Litwa przygotowuje ludność do oporu cywilnego [ANALIZA]

26 marca 2021, 08:23
Alfredas pladis
Ćwiczenia Flaming Sword (zdjęcie ilustracyjne). Fot. Alfredas Pladis via kam.lt.
Reklama

13 stycznia 2021 r. minęła 30. rocznica tzw. wydarzeń styczniowych (lit. Sausio įvykiai), w czasie których władze upadającego Związku Radzieckiego postanowiły dokonać próby restytucji kontroli politycznej nad Litwą. Wypadki związane z obroną szturmowanej przez pododdziały Armii Radzieckiej wieży telewizyjnej i poniesione wtedy ofiary, do dziś są symbolem walki o niepodległość Litwy. O koncepcji oporu ludności na Litwie, uwzględniającej doświadczenia historyczne, ale i te z niedawnych konfliktów, pisze dr Paweł Makowiec

Wydarzenia styczniowe 1991 r. stanowią trwały element świadomości historycznej społeczeństwa litewskiego, stanowią również wzorzec postaw w prowadzeniu oporu cywilnego przeciwko okupacji. W 2014 r. odwołując się do wojny sierpniowej z Gruzją 2008 r. oraz konfliktu hybrydowego na Ukrainie litewskie Ministerstwo Obrony wydało publikację pt. Co musimy wiedzieć o przygotowaniu do sytuacji awaryjnych i wojny (lit. Ką turime žinoti apie pasirengimą ekstremaliosioms situacijoms ir karo metui) omawiającą zachowanie ludności w warunkach wystąpienia sytuacji kryzysowych oraz konfliktu zbrojnego.

Wyróżnikiem litewskiej publikacji jest, niespotykana w innych publikacjach dotyczących ochrony ludności, część dotycząca oporu w warunkach okupacji terytorium kraju. Litwa, podobnie jak pozostałe kraje bałtyckie, w przypadku wojny otwarcie liczy się z możliwością zajęcia części lub całego terytorium państwa przez wojska Federacji Rosyjskiej i koniecznością stawienia aktywnego oporu okupantowi, zarówno zbrojnego jak i oporu cywilnego, wpisujących się w koncepcję tzw. totalnego oporu.

image
1 Strona tytułowa publikacji Co musimy wiedzieć o przygotowaniu do sytuacji awaryjnych i wojny. Źródło: Ministerstwo Obrony Litwy.

Opór cywilny nie jest koncepcję nową, wystarczy odwołać się do doświadczeń społeczeństw krajów europejskich z l. 1939 – 1945, krajów bloku sowieckiego po 1945 r., czy też głośnej szwajcarskiej idei totalnego oporu z lat 50 – tych XX w., której efektem było wydanie jednej z najbardziej przemyślanych publikacji dotyczących zachowania ludności w warunkach wystąpienia sytuacji kryzysowych oraz konfliktu zbrojnego (ZivilVerteidigung, Miles – Verlag, Aarau 1969). I której inspiracji nie trudno się doszukać w litewskim poradniku.

Według litewskiej publikacji ogólnym celem oporu cywilnego jest uniemożliwienie agresorowi rządzenia okupowanym państwem i podporządkowywania społeczeństwa. W ujęciu szczegółowym Ką turime žinoti... definiuje następująco cele oporu:

a. uniemożliwienie agresorowi osiągnięcie jego celów;

b. zapobieganie tworzeniu skutecznej administracji okupacyjnej;

c. spowodowanie wzrostu kosztów agresji i zarządzania okupowanym terytorium do poziomu nieakceptowalnego dla agresora;

d. osłabienie zdolności militarnych i administracyjnych agresora.

Istotą oporu cywilnego jest zarówno dążenie do oddziaływania na różnych płaszczyznach, bezpośrednio na siły okupacyjne, a także na opinię publiczną w kraju agresora, a także międzynarodową.

Opór prowadzony będzie na wszystkich etapach działań agresora, zarówno w fazie bezpośredniej agresji, jak i w fazie rzeczywistej okupacji, kiedy będzie dążyć do ustanowienia i działania efektywnej formy administracji.

Wyróżniono trzy podstawowe metody oporu:

a. protesty pokojowe;

b. odmowa współpracy;

c. czynny opór.

Metody protestu pokojowego stanowią w koncepcji oporu cywilnego przede wszystkim wystąpienia o charakterze symbolicznym, np. demonstracje w postaci marszów lub czuwania w miejscach i w czasie rocznic jednoznacznie kojarzonych z walką o niepodległość.

Metoda odmowy współpracy obejmuje otwartą kontestację współpracy na płaszczyźnie administracyjnej, społecznej i gospodarczej np. bojkoty i strajki, brak współpracy ze strony kadry technicznej, spowalnianie pracy itp. oraz akty odmowy współpracy politycznej. Ewentualna współpraca z okupantem jednoznacznie definiowana jest jako zbrodnia przeciwko Republice Litwy (akt zdrady lub kolaboracja).

Metoda czynnego oporu obejmuje wszystkie formy oddziaływania bezpośredniego protestujących, nie posiadające jednak kinetycznego charakteru, bezpośredniego oddziaływania na agresora np. zajmowanie lub blokowanie obiektów czy też głodówki protestacyjne.

Aby opór obywatelski był skuteczny, wszyscy obywatele muszą zaakceptować decyzję o jego podjęciu. Uzyskanie efektu masowości oporu wymaga aktywnego wsparcia i udziału szerokich warstw społecznych, a także kluczowych instytucji publicznych np. sądów i administracji, które nie podporządkują się systemowi prawnemu wprowadzonemu przez okupanta.

