Geopolityka

Syria, Iran i Rosja razem przeciwko Patriotom w Turcji

Prezydent Syrii Baszar al-Asad (po lewej) i speaker irańskiego Medżlesu Ali Larijani (po prawej) podczas konferencji w Damaszku - fot. AP
Prezydent Syrii Baszar al-Asad (po lewej) i speaker irańskiego Medżlesu Ali Larijani (po prawej) podczas konferencji w Damaszku - fot. AP

23 listopada br. Syria, Iran i Rosja jednym głosem skrytykowała plan rozmieszczenia w południowej Turcji, systemu przeciwlotniczego Patriot, o co Ankara zwróciła się do NATO.



Damaszek stwierdził, że taki ruch ze strony Turcji/NATO to kolejne działanie prowokacyjne. Z kolei przebywający z wizytą w stolicy Libanu (wcześniej odwiedził Damaszek), speaker irańskiego parlamentu Ali Larijani oświadczył, że byłaby to działanie kontrproduktywne, a kryzysu syryjskiego nie da się rozwiązać poprzez rozmieszczenie takiej broni.

Jego słowa potwierdził irański MSZ - (rozmieszczenie Patriotów) nie tylko nie pomoże rozwiązać sytuacji w Syrii, ale nawet ją zaostrzy i skomplikuje.

Minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow ostrzegł natomiast przed militaryzacją regionu, stwierdzając, że im więcej broni się tam gromadzi, tym większe ryzyko jej użycia. Rosyjski MSZ już wcześniej przestrzegał Turcję przed takich krokiem.

Sam premier Turcji, Recep Tayyip Erdogan zapewnił, że NATO-wski system przeciwrakietowy ma wyłącznie na celu obronę tureckiego terytorium, a nie atak na jakąkolwiek ze stron.

Anders Fogh Rasmussen, sekretarz generalny Sojuszu ze swojej strony zapewnił Moskwę, że ewentualne wysłanie do Turcji Patriotów nie ma "w żadnym razie na celu wsparcie strefy zakazu lotów, ani żadnych operacji ofensywnych, poprawi to zdolności Turcji do obrony swoich obywateli i terytorium.

(MMT)

 

Komentarze