Geopolityka

Prezydent Duda przeciwko polityce ustępstw wobec Rosji

Fot. Kancelaria Prezydenta/Twitter

Jestem absolutnym przeciwnikiem jakiejkolwiek polityki ustępstw wobec Rosji; to Rosja powinna wycofać się z działań, które podejmowała na przestrzeni ostatnich lat -- oświadczył prezydent Andrzej Duda po odbywającym się na Ukrainie szczycie Trójkąta Lubelskiego.

Prezydenci Polski, Litwy i Ukrainy - Andrzej Duda, Gitanas Nauseda i Wołodymyr Zełenski - spotkali się w poniedziałek w miejscowości Huta na zachodzie Ukrainy, by rozmawiać o sytuacji bezpieczeństwa w regionie. Podczas szczytu podpisali wspólną deklarację prezydentów państw Trójkąta Lubelskiego, w której m.in. podsumowują 30 lat stosunków między państwami i wzywają społeczność międzynarodową do zdecydowanej postawy wobec Rosji.

Na wspólnej konferencji prasowej prezydent Duda wskazywał, że w regionie mamy do czynienia z dwoma kryzysami. Pierwszy z nich, na granicy z Białorusią, został wywołany przez reżim białoruski i jest wspierany przez Moskwę. „Atak był odpierany przez naszych funkcjonariuszy, zarówno Straży Granicznej, jak i Policji, wspierany dodatkowo przez siły wojskowe. Ten atak w swojej kulminacyjnej fazie został odparty, natomiast problem nie zniknął, on nadal istnieje" - mówił prezydent, zwracając uwagę, że po stronie białoruskiej wciąż przebywa grupa ponad tysiąca migrantów, sterowanych przez reżim.

Czytaj też

Drugi problem -- wskazywał Duda -- to intensyfikacja rosyjskiej obecności militarnej w pobliżu granicy rosyjsko-ukraińskiej, a także na terenie Białorusi, przy granicy z Polską. „Te wszystkie zjawiska niepokoją nas ogromnie, a także wszystkich naszych sojuszników z NATO" -- oświadczył prezydent.

„Nasze stanowisko w tej kwestii, jako prezydentów Trójkąta Lubelskiego, jest jasne: bezpieczeństwo Ukrainy jest kwestią fundamentalną. Nie tylko nie wolno pozwolić na to, aby jakikolwiek skuteczny atak mógł zostać na Ukrainę przeprowadzony, ale przede wszystkim trzeba czynić wszystko, aby takiemu atakowi zapobiec" -- powiedział Duda.

„Jestem absolutnym przeciwnikiem jakiejkolwiek polityki ustępstw wobec Rosji. W moim przekonaniu to Rosja powinna wycofać się z działań, które podejmowała na przestrzeni ostatnich lat" -- oświadczył prezydent.

Przypominał, że w 2008 r. Rosja zaatakowała Gruzję, a w 2014 r. -- Ukrainę i wciąż okupuje część gruzińskich i ukraińskich ziem. „Jeżeli mówimy, kto powinien cofnąć się o krok to ja nie mam wątpliwości, że tym, kto powinien cofnąć się o krok jest Rosja, która na przestrzeni ostatnich lat dokonuje kolejnych aktów agresji, prowadzi na powrót politykę imperialną, z którą nikt, kto rozumie istotę tej polityki, a zwłaszcza znajdował się czy to pod okupacją rosyjską przez dziesięciolecia, czy w radzieckiej strefie wpływów, nigdy się nie pogodzi" -- powiedział Duda.

Czytaj też

Prezydent Zełenski mówił o trwającym na granicy między Białorusią a UE kryzysie migracyjnym. „Myślimy dokładnie tak samo, jeżeli chodzi o analizę tej sytuacji, chcemy zapobiec podobnym scenariuszom na Ukrainie, wzmacniamy naszą granicę, aby zapobiec takim sytuacjom" - powiedział prezydent Ukrainy.

Podkreślił, że ważne jest koordynowanie wspólnych wysiłków Ukrainy, Polski i Litwy oraz dzielenie się doświadczeniami. "Kolejnym elementem tej wojny hybrydowej jest eskalacja na tymczasowo okupowanych terytoriach i na granicy z Ukrainą (...). W tych trudnych warunkach bardzo ważna jest solidarność i wsparcie, one się ogromnie liczą, dlatego cenimy wsparcie okazywane nam przez Polskę i Litwę" - zaznaczył Zełenski.

Potwierdził aspiracje NATO-wskie i unijne Ukrainy.

"Naszym wspólnym zadaniem jest powstrzymanie zagrożenia rosyjskiego i ochrona Europy przed agresywną polityka rosyjską. Ukraina, Polska i Litwa są w awangardzie tego oporu, jak żaden inny kraj rozumiemy palącą potrzebę konsolidacji naszych wspólnych wysiłków, rozumiemy jak ważne to jest teraz, aby mówić jednym głosem" - powiedział ukraiński prezydent.

Zełenski oświadczył, że "Ukraina nie powinna być tylko cichym obserwatorem, ale aktywnym działaczem" zarówno w Europie jak i na świecie.

Również prezydent Nauseda relacjonował, że rozmowy dotyczyły m.in. nielegalnej migracji, cyberataków, a także dezinformacji. "Poprzez współpracę jesteśmy w stanie walczyć ze wszystkimi tymi wyzwaniami" - powiedział prezydent Litwy.

"Dzisiaj nasze kraje stają przed wyzwaniami dotyczącymi bezpieczeństwa, ponieważ Litwa i Polska odczuwają ataki hybrydowe, sterowane przez reżim białoruski. Na granicach z Ukrainą widzimy koncentrację rosyjskich sił zbrojnych. W związku z tym, nasze kraje wyrażają jedność. Jestem niezmiernie wdzięczny przywódcom Polski i Ukrainy za pomoc w rozwiązaniu problemu migracyjnego. Litwa ze swojej strony jest również zawsze gotowa wyciągnąć pomocną dłoń do Polski i Ukrainy" - mówił Nauseda.

Czytaj też

Dodał, że podczas poniedziałkowego spotkania podkreślił w sposób bardzo wyraźny to, że "nie mówimy o naszych zagrożeniach, czy waszych zagrożeniach". "To nie jest nasze bezpieczeństwo i wasze bezpieczeństwo, ponieważ bezpieczeństwo, a także zagrożenia są wspólne" - powiedział prezydent Litwy.

„Widzimy, że Rosja stara się wywierać presję na Ukrainę i wywołuje zagrożenie dla bliskich relacji Ukrainy z UE i NATO. Nikt nie ma prawa dokonywać wyborów za niezależne państwa, dlatego dzisiaj wysyłamy bardzo jasne przesłanie: konsekwencje dla Rosji będą bardzo twarde. Nie możemy akceptować prób budowania nowych linii podziału w Europie w XXI wieku" -- oświadczył Nauseda.

Zapewnił też o wsparciu Litwy dla euroatlantyckich inspiracji Ukrainy. „Litwa konsekwentnie wspiera suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy" -- dodał.

Trójkąt Lubelski jest formatem współpracy trójstronnej między Polską, Litwą i Ukrainą. Powołany został w 2020 r., a jego celem jest pogłębianie współpracy politycznej, ekonomicznej i społecznej tych państw oraz wspieranie euroatlantyckich dążeń Ukrainy.

Źródło:
PAP

Komentarze (1)

  1. Buczacza

    Dosyć rzadko zgadzam się z Prezydentem RP. Aczkolwiek w tym temacie 100%.