Masowość oporu ma być również determinowana poprzez odpowiednie przygotowanie społeczeństwa do działania w warunkach okupacji, a także wykształcenia powszechnej świadomości istnienia rzeczywistej możliwości agresji, również w pod postacią wojny hybrydowej. Litwini kładą nacisk na odpowiednie wykorzystanie potencjału organizacji pozarządowych np. Litewskiego Związku Strzelców, a także odpowiednie przygotowanie poszczególnych grup zawodowych reprezentujących sektory zapewniające wykonywanie podstawowych funkcji państwa np. pracowników administracji, którzy uzyskaliby wiedzę w jaki sposób ich działania mogą zwiększyć skuteczność oporu cywilnego.

Ważnym aspektem omawianej publikacji jest akcentowanie konieczności przygotowania społeczeństwa do działania w warunkach wojny informacyjnej, którą uważa się za nie mniej groźną formę łamania oporu na terenach okupowanych. Nie jest to pomysł nowy, szczegółowo został omówiony we wspomnianym szwajcarskim Zivil verteidigung jako tzw. druga forma wojny (niem. die zweite Form des Krieges). Działania obywateli w tym przypadku powinny obejmować wszelkie formy poparcia dla woli oporu okazywane w przestrzeni informacyjnej, a także bezpośrednie zwalczanie wrogiej propagandy, demaskowanie kłamstw agresora. Za skuteczne narzędzia wojny informacyjnej prowadzonej w ramach oporu cywilnego uznawane jest przez Litwinów działanie za pośrednictwem sieci społecznościowych, sieci telefonii komórkowych (SMS, MMS), czy też bezpośredniego rozpowszechniania prawdziwych wiadomości. W grę wchodzi również fizyczne niszczenie symboli propagandowych agresora, niszczenie publikacji czy też uderzenie cybernetyczne w elementy propagandy elektronicznej.

Uzupełnieniem poradnika z 2014 r. była kolejna pozycja wydana przez litewskie Ministerstwo Obrony pt. Co musimy wiedzieć o gotowości na wypadek sytuacji kryzysowych i wojennych: poważne wskazówki opowiedziane w żartobliwy sposób (lit. Ką turime žinoti apie pasirengimą ekstremaliosioms situacijoms ir karo metui: rimti patarimai linksmai). Broszura o zmniejszonej, kompaktowej objętości stanowi przystępny skrót poprzedniej publikacji, rozszerzając jednocześnie niektóre z tematów np. zachowanie ludności cywilnej w czasie prowadzenia działań militarnych, czy też wobec żołnierzy agresora stacjonujących w rejonie zamieszkania. Publikację opatrzono rysunkami jednego ze znanych rysowników litewskich Ilji Bereznickasa, które ze względu na treśćp rzekazu i formę stanowią wartość sama w sobie .

image
Rysunki stanowią doskonałą ilustrację tytułu broszury Co musimy wiedzieć o gotowości na wypadek sytuacji kryzysowych i wojennych: poważne wskazówki opowiedziane w żartobliwy sposób i świetnie oddają pożądany model zachowania ludności wobec zagrożenia. Na rysunku nawet dziecko i kot jest zaangażowany w wykrycie tzw. zielonych ludzików. Źródło: Ministerstwo Obrony Litwy, rysunek Ilja Bereznickas
image
Walka w przestrzeni informacyjnej odgrywać będzie kluczową rolę w oporze cywilnym. Nagłaśnianie aktów przemocy dokonanych przez agresora oddziaływać będzie na międzynarodową opinię publiczną, jak i opinię w kraju agresora. Źródło: Ministerstwo Obrony Litwy, rysunek Ilja Bereznickas.

Ciekawym rozwiązaniem jest również jednoczesne wydanie wspomnianej broszury w wersji anglojęzycznej, co umożliwia jej wykorzystanie również przez obcokrajowców.

image
Strona tytułowa publikacji o musimy wiedzieć o gotowości na wypadek sytuacji kryzysowych i wojennych: poważne wskazówki opowiedziane w żartobliwy sposób. Źródło: Ministerstwo Obrony Litwy. 

W 2016 r. Ministerstwo Obrony Litwy wydało kolejną broszurę dotyczącą aktywnego udziału w ruchu oporu pt. Co musimy wiedzieć o oporze: aktywność, działanie, wytyczne (lit. Ką turime žinoti apie pasipriešinimą: aktyvių, veiksmų, gairės), która w założeniu stanowić bazę do szkolenia podstawowego potencjalnych żołnierzy konspiracji wojskowej.

image
W publikacji Co musimy wiedzieć o oporze: aktywność, działanie, wytyczne z 2016 r. Litwini porzucili dyplomację i zdefiniowali dokładnie potencjalnego agresora, którym może stać się Federacja Rosyjska, o czym świadczą nie tylko fragmenty tekstu, a także fotografie służące do identyfikacji sprzętu wojskowego agresora. Źródło: Ministerstwo Obrony Litwy.

Władze litewskie od lat prowadzą kompleksową politykę przygotowania społeczeństwa na wypadek agresji ze strony Federacji Rosyjskiej. Polityka ta może budzić zdziwienie w krajach Europy Zachodniej, które po zakończeniu „zimnej wojny” w latach 90. XX wieku odeszły w zakresie działań w obszarze ochrony ludności od przygotowania ludności na wypadek konfliktu zbrojnego. Niezależnie jednak od opinii, wymienione publikacje stanowią przykład nowoczesnego ujęcia problematyki współczesnych zagrożeń dla ludności i budowania od podstaw odporności społecznej.

