wykonaniu nowego MON. Rumunia zazdrościła Polsce polityki Antka, teraz nie wierzą i się śmieją z tego co robi Nowy Minister żeby mieć fotkę PRowa.

Realista
piątek, 21 lutego 2020, 11:13

Tylko pan generał zapomina,że to własnie F-35 ,dzięki swoim unikalnym zdolnościom będzie wsparciem, a nierzadko wprost dopiero on pozwoli na wykorzystanie w pełni tego, co mamy.Ten samolot sam w sobie będzie nieosiągalnym przez inne platformy centrum informacji i jednocześnie zabójczo groźnym dla każdego innego myśliwca narzędziem ataku , t.j. uderzającym jako pierwszy, bez wczesnego zdradzania swojej pozycji . Dokupienie z czasem jednej lub dwóch eskadr "typowych" myśliwców jest oczywiście wskazane,tym bardziej,że to dzięki współdziałaniu z F-35 poszerzą one swoje możliwości.

laik, zupełny laik
sobota, 22 lutego 2020, 14:06

Racja. Wystarczy, że F-35 tylko wskaże położenie rozpoznanego celu, a Himars z GLSDB ( za nieco ponad 50 tys. ) trafi z 200 km w okienko w sztabie, centrali łaczności, itp. Ewentualnie zbombarduje je "lojalny skrzydłowy".

Leon zawodowiec
piątek, 21 lutego 2020, 14:45

W zupełności się zgadzam!A Pan gen.pewnie latał na migach!Tak jest w każdej dziedzinie,najlepiej wie praktyk a nie teoretyk!Choć nieraz warto posłuchać obie strony!

wom
piątek, 21 lutego 2020, 13:05

znawca się znalaz

chateaux
piątek, 21 lutego 2020, 15:23

Wystarczy przeczytać cokolwiek oprócz propagandy politycznej. Fachowych materiałów na ten temat jest mnóstwo w internecie - nie koniecznie w języku polskim,

Mazikeen
piątek, 21 lutego 2020, 13:03

Z twojego postu wynika że to my będziemy agresorem, skoro mamy uderzyć pierwsi. Gdy nas zaatakują to jego możliwości niewiele dadzą bo będą musiały walczyć z liczniejszym przeciwnikiem a jak zabiorą rakiety na skrzydła to ich niewidzialność idzie w pizdu. Dlatego lepszy byłby wybór Gripen lub F15. Gripen jest w stanie wylądować na 1/3 drogi F35, a F15 z kolei może zabrać więcej uzbrojenia bo nie trzeba się martwić czy z 1 rakietą więcej będzie widzialny czy jeszcze nie.

mat w dwóch ruchach
sobota, 22 lutego 2020, 14:09

Lepszym wyborem będzie lojalny skrzydłowy, który będzie wstrzeliwany z mobilnej wyrzutni, stojącej na polu, polanie, parkingu, nawet nie potrzebuje do startu drogi. No i może sobie wówczas spokojnie stacjonować nawet 50 metrów od granicy.

Nestor
poniedziałek, 2 marca 2020, 01:46

Niestety 'skrzydlowy' to troche wieksza zabawka. Pas konieczny.

mick8791
sobota, 22 lutego 2020, 00:32

Jak F-35 zabierze rakiety na węzłach zewnętrznych to i tak będzie miał bardzo niski RCS. Do tego w wersji Beast ma możliwość przenoszenia 16 rakiet powietrze - powietrze czyli więcej niż F-15 (o Gripenie już nie wspominając, bo on przenosi śladowe ilości uzbrojenia). I teraz powiedz mi dlaczego F-15, który jest droższy od F-35 i ma większy RCS niż F-35 (z wykorzystaniem zewnętrznych węzłów uzbrojenia) ma być dla nas lepszą opcją? Gdzie rozum, a gdzie sens? O Gripenie ponownie nie wspominam... I TAK - w wojnie obronnej także warto wykryć przeciwnika zanim on wykryje Ciebie, bo to z miejsca daje przewagę.

Luk
piątek, 21 lutego 2020, 14:59

Nie. Nie wynika tak z jego postu. Proszę czytać ze zrozumieniem. Chodzi o to że F35 pierwszy wystrzeli rakietę w potencjalnej walce powietrznej.

Borsq
piątek, 21 lutego 2020, 11:08

Niech sobie będą te "maluszki". Ale za każdym z nich powinna stać "mama" w postaci F15EX zdolna w razie czego przywalić salwą kilkunastu rakiet we wskazane przez F35 cele.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 21 lutego 2020, 19:41

A z tej salwy jedna rakieta warta 2 500 000 USD trafi z daleka a dziesiątki milionów czyli równowartość samolotu zostaną zmarnowane. oczywiście cena eksportowa. rzeczywiście ma to wybitny sens.

Palmel
piątek, 21 lutego 2020, 11:07

i znowu będzie dorabiana filozofia do zakupu

szczur
piątek, 21 lutego 2020, 10:53

mysliwce dzienne czy nocne????hahahaah

Dan
piątek, 21 lutego 2020, 10:31

F-35 jest w stanie zrobić wszystko to co F-16 i jeszcze dużo więcej. Był on z zasady projektowany jako samolot do działania w strefie nasyconej systemami przeciwlotniczymi przeciwnika i miał sobie właśnie radzić bez potrzeby kontaktu z bazą i bez wsparcia z ziemii, jak jest w przypadku F-16. To przecież książkowa definicja naszego położenia geostrategicznego. Po drugie to właśnie F-35 jest tym myśliwcem, który będzie zastępował starsze maszyny F-16, F-15 i F-18 we wszystkich krajach NATO. Koszt F-35 jest dzisiaj niewiele wyższy niż F-16 i podobny do F-15. Kupowanie więc starej konstrukcji mija się zupełnie z celem. Przy okazji, ani F-15, ani F-16 też nie mają super cruise. Nie ma sensu kupować dzisiaj innego samolotu, mając na myśli jego długoterminową eksploatację. Ten człowiek, jest albo chory, albo ktoś mu zapłacił za lobbowanie, za jakimś szajsem w rodzaju Eurofightera, który jest myśliwcem przewagi powietrznej, którzy ma super cruise, ale którego nie chcą nawet państwa, które go produkują. Za drogi, za stary, bardzo drogi w utrzymaniu, nieperspektywiczny, jak go nazywają.

buba
piątek, 21 lutego 2020, 14:06

Dokładnie szach mat.

Bobi
piątek, 21 lutego 2020, 12:30

F15 a to dobre. Chyba średnio się orientujesz w tych sprawach. Nikt nie będzie zastępował f15 tego typu samolotem bo to głupota. USA mają ponad 100wke F22 i dokupują nowe F15tki, które z nowym radarem i zmniejszona wykrywalnością będą panowały w powietrzu przez kolejne 10-20 lat.

gregorx
piątek, 21 lutego 2020, 15:05

Na razie zamówiono raptem 8 F-15, a dokładniej 2 maszyny z opcją na 6. Przy czym zakup nowych F-15 budzi w Kongresie coraz większe wątpliwości bo jest realizowany wbrew opinii dowództwa USAF, które wolałoby przyspieszyć dostawy F-35A zamiast kupować nowe F-15 dla lotnictwa Gwardii Narodowej. W przyszłym roku F-35A zastąpią ostatnie F-15C stacjonujące w Europie. Japonia podjęła decyzję o zakupie kolejnych 105 F-35 dla zastąpienia podobnej liczby F-15. Najwyraźniej nie wiedzą co czynią...

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 21 lutego 2020, 17:24

F-15 w wersjach X i EX będą zastępować wszystkie używane obecnie F-15 C/D w USAF i w gwardi. Co do dowództwa i kongresu to ty też wykonujesz jeden telefon do pentagonu i już wszystko wiesz.

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 01:41

A w czyich bajkach panie grzegorz?:0 Bo USAF nic o tym nie wie:))

najszybszy rosyjski zegarek
sobota, 22 lutego 2020, 13:35

Wszystkie nowe F-15 nie idą do USAF tylko do Gwardii bo właśnie Gwardia ma najstarsze samoloty. USAF kupuje F-35.

gregorx
piątek, 21 lutego 2020, 19:22

F-15C/D od dekady są przesuwane z USAF do ANG. Z trzech ostatnich dywizjonów użytkujących ten wariant w ramach USAF, ten stacjonujący w WB (Lakenheath) w przyszłym roku ustąpi miejsca F-35A, zostaną jeszcze dwa w Japonii (Kadena), wszystkie pozostałe są już w składzie ANG. A nowe F-15 wedle zapowiedzi mają zastąpić F-15 C/D w ANG. Wnioski wyciągnij sam.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 22 lutego 2020, 17:18

Według moich informacji wszystkie F-15 C/D będą wymieniane na X/EX i tego się będę trzymał a czas pokaże kto miał rację.

Davien
niedziela, 23 lutego 2020, 23:53

A czy USAF o tym wie?? Bo ostatnio mieli wymieniać jedynie te z ANG (zamówienie opiewało na 144 maszyny) a obecnie mamy na 2 z opcja na 6 dodatkowych:)

say69mat
piątek, 21 lutego 2020, 09:58

??? To znaczy, że w trakcie ewentualnej konfrontacji F35 nie mają żadnych szans w konfrontacji z 'prawdziwymi' samolotami myśliwskimi??? Zgoda, F16 w trakcie typowej 'dogfihght' jest w stanie spuścić F35 totalne lanie. Problem polega na metodologii towarzyszącej formułowaniu założeń przy powstaniu F35. Samolot ma prowadzić działania zbrojne spoza zasięgu wzroku. Czyli nie jest to typowy samolot przeznaczony do typowej walki powietrznej, jaka jest nam znana z czasów iiw, Korei czy Wietnamu. Jest to samolot opracowany w oparciu o analizę przebiegu walk powietrznych w trakcie konfliktu w Zatoce Perskiej i wojen Izraelsko-Arabskich. Po to aby uzyskać supremację w powietrzu, wykorzystując zaawansowane technologie informatyczne, pozwalające za wykorzystanie wszelkich dostępnych informacji i atrybutów uzbrojenia. Aby zniszczyć cel, zanim cel stanie się zagrożeniem dla F35. Dalej, biorąc pod uwagę poziom rosyjskiej wre, wydaje się że F35 jest rzeczywiście samolot na miarę rzeczywistych zagrożeń.

mc.
piątek, 21 lutego 2020, 09:54

Oburzenie i zachwyty. Warto kupować F-35 czy nie warto. To trochę inny samolot niż samoloty myśliwskie czy wielozadaniowe. I właśnie dla tego warto go kupić. A dla Pana Generała który uważa że"tylko myśliwskie" opowieść z czasów jego młodości. Rok 1984. Mały autobus, w nim kilku oficerów wyższej rangi, rozmowa o wizycie Gen. Jaruzelskiego w Moskwie. Słowa: "Wiesz zawieźli go na lotnisko", "No i ?", "Przeleciały nad nim 3 samoloty. Powiedzieli że to najnowsze maszyny MiG-29, i że powinniśmy je kupić"..............Czy to się różni od obecnego sposobu zakupu ? TAK i to bardzo. Rok 1984 - Polska jest w gigantycznym kryzysie i w dodatku poza sąsiadem ze wschodu nikt nam nie zagrażał. Teraz mamy rok 2019/2020. Wyniki gospodarcze (wbrew pozorom) są niezłe. Tylko dalej zagraża nam sąsiad ze wschodu. A żeby skutecznie wykorzystać już zakupione uzbrojenie, by móc wskazywać cele (choćby dla NSR-ów, rakiet Jassm-er, czy choćby by "zobaczyć" wroga) należy mieć samoloty które to potrafią. Eurofighter Typhoon tego nie potrafi.

lotri
piątek, 21 lutego 2020, 14:05

jakie wyniki gospodarcze/ tyan kraj nic nie ma. Parę molochów w rekach partyjnych ( monopoli), pare państwowych molochów bez przyszłości i żadnej polskiej firmy z polskim kapitałem posiadającym technologie. Polska to gospodarczy 3-ci świat. Wyników tez juz nie ma. Pieniądze zostały wyprowadzone z monopoli paliwowo-energetycznych- jest dno

oko
piątek, 21 lutego 2020, 09:53

Ktoś chce zdobyć przewagę na niebie przeciw Rosji - ich ilością samolotów?!? Jak to sobie generał wyobraża?

thor
piątek, 21 lutego 2020, 11:59

ano zapewne tak że rosji nie stać na rzucenie wszystkiego na raz i ryzyko utraty a nas stać bo nie mamy wyboru zaatakowani. Poza tym ilość nigdy nie znaczyła jakość.

Yes Yes
piątek, 21 lutego 2020, 09:45

Jak pis mówi że potrzebne to znaczy że tak jest. Nikt nam tu w obcych językach nie będzie mówił co mamy kupować. Dla mnie to Lamborghini na żwirówce.

Mike51
piątek, 21 lutego 2020, 09:20

No wlasnie ,nam potrzebny jest mysliwiec wywalczania przewagi w powietrzu. Czyli najnowszy mysliwiec F 15. Sami amerykanie zamowili ich 75 sztuk. A oni dobrze wiedza co dobre. Taka , lub podobna ilosc tych F 15 przydala by sie nam. I bylo by napewno taniej niz F 35.

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 01:28

Amerykanie nie zamowili ani 75 sxtuk, ani nawet jednej sztuki. Kontrakt na budowe pierwszych 8 masxyn ma zostac podpisany dopiero w kwietniu 2020. I to jest wszystko co ma byc zamowione w 2020. A czy bede zamawoac w nastepntch latach, to sie dopiero okaze.

Davien
niedziela, 23 lutego 2020, 23:54

Boeing juz szuka przeciez za granicą zbycia na F-15EX.

chateaux
środa, 26 lutego 2020, 06:08

Po to jest komercyjną firmą, aby szukał zbytu.

raKO
sobota, 22 lutego 2020, 12:14

Przecież te f-35x są dla Gwardii Narodowej i wybrano je tylko dlatego, że średni wiek f-15 to bodaj 34 lata i trzeba szybko czymś zastąpić. Najlepiej czymś podobnym, co ograniczy koszty.

Wiktor
piątek, 21 lutego 2020, 11:21

Kupują F-15 nie dlatego że są takie dobre tylko dlatego,że muszą.

Xxx
piątek, 21 lutego 2020, 11:02

A ile zamówili f35?

0
piątek, 21 lutego 2020, 10:46

a co ty taki zatroskany o budzet? taniej? argument bez sensu f35 i f15 powinny byc i nie taniej tylko drogo i ZARAZ!

Kas
piątek, 21 lutego 2020, 09:20

Nie wiedziałem źe cenzura nazywa się teraz moderacją :)

Kas
piątek, 21 lutego 2020, 09:13

To nie będą nasze samoloty. My tylko mamy za nie zapłacić lichwiarską cenę. Kody dostępu do awioniki jak do f16 będą miały tylko obce wojska

Yaro
piątek, 21 lutego 2020, 18:44

A jakikolwiek inny dostawca nam je da? Nie bądź śmieszny...

danek199
piątek, 21 lutego 2020, 08:44

F 35 porażka Jesteśmy za małym państwem na te maszyny.

raKO
sobota, 22 lutego 2020, 12:16

Geniuszu, biednych nie stać na kupowanie byle czego. Nowe f-16 kosztują podobnie, a są tylko porównywalne z topowymi maszynami rosyjskimi. My musimy mieć coś dużo lepszego.

piątek, 21 lutego 2020, 14:43

No tak bo Belgia, Holandia i Dania są przecież większe od Polski

say69mat
piątek, 21 lutego 2020, 10:02

Zgoda F35 są zdecydowanie 'zaduże' na Bałtyk. Wyobraź sobie, wlatuje to coś znad cieśnin duńskich a pilot nawet nie zauważa, że wymiata w przestrzeni zastrzeżonej dla samolotów z Okręgu Kaliningradzkiego.

Ogarnij się
piątek, 21 lutego 2020, 09:45

Belgia?

Yugol
piątek, 21 lutego 2020, 06:55

Rozczarowanie będzie z tym cudem tak samo jak z Starfighterem narazie jesteśmy zachwyceni skuteczną reklamą

Po prawdzie
piątek, 21 lutego 2020, 09:47

Rozczarowaniem jest czytać niektóre komentarze. Całkowicie zbędne. Bez treści. Bez sensu?

Adam
piątek, 21 lutego 2020, 04:12

Za 10 lat w Europie będzie stacjonowało kilkaset F-35. Nie ma innej opcji niż zamówienie 5 generacji. Tym bardziej że wszystkie nowości, jak np. loyal wingman, będzie projektowany do współpracy z F-35. Infrastrukturę i systemy odbioru danych też kiedyś trzeba będzie dla nich stworzyć. A jak będziemy patrzeć na Rosję jak na niezwyciężonego i niczym nieograniczonego zwycięzcę, to po co nam w ogóle armia.

Kk
piątek, 21 lutego 2020, 10:12

Rzeczowy i trafny komentarz. Dzięki.

.
piątek, 21 lutego 2020, 11:05

Popieram

Echa
piątek, 21 lutego 2020, 02:58

W polsce jesli ktos mowi rozsadnie to jest nazwany zdrajca , a jesli wspiera anerykanskie koncerny to patriata. dlatego wlasie przegramy

Redf
piątek, 21 lutego 2020, 11:06

Ja wiem su57 jest najlepszy, biliony rubli w błoto A efekt to rozwijający się bubel. No ale Rosja najlepsza i najmadrzejsza...

Ech
sobota, 22 lutego 2020, 03:45

Nie zrozumiales. Brak wlasnej analizy nie ulegajacej obcym korporacjom to zdrada. przemysl to

Mylisz się
piątek, 21 lutego 2020, 09:56

Jest dokładnie na odwrót. Jest jakiś nieamerykański "F35"? Jesteś taki "mondry" to napisz jaki!! A prawdziwych polskich patriotów wciąż mamy za mało. Za dużo zaś obywateli zobojętniałych, zapatrzonych wzorem Tuska "w ciepłą wodę w kranie" , wyłącznie w koniec ich własnego nosa. Niczego nie przegramy. Przegrało za to, i to już, ale wyłącznie "stronnictwo moskiewskie". Partia targowickiej zdrady.

Grosser
piątek, 21 lutego 2020, 22:40

Zgoda

arkos
piątek, 21 lutego 2020, 11:16

W 100% trafione dzieki

Mylisz się
piątek, 21 lutego 2020, 09:51

Niczego nie przegramy. Na razie przegrywa stronnictwo moskiewskie. A Polska będzie mieć sprzęt przeważający nad rosyjskim. Aha, polskich patriotów wciąż mamy za mało. Za dużo zobojętniałych, zapatrzonych - za podpowiedzią Tuska - w koniec własnego nosa, dach nad głową i ciepłą wodę w kranie!!

Mazikeen
piątek, 21 lutego 2020, 13:14

Piszesz że to sprzęt przeważający może i tak ale musiałoby ich być dużo, ile maszyn z reguły jest w stanie operować i to takie które mają za sobą problemy z początku produkcji 60-70% czyli mamy 22-25 maszyn bo reszta usterki, przeglądy itp. Ile wyślesz na raz, max 1/3 bo musisz mieć odwody. Dasz im rakiety na skrzydła to już nie będą niewidzialne, a bez nich to są niemal bezbronne w walce.

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 01:33

Zaden samolot nie jest niewidzialny. Samoloty stealth msja tylko obnizoną wykrywalnosc. Jak podwiesisz pod F35 to sygnatura radarowa samego samolotu sie przeciez nie zwiekszy. Widoczne beda tylko pociski. Wykrywalnosc w zwiazku z tym wzrosnie, ale i tak bedzie duzo mbiejsza od wykrywalnosci, F16, Rafale, Eurofightera, nie mówiac o sygnaturze F15, czy Su-27 i jego klonów.

Echo1
piątek, 21 lutego 2020, 09:38

Piszesz bzdury. Jeśli Polska kupuje najnowszy sprzęt to zgraja trolli neguje ich zakup. Jak Moskwa. Jak zdrajcy. Ten kto hejtuje wzmacnianie Polski najnowszym dostępnym sprzętem jest zdrajcą. Bez dyskusji. Jak "targowica". Znasz jakiś inny nie amerykański koncern który może zaproponowac seryjnie produkowany odpowiednik F35? Jak nie, to twój post jest po prostu bezprzedmiotowy.

Ali
piątek, 21 lutego 2020, 14:32

Zdrajcami są ci którzy za gigantyczne pieniądze kupują f 35 z ich odklejajacym cię poszyciem i 800 usterkami , jednocześnie zaniedbując modernizację techniczną armii. Kupujemy f35 dlatego że wyrzucono Turcję z programu i Amerykanie nie mają co zrobić z samolotami wyprodukowanymi dla nich.

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 01:34

A to ciekawe ze do produkcji F35 dla Polski jest jeszcze daleko, podczas gdy turecje juz lataja w Luke AFB.

pragmatyk
piątek, 21 lutego 2020, 11:36

Kupujesz mercedesa ,a pózniej robisz dobre drogi ,czyli na razie wystarczy żebyś go wyciągał z garażu na urodziny,aby sąsiedzi podziwiali. Mozna i tak ,ale praktycznego znaczenia to niema.

Kałboj
sobota, 22 lutego 2020, 12:38

Tyle, że F-35 lata w powietrzu, a nie jeździ po drodze. Nie musimy mu autostrad budować w powietrzu, tylko "garaż", czyli bazy lotniskowe. Stąd twoje porównanie mocno nietrafione, bo chcąc zniechęcić do tego zakupu pokazujesz koszty na infrastrukturę nieporównywalnie większe (w twoim porównaniu) od samego zakupu. Koszt 1km autostrady to ile samochodów? Koszt infrastruktury to ile samolotów?

anerykanski patriata
piątek, 21 lutego 2020, 09:37

Anen... (no żeby jeszcze poprawnie udawał)

Oleum
piątek, 21 lutego 2020, 02:11

Kupia F35 i umieszcza je na scianie wschodniej. Najlepiej 10 km od granicy, zeby mogly szybko wejsc do akcji. Mon juz dokonal symulacji. F35 symulowaly puszki groszku a ruskie puszki fasoli. Wyniki jednoznacznie wykazaly ze uzyskamy przewage w powietrzu w ciagu 30 minut

kukurydza
piątek, 21 lutego 2020, 01:20

Pan Generał, jak zresztą bardzo wielu 50+, zupełnie nie rozumie jakie znaczenie ma fuzja informacyjna. Tak, F35 to "zwykły taki sobie myśliwiec" - prędkość maksymalną utrzymuje jedynie przez kilka minut, ma mniejszą jednostkę ognia od F16. Do tego dochodzą wątpliwości co do tego, czy i jak długo stealth coś będzie warte, bo przecież radary szumowe/LPI, radary pasma metrowego. Wszystko okej, ale pan generał ignoruje tak zdolności kompleksu WRE którego tylko część stanowi stacja radarowa, oraz możliwości fuzji i retransmisji informacji. W naszych warunkach, to będą dwie eskadry AWACSów, w dodatku przynajmniej na początku trudnych do złapania, a przy tym zdolnych do samoobrony (okej, 6szt to mało ale zawsze), a co ważniejsze - zdolnych do ściągnięcia przeciwnikowi na łeb tak pozostałych naszych maszyn, jak ognia artylerii. Tego nie "potrafią" żadne inne maszyny, a w Moskwie to świetnie rozumieją, i stąd tylu trolli w internetach rzuciło się krytykować... Nie żeby to była jakaś potęga, ale jest to nabytek który przez synergię znacznie podnosi dla agresora stopień trudności jak i konieczne siły oraz potencjalne koszty ataku na Polskę. I o to chodzi... nikt się nie łudzi że się "sami obronimy". Ale możemy uczynić atak na nas BARDZO kosztownym, i tym samym zdjąć go z listy dopuszczalnych działań.

Ciekawski
piątek, 21 lutego 2020, 13:16

Mamy choć jednego "awaksa"?

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 01:36

F35 sam w sobie jest mini AWACS

kukurydza
piątek, 21 lutego 2020, 16:59

Mamy bodaj kilkanaście - w ramach NATO mamy wykupiony czas maszyn floty należącej bezpośrednio do Sojuszu, a nawet delegujemy rotacyjnie specjalistów do ich załóg. Problem w tym, że te maszyny stacjonują w Rammstein, a więc jak Merklowa zakaże startu to może sabotować... a w dodatku czas dolotu do wyznaczonych stref patrolowania nad Polską wynosi godzinę od wysłania wezwania z naszego dowództwa. Na dodatek to są przecież potężne Boeingi... DOKŁADNIE do ich (oraz tankowców, B-52 i B-1) zwalczania Rosjanie zbudowali całą rodzinę systemów, od S-200 Wega przez S-300 po S-400. To znaczy, że REALNIE w razie napaści na Polskę, nasze rozpoznanie to będą satelity (mamy kupiony czas od Włochów na ich konstelacji, tudzież to co dadzą amerykanie bo nikt inny nie ma, nawet niemiecka konstelacja bodaj 7 nie pokrywa całej polski podobno) oraz to, co zdołają znaleźć F-16 z zasobnikami rozpoznawczymi. F-35, z jego wbudowanym, zaawansowanym pakietem WRE który do tych zadań zaprzęga też stację radarową tego samolotu, oraz z zdolnością do retranslacji tej informacji do stacji naziemnych a zwłaszcza do IBCS, stanowi tu naprawdę gigantyczny krok naprzód.

