- WIADOMOŚCI
Wnuk Castro kapituluje przed USA. Tyle, że nie on rządzi Kubą
Autor. . Gage Skidmore/ wikimedia.org/ CC BY-SA 2.0
Rodríguez Castro, z którym negocjuje sekretarz stanu USA Marco Rubio, zapowiedział wypuszczenie więźniów politycznych i gotowość do rozmów z Donaldem Trumpem. Tyle, że nie on rządzi Kubą.
Rodríguez Castro to wnuk Raula Castro. Jego dziadek, brat Fidela, był czołową postacią kubańskiej rewolucji i do 2021 roku faktycznym przywódcą państwa. Formalnie, dziedzic komunistycznej dynastii, nie piastuje żadnych politycznych funkcji w państwie, ale to z nim chcą rozmawiać Amerykanie, a nie z prezydentem Miguelem Díazem-Canelem. Donald Trump stosuje wobec Kuby podobną politykę jak wobec Wenezueli, gdzie głowa komunistycznego państwa jest na celowniku, a Biały Dom negocjuje z ludźmi reżimu, którzy potencjalnie mogą zdradzić swojego pryncypała.
Diaz-Canel został objęty sankcjami USA, ponieważ „wskazane (osoby – przyp.red) kierują reżimem lub go finansują oraz wspierają jego działania na rzecz mobilizowania radykalnych ruchów rewolucyjnych w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie”. Między Trumpem, a Diaz-Canelem rośnie temperatura sporu. Ku zaskoczeniu opinii publicznej, Biały Dom rozmawia z wnukiem Raula Caustro, Rodriguezem. Ten, w „USA Today” zadeklarował, że zwolni więźniów politycznych. Hawana więzi ok. 1200 dysydentów. Zadeklarował, że jest otwarty na negocjacje z Trumpem. Miał także potajemnie spotkać się z Marco Rubio, na wyspach Saint Kitts and Nevis.
I to pomimo tego, że jego rodzina znalazła się na liście sankcji, albowiem Alejandro Castro Espín i Raúl Alejandro Castro Calis, potomkowie jego dziadka, znaleźli się na liście sankcji. Rodríguez Castro jest pułkownikiem MININT, czyli ministerstwa spraw wewnętrznych. Pełnił funkcję dowódcy Dyrektoriatu Ochrony (DGSP).
Jeżeli spojrzymy na sytuację Kuby w kontekście operacji militarnej USA przeciwko Wenezueli na początku roku, zaskakująca była „Epicka Furia” i atak na Iran. Donald Trump, decydując się na zaangażowanie w Zatoce Perskiej, pozbawił się łatwego militarnego zwycięstwa nad kubańskim reżimem, ponieważ upadek Wenezueli oznaczał de facto kryzys paliwowy na Kubie. Sojusz między Hawaną a Caracas został zakończony przez Trumpa. W lutym USA nałożyły blokadę morską na Kubę powstrzymując tankowce przed transportem surowca na Kubę.
Już w maju 2026 r. na Kubie skończyła się ropa naftowa i olej napędowy. Jeszcze w marcu USA przepuściło rosyjski tankowiec do kubańskiego portu, ale nie uratowało to kubańskiej gospodarki zniszczonej komunistycznymi eksperymentami i amerykańskim embargiem. Na Kubie trwa paraliż państwa uzależnionego od importu. Hawana zadeklarowała wypuszczenie ok. 50 więźniów politycznych i chęć rozmów z Trumpem. Już na początku roku Trump wystosował wobec Kuby ultimatum: podpiszcie umowę (charakterystyczne „make a deal”) zanim będzie za późno.
Zobacz też

Trump chce ustąpienia Diaza-Canela z urzędu i o to rozbija się brak porozumienia. Zdaniem Trumpa, Diaz-Canel to kubański Maduro, który blokuje szanse na reformy gospodarcze na Kubie i psuje relacje z USA. Problem w tym, że tocząc niepopularną wojnę o Iran, Trump stracił poparcie społeczne dla działań militarnych, a także zużył prezydencką kadencję na prowadzenie konfliktu zbrojnego bez zgody Kongresu USA. Zasugerował jednak, że może przejąć Kubę.