Dr Paweł Makowiec, Zakład Obrony Terytorialnej Akademii Wojsk Lądowych im. generała Tadeusza Kościuszki, Wrocław. Przedstawione w tekście opinie nie stanowią oficjalnego stanowiska AWL i są prywatnymi poglądami autora.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 84
Reklama
ansuz
piątek, 26 marca 2021, 22:51

Moim skromnym zdaniem ta książeczka to nie przemyślane brednie, które mogą doprowadzić to tragedii na Litwie, jeżeli azjatyckie dzikusy zajmą kraj. Książeczka w ogóle nie bierze pod uwagę braku kultury, etyki i humanitaryzmu potencjalnego wroga. Ten bierny i pacyfistyczny opór zwykłych cywilów może doprowadzić np. do przesiedlenia całej populacji Litwy do Kałmucji a Kałmuków do Litwy. Więc co robić?? ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Moim zdaniem z potencjalnym, dzikim wrogiem, należy walczyć brutalnie i bezpardonowo, ale tylko z pomocą wyszkolonych terrorystów a nie angażując cywilów. Najlepiej prowadzić te walkę w Moskwie, Petersburgu, czy innych większych miastach wroga trując, czy infekując tkankę biologiczną agresora, czyli rodziny żołnierzy agresora. Walka z dzikim, azjatyckim okupantem na własnym terenie doprowadzi jedynie do masowych wywózek, albo nawet eksterminacji narodu. Czyli zostawić w spokoju wojska okupacyjne a skupić się na walce na terytorium wroga terroryzując rodzinny kraj okupanta. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Oczywiście wiadomo, ze do takich zadań na terytorium wroga nie najdą się słabo przeszkoleni i nie zmotywowani cywile, ale konieczni sa ulokowani tam i uśpieni zawodowcy, znający doskonale język i kulturę wroga a po wybuchu konfliktu AUTOMATYCZNIE realizujący brutalny plan terroru. Ci ludzie MUSZĄ ZACZAĆ DZIAŁAĆ AUTOMATYCZNIE a nie na rozkaz, aby nie dawać okupantowi pretekstu do rozstrzeliwania zakładników, w celu powstrzymania terroru.

tyu
sobota, 27 marca 2021, 11:14

Nie zgadzam się. Takie na przykład nagłaśnianie aktów przemocy naprawdę może wywrócić do góry nogami całą Rosyjską machinę wojenną. Weźmy takiego Nawalnego za przykład. Czy gdyby nie był znany na zachodzie to by jeszcze żył? Nie. Zabili by go jak dziesiątki przed nim i dziesiątki po nim. A tak są i sankcje i wrzód na tyłku Putina, i jeszcze zabić go nie mogą bo znowu będzie że "Rosja zła". Idąć dalej, istnieje konkretny powód dlaczego podczas strajów na Białorusi władze zawczasu wyłączając internet. Bo jak nagra się "za dużo" to można mieć przesrane. Nie u siebie ale u reszty świata. Innymi słowy jedna głośna ofiara więcej robi zamieszania niż 20000 które gdzieś "wyparowały" a kancelaria prezydenta FR "nie wie gdzie są" ale Putin "robi co może" by pomóc je odnaleźć (czytaj: aktywnie sabotuje i dezinformuje ale pod płaszczykiem pomocy, żeby nie tylko się upewnić że nigdy ich losu nie poznają ale żeby jeszcze samemu wyjść na bohatera).

ansuz
niedziela, 28 marca 2021, 18:08

1- Książeczka ta miałaby sens, gdyby potencjalnym agresorem była Polska, Ameryka, Szwecja, Niemcy, albo inny cywilizowany kraj, wtedy wszystkie zawarte w niej porady, brzmiałyby sensownie. 2 - Nie porównuj Rosji do Białorusi, to dwa różne światy. Białorusini to spokojny, pacyfistyczny, miły, kulturalny, czysty i opanowany naród a Rosja to ojczyzna Pawki Morozowa, Berii, Jeżowa, Lenina, Iwana groźnego, Stalina, etc... 3 - Ruscy nawet nie bronią własnych opozycjonistów a co mówić o "jakichś tam faszystach z Litwy", tak zostaną nazwani przez propagandę Litwini a Ruscy będą rwali się do wyłapywania Litwinów i ustawiania na skraju dołów wypełnionych wapnem. 4 - Z Rosją nie da się prowadzić cywilizowanej wojny na zasadach ogólnie przyjętych w Europe. 5 - Czytałem wspomnienia polskich żołnierzy wziętych do niewoli we wrześniu 1939 roku, CODZIENNIE dziękowali Bogu, ze trafili do niemieckich Oflagów i Stalagów a nie do niewoli w "bratniej" Rosji sowieckiej. ------------------------------------------------------------ WIKIPEDIA: ""Żołnierzy polskich wziętych do niewoli w 1939 roku pod Grodnem i Wilnem sowieckie dowództwo poleciło uśmiercać poprzez miażdżenie ich pod gąsienicami czołgów."

Robert
piątek, 26 marca 2021, 16:33

Nie mają powszechnego dostępu do broni a oni "uczą" jak stawiać opór i rozwalać administrację okupanta...

plw
sobota, 27 marca 2021, 09:35

Słyszałeś o Czechosłowacji 1968 r?

Niuniu
piątek, 26 marca 2021, 15:52

Mam pytanie wydaje się oczywiste i podstawowe. Ale nawet jeśli zadawane to odpowiedzi na nie jakoś nie padają. Po co Rosja ma napaść na któryś z krajów nadbałtyckich lub np. na Polskę? Znacie jakiś prawdopodobny powód? W miarę racjonalny inny niż propagandowe "imperium zła" z chorym psychicznie Putinem który maży o podboju Litwy czy Polski (bo mało ma swych zasobów i kłopotów).

ansuz
sobota, 27 marca 2021, 07:41

Ponieważ ten kraj w całej swojej 800 letniej historii nie miął dekady, gdy na kogoś nie napadł.