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 01:37

Markel nie mize zakazac startu, bo maszyny NATO w Ramstejn nie podlegaja niemieckiej kontoli.

fox
piątek, 21 lutego 2020, 12:01

ma mniejszą jednostkę ognia powiadasz? f35 jest znacznie większy od f16, powierzchnia nośna proporcje 42,7 m² vs 27,87 m², przekłada się to na ilość uzbrojenia. ładowność f35 w wewnętrznych komorach odpowiada całości uzbrojenia f16 a jeśli dodamy dodatkowe podwieszenia to nawet z danych za wiki 12564 kg do 7700 kg.

pragmatyk
piątek, 21 lutego 2020, 11:54

Zeby dyskusja była ciekawsza przedstawiam fragment wypowiedzi"dalej patrzący" z 28 stycznia tego roku (Pozdrawiam,bo masz ciekawe argumenty),a "kukurydza" stara sie robić jakąś analize ,a nie politykę: "Trzeba też pamiętać, że Polska jako kraj położony praktycznie na linii frontu ewentualnej wojny potrzebowałaby baz dysponujących lepiej zabezpieczona infrastrukturą przed atakami lotniczymi i rakietowymi, czyli np. lepiej niż w przypadku Belgii" - przepraszam, ale tu nie chodzi tylko o zabezpieczenie baz. Tu chodzi o zabezpieczenie całej Polski - budową całokrajowej saturacyjnej strefy antydostępowej A2/AD Tarczy i Miecza Polski. Operowanie lotnictwa polskiego czy NATO będzie niemożliwe po 2023, gdy Rosja wprowadzi sieciocentryczność i S-500, pokrywające kontrolą całe niebo i powierzchnię Polski. A to zmienia wszystko. Belgia nie jest w bąblu A2/AD Rosji - my tak. Najpierw własny strategiczny całokrajowy bąbel A2/AD - silniejszy od rosyjskiego, zapewniający nam obronę, i to zwłaszcza przed rakietami - bo te są zagrożeniem nr 1. A do przełamywania to potrzebujemy saturacji rakiet ofensywnych z rozproszonych nośników mobilnych - stanowiących w A2/AD ten Miecz Polski. Przy saturacyjnym zderzeniu wzajemnym dwóch A2/AD dla lotnictwa załogowego nie ma miejsca. Co najwyżej dla dronów bojowych stealth, najlepiej w rojach przełamujących. Zwyczajnie F-35A nie ma żadnego sensownego zastosowania na Polskim Teatrze Wojny". Według mnie wydłubywanie systemu F-35 z całości polskich sił zbrojnych jest bez sensu.

mick8791
sobota, 22 lutego 2020, 02:24

No to sobie wybrałeś mentora... Brawo Ty! :-D "dalej patrzący" to świr i oszołom, który nie kuma podstawowych praw fizyki, nie ma pojęcia co to jest horyzont radiolokacyjny, cień radarowy, a sieciocentryczność uważa za cudowną broń, którą Rosja zmiecie z powierzchni ziemi wszystkich swoich przeciwników.Do tego wykuł sobie na pamięć kilka sloganów (część sam wymyślił jak Miecz Polski) bez ich zrozumienia i teraz zatruwa forum wklejając je w każdym poście. Jak już dostał za dużo bęcek to próbował pisać pod innymi nickami - na swoje nieszczęście wklejając te same bzdury. Dlatego poważnie zastanawiam się czy nie jesteś kolejną inkarnacją imć "dalej patrzącego"... Zaczynając od początku A2/AD jest strukturą obronną, a nie ofensywną i nie ma ŻĄDNEGO kraju na świecie, który miałby w ten sposób chronione całe terytorium. Powód? Horrendalne koszty! Sama Rosja ma tylko kilka takich instalacji chroniących głownie bazy floty. "Operowanie lotnictwa polskiego czy NATO będzie niemożliwe po 2023, gdy Rosja wprowadzi sieciocentryczność i S-500"... Bo co? Bo Putin wyda taki dekret? Zresztą co ma wspólnego jedno z drugim? Nawet zakładając, że S-500 będzie przystosowane do operowania w środowisku sieciocentrycznym niczego nie zmienia, bo jeszcze wszystkie inne komponenty musiałby posiadać tę zdolność. A i tak jedna rzecz pozostanie niezmienna - fizyka. Czyli horyzont radiolokacyjny... Dobrze przedstawił to "kukurydza" więc już nie będę dublował. "A do przełamywania to potrzebujemy saturacji rakiet ofensywnych z rozproszonych nośników mobilnych - stanowiących w A2/AD ten Miecz Polski. Przy saturacyjnym zderzeniu wzajemnym dwóch A2/AD dla lotnictwa załogowego nie ma miejsca." A to skąd niby te nasze rakiety mają mieć namiary na stanowiska przeciwnika skoro dla lotnictwa nie ma miejsca? W jaki sposób mają zostać namierzone skoro też są mobilne? Wróżbita Maciej czy kto? I tu właśnie dochodzimy do sedna - po to właśnie są F-35 i do tego były projektowane żeby przy swoich właściwościach stealth mogły podlecieć bez wykrycia przez wrogie stacje radiolokacyjne wystarczająco blisko i użyć przeciwko nim swojego uzbrojenia. Chyba nie muszę tłumaczyć (chociaż nie - w tym wypadku raczej muszę), że bez radarów ta cała bańka staje się łatwym celem nawet dla latawców z podwieszonymi petardami! I jeszcze ciekawostka - uznajesz, że drony stealth są cool ale już F-35 stealth nie. Zdecyduj się mości "dalej patrzący"!

kukurydza
piątek, 21 lutego 2020, 17:20

Drogi pragmatyku, bardzo się mylisz, bo jak wszyscy dziennikarze kreślący kółka zasięgów na mapie zapominasz, że ziemia jest okrągła. Dystans od Malborka do Mamonovo na granicy to 86km, powiedzmy że mówimy o 80km. Dowolny kalkulator odległości do horyzontu wyliczy ci, że taki dystans odpowiada wysokości 500m. Innymi słowy, rosyjski S-400 nie jest w stanie wykryć - ani zestrzelić - nawet naszych Mig-29 startujących z Malborka, bo JEST TO SPRZECZNE Z FIZYKĄ. Oczywiście tylko pod warunkiem, że piloci wystartują, a po starcie nie wzniosą się powyżej 500 metrów. Do tego pułapu są CAŁKOWICIE BEZPIECZNI. A jeżeli mówimy o leżącej o 300km od Mamonova Warszawie, to tak, S-400 tu sięgnie, ale krzywizna ziemi zakryje mu wszystkie samoloty poruszające sie poniżej pułapu 7,5km... a lotnictwo wojskowe NATO, zwłaszcza w ostatnich konfliktach, do użycia broni precyzyjnej zazwyczaj lata na 6km. Innymi słowy, ZERO wpływu tych S-400. Oczywiście Rosjanie mają swoje A-50, które po niedawnej moderce zapewne niczym nie ustępują NATOwskim AWACSom, ale to są wielkie, powolne latające cele dla OPL i myśliwców... i właśnie dlatego F-35, który będąc maszyną myśliwską dysponuje możliwościami dotąd kojarzonymi bardziej z AWACSem, jest tak dla nas istotny, bo wprawdzie sektorowa obserwacja pojedynczego F-35 to za mało, ale dzięki fuzji danych z sensorów pokładowych i transmisji tak do dotychczasowych systemów przez Link-16 jak do IBCS, kilka takich maszyn zapewni Polsce przewagę informacyjną BEZ wad, które cechują tradycyjne AWACsy.

Stefan
piątek, 21 lutego 2020, 10:13

Dwie eskadry "awaksów". Podoba mi się.

piątek, 21 lutego 2020, 12:48

Czego nie zrozumiales

Alojzy Bąbel
piątek, 21 lutego 2020, 09:28

W punkt!

Ciekawski
piątek, 21 lutego 2020, 00:29

Uderz w stół a odezwie się Stratpoints. To powoli staje się nudne. Gdzie oni wszyscy byli przed 2015?

pragmatyk
piątek, 21 lutego 2020, 11:56

Zapytaj polityków ,wojsko to wielki niemowa.Zobacz jak załatwili "Skrzypczaka ,widocznie politycy albo nie dojrzeli do RP ,albo mają kompleksy w stosunku do wojskowych.

CZYTACZ 3
piątek, 21 lutego 2020, 00:10

.. hejj pobudka jestesmy w NATO.. nie bronimy tylko mostu poniatowskiego z wycofaniem zaplanowanym do Wesołej .. I EWAKUACJA DO hURGADY, LUB NA wYSPY KANARYJSKIE LUB iBIZĘ, ale DZAIŁAMY NA CAŁYM GLOBIE I SPRZĘT MA LATAĆ I WYKONYWAC ZADANIA OD BIEGUNA POŁUDNIOWEGO PO BIEGUN PÓLNOCNY I WZDŁUZ RÓWNIKA I NA UKOS...

Jurek
czwartek, 20 lutego 2020, 23:56

Tzn.pańskim zdaniem jakie?

Atakitamitu
czwartek, 20 lutego 2020, 23:41

Szybko i na temat - Pan general ma duzo rachi tylko nie rozwija swojej mysli. Zrobue to za niego - "potrzebne sa nam mysliwce przewagi powietrznej". Ok - czyli F22 raptor i patrzac na ilosc wojsk lotniczych potenchalnego wroga to tak minimum 400 szt. Ale USA nie zamierza nikomu ich sprzedawac a juz napewno nie w takiej ilosci. No to co.... F15, F14 ?! A moze ktos inny po za USA... ale jak to, nikt po za USA, rosja i Chinami takich nie produkuje... wiec co Panie generale mamy kupic ? A.... rozumie... Mig 31 czy Su 27 ?! Dalej nie komentuje bo to jakis non sens... Zakupilismy Patrioty, mamy Kraby, planujemy rozbudowe Wisly... ale rozpoznanie, obrazowanie, sieciocentryczne obrazowanie dalekiego pola walki jest nam nie potrzebne... choc to zapewnia w znacznym stopniu F35. Ale widocznie Pan general uwaza ze nam to zapewni... kto ? Dalej Wlosi nam maja swoje satelity udostepniac czy mamy miec swoje w najblizszym czasie... moze juz mamy tylko tego nie wiem...

667cm
czwartek, 20 lutego 2020, 23:40

Dramat. Gdyby nie zagrożenie LGBT nie głosowałbym już na nikogo. Polski nie ma i trzeba się z tym pogodzić. Kryzys największy od 1000 lat, uwzględniając możliwości odbicia się od tego dna. Mam na myśli całość klasy politycznej, elit, struktur.

Ubawiony
piątek, 21 lutego 2020, 10:05

Brawo. I o to chodzi lewactwu dążącemu do zniszczenia Polski, do podporządkowania jej finansowym elitom "neokomunistycznego" Zachodu. Już cie zmanipulowali. Ale nie martw się. Najlepiej wyjedź. Na wschód. Za tęsknisz za Polską. Nie ma Polski? Ha ha ha. Jest i to jaka!! Nawet Macron przyjechał "w łaskę"! Jaki kryzys? PKB najlepsze w historii. Budżet zrównoważony po raz pierwszy w historii nowożytnej. Jakie dno?? Wreszcie jest rząd który dba o państwo a nie by "nie drażnić Rosji", czy dbać o interesy zachodnich, głównie niemieckich i francuskich koncernów!! W ogóle z Polski piszesz? Wątpię!! A do armii wreszcie, choc wciąż zbyt wolno i za malo, trafia najnowszy sprzęt jak F35. O czym więc piszesz??

Mazikeen
piątek, 21 lutego 2020, 13:20

Budżet zrównoważony dzięki kreatywnej księgowości. Zabrać niepełnosprawnym dać emerytom jako pożyczkę z funduszu a spłacać to ją będzie już następny rząd no ale ci byli dobrzy bo dali tyle że nie swoje a nasze. Po prostu kupują głosy.

Kilokitu
piątek, 21 lutego 2020, 11:43

Człowieku, odstaw TVP, jest jeszcze szansa. Na razie mamy szansę na WypierPol z EU a wtedy sypiemy się jak domek z kart, spadamy na poziom Ukrainy w zawrotnym tempie.

Tomasz33
piątek, 21 lutego 2020, 13:24

Bzdura. Pieniądze z UE to tylko jakieś małe procenty polskiego pkb, a Polska rozwiją się nieprzerwanie od 30 lat, i to wcale nie zasługa UE. Pensje rosną co roku regularnie, bezrobocie 5%, wzrost gospodarzy 4%. Polska sama jest krajem imigrantów ekonomicznych z wielu krajów, i jako jedyna z byłego Układu Warszawskiego została wpisana do grona krajów rozwiniętych. Niedługo wejdzie do G20. A wydatki na wojsko również rosną. Mi jest obojętne kto rządzi, tylko jak. To politycy się kłócą między sobą, wyborcy już nie muszą.

Kilokitu
sobota, 22 lutego 2020, 12:10

Ty jesteś jakimś ekonomistą patriotycznym? Sami sobie poradzimy, niech na czym świecie wojna, byle nasza wieś spokojna? Zasługa UE jest taka że mamy 3/4 nowych dróg i infrastruktury, nawet nie ze względu na samą kasę ale kontrolę nad jej wydawaniem. Mamy w miarę swobodny przepływ ludzi, kapitału i wymianę towarową z całą Europą. Jeśli nas wywalą z UE i to wszystko chociaż na trochę przyhamuje, a fabryki zachodnich koncernów się zaczną choć trochę zwijać to jesteśmy w czarnej dziurze. Spadamy wtedy na poziom Ukrainy. Proponuję wyjechać tam i najlepiej tak ze 30 km poza Kijów czy inne duże miasto. Wydatki na wojsko rosną, ale zobacz jaka jest struktura to inna bajka, wcale niewesoła. Gdzie zaczyna się wojsko, kończy się logika (ekonomia też) - stara prawda wyjątkowo teraz aktualna.

Tomasz33
sobota, 22 lutego 2020, 12:51

Jak się coś wydarzy w światowej gospodarce to wiele krajów to odczuje bo jest wiele zależności. Nic nie wskazuje żeby w polsce coś miało się pogorszyć w tej kwestii. W internecie można znaleźć listę ponad 700 polskich firm z kapitałem wynoszącym ponad 50%, czyli są to firmy polskie. Polska już nie jest dostarczycielem taniej siły roboczej i nie na tym obecnie buduje swoją gospodarkę. A to że zagraniczne firmy chcą w Polsce budować swoje fabryki tylko świadczy o tym że Polska oferuje dobre warunki pod inwestycje. Polska się rozwijała przez 15 lat poprzedzających przystąpienie do UE w 2004 roku, rozwija się i po wejściu do UE. Na poziom Ukrainy? Jak to wyliczyłeś? Pesymistą zawsze być można, faktem jest że jedyne co obecnie może zagrozić rozwojowi nie tylko Polski ale każdego innego kraju jest jakikolwiek konflikt zbrojny, nic więcej.

Andrettoni
czwartek, 20 lutego 2020, 22:34

Jestem krytyczny co do samolotów stealth. Środki detekcji rozwijają się stale i przewaga stealth nie będzie trwać wiecznie. To co dzisiaj jest wykrywane z 10 km za 10 lat będzie wykrywane ze 100 km, a przy naszych realiach te samoloty będą latać z 50 lat. Jednak wykrycie samolotu przy starcie nie niweluje właściwości stealth, to nie działa tak, że raz wykryty będzie stale widoczny - będzie wiadomo, że wystartował, ale nie będzie wiadomo gdzie i z jaką prędkością leci. Do zaobserwowania startu nie potrzeba zresztą radaru - wystarczy człowiek z telefonem. Co do zadań to pokrywają się z F-16, tylko, ze w naszych realiach F-35 będą mini AWACS, a takich właściwości inne maszyny nie mają. Wolałbym myśliwce F-22, ale nie są produkowane. Można by dywagować czy nie wystarczyło by nam np. 8 F-35 i dodatkowo F-15, ale przy mniejszej liczbie pewnie sztuka by kosztowała drożej.

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 01:41

Twierdzisz ze za 10 lat zmianie ulegna podstawy fizyki newtonowskiej?

Czyżby
piątek, 21 lutego 2020, 10:09

Jestem krytczny wobec twych wynurzen. Ocena F35 słaba. Temat F22 bez komentarza. Wystarczy człowiek z telefonem? Zasięg kieszonkowego "zakłócacza" GSM to nawet 20m. A profesjonalnego, wojskowego? Żaden telefon w jego promieniu nie zadziała. Jak sądzisz, trudno jest poza tym wyłączyć telefony?? Taaak. Bardzo krytyczny jestem.

Krknosriese
piątek, 21 lutego 2020, 08:07

F22 nie sa i nie byly nigdy na sprzedaż.

kukurydza
piątek, 21 lutego 2020, 01:38

Myślisz zbyt szablonowo. W F35 nie chodzi ani o ich własną (małą) jednostkę ognia, ani o stealth. Chodzi o fuzję informacyjną - o system WRE współpracujący z cyfrowym radarem, o zdolność retransmisji danych, o już przetestowaną współpracę z IBCS. W naszych warunkach, "zwyczajne" AWACSy są kaczkami bo nie mogą ześć pod horyzont radiolokacji, a na dużym pułapie są idealnymi celami dla S-400 itede, w których Rosjanie są dobrzy. Do tego to stricte latające radary, bez znaczących zdolności rozpoznania systemów elektronicznych (ELINT/COMINT/SIGINT). Eskadra F35 możliwościami rozpoznania bije dowolnego AWACSa na głowę, NIE mając przy tym echa radarowego wielkości komercyjnego odrzutowca... i nie przekazuje informacji o RAP poprzez Rammstein i NATINADS, tylko lokalnie, do naszego (okej, "naszego") IBCS. Lokalnie. Te F35 będą wymacywać cele dla F16, naziemnej OPL i artylerii bo mają te możliwości rozpoznania w połączeniu z możliwością przesyłu i retransmisji danych których nie mają nawet obecne NATOwskie AWACSy - ani żadne inne aktualnie nam dostępne środki bojowe. Rozpatrywanie F35 w oderwaniu od synergii z całą resztą jest błędem. A przy okazji, jest to kolejny cios we wpływy niemiec oraz w wartość rosyjskich aktywów agenturalnych i wpływów w niemczech, a ze takie są, nie ma wątpliwości odkąd "nagle" przed niedawną Anakondą okazało się że wojska amerykańskie nie opuszczą swobodnie niemiec, bo wszystkie drogi do Polski są "nagle" w remoncie, i wyszło że łatwiej na ćwiczenia było wysłać jednostkę prosto z USA. Wdrożenie IBCS i praca w oparciu o niego, oraz F35 w roli sensorów, oznacza umniejszenie roli możliwych do sabotażu przez Rosję czy Niemcy centrów dowodzenia czy baz takich jak Rammstein.

Kilokitu
piątek, 21 lutego 2020, 11:49

Daj spokój z teoriami o fuzji informacyjnej. My jesteśmy na etapie fuzji na zające w tym temacie. Kupiliśmy sobie fenomenalną (chyba) zabawkę, tylko nie mamy gniazdka żeby ją podłączyć. Poza tym dochodzi absolutne uzależnienie od Amerykanów już nie tylko w zakresie zabezpieczenia logistycznego i serwisowego, ale absolutnie będziemy latać "na sznurku" jak i gdzie nam pozwolą. Niestety tutaj mam mocno mieszane odczucia co do możliwej użyteczności tego sprzętu w warunkach realnego konfliktu. Z drugiej strony nie bardzo widać alternatywę, Europa nie może dojrzeć do zbudowania i zintegrowania własnych struktur obronnych w jeden system.

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 01:43

Jasne, bo jak polecimy nie tam gdxie chca to nam zdalnie wylacza silnik. Niestety, sle to juz bylo. W przypadku F16 silnik mial sie wylaczac, gdyby pilot USAF porwal swoja maszyne i chcisl uciec do ZSRR. Tez niews z Izwiestii.

Evivha
piątek, 21 lutego 2020, 00:13

XD czyli warto kupić maszynę 4 gen. Tylko dlatego że jest mniej zaawansowana.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 20 lutego 2020, 23:01

Sprawa jest prosta jeśli samolot nawet stealth ma włączony radar albo radio wysokościomierz albo nadaje data linkiem albo używa radia to jest łatwo wykrywalny tak jak każda emisja radiowa. Jeśli F-35 będzie robił za AWACS co jest bzdurą bo nie dość ze traci główny atut to jeszcze jego radar ma nędzne parametry w porównaniu do prawdziwego AWACSa

pragmatyk
piątek, 21 lutego 2020, 12:06

Jeden Awacs obmiata całąPolske ,czyli w promieniu 400-700 km ,a sytem F-35 ma zadanie taktyczne ,czyli z rzędu 50-150 kilometrów ,Inaczej doczepiliby mu parasol.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 21 lutego 2020, 14:32

F-35 nie musi dublować AWACSa bo niema to sensu.

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 01:55

Twietdxisz ze F35 nie ma radaru bo nie ma to sensu? Slyszales o radarach szepczacych?

Vasan
piątek, 21 lutego 2020, 10:15

Ty, to pisz natychmiast do USA! Uświadom ich o swej mądrości. O tym "łatwym" wykrywaniu samolotów stealth. Bo oni, specjaliści "tego" nie wiedzą i nadal produkują F35? A przy okazji, jak powszechnie wiadomo - tobie najwyraźniej jednak nie- rosyjskie radary lotnicze w Syrii nie zdołały wykryć F22 który podleciał do nich na 30m i niemal na śmierć je wystraszył. Reszty urojeń i fantazji nie ma co nawet komentować

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 21 lutego 2020, 14:30

Ja nie muszę nic pisać do USA on mieli mają i umieją używać samolotów stealth i używali bojowo F-117 czy B-2 i ani z radaru ani nawet łączności radiowej te samoloty używać nie mogły. A bzdury o Syrii sobie daruj choćby dla tego że USA tam wojny z Syrią nie prowadzi.

chateaux
środa, 26 lutego 2020, 06:13

Akurat z F117A dali plamę, pozwalając sobie zestrzelić F117A, który teoretycznie nie mieli prawa stracić, tylko dlatego że jakiś planista misji był leniwy, popadł w rutynę i kilka razy wysyłał te samoloty dokładnie tą samą trasą. Miejmy nadzieje ze wyciągnęli z tego lekcję.

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 01:47

Grzegorz, ale w Syrii nie lataja amerykańskie F-35 ale izraelskie F-35I a Izrael jak najbardziej jest w stanie wojny z Syrią i nie tak dawno temu ot tak sobie zniszczyły supernowoczesny radar antystealth Jy-27 przy uzyciu bomb( bo delilah nie przenosza).

12345
czwartek, 20 lutego 2020, 22:12

Tak, tylko F- 15 jest wykrywany z około 400 mil przez radary a F-35 z 20 więc no napewno on jest dobrym pilotem, ale na pewno nienajlepszym strategiem.

Mazikeen
piątek, 21 lutego 2020, 13:28

Tylko że Polska jest stosunkowo małym krajem więc żeby F35 były niewykrywalne musiałyby bazować przy granicy z Niemcami, a i wtedy leciałyby bez ponad polowy uzbrojenia bo jak mają full to system stealth już się nie sprawdza.

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 02:12

A co jak beda przenosic polskie JASSM i JASM-ER (juz je mamy) oraz w przyszlosci moze JSM czyli lotnicza wersje naszych NSM, ktore same w sobie maja obnizona wykrywalnosc?

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 01:49

JSM wchodza do komór wiec tu nie ma problemu, a po co mają brac JASSM-ER jak tu spokojnie moga ich uzyć F-16? Jakos Rosja na te 500-600km OPL nie ma i nie będzie nigdy miała:)

chateaux
środa, 26 lutego 2020, 06:14

Nie wiedze w tym żadnego problemu. Napisałem, że dysponujemy już amunicją również stealth, która jedynie minimalnie zwiększy przekrój radarowy F35, nawet w wersji beast mode.

Krknosriese
piątek, 21 lutego 2020, 08:12

Wykrywalnosc przez radary jest ograniczona orzez krzywizne ziemi . To sa mzonki o 100 czy 400 milach. Podstacje tylko ten zasieg lekko zwiększają. Kilkadziesiąt kilometeow ,to wszystko . I nie bedzie inaczej .

