Geopolityka

Korea: biuro łącznikowe na granicy wysadzone w powietrze

Fot. Driedprawns/CC BY 2.5
Fot. Driedprawns/CC BY 2.5

Korea Płn. wysadziła we wtorek w powietrze biuro łącznikowe z Koreą Płd. w przygranicznym mieście Kaesong – potwierdziło południowokoreańskie ministerstwo ds. zjednoczenia. Agencja Yonhap ocenia to jako poważną eskalację napięć pomiędzy obu krajami.

W ostatnich tygodniach reżim w Pjongjangu niemal codziennie groził ukaraniem władz w Seulu za dopuszczanie do przesyłania przez granicę propagandowych ulotek, krytycznych wobec komunistycznych władz Korei Płn.

Korea Płn. wysadziła biuro w powietrze o godz. 14.49 czasu miejscowego (godz. 7.49 w Polsce) – poinformował resort ds. zjednoczenia w Seulu. Źródła wojskowe Yonhapu słyszały odgłos wybuchu i widziały dym unoszący się nad nieczynnym obecnie wspólnym kompleksem przemysłowym w Kaesong.

Dowództwo północnokoreańskiej armii oświadczyło też, że wyśle żołnierzy „do stref, które zostały zdemilitaryzowane zgodnie z porozumieniem Północy i Południa, by zmienić linię frontu w twierdzę i dodatkowo podwyższyć czujność wojskową wobec Południa”.

Nie napisano konkretnie, gdzie północnokoreańskie wojsko ma zostać wysłane, ale zdaniem urzędników i ekspertów cytowanych przez agencję Yonhap najbardziej prawdopodobne są okolice przygranicznego miasta Kaesong lub rejon turystyczny Gór Diamentowych (Kumgang).

„Traktujemy tę sytuację poważnie. Co do północnokoreańskich posunięć wojskowych, Korea Płd. i USA ściśle je monitorują i wykrywają, pozostając w bliskiej koordynacji” - powiedziała dziennikarzom rzeczniczka ministerstwa obrony Korei Płd. Czoi Hiun Su. Dodała, że południowokoreańskie wojsko jest gotowe na „każde okoliczności”.

Kim Jo Dzong, siostra północnokoreańskiego przywódcy Kim Dzong Una, ogłosiła w sobotę, że niedługo nastąpi „tragiczna scena całkowitego upadku bezużytecznego biura łącznikowego pomiędzy Północą a Południem”.

Biuro łącznikowe uruchomiono we wrześniu 2018 roku, by ułatwić komunikację i współpracę pomiędzy dwoma zwaśnionymi państwami koreańskimi. Po szczycie z udziałem Kim Dzong Una i prezydenta Korei Płd. Mun Dze Ina panował nastrój pojednania.

Od tamtego czasu dwustronne stosunki znów się jednak ochłodziły, między innymi w związku z impasem w negocjacjach Pjongjangu z Waszyngtonem w sprawie denuklearyzacji Korei Płn. i ewentualnego zniesienia międzynarodowych sankcji, nałożonych na nią za jej zbrojenia jądrowe i rakietowe.

Działalność biura zawieszono w styczniu w związku z pandemią koronawirusa. W ubiegłym tygodniu Korea Płn. określiła Koreę Płd. jako wroga i zapowiedziała zerwanie wszelkiej komunikacji z powodu propagandowych ulotek, przesyłanych przez granicę przy pomocy balonów przez zbiegłych na Południe Koreańczyków z Północy.

Źródło:
PAP

Komentarze (4)

  1. dd

    Następny efekt zaagnażowania się USA i postawienia strony przeciwnej pod ścianą w stylu "oddajcie atom to zagwarantujemy wam pokój". Lepszy pozorowany nawet ale dialog niż jego brak. I jeszcze raz zapytam forumowych znawców aby podali choć jeden dowód na to że sankcje USA nałożone na Iran są skuteczniejsze od porozumienia z Iranem. Czy po nałożeniu sankcji program atomowy Iranu został wstrzymany a w rozwoju irańskich technologii rakietowych nastąpił zastój ? Polityka wypowiadania wojen na wszystkich możliwych frontach by potem ogłaszać rozejmy nie buduje poczucia potęgi supermocarstwa

    1. easyrider

      Program Iranu powinien zostać zatrzymany atakiem nuklearnym i jasnym komunikatem: my mamy atom i nikomu nie pozwolimy go zbudować, decyzja ostateczna, nie wymaga uzasadnienia. Bez tej całej hipokryzji.

    2. moze

      Akat atomowy na Izrael i jasny komunikat

    3. Infernoav

      Izrael ma broń nuklearna i może oddać.

  2. Kot Alik

    Ryż im się skończył i są troszkę podminowani

  3. Kopara

    Po zamordowaniu swoich tłumaczy ze spotkania z Trumpem TERAZ kolej na budynek z dykty Pokazuje NIEMOC

  4. Chinek Malinek

    Kim w szpitalu a myszy grasuja Hahahaha