konsul
sobota, 27 marca 2021, 07:35

Dokładnie, po co ma napadać Polskę, to nie XVIII wiek lub imperium ZSRR ze Stalinem na czele. Bardziej prawdopodobne są tzw. wejścia i wyjścia zielonych ludzików lub kilkudniowa odpowiedź na "prowokację" tj. oddział specnazowców wchodzi na terytorium Estonii bo został "sprowokowany" i wycofuje się. Takie miękkie testy systemy obrony NATO są prawdopodobne. Jak tylko USA bardziej będzie pochłonięta Chinami/Tajwanem to taka próba ze strony Rosji jest wielce prawdopodobna. W Polsce mogą zrobić podobnie tylko dlatego, że są tu wojska USA np: patrol samochodów pancernych przez "pomyłkę" wyjedzie przez jakąś lokalną drogę leśną w obwodzie Kalinigradzkim - nic nikomu nie zrobią, wjadą ... "izwinite my nie hacieli" i wyjadą. Jak szybko Wojska Specjalne mogą zareagować, jakie wyposażenie ma Straż Graniczna (która jest w pierwszej linii) na tym odcinku ? Po co Rosja ma okupować Polskę, jakim kosztem dla niej ? Estonia gdzie na 1,3 mln ludności kraju mniejszość Rosyjska liczy 25% jest na pierwszym miejscu do całej gamy prowokacji/interwencji ... "uzasadnionej" pomocy. Do tego włączenie Białorusi - to są raczej priorytety na najbliższe lata, a nie konwencjonalny atak na PL.

VanDall
piątek, 26 marca 2021, 23:23

Mam pytanie wydaje się oczywiste i podstawowe. Po co Rosja zajęła Krym i Donbas? Po co Rosja wysłała wojska do Syrii? Po co Rosja tworzy coraz silniejszą armię konwencjonalną? Przecież jej potencjał atomowy i ogromny obszar gwarantują jej absolutną nietykalność i bezpieczeństwo. Rosja jest w stanie niszczyć każdą wrogą armię w chwili gdy ta przekroczy jej granicę choćby o 100 metrów. Więc po co ... ???

Komentator
wtorek, 30 marca 2021, 04:43

Po co USA wysłały wojska do Syrii? Po co USA zajęły Irak i Afganistan? Po co USA tworzą coraz silniejszą armię konwencjonalną I do tego jeszcze potężne siły lotnicze i marynarkę? Przecież ogromny obszar USA i ich potencjał atomowy gwarantują im absolutną nietykalność i bezpieczeństwo. USA są w stanie zniszczyć każdą wrogą armię w chwili gdy ta przekroczy ich granicę choćby o sto metrów. Więc po co... ???

piątek, 26 marca 2021, 23:04

Może dlatego, że mają nadwyżki w wojsku i nie chcą by to się zmarnowało? Nie wiem jak Ty, ale jak zrobisz sobie trójkę dzieci to nie będziesz ich trzymał w domu do starości tylko przeganiasz na swoje XD

Kiks
piątek, 26 marca 2021, 23:02

Przestań nudzić, dziecko. Choćby dla podbudowania ego ich skretyniałego społeczeństwa, które do tej pory żyje IIWŚ tak jakby to było wczoraj. Zresztą po co im był Krym, Donbas, Nadniestrze, po co najechali Czeczenię, Finlandia też nie mogła uwierzyć, że te barachła ją zaatakują, kiedy ta nie chciała zgodzić się na zmianę granic, bo przecież jakim prawe mogli odmówić. I pisze się "marzyć", ale twoje błędy ortograficzne zdążyły się już opatrzeć. Zresztą gramatyka też kuleje.

Eee tam
sobota, 27 marca 2021, 09:41

Ostatnio oglądałem w necie rosyjskie grupy poszukiwawcze chodzą po lasach z wykrywaczami metali i rozkopują groby żołnierzy niemieckich wyciągają kości i resztki wyposażenia oni nie są normalni o nie a to żadni żołnierze nie robią co im kazali tylko zwyli cywile

Wwp
piątek, 26 marca 2021, 22:55

Ty tak na poważnie?

bender
piątek, 26 marca 2021, 22:27

Rosja jest słaba gospodarczo, ale silna militarnie. Do tego podboje cieszą się tam dużym poparciem społecznym. Jej liderzy zamiast na technologiczną innowacyjność wolą stawiać na rozwiązania sprawdzone w ZSRR, a ten rozkwitł i istniał dzięki podbojom. Federacja Rosyjska jest cieniem ZSRR, bo straciła potencjał ludzki i gospodarczy krajów satelickich i kilku republik związkowych ZSRR. Krótka wojna w Estonii etc. jest najmniej ryzykowna z militarnego punktu widzenia, a jednocześnie może doprowadzić do rozbicia NATO. A po rozpadzie Sojuszu Rosja mogłaby znów zdominować swoje sąsiedztwo. Ot ciągnie wilka do lasu.

sjm
wtorek, 30 marca 2021, 16:22

To jakieś kuriozum. Jak można być słabym ekonomicznie i silnym militarnie? Czegoś takiego jeszcze nie było w historii.

Monkey
piątek, 26 marca 2021, 21:59

@Niuniu: A dlaczego napadła na Polskę w 1939 roku? W 1919? Na Rzeczpospolitą w 1772, 1792 (1793 II rozbiór) i w 1794 (1795 III rozbiór)? I dlaczego nieproszeni zostali tutaj aż do 1992 roku? Znasz jakieś prawdopodobne powody? Dlaczego może Rosja napaść na kraje nadbałtyckiei Polskę? Bo napadła na Ukrainę i oderwała część jej terytorium, a wcześniej na Gruzję i też część jej terytorium oderwała tworząc tam quasi niepodległe państewka. I nie pisz proszę, że broniła wolności Osetyńców czy Abchazów. Jakoś do niepodlegości Czeczenów podeszła inaczej, nieprawdaż? Dlatego także się obawiam, że Rosja w sprzyjających warunkach może nas zaatakować. Wystarczy spojrzeć na historię tak przeszłą, jak i współczesną. Napisałeś, żę Putin ma kłopoty? To prawda, ma. I to jest właśnie jeszcze jeden powód - chęć ich przykrycia.

Morcz
piątek, 26 marca 2021, 21:59

Te , mistrzu jak byś nie widział to Rosja to planuje już długo. Putin marzy o odbudowie ZSRR

rED
piątek, 26 marca 2021, 21:25

A po co zabierała Krym? Odpowiadacie: "Bo Krym był rosyjski". No to i Litwa i Łotwa i Estonia i nawet Polska była kiedyś rosyjska. Skoro stosujecie taką argumentację to nikt nie jest bezpieczny.

Anty-Che
piątek, 26 marca 2021, 20:32

To proste - Rosja uważa te terytoria za swoją własność i chce je odzyskać

MArio
piątek, 26 marca 2021, 20:10

Po pierwsze przez poszerzanie obszarów buforowych chroni swoje centrum. Po drugie od swojego początku rośli przez pasożytowaniu na otoczeniu.

J
piątek, 26 marca 2021, 19:55

Właśnie ze względu na wewnętrzne kłopoty, każdy dyktator musi mieć wroga wewnętrznego albo zewnętrznego, jeśli pytasz po co miałby napadać, to zapytaj Gruzję albo Ukrainę czemu to zrobił w ich przypadku.

piątek, 26 marca 2021, 19:07

Niuniu .dzieki temy choremu psychicznie jak ty to nazwales Putinowi jest jeszcze spokoj ,gdyby nie on bylaby wojna to on powstrzymuje tego bandyte za oceanu przed kolejnymi wojnami .

fdivbu
piątek, 26 marca 2021, 18:58

ile razy trzeba ci tłumaczyć? Serio pytam. Po co Rosja napadała na Ukrainę? Po co napadała na Gruzję? Putin sam mówił, ze chce przywrócić dawną siłę ZSRR bo rozpad ZSRR to największa katastrofa XX wieku. Marzy o tym, aby rozbić NATO atakując Polskę i bałtyckie i licząc że Zachód i NATO się wystraszą. Tak samo chce podporządkować Europę Wschodnią, z osadzonymi przez siebie dyktatorami. Na Węgrzech już swojego ma i on może zostać. Rosja nie chce aby Polska czy inne kraje Europy Wschodniej były silne i się rozwijały, żeby były w Unii i NATO bo powodują że Rosjanie zaczynają się zastanawiać czy nie lepiej jakby w Rosji nie było dyktatury, a to stwarza problemy dla Putina i jego kolegów. Polska i bałtyckie mają być biedne i pod butem Rosji bo tylko wtedy Rosja uznaje, że jest bezpieczna.

Ja
piątek, 26 marca 2021, 18:54

Żeby igrzyskami odwrócić uwagę Rosjan od braku chleba i w ten sposób uratować swoją władzę.

carl fath
piątek, 26 marca 2021, 18:46

Żeby powiększyć "imperium".

Medivo
piątek, 26 marca 2021, 18:37

Ano po to zeby udowodnic ze nato nie jest spójne

vipmig
piątek, 26 marca 2021, 17:23

Można by takie samo pytania zadać w całej historii Rosji przed każdym najazdem na te właśnie państwa.

.Master.
piątek, 26 marca 2021, 16:38

A po co ruskie napadli na Gruzję i Ukrainę ??

plw
piątek, 26 marca 2021, 16:33

A po co napadła na Gruzję , Czecznię, Ukrainę ? Rozgrywki wewnętrzne ?

Andrettoni
piątek, 26 marca 2021, 15:45

"protesty pokojowe" w czasie wojny?

doni
piątek, 26 marca 2021, 19:00

w czasie okupacji, po zakończeniu działań bojowych i ustanowieniu władz okupacyjnych. Chodzi o to, aby napastnik ponosił jak najwyższe koszty okupowania i żeby zwyczajnie uznał, że taniej jest nie napadać.

Komentator
wtorek, 30 marca 2021, 04:48

Czy okupant bombardujący Faludżę i Mosul białym fosforem zaniechałby tego gdyby ludność bombardowanych miast ogłosiła głodówkę protestacyjną?

MB
piątek, 26 marca 2021, 15:40

Wiem,do czego zmierza konkluzja,ale nie liczcie na mnie w kwestii obrony naszego maluczkiego państewka,chyba,że akurat będę w nastroju samobójczym

posg
piątek, 26 marca 2021, 15:24

Gospodarki nie mają, połowa ludnosci uciekła z tego "dobrobytu" /3,2 mil za komuny, 1,8 za "demokracji"/, Rosja zabrała tranzyt towarów przez Litwe, więc wariuja z bezczynności i straszą ludzi idiotyzmami.

.Master.
piątek, 26 marca 2021, 14:09

A czym polskie społeczeństwo będzie się bronić jak my jesteśmy całkowicie rozbrojeni,nikt nie będzie walczył kamieniami tylko wszyscy uciekną

Siege
piątek, 26 marca 2021, 22:01

Jak przywrócą prawo do posiadania broni to Polska będzie jak Texas. Więcej broni jak ludzi. Nikt o zdrowych zmysłach nie pójdzie na wojnę z takim krajem a zwłaszcza nie będzie próbował go okupować

Wiesław
sobota, 27 marca 2021, 13:47

A kto przywróci? Z ciekawości pytam.

