Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • ANALIZA

Polska w erze Trumpa. „Powinniśmy systematycznie wpływać na Waszyngton”

„Obecna administracja w Białym Domu cechuje się wyjątkowym nasileniem walk między ścierającymi się grupami interesów. Te tarcia uderzają w sojuszników – czego jaskrawym przykładem był chaos informacyjny wokół zawieszenia amerykańskiej brygady rotacyjnej w Polsce” – powiedział były ambasador USA w Polsce, Daniel Fried podczas I Forum Kultury Strategicznej.

Debata o nowym porządku geopolitycznym, Warszawa 16 czerwca 2026 r.
Debata o nowym porządku geopolitycznym, Warszawa 16 czerwca 2026 r.
Autor. Szymon Rybak/X

Jaką wizję strategiczną posiada i realizuje administracja Donalda Trumpa? O czym świadczą rozbieżności między zapisami w oficjalnych dokumentach a praktycznymi działaniami Białego Domu? Jaką rolę w polityce międzynarodowej ma dziś do odegrania Polska?

We wtorek 16 czerwca w Pałacu Prezydenckim odbyło się I Forum Kultury Strategicznej „Następne 100 lat”. Pierwszy panel dyskusyjny poświęcony był kształtowaniu nowego ładu geopolitycznego. W debacie wzięli udział: dr Velina Tchakarova (FACE), dr Sławomir Dębski (College of Europe), prof. Andrew Michta (University of Florida, Scowcroft Center), Daniel Fried (Atlantic Council) oraz Marek Stefan (moderujący rozmowę, „Układ Sił”).

Reklama

Jaką wizję strategiczną mają współczesne USA?

Jednym z głównych pytań postawionych na początku dyskusji było to, czy za działaniami administracji Donalda Trumpa stoi jasna wizja strategiczna. Zdaniem dr Veliny Tchakarovej głównym celem Białego Domu jest dziś jak najlepsze pozycjonowanie USA do „długoterminowej, wielowymiarowej rywalizacji systemowej z Chinami”. Jak zauważyła geopolityk, obecnej administracji w pierwszej kolejności zależało na pozbyciu się elementów utrudniających prowadzenie polityki na Indo-Pacyfiku. Stąd też niedawne działania związane z Kanałem Panamskim, Wenezuelą czy Iranem. Innym – równie istotnym celem podporządkowanym rywalizacji z Pekinem – ma być zamknięcie rozdziałów polityki związanej z Ukrainą oraz Bliskim Wschodem.

Z kolei Daniel Fried, były ambasador USA w Polsce, stwierdził, że w działaniach administracji Trumpa można dostrzec elementy niemal każdej amerykańskiej szkoły strategicznej. Widoczna jest tam zarówno doktryna Monroe’a, jak i podejście „Azja przede wszystkim”. Jest też miejsce na transakcjonizm, neoizolacjonizm czy obojętność wobec bezpieczeństwa Europy.

„Obok negatywnych trendów współistnieją jednak dobre elementy odwołujące się do spojrzenia reaganowskiego. Jest ono prawicową wersją syntezy myśli Woodrowa Wilsona i Johna F. Kennedy’ego, czyli strategią wolnego świata” – zauważył ekspert, który mówił również o wewnętrznych tarciach w administracji mających wpływ na politykę zagraniczną Stanów Zjednoczonych.

„Obecna administracja cechuje się wyjątkowym nasileniem walk między ścierającymi się grupami interesów. Te tarcia uderzają w sojuszników – czego jaskrawym przykładem był chaos informacyjny wokół zawieszenia amerykańskiej brygady rotacyjnej w Polsce” – dodał.

Relacje transatlantyckie

W panelu rozmawiano również o relacjach transatlantyckich. Zdaniem prof. Andrew Michty jednym z głównych problemów w relacjach USA-Europa jest głęboki podział polityczny Starego Kontynentu i systemowe, wieloletnie rozbrajanie.

„Sytuacja, w której Europa żyła przez ostatnie 30 lat, jest nie do utrzymania. Nie można oczekiwać, że jeden aktor (USA) będzie stale dźwigał lwią część ciężaru całego sojuszu. Europa musi pilnie zbudować własne zdolności konwencjonalne, odbudować przemysł produkcyjny i bazę obronną. Dopiero wtedy można wyjść do USA z konkretnymi, partnerskimi propozycjami” – mówił, dodając, że w Europie można dostrzec też mocno zregionalizowaną optykę bezpieczeństwa.

Jak zauważył, zupełnie inaczej na zagrożenie rosyjskie patrzą kraje takie jak Estonia, Finlandia, Szwecja, Norwegia czy Polska, a inaczej Niemcy i Francja. W związku z tym – zdaniem prof. Michty – NATO potrzebuje dziś pilnie przedefiniować swoje wewnętrzne mechanizmy i konstruktywnie wykorzystać wspomniane zróżnicowane percepcje zagrożeń do utrzymania stabilności relacji transatlantyckich.

Rola Polski

Zarówno prof. Michta, jak i dr Dębski mówili też na temat geopolitycznej sytuacji Polski i jej roli we współczesnej architekturze bezpieczeństwa. Obaj eksperci zgodnie twierdzili, że Polska ma żywotną relację z USA i jej władze muszą znaleźć skuteczny sposób na dotarcie do prezydenta Trumpa i jego doradców. Celem powinno być „precyzyjne zrozumienie zbieżności interesów i zaoferowanie USA konkretnych rozwiązań obronnych, które realnie obniżą koszty ponoszone przez Waszyngton”. Ponadto – jak powiedział dr Dębski – w polskich elitach musi istnieć świadomość, że umiejętne zarządzanie relacjami transatlantyckimi i pozycja w NATO stanowią fundament naszego bezpieczeństwa oraz multiplikator naszej siły.

Omawiano także zmiany, które zaszły w Polsce przez ostatnie trzy dekady. Stwierdzono, że w kontekście polityki międzynarodowej ostatnie lata były dla nas drogą do uzyskania dużo większej podmiotowości. „30 lat temu Polska była biednym krajem, skrajnie zależnym od amerykańskiej wizji świata. Kiedy po zimnej wojnie USA zdecydowały się pozostać zaangażowane w Europie, staraliśmy się w tym aktywnie partycypować. Uwierzyliśmy w wizję Europy niepodzielonej i żyjącej w pokoju – aspirowaliśmy do sojuszy, podpisaliśmy traktaty o przyjaźni ze wszystkimi sąsiadami i byliśmy konstruktywnym graczem mimo skromnych zasobów. (…) Dziś jesteśmy w zupełnie innym miejscu. Jesteśmy silniejsi, skokowo zwiększamy zdolności militarne i stanowimy absolutnie kluczowy hub logistyczny dla napadniętej Ukrainy” – powiedział były szef Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

„Nie możemy być dłużej jedynie obiektem polityki międzynarodowej – musimy stać się jej podmiotem. Powinniśmy systematycznie wpływać na Waszyngton poprzez stałą obecność polityczną i instytucjonalną, współkształtując to, jak Stany Zjednoczone definiują swoją rolę w NATO. Dziś mamy już ku temu odpowiednie zasoby i instrumenty polityczne, a tam, gdzie ich jeszcze brakuje, musimy je konsekwentnie budować” – podsumował.

Reklama
WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!
YouTube cover video
Reklama