Reklama
  • WIADOMOŚCI

Sojusznicy krytykują USA za słowa o Grenlandii

Prezydent USA w niedzielnym wywiadzie powtórzył, że Stany Zjednoczone „absolutnie potrzebują” Grenlandii. To wywołało reakcję Danii oraz części sojuszników w Europie.

Grenlandia
Grenlandia
Autor. Domena publiczna / Wikimedia Commons

Trump odniósł się w ten sposób w wywiadzie do obaw, że po realizacji gróźb wobec Wenezueli zrealizuje też swoje wielokrotne zapowiedzi przyłączenia wyspy do USA. Dziennikarz pisma zapytał go o słowa sekretarza stanu Marka Rubia, który zaznaczył w sobotę, że atak na Wenezuelę pokazuje, że „jeśli (Trump) mówi, że coś zrobi (…) to nie są to puste słowa”.

„Naprawdę nie wiem. Marco mi wczoraj bardzo pochlebiał. Wiesz, nie odnosiłem się wtedy do Grenlandii. Ale potrzebujemy Grenlandii, absolutnie. Potrzebujemy jej dla obrony - powiedział Trump, dodając, że wyspa jest „otoczona przez chińskie i rosyjskie statki”.

Obawy o przyszłość Grenlandii podsyciła w sobotę Katie Miller, żona kluczowego doradcy Trumpa Stephena Millera. Była urzędniczka zespołu DOGE Elona Muska zamieściła na portalu mapę Grenlandii pokolorowaną w barwy amerykańskiej flagi z dopiskiem „wkrótce”.

Reklama

Sojusznicy krytykują USA

Zarówno słowa Donalda Trumpa jak i osób związanych z jego administracją spotkały się ze słowami krytyki - „Przypomnienie dotyczące Stanów Zjednoczonych i Królestwa Danii: jesteśmy bliskimi sojusznikami i powinniśmy kontynuować współpracę w tym charakterze” - napisał na X Moeller Soerensen, ambasador Danii w USA.

„Muszę to powiedzieć bardzo bezpośrednio Stanom Zjednoczonym: Absolutnie nie ma sensu mówić o potrzebie przejęcia Grenlandii przez USA (…). Królestwo Danii - a tym samym Grenlandia - jest częścią NATO i tym samym jest objęte gwarancją bezpieczeństwa sojuszu. Mamy już dziś porozumienie obronne między Królestwem a USA, które daje USA szeroki dostęp do Grenlandii. I znacząco zainwestowaliśmy ze strony Królestwa w bezpieczeństwo Arktyki” - wyjaśniła w swoim oświadczeniu premier Danii Mette Frederiksen.

Dodała, że USA nie mają prawa zajmować żadnego z trzech krajów tworzących Wspólnotowe Królestwo: Danii, Grenlandii oraz Wysp Owczych.

Głos w tej sprawie zabrali również inni politycy. Za pośrednictwem X prezydent Finlandii stwierdził, że jednoznacznie stoi po stronie duńskich sojuszników.

Swoje stanowisko wyraził także rzecznik MSZ Francji Pascal Confavreu. Powiedział, że Francja jest solidarna z Danią w sprawie Grenlandii i że granice nie mogą zostać zmienione siłą. Przypomniał, że Dania jest państwem członkowskim NATO i że na mocy dwustronnej umowy w sferze bezpieczeństwa Amerykanie mają już dość szeroki dostęp do Grenlandii.

Oświadczenia wydali też przedstawiciele państw bałtyckich. „Grenlandia jest integralną częścią Królestwa Danii, które jest państwem demokratycznym i wiarygodnym sojusznikiem w NATO” - napisał szef litewskiej dyplomacji Kestutis Budrys; „Sojusznicy są zobowiązani do utrzymywania pokoju i wzajemnego bezpieczeństwa (…) poszanowanie integralności terytorialnej i suwerenności jest kluczowym czynnikiem globalnej stabilności, a wszelkie spory muszą być rozwiązywane w drodze dialogu” - stwierdziła szefowa łotewskiego MSZ Baiba Braże, a minister spraw zagranicznych Estonii Margus Tsahkna dodał, że „Grenlandia jest integralną częścią Królestwa Danii, dlatego żadne decyzje dotyczące Grenlandii nie mogą zostać podjęte bez udziału Grenlandii i Danii”.

Reklama
PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142
Reklama