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 07:29

Powtarzasz reklamę producenta. Dopiero jak kupimy będziemy znali prawdę i to tylko z naszych radarów

ŚWIERGOT
czwartek, 20 lutego 2020, 22:00

powtarzam na teatr Polski to tylko F-16 ..MAMY DO NICH WSZYSTKO ( zaplecze logistyczne ,techniczne, skonfigurowane pod f-16 samoloty szkoleniowe MASTER/BIELIKI ,trenażery ,uzbrojenie, efektory i inne specjalistyczne zasobniki ) ... a widzę to tak...posiadane 48 sztuk F-16 zmodernizować do wersji V i zakupić dodatkowe 32 sztuki F-16 a wersji hurra optymistycznej dodatkowe 48 sztuk f-16 ale w wersji India tj F-21 samolot ten MA WSZYSTKO CO F-35 plus dodatki z F-22 tylko jest widzialny ..ale może realizować wszystkie zadania tych samolotów..... generał rozjaśnił emocjonalnym umysłom ( a może zezowatym umysłom) o widzialności F-35 na teatrze Polska ...ja w swoich postach wielokrotnie wyjaśniałem i powtarzałem jak mantra F-35 tak w ilości eskadry ale najpierw JAK ZAPEWNI SIĘ uzupełni się samolotami które walczą a na dzień dzisiejszy są nimi samoloty generacji 4 i 4+ i to co najmniej na najbliższe 25 lat ...w Polsce widzę F-16 a po zaspokojeniu potrzeb tymi maszynami zakup ESKADRY F-35 jako systemów które będą realizować zadania pomocnicze rozpoznanie i WRE a w przyszłości jako system do kierowania dronami bojowymi ale nie do walk gdzie konfrontacja z przeciwnikiem z ekstra klasy będzie pewną stałą czy to samolotami czy bardzo dobrą i mocno rozbudowaną jego OPL i skazaną na porażkę.......Polska nie ma głębi operacyjnej by realizować skrytych działań bojowych jak "starty bojowe" samolotów z lotnisk ...i nie ma stosownej i skutecznej OPL by te samoloty mogły operować w miarę bezpiecznie z lotnisk .. ZAKUP F-35 TO POLITYCZNA FANABERIA która nic a nic nie wnosi w obronność kraju zresztą w artykułach w DEFENCE24 wielokrotnie autorzy i komentatorzy powtarzali te samoloty uzyskają pełną zdolność bojową w okolicach 2040 roku ...czym uzupełnimy pustkę tych 20 lat ......Finowie gdzie mają potężną granicę z trudnym sąsiadem ..stawiają na najnowsze F-18 na coś co walczy a nie udaje że jest bojowo skuteczne i nie mogą sobie pozwolić na bezbronność jak to robi Polska na najbliższe 20- lat ..ktoś powie że Izrael je kupuje ( dostaje w podarunku od diaspory żydowskiej z kongresu USA ) ale oprócz f-35 zamówił dodatkowo 25 sztuk f-15 nie mówiąc że ma ponad 300 sztuk maszyn generacji 4 i 4+ ....a Polska zdolnych do wykonywania lotów 22 sztuki ... i do wykonywania pełnych lotów bojowych 14-16 sztuk ....co zezowato

Kilokitu
piątek, 21 lutego 2020, 11:54

Niestety, ale do F-16 do tej pory nie mamy w pełni działającego zaplecza logistycznego i technicznego. Do F-35 nie mamy nic i albo za to zapłacimy jak za sikanie na dworcu, albo będziemy wujka Sama na kolanach prosić o użyczenie.

Cała prawda
piątek, 21 lutego 2020, 10:17

"Polska stawia na bezbronność przez 20 lat", piszesz? I dlatego kupujemy najnowsze samoloty które będą operacyjne za 6 lat! Nazwę to tak : Z E R O sensu.

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 07:31

Jakie wszystko? Uzbrojenie w ilościach defiladowo wystawowych i miejsce stacjonowania, no i malowanie i remont niektórych podzespołów silnikowych. Co do reszty całkowita racja

DA
piątek, 21 lutego 2020, 04:25

To najlepiej latajmy na Wilgach bo proste w obsłudze i zaplecze mamy

Murf
piątek, 21 lutego 2020, 02:38

Jeśli kupisz więcej F-16, po prostu kupujesz więcej celów dla e-rosyjskich SAM-ów do strzelania.

nLL
czwartek, 20 lutego 2020, 21:59

Szkoda, że pan generał nie rozwinął tematu, jak to jest, że F35 startujący z Poznania będzie natychmiast widoczny pomimo właściwości stealth, ale jeżeli zrobi krótką wycieczkę na zachód, to wracając swoją trudnowykrywalność w cudowny sposób odzyska?

Kałboj
piątek, 21 lutego 2020, 11:30

Leci się przebrać w "czapkę-niewidkę". Pan generał to zdecydowanie nie chce powiedzieć, że owszem każdy samolot nie stealth będzie widoczny dla eosyjskich systemów, ALE od pewnej wysokości. Na takiej odległości to każdy F-35 jest niewidzialny...

Ciekawy
piątek, 21 lutego 2020, 13:32

Niewidoczny ale i bezbronny bo jak ma rakiety na węzłach skrzydłowych to już da się go wykryć. Mają walczyć działkiem - chyba nie po to je stworzono.

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 02:16

A skad ta pewnosc? Wielkosc F35 na radarach to 3,8 mm, tak milimetra, wiec gdy zabierze jeszcze dwa Sidewindery na skrzydla - same w sobie bardzo niewielkie - to juz mu wielkosc na radarach wzrosnie do 18 metrów jak Su-27?

Davien
piątek, 21 lutego 2020, 17:15

A co z 6-oma pociskami AIM-120 w komorach na uzbrojenie?

Minister Wojska Dariusz Płaszczak
piątek, 21 lutego 2020, 10:48

Tym bardziej, że dzięki horyzontowi radiolokacyjnemu startujące F-35 nie będą mogły być wykryte przez obce radary. Ba, nawet zwykłe F-16 nie dadzą się wykryć w takiej sytuacji, bo to fizycznie niemożliwe. Dzięki horyzontowi nasze samoloty mogą sobie latać niewykryte nawet na wysokości 8 kilometrów w pobliżu Poznania.

1stCav
piątek, 21 lutego 2020, 08:32

A jeśli taki F35 od razu z Poznania wystartuje w kierunku wschodnim to będzie od razu niewidzialny czy nie?;) Do tej pory myślałem że Macierewicz narobił strasznych szkód w WP przez "czystkę" ale po tym jak zobaczyłem gen. Różańskiego który NIE MIAŁ pojęcia co to jest strefa antydostępowa, a teraz przeczytałem ten wywiad to zacząłem się nad tym mocno zastanawiać.

piątek, 21 lutego 2020, 07:34

Pomyśl, zanim wpiszesz . Wylatuje poza zasięg radaru, znika. Wykonuje manewr i znowu musi być zlokalizowany przez radar, a ten wg zapewnień LM wykrywa z 20 kilosów .

DA
piątek, 21 lutego 2020, 04:23

Dokładnie. Ruscy musieliby strzelać laserem, żeby go trafić w momencie jak jest widzialny podczas startu.

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 02:18

Tylko pod warunkiem ze wiazka laserowa ulegalaby zakrzywieniu wraz z plaszczyzną Ziemi.

ja
piątek, 21 lutego 2020, 03:02

moze lotniska sa obserwowane z satelit lub jakis radarow specjanych. zapewne wiedzial co mowi

nLL
piątek, 21 lutego 2020, 09:51

Z satelitów można wszystkie lotniska obserwować, także te w Niemczech. Jednak z wypowiedzi generała wynika, że tam jakoś stealth dziala. Na dodatek, jeżeli samolot jest widoczny z satelity w chwili startu, to co przeszkadza obserwować go w czasie lotu?

Honker Haker
piątek, 21 lutego 2020, 00:32

Zanim schowa podwozie jest widzialny dla radarów. Innego toku myślenia nie widzę

czytelnik D24
sobota, 22 lutego 2020, 13:38

To też jest błędny tok myślenia bo pilot chowa podwozie 50 metrów nad ziemią. Ziemia nie jest płaska.

nLL
piątek, 21 lutego 2020, 10:11

Nawet jeżeli tak jest, to schować podwozie i po sprawie. Po co lecieć na zachód? Należy dodać, że radar naziemny, zlokalizowany za wschodnią granicą RP nie jest w stanie dostrzec nawet samolot transportowy, startujący z Poznania.

Budyń
czwartek, 20 lutego 2020, 22:53

To jest tak oczywiste, ze zostawię Cie z tym sam na sam ;)

eytu
czwartek, 20 lutego 2020, 21:42

Jakie jest Clue ? Definicje? Problem z nazewnictwem ? Filozofia walki ? Wyobraźmy sobie hipotetyczną walkę powietrzną F 35 i nową odmianę Su 27 . Czy istnieje możliwość obrony przed rakietami wroga ? Ostatni slynny pojedynek Mig 21 z F 16 pokazal że radziecka technika może być groźna. CZy w przypadku wystrzelania przez wroga kilku rakiet , pilot może tylko i wylacznie katapultować się ? Albo trzeba skonstruować specjalne rakiety które będą chronily samolot lecąc w obstawie - 100 m za samolotem będąc pulapką termiczną na rakiety powietrze powietrze.

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 01:52

Eytu, ostatni pojedynek MiG-21 z F-16 to zestzrelony MiG który nawet nie wiedział co go trafiło i zwiewające na pełnym gazie przed AMRAAM-ami Su-30MKI

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 02:19

Owszem, istnieje - wystarczy uzyc odpowiednio zaawansowanego systemu WRE.

Wppr
czwartek, 20 lutego 2020, 22:39

Najpierw to su 27 musi widzieć f35... rosyjski kolego

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 07:39

Za drugiej wojny piloci trenowali wzrok tak że niektóre gwiazdy w dzień widzieli. A horyzont wysoko to dalej jest. W dodatku wątpię aby ta super hiper osłona wykazywała podobne własności pochłaniające na wszystkich zakresach fal. Zatem radiokomendowość wróci do łask w Rosji i tyle. A niewidzialny jak rakiety w zasobnikach otworzy i echo radarowe większe, odpali rakiety to wykryje czujnik ultrafioletu. No i rakiet mało ma. To potem spieprzać musi. Racje żydzi mają ze te nieloty obsadzili w roli maszyny uderzeniowej

Davien
piątek, 21 lutego 2020, 17:17

No popatrz gnago ale jak widac izraelskei F-35I tego nie wiedziały jak rozwalły chinski supernowoczesny radar antystealth który ich nawet nie wykrył.

Gnom
sobota, 22 lutego 2020, 10:47

Byłeś w nich czy w nim. Jak nie to jak na dziś tylko propaganda (nawet gdy realna). Więcej dystansu do tego rodzaju informacji.

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 01:53

Panie Gnom, jak widze fakty to dla pana propaganda ale rosyjskaczy syryjska propaganda to fakty? Ech panie Gnom...

Arro
czwartek, 20 lutego 2020, 22:11

Radziecka technika groźna przede wszystkim dla pilota Mig 21 jak pokazał słynny pojedynek.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 20 lutego 2020, 23:04

A kto widział ? że pokazał

Davien
piątek, 21 lutego 2020, 17:18

Pilot tego MiG-a który wyraznie stwierdził ze nei dość ze nic nie zestzrelił to nawet nei był swiadomy ataku dopóki AIM-120 nie trafił w Bisona.

Gnom
sobota, 22 lutego 2020, 10:50

To samo będzie z dowolnym innym samolotem ze współczesnym systemem ostrzegania (może i F-35 w niektórych sytuacjach) na który naprowadza się tego rodzaju rakieta, szczególnie gdy aktywną formę naprowadzania włączasz na "ostatnich metrach", a 20 km wcześniej.

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 01:55

Panie Gnom, ten MiG nie wykrył nawet ze oswietla go stale radar z F-16 bo stzrelano na ponad 70km, nie wykrył właczonego radaru AIM-120 C-5 wiec panie Gnom, porównywanie z systemem Barracuda z F-35 to kiepska manipulacja.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 22 lutego 2020, 17:25

Jaki to ten współczesny? czy to jest ten radarowy co wykrywa zbliżające się rakiety z dość daleka czy to ten pracujący w termowizji co robi to samo co radarowy tylko pasywnie czy współczesny to ten działający w UV co wykrywa odpalenia rakiet z bardzo daleka?

Gnom
wtorek, 25 lutego 2020, 09:34

Patrz na post D...a - tam jest AIM-120 a ta ma tylko jeden rodzaj naprowadzania. Samoloty stealth z natury rzeczy maja pasywne systemy wykrywania więc mogą mieć kłopot z wykryciem pocisku poza fazą startu - co to znaczy "z bardzo daleka" i jak chcesz go śledzić w fazie zbliżania z blisko 100km (szczególnie na małej wysokości i w manewrach z wykorzystaniem różnego rodzaju osłon terenowych). W mediach i grach jest super, w życiu trochę trudniej, szczególnie dla dużej ilości obiektów z różnych kierunków. W końcu mówimy o konflikcie pełnoskalowym, a właściwie jego pierwszej fazie.

chateaux
środa, 26 lutego 2020, 00:34

Kazdy jeden pociski AA dalekiego zasiegu kozdysta z naprowadzania radarowego. Pasywne systemy ostrzegajace, wykrywaja opromieniowanie wiazka radarowa.

czytelnik D24
środa, 26 lutego 2020, 18:32

Wykrywają jeżeli potrafią złapać częstotliwość.

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 01:57

Panie Grzegorz, MiG-21 Bison ma na wyposażeniu nowoczesny izraelski system WRE i wczesnego ostrzegania wiec jak widać.....

czwartek, 27 lutego 2020, 12:26

Kolego sam wiele razy wypisujesz tu o ogromnych przewagach F-35 w walkach ćwiczebnych. Przypomne tylko niesmiało ze co prawda było to już pare lat temu ale hindusi latajac na tychże Bisonach spuścili ogromny łomot w takich walkach amerykanom na F-18.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 21 lutego 2020, 19:49

Pilot był w niewoli a później sprawa została wyciszona pod naciskiem RB ONZ i strony zamilkły, Ale na krótko po walce Pakistański generał powiedział wyraźnie że mają 2 pilotów i 1 jest ranny wiec co z tym rannym wymyślił go sobie w oficjalnym oświadczeniu? gdzie ten ranny i z jakiego samolotu ? przecież pokazali wrak jednomiejscowego miga21. później Pakistan wszystkiemu zaprzeczył nawet że były tam F-16 które były na pewno i strzelały amramami. Davien za dużo przyjmujesz propagandy.

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 02:01

Panie Grzegorzu, pilot hinduski złożył zeznanie PO wypuszczeniu go z niewoli wiec prosze nie zmyslać. Jak indyjski dowódca lotnictwa wymyslił sobie zestrzelonego F-16 czego dowodzili pokazując resztki MiG-21 jako szczątki Falcona z silnikiem GE( wszystkie pakistanskie F-16 mają silniki P&W) to .... A zaprzeczali że były tam F-16 bo radośnie złamali zasady na jakich dostali te maszyny z USA, co dosyć wkurzyło Amerykanów że aż przeprowadzili kontrolę. A biorac pod uwagę stosunki USA-Pakistan to nie było to po łebkach:)

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 02:21

Natomiadt Amerykani powiedzieli ze wiedza ile samolotow sprzedali Pakistanowi, i po calym zdarzeniu doliczyli sie wszystkich.

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 02:03

Do tego Pakistan złamał zasady na jakich w ogóle dostał F-16 co porzadnie wkurzyło Amerykanów. A juz najlepsze to było pokazywanie przez Hindusów resztek Mig-a 21 jako F-16 z silnikiem GE. Problem w tym ze pakistańskie F-16 maja silnik P&W:)

czwartek, 27 lutego 2020, 12:19

Pakistan uzywa F-16 pozyskanych z róznych źródeł , nie tylko tych oficjalnie zakupionych od USA. Indie pokazały reszki AIM wystrzelonych wtedy przez Pakistańczyków z numerami fabrycznymi i pociski te oficjalnie zakupiło inne państowo nie Pakistan. A strzelali Pakistańczycy.

Tomek
czwartek, 20 lutego 2020, 21:36

tego samolotu nam trzeba żeby zaatakować ruskie elektrownie atomowe jak na nas ruszą ..dobry wybór wzorowo..

Usa
piątek, 21 lutego 2020, 15:50

Lecz się, może najpierw zaatakować ich elektrownię a potem razem sobie powdychamy

Kruk
czwartek, 20 lutego 2020, 23:50

Do tego zadania znacznie lepsze są tomahawki lub inne pociski manewrujące. F-16 także mogą takie pociski przenosić n.p. JASSM-XR o zasięgu 1600 km.

sobota, 22 lutego 2020, 14:25

JASSM-XR jest za duży dla F-16 (6 metrów długości). To pocisk przeznaczony dla bombowców B-1B. F-16 może przenosić dwa pociski JASSM-ER. Swoją droga mogliby opracować takiego JASSMa odpalanego z lądu o zasięgu 2000-3000 km.

Gnom
czwartek, 20 lutego 2020, 22:56

I pyły radioaktywne z tych rozwalonych elektrowni opadną w końcu w Polsce - genialna koncepcja.

Trzeźwy
piątek, 21 lutego 2020, 10:30

Jak widać geniuszem ty jednak nie jesteś. Możliwość zadania wrogowi ciężkich strat wystarczy czasem by wroga odstręczyć od agresji. Wystarczyło parę manpadsów w Syrii by wszystkie rosyjskie samoloty zaczęły latać dopiero powyżej 5km. CZY zbombardujemy ich elektrownie, jednostki wojskowe, mosty itp to rzecz wtórna. NAJPIERW trzeba mieć narzędzie odstraszania.

Gnom
piątek, 21 lutego 2020, 15:12

Nigdy sie za geniusza nie uważałem, ale ty w swoim nicku chyba opuściłeś wyraz "chwilowo". Naprawdę wierzysz, ze 32 (sprawnych będzie pewnie max 16 bo inni będą mieli większe przebicie - wspólna baza części z decyzja LM) jest w stanie wtargnąć i skutecznie uszkodzić (nie zniszczyć) jakikolwiek cel o wielkości elektrowni jądrowej. Podziwiam optymizm i przestrzegam przed lekceważeniem przeciwnika. A jak się chce kogoś uderzyć, to faktycznie warto sprawdzić czy zdążysz zareagować na odwet z jego strony. Lepiej 3 razy sie zastanów zanim zaczniesz. jak zaczną ruscy to bez NATO (a pewnie tak będzie - interes ekonomiczny weźmie górę) nawet nie zdążymy pierdnąć, bo wykonają zmasowane uderzenie na bazy i wybrane jednostki plus elementy infrastruktury. Lepiej myśl jak nie prowokować zachowując odstraszanie. Bo na razie narażamy się na śmieszność - patrz zlekceważenie nas w Monachium.

.
czwartek, 20 lutego 2020, 22:40

Właśnie.

Panie Generale... naprawdę Pan tak myśli?
czwartek, 20 lutego 2020, 21:36

Pan Generał nie bierze wcale pod uwagę że MUSIMY mieć możliwość SAMODZIELNEJ STRATEGICZNEJ ODPOWIEDZI na ew. atak "prewencyjny" Rosji. Jaka to odpowiedź? - nasze F35(+1500km) uzbrojone z rakiety JASSM-ER(<1000km) skrycie wnikają z "antydostępową" przestrzeń Rosji i ATAKUJĄ ROSYJSKIE: 1)ELEKTROWNIE ATOMOWE! (efekt uderzeń jądrowych!) 2)ZAPORY WODNE i inne podobne obiekty których zniszczenie sprawi masowe zniszczenia( jak nuke's) 3)FABRYKI związane z produkcją nuklearną/chemiczną/biologiczną, kluczowe dla Rosji 4)Radary, centra dowodzenia itp ROSJA zdaje sobie sprawę z tego że SAMA POLSKA będzie w stanie zadać Rosji KOLOSALNE straty o ile WŁADZE ROSJI zdecydują się na atak na nas. Grzyb atomowy nad Warszawą? - nie radziłbym...

sża
piątek, 21 lutego 2020, 09:12

Po pierwsze to my nigdy nie będziemy mieć "możliwości SAMODZIELNEJ STRATEGICZNEJ ODPOWIEDZI", bo bez zgody USA nasze F-35 nawet nie wystartują, a zniszczenie elektrowni atomowych oznaczałoby chmurę radioaktywną nad całą półkulą północną., a więc nie tylko nad Europą, ale i nad USA... Po drugie zapominasz o tym, że Rosja ma 6500 głowic "A" i "H" i kilka tych ostatnich może bez problemu spowodować, że nasz kraj będzie się nadawał do zamieszkania za jakieś 100 lat, albo i później. A po trzecie, to nasze F-35 osiągną pełna gotowość operacyjną za jakieś 15 lat i to jak wszystko dobrze pójdzie. Doradzam zejście na ziemię i przestanie wymachiwania szabelką...

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 02:23

Bez zgody USA nigdy nie wystartuja. Trzeba tak dlugo powtarzac klamstow az stanie sie prawda. Poza tym Amerykanie na pewno maja interes w tym, amby zaatakowana przez Rosje Polska nie mogla sie bronic.... Zablokuja w tym celu mozliwosc startu polskim samolotom.

Geo
piątek, 21 lutego 2020, 11:31

Zapominasz o strefie Shengen. Nie ma granic i po ataku atomowym w PL, radioaktywne chmury wlecą do DE albo wrócą do nadawcy. Jedynie Rosjanie użyją nuke'ów na nas jak nikt im azylu nie da po ewentualnym konflikcie. Rosja jak tylko zaatakuje klienta Chin, to ci ostatni wjadą im od wschodu.

Fantasy by davidek.
piątek, 21 lutego 2020, 11:02

Ten troll powyżej nie zdaje sobie nawet sprawy, jakie były by konsekwencje (odpowiedź), gdybyśmy zaatakowali ruskie elektrownie jądrowe.

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 07:54

Fajny scenariusz propagandowej powieści sensacyjnej. Promieniowanie podczerwone z silników wygasili marketingowcy z LM? Nie to od zadu może go zestrzelić udaremnić zadanie zwyczajny Grom czy inny tego rodzaju sprzęt na przykład kilka starutkich strzał. Musiałby lecieć wysoko poza zasięgiem ale wtedy wpada w inne systemy. No i najlepiej od strony Arktyki. A co po zniszczeniu celu teleport? Nie to wróci max połowa . Dwa takie wyloty i kaplica z tym sprzętem. Nie lepiej własne BSL-e daleka moderka taktycznych UCAV PW-150

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 02:26

Zasieg wykrywania w podczerwiemi przy idealnych warunkach pogodowych nie przekracza kilku kilometrow. 2-3, i to przez najbardziej zaawansowane systemt IRST. Nie moze byc przy tym zadnej chmurki miedzy sensorem a zrodlem ciepla.

Davien
piątek, 21 lutego 2020, 17:22

Gnago, systemy iRST jak PIRATE znacznie nowoczesneijsze od rosyjskich OLS wykrywaja F-22/35 z ok 50km a z 30 umożliwiaja dopiero namiar. Więc pomarzyc dobra rzecz. A co do wykrywania przez radary to dowiesz sie ze cos tam może leci ale radar naprowadzania twierdzi ze jednak nic i co wtedy?

Geo
piątek, 21 lutego 2020, 11:35

Do jakiej odległości można zobaczyć promieniowanie czerwone? Bo chyba z odległości 300km to trochę fantastyka. Co do detekcji IR jest włączona dopiero w późniejszej fazie lotu. Po za tym sąjeszcze flary. Ta ruska technika jest tak super, że F35 jak będzie w betonowym schronie obłożonym lodem to zostanie wykryty dzięki IR

G20
piątek, 21 lutego 2020, 10:38

Niefajna ta próba zdyskredytowania. Bardzo nieudana. Jeszcze niedawno piewcy przewag rosyjskich Iskanderów zaciekłe udowadniali na tym portalu, że powolny pocisk manewrujący nie wykonujący uników, bez systemów rozpraszania spalin, bez systemów obronnych nie może być nijak zestrzelony naszym znakomitym Piorunem czy sprawdzonym w Gruzji Gromem. Ale Ty tak śmiało twierdzisz, że "starutkie" Strzały zniszczą F35?? Ty tak na trzeźwo?? Zgodzę się, że jak płacą to trzeba coś pisać, nie? Tylko może jednak z jakimś cieniem sensu i logiki?

Sssssssssss
piątek, 21 lutego 2020, 01:02

Przy tej ilości jaką możemy mieć nawet przy atakach na elektrownie jądrowe, a należy wiedzieć że reaktory nie są łatwe do naruszenia, to skutki co prawda będą odczuwalne dla Rosji ale wcale nie tak bardzo dokuczliwe do tego usprawiedliwiające nawet ograniczony odwet z użyciem broni atomowej na Nas. A wtedy nie byłbym pewny naszych sojuszników bo mogą w sposób bezpieczny dla siebie uznać, że sami jesteśmy sobie winni. Mogą w ten sposób zatrzymać eskalację konfliktu do wojny atomowej. Nas się uzna za "tych co zaczęli" choć agresorem będzie Rosja. Najwyżej po pokrzykiwaniu i wzajemnym prężeniu atomowych muskuł obie strony wycofają się plus sankcje, zimne wojny itp ale to my oberwiemy najbardziej i do tego ogłoszeni zostaniemy winnymi. Taki rozwój scenariusza gdy My wykonujemy bardzo ograniczone, bo takie będziemy mieli możliwości, uderzenie na instalacje atomowe jest dość prawdopodobny i bardzo niekorzystny dla Nas. To zbyt duże ryzyko według mnie, za duże. Poza tym nie podniecałbym się tak dodawaniem do siebie zasięgu F-35 i jassm-er rysując kółka na mapie i patrząc jak daleko możemy zadawać Rosji straty. Popatrz na ilość jassm-er oraz na Nasze zdolności wyznaczania celów. W praktyce to w tej odległości są to cele stacionarne i znane. Do tego te cele w większości wymagają co najmniej kilku trafień więc wróć do ilości jassm-er jakimi dysponujemy. Nie jest różowo i tyle. Ot jak użądlenie osy gdy nie ma się alergii. Zaboli, zapiecze i wk...i. Nie tędy droga według mnie.

