Reklama
  • WIADOMOŚCI

„Izrael zamieni Liban w drugą Gazę”

W skutek izraelskich ataków lotniczych, w Libanie, zginęło ponad tysiąc osób. Mosty na rzece Litani mają być wysadzane, więc kto nie zdążył uciec z południa znalazł się w pułapce. IDF szykuje inwazję lądową.

Żołnierze Cahalu przygotowują się do kolejnej operacji bojowej w Gazie
IDF/zdjęcie ilustracyjne
Autor. IDF Spokesperson's Unit, CC BY-SA 3.0, commons.wikimedia.org
Reklama

Jak alarmuje Ben Reiff na łamach „Guardiana” Izrael szykuje „model Gazy” dla południowego Libanu. Jego zdaniem izraelscy „politycy i (…) komentatorzy domagają się teraz eskalacji w Libanie – mając nadzieję na powtórzenie (…) zniszczeń, jakie Izrael dokonał w Gazie. Izraelskie naloty na Liban zabiły już w ciągu ostatnich dwóch tygodni blisko tysiąc osób, po tym jak Hezbollah wznowił swój ostrzał rakietowy w kierunku północnego Izraela w celu wsparcia Iranu. Izraelska armia wydała ogólne nakazy ewakuacji obejmujące rozległy obszar na południu kraju, wyganiając ponad milion ludzi z ich domów”.

Wśród zabitych w izraelskich bombardowaniach jest ponad setka dzieci i prawie 80 kobiet. Zabito także 40 pracowników libańskiej służby zdrowia. Osłabiony Hezbollah włączył się do wojny po stronie Iranu, co było błędem i ściągnięciem śmierci na Liban. Nieoficjalnie bliskowschodnie media raportują, że w kierownictwie Hezbollahu nie było zgody na wejście do wojny i ostrzelanie Izraela, ale irańska agentura pchnęła Hezbollah do wojny. Zakładnikiem walk między „Partią Boga”, a Siłami Obronnymi Izraela (IDF) są cywile na południu – nie tylko ludność szyicka, ale także chrześcijanie mieszkający w miastach wybrzeża. Liczba wojennych uchodźców wewnętrznych ma wynosić milion osób. Przypomnę, że migracja ludności szyickiej do innych części kraju powoduje, że przenosi się tam zaplecze Hezbollahu pogrążając w wojnie praktycznie cały Liban.

Lotnictwo IDF bombarduje cele w całym kraju. Głównie szyicką dzielnicę Bejrutu oraz wioski i miasta na południu. Co gorsze, rząd Izraela otwarcie mówi, że Liban czeka los Gazy. „Bardzo szybko Dahijah będzie przypominała Khan Junis” – mówił Bezalel Smotricz. Dahijah to szyicka dzielnica Bejrutu, a Khan Junis to zrównana z ziemią osada-obóz w Strefie Gazy. „Musimy podbić terytorium w południowym Libanie, zniszczyć tamtejsze wioski i zaanektować terytorium do państwa Izrael” – zadeklarował popierający izraelski rząd parlamentarzysta i radykał Zvi Sukkot. Izraelscy osadnicy-radykałowie chcą emigracji szyickiej ludności z południa, co spowoduje, że Hezbollah przeniesie się na sunnickie i chrześcijańskie terytoria, a tym samym da Izraelowi casus belli to aneksji kolejnych terytoriów.   

Amit Halevi, członek partii Likud, nazwał rzekę Litani „nową żółtą linią”. W zawieszeniu broni Hamas-Izrael, wspomniana „żółta linia” to nowa granica Strefy Gazy, która oddziela część enklawy pod kontrolą IDF od tej pod kontrolą Hamasu, który odzyskał tam władzę. Jeżeli faktycznie powstanie „nowa żółta linia” na Litani to południe Libanu znajdzie się pod okupacją Izraela, a Hezbollah wypchnięty za rzekę zdestabilizuje resztę kraju.

Operacja lądowa Izraela jest przygotowywana w bardzo poważny sposób. Jak informuję media mobilizacja miała objąć nawet 450 tys. rezerwistów. Jeżeli to się potwierdzi wygląda to faktycznie na plany okupacji południa. Paradoksalnie działa to na korzyść Hezbollahu, który osłabiony własną głupotą włączenia się do wojny nagle zyskuje społeczny pretekst do mobilizowania swoich zwolenników oraz może prowadzić partyzancką wojnę, w której się specjalizuje. Prorządowe media twierdzą, że plan Netanjahu to rajd IDF do Litani i ogłoszenie, że albo Hezbollah się rozbraja, albo wojska izraelskie zostają na miejscu. Rezultat tego ultimatum jest oczywisty, Hezbollah nie odda broni.

WIDEO: F-35 vs. JAK-130 | Fregata tonie | Kuwejt strąca F-15 - Defence24Week #151
Reklama