pomz
sobota, 27 marca 2021, 03:09

Tak? A kogo ta bron interesuje? Myslisz ze Polacy marza o posiadaniu w domu karabinu i pistoletu? Zauwazyles ze swiat sie zmienia, spoleczenstwo, widziales jak teraz chlopcy wygladaja? Jak sie ubieraja? Kogo interesuje posiadanie beryla, ara... dzieciaki mojej siostry, grajace po nocach w rozne strzelanki, gdy wzialem je na strzelnice, gdy zobaczyly jak glosny jest AR, nawet do reki wziasc tego nie chcialy... I z drugiej strony. Wierzysz ze karabin,pistolet zatrzyma czolgi, artylerie a przede wszystkim BRUTALNOSC i BEZWZGLEDNOSC ruskich? Serio wierzysz ze jakis cywil bdzie, gdzies ze swego okna w bloku ostrzliwal z Beryla kolumny ruskiego zmechu? :)

Krzys
wtorek, 30 marca 2021, 08:27

Rozważyłbym też masowy dostęp do bumerangów. Broń o straszliwych efektach użycia a jednocześnie cicha przez co łatwe będą ataki na wraże kolumny. Idąc dalej - a gdyby każdy miał procę i pociski z zakrzywionych gwoździ ... Szkoda że jeat coraz to mniej dyskutantów o jakiejkolwiek praktycznej wiedzy.

Extern
piątek, 26 marca 2021, 17:35

Na początek to czarnoprochowymi replikami, jako jedyna broń palna w Polsce są bez rejestracji, więc okupant nie będzie wiedział komu je zabrać. Przydało by się więc żeby rządzący w Polsce poszli choć trochę na rękę swoim przyszłym obrońcom i wykreślili z ustawy o broni i amunicji ten bardzo kłopotliwy zapis o rozdzielnym ładowaniu. Aby choć można było mieć broń z 1885roku w wersji na scalone naboje. Znacznie by to poprawiło niezawodność tych XIXwiecznych konstrukcji które mogą mieć Polacy.

Plw
piątek, 26 marca 2021, 14:55

Motyw ucieczki , bezbronności , posłuszeństwa to najwidoczniej przekaz oficera prowadzącego . Nu , wot ...

MiśBieluch
piątek, 26 marca 2021, 17:05

Motyw wykrwawiającego się obywatela w imię urojonej religi pseudo patriotyzmu jest tutaj typowy, ogień opór, zatrzymać naszego wroga przed zachodnią bramą. Brawo polskie szkolne na zawołanie.

dim
piątek, 26 marca 2021, 14:07

Mają odwagę mówić swym wyborcom prawdę. Zamiast głowa w piasek i to bezczelnie, bo z buzią pełną napuszonej pustej gadaniny. A polski rząd nie ma takiej odwagi. A może nawet i nie ma świadomości ? A może nawet i zainteresowania ??? Wierząc, że jest jakaś "głębia strategiczna" i pod jej "osłoną" znajdzie się zawsze jakiś most na Odrze ?

Troll i to wredny
piątek, 26 marca 2021, 13:58

Trochę śmieszne, trochę straszne. W sytuacji kryzysu zapewne większość Litwinów spakuje dobytek, wsiądzie z rodzinami do samochodów i zablokuje wszystkie drogi. Jeśli wybuchnie wojna, to zatrzymają się w Hiszpanii... Nikt broszurami rzucał w czołgi nie będzie. Rosja ma olbrzymie doświadczenie w tłumieniu takich lokalnych powstań. Bydlęcych wagonów na deportacje też ma sporo. Jeśli lokalna klasa polityczna jest słaba, państwo jest słabe, system jest słaby i wszystkie te elementy są w dodatku mocno oderwane od rzeczywistości, to zgodnie z prawem buszu przyjdzie taki, który wyeliminuje ślepą uliczkę w procesie ewolucji... Dosyć specyficzne podejście do wojny i to tej w dzikim ,azjatyckim rozumieniu tego słowa. Na jednej z platform oferującej filmy, jest dostępny serial Marco Polo. W jednym z ostatnich odcinków pierwszego sezonu ,jest taka scena w której Chińczyk złapany przez Mongołów woła z wozu więziennego Marco. Nasz europejski bohater zapewnia jeńca, że jeśli tylko uzna Chana za swojego władcę jego los będzie niemal sielankowy. Chwilę później Mongołowie wyciągają jeńców z wozów i ćwiartują żywcem nawet nie dobijając. Części ciała wrzucają do dużych naczyń, aby wytopić z nich tłuszcz (potrzebny do podpalania w czasie oblężenia). Zszokowany Europejczyk mówi (o ile dobrze pamiętam) barbarzyństwo , jego mistrz -nie, to wojna. Sposób postrzegania wojny przez rząd Litwy, czy Polski może istotnie się różnić od sposobu jej widzenia przez ludy Azji...a właśnie takie wojska wejdą na Litwę i do Polski. Broszurkami raczej niewiele się zmieni...

konsul
sobota, 27 marca 2021, 07:55

Porównywanie przeciętnego obecnego żołnierza Armii Rosyjskiej do tych sowieckich z roku 1944 jest poważnym błędem. Aktualnie w granicach Rosji nie leży Kazachstan, Azerbejdżan, Uzbekistan, Tadżykistan itd. skąd rekrutowani byli żołnierze sowieccy (ale jest Czeczenia i ich bezwzględni najemnicy), elita wojska sowieckiego te kilka mln. z terenów rdzennej Rosji, Ukrainy zostały wybite przez Niemców w pierwszym i drugim roku wojny. Więc na tereny PL w 1944 wchodziły w dużej mierze oddziały z dalekich zakątków ZSRR.

Beto
sobota, 27 marca 2021, 06:48

"Zapewne" nie masz pojęcia o czym piszesz. Wyraźnie. A taki tekst świadczy o Tobie nie o Litwinach.