NATO to co?
piątek, 21 lutego 2020, 10:42

A według mnie co najmniej nielogiczne jest uparte zestawianie w konflikcie tylko naszych 32 F35 z całą siłą Rosji. Kto uwierzy, że to będzie konflikt typu Polska-Rosja? Bo co, NATO wtedy pójdzie na grzyby?? Niemcy na Litwie pójdą na wursta, a Anglicy na Łotwie na piwo do pubu?? I tylko Polska stanie do walki z całą wściekłą Rosją?? Przecież to jakaś chora do szczętu wizja jest!!

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 20 lutego 2020, 23:08

Już był taki z wąsikiem co lubował się w super broniach odwetowych, zejdź na ziemie żeby cokolwiek atakować u przeciwnika nawet rzeczy tak niedorzeczne to najpierw trzeba się obronić przynajmniej jakaś czas.

Gnom
czwartek, 20 lutego 2020, 22:58

A jak przetrwają ów atak prewencyjny Rosji, wiesz? By na niego odpowiedzieć (a nie uprzedzić) najpierw musi on nastąpić i musisz go przetrwać. Słucham pomysłu.

Davien
piątek, 21 lutego 2020, 17:24

Panie Gnom a w jaki sposób Rosja moze zniszczyckilkadziesiat lotnisk i to w niespodziewanym, zaskakującym ataku?? To nie IIWS panie Gnom.

Gnom
sobota, 22 lutego 2020, 10:54

Zapoznaj sie z ruska taktyką. Tego typu obiekty są pierwszym celem uderzenia. A ruscy zaatakują konkretne lotniska, nie doceniasz ich rozpoznania. Nawet "pijany wania" poleci tylko na lotnisko na którym bedą twoje samoloty. A tych będzie kilka, nie kilkadziesiąt. Nawet nie zauważa obciążania takim uderzeniem.

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 02:05

Panei Gnom polecam zapoznac się z atakiem na bazę w Syrii a potem cos pisać. Bo jak wysla bombowce to nawet nasz dywizjon S-200 będzie miał swój dzień:)

Fengu
czwartek, 20 lutego 2020, 22:42

Nie wiem czemu oni tego nie rozumieją? Chcieliby żeby nad Polską była druga bitwa o Anglię?

janusz
czwartek, 20 lutego 2020, 22:10

Dlatego, że tym samolotem nie mżna samodzielnie odpowiadać, nie kupili go Niemcy. Wiesz co zrobi z Polski jeden wybych termojądrowy o mocy 3 MT?

Davien
piątek, 21 lutego 2020, 17:25

Janusz, a wiesz co zrobi z Rosji kilkaset głowic W-87? Bo ta własnei zaczeła wojne jadrową z NATO.

Gnom
sobota, 22 lutego 2020, 10:55

Jeszcze raz dla mniej zdolnych - to samo co z nas i USA - patrz film ostatni brzeg z lat 60. Kto wygra nie będzie miało znaczenia.

janusz
sobota, 22 lutego 2020, 00:20

Davien, Rosjanie mają "kuzkina mać". Wystraczy jedna. Masa 25 Ton. Moc 150 MT.

najszybszy rosyjski zegarek
sobota, 22 lutego 2020, 14:15

Januszu nie fantazjuj. Rosjanie stwierdzili jednoznacznie że ładunek o tej mocy nie nadaje się do zastosowań bojowych. Gdyby hipotetycznie zdetonowali swoją car bombę o sile 50 MT nad Warszawą to unicestwiliby też całą swoją armię a w Moskwie to wyleciałyby wszystkie szyby z okien.

janusz
sobota, 22 lutego 2020, 20:14

Nie doceniasz ich wyobrażni. Na pomysł zatopienia stanów wpadł Zacharow. Super torpeda miła być zdetonowana na wodach przybrzeżnych USA. Dowodca floty stwierdził, ze są żołnierzami i nie będą zajmować się ludobójstwem. A pomysł pochodzi z roku 60. Wtedy zaplanowano N-1 i Protona. Miały odpowiedni udźwig. Dokładność trafienia rosyjskich rakiet międzykontynentalnych była rzędu 10km, gdy amerykańskich 1 km. Amerykanie mogli by niszczyć stanowiska startowe R7. Były 4!!! I co wtedy mieli robić Rosjanie? Chruszczow wymyślił Kubę. Teraz już mają supertorpedy i jest Proton.

najszybszy rosyjski zegarek
niedziela, 23 lutego 2020, 17:08

Wyobraźnia wyobraźnią a życie życiem. Mają supertorpedy a nie potrafią wyprodukować najprostszych urządzeń elektronicznych. Te ich torpedy i rakiety to taki listek figowy.

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 02:13

I tak najlepsze były te rakiety nosne N1 i Proton-K jako balistyczne:))

Minister Wojska Dariusz Płaszczak
piątek, 21 lutego 2020, 10:54

Bzdura. Niemcy odrzucili F-35, gdyż działają z Francuzami w pracach nad samolotem FCAS. Zakup F-35 sprawiłby, że FCAS stałby się bezsensowny i niepotrzebny (stanowią dla siebie konkurencję).

najszybszy rosyjski zegarek
sobota, 22 lutego 2020, 15:04

FCAS to 6-gen a nie 5 więc to nie jest żadna konkurencja.

widziadlo
czwartek, 20 lutego 2020, 23:57

januszku ... czy wiesz co zrobi Polska zeby do tego wybuchu nie doszlo, no?

Dariusz I Złośliwy
czwartek, 20 lutego 2020, 23:34

Zniszczy Wąchock?

ziuta
czwartek, 20 lutego 2020, 21:26

Polsce to by się przydało wszystko co ma USA (myśliwce przewagi powietrznej też), no może oprócz lotniskowców. Proponuję, więc przeznaczyć na MON 50% PKB i za kilkanaście lat...

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 20 lutego 2020, 23:08

lotniskowiec tez by się przydał.

Minister Wojska Dariusz Płaszczak
piątek, 21 lutego 2020, 12:27

Chyba żeby po Mazurach pływał i kaczki straszył.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 21 lutego 2020, 16:03

Po Mazurach tylko na ćwiczeniach

Box123
czwartek, 20 lutego 2020, 21:23

I to są właśnie polscy generałowie. Drugi różański. I jak tu się dziwic, że modernizacja wygląda tak jak wygląda, kiedy kolejni ministrowie, nie są w stanie się im postawić. Wyjątkiem byl Macierewicz i było widać efekty: choćby w postaci pierwszego racjonalnego planu modernizacji technicznej: odrzucenie koncepcji poprzednikow o ograniczeniu liczby czołgów do 400 wzrorm Francji i niemiec, wyrzucenie do kosza geparda, postawienie na wojska rakietowe - 160 homarow, zakupienie tysiąca dronow - amunicji krążącej, co było wręcz niewiarygodną jak na inne zamówienia w wojsku polskim, gdzie normą jest kupowanie po kilkanaście sztuk. Niestety Błaszczak na tym tle wygląda slabo. Jedyny plus to to, że jest rząd, który umie zarządzać finansami i nie pozwala rozkradac kilkudziesięciu miliardów rocznie, dzięki czemu względnie są pieniądze. Tylko co z tego jak wszystko się ciągnie jak flaki z olejem i nie wykorzystujemy nadążających się okazji. Umowy na czolg z Korea czy narew z w. Brytanią powinny być podpisane jeszcze w tym roku

Sssssssssss
piątek, 21 lutego 2020, 04:05

Tak to jest jak członek z ramienia partii zostaje wysunięty na czoło i zajmuje się propagandą. Na komentowanie całości szkoda mi czasu ale dla zasady jedno. Nie kupiono żadnego tysiąca dronów. Podpisano umowę na zakup 100 plus opcja 900 której oczywiście nie wykorzystano bo nie po to ona była. Ona była po to by macierewicz mówił o podpisaniu umowy na tysiąc. A do tego sto tych dronów to dziesięć zestawów, które zostały rozrzucone w WOT po całym kraju. Najprostszych i najtańszych zestawów. Już nawet Ukraina kupiła u nas tych dronów więcej i to w bardzo fajnych, dobrych zestawach. Ale oni kupili je do użycia bojowego. To co macierewicz kupił jest to mała ilość w najuboższych zestawach tylko do bardzo podstawowego szkolenia i nic więcej.

Box123
sobota, 22 lutego 2020, 04:49

Jak się nie ma nic do powiedzenia, to się pisze takie bzdury. Śmiało skomentuj. Żeby było ci prościej możesz odpowiedzieć na poniższe pytania? Który rząd chciał zredukować wojska pancerne do 400 czołgów? Który minister stworzył SPO które się z tego wycofywało? Który rząd chciał zastąpić czołgi podstawowe, absurdalnym gepardem i który minister to anulował? Który rząd przez 8 lat nie umiał praktycznie nic kupić i za którego ministra zaczely się realne zakupy do wojska (mile widziane przykłady i daty) ? Ktory rząd wymyśli że Polsce wystarczy 56 wyrzutni rakiet w ramach homara i który minister uznał, że to 3 krotnie za mało? Wymień zakupy dronow przed Macierewiczem gdzie kupiono przynajmniej 100sztuk? Dwa: ile czasu po podpisaniu umowy na ich dostarczenie, Macierewicza, też dzięki ludziom o takim pojęciu jakie ty masz, odwołano? Więc skąd zdziwienie, że nie ma żadnego dokupywania kolejnych. Kupiliśmy już 100sztuk. Czyli i tak więcej niż kiedykolwiek wcześniej, więc teraz spowrotem kupujemy po kilkanaście. Powinieneś być zadowolony, tak jak widzę z generałów którzy będąc lotnikami marudzą, że nie podoba im się jedyny samolot, który daje nam w jakimś obszarze przewagę nad Rosją, bo oni chcą w XXI wieku, toczyć bitwy powietrzne myśliwcami...

rozbawiony
czwartek, 20 lutego 2020, 21:23

Taaa a Władimir będzie czekał do 2033 roku by w wieku 80 lat przy atakować te nasze F-35 .

Adam
piątek, 21 lutego 2020, 04:24

Na F-16 poczekał. To może i na te poczeka.

ZnaFca
czwartek, 20 lutego 2020, 21:15

Panie generale skoro polskie lotnictwo nie jest w stanie odbierać danych przesyłanych przez f35 to w takim razie jakim cudem odbierane są dane od f16? Skoro f16 posiada system wymiany informacji link15 a f35 link16 to te dane mogliśmy już odbierać po zakupie f16. Doktryna radziecką dalej w Polskim wojsku ma się dobrze.

Gnom
czwartek, 20 lutego 2020, 23:05

Poczytaj w necie (juz wystarczy) by wiedzieć że nie prześlesz danych obrazowych przez L16, a jankeska wersja ma z NATO std jakby trochę różnic (i u nich, tak naprawdę nie nazywa się tylko L-16).

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 20 lutego 2020, 21:57

chyba to raczej chodzi żeby w druga stronę znafco w końcu jak F-35 włączy radar to już stealth nie jest

piątek, 21 lutego 2020, 11:34

On ma trochę lepszy radar niż te wasze złomy;)))

Minister Wojska Dariusz Płaszczak
piątek, 21 lutego 2020, 11:03

A słyszałeś o czymś takim jak LPIR (Low-probability-of-intercept radar)? Radar o takiej cesze może działać aktywnie, nie będąc wykrytym (za sprawą modulacji sygnału, który trudno odróżnić od szumu tła). F-35 coś takiego ma. Ech ci domorośli specjaliści od siedmiu boleści...

el ninio
czwartek, 20 lutego 2020, 22:16

Z tym radarem wlasnie jest

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 20 lutego 2020, 23:15

Każda emisja radarowa radiowa jest wykrywana środkami pasywnymi z dużej odległości a 3 odbiorniki połączone w sieć pozwalają na dokładne ustalenie pozycji źródła tej emisji czyli radaru i to za pomocą metody bodajże triangulacji.

Minister Wojska Dariusz Płaszczak
piątek, 21 lutego 2020, 12:28

A słyszałeś o czymś takim jak LPIR (Low-probability-of-intercept radar)? Radar o takiej cesze może działać aktywnie, nie będąc wykrytym (za sprawą modulacji sygnału, który trudno odróżnić od szumu tła). F-35 coś takiego ma. Ech ci domorośli specjaliści od siedmiu boleści...

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 21 lutego 2020, 20:12

Jeszcze odpisze tak żebyś coś zrozumiał, po pierwsze radar nigdy nie pracuje na częstotliwościach na których są duże szumy bo to ogranicza jego możliwości albo uniemożliwia pracę a największe szumy pochodzą od wrogiego ECM i są robione specjalnie, właśnie po to żeby zakłócić radar. Po drugie Panie ministrze jakie pan zna źródła szumów w paśmie X na wysokości kilku kilometrów inne niż samoloty? Po trzecie źródła szumów odbitych od samolotów a pochodzących z ziemi wykrywają systemy pasywne działające metodą Passive Coherent Location a jakąkolwiek emisję w tym szumy wytworzone celowo wykrywają radary Passive Emitter Tracking zresztą PIT-Radwar taki system ma, wiec inni też mają podobne.

najszybszy rosyjski zegarek
niedziela, 23 lutego 2020, 17:23

ECM zakłóci radar tylko wtedy kiedy dostroi się do częstotliwości na której radar pracuje. Jeżeli częstotliwość jest generowana losowo to ECM niczego nie zakłóci a RWR nawet nie wychwyci emisji. Jakoś Gripeny podczas ostatnich ćwiczeń nie miały tego typu problemów w walkach BVR i wymiotły chińskie maszyny tak że przetrwało ich ledwie kilka procent. Jakoś nie pomogło to że Gripeny używały radarów.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 21 lutego 2020, 14:36

Pewnie producent tak gdzieś napisał, daj spokój z bajkami.

piątek, 21 lutego 2020, 18:21

Nie producent. To fizyka.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 21 lutego 2020, 19:50

Fizyka ale twoja taka sam jak ta ruska

Minister Wojska Dariusz Płaszczak
piątek, 21 lutego 2020, 17:36

Czyli nie znasz się na temacie i bajki opowiadasz. Zwykłym amatorem jesteś.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 21 lutego 2020, 19:51

Ty jesteś profesjonalistom ha ha ha

Davien
piątek, 21 lutego 2020, 17:26

Jak na razie to bajki pan opowiada jedynie wiec powodzenia w zmyslaniu.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 21 lutego 2020, 19:52

Przy tobie Davien w bajkach to jestem bardzo cienki wręcz mizerny

czytelnik
sobota, 22 lutego 2020, 14:24

Twoje bajki o braku stealth w F-35 bez AWACSA i satelitów to nadają się do konkursu głupoty.

Rex
czwartek, 20 lutego 2020, 22:16

F-35 są stworzone do działania samodzielnego przy silnym wrogim działaniu WRE. Dlatego dla nas to są idealne samoloty.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 20 lutego 2020, 23:17

F-35 są stworzone do wszystkiego to już zostało ustalone przynajmniej przez broszury producenta.

SimonTemplar
czwartek, 20 lutego 2020, 21:04

Oczywiście że F35 samolotem myśliwskim nie jest, nie był do tego celu projektowany. USA ma do tego celu F22 i odpowiednią strategię użycia obu maszyn. Sam F35 nie nadaje się do celów obrony przestrzeni powietrznej. Nie był do tego tworzony. Powtarzanie bredni przez takich ludzi jak Błaszczak, którzy kompletnie nie wiedzą o czym mówią, ma utwierdzić ludzi w przekonaniu, że kupujemy super-myśliwiec. Niestety tak nie jest. Gdybyśmy mieli setkę F16 w wersji V to byłoby to odpowiednie zabezpieczenie naszej przestrzeni powietrznej, a F35 byłby dobrym uzupełnieniem do celów uderzeniowych. A my mamy 48 szt. podstarzałych F16 z czego lata 2/3. I starzejące się MiGi29, które za chwilę przestaną latać. ALe 2 miliardy złotych na TVPiS poszło.

Adam Urban
piątek, 21 lutego 2020, 09:59

Simon Templar to kolejny ruski troll powtarzajacy brednie o kilku sprawnych F-16. Wracając do tematu to nikt nie sprzeda nam myśliwca przewagi powietrznej 5 generacji, a F-15 w najnowszej wersji jest nawet droższy od F-35

SimonTemplar
sobota, 22 lutego 2020, 21:18

Nie ruski troll, tylko człowiek, któremu zależny na silnej militarnie Polsce właśnie przeciwko powiększającej swą militarną potęgę Rosji, która dla Polski jest realnym zagrożeniem. Dopóki Polska będzie słaba i traktowana przez Zachód jako poligon doświadczalny i/lub przedpole do zmagań z Rosją to nigdy nie będziemy bezpieczni. Co do F16 - nie piszę bzdur bo wiem. Nie wszystkie samoloty są zdolne do lotu, bo oszczędzamy na częściach. Ale nawet gdyby były to 448 szt. F-16 w wersji block52+ jest niewystarczające dla Polski. F35 jest zaprojektowany do działania wespół z samolotem wsparcia, który mają Amerykanie w postaci F22. Każdy to wie i powtarza. Nie trafiła ta wiadomość do niejakiego Adama Urbana z Psiej Wólki, który jara się parametrami samolotu wielozadaniowego, które posiada wspaniałe, ale nie do walki jako myśliwiec przewagi powietrznej. Bo do tego nie jest. Nawet Jankesi to ciągle powtarzają: do obrony i przechwytywania obcych maszyn mają F22. I możesz mnie wyzywać od ruskich trolli, mam to gdzieś. Mi zależy na tym, aby Polska miała realne możliwości obrony własnej przestrzeni powietrznej a ich obecnie nie ma i zakup 32 szt. F35 niewiele zmieni.

B72
czwartek, 20 lutego 2020, 22:22

Rosja w tej chwili nie ma żadnego samolotu, który jest lepszy od "przestarzalego " efa b52.

Rex
czwartek, 20 lutego 2020, 22:21

Co za bzdury... i co niby te 100szt. F16 by zrobiło w kraju frontowym, przy ogromnej przewadze sił powietrznych wroga? przy ogromnej przewadze sił plot wroga? i przy ogromnej przewadze w działaniach WRE? Pewnie większość padła by w kilka minut po oderwaniu kół od pasa startowego a reszta mogła by co najwyżej uciekać do Niemiec. W naszej sytuacji gdy dysproporcja sił względem wroga jest ogromna idealnym wyjściem jest zakup F-35, które są stworzone do działań właśnie przy takim zagrożeniu.

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 07:56

no ile ich podniesiesz w powietrze przy 4 bazach? Przy ataku znienacka. No i brak im antygrawów aby mogły startowac ze zniszczonych pasów

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 20 lutego 2020, 23:19

co za bzdury.

J. I. Jack
czwartek, 20 lutego 2020, 20:52

Kluczem do zrozumienia zakupu f35 jest lojalny skrzydłowy i uczestnictwo w tym programie, tani, szybki bezzałogowiec stealth niweluje przy odpowiedniej taktyce i ilości brak wyspecjalizowanych myśliwców

Adam
piątek, 21 lutego 2020, 04:24

Otóż to.

zgadzam się
piątek, 21 lutego 2020, 00:01

Startujący z mobilnych wyrzutni, zlokalizowanych przy granicy przeciwnika. Zamiast jednego F-16 będzie można kupić 28 lojalnych skrzydłowych.

:))
czwartek, 20 lutego 2020, 20:51

Obiektywnie patrząc Polska potrzebuje jeszcze 8 F15FX i 8 F18 Glover...będziemy posiadać wtedy 6 eskadra myśliwców zdolnych do realizacji wszystkich misji ... F35 będzie wykorzystany bo będzie współpracował z Wisłą, Narwią i Himeres ... kto wie może w przyszłości także z innymi znanymi już systemami obserwacji satelitarnej dronami etc.... kwestia srodko

Minister Wojska Dariusz Płaszczak
piątek, 21 lutego 2020, 11:06

F-15 i Growlery? Przecież to oznaczałoby konieczność stworzenia infrastruktury pod kolejne typy myśliwców. Bezsensownie duże koszty. Lepiej poprzestać na tym, co mamy, czyli F-16 i wkrótce F-35.

Jarekcz
czwartek, 20 lutego 2020, 20:38

Po co ta cała dyskusja skoro kontrakt umowa została już podpisana czy za tym nie stoją Państwa Trzecie obawiające się że Polska będzie mieć taką broń nie kupuje się już samolotów F16 które za 10 15 lat będą przestarzale

agat
czwartek, 20 lutego 2020, 20:28

A skad Pan General wie ze F-35 nie posiada mozliwosci supercruise?

Kpt.Wojcieszak straź pożarna
czwartek, 20 lutego 2020, 21:56

Bo ma wykształcenie wojskowe i duże doświadczenie praktyczne w porownaniu do cywilnych decydentow bez wiedzy wojskowej.

chateaux
środa, 26 lutego 2020, 06:23

A to duże doswiadczenie praktyczne uzyskał na samolotach której generacji? Przyrównujesz Lim-2 do F35?

Davien
piątek, 21 lutego 2020, 10:59

I wie lepiej od USAF i LM??

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 21 lutego 2020, 16:07

Davien od USAF lepiej to wiesz tylko ty a to czego nie wiesz to wykonujesz jeden telefon do pentagonu i już wiesz. A LM to producent i jako producent zachwala swój wyrób że jest najlepszy a reszta to szajs.

czytelnik
sobota, 22 lutego 2020, 14:23

I to mówi ktoś wg kogo F-35 nie jest stealth bez AWACSA i satelitów. Specjalista prosto z Kremla. Pewnie dlatego wam ten cały Su-57 nie wyszedł.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 22 lutego 2020, 17:02

Zawsze z Kremla a może Pyongyang ? Nie masz nic sensownego do dodanie to się nie wcinaj bo za cienki w uszach jesteś.

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 02:16

Jak widze prawda niezle boli panie Grzegorzu:)

fgh
czwartek, 20 lutego 2020, 20:15

Wystarczy doczytać tekst SKRYWANE I JAWNE WADY F-35 i nie chwalić jak chłopcy w przedszkolu

TSI
piątek, 21 lutego 2020, 00:04

Ale one są w wersji obecnie produkowanej block IIIF lot 11, a my kupimy Block IV lot 15 i następne, które na początku będą miały zupełnie inne problemy, które również zostaną usunięte

KrzysiekS
czwartek, 20 lutego 2020, 19:44

Piękne jest to że jak był w czynnej służbie to był za ale teraz jest przeciwny. I jednocześnie mówi że F-35 jest ok jak będzie miał całą logistykę (hmm IBCS kupujemy , Himars kupujemy - pominę ilość, lotniska muszą być przystosowane). Jedyny punkt zgodny to brakuje mi dobrego OPL czyli NAREW i II faza WISŁY (jak dla mnie to nawet najważniejszy). Kurczę i ja nie jestem generałem i to wiem.

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 08:00

TA i na ile te planowane wisły wystarczą jak pociski kupowane na sztuki. Kilka minut zmasowanego napadu potem kilkanaście minut na przeładowanie, a w tym czasie wrogie rakiety szaleją a samoloty zbliżają do zasięgu Narwi. Nie jesteś generałem i emanujesz propagandą. Bronione będą armia i koryto

ryszard56
czwartek, 20 lutego 2020, 19:44

wszystko to lipa dawno pisalem ,ze te 26 czy 30 sprawnych F-16 to malo Polska powinna mieć około 100 sztuk F-16 najnowszych ,do tego 100 sztuk GROWLER do walki elektronicznej ,bo takich nie mamy a są bardzo potrzebne plus najnowsze 100 sztuk F-15EX do tego F-35 I DO TEGO TEŻ W WERSJI pionowego startu ,plus ze 100 najnowszych niszczycieli czołgów Fairchild A-10 Thunderbolt II DO TEGO samoloty tankowania i rozpoznania plus silna obrona lotnisk i to by było Polskie lotnictwo limit Polski to bodajże 460 samolotow ,a jak na razie to jest tragicznie ,satelity też by sie przydały ,no ale zaraz odezwą sie glosy że kasy nie ma ,że to Gwiezdne Wojny ,ale ja to tak widzę ,ale to muszą zrobić mądrzy zarządzający Nami i prawdziwi patrioci

Przem
czwartek, 20 lutego 2020, 23:22

Rysiu kto na to wszystko zarobi?

eytu
czwartek, 20 lutego 2020, 21:56

@Ryszard56 Najnowsze A10 mają 34 lata. Oczywiście te które jeszcze się ostaly w USAF są co jakiś czas modernizowane - awionika itd. OStatnio mają mieć wymienione skrzydla na nowsze .

tryur
piątek, 21 lutego 2020, 08:31

F35 miały zastąpić A10, ale generalicja USA ich nie chce (nawet uważa za niebezpieczne) i dlatego A10 zostaje na kolejne lata

hermanaryk
czwartek, 20 lutego 2020, 19:44

Można się tylko cieszyć, że gen. Rajchela nie ma już w Wojsku Polskim. O F-35 słyszał przed kilkunastu laty, a jeszcze nie zrozumiał, do czego ten samolot służy i na czym polega jego przewaga nad innymi.

