Geopolityka

Zełenski przedstawił warunki zakończenia wojny. „Jestem przekonany, że nadszedł czas”

Wołodymyr Zełenski Ukraina
Fot. president.gov.ua

Rosja musi potwierdzić integralność terytorialną Ukrainy, wycofać swoje wojska z jej terytorium oraz zapłacić odszkodowanie. Prezydent Wołodymyr Zełenski w przesłaniu wideo do uczestników szczytów przywódców państw grupy G20 przedstawił warunki zakończenia wojny.

„Jestem przekonany, że nadszedł czas, kiedy niszczycielska wojna Rosji musi i może zostać powstrzymana" – stwierdził prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Prezydent Zełenski przedstawił 10 warunków zakończenia walk. Są to: bezpieczeństwo radiacyjne i jądrowe, bezpieczeństwo żywnościowe, bezpieczeństwo energetyczne, uwolnienie wszystkich więźniów i deportowanych, wdrożenie Karty Narodów Zjednoczonych i przywrócenie integralności terytorialnej Ukrainy i ładu światowego, wycofanie wojsk rosyjskich i zaprzestanie działań wojennych, przywrócenie sprawiedliwości, przeciwdziałanie zbrodniom przeciwko środowisku, niedopuszczanie do eskalacji, podpisanie dokumentu o zakończeniu wojny. „Kiedy wszystkie nasze postulaty zostaną wdrożone, strony muszą podpisać dokument o zakończeniu wojny" – podkreślił.

Czytaj też

Dodał także, że Rosja szantażuje świat katastrofą nuklearną, okupując infrastrukturę elektrowni atomowej i to musi się zakończyć. W ostatnich dniach światowe media informowały, że Waszyngton kontaktuje się z Moskwą. Amerykańscy urzędnicy powiedzieli prasie, że Kijów ma pełne wsparcie USA ale są sondowane możliwości, aby Kijów nie wykluczał z negocjacji pokojowych rozmów z Władimirem Putinem.

„Washington Post" opisał, że amerykańcy urzędnicy deklarują poparcie dla Kijowa „tak długo, jak to będzie potrzebne". Podobne wnioski płynęły z wizyty Jake'a Sullivana w ukraińskiej stolicy i z komunikatu Białego Domu o „niezachwianym" wsparciu dla Kijowa. W tzw. międzyczasie Waszyngton nie zamknął poufnych kanałów rozmów z Moskwą. W trakcie wojen nie jest to odosobniona praktyka. Zwłaszcza, że Amerykanie ostro reagowali po groźbach użycia broni atomowej przez Rosję. Powoli poznajemy kulisy tych rozmów. Media znad Potomaku opisują rozmowy doradcy prezydenta USA Joe Bidena ds. bezpieczeństwa narodowego – wspomnianego Sullivana – z sekretarzem rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Nikołajem Patruszewem oraz doradcą prezydenta Rosji ds. polityki zagranicznej Jurijem Uszakowem. Głównymi tematami miała być sprawa zagrożenia eskalacji wojny oraz groźby użycia broni nuklearnej przez Kreml.

Czytaj też

W ostatnim czasie, przemowa Wołodymyra Zełenskiego, to kolejne z wydarzeń pokazujące, że wraca temat negocjacji pokojowych.

Komentarze (9)

  1. Vixa

    Ja bym pocisnął jeszcze o Kamczatkę i autostradę eksterytorialną do niej;)))

    1. Al.S.

      Niezły pomysł. Może nie do samej Kamczatki, ale Bajkału i dalej równolegle do BAM, mogłaby powstać jakaś eksterytorialna linia kolejowa, nie pod nadzorem Rosji, ale międzynarodowego konsorcjum i niezależna od władz Rosji. Pilnowana przez własną straż kolejową i korzystająca z nowoczesnego taboru oraz infrastruktury. Wtedy skończyłaby się dwa największe problemy transportów z Chin i Wschodniej Azji drogą lądową, jakimi są są kradzieże cargo i opóźnienia.

  2. Piotr Glownia

    Jeśli założymy, że Ukraina zezwoli na daleko idącą autonomię Donbasu i Krymu to są warunki do zaakceptowania dla Rosji. Rosja będzie dążyła też do autonomii Chersonia, lecz jej to się nie uda. Aczkolwiek bym nie mówił "hop" z pokojem. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Poczekajmy na wolną i demokratyczną Białoruś! Nie porzućmy Białorusi Łukaszence. Surowikin ma genialny plan zwabienia większości uderzeniowych jednostek Ukrainy przez rzekę Dniepr i złapania je w kleszcze między Krymem i Melitopolem, kiedy zniszczy tamę na Dnieprze i dokona masowy atak lotnictwa i zgrupowania Białorusi i Rosji na Zachodnią Ukrainę. Potknie się tylko o dzielnych, odważnych i bitnych Białorusinów, którzy wbiją mu nóż w plecy. Rosji może się udać zatrzymać Białoruś na wschód od Dniepru, acz nie ostawiajmy im jej całej! Poczekajmy na Białorusinów.

