Geopolityka

Syria: wybuchy w pobliżu bazy USA w al-Tanf

Fot.: U.S. Army/Spc. Jensen Guillory
Fot.: U.S. Army/Spc. Jensen Guillory

W niedzielę do południa doszło do ataku na bazę wojskową położoną koło miasta al-Tanf, w której stacjonują wojska specjalne USA - podały syryjskie media państwowe. Jak poinformowała stacja Al-Arabija na terenie bazy "było słychać odgłosy kilku eksplozji".

Dowództwo amerykańskiego kontyngentu w Iraku nie skomentowało doniesień o domniemanym ataku w syryjskiej prowincji Homs, gdzie znajduje się baza.

Al-Tanf jest jednym z trzech oficjalnych przejść granicznych między Syrią a Irakiem i głównym punktem kontrolnym na drodze między Damaszkiem a Bagdadem. Amerykańscy żołnierze zostali tam dyslokowani w 2016 r. z zadaniem szkolenia formacji wojskowych walczących z Państwem Islamskim, które wcześniej okupowało ten obszar. Oddziały syryjskie pozostają w opozycji do rządów Baszara al-Asada.

Damaszek nigdy nie krył niezadowolenia z obecności Amerykanów w al-Tanf, ponieważ nominalnie jest to terytorium pod jurysdykcją Damaszku. Syryjsko-amerykańskie koszary znajdują się w strategicznym miejscu - przy drodze międzynarodowej, która zapewnia komunikację z południowym Libanem, gdzie stacjonują proirańskie formacje Hezbollahu, a także z Izraelem oraz z Irakiem.

Reklama
Reklama

Komentarze (5)

  1. Niuniu

    To nie amerykańska obecność tylko okupacja - nielegalna. Ta amerykańska baza wraz z terenami w promieniu 50 km i znajdującym się na tym terenie olbrzymim obozem uchodźców to tak naprawdę zaplecze zbrojnej opozycji syryjskiej szkolonej i uzbrajanej przez USA. Znaczenie bazy jako punktu blokady lądowego połączenia Syrii z Iranem jest w tej sytuacji mniejsze. Istnieje już szereg połączeń lądowych obchodzących tą blokadę. Choć niewątpliwie sa to dłuższe i gorsze drogi niż stara autostrada przez Al-Tanaf. Ataki na amerykańskie wojska w Syrii są coraz częstsze i zapewne ta tendencja się utrzyma. Amerykanie tam przeszkadzają wszystkim poza Kurdami. Choć zapewne klucz do ich obecności znajduje się w Iraku. Jeśli USA zostaną zmuszeni do opuszczenia Iraku opuszczą również Syrię.

    1. Ania

      Najmądrzejszy z całej wsi

    2. Davien

      Po pierwsze oddziały USA wyzwoliły ten teren z rąk ISIS, po drugie szkola tam oddziały do walki z terrorystami , także z tymi wspieranymi i uzbrajanymi przez Rosję, po trzecie to połaczenie Syrii i Iraku a nei Iranu wiec znowu się zbłazniłęs.

  2. i

    kradna rope?

    1. Davien

      Rosjanei? Może , ale nei z pól kurdyjskich, jak próbowali to ich tak pogoniono ze ledwo w Moskwie wyhamowali.

  3. Madar

    Czyli inaczej mówiąc. Amerykanie szkolą terrorystów, którzy mają nie dopuścić do uspokojenia sytuacji.

    1. Davien

      Nie, terrorystów szkola i wyposazaja Rosjanie, a potem USA musi ich zwalczac.

  4. Z dala od Polski.

    Nominalnie, fajna nowomowa na okupowany. Krym też jest nominalnie ukraiński.

    1. Tak

      Na krymie 80% mieszkańców to rosjanie w syrii tez ametymkanie mieszkaja ?nie porownuj okupacji z wyzwoleniem

  5. w pobliżu prawdy

    W tytule:"..w pobliżu...",w tekście:"...na terenie...".