Gnom
czwartek, 20 lutego 2020, 23:09

On z dostępem do danych sprzed kilku lat i tak wie więcej niż ty z dostępem do danych z netu. Wygłasza swoje zdanie i ma do tego prawo, tym bardziej że nikt dotąd nie odpowiedział na pytanie : "po kiego c.... nam F-35?" poza zaklęciem: "bo to 5 generacja".

Davien
piątek, 21 lutego 2020, 17:30

Może dlatego ze jest to obecnie najlepszy mysliwiec wielozadaniowy swiata poza F-22?? Bo jest tanszy w zakupie i eksploatacji od takiego F-15AE czy EF-2000 a sporo od nich lepszy? I moze dlatego ze w naszej sytuacji na półsrodki sobie pozwolic nie możemy.

Gnom
wtorek, 25 lutego 2020, 10:01

Ale to dalej jest dziecięce: "ma być i już". Nie neguję nowoczesności F-35, jedynie chce by wykazać, ze do codziennego dojadu do pracy w "kiosku ruchu" konieczne jest posiadanie bentleya. Bo, że jest to wygodny, bezpieczny i budzący zainteresowanie samochód nikt nie ma wątpliwości. Jednak spróbuj przekonać mnie i wielu innych, ze do tego celu potrzeba Bentleya (dla OJCA - rozumiem, tylko dlaczego za kasę obywateli).

Fantasy by davidek.
niedziela, 23 lutego 2020, 16:24

Żadne F-15AE nie istnieją davidku, tak samo jak nie istnieją "twoje" MiG-29B, tak samo jak nie istnieje twój kocioł opalany oparami benzyny, tak samo jak ZSRR nie eksportowało MiG-29 do krajów Unii Europejskiej jak to pisałeś, tak samo jak nie było AIM-120 w 1973 o których też tak mocno się rozpisywałeś, tak samo jak nie było żadnego referendum w Polsce o przystąpieniu Polski do NATO, jak to twierdziłeś. DavidekGdzieś tam wyczytał o jakimś Advanced Eagle i tak się zaprogramował (czytaj uroił). Gdzieś jest w internecie jeden artykuł, w którym jest napisane, że Advanced Eagle to inaczej F-15 2040c. A wiadomo, że 2040c nie został zrealizowany. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce "F-15AE" i nie otrzyma się żadnych informacji o maszynie określonej jako "F-15AE". Boeing na swojej oficjalnej stronie słowem nie wspomina o żadnym F-15AE, bo taka maszyna zwyczajnie nie istnieje. On zapewne nie ma pojęcia, na czym ta "zaawansowana modernizacja F-15E polega".

prawieanonim
czwartek, 27 lutego 2020, 17:50

My nazywamy wersję Advanced Eagle jako F-15AE - po prostu skracamy w ten sposób nazwę żeby się nie rozpisywać. Przez tyle czasu to nawet pięciolatek by to zrozumiał. No ale jak ktoś jest zacietrzewiony to i głowa przestaje pracować.

Piotr
czwartek, 20 lutego 2020, 22:32

Nie wiem kim jesteś ale liczyć to ty nie potrafisz. Nie jest w wojsku raptem jak pamiętam trzy, cztery lata.

serdżant hopkins
czwartek, 20 lutego 2020, 19:20

co za wodolejstwo - swoją drogą wybitny strateg - bron boże nie wolno atakować, tylko się bronić - 100 % przepisu na klęskę - tacy to wybitni ze Statpoints

Gnom
czwartek, 20 lutego 2020, 23:11

Sztuka jest sprowokować uderzenie przeciwnika tak by skutecznie odpowiedzieć jak ruscy sprowokowali Sakaaszwiliego. Jak my walniemy uderzenie uprzedzającego ruskim (pomijam skuteczność) to NATO nawet nie wyda noty potępiającej ruskich, a o pomocy wojskowej zapomnij. Przemyśl co piszesz.

Torek
czwartek, 20 lutego 2020, 19:17

Ja tak się spytam tylko. Skoro f-35 ma możliwość przekazywania informacji innym samolotom w sposób bardziej zaawansowany niż do teraz, z tym samym systemem co f-35 , bo pewnie tutaj chodzi o oprogramowanie. To czy przykładowo nie można by było oprzeć na tym doktryny powietrznej RP. Bo skoro f-35 wykryje samoloty przeciwnika w o wiele szybciej i z o wiele większej odległości, to by nie można było np na podstawie ISKRY stworzyć zwykłego myśliwca bez żadnych bajerów tylko z tym samym systemem co mają f-35 z obsługą tych samych rakiet co f-35. By leciały one w grupach typu 1-F35 i 5 ISKIER(tutaj przykładowo) F-35 przekazuje informacje do komputerów Iskier gdzie znajdują się wrogowie i leci salwa rakiet naprowadzających w miejsca w które wskazuje f-35 ? Nie zaoszczędziło by nam to pieniędzy, a zarazem nie powiększyło floty myśliwskiej do takiej, która mogła by naprawdę odstraszać ? Pewnie 10 takich Iskier z uzbrojeniem i oprogramowaniem f-35 by kosztowało tylko co jeden f-35 albo i nawet mniej.

dsfsdfdsfsfds
piątek, 21 lutego 2020, 11:51

Od tego co mówisz będzie loyal wingman. Kombinacja F-35, loyal WingMan i opl spięte sieciocentrycznie, to bardzo obiecująca idea, zobaczymy jak wyjdzie w praktyce.

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 08:11

Wygooglaj samsonit iskra 2, kusy, żmija ILX-27 dekady temu koncepcja oferowana armii . Ale ona głucha i ślepa. decymacja to dziś mało. Jeszcze i MON trzeba przetrzebić przeniesieniami

piątek, 21 lutego 2020, 13:10

Dla mnie pozyskanie f-35 jest bardzo dobre, ale jako że nie mamy możliwości pozyskania ich 200 sztuk to czy właśnie taka doktryna, która by się opierała na operacjach grupowych gdzie 1-F35 i 5 Iskier20PL czy jakoś tak. Latało by razem co by nam dało flotę 216 Myśliwców. Czy by to nie była siła która by byłą wstanie blokować wszystko. Dzięki radarom z f-35 i nowoczesnym możliwością dzielenia się informacjami z innymi samolotami z tym samym oprogramowaniem. Przecież takie coś by odstraszyło wszystkich. Wystarczyło by by iskry miały, Technologie Stealth czyli ta nowoczesna obudowa, możliwość strzelania tymi samymi pociskami co F-35 i była za pomocą oprogramowania podłączona do radaru f-35 przez co nie byłą by ślepa.

Darek S.
piątek, 21 lutego 2020, 02:38

I to jest słuszna koncepcja.

Michał
czwartek, 20 lutego 2020, 19:10

Typowy gen. który przygotowuje się do wojny,która już była,a nie która może nastąpić.

easyrider
czwartek, 20 lutego 2020, 19:04

Czyli generał był "za" a teraz jest nawet "przeciw". Skrytykował ale nie wskazał co w zamian. Za czym zatem lobbuje? Za samolotem 6. generacji za czort wie ile lat? Czy za czymś z czego Zachód będzie się wycofywał?

Bartek.W
czwartek, 20 lutego 2020, 21:40

Przecież powiedział że potrzebne nam są samoloty typowo mysliwskie do walki na noze,a nie samoloty uderzeniowe do przelamywania obrony powietrznej nieprzyjaciela. Dodatkowo warto spojrzeć przez pryzmat możliwości finansowych naszego kraju.Godzina lotu samolotu f35 to koszt 250tys,koszt godzinnego lotu f16 to 80tys.Dodatkowo bardzo drogie uzbrojenie i infrastruktura naziemna.F 35 w przypadku Polski to zwykła fanaberia .

Davien
piątek, 21 lutego 2020, 17:32

Bartek jakim cudem ci wyszło że 33-34 tys usd to 250 tys zł to nie rozumiem.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 20 lutego 2020, 21:26

Co skrytykował ? raczej stwierdził fakty.

mobilny
czwartek, 20 lutego 2020, 21:23

Chodzi o to że dla nas nie posiadajacych głębi strategicznej nie będzie stealth. Bez opl i w zasięgu wroga. Kapiszi?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 20 lutego 2020, 19:34

A z czego to zachód będzie się wycofywał ?

Santa Klaus
czwartek, 20 lutego 2020, 18:54

Polsce są potrzebne i F-35 i lżejsza, uniwersalna, tańsza platforma zdolna do wypełniania zróżnicowanych zadań - na dziś to jest F-16. Trzeba jednak pamiętać, że F-16 w USA jest już przerabiany na wersje zautomatyzowane, jako cele ćwiczeniowe dla F-35. Optymalnie byłoby wykorzystywać F-35, ale wołem roboczym polskiej armii powinien być szwedzki Gripen produkowany na licencji w Polsce wraz z częściami zamiennymi, ze zdolnością startu - lądowania z DOL itp. lotnisk polowych.

Georges
czwartek, 20 lutego 2020, 22:01

Tylko można tej mysli przykasnac , o to właśnie chodzi ...

Tomek pl
czwartek, 20 lutego 2020, 21:45

Co wy z tymi Dolami każdy samolot może startować i londować z takich miejsc. Tylko że jeden jest bardziej drugi mniej przygotowany. W czasie wojny nikt nie będzie patrzył na wytrzymałość silników w tedy koszty nie będą miały znaczenia

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 08:13

Logistyka , aby F16 wystartował zatankowany i uzbrojony potrzebuje o wiele więcej sprzętu niz gripen do takiego postępowania projektowany

czwartek, 20 lutego 2020, 21:16

No ale przecież F 35 może mieć zdolność startu pionowego. Wtedy wogóle nie trzeba pasa startowego.

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 08:16

A reszta? Magicznie się zatankuje, odpali silnik, zazbroi z czego? To co w bazie rozdzielić na kilkadziesiąt DOLi . Drugie tyle co na samoloty poszłoby a i uzbrojenia kilkaset sztuk jedynie

R
piątek, 21 lutego 2020, 06:46

Nie ma. F35B Może lądować pionowo. Do startu jest za ciężki.

Gripeny gdyby były produkowane unas w kraju to było by już naprawdę coś
czwartek, 20 lutego 2020, 20:58

Gdyby Gripeny były produkowane unas w kraju to było by już coś naprawdę ok

Gripeny gdyby były produkowane unas w kraju to było by już naprawdę coś
czwartek, 20 lutego 2020, 20:58

Gdyby Gripeny były produkowane unas w kraju to było by już coś naprawdę ok

czwartek, 20 lutego 2020, 20:50

Brawo doskonały samolot na polskie warunki i przemysł również by na tym zyskał np PZL Mielec który został zarżniety

Utvisade
czwartek, 20 lutego 2020, 20:30

Po co nam gripen jak mamy F16 ? , to sa maszyny tego samego typu , lepiej dokupic F16 niz wprowadzac nastepny typ samolotu ...

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 08:18

Bo F16 nie wystartuje z naszych lotnisk. W tych warunkach nasze lotnictwo powinno stacjonować poza zasięgiem Iskanderów. A przy kilkudziesięciu doli z zaopatrzeniem i uzbrojeniem na kilkukrotne tankowanie i uzbrojenie Gwarantuje start walkę i powrót na tego lub innego DOla

chateaux
środa, 26 lutego 2020, 06:25

Startować spoza zasięgu Iskanderów? gdzie to jest? W Hiszpanii?

Davien
piątek, 21 lutego 2020, 17:37

Gnago, no super, 12 czy 19 wyrzutni ma zniszczc kilka baz lotniczych:)) To moze się zdecydujcie jak wg was 58 znaczie skuteczniejszych BMG-109E nie zniszczyło jednej bazy?? Moze uzgodnijciew kńcu stanowisko. A co do Gripena to po co nam maszyna jak z pierwszego lotu zapewne nie wróci.

Stranded in Sweden
piątek, 21 lutego 2020, 15:59

CZlowieku , ty myslisz ze Gripen nam przyniese wiekrze korzysci niz F16 ? , gdyby wybuchla wojan , nasi piloci zawsze moga latac na pozyczonych F16 i F35 od USA , a gripeny ? , w przypadku wojny czy Szwecja narazi sie Rosji i pozyczy nam gripeny ? , NIE ! , beda pilnowali wlasnego interesu , i pozostana neutrali ... zadnych interesow ze Szwedami ! , tylko kupowac sprzet od keajow NATO , NIE Gripen , tak F16,F15,F18,F35,Eurofighter,Rafale , NIE Blekinge (A26) , TAK Scorpene, 216...

Darius
czwartek, 20 lutego 2020, 19:56

Amen

ABn
czwartek, 20 lutego 2020, 18:53

Zamiast tych samolotów powinniśmy rozwijać polski program rakietowy. Żaden samolot nie ucieknie przed rakietą hipersoniczną, a walki w przestworzach śmiem twierdzić że nie będzie

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 05:35

Nie istnieją hipersoniczne pociski służące do zwalczania samolotów, i jeszcze prze kilkadziesiąt kolejnych lat nie będą istniały.

AXsdsadasd
piątek, 21 lutego 2020, 11:45

Masz rację, jeśli chodzi o duże ilości samolotów, ale te marne 32 szt. zawsze się przydadzą, a broń rakietową trzeba rozwijać i tak, i tak.

Gnom
czwartek, 20 lutego 2020, 23:14

A musi uciekać?, wystarczy, ze spowoduje by go nie trafiła, forma obezwładnienia to inna para kaloszy.

Fencer
czwartek, 20 lutego 2020, 18:51

Pan Rajchel reprezentuje sowiecką doktrynę walki powietrznej i wykorzystania SP do osiągnięcia powodzenia!....Trudno jest się przestawić po kilkudziesięciu latach "trwania" w jednej teorii....wiem to po sobie...

Gnom
czwartek, 20 lutego 2020, 23:15

Wskaż miejsca stosowania tej doktryny (jeżeli ja znasz, w co wątpię)

Antoni
czwartek, 20 lutego 2020, 19:52

Tak? A jakimi osiągnięciami możesz się pochwalić

sża
czwartek, 20 lutego 2020, 19:44

Wydaje mi się, że nasz problem w razie "W" leży gdzie indziej - a mianowicie ile czasu przetrwają nasze bazy lotnicze i czy F-35, którym uda się wystartować na misję, będą miały gdzie wylądować?

strażnik kamczatki
piątek, 21 lutego 2020, 06:05

Widzę że nie jesteście na bieżąco towarzyszu, w Polsce od czasów sowieckich się sporo zmieniło, mamy teraz kilkanaście razy więcej km autostrad jak u was w całej Rosji, więc będą miały gdzie wylądować.

Gnom
piątek, 21 lutego 2020, 09:50

A którędy szybko będziesz przerzucał wojska i zaopatrzenie - polnymi drogami, pomijając fakt, ze większość istotnych dla nas węzłów i mostów zostanie zniszczona bo nawet nie ma Pilicy by zestrzelić głupie bomby kierowane (środek wolny i prymitywny).

sża
piątek, 21 lutego 2020, 09:49

Wylądować może i tak, ale czy ponownie wystartują bez całego zaplecza? A towarzyszy to sobie poszukaj u siebie w rodzinie.

sobota, 22 lutego 2020, 17:00

Szukamy w twojej bo jakieś takie myślenie komuszego betonu prezentujesz.

Gnom
wtorek, 25 lutego 2020, 10:05

A możesz opisać czym owe "komusze" myślenie się objawia, bo dla mnie, twój brak tolerancji dla innych poglądów pachnie wariacjami na temat ustrojów totalitarnych - zatem, wróć do meritum i odpowiedz na jego pytanie z postu wywołującego - gdzie wylądują: w RP, czy już w Niemczech - i to dawniej zachodnich?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 20 lutego 2020, 19:35

To jest doktryna Amerykańska a nie sowiecka

rer
czwartek, 20 lutego 2020, 18:45

Coraz lepiej były fregaty zaduzenabałtyk a teraz f35 zaduzenapl, ale czemu podobno nie ma czegoś takiego jak adwaade

trzcina
czwartek, 20 lutego 2020, 18:38

I w końcu ktoś prawdę napisał aproppo F-35! Cóż jak i tak zaślepieni techno maniacy niczego nie zrozumieją. Wystarczy sobie wyobrazić jak może wyglądać przyszły konflikt wiadomo z kim i.......operacja PEKIN II gotowa.

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 05:37

No własnie, wystarczy sobie wyobrazić. To nie druga wojna światowa - nie będzie walk kołowych w samolotami kręcącymi wywijasy w powietrzu w zasięgu wzroku. Wszystko będzie odbywać się na dużych i średnich dystansach.

pragmatyk
niedziela, 23 lutego 2020, 22:35

Na takich założeniach Amerykanie już raz się przewieżli i musieli od nowa uczyć pilotow zasad walki w powietrzu . Rosyjskie samoloty nadal mają dobrą awionikę ,więc będą próbowali te zalety swoich samolotów wykorzystać w celu wywalczenia przewagi w powietrzu. Przy zastosowaniu odpowiedniej taktyki przewaga F-35 maleje.

Kot
czwartek, 20 lutego 2020, 18:23

Panie generale wstyd mi za takie wypowiedzi profesjonalisty jak by się wydawało w erze samolotów 5 generacji przewagę uzyskuje się niską wykrywalnością przez inne wrogie samoloty a neutralizację przeciwnika dokonuje się na przestrzeni kilkudziesięciu do nawet 200 kilometrów te cechy posiada F35 oraz F22 ale ten drugi jest niedostępny nawet dla Izraela innego wyboru na rynku brak , era bezpośrednich bitew myśliwców na niebie się skończyła chyba że kino i nowy Top Gun 2.

Gnom
czwartek, 20 lutego 2020, 23:17

Siła woli wojsk - bo tyle na razie, nawet przy F-35 będziemy mogli. No ewentualnie "czerwoną zarazę" wodą święconą. Myślisz, że to Star Trek i statek znika z pola widzenia po jednym przycisku, powodzenia.

F16D
czwartek, 20 lutego 2020, 21:44

Myśliwce 4 generacji mogę prowadzić atak z odległości do 350 km,proszę nie podważać zdania specjalisty na podstawie wydajemisie.

Davien
piątek, 21 lutego 2020, 17:39

Chyba ze w powolne niemanewrujące cele jak AWACS-y czy transportowce.

Gnom
sobota, 22 lutego 2020, 11:01

W to na pewno. Ale proste pytanie: Jak chcesz wykryć rakietę lecącą po programie z okresową korekta by jej przeciwdziałać nawet z F-35. Oczywiście po to go zrobiono by go nikt z 350 km nie wykrył, ale z mniejszych odległości i owszem - a pytanie pozostaje.

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 02:21

Panie Gnom, pociski o takim zasięgu ma wyłacznie Rosja na jednym mysliwcu: nazywa się on MiG-31BM i do walki ze stealth nie nadaje sie zupełnie bo ma radar niezdolne je wykryć. Najlepszy rosyjski radar czyli Irbis( zasłonAM z MiG-a jest znacznei słabszy) wykrywa takiego F117 na 90km w trybie dalekiego wyszukiwania czyli standardowo na 45km. RCS dla F-117 to 0,01m2, dla F-35 to 0,001m2 wiec panie Gnom..... Aha tego Su-35S czyMiG-31BM F-35 widzi na ponad 200km( wykrywa RCS 1m2 na 150km. Ot taka róznica w radarach na F-35 i rosyjskich na samolotach.

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 05:43

Aby Cię ktoś zaatakował, musi Cię po pierwsze wykryć. Po drugie śledzić aby namierzyć. Po trzecie, jakiś sensor - czy to radaru naziemnego, czy to lotniczego, czy to samego pocisku, musi Cię podświetlać. Przy każdej z tych czynności, w Twoim własnym samolocie odzywa się alarm ostrzegający Cie o tym, dzięki Twoim własnym sensorom. To technologia już z lat 70., a nie z roku 2020.

Gnom
wtorek, 25 lutego 2020, 10:07

A przy systemach pasywnych, w tym optoelektronicznych też - jak nic chateux jesteś Jedi. - szacun. A pozostając przy radarach, oo wykryciu z jednego miejsca i odpaleniu pocisku z innego słyszałeś.

chateaux
środa, 26 lutego 2020, 06:30

Mozesz strzelać te rakiety z kilkudziesięciu miejsc. One i tak w większości przypadków musza naprowadzać sie radarowo, a wiec jesteś - jako pilot celu - o nich ostrzegany. Dla przypomnienia, w 1999 roku, Serbowie wystrzelili ponad 700 - niemal 800 rakiet przeciwlotniczych do samolotów NATO, strzelając niejednokrotnie nawet do 17 pocisków do jednego samolotu. Mimo to, w ciągu 2 miesięcy natowskiej operacji, udało się im zestrzelić tylko dwa samoloty. A żaden z samolotów biorących udział w Allied Force, nie dysponował nawet 0 tych możliwości walki elektronicznej, które oferuje dziś F35.

sża
czwartek, 20 lutego 2020, 19:40

Pamiętam jak w latach 60-tych, przy okazji wprowadzenia MiGów-21 też wieszczono radykalną zmianę sposobu walki myśliwców. To miała być, podobnie jak obecnie lansowana, walka na dystans za pomocą rakiet, ale Wietnam to zweryfikował...

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 05:52

To słabo pamiętasz, bo Wietnam niczego nie zweryfikował, lecz wręcz potwierdził. Gdy "Limy" odciągały ochronę, a MiG-21 strzelały z dystansu do B52. Może chociaz lepiej pamietasz rok 1999, gdy holenderskie F16MLU i amerykańskie F15 z dystansu rozstrzeliwały MiGi-29, jak 27 marca 1999 roku, gdy samotny F15 zestrzelił nad Bośnią i Hercegowiną dwa MiGi-29, które umyśliły sobie zaatakować amerykańską latającą cysternę. Uważasz że amerykański pilot dopuścił do walki kołowej, dog fight z dwoma MiGami? Nie, zestrzelił je ze średniego dystansu za pomoca Amraamów.

Gnom
wtorek, 25 lutego 2020, 10:09

A jak to będzie wyglądało dla starcia 200-300 maszyn w kole o średnicy 300 km, bez znaczącej przewagi jednej strony, lub gdy to nasz przeciwnik będzie miał przewagę liczebną i my będziemy w charakterze Serbów?

środa, 26 lutego 2020, 06:39

Pozwól że posłużę się powiedzeniem marynarzy amerykańskich okrętów podwodnych "You can't kill what you can't see, but what you can't see, may kill you". Tłumacząc na ludzki język, "nie możesz zniszczyć czegoś, czego nie widzisz, ale coś czego nie widzisz, może zabić Ciebie." W Twoim scenariuszu, przewagę będzie miał nie ten kto ma więcej maszyn, lecz ten kto będzie dalej widział. Przy walce na dystansie 300 km, 200 rosyjskich Su-35 nie ma szans z 30 polskimi F35. Bo te pierwsze zostaną rozstrzelane Amramami czy tam Meteorami, zanim w ogóle się zorientują że jakieś polskie samoloty sa w pobliżu. Jeśli poteżny radar systemu S-400 nie jest w stanie dostrzec F35 z odległosci większej niż 20 mil (jakieś 32 km), to tym bardziej nie sa w stanie uczynić tego malutkie radarki rosyjskich Suchojów.

dsadasdsad
piątek, 21 lutego 2020, 11:43

Żeby walczyć manewrowo, trzeba się do przeciwnika zbliżyć, nie jest to dziś takie łatwe. Ale na pewno pewna część walk może być manewrowa. Jednak coraz większa część będzie na odległość.

jozek
czwartek, 20 lutego 2020, 18:15

Krótko jest prawdziwy jest najlepszy jest 2 generacje przed wszystkimi Rosja chiny za 10 -15 lat nie stworzą takiej maszyny bo te atrapy wyprodukowane przez ruski i chiński przemysł to tylko 5 generacja z nazwy.Pierwszy krok zrobiony teraz drugi dokupić 64 st F16 i pozamiatane.

Antyzaszczaniec
piątek, 21 lutego 2020, 04:02

Tobie nawet nie potrzeba atomowego grzyba żebyś miał pozamiatane. Z tak zrytym propagandą beretem.