Autor
piątek, 26 marca 2021, 16:27

Tak samo jak Rosji udało się w Afganistanie... Tak silna armia wyjeżdżała że wstydem na cały świat. A ten mit niezwyciężonej armi możesz już wsadzić między książki z fantastyką. Problem w twojej wypowiedzi jest taki, że z głowy zakładasz jak będzie, może wiesz coś czego my nie wiemy? Czynnik ludzki mówi ci coś? To ma utrudnić działanie agresorowi a nie powstrzymanie go w 100% sam przeistoczyłeś artykuł i odpowiedziałeś na to co sam wymyśliłeś...

leming
piątek, 26 marca 2021, 12:47

W 2021 r. ludność Litwy zmniejszy się o 14 000 i w 1922 r. osiągnie 2 784 000.W 1980 gęstość zaludnienia wynosiła 54.5 na km2 a w 2019 wynosila 45.7 na km2.W 1989 r. Litwa liczyła 3 674 800 mieszkańców. w 2017 liczyla 2 831 670 mieszkańców.Może jakieś poradniki ?

adam
piątek, 26 marca 2021, 12:28

a teraz takie pytanie, czy lepiej w PL mieć naszą lokalną, mającą prawo za nic mafię, czy mieć taką mafię z Rosji? wielce mnie to zastanawia. szczerze powiedziawszy, mam dość tego co się dzieje, czy może być gorzej?

Extern
piątek, 26 marca 2021, 17:47

Obca mafia zwykle jednak jest gorsza. Dowodzą tego wszystkie okupacje, gdy nawet prości ludzie byli narzuconym przez okupanta wyzyskiem zmuszani do stawienia oporu. W końcu z niczego się nie wzięły powstańcze oddziały złożone z chłopów znane z potopu Szwedzkiego.

Gruszwik
piątek, 26 marca 2021, 14:16

Nie znasz rosyjskiej okupacji i kartek na wszystko. Rosyjska okupacja zwłaszcza ta z okresu wojny była porównywalna z Hitlerowską. W gratis Rosjanie dawali wszy i rabunek.

bezbronny Polak
piątek, 26 marca 2021, 12:04

Na mnie nie liczcie. Moją obroną będzie ucieczka.

Ł.
piątek, 26 marca 2021, 16:51

Na pierwszym checkpoincie zostaniesz wyłapany. Jako dezerter, który olał kartę powołania i będziesz zdany na humor sądu wojennego. Poczytaj o ustawę o stanie wojennym i stanie wojny. Przy odrobinie szczęścia czeka Cię kompania karna, chyba że wcześniej bomba walnie w więzienie.

Wpr
piątek, 26 marca 2021, 13:55

Ale na wschód czy zachód?

bezbronny Polak
sobota, 27 marca 2021, 11:23

Na wschód, Japonia jest dobrą opcją.

sobota, 27 marca 2021, 06:50

Na Wschód, gdzie indziej.

piątek, 26 marca 2021, 21:51

pewnie miał na myśli

Eee tam
piątek, 26 marca 2021, 11:34

Wywiozą ich wszystkich na Sybir w paru pociągach jak Tatarów po II wojnie z Krymu i tyle z tego oporu będzie

.
piątek, 26 marca 2021, 11:20

Potrzeba podobnej publikacji powszechnie dostępnej w sieci i w Polsce. Bledem jest pokazywanie tylko broni przeciwnika. Trzeba pokazac bron i powiedziec w ktorych panstwach jest wykorzystywana wraz z bronia wlasna.

Plw
wtorek, 30 marca 2021, 17:40

Jest w sieci , artykuł mówi i o tym

Fanklub Daviena i GB
piątek, 26 marca 2021, 11:14

Ja tam oporu cywilnego nie będę stawiał! No chyba że UE, USA, Niemcom i Ukraińcom! :D

yar
piątek, 26 marca 2021, 12:35

Ale USA i UE zbrojnie do Rosji się nie wybiera! A podejrzewam, że gdyby UE czy USA jednak do Rosji kiedyś weszli to większość Rosjan witała by ich kwiatami, tak jak witała Niemców w 1941 roku!

zbychu
sobota, 27 marca 2021, 00:43

Nieuku, Rosjanie w 1941 nie witali Niemców kwiatami. Pomyliło ci się z ludnością ukraińską, która z gorliwością wspierała Niemców w mordowaniu mniejszości etnicznych.

Krzys
wtorek, 30 marca 2021, 08:34

Radzę zapoznać się z powodami tego typu zachowań. Znajomość faktów wiele wyjaśnia.

Fgu
piątek, 26 marca 2021, 22:57

Dokładnie.

Bumer
piątek, 26 marca 2021, 14:24

Dokladnie. Świadczy o tym (o ile pamieć mnie nie myli) 60000 Rosjan w 6tej armi Paulusa.

Wawiak
piątek, 26 marca 2021, 13:43

Dokładnie. Jakoś nie chcą pamiętać, że prawie milion obywateli ZSRS wybrało walkę przeciw Stalinowi i sowieckim komunistom.

Eee tam
piątek, 26 marca 2021, 12:21

a co wyżej wymienieni zabiorą ci diengi od Pigrożyna?

