Geopolityka

Szefowa MSZ zaskoczona wypowiedzią prezydenta Turcji ws. członkostwa kraju w NATO

Fot. lilzidesigns/ Unsplash

Szefowa szwedzkiej dyplomacji Ann Linde wyraziła w piątek zaskoczenie wypowiedzią prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana, który zasugerował, że jego kraj - jako państwo członkowskie NATO - mógłby zawetować wstąpienie Szwecji i Finlandii do tej organizacji.

"Z Turcją mamy bardzo dobrą i konstruktywną relację, oni takiej opinii nam do tej pory bezpośrednio nie przedstawili" - podkreśliła Linde w rozmowie z telewizją SVT.

Dodała, że w środę rozmawiała z przedstawicielem władz tureckich, a kilka tygodni temu odbyły się dwustronne rozmowy dyplomatyczne, których tematem było ewentualne wejście Szwecji do NATO.

Linde wyraziła nadzieję, że w sobotę temat stanowiska Turcji zostanie podjęty na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw NATO w Berlinie, na które oprócz Szwecji zaproszona jest również Finlandia.

Również w piątek minister spraw zagranicznych Finlandii Pekka Haavisto zapowiedział, cytowany przez agencję AFP, że zamierza "kontynuować rozmowy" z szefem tureckiej dyplomacji Mevlutem Cavusoglu.

Słowami Erdogana zaskoczony jest również premier Norwegii Jonas Gahr Store, który wcześniej obiecywał Szwecji i Finlandii wsparcie dla szybkiego procesu akcesyjnego do NATO. "Jest to dla mnie niespodzianka. Rozmowy, które odbyły się do tej pory w NATO, wskazywały, że kraje te mają wszelkie kwalifikacje do członkostwa" - podkreślił Store w rozmowie z norweską agencją NTB.

Store spotkał się w piątek w Londynie z premierem Wielkiej Brytanii Borisem Johnsonem, a tematem ich rozmów było m.in. rozszerzenie Sojuszu.

W piątek prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan, nie podając szczegółów oświadczył, że "nie możemy pozytywnie rozpatrywać próby dołączenia do NATO przez Szwecję i Finlandię, ponieważ są one schronieniem dla wielu organizacji terrorystycznych".

Źródło:
PAP

Komentarze (5)

  1. easyrider

    Turcja, podobnie jak i Niemcy korzystają z parasola ochronnego Sojuszu ale nie chcą grać drużynowo. Same chcą rozdawać karty. W efekcie nie wzmacniają Sojuszu ale osłabiają jego spójność. Jako takie powinny być z NATO usunięte. Traktat tego nie przewiduje ale Amerykanie powinni to uczynić innymi metodami. Inną kwestią jest to, że przytoczona tu opinia Erdogana ma głęboki sens. Chcąc jednak uwzględnić takie przesłanki trzeba by wykluczyć większość krajów Sojuszu. Za daleko poszliśmy w bezrozumnym przyzwalaniu na osiedlanie się w Europie wrogich ludzi. Bezpieczeństwo jest najważniejsze.

    1. Chyżwar

      Ja się temu Erdoganowi nie dziwię za bardzo. Sprawa skończy się zapewne tak, że Szwecja przykróci co nieco niektórym u siebie i będzie po temacie. Co więcej przykrócając tym panom, Szwecja zadziała w swoim własnym interesie.

    2. hermanaryk

      Niemcy rzeczywiście korzystają z parasola ochronnego NATO, Turcja jednak najzwyczajniej JEST tym parasolem.

  2. JAGODA

    No cóż Turcy niestety mają częściową rację. W bardzo wielu dużych miastach szwedzkich są całe dzielnice opanowane przez islamskich radykałów do których wstępu nie ma policja, a co wiąże się z brakiem sprawowania władzy przez państwo szwedzkie.

    1. Merry

      ... i naprawdę uważasz, że to prawdziwa motywacja Turcji. Tak?

    2. Z lewej strony

      Kompletnie nietrafiony argument. Od kiedy to Erdoganowi przeszkadzają islamskie dzielnice? Przecież sam jest przedstawicielem islamskiej partii, która doszła do władzy na hasłach odwrotu od kemalizmu. Wyczuł interes nosem i tyle. Osobiście wątpię aby Szwedzi zmienili swoja politykę wewnętrzną i zamknęli kurdyjskie organizacje. Albo Erdogan zobaczy, że jest sam w NATO i odpuści (trochę wątpię bo jest uparty) albo po prostu uzyska jakieś korzyści (co udawało mu się szantażem już wcześniej). Tak na marginesie uważam, że Turcja jest na dzień dzisiejszy najmniej pewnym członkiem sojuszu.

    3. hermanaryk

      Z lewej strony - "Turcja jest na dzień dzisiejszy najmniej pewnym członkiem sojuszu"? Doprawdy? Jedyne państwo NATO, łącznie z USA, które potrafi się otwarcie przeciwstawić Rosji? Turcja akurat jest jednym z najpewniejszych członków sojuszu. No, chyba że myślisz o pięknych słówkach - w tym Turcja rzeczywiście nie jest dobra. A to, co teraz obserwujemy, to po prostu wymuszanie przez Turcję pozycji, która z uwagi na jej wkład w potencjał NATO najzwyczajniej jej się należy.

  3. Perun Shogun

    No coz, wychodzi prawdziwa twarz Turcji. USA musi podjac decyzje, kto jest bardziej potrzebny - i tu niestety Turcja jest znacznie wazniejsza. Oczywiscie chodzi o f-35. Przywrocenie ich Turcji w jeden dzien rozwiaze wszystkie problemy jakie Turcja ma z tymi przyszlymi czlonkami. A najlepszy tekst Erdogana - zgodzilismy sie na czlonkowstwo Grecji - wiecej tej pomylki nie popelnimy. No tak gdyby Grecja nie byla w NATO to pewnie wraz z Francja (ktora w tymczasie tez opuscila NATO) Turcja dostalaby takie baty, ze hej.

    1. bmc3i

      Atutem Turcji w NATO jest kontrola nad strategicznym Bosforem. Atutem jednak Finlandii i Szwecji jest kontrola na Zatoką Fińską i całym Bałtykiem. Wejście tych krajów do Sojuszu, całkowicie zamyka Flotę Bałtycką w worku Zatoki Fińskiej, odcina Kaliningradzką Obłaść od jakichkolwiek dostaw z Rosji oraz umożliwia zaopatrywanie Pribałtyki bezpośrednio z Finlandii. Czyni też Bałtyk Mare Nostrum Sojuszu Północnoatlantyckiego.

  4. Piotr Skarga

    Ludzie, a dlaczego się dziwicie Erdoganowi? ? Po pierwsze Erdogan WIE, że może stawiać warunki by coś ugrać! Więc korzysta! I jest na tyle samodzielny że MOŻE mieć "fochy"! I zwyczajnie chce coś ugrać dla siebie! Po drugie chyba nikt nie zaprzeczy że w Szwecji działają legalnie różne organizacje bo to wolny kraj! Przyjmowali niemal wszystkich - jak leci - więc na 100% działają tam t e ż organizacje o podejrzanym charakterze. TO przecież żadna tajemnica, a "zdziwienie" Szwecji jest po prostu dyplomacją .

  5. Tytan

    Wiecie jacy sa Turcy.