Fencer
czwartek, 20 lutego 2020, 18:14

Panie pułkowniku! Zgoda, potrzebne są nam samoloty typowo myśliwskie, konwencjonalne....Tylko, jaką szansę ma flota naszych konwencjonalnych myśliwców w ilości 40-60 czy nawet 100 szt...w konfrontacji z 1000 samolotów sowieckich, też konwencjonalnych?!....Mieliście na to odpowiedź w Akademii Lotniczej?

Gnom
czwartek, 20 lutego 2020, 23:20

Rajchel ma lampasy, więc go nie degraduj. A jakbyś nie zauważył za OP odpowiadają nie tylko samoloty. Chcesz być bezpieczny stwórz własna "bańkę antydostępową (musiałe, taki fajne zaklęcie). W takim przypadku to nie samolt jest najważniejszy.

Max
czwartek, 20 lutego 2020, 20:08

F35 nie zdążą wystartować bo będą stacjonować na jednym lotnisku i zgadnij gdzie polecą pierwsze rakiety wroga? A teraz wymień działające systemy antyrakietowe i owiń się w prześcieradło.

Stary Grzyb
czwartek, 20 lutego 2020, 18:12

Jasne. F-35 jest be w ogólności, a Polska nie będzie potrafiła go używać w szczególności, kupują go różne głąby od Jankesów zaczynając, poprzez jakieś Japonie, Włochy, Koree Płd., Australie, Hoiandie, Belgie, Izraele, Wielkie Brytanie, itd., zaś już najgorsze to te amerykańskie wojska i bazy w Polsce, bo matuszce Rassiji mogą się nie spodobać, a przez to bezpieczeństwo Polski spadnie. Tako rzecze "Stratpoints", czyli tow. Różański z kolegami. Ech ...

Pan pikuś
czwartek, 20 lutego 2020, 19:58

Kiedyś już pisałem że amerykanie już mają na kącie sukcesy w wciskaniu "cudu techniki" dla połowy świata, a następnie uciekania z eksploatacji tegoż we własnej armii (np. f 104)

Olo
czwartek, 20 lutego 2020, 19:46

Zatęchły grzybie, tylko że te kraje mają/kupują też inne komponenty systemu, których F-35 jest częścią. My kupujemy sportowe superauto nie mając garażu i asfaltu.

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 05:58

A konkretnie jakie "inne komponenty systemu, których częścią jest F35" kupuje Belgia, czy Australia, których nie kupiła Polska? Może takie że Polska kupiła 8 symulatorów misji a Belgia 2? Może pociski manewrujące stealth JASSM i JASSM-ER których Belgia nie kupiła wcale? Czy tez może Belgowie bądź Australijczycy kupili - - jak Polska - IBCS, z którymi F35 będą świetnie współpracować?

Stary Grzyb
czwartek, 20 lutego 2020, 23:24

Wania, miło że cię boli. Oczywiście, garaży i asfaltu wam brak, tego ostatniego tak bardzo, że w całym kraju nie macie ani jednej utwardzonej drogi od granicy do granicy.

Bebe3
czwartek, 20 lutego 2020, 22:33

Wy nic nie kupujecie bo wam nikt nie sprzeda F35 może za 20 lat jak na kolankach poprosicie Chinczykow to wam malpia wersje swojej pseudo V sprzedadzą.

A.
czwartek, 20 lutego 2020, 22:27

Sportowe superauto zaparkujesz pod chmurką i pojeździsz po szutrze. W razie W nie pierniczysz się że się porysuje lakier, ma Cię szybko dowieźć do celu.

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 08:24

Zapoznaj się skarbie z historią fety w Izraelu z okazji przylotu pierwszego F 35. To nie będziesz tak prześmiewczo pitolił

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 06:01

Feta Fetą, Izraelskie F35 swobodnie latają nad Syrią, pełną rosyjskich Panzyrów, Torów, S-300 i S-400. I póki te pierwsze nie będą odróżniać ptaków od dronów, jeszcze trochę bezpiecznie polatają, bo w tym wypadku Rosjanie i Syryjczycy mają na ekranach swoich radarów cele wielkości 3,8 milimetra, czyli z grubsza biorąc, wielkości muchy.

KrzysiekS
czwartek, 20 lutego 2020, 18:10

Najpiękniejsze jest to że Panowie Generałowie jak są w czynnej służbie mówią co innego i zawsze popierają decyzje ministrów obrony po przejściu na emeryturę nagle im się zmienia i jak tu mieć do nich szacunek?

Gnom
czwartek, 20 lutego 2020, 23:21

A wiesz coś o zależnościach służbowych w wojsku?, bo jakbyś wiedział to byś się nie dziwił.

Olo
czwartek, 20 lutego 2020, 19:47

Będąc w czynnej służbie mówią to co im wolno lub co muszą mówić.

Geo
piątek, 21 lutego 2020, 12:20

Nie madaja się do woja

pete 29
czwartek, 20 lutego 2020, 18:07

Chcę wam coś napisać. Pamiętam koniec podstawówki kwiecień - maj 1989 r i artykuł w Skrzydlatej Polsce - Mig 29 w Lotnictwie Polskim. Wtedy kupiliśmy 12 szt. - na standardy tamtych czasów ilość całkowicie śladową mysliwca , który odstawał od konstrukcji zachodnich. Pomyscie jaki wielki skok zrobilismy. Po 30 latach Kupujemy absolutnie najnowocześniejszy mysliwiec na rynku światowym w ilości oczywiście za małej ale już przy dzisiejszych stanach liczbowych sił powietrznych już znaczącej. Co do wypowiedzi pana generała - przeraża mnie kto był awansowany na wysokie stanowiska w wojsku. Zakupione samoloty będą służyły do ok 2070 r także f 16 będzie wtedy przestarzałą prawie 100 letnią konstrukcją.

sdfdsfsdfsdf
piątek, 21 lutego 2020, 11:24

>>Przeraża mnie kto był awansowany na wysokie stanowiska w wojsku. Nie znasz historii, za komuny generałowie polskiej armii byli dobierani przez Rosjan, to dlatego powiódł się stan wojenny, bo w większości byli lojalni.

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 08:25

TA i będzie po tych 40 latach całkowicie nowoczesną konstrukcją

Gnom
czwartek, 20 lutego 2020, 23:26

W roku 1989 Mig-29 był zupełnie przyzwoitym myśliwcem, a wiele jankeskich F-16A mogło jeszcze używać tylko AIM-9 (OCU w trakcie) więc nie truj o przestarzałym MIG-29 w roku 1989 (nawiasem zakup był podpisany wcześniej). A na jakiej podstawie negujesz awanse i wiedzę Rajchela - kończyłeś wschodnie i zachodnie akademie wojskowe?

Davien
piątek, 21 lutego 2020, 17:47

Panie Gnom, w 1989r od dawna były juz produkowane F-16C przy których MiG-29 9.12A był zwyczajnie gorszy i to sporo. F-16A/B mogły uzywa spokojnie pocisków AIM-7 nie tylko AIM-9 a nasze MiG-29 to okrojona, małpia wersja.

AR
poniedziałek, 24 lutego 2020, 10:14

Nasza wersja Miga różniła się tylko brakiem bodaj 2 trybów radaru które i tak byłyby średnio przydatne więc mówienie o małpiej wersji to gruba przesada.

Gnom
sobota, 22 lutego 2020, 11:13

Rzekł D...k! Otóż kolego nie miły po to amerykanie robili OCU I do III aby ich F-16A przenosiły AIM-7. Zasięg wykrywania radaru F-16A nie porażał, a i pierwszych F-16C był "genialny". Pierwsza jednostka operacyjna F-16A to początek roku 1980, a pierwsze seryjne F-16C (z A bl. 25) to druga połowa lat 80. Tyle twoich bajek o super hiper made in USA. Nasza małpia wersja to R-27R i T oraz R-60 i R-73. Radar zdolny do wykrycia celu z tych samych odległości co F-16 i KOŁS zdolny do wykrycia F-16 (bez wiedzy F-16 czy F-15 - patrz Orlin Szpon 97) z odległości porównywalnej z efektywnym zasięgiem posiadanych rakiet. Jak na małpę to chyba nieźle. Oczywiście wiem, że wg ciebie bl.52+ był w służbie już prawie w Wietnamie, ale prawda jest przykra, bo to koniec XX wieku. O własnościach manewrowych F-16 z silnikami F-100 w wersji 100 i 200 (podstawowych ówcześnie) też mógł byś się coś dowiedzieć (szczególnie o "genialnym" czasie akceleracji - o ile wiesz co to). Podziwiam tylko twoje bezkrytyczne podejście wobec USA i zdecydowane opinie "nieskażone znajomością rzeczy" jak mówi stare wojskowe powiedzenie. Do nauki o zapasach energetycznych, środowisku działań (warunki, zabezpieczenie itd) zasięgu skutecznym i zmianach powodowanych efektem skali (czyli w uproszczeniu - modelowaniu działań) marsz! - to taka pseudo komenda. Powodzenia, bo potencjał masz.

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 02:45

Panie Gnom, samoloty F-16A od wersji block 20 mogły przenosic AIM-7. Wiec jak widac panie Gnom nie było potzrebne OCU kolego bez wiedzy:) Nasze MiG-29to istotnie R-27E/T czyli pociski jak udowodniła wojna etiopsko-erytrejska nadające sie do pokazów bo do walki nie bardzo( na 24 odpalone , jedno uszkodzenie, zero zestrzeleń) No ale czego się spodziewać po rakiecie która w wersji R-27T otrafiła się na słońce naprowadzać:) Zasięg radaru N019dla celu typu mysliwiec to 60km do wykrycia i 50km do ataku.(wartosci maksymalne) Dla AN/APG-66 te wartosci były większe panie Gnom. A juz bajek jak to prymitywny KOŁS widział na 50-60km... Panie Gnom, tyle to nie ma od przedniej półsfery OLS-35UEM z MiG-35:)) Zasięg KOŁS wynosił ok 15km wiec panie Gnom... Aha w 1989r jak je dostawalismy to w USA latały juz F-16C/D a pan na upartego do wersji A porównuje:) A juz porównanie silników z równoczesnie powstającym RD-33...Ech panie Gnom, moze choć raz panu ta fobia do wszystkiego co z USA nie przesłoni oczu, ale to tylko marzenie:)

Fantasy by davidek.
niedziela, 23 lutego 2020, 16:21

Davidek twierdził, że już w 1973 niemieckie F-4 używały AIM-120.

wtorek, 25 lutego 2020, 10:16

Skąd wiesz od kiedy w jego świecie liczy sie lata. W końcu japońskie i chińskie kalendarze, podobnie jak muzułmański nie amja roku 2020.

Strażnik Teksasu
czwartek, 20 lutego 2020, 19:49

To nie jest myśliwiec !!!

klj
czwartek, 20 lutego 2020, 18:02

Nie przekonuje ten generał - 20-30 % możliwości wykorzystamy? Absurd

Sssssssssss
czwartek, 20 lutego 2020, 21:03

Niestety z tym się z nim zgodzę. F-35 jest platformą dedykowaną do działania w bardzo zaawansowanym środowisku sieciocentrycznym. Tego nie mamy tylko będziemy zaczynać jego budowę w praktyce po wprowadzeniu F-35 i niestety bez tego będziemy w stanie wykorzystać mniej więcej tylko taki procent możliwości tego samolotu. Do tego zgodzę się z nim, że nam najbardziej jest potrzebny samolot typowo wywalczania przewagi powietrznej gdyż w razie konfliktu z Rosją musimy być w stanie przez co najmniej tydzień utrzymać samodzielnie przewagę powietrzną nad Polską bo sojusznicy w tym czasie nie będą w stanie tego zrobić. Bez tego Polska będzie później odbijana przez wojska NATO. Zakładam, że szybko i skutecznie czyli w praktyce dla nas oznacza to dwukrotne przejechanie się wojny po Naszym kraju. Tam i spowrotem. Zwycięstwo NATO lecz pyrrusowe zwycięstwo Polski. Do tego F-35 będą od początku głównie wykonywać zadania uderzeniowe podawane nam przez sojuszników i zgodne z ich interesami a niekoniecznie Naszymi. Czyli My będziemy używani przez Naszych sojuszników a powinniśmy doążyć do wytworzenia sytuacji w której to My będziemy używać Naszych sojuszników. F-35 bez środowiska do którego jest dedykowany, a nie mamy go, będzie miał je zapewniane przez sojuszników i na ich rzecz będzie działał czyli wytworzy się pierwszy, niekorzystny dla Nas wariant. Myśliwiec przewagi powietrznej plus lekkie samoloty do wsparcia i płytkich uderzeń dały by nam utrzymanie czystego nieba nad Polską i wsparcie naszych wojsk oraz drogę dla lotnictwa sojuszniczego do przełamania obrony płot Rosji i uderzeń na skalę operacyjną i dalsze. Załatwilibyśmy to nie Swoim lotnictwem a tak Nasze lotnictwo zostanie użyte do wstępnych uderzeń spowalniających i spisane na stratę by dać czas zachodowi Przygotować obronę na Niemczech i późniejsze odbicie Polski. Jak dla mnie wariant co najmniej ujowy.

chateaux
środa, 26 lutego 2020, 06:45

Kolejna bzdura. F35 jesli do czegos jest dedykowany, to do działań w środowisko baniek antydostepowych.

czytelnik D24
niedziela, 23 lutego 2020, 13:27

"Niestety z tym się z nim zgodzę. F-35 jest platformą dedykowaną do działania w bardzo zaawansowanym środowisku sieciocentrycznym"--------------F-35 został stworzony do działania w środowisku nasyconym wrogą OP oraz systemami WRE. Jakie środowisko sieciocentryczne działa w takich warunkach? Kolega wie o czym pisze?

B72
czwartek, 20 lutego 2020, 22:38

F35 Rosjanie nie widzą, to wystarczy żeby zastrzelić wszystkie suki i migi, tych maszyn w Europie będzie ponad 500szt. O sojusz jestem spokojny nikt nie chce Mongołów w Berlinie, Sztokcholmie, Brukseli, Rzymie, Paryzu czy Londynie.

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 08:27

Frajer , ruscy rekrutują do lotnictwa ślepych ? I wszystkie stacjonować będą koło Polski?

Strażnik Teksasu
czwartek, 20 lutego 2020, 19:50

Oczywiście wiesz lepiej bo już pytałeś f35!!!

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 20 lutego 2020, 19:44

Nie mamy własnego AWACSa nie mamy rozpoznania ani łączności satelitarnej a bez tego F-35 nie jest stealth. Może nam to użyczyć NATO ale gwarancja jest tylko na papierze.

czytelnik
sobota, 22 lutego 2020, 14:20

"Nie mamy własnego AWACSa nie mamy rozpoznania ani łączności satelitarnej a bez tego F-35 nie jest stealth"----------- Gdy ręka szybsza od głowy.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 22 lutego 2020, 16:59

Nie jest bo jest albo ślepy albo włączy radar i już stealth nie jest.

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 06:24

Radar szepczący działający na zasadzie przypadkowości. Mówi Ci to coś. W każdym bądź razie, pierwsze utrudnia wykrycie, drugie utrudnia zakłócenie.

czytelnik
niedziela, 23 lutego 2020, 02:03

Zresztą zobacz sobie Red Flag. F-22 oraz F-35 latają tam z włączonymi radarami i jakoś nie zmienia to stosunku zestrzeleń BVR. Tylko mi tu nie pisz że na Red Flag kłamią.

Rybka
czwartek, 20 lutego 2020, 17:27

Przypomnę że w oczach wielu "ekspertów" 15 lat temu zakup F16 był równoznaczny z pozyskaniem "Amerykańskiego złomu", Dzisiaj dla odmiany te same samoloty stanowią remedium na nasze problemy:) A tak na poważnie dlaczego F35 to potencjalnie dobry zakup? Ponieważ żaden inny współczesny samolot nie posiada zdolności do działania wewnątrz parasola przeciwlotniczego nieprzyjaciela. F35 przynajmniej teoretycznie takie możliwości posiada co pozwala: po pierwsze na obezwładnienie naziemnej obrony przeciwlotniczej a w konsekwencji oddziaływanie na wojska lądowe przeciwnika (kluczowe w wojnie na wschodnie flance ) oraz otwarcie drogi dla samolotów 4 generacji(F16) lub zabezpieczenie powietrznych korytarzy przerzutowych dla wojsk sojuszniczych . Po drugie drastycznie zwiększa poziom świadomości sytuacyjnej poprzez prowadzenie rozpoznania w pełnym spektrum opto-elektronicznym dostarczając danych na poziomie operacyjnym w czasie rzeczywistym (fundamentalne w przekazywaniu danych o położeniu wojsk pancernych czy też artylerii przeciwnika). Reasumując, cechy samolotu wpiętego w system obrony Państwa pozwala zmienić reguły gry na wschodniej flance pozbywając przeciwnika "szacha" w postaci wprowadzenia strefy zakazu lotów nad obszarem naszego Państwa oraz w pobliżu linii styczności bojowej. Odnosząc się do słów Pana Generała który sugeruje potrzebę posiadania mysliwców przewagi powietrznej: Samoloty wielozadaniowe właśnie dlatego że są wielozadaniowe nie dublują swoich zadań, dając ich użytkownikowi swobodę wyboru sposobu ich wykorzystania. Na zakończenie dlaczego uważam ten zakup za dobry "potencjalnie"?, ponieważ same F35 nie stanowią uniwersalnej pigułki na wszytko i bez kontynuacji modernizacji zwłaszcza w obszarze systemów Wisła/Narew/Himars/Krab będą tylko konsumującym zasoby straszakiem w wojnie informacyjnej.

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 08:29

Fabryczna propaganda. A przeciwnicy mieli już parę dekad na opracowanie sprzętu wykrywającego i następna dekadę my im damy zanim się zjawią u nas. Zatem drogi mitomanie zakładasz sytuację statyczną , a zazwyczaj jest zmienna w czasie

Paweł P.
czwartek, 20 lutego 2020, 19:13

+1

Mix
czwartek, 20 lutego 2020, 19:09

Ale zdajesz sobie sprawę z tego że w naszym przypadku F-35 to w najlepszym razie jednorazówka? Bo gdzie on wruci po starcie jak wszystkie lotnika zostaną zrównane z ziemią? Chyba nie sądzisz że potencjalny przeciwnik będzie sabie od tak czekał aż ten twój F-35 mu napsuje krwi.

Kamyk
czwartek, 20 lutego 2020, 22:41

F35 jak i F16 moze wuladowac na każdej autostradzie, lotnisku cywilnym.

No skąd
piątek, 21 lutego 2020, 08:39

Gdzie? Za Komuny były specjalne miejsca do ładowania. Teraz są tam parkingi

Bida intelektu
piątek, 21 lutego 2020, 12:23

Umiesz czytać? I rozumieć tekst?

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 08:32

I co dalej? Na razie uzbrojenia mamy tak mało że możemy jedynie zatankować, a i to pod pewnymi warunkami.

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 06:32

Na razie co najmniej trzykrotnie już dokupywaliśmy amunicję do F16, w tym przynajmniej raz za środki zaoszczędzone na spłatach samolotów dzięki spadkowi do 2 złotych kursu dolara w pewnym momencie (lata 2007-2008), na czym zarobiliśmy czy tez raczej zaoszczędziliśmy przy spłacie ok 400 mln dolarów, w tym jednym przypadku. Poza standardowym uzbrojeniem F16 typu Amraam, Sidewinder - w tym najnowszej generacji 9X Sidewinder II, bombami GBU15 i GBU24 naprowadzanymi laserowo i na podczerwień, Siły Powietrzne dysponują także niestandardową amunicją dalekiego zasięgu, jak JASSM i JASSM-ER - oba opracowane z założeniem niskiej wykrywalności radarowej. Każdy z tych rodzajów, świetnie nadaje się do przenoszenia przez F35, nie licząc europejskich produktów, jak Meteory, a ostatnio także lotnicze wersje naszych NSM-ów, czyli JSM.

Wujek
czwartek, 20 lutego 2020, 17:23

Szanowny Panie Generale może i Pan ma rację a może i nie. Żeby wywalczyć przewagę w powietrzu trzeba mieć jakościową i ilościową przewagę w sprzęcie. A my przy najlepszych chęciach i zasobności portfela nie uzyskamy takowej w stosunku do adwersaża czyli Rosji. Zakup najnowocześniejszego myśliwca uderzeniowego na świecie czyli F35 jest bardzo dobrym posunięciem za którym aby strategia była spójna pójdzie nacisk na rozwój systemów plot. Nie ma większego sensu przy ilościowej przewadze wroga w powietrzu kłaść nacisk na starcia myśliwców. Warstwowa obrona p-lot w miarę możliwości rozproszona da większy koszt/efekt niż pchanie się w myśliwce. Moim zdaniem WOT miałby tutaj też coś do powiedzenia gdyby nasycić formacje sprzętem plot np typu Piorun.

Sidematic
czwartek, 20 lutego 2020, 19:52

Niestety ani jeden F-35 nie doleci na tyle blisko opl w Kaliningradzie żeby cokolwiek tam zwojować. Rosjanom wystarczą zwykłe myśliwce przewagi powietrznej żeby roznieść każdą ilość nadlatujących F-35. I nic nie pomoże obniżona wykrywalność skoro na radarach średniego zasięgu będzie widać jak na dłoni że lecą. To wystarczy żeby wysłać myśliwce przechwytujące w odpowiedniej ilości w odpowiednie miejsce. Resztę zrobią myśliwce "analogowo". Obwód Kaliningradzki jest bardzo mały a przez to łatwy do obrony przez myśliwce.

Davien
piątek, 21 lutego 2020, 17:49

Taak, i wyslesz te mysliwce jako ruchomy cel dla F-35, no istotnie"super pomysł"

Geo
piątek, 21 lutego 2020, 12:26

Zwłaszcza przed pociskami altyleryjskimi. OK nie ma głębi obronnej przed zwykłymi katiuszami, a ty chcesz bronić tego skrawka myśliwcami.

adasdsafdsa
piątek, 21 lutego 2020, 11:15

Po co wysyłać F-35 na obwód Kaliningradzki? Na niego wystarczą zwykłe Kraby i rakiety.

Darek S.
piątek, 21 lutego 2020, 02:57

Ale te F-35 będą lecieć w stronę Moskwy.

Mix
czwartek, 20 lutego 2020, 19:10

A co z lotniskami????

AR
czwartek, 20 lutego 2020, 17:20

Za "Narew" by się wzięli z F35 do wskazywania celów (startujące z Niemiec) ewentualnie Meteor do kompletu albo nowa rakieta z USA jak powstanie.

Franz
czwartek, 20 lutego 2020, 17:18

Wlasciwie to jest najlepszy dowod na calkowita zapasc intelektualna wojska polskiego. Majac generala o takiej wiedzy i pogladach nie dziwota w jakim stanie znajduje sie lotnictwo marynarka czy wojsko polskie. Pytanie jest czy proporcjonalnie podobne poglady i wiedze posiadaja nizsze szarze? Jezeli tak to nie pomoze najnowszy mysliwiec. Poza tym powinno sie robic generalom testy na inteligencje tak jak zawodowym zolnierzom na kondycje czy sprawnosc fizyczna. na pewno odpadlo by kilkunastu generalow a zaoszczedzone na generalach pieniadze mozna by przeznaczyc na edukacje mlodszyc oficerow..

jjgjhgjhgjhgj
piątek, 21 lutego 2020, 11:06

To nie jest zapaść intelektualna, tylko typowe platformerskie politykierstwo. Działa to na następującej zasadzie: PIS kupił F-35 i będzie się chwalił, to my będziemy mówić, że to zły zakup, żeby osłabić polityczną siłę zakupu F-35. Nie chodzi tu o nic więcej, gdyby platforma była u władzy, też by kupiła F-35. Szkoda, że ekspert wojskowy bierze w tym udział, pisząc artykuł, który nie wymienia, żadnych zalet F-35, a tylko bezpodstawnie dezawuuje ten zakup.

mc.
czwartek, 20 lutego 2020, 17:17

Czy ktoś kiedykolwiek twierdził że jest to samolot myśliwski ? Rozumiem że Pan Generał uważa że powinniśmy kupić Eurofighter Typhoon. Przykro mi, czasy się zmieniają. Samoloty latają przez 30-35 lat. Oczywiście że nie mam pewności, ale za chwilę F-35 może latać z samolotami bezzałogowymi "u boku". ....zdaje się że Polska chce brać udział w tym programie

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 08:35

OLewając przy okazji własny przemysł który oferował szereg produktów ile lata BSLi ILX27 Kusych żmij etc

Ktr
czwartek, 20 lutego 2020, 17:17

No to teraz rozumiecie dlaczego Prezes Stratpoints i jego kameraci musieli opuscic polska armie. W armii nie ma miejsca dla ludzi kontestujacych zakup najlepszego sprzetu i najlepszej broni. Teraz rozumiecie dlaczego przed aktualnie rzadzacymi nie kupowano nowoczesnej broni

eytu
czwartek, 20 lutego 2020, 17:15

F 35 to samolot skalpel. Ale aby miec dostęp do ciala wroga potrzebujemy jeszcze maczugi lub mlotka. Takim mlotkiem jest Su 22 . Niestety to już staruszek i trzeba pomyśleć o typowym mocno chronionym samolotem szturmowo/bombowym o dużej prędkości maksymalnej . Albo kupimy F/A 18 superhornet albo zbudujemy M-345 z Wlochami w wersji szturmowej. A10 i Su 25 wykluczam jako niemożliwe i bezcelowe.

