- WIADOMOŚCI
Rosja rozważa wprowadzenie stanu wojennego po wyborach do Dumy
Rosyjskie władze analizują możliwość oficjalnego wprowadzenia stanu wojennego lub częściowych jego elementów po wyborach do Dumy Państwowej zaplanowanych na wrzesień – informuje rosyjski portal Wiorstka, powołując się na źródła w administracji federalnej, władzach regionalnych oraz kierownictwie jednej z frakcji parlamentarnych.
Według rozmówców portalu decyzja w tej sprawie mogłaby zostać podjęta poprzez dekret prezydencki Władimira Putina. Rosyjskie przepisy przewidują, że dokument wprowadzający stan wojenny musi określać dokładny moment jego rozpoczęcia, a jego zakończenie również wymagałoby osobnego dekretu głowy państwa. Co istotne, rosyjskie prawo nie przewiduje maksymalnego okresu obowiązywania takiego rozwiązania.
Jak twierdzą dwa źródła związane z konsultingiem politycznym współpracujące z Kremlem, pomysł wprowadzenia stanu wojennego ma popierać część rosyjskiego aparatu bezpieczeństwa. Zwolennicy takiego rozwiązania argumentują, że Rosja powinna przejść do pełniejszej mobilizacji zasobów państwa w celu prowadzenia wojny przeciwko Ukrainie.
Według jednego z informatorów impulsem do podjęcia takiej decyzji mogłyby być poważne problemy rosyjskiej armii na froncie, w tym znaczące straty terytorialne albo trudności z uzupełnianiem liczebności sił inwazyjnych. Źródło z kierownictwa jednej z frakcji Dumy Państwowej miało stwierdzić, że „sytuacja w kraju staje się coraz poważniejsza”, a utrzymanie jej pod kontrolą może wymagać „nadzwyczajnych środków”.
Jednocześnie rozmówca zaznaczył, że Putin może ostatecznie zrezygnować z takiego kroku. Wprowadzenie stanu wojennego mogłoby bowiem oznaczać odejście od obecnej strategii Kremla, która zakłada ograniczanie wpływu wojny na codzienne życie większości rosyjskiego społeczeństwa.
Kolejne przygotowania do mobilizacji?
Dyskusje o możliwym stanie wojennym pojawiają się w czasie, gdy Rosja podejmuje kolejne działania zwiększające kontrolę państwa nad systemem wojskowym. Władimir Putin zatwierdził niedawno przepisy umożliwiające Ministerstwu Obrony oraz Rosgwardii dostęp do państwowych rejestrów cywilnych w celu prowadzenia ewidencji wojskowej oraz aktualizacji danych poborowych. Oficjalnie rozwiązanie ma ułatwić obsługę żołnierzy oraz ich rodzin, jednak według części analityków może ono również stanowić element przygotowań do kolejnych działań mobilizacyjnych.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski twierdził wcześniej, że Kreml planuje jesienią kolejną falę mobilizacji, ponieważ rosyjskie siły zbrojne mają coraz większe trudności z pozyskiwaniem nowych żołnierzy wyłącznie poprzez ochotniczy nabór. Dodatkowo Putin podpisał dekret zwiększający etatową liczebność rosyjskich sił zbrojnych o 25 tys. stanowisk. Nowe miejsca mają zostać przeznaczone między innymi dla wojskowych jednostek budowlanych.
Ewentualne wprowadzenie stanu wojennego byłoby jednym z najbardziej radykalnych kroków podjętych przez rosyjskie władze od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Dotychczas Kreml unikał formalnego przejścia na wojenny tryb funkcjonowania państwa na większości terytorium Rosji, starając się przedstawiać konflikt jako ograniczoną „operację specjalną”. Nawet ogłoszona we wrześniu 2022 roku częściowa mobilizacja została przeprowadzona bez formalnego wprowadzenia stanu wojennego.
Według źródeł cytowanych przez Wiorstkę obecne rozmowy pokazują jednak, że część rosyjskich elit uważa, iż dotychczasowy model prowadzenia wojny może być niewystarczający wobec rosnących potrzeb armii. Ewentualna decyzja Putina będzie zależeć między innymi od sytuacji na froncie oraz zdolności Kremla do dalszego uzupełniania strat rosyjskich wojsk.