  3. easyrider

    Bardzo dobry ruch Ukrainy i Zełenskiego. Jest otwarty na negocjacje o ile okupant odda co zagrabił. Kreml nie zmieni swojego wizerunku agresora. Putin jeśli chciał się pobawić żołnierzykami, to powinien był zafundować sobie jakąś przyzwoita grę strategiczną. Na komputerze. Blinów i kawioru by mu nie zabrakło a czas wypełniłby wybornie. Zamarzył mu się laur zwycięzcy a ma wielką szansę przejść do historii jak Hitler.

  4. VIS

    Wojna trwa w najlepsze a on już dzieli skórę na niedźwiedziu. Ja mocno obawiam się wiosny, jak moskale w końcu wytrenują te rezerwy i uzupełnią je sprzętem. W zwycięstwo i wypchnięcie tej azjatyckiej hołoty z Ukrainy mocno wątpię.

    1. turpin

      A w co wierzyłeś (lub 'nie wątpiłeś'), jak Rosja w lutym ruszyła na Kijów?

    2. GB

      Coraz więcej zabytków w rosyjskiej armii widać na froncie. Te rezerwy które szkolą teraz to często na T-62. W swojej masie pojawiają się stare wzory broni a nie nowe. Widać nie jest łatwo wyremontować przechowywanego przez kilkadziesiąt lat pod chmurką skomplikowanego T-72 i T-80 od nieskomplikowanego technicznie T-62. I tak ze wszystkim.

    3. easyrider

      @VIS Putin przez ponad 20 lat swoich rządów nie stworzył armii, która byłaby w stanie przeprowadzić zaplanowany blitzkrieg, to stworzy ja w ciągu 3-4 miesięcy? Ze zdemoralizowanych ludzi, którzy nie chcą walczyć? A z nieudolnych, skorumpowanych generałów zrobi dowódców na miarę Napoleona? Będzie wierzgał, będzie łgał na potrzeby wewnętrzne ale niczego nie zmieni. To nie do niego pójdzie lend lease. Ukraina zatrzymała zawodową armię kacapską sama, zanim jeszcze cokolwiek zaczęło do niej spływać zza granicy. To teraz zbieranina niezmotywowanych ludzi ubranych w liche mundury i kiepsko wyposażonych miałaby stać się skutecznym walcem ofensywnym?

  5. kaczkodan

    @nyx Zwykłe trolle z Olgino tego nie muszą wiedzieć, ale Rosja traci z powodu samego faktu istnienia stanu wojny. Ukraina robi porządek na Ukrainie, a świat w Rosji. Nawet Chińczycy uznali niedawno, że nie będą umierać za Donbas. Teraz wyzwaniem Rosyji jest powrót do cywilizowanego świata, a po tym co odwalili zajmie im to dekady.

    1. papa lebel

      Nie da się wrócić tam gdzie nigdy się nie było.

  6. nyx

    życzeniowe podejście Ukrainy... dlaczego Rosja miałaby przystać na takie warunki - przecież nawet gdy Ukraina wypchnie ich siłą ze swoich terytoriów - to dalej przecież Ukraińcy się nie posuną, a nie trzeba będzie przystawać na pozostałe warunki stawiane przez Ukrainę - takie jak reparacje wojenne, czy "zwrot" wszystkich deportowanych ludzi i zwrot skradzionych dóbr....

    1. turpin

      ...może dlatego, że wśród 140 milionów ludzi jest i nieco rozsądnych, którzy widzą, że jak już się Putina i jego zgraję powiesi, to trzeba będzie jakoś powrócić do normalności? I że wypłata odszkodowań może być sposobem najprostszym. I najtańszym.

  7. gresw

    Liczę na prezent na urodziny 3.08. Wtedy Żółkiewski pojawił się pod Moskwą.

  8. Jerzy

    Żeby Rosja zgodziła się zapłacić reparacje Ukraińcy musieliby zdobyć Moskwę, a na to pomimo ich niewątpliwych sukcesów się nie zanosi.

    1. QVX

      Do sierpnia (rocznica wkroczenia Żółkiewskiego) mają sporo czasu.:-)

    2. Orel

      kilka miesięcy temu temu państwa zachodnie zamroziły rosyjskie aktywa (bodaj $300mld ) - zawsze to jakiś początek (jakiś 6-letni budżet ukrainy)

  9. Mondry015

    Podsumowując 350 mld USD odszkodowań wojennych które USA zatrzymało ruskiej cywilizacji będzie przekazane Ukrainie Stąd też super COOL postawa Żeleńskiego