Gnom
czwartek, 20 lutego 2020, 23:32

Tylko szaman rzucający urok na wroga, skoro to wróg czerwony może być w sutannie. Opanuj się, moje pierwsze zdanie to taka sama głupota jak twój post. Jak nie chcesz zmiażdzyć czaski tylko uśmiercić pacjenta wystarczy ci skalpel umiejętnie użyty. A F-35 to głównie samolot do głębokich uderzeń, czyli WSPÓŁCZESNY następca Su-22 w polskiej armii.

eytu
sobota, 22 lutego 2020, 19:16

Pacjent? Wróg nie położy się na stole jak pacjent. Więc trzeba go ogłuszyć mlotkiem. No chyba, że wróg od razu powyłącza swoje radary i inne systemy i poczeka na uderzenie naszego F35.

Davien
piątek, 21 lutego 2020, 17:50

Panie Gnom, znowu... F-35 jest mysliwcem wielozadaniowym nie maszyna uderzeniowa jak Su-22 moze naucz się pan w końcu rozrózniac samoloty.

Gnom
sobota, 22 lutego 2020, 11:15

Czytaj "czyli WSPÓŁCZESNY następca Su-22 w polskiej armii" i zrozum o co idzie, w końcu ciągle negujesz wiedzę Rajchela, więc moze twoja pozwoli ci zrozumieć co napisałem. Świat sie zmienia więc i następca nie może być taki sam.

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 02:48

Panie Gnom, F-35 ma byc nastepca MiG-29 i Su-22 wiec może w koncu zrozum że to mysliwiec wielozadaniowy nie maszyna uderzeniowa. Ale i tak to prózne starania z mojej strony:)

POLICEMAN
czwartek, 20 lutego 2020, 16:57

PRZY ZAKUPIE TEGO SAMOLOTU W GRĘ NIE WCHODZIŁY POTRZEBY POLSKIEJ ARMII LECZ KRYTERIA POLITYCZNE I TO ABY USA ZROBIŁO DOBRY INTERES...

aSAdsadas
piątek, 21 lutego 2020, 11:00

Nie wiem czy wiesz, ale to polska armia stwierdziła, że im F-35 w pełni pasuje, zrezygnowali nawet chyba z dialogu technicznego i nie wymyślali swoich własnych "fiuczersów".

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 20 lutego 2020, 19:46

To też ale nie tylko.

Paweł P.
czwartek, 20 lutego 2020, 19:19

WIN-WIN

Th
czwartek, 20 lutego 2020, 16:56

Tylko dlaczego panie generale Japonia, Korea Pld i Australia po analizach kupili F-35A z przeznaczeniem do walki z najlepszymi myśliwcami przewagi powietrznej prod.rosyjskiej i chińskiej?

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 08:39

Dystans, skarbie, dystans. Ile supersamolotów wroga doleci do Australii. Korea gł. wroga upatruje w Kimie, w końcu formalnie mają z nim wojnę. Japonia na granicy zasięgu

Gnom
czwartek, 20 lutego 2020, 23:33

Jesteś pewien?, czyżby w Japonii zastępował F-15?

Davien
piątek, 21 lutego 2020, 17:51

Tak, ok 50 F-15Jma byc zastapione przez F-35.

Gnom
sobota, 22 lutego 2020, 11:16

Tak zapowiedziano, a nie potwierdzono - uwierzę jak zobaczę.

jestem_robotem
czwartek, 20 lutego 2020, 16:53

Stek niebezpiecznych bzdur. Amerykanie są właśnie w trakcie zmiany doktryny obronnej, wszystko przestawiają na konfrontacje technologiczną i elektroniczną z Rosją i Chinami. Za kilka lat typowe myśliwce będą nadawały się do muzeów. Prosze jeszcze pana generała o komentarz dlaczego zaprzestali produkcji F-22.

czwartek, 20 lutego 2020, 20:04

Bo był za drogi

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 06:33

No patrz, a niby tańszy od EF2000......

Ks
czwartek, 20 lutego 2020, 16:49

BO TRZEBA KUPOWAĆ ALE Z GŁOWĄ!!!

Janusz
czwartek, 20 lutego 2020, 16:42

Dobrze prawie.

martin
czwartek, 20 lutego 2020, 16:29

co jest oczywiste. Kupilismy F-447

Fan eksperta od badań F-35 przez CAGI.
czwartek, 20 lutego 2020, 16:24

Teraz czekamy na eksperta od badań F-35 przez CAGI, czyli @Jaca vel @abc (technologii) vel @z netu vel @JW z wklejonym referatem i broszurką reklamową F-35. No tylko, że ten sam ekspert wypisywał, że można zmienić wytrzymałość płatowca na wiekszą od dopuszczalnej poprzez zmianę oprogramowania, że Rosjanie z instytutu CAGI badali F-35 i stwierdzili, że jest szybszy od SU-35S, twierdził też, że system ALIS sprawi, że obsługa i odtworzenie zdolności bojowej F-35 będzie liczona w minutach i godzinach liczonych na palcach jednej ręki. No ale wiadomo, że ALIS nie będzie i będzie ODIN, ruscy nie mogli badać F-35, bo skąd by go mieli, a zwiększanie wytrzymałości poprzez zmianę oprogramowania to tylko w grze komputerowej. F-35 to nowoczesna maszyna, ale w zadaniach myśliwskim to myśliwcom jak F-15 czy Eurpfighter do pięt nie sięga, właśnie ze względu na słabe parametry. I bredniami o ODA, bajkami o pilotach Andy Dojo Hencz Stereo, bajkami zwycięstwach 80:0 w grach wojennych czy innymi fantasmagoriami nikt nie zakrzyczy tego faktu.

Jaca
czwartek, 20 lutego 2020, 18:38

Kłamiesz o mnie dalej jak wszystkie trolle powtarzając w kółko te same brednie. Klamaleś o problemach F-35 z prędkościami naddźwiękowymi F-35B i C i łuszczącą się farbą na ogonie, kłamaleś o problemie z manewrowością F-35C i problemie z ciśnieniem w kabinie - powtarzając kłamstwa i przeinaczenia różnych periodyków sponsorowanych przez Moskwę lub szukających tanich sensacji, chwytajacych się brzytwy aby tylko zdyskredytować ten najnowocześniejszy samolot na świecie. Na dowód twoich kłamstw  o rzekomym badaniu F-35 przez TsAGI przedstawilem fragment co pisałem na forum w dniu 28 marca 2019 r.o godz. 15:19. Ty dalej swoje... No ale cóż podnieta i kłamstwa to specjalność typowych forumowych trolli. Skoro nie potrafisz skojarzyć zależności oprogramowania sterowania lotem do manewrowania samolotem to o czym z Tobą w ogóle dyskutować? Trochę osiągnięć samolotu F-35 w okresie testów dotyczących zdolności manewrowych: 29 października 2012r. pilot testowy wykonał lot F-35A z kątami natarcia 26 i 30 stopni. W ciągu następnych dni osiągnięto następujące kąty natarcia: -10, 23, 26, 30, 35, 40 oraz 45 stopni. 4 grudnia 2012r. pilot testowy David Nelson wykonał pierwsze zamierzone przeciągnięcie podczas lotu nad bazą Edwards w Kalifornii. Największy zanotowany kąt natarcia wyniósł 73 stopnie. W styczniu 2015 w czasie testów z F-16, piloci testowi wykonywali loty z kątami natarcia dochodzącymi do 110 stopni i z przeciążeniami do 9g+ i -3g. F-35 na wysokości 50 000 stóp wykonywał manewry do 9G przy prędkości 1,6 Macha. Maksymalne przeciążenie jakim został poddany wynosiło 9,88G. O czym to świadczy? Oprogramowanie systemu sterowania lotem opracowuje się stopniowo aby uzyskać optymalne warunki pozwalające systemowi manewrować samolotem z dopuszczalnym przeciążeniem. W raportach z wielu testów padają stwierdzenia, że wobec wykazanych w teście niedociągnięć, trzeba zmienić to i tamto w oprogramowaniu F-35, tak aby "wycisnąć" z niego więcej. Stwierdzano, że obciążenia samolotu podczas gwałtownych manewrów były znacznie niższe niż dopuszczalne, więc można umożliwić pilotowi jeszcze ostrzej obchodzić się z maszyną bez obawy uszkodzeń konstrukcji płatowca. Podczas manewrów komputery zakładały mu automatycznie kaganiec i ograniczały część ruchów, na co czesto narzekali piloci w raporcie. Dlatego samolot F-35A pełne możliwości wykonywania manewrów z przeciążeniem 9g uzyskał wraz z wersją Block 3F. Odbywające się testy manewrowania na samolocie AF-02 miały pozwolić na takie dopracowanie oprogramowania systemów sterowania lotem aby w pełni wykorzystać możliwości maszyn - aerodynamiki z wytrzymałością płatowca. Takie możliwości DFCS stwarza dopiero od wersji block 3F. Poprzednie wersje nie miały słabszej konstrukcji jednak oprogramowanie pozwalało na manewrowania tylko do przeciążeń rzędu 7g zakładając bardzo duży margines bezpieczeństwa. O tym pisalem kolego i manipuluj moimi wpisami. Konstrukcja płatowca może wytrzymać przeciążenie nawet 10g ale zawsze ustawia się pewien margines bezpieczeństwa dla samolotu i samego pilota tak jak to zrobiono w czasie testów z F-35. Nie wierzysz temu co pisze branżowa prasa o Red Flag panie koleś? Przedstawię scenariusz ujawniony przez Włochów i opisany w The Aviationist. Cztery F-35 odbywające misje powietrze w ramach ugrupowania Blue Air z dużą łatwością rozprawiają się z systemami OPL i ich obrońcami 4+ generacji. Włoscy piloci lecąc 4 samolotami F-35A w każdej z 16 misji eliminują średnio 5 myśliwców przeciwnika i niszczą 7 systemów SAM. Szesnaście misji i pięć zneutralizowanych maszyn wroga w każdej z nich daje 80 "zestrzelonych" samolotów i unicestwionych ponad 100 stanowisk ogniowych SAM nie tracąc przy tym ani jednej maszyny. Matematyka jest tutaj prosta i nie pozostawia wątpliwości. Każdego dnia Włosi wykonywali dwie misje swoimi 4 samolotami F-35. Cyt: "Usually operating in flights of four aircraft, the F-35s acted as “force enablers”, neutralizing several threats: on average about seven SAM systems and five Red Air assets were “killed” during each mission, according to the Italian Air Force. Moreover, the five aircraft deployed to Nellis AFB were able to launch 100 percent of the planned missions: two four-ship missions, each day." I dalej: "The F-35 was the most effective asset in neutralizing SAM systems and absolutely essential in the timely sharing of all the specific information needed for the success of the mission. "We knew we had an operational advantage, due to the 5th generation technology, but we didn’t expect such a high “kill” ratio: in the 16 OCA missions (Offensive Counter Air) we flew, we neutralized more than 100 SAM systems and never lost a plane,” commented Maj. Emanuele A." Wśród przeciwników najlepsze konstrukcje tzw. cztery plus generacji z Eurofighterami i F-15 na czele. Red Flag to nie jedyne ćwiczenia w których F-35 odniosły zdecydowane zwycięstwo. Niestety pan generał Rajchel nie latał ani nie studiował F-35 jak inni piloci wypowiadajacy sie o tym samolocie i dlatego nie jest żadnym autorytetem w recenzowaniu opinii o tej maszynie.

Fan eksperta od badań F-35 przez CAGI.
piątek, 21 lutego 2020, 11:32

No i wiedziałem, że się pojawisz ze swoim gotowcem. Uaktualniłeś gotowce i zmieniłeś ALIS na ODIN? Tak się rozpisujesz o kątach natarcia, a dlaczego słowem nie wspomniałeś o słabej prędkości kątowej w zakręcie ustalonym, czy słabych prędkościach maksymalnych czy wznoszenia? A jak Pan Generał napisał słowo krytyki o F-35 to raptem "nie jest żadnym autorytetem w recenzowaniu opinii o tej maszynie". Za to ty jesteś autorytetem, gość co pisał że ruscy z CAGI badali F-35, że poprzez zmianę oprogramowania zwiększy się wytrzymałość konstrukcji czy że NEZ to strefa śmierci gdzie trzeba się katapultować. Z tymi przeciążeniami to ty próbowałeś zakrzywić rzeczywistość, bo napisałem tobie, że dla wersji B i C to maksymalnie 7 i 7.5 g, według producenta, a ty bredziłeś, że po zmianie oprogramowania będzie 9g. Z litości o innych twoich bredniach nie wspomnę. I nie jestem żadnym trollem, nawet nie jestem przeciwny zakupowi przez Polskę F-35, raz, bo nie mam na to żadnego wpływu, a dwa, na nic lepszego (jak chociażby EF, Rafale, F-15 czy F-18) nas nie stać. A tobie proponuje uaktualnić gotowce, a te angielsko języczne blogi niech ci ktoś tłumaczy, bo jak się czyta wypisywane przez ciebie tłumaczenie a raczej interpretację bloga (brednie) norweskiego pilota o manewrowości F-35 to się zwyczajnie płakać chce. Ty dalej myślisz, że jak wkleisz kilka zdań w języku, którego nie rozumiesz (angielski), to twoje bajeczki będą wzięte za pewnik? No ale co tam, ty się znasz, ale były komendant-rektor Lotniczej Akademii Wojskowej i ekspert fundacji Stratpoints się nie zna. Nie zna się, bo pewnie nie czytał twoich gotowców (bredni).

Jaca
piątek, 21 lutego 2020, 13:58

Kto przestawił raport odnośnie przyspieszenia F-35A? TsAGI czy DOT&E? Mój skrót myślowy w zdaniu "Z raportu wynika, że F-35 może przyspieszyć od 0,6-0,95 macha (696 km/h-1102 km/h) w 17,9 sekundy na pułapie 15000 stóp (4527 m).", wykorzystujesz do ataku na moją osobę od blisko roku. Podnieca Cię to tak bardzo koleś? Wiesz, że to jest chore? Dla każdego inteligentnego człowieka dyskutującego wtedy na forum jest oczywiste że miałem na myśli raport DOT&E o którym pisalem wcześniej, a nie TsAGI panie kłamco. Tylko skończony ignorant może sadzić że TsAGI mógl badać F-35. Długo jeszcze będziesz się ośmieszać tym badaniem F-35 przez TsAGI? Żeby od marca 2019r. przy każdym moim wpisie na forum przypominać o TsAGI to już musi boleć, żeby z takim zapałem przez blisko rok wypisywać te bzdury. F-35A o numerze AF-2 z pilotem Davidem Nelsonem w czasie testów w 2015 wykonywał spokojnie loty z przeciążeniem maksymalnym 9,88g i -3g. Testy wykazaly, że F-35A może latać 110 stopni AoA z pełną 3-osiową kontrolą lotu, ale w oprogramowaniu samolotów operacyinych ustawiono limit na 50 stopni. To jest obraz możliwości tego samolotu. Jaką prędkością kątowa dysponuje F-35 panie kolego? Jeżeli twierdzisz że niedostateczną to proszę podać a nie powtarzać czegoś o czym nie masz się "zielonego" pojęcia i mieć nie możesz bo ten parametr jest tajny. Przez większość kariery pan generał Rachel latał na MiG-21. Latał na jednozadaniowych myśliwcach taktycznych produkcji radzieckiej wprowadzonych do służby 40 lat wcześniej niż wprowadzonych do linii F-35A. Co ten człowiek może wiedzieć o wykorzystaniu współczesnego lotnictwa i taktyki działania nowoczesnych samolotów wielozadaniowych stealth piątej generacji? Poczytaj sobie opinię innych ekspertów, pilotów będących w czynnej służbie jak generał pilot Ireneusz Nowak. Polecam wywiad z nim p.t. "Czy jesteśmy gotowi na F-35? Rozmowa z gen. bryg. Ireneuszem Nowakiem." Najważniejszym zadaniem, jakie ma wypełniać nasze lotnictwo myśliwskie jest zwalczanie celów powietrznych. F-35 doskonale sprawdza się do wykonywania zadań myśliwskich zarówno w dzień i w nocy i w każdych warunkach atmosferycznych. Zaawansowane systemy awioniczne tj. radar AESA i najbardziej zaawansowane na świecie sensory elektrooptyczne oraz technologia stealth powodują, że F-35 są niewidoczne z daleka dla przeciwnika, same zaś dysponują doskonałą świadomością pola walki. Walka o powietrzną przewagę realizowana jest w NATO w ramach działań ofensywnych i defensywnych- Offensive Counter-Air (OCA) i Defensive Counter-Air (DCA). Załogi szkolące się na F-16 Jastrząb szkolone są w wykonaniu zadań w ramach obu tych scenariuszy. Tak samo będzie z F-35. Działania defensywne są realizowane poprzez dyżurowanie na lotnisku oraz dyżurowanie w powietrzu. Wybór sposobu działania w ramach danego rodzaju działań zależy od poziomu informacji o sytuacji powietrznej. W NATO podstawowym źródlem informacji o sytuacji powietrznej jest samolot E-3 AWACS. Wykorzystanie AWACSa umożliwia bardziej ekonomiczne dyżurowanie samolotów na ziemi, a rubież przechwycenia środków napadu powietrznego przeciwnika będzie na bezpiecznej odległości od osłanianych obiektów i obszarów (np. lotnisk). F-35 można wprowadzić do walki kluczami, nawet do trzech kolejno atakujacych tego typu formacji bojowych, z jednej eskadry lotniczej. Możliwości Lightningów II są wtedy bardzo duże, co udowodniły ćwiczenia Red Flag. Teoretycznie można nawet zestrzelić 72 samoloty przeciwnika z wykorzystaniem kierowanych pocisków rakietowych AIM-120C-5/7 AMRAAM przy założeniu, że każda trafi w cel. Jeden klucz F-35 może odpalić salwe 24 kpr. do 24 różnych celów jednocześnie z zachowaniem cech stealth. Przyjmując jednak najbardziej pesymistyczny współczynnik trafienia wynoszacy 0,5 otrzymujemy liczbę 48 zestrzelonych samolotów wroga, w jednym wylocie w pełnym składzie eskadry lotniczej, na misję DCA przeciwko dużemu nalotowi przeciwnika. Taki poziom strat wroga uniemożliwiłby mu kontynuowanie działań powietrznych przeciwko Polsce, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że byłby to efekt działan tylko jednej eskadry F-35 z dwóch jakie byśmy ewentualnie dysponowali. W sytuacji, gdy zdolności stealth wobec przeciwnika nie będą potrzebne to w konfiguracji „bestia” z podwieszeniami zewnętrznymi F-35 mogą przenosić znacznie większy ładunek uzbrojenia (nawet do 16 rakiet powietrze-powietrze), a to oznacza ostrzelanie przeciwnika gradem 64 rakiet z jednego tylko klucza F-35!!! Do tego doliczyć musimy trzy eskadry naszych Jastrzębi, które dysponują sporym nawet dzisiaj potencjałem bojowym. Szczególnie przy współdziałaniu razem z F-35 jako elementem dalekiego rozpoznania i naprowadzania na wykryte cele. Przewaga F-35 nad potencjalnymi samolotami przeciwnika wynika z kilku czynników. Po pierwsze sam Lightning ma wyjatkowo duże możliwości bojowe w działanich DCA, a także OCA co udowodnili Włosi na RF. Decydują o tym doskonała dynamika i ogromne możliwości przestrzenne, w tym znaczny taktyczny promień działania, ponad dwukrotnie wiekszy niż samolotu F-16. W toku samego przechwycenia wprowadzanie kolejnych F-35 na właściwe pozycje do ataku jest ułatwione dzięki wykorzystaniu systemu wymiany informacji taktycznej IDM (link 16) i unikalnego układu integracji z sieciocentrycznym otoczeniem AN/ASQ-242 CNI. F-35 jest w stanie wyjść na optymalną pozycję do ataku, unikając wszelkich zagrożeń ze strony innych samolotów badź naziemnych sytemów obrony przeciwlotniczych przeciwnika. Tutaj pojawiają się najważniejsze zalety F-35 - jego bardzo niewielka skuteczna powierzchnia odbicia radiolokacyjnego, system walki elektronicznej AN/ASQ-239 Barracuda, systemy optoelektroniczne AN/AAQ-40 EOTS i ochrony dookólnej AN/AAQ-37 DAS, układ AN/ASQ-24 CNI oraz wielofunkcyjna stacja radiolokacyjna typu AESA AN/APG-81 o wysokich możliwościach wykrywania i skrytego śledzenia celów powietrznych, w dodatku sprzężona z systemem wymiany informacji taktycznej IDM, umożliwiajaca współpracę pomiędzy innymi samolotami, dzięki czemu nie wszystkie muszą mieć włączony radiolokator, łatwiej ukrywając tym samym swoje położenie lub wykorzystując pasywne środki wykrywania np. AN/AAQ-37 DAS. W ten sposób potencjalny przeciwnik nie jest w stanie wykryć obecności F-35 co umożliwia mu wykonanie pierwszego, roztrzygajacego ataku spoza widoczności wzrokowej. Kiedy jednak jakaś część samolotow wroga nadal będzie kontynuowała penetrację bronionego terytorium lub gdy z jakichś względow dojdzie do konieczności identyfikacji nadlatujacych samolotów, wtedy może nawiazać się manewrowa walka powietrzna. W takim przypadku F-35 posiada wiele atutów. Jest samolotem bardzo manewrowym na małych i dużych predkościach, zdolnym do ciasnych manewrów we wszystkich płaszczyznach. Jednak największą przewagę F-35 daje najbardziej zaawansowany na świecie system w postaci celownika nahełmowego HMDS Gen3 oraz wielokierunkowy system detekcji i śledzenia celów w podczerwieni AN/AAQ-37 DAS wraz z kpr. krótkiego zasięgu nowej generacji AIM-9X-2 Block 2. Ten zabójczy zestaw może pokonać każdy samolot przynależny do tzw. generacji 4+ bez względu jakimi zdolnościami manewrowych dysponuje. To nie te czasy aby pilot po podjęciu decyzji o ataku musiał manewrować dziobem samolotu w kierunku przeciwnika, tylko wystarczy z bezpiecznej odległość wystrzelić rakietę AIM-9X. Krótko potem DAS będzie mógł stwierdzić czy cel został trafiony, a jeśli nie to odpalić do tyłu kolejnego Sindewindera. W ten prosty sposób ciężar manewru w walce spada z myśliwca na jego rakiety i żaden Flanker temu nie zaradzi żadnym manewrem. Generalnie F-35 ma być oczami i uszami pola walki koordynując działania wielu różnych samolotów wykorzystując technologię stealth oraz zaawansowane systemy Advanced Sensor Fusion, a nawet przeprowadzać cyberataki na kluczowe sieci informatyczne wroga paraliżując całkowicie jego działania ofensywne. Polskie lotnictwo zostało zintegrowane z sojuszem połnocnoatlantyckim w ramach zintegrowanego systemu obrony powietrznej sojuszu NATINADS. Polska jako członek paktu NATO stał się użytkownikiem i współwłaścicielem floty Sił Wczesnego Ostrzegania i Kontroli Powietrznej, składającej się z 24 samolotów typu E-3 systemu AWACS w ramach NAPMO. Koszty utrzymania i modernizacji maszyn E-3 ponoszą członkowie NAPMO – Polskę kosztuje to rocznie około 70 mln zł. NAPMO uważa się za jedną z najbardziej udanych inicjatyw państw członkowskich. Jednak posiadając na własność F-35 stajemy się właścicielami nie tylko myśliwca wielozadaniowego ale samolotu nowej generacji który może w każdej sytuacji zastąpić E-3 Sentry, samolot walki radioelektronicznej EW, czy samolot rozpoznania pola walki i dowodzenia JSTARS. Otrzymujemy tym sposobem samolot wszechstronny, który może stanowić punkt dowodzenia polem walki koordynując działania nie tylko innych samolotów ale systemów naziemnych jak baterie HIMARS i Patriot czy morskich wpiętych w system IBCS - także co ważne sojuszniczych. To gwarantuje przewagę nad każdym potencjalnym przeciwnikiem dysponującym nawet sporą liczebną przewagą w powietrzu. Wystarczy jeszcze raz przeanalizować działania F-35 na ćwiczeniach Red Flag, gdzie przewaga liczebna przeciwników nie była żadną przeszkodą do odniesienia przekonywujących zwycięstw przez F-35. Podobnie żadną przeszkodą nie było użycie przeciwko Włochom najnowszych F-15 Arabii Saudyjskiej i Singapuru oraz należacych do ZEA F-16E Block 60. Zostały "zdmuchnięte" przez włoskie F-35 i tyle z nich zostało. Wystarczy kolego zrozumieć tylko to co pisze po angielsku na The Aviationist zeby zrozumieć co mają Wlosi fo przekazania o misjach przeciwko nowoczesnym systemom OPL i ich obrońcom.To samo czekałoby rosyjskie lotnictwo gdyby komuś w Moskwie wpadłoby do głowy zaatakować Polskę. Jednak w Rosji też potrafią kalkulować i taki scenariusz byłby zupełnie nie do zaakceptowania na Kremlu, a tym samym groźba rosyjskiej agresji na Polskę staje się wtedy mało realna bo nieopłacalna. Polska kupując dwie eskadry F-35 staje się krajem po prostu bardziej bezpiecznym i tego nie zmieni opinia post komunistycznego generała.

