Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Twierdza Hezbollahu otoczona. Trwa szturm Izraela

zdjęcie ilustracyjne/IDF w Gazie
zdjęcie ilustracyjne/IDF w Gazie
Autor. IDF

Szyickie miasto Bint Jbail na południu Libanu znalazło się w stanie oblężenia. To największa bitwa w tej fazie wojny Izrael-Hezbollah.

30-tysięczna miejscowość na południu Libanu – Bint Jbail – to symbol Hezbollahu. To tutaj w 2006 roku szyicka milicja pokonała oddziały Izraelskich Sił Obronnych (IDF). Gabinet Binjamina Netanjahu uznał zajęcie tej miejscowości za priorytet, właśnie z uwagi na symbolikę twierdzy Hezbollahu. Z uwagi na embargo informacyjne po stronie żołnierzy IDF zabijanie miejscowych dziennikarzy oraz odcięcie południa (zniszczenie mostów) – bazujemy wyłącznie na skąpych materiałach pojawiających się w bliskowschodniej infosferze. Co wiemy o bitwie o Bint Jbail?

Reklama

Już 9 kwietnia kombinowane siły Brygady Giwati oraz 35. Brygada Spadochroniarzy IDF podeszły pod Bint Jbail. Z marszu zajęto połowę zabudowań, ale Hezbollah zastosował taktykę partyzantki miejskiej, wciągając IDF w pułapkę. Uszkodzono czołg Merkawa i buldożer D9. Ulice zaminowano improwizowanymi ładunkami wybuchowymi, zrobiono zasadzki snajperskie korzystając z elastycznej taktyki walki. Użyto broni przeciwpancernej.

Gdy napotkano opór, IDF obłożył resztę Bint Jbail artylerią. Są doniesienia o użyciu ładunków z białym fosforem. Zwiększono napór na okoliczne miejscowości, by otoczyć miasteczko. Zaciętym miejscem oporu stał się lokalny szpital. Z relacji IDF wynika, że Bint Jbail broni elitarna jednostka Hezbollahu – Radwan. 13 kwietnia operatorzy dronów Hezbollahu zaczęli atakować oddziały IDF. Straty Hezbollahu w tej fazie kampanii szacuje się na około 200 bojowników.

14 kwietnia Hezbollah pochwalił się, że ciężko raniono kolejnego żołnierza IDF – z kolei Izrael zamieścił nagranie, na którym ubrani po cywilnemu członkowie Radwanu wyrzucają automaty Kałasznikowa, by poddać się nacierającym. Z satelitarnych materiałów wynika, że Bint Jbeil zostało obrócone w gruzy. W tym wypadku chodzi o dewastację w toku walk, ale np. Al-Chijam zostało zrównane po walkach przez izraelskie buldożery.

We wtorek w Waszyngtonie odbyły się rozmowy między delegacjami Izraelu i Libanu, z udziałem amerykańskiego sekretarza stanu Marco Rubio. Problem w tym, że Izrael uznaje swoją inwazję na Liban jako element rozbrojenia Hezbollahu – zgodny z interesem państwowym Libanu, ale dla Bejrutu to naruszenie granic państwa. Najdotkliwsze dla Libanu są zbrodnie wojenne na ludności i infrastrukturze cywilnej – bombardowania miast południa, w tym chrześcijańskich osiedli na wybrzeżu, zniszczenie infrastruktury mostowej oraz atak na stolicę. Izrael nie uznał także zawieszenia broni USA-Iran jako zobowiązującego do powstrzymania walk z Hezbollahem. Liczne bombardowania Bejrutu doprowadziły do kryzysu. Obecnie IDF ograniczył ataki poza południe Libanu, ale wojnę kontynuuje.

Reklama

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować