HH-60W już lata. Nowy amerykański śmigłowiec C-SAR [WIDEO]

21 maja 2019, 14:17
HH-60W Lockheed Martin
Fot. Lockheed Martin
Reklama

W zakładach koncernu Sikorsky w West Palm Beach na Florydzie oblatano pierwszy śmigłowiec HH-60W. Kolejny wzbije się w powietrze przed końcem maja. Są to dwa z 10 zamówionych już przez US Air Force nowych śmigłowców ratownictwa bojowego (C-SAR). Łącznie amerykańskie lotnictwo planują kupić 113 śmigłowców tego typu za ponad 8 mld dolarów.

Prototyp wzniósł się w powietrze 17 maja 2019 roku i jest to pierwszy z czterech egzemplarzy testowych, przeznaczonych do testów i badań rozwojowych. Kolejne 6 z zamówionych na ten rok śmigłowców Sikorsky HH-60W posłuży już do testów konfiguracji docelowej, wyposażonej we wszystkie funkcjonalne systemy.

Nowe maszyny, powstałe w programie CRH (Combat Rescue Helicopter) oparte są na UH-60M/V Black Hawk, najnowocześniejszym z używanych przez US Army. Zostały one jednak wyposażone w wiele specjalistycznych systemów produkcji koncernu Lockheed Martin.

Zgodnie z założeniami programu CRH powstać ma łącznie co najmniej 112 śmigłowców Combat-SAR tego typu. W służbie zastąpią one śmigłowce HH-60G, które są bardzo intensywnie eksploatowane, zwłaszcza od początku wojny w Afganistanie. Ich zużycie jest na tyle duże, że potrzebne były dodatkowe zamówienia na HH-60G, aby zastąpić śmigłowce, których resurs został całkowicie wyczerpany. Przy zakładanej wysokości 6 tys. godzin już w ubiegłym roku średni nalot HH-60G Paveway Hawk wynosił 7100 godzin.

Nowe HH-60W mają być wprowadzane sukcesywnie, zastępując starsze maszyny w średnim tempie około 12 rocznie. Pod względem osiągów przewyższają poprzednika przede wszystkim znacznie większym zasięgiem, dzięki niemal dwukrotnie większym zbiornikom wewnętrznym, oraz lepszą charakterystyką lotu w wyniku zastosowania nowocześniejszych, sterowanych cyfrowo silników.

Decydująca różnicę stanowią jednak w pełni cyfrowa, modułowa awionika, zaawansowane systemy pokładowe oraz system walki elektronicznej, zapewniające znacznie wyższy poziom świadomości sytuacyjnej i bezpieczeństwa. Aktywne i pasywne sensory różnego typu, system łączności z Link16 oraz układy ostrzegania i wyrzutnie flar mają ułatwić realizacji trudnych zadań. Wnętrze HH-60W zostało zoptymalizowane pod kątem realizacji misji ratowniczych i ewakuacji, ale też możliwości szybkiej rekonfiguracji. Maszyny mogą przenosić uzbrojenie różnego typu.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Reklama
Rafal
środa, 22 maja 2019, 16:43

Niesmiertelny jak Huey.

Davien
środa, 22 maja 2019, 23:52

A gdzie masz panie Rafał nowo opracowane srednie transportowce? Rosja Mi-8/17, Stany to BH, Europa to rodzina Puma/Super Puma, no i teraz doszły srednio udane NH-90 Tyle ze nowe wersje z pierwszymi maja jedynie wspólny wygląd i czasami nazwę.

dropik
środa, 22 maja 2019, 11:35

e ci amerykanie to się nie znają . u nas minister powiedział że kupujemy 3 w jednym: SAR ZOP i CSAR . choć w rzeczywistości u nas będzie pełnił tylko jedną rolę DEF - od defilady

Ralf_S
środa, 22 maja 2019, 09:32

Wychodzi ponad 71 mln za sztukę, i to przy gotowej infrastrukturze, szkoleniach itp.

Kolo
środa, 22 maja 2019, 13:20

71 to za same smiglaki bez zadnego pakietu

Mo
środa, 22 maja 2019, 15:16

Z pakietem na 30 lat to okolo ponad 180 ml za sztuke a dla nas to okolo 200 ml

Aligator
środa, 22 maja 2019, 08:42

MON bierz przykład z ilości u nas kupują kilka sztuk i do "wszystkiego" nawet do spotów reklamowych...- masakra

Heniek
wtorek, 21 maja 2019, 23:14

Nie wydaje się Wam, że są zbyt małe?

-CB-
środa, 22 maja 2019, 17:46

Tylko nie zapominaj o tym, że oni mają kilka różnych służb ratowniczych, zarówno cywilnych jak i wojskowych, które użytkują różne śmigłowce w zależności od priorytetowych zadań.

Gnom
środa, 22 maja 2019, 12:01

Takie jak do tej pory były HH-60. Poza tym to maja być maszyny przejściowe do czasu wejscia superszybkich nowej generacji (ale to też już było w drugiej połowie wojny wietnamskiej). Zobaczymy czy nowa cuda wejdą, czy "tymczasowy" HH-60W, jak to zwykle bywa, będzie przez 30 lat "wołem roboczym" (i raczej stawiam na to drugie). No i nareszcie H-60 nie będzie miał mniejszego zasięgu bez zbiorników dodatkowych od Mi-17.

Davien
czwartek, 23 maja 2019, 00:01

Panie gnom porównywanie cywilnej werrsji Mi-17A2 bo jedynie ona ma zasieg większy od PaveHawka z wyładowanym specjalistyycznym wyposazeniem HH-60???No to moze porównamy ze zwykłym UH-60L mającym zasięg ponad 1000km przy 800 dla Mi-17?

środa, 22 maja 2019, 11:36

do uratowania jednego pilota ?

Gnom
środa, 22 maja 2019, 17:33

Skoro tak uznali. Być może 1, raczej 2 (dla załogi 2 osobowej), gdy rozważysz "prosty CSAR". Pewnie im to wystarczy. Dla PR i innych większych operacji specjalnych latają MH-47. Amerykanie mają dużo różnorodnego sprzętu bo rozumieją zależności i oczywiście mają kasę. A mają właśnie dlatego, że po jednego człowieka wysyłają "małe śmigłowce", a po wielu ludzi "duże". Nie zakładają, jak niektórzy dyskutanci, że na Bałtyk po jednego rybaka koniecznie trzeba wysłać AW-101, a nie W-3.

-CB-
czwartek, 23 maja 2019, 03:26

Ale utrzymanie dwóch różnych typów śmigłowców, to równocześnie utrzymywanie dwóch systemów logistycznych, szkoleniowych, serwisowych itp. itd. więc to wcale nie jest takie proste przełożenie. W dodatku wtedy teoretycznie powinny być też zdublowane dyżury, bo nigdy nie wiesz który śmigłowiec będzie Ci potrzebny. Znowu gdyby je zdublować, to i większa ilość maszyn jest potrzebna. Gdyby tak wszystko dokładnie policzyć, to może się okazać, że taniej wychodzi latanie większym po jednego rybaka...

Tweets Defence24