Fan eksperta od badań F-35 przez CAGI.
sobota, 22 lutego 2020, 15:18

Dobrze dobrze, teraz się wykręcasz, że użyłeś skrótu myślowego :). Ale to chyba ty pisałeś, że są to "empiryczne dane opracowane przez prestiżowy instytut TsAGI". Powiedz jeszcze, jak to możliwe, że taki "znafca" od F-35 i lotnictwa nie wie jaka jest prędkość kątowa w zakręcie ustalonym? Do TsAGI zadzwoń, to może ci powiedzą. A dlaczego jest to parametr tajny, skoro jak twierdzisz zwrotność nie ma znaczenia, a dane te dla innych najnowszych maszyn zachodnich czy Rosyjskich są dostępne. Ja po wpisaniu tego hasła w wyszukiwarce znalazłem wynik 11.3, ale sa to dane z 2011 roku i poszukam, jeszcze wnikliwiej świeższych informacji.

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 08:43

Davien nicka zmieniłeś. Za odpowiedz niech starczy fakt do czego Pentagon dopuścił posiadane efy 35 . Czy są w pełni operacyjne, dopuszczone do wszystkich misji. NIE, robisz za lobbystę LM i to za darmo

Fan eksperta od badań F-35 przez CAGI.
piątek, 21 lutego 2020, 12:35

Ten troll, @Jaca, tak się zapędził w swoich kłamstwach, że pisał że ma brata w Norwegii który pracuje przy programie F-35 i ten brat opowiada sobie w barze przy piwku, że podczas ćwiczeń F-35 pokonywały F-22.

Jaca
piątek, 21 lutego 2020, 14:28

Dalej brniesz w kłamstwach trollu. Nie ja mam brata w Norwegii tylko kolega ze studiów i stąd wiem, że w Ørland w 2018r. F-22 stoczyły pozorowaną walkę manewrową z parą norweskich F-35A i manewry te zakończyly się remisem. Twoje kłamstwa koleś to już patologia.

12pup
czwartek, 20 lutego 2020, 16:19

nie idzie tego słuchać

Ja
czwartek, 20 lutego 2020, 16:17

Klejny pseudo specjalista. Samolot będzie gotowy do użycia bojowego za jakieś 8 lat. do tego czasu można wszystko przygotować .

czwartek, 20 lutego 2020, 20:12

Większość już jest bo F35 to ewolucyjny następca F16, zaprojektowany do działania samodzielnie który z S400 robi S40, samoloty będą za 6 lat bo to najnowszy cyfrowy koń roboczy i jest po nie spora kolejka. System szkolenia pilotów w większości ten sam co dla F16, uzbrojenie w większości takie same jak dla F16, bazy potrzeba i tak nowe jak dla F16, podstawowe środki wymiany informacji NATO Link16 jak dla F16 etc.

kowalski
czwartek, 20 lutego 2020, 18:57

u nas ?!! Za 8 lat to może zakończy się analiza co potrzeba przygotować. Potem dyskusje, przetargi itd. no i może na koniec - za jakieś 15 - 20 lat zacznie to jakoś funkcjonować. Jak dotąd żaden nasz duży zakup uzbrojenia nie funkcjonuje (jako SYSTEM u a nie pojedyńczy element) w pełni funkcjonalnie z w miarę pełnym wykorzystaniem swoich możliwości. I tyle...

As
czwartek, 20 lutego 2020, 16:16

Ekspert nie bierze pod uwagę tego, że samolot ten jest kupowany po to, aby stronie Polskiej łatwiej było prosić USA o zwiększenie obecności wojskowej w naszym kraju, a ich ilość ma zabezpieczać potrzeby reprezentacyjne. Na chwilę wybuchu regularnego konfliktu i tak trzeba je było by wycofać do baz amerykańskich poza terenem Polski nad którą po kwadransie ostrzału lotnisk będzie królowało raczej lotnictwo potencjalnego agresora.

Paweł P.
czwartek, 20 lutego 2020, 19:22

Na jakiej wysokości?

Gnom
czwartek, 20 lutego 2020, 23:35

A który samolot?

Paweł P.
piątek, 21 lutego 2020, 12:55

Bez znaczenia.

Gnom
sobota, 22 lutego 2020, 11:17

Jak walka przeniesie się na ponad 20 km to zobaczymy. A dzieją się dziwne rzeczy.

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 02:50

Czyli z Rosji beda tam tylko MiG-31, no kiepsko ich widze:)

Wie
czwartek, 20 lutego 2020, 17:15

Trafne

Rudy
czwartek, 20 lutego 2020, 16:16

Sprzedać f 16 kupić 150szt f35

Rudy
czwartek, 20 lutego 2020, 16:14

Sprzedać. F16 kupić 150 szt f35

Th
czwartek, 20 lutego 2020, 15:53

Tylko dlaczego Japonia, Korea Pld i Australia kupuja F-35 jako samoloty przewagi powietrznej jako przeciwwage dla lotnictwa myśliwskiego Chin? Moze pan general na to odpowiedzieć?

Extern
czwartek, 20 lutego 2020, 18:45

Ja ci odpowiem. Te kraje są poza strefą bezpośredniego oddziaływania masowych środków bojowych przeciwnika. Mają bezpieczne zaplecze z którego te skomplikowane maszyny mogą operować. U nas po dobie wojny nie będzie już ani jednego sprawnego lotniska ani nie spalonego magazynu z częściami, a drogi logistycznego zaopatrzenia będą przecięte. Na co nam wtedy się przyda 20 jeszcze przez parę dni sprawnych bombowców do punktowego przełamywania ich OPL skoro to nasze OPL będzie przełamywane? Ja to normalnie oczy przecieram ze zdumienia, bo zrobiliśmy dokładnie ten sam błąd co 70 lat temu. Wtedy też naprodukowaliśmy sobie 150 niepotrzebnych bombowców choć potrzebowaliśmy 300 dodatkowych myśliwców.

czytelnik
sobota, 22 lutego 2020, 16:06

Ciekawe. Korea Południowa jest poza strefą oddziaływania masowych środków bojowych przeciwnika. Japonia pewnie też wg ciebie. Stary cokolwiek bierzesz odstaw to.

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 08:46

eee mysliwce kupiliśmy w 35 ówcześnie na światowym poziomie i najszybsze. Nowa generacja miała wejść w 40-41 roku dlatego zrezygnowano z ZAKUPU PZL 24

Adam
czwartek, 20 lutego 2020, 18:03

Akurat Japonia i Korea jako myśliwce przewagi powietrznej kupiły F-15

JW
czwartek, 20 lutego 2020, 19:34

Korea Płd zerwała kontrakt na zakup od Boeinga 60 F-15SE i zakupiła w zamian 40 F-35. Japonia chce sprzedać USA ponad 100 F-15J a uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczyć na zakup dodatkowych F-35.

GB
czwartek, 20 lutego 2020, 19:28

Jasne. Kupiły jak nie było w produkcji F-35. Teraz kupują F-35.

Th
czwartek, 20 lutego 2020, 19:12

To ciekawe bo Korea Pld zrezygnowała z 60 samolotów 15SE i kupiła 40 (z opcją na następne) F-35A. Japonia zdecydowała o zwiększeniu liczby samolotów F-35A. W grudniu 2018 roku zdecydowano się na zamówienie dodatkowych 62 egzemplarzy F-35A, co zwiększyło ich liczbę do 105 egzemplarzy. W sierpniu 2019r. z kolei poinformowano o planach nabycia 42 kolejnych egzemplarzy tych maszyn w wersji F-35B, co podniosło tym samym liczebność ich floty do 147 egzemplarzy. Co do F-15 to proszę bardzo. Duża część floty wymieniają na F-35. https://www.defence24.pl/uzywane-orly-na-sprzedaz-japonia-wymieni-f-15-na-f-35-ale-nie-do-konca

czwartek, 20 lutego 2020, 17:50

Warto dodać, że mała Korea.

Fanklub Daviena
czwartek, 20 lutego 2020, 17:37

Kłamiesz! Japonia kupiła F-35 pomostowo i F-35 do zadań powietrznych nie chce, bo się nie nadają, jako maszyna jednosilnikowa, do lotów nad oceanem. Chcieli F-22, ale USA im nie sprzedały. Chcą własny, dwusilnikowy F-3, bo właśnie uważają, że F-35 do zadań myśliwskich się nie nadaje. Podobnie uważała Australia i też chciała F-22 i też USA odmówiły. Dlatego Australia kupiła F-18 i F-35 (przy dużych protestach australijskiej opinii) i nawet nie mają własnego programu F-3, bo Australia to jeszcze bardziej zwasalizowany względem USA kraj niż Polin.

JW
czwartek, 20 lutego 2020, 19:38

Japonia "pomostowo" kupiła 147 samolotów F-35? Kogo tutaj chcesz oszukać kłamco? Japoński rząd rozważa sprzedaż części F-15 Stanom Zjednoczonym, a pozyskane w ten sposób fundusze chce przeznaczyć na zakup zaplanowanych już dodatkowych F-35. Powietrzne Siły Samoobrony posiadają łącznie 201 F-15J. Według obecnych planów 102 myśliwce mają zostać zmodernizowane, a część z nich przystosowana do zadań uderzeniowych. Pozostałe mają zostać zastąpione przez F-35.

Th
czwartek, 20 lutego 2020, 19:13

Japonia kupuje 147 samolotów F-35 które w znacznej części zastąpi F-15. https://www.defence24.pl/uzywane-orly-na-sprzedaz-japonia-wymieni-f-15-na-f-35-ale-nie-do-konca

Hg
czwartek, 20 lutego 2020, 17:24

Japonia pracuje nad własnym mysliwcem przewagi powietrznej a Korea południowa za przeciwnika ma swojego północnego odpowiednika przy którego lotnictwie każdy myśliwiec będzie miał przewagę w powietrzu

Th
czwartek, 20 lutego 2020, 19:19

Według koreańskiego DAPA Korea płd zdecydowała się na 40 F-35 w zamian za 60 F-15SE. Południowokoreańskie kolegium sztabów sił zbrojnych zdecydowało o zakupie F-35 w wyniku analizy która wykazała że F-35 dysponuje większymi możliwościami zwalczania obecnych i przyszłych zagrożeń ze strony potencjalnych wrogów wyposażonych w najnowszy i perspektywiczny sprzęt produkcji rosyjskiej i chińskiej w dodatku liczniejszy - tak wynika z oficjalnego komunikatu koreańskich sił powietrznych.

Zsunaj
czwartek, 20 lutego 2020, 17:21

Ja odpowiem,do obrony nieba potrzeba różnych samolotów inne mają.dokupili brakujące Chiny rozbiórka jeden na części pierwsze Iza parę lat będą produkować swoje a my patrzmy na własne potrzeby

Michał
czwartek, 20 lutego 2020, 15:52

Nasi gen. już do jednej wojny nas przygotowali

Strzelający z procy
czwartek, 20 lutego 2020, 15:47

Zabawne jest to ile ci byli generałowie mają teraz do powiedzenia jak oni na wszystkim się znają i jak bardzo wszystko krytykują. A za ich kariery jakie osiągnęli sukcesy? Czym błysnęli i jakie zmiany dla polskiego żołnierza i obywateli poczynili ? Dla mnie to zwykły pisk świń oderwanych od koryta !!!

Reakcjonista
czwartek, 20 lutego 2020, 19:44

Pierwsze co zrobiłem to sprawdziłem kiedy imć generał odszedł z wojska. I już wiem ile dla mnie jego opinia jest warta. Bardzo rzetelnie imć generalissimus pominął testy bojowe wykonane przez amerykanów na odległości BVR. Tyle jest warta całość tego artykułu. F-35 jest inny i daje inne możliwości. Też takie jakich F-16, 18, 15 i inne mieć nie będą. W żadnej wersji. I nie ma takiej misji, której F-35 nie może zrobić dobrze a którą mógłby robić np. F-16. Te jego 20-30 to sobie takim pitoleniem tylko opinię psuje.

sfdsafdsgfds
piątek, 21 lutego 2020, 10:45

Tą wypowiedź w ogóle nie należy uznawać za ekspercką. Posiada zbyt oczywiste błędy. Po pierwsze jest tam stwierdzenie, że F-35 będzie dublował misje, które mogą wykonać F-16, ale nie jest już powiedziane, że F-35 może wykonywać misje, których F-16 nie może. Po drugie zbyt prosto jest przedstawiona sprawa, że samolot jest widzialny przy starcie, a co ze znajomością aktualnej pozycji, co z namierzaniem, co z zestrzeleniem, misja samolotu nie polega tylko na starcie. Po trzecie są przedstawione tylko argumenty przeciw, niema żadnych argumentów za. Rzetelna analiza przedstawia argumenty, za, przeciw, a potem wysuwa wnioski i rekomendacje.

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 08:52

PAPIERY MITOMANIE TYLKO PAPIERY. Ile misji bojowych mogą polskie efy wg posiadanego uzbrojenia wykonać? Dwa na maszynę . NA razie w porównaniu twierdzisz że facet z przyrodzeniem o długości 35 cm jest lepszym kochankiem od posiadacza 12 czy 16 cm

Szymon
czwartek, 20 lutego 2020, 18:30

Hehe dokładnie jestem tego sammegoo zdania. Pozdrawiam serdecznie

Bibi
czwartek, 20 lutego 2020, 15:44

Dla pseudomyślicieli ze Stratpoints wszystko co na Zachodzie zawsze jest lepsze. Nawet F 35 tam jest “niewidzialny” a w Polsce “ widzialny” .

Grzyb
czwartek, 20 lutego 2020, 15:38

Typowo twardogłowy generał. Mówi, że nie mamy systemów które mogą współdziałać z F35. No przecież je zamówiliśmy! Patriot i Himars, to dwa systemy które będą wykorzystywać dane przesyłane przez F35 i robić z tego wymierny użytek.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 20 lutego 2020, 19:54

Człowieku Amerykanie mają globalną sieć łączności satelitarnej i satelitarne rozpoznanie mają samoloty AWACS a co my mamy? To co nam użycza jeśli będą chcieli i jeśli kupione przez nas F-35 będą robiły robotę dla nich.

qwert
czwartek, 20 lutego 2020, 18:03

Czyli do obrony Warszawy, bo na więcej nie starczy

czwartek, 20 lutego 2020, 23:38

Nie do obrony amerykańskich baz

wujek Dobra Rada
czwartek, 20 lutego 2020, 17:41

Do Himarsa zdałyby się jeszcze GLMRS i GLSDB. Marynarka również mogłaby rozważyć kupno takiej pojedyńczej rury wyrzutni z ww pociskami i zamontowaniem tego na ORP Ślązak - mieliby rakietobomby precyzyjne o zasięgu 200 km, a lżejsze od NSM, więc możliwe do zamontowania.

rozpłaszczony
czwartek, 20 lutego 2020, 17:31

Czy będą w stanie odebrać te dane i wykorzystać to się dopiero okaże . Że coś tam kombinują amerykanie to nie znaczy ,że my też będziemy potrafili . Po za tym to co kupiliśmy / Patrioty i Himars / to śmieszne ilości na defilady a nie realna siła .

dfdsafdfd
piątek, 21 lutego 2020, 10:35

Jak nie będziemy próbować, to na pewno nie będziemy w stanie.

Grzyb
czwartek, 20 lutego 2020, 21:43

IBCS ma to wszystko spinać w całość. Co do śmiesznych ilości wyrzutni HIMARS pełna zgoda ale może nasi jeszcze nie powiedzieli ost. słowa?

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 08:54

nie powiedzieli to MON je uciął, zgnoił polski przemysł i kupił HIMARS mimo dekad prac nad polskim analogiem

Davien
piątek, 21 lutego 2020, 17:58

Gnago wiec jaki niby był ten polski analog systemu HIMARS, czekam na nazwe?:)

sobota, 22 lutego 2020, 11:18

Wg mnie Davien - podobna siła rażenia.

Gnom
czwartek, 20 lutego 2020, 23:42

W USA, a w Polsce. Kto kontroluje IBCS. Jak nie bedziesz miał dostępu do źródeł jankeskich, to jakiez polskie elementy rozpoznania będą zintegrowane z IBCS. JA także zabuliłem za to moimi podatkami, dlaczego sponsorują one tylko USA zamiast mój kraj - Polskę. Ja jak połowa naszych polityków nie mam obywatelstw kilku krajów (w tym USA) i chciałbym mieć polską kontrolę nad swoimi źródłami danych i wg decyzji polskiego rządu udostępniać je innym, a nie prosić się o dane z USA i otrzymać wała jak Turcja dziś.

Hiszpan99
czwartek, 20 lutego 2020, 15:30

Zgadzam się całkowicie z poglądem generała. Nasz kierunek polityki zbrojnej to winny być przede wszystkim silna i nowoczesna armia lądowa, (czołgi , artyleria, wojska specjalne itd.) i środki ochrony tychże jak lotnictwo myśliwskie (wystarczą F16 C/D jak będzie nas stać to ew. F-16 V) i obrony przed atakiem nieprzyjaciela, systemy rakietowe bardzo krótkiego i krótkiego zasięgu, a przede wszystkim dobry wywiad (pierwsze co "dobra zmiana" uczyniła to zniszczyła wywiad NATO w Polsce). Marynarka wojenna to powinna być przecież obrona wybrzeża (inne jak fregaty to tylko do współpracy z NATO na misjach. Dla bliskiej obrony to nie mają one sensu bo zostaną błyskawicznie zniszczone). Jak będziemy mieli już te środki obrony i będzie nas stać na więcej to możemy myśleć o F-35, rakietach średniego i dalekiego zasięgu, czy też wielkie łodzie podwodne (wystarczą małe przystosowane na Bałtyk. Ich rola to też głównie wywiad). Trzeba tu rozumieć że NATO nie przyśle tu błyskawicznie czołgów czy tysięcy żołnierzy za równo ze względów logistycznych jak i ryzyka strat wśród swoich żołnierzy. To ryzyko musi przejąć Polska. Aktualna polityka obronna to tylko bezsensowne wyrzucanie pieniędzy, kupowanie zabawek aby politycy mogli się popisywać czy realizować ambicje generałów.

zXzXCxzCXZ
piątek, 21 lutego 2020, 10:14

Nie jest prawdą, że nasza armia powinna być przede wszystkim lądowa. Nasza armia to powinna być armią zintegrowana, radząca sobie w każdej domenie. Powinna umieć się bronić i atakować, przy wykorzystaniu wszystkich domen jednocześnie. Oczywiście armia lądowa to być może powinien być trzon, ale pokrycie i integracja wszystkich domen jest bardzo ważne.

Krzysztof
czwartek, 20 lutego 2020, 18:35

A ja się z panem nie do końca zgadzam ponieważ Hitler już dawno temu wiedział że kto ma przewagę w powietrzu ten wygrywa wojny. I udowodnił to praktycznie. Zgadza się?

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 08:56

Nie, przegrał, bo miał jedynie lotnictwo taktyczne. A Blitzkriege to pervitin

Gnom
czwartek, 20 lutego 2020, 23:43

A wiesz, że nie tylko samolot decyduje o przewadze w powietrzu?

Kot
czwartek, 20 lutego 2020, 18:30

Głupiś bez przewagi powietrznej samolotów 5 generacji cała armia jaką wymieniłeś pójdzie z dymem , doucz się co to jest 5 generacja i co ona oznacza i jak współdziała na współczesnym polu walki.

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 08:58

Mitoman z 32 szt przewaga ? Po dobie zostaną z nich tylko wraki. Albo załóżmy ich niezniszczalność. Na ile starczy nam tych rakiet po dwa wyloty na maszynę. I co rozejm z przeciwnikiem na dowóz i produkcję. Bo mitomanie zobacz ile sztuk tych świetnych jankeskich rakiet posiadamy

czytelnik
sobota, 22 lutego 2020, 16:15

Naprawdę sądzisz że kiedy spadnie kilkanaście rosyjskich maszyn to reszta będzie dzielnie parła do przodu? Zobacz co się stało kiedy pakistański F-16 zestrzelił indyjskiego Miga-21. Cała eskadra Su-30 nawiała z pola walki. Presja psychiczna jest decydująca na polu walki.

Gnom
czwartek, 20 lutego 2020, 23:44

A system do 5 gen ktos w Polsce uwzglednił, nie doczepił się do jankeskiego i mysli, że to w interesie Polski.

Alladyn
czwartek, 20 lutego 2020, 17:19

To co proponujesz? Nie modernizować i nie inwestować w armię?

fryz5
czwartek, 20 lutego 2020, 15:30

Generałowie to się zawsze przygotowują do wojny, która była. W przyszłych wojnach nie będzie żadnych walk powietrznych samolotów myśliwskich i rycerzy przestworzy - romantycy :) Przy warstwowym i odpowiednio dużym nasyceniu naziemnych środków plot nikt sobie nie polata - ew. bezzałogowce. Żaden samolot nie wygra z rakietą, które mają coraz bardziej zaawansowaną elektronikę, coraz większą ilość sensorów a czeka nas jeszcze szersze zastosowanie sztucznej inteligencji, działanie w sieciach informatycznych z zastosowaniem kodowania kwantowego i przesył info w czasie rzeczywistym, ulepszone paliwa itd.

sdfsafdsfasd
piątek, 21 lutego 2020, 10:07

Tak, dlatego trzeba rozważać i to w praktyce (a nie w teorii), współdziałanie F-35 z oplem, jako wariant konkurencyjny dla typowych myśliwców.

Xxx
czwartek, 20 lutego 2020, 15:26

Nie znam sie na uzbrojeniu itp ale zauważylem jedną standartowa rzecz wsrod Polaków..., kupuja to zle , nie kupuja to tez zle.....Kiedy jest dobrze???

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 09:02

Kiedy zakupy będą jak w Finlandii Szwecji , etc. po rozpoznaniu potrzeb , taktyki użycia etc.

Dax
czwartek, 20 lutego 2020, 18:05

Kiedy coś produkują dla armii.

dafsfdasfsdaf
piątek, 21 lutego 2020, 10:05

Nie jesteśmy w stanie na tą chwilę sami wszystkiego produkować i być może nigdy nie będziemy. Nawet Francja i Niemcy są zapóźnione jeśli chodzi o samoloty 5 generacji.

qwert
czwartek, 20 lutego 2020, 18:05

Kiedy produkują sami na własne potrzeby

Tomek
czwartek, 20 lutego 2020, 16:57

Gdy opracuja i wyprodukuja. Wtedy bedzie o ile produkt bedzie skuteczny.

ŚWIERGOT
czwartek, 20 lutego 2020, 15:24

Zawsze powtarzałem podobne wnioski jak pan generał w/w artykule cóż zezowate umysły zachłysneły się ach ochnością samolotu NIE NADAJĄCEGO SIĘ NA POLSKĄ PRZESTRZEŃ no chyba jako najemnicy latając dla obcych i z obcych państw w czym Polska się specjalizuje płacąc za usługę swoim złotem(coś jest na rzeczy jak złoto sprowadzono do kraju) a tuba propagandowa MONu głosi wszystko ok w temacie samolotów bojowych rolą MONu i jego biura tuby propagandowej jest głosić tak prawdę by masy jak pelikany łykały prawdę jaka im pasuje by połechtać swe ego co zezowate się zrobiło kupiło się fanaberie w myśl polskiego przysłowia boso ale w ostrogach

RP.
czwartek, 20 lutego 2020, 17:52

Mam pytanie co zaproponujesz w zamian, może archaiczneb migi 21 w tedy wszyscy byli Gen. będą szczęśliwi. A i jeszcze Władimir będzie się cieszył że targowiczanie robią dobrą robotę.

gnago
piątek, 21 lutego 2020, 09:05

przemysł biura konstrukcyjne proponują szereg BSl o których głośniej w zachodniej prasie lotniczej niż w polskiej. Samsonit rozpoznanie , bojowe: kusy żmija czy produkty mini taktyczne WB. Tylko te ostatnie znalazły droge do armii w sladowych ilościach a powinny być na wyposażeniu każdego plutonu i OT też. Reszta olanie i milczenie czekanie na łapowe dla decydentów

ŚWIERGOT
czwartek, 20 lutego 2020, 21:16

p. RP........Proponuje F-16 ..MAMY DO NICH WSZYSTKO ( zaplecze logistyczne ,techniczne, skonfigurowane pod f-16 samoloty szkoleniowe MASTER/BIELIKI ,trenażery ,uzbrojenie, efektory i inne specjalistyczne zasobniki ) ... a widzę to tak...