dalej patrzący
piątek, 26 marca 2021, 10:35

Poradnik dobry... dla tych, którym życie niemiłe. W razie pojawienia się "marsjan", pierwsze co powinniśmy zrobić, jeśli oczywiście nie mamy możliwości uchodźstwa na tereny sojusznicze, to wyłączenie i wymontowanie baterii z wszelkich urządzeń elektronicznych - smartfonów, komputerów stacjonarnych, laptopów, konsol do gier, słuchawek itd. Na przykładzie Donbasu można było zobaczyć, że jedną z pierwszych rzeczy po zajęciu terenu było zainstalowanie własnych kluczy kryptograficznych w punktach wymiany ruchu internetowego (dzięki temu mają pełen wgląd w szyfrowane transmisje TCP/IP - a więc również ruch HTTPS, poczta elektroniczna, komunikatory) oraz specjalnych "modułów dostępu" w centralach telefonicznych systemu GSM. Dzięki zajęciu systemu GSM okupant miał dostępną 24/7, aktualizowaną na żywo mapę położenia praktycznie wszystkich mieszkańców regionu (również, w tamtym czasie, słabo wyszkolonych ukraińskich żołnierzy!). Wiedział też dokładnie którzy cywile próbują bawić się w partyzantkę. W jaki sposób? Odpowiednie komendy GSM, implementowane również we współczesnych smartfonach z Androidem i iOS, pozwalają zdalnie i transparentnie dla użytkownika włączyć mikrofon, wykonać zdjęcie wbudowanym aparatem, aktywować moduł GPS i odczytać z niego precyzyjną pozycję aparatu telefonicznego. Normalnie są one zarezerwowane do użycia przez "służby ratunkowe" ale "marsjanie" z pewnością mają dla nich lepsze zastosowania. Laptopy, modemy DOCSIS, komputery stacjonarne, słuchwaki bluetooth i inne gadżety również, przez cały czas emitują przenikliwe i niewidzialne promieniowanie elektromagnetyczne - dla wywiadu i wojsk walki radioelektronicznej przeciwnika jest to "kopalnia złota". Próby ukrytego nagrywania sił nieprzyjaciela mogą skończyć się w zbiorowej mogile tak, jak miało to miejsce z paroma cywilami w Ługańsku. Najbardziej rozsądną opcją na przeżycie niezamawianej okupacji jest tymczasowe pozbycie się jakichkolwiek urządzeń elektronicznych, podporządkowanie się poleceniom wydawanym przez siły policyjne okupanta, nieprowokowanie agresji i spokojne oczekiwanie na powrót własnych wojsk.

.
piątek, 26 marca 2021, 22:27

Bzdury i mitologizacja. Wagony maja i uzyja na tych co sie podporzadkuja.

kkk
piątek, 26 marca 2021, 14:31

niby jak przejmą transmisję HTTPS jak szyfrowanie zachodzi na telefonie/komputerze użytkownika?

Herr Wolf
niedziela, 28 marca 2021, 10:26

Na prawdę wierzysz w to, że komputery i telefony stworzone do grania w gierki mają choć ułamek mocy obliczeniowej potrzebnej do poważnych obliczeń kryptograficznych. Takie rzeczy ma tylko wojsko i służby specjalne.

Kacperek
piątek, 26 marca 2021, 12:52

Najlepsza opcją jest mordowanie okupantów na każdym kroku. Zrobienie im drugiego Afganistanu. Co do telefonów pozostaje przejść na radia analogowe w celu pozyskania prawdziwych informacji.

Extern
piątek, 26 marca 2021, 12:38

Można tak jak piszesz, ale to też przyciąga wtedy uwagę. Znacznie lepszym rozwiązaniem jest ukrycie się w tłumie i w ogólnym szumie informacyjnym, aby się nie wyróżniać również tym ostentacyjnym odcinaniem się od technologii. Generowanie standardowych transmisji jakich jest miliony z których tylko cześć informacji jest ewentualnie tą znaczącą, ale i tak udającą zupełnie coś innego. Anglosasi mają takie stwierdzenie jak "gray man concept" i to mniej więcej oddaje co powinni robić nowocześni partyzanci.

PLw
piątek, 26 marca 2021, 12:06

( Nie będę wchodził w twoją motywację ) ale ale ale niezależnie od elektroniki - pomijasz to co najeźdźca robi z ludźmi, zob 1940, 44 i po 45 , spokojnie można też na Sybir trafić i nie przeżyć, podporządkowując się poleceniom wydawanym przez siły policyjne okupanta , bez prowokowania.

Aśka
piątek, 26 marca 2021, 12:00

Oczekiwanie na Syberii przez kilkadziesiąt lat na wymianę jeńców może się dłużyć bez smartfona z grami...

Eee tam
piątek, 26 marca 2021, 11:38

Żydzi podczas okupacji przyjęli taktykę jak na końcu proponujesz dopiero jak ich garstka przy życiu została to się zorientowali że to nie działa i zmienili strategię o 180 stopni na WALKĘ ZBROJNĄ z okupantem podczas Powstania w Gettcie i O DZIWO TA STRATEGIA BYŁA LEPSZA sporo bojowników PRZEŻYŁO OKUPACJĘ w tym Marek Edelmann w przeciwieństwie do tych co słuchali porad takich jak ty teraz

Extern
piątek, 26 marca 2021, 18:00

Coś w tym jest. Pamiętam że do 11.09 wszystkie instrukcje jak postępować w razie porwania samolotu czy to dla załogi czy pasażerów twierdziły żeby słuchać poleceń porywaczy i nie podejmować żadnych samodzielnych prób oporu. A ta data wszystko zmieniła, okazało się że taka współpraca już nie koniecznie zwiększa szanse przeżycia. I instrukcje uległy pewnym zmianom.

Herr Wolf
piątek, 26 marca 2021, 12:45

Jacy Żydzi?! Prawdziwi Żydzi wyemigrowali zostali tylko niedobitki i margines..

Dość propagandy
piątek, 26 marca 2021, 14:03

"Prawdziwi" to wyemigrowali wyłącznie z twojej ukochanej Rosji.

dim
piątek, 26 marca 2021, 13:56

My mówimy o Żydach - Polakach. Nie jakichś tam Żydach, przypadkowo tylko z Polski.

taka prawda
piątek, 26 marca 2021, 09:55

A "nasi" za to zakupili sobie nowiutkie Boeingi ucieczkowe !!!

yar
piątek, 26 marca 2021, 12:36

Rosja nie kupiła "Boeingów ucieczkowych"! Macie przecież Tupolewy.